Protokóły Sesji Rady Miasta IV Kadencji

X sesja Rady Miasta z dnia 1 lipca 2003 roku

X sesja Rady Miasta z dnia 1 lipca 2003 roku

Protokół X sesji Rady Miasta Podkowa Leśna
z dnia 1 lipca 2003 r. (godz. 18.00 – 22.00),
która odbyła się w sali kinowej Miejskiego Ośrodka Kultury
w Podkowie Leśnej przy ul. Świerkowa 1

I. Otwarcie sesji i przyjęcie porządku obrad
Przewodn. RM A. Szymański powitał radnych i zebranych mieszkańców (stwierdził prawomocność obrad – 11/14 radnych – lista obecności – zał. nr 1). Następnie powitał panią Halinę Wolską – zastępcę burmistrza, której życzył sukcesów i zadowolenia z pracy
w Podkowie Leśnej. Drugą sprawą było ograniczenie – wzorem poprzedniej sesji długości wypowiedzi do 5 minut. Trzecią informacją były wyniki ponownych wyborów w 8 okręgu – znaczącą ilością głosów zwyciężyła p. Maria Wolska. Stwierdził, że ten wynik ten jest wyrazem poparcia i akceptacji dla działań radnych ze strony mieszkańców pomimo podejmowania przez Radę niepopularnych decyzji np. o wzroście stawek podatku od nieruchomości. Pogratulował p. M. Wolskiej, która niedługo zostanie zaprzysiężona.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli poinformował, że radny Michał Czaykowski ukończył studia i od kilku dni jest magistrem prawa.
Przewodn. RM A. Szymański Przedstawił porządek obrad z poprawką – rezygnacja
z przyjęcia protokółu z poprzedniej sesji:
Poddał pod głosowanie następujący program sesji:
I. Otwarcie sesji i przyjęcie porządku obrad.
II. Podjęcie uchwał w sprawach:
1. zmian w budżecie miasta,
2. zaciągnięcia kredytu w Banku Ochrony Środowiska w Warszawie na budowę VII etapu sieci wodociągowej w mieście Podkowa Leśna,
3. w sprawie zaciągnięcia kredytu w Banku Ochrony Środowiska
w Warszawie na budowę VII etapu sieci kanalizacyjnej w mieście Podkowa Leśna,
4. w sprawie zasad ustalania wysokości opłat za korzystanie z Przedszkola Miejskiego w Podkowie Leśnej,
5. założeń, zasad i trybu opracowania Wieloletniej Strategii Rozwoju Miasta Podkowa Leśna,
6. w sprawie założeń, zasad i trybu opracowania Wieloletniego Programu Inwestycyjnego Miasta Podkowa Leśna,
7. w sprawie powołania Komisji Inwentaryzacyjnej.
III. Interpelacje i zapytania radnych.
IV. Wolne wnioski.
V. Zamknięcie sesji.
Radni przyjęli porządek obrad w głosowaniu:
za – 11 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 0 głosów
II. Przyjęcie uchwał w sprawach:
1. zmian w budżecie miasta – uchwała nr 32/X/2003 – zał. Nr 2
Skarbnik gminy M. Ostrowska przedstawiła propozycje zmian w budżecie – zgodnie
z uzasadnieniem będącym załącznikiem do uchwały.
Burmistrz A. Kościelny uzupełniając stwierdził, że na zaciągnięcie kredytu z BOŚ uzyskał wstępną akceptację RM przy uchwalania budżetu. Dodał, że kredyt ten zagwarantuje wykonanie inwestycji zgodnie z przyjętym harmonogramem. Dwie pozycje – modernizacja
ul. 1 Maja i kwestia uregulowania należności dla firmy „Brwikom” są zaszłościami
z poprzednich lat.
Przewodn. Komisji Budżetu W. Skowron poinformował, że kontrowersje w komisji wzbudziła tylko kwota 13.000 zł na realizację porozumienia z policją – pozostałe pozycje komisja zaakceptowała. Zaniepokojenie wzbudziło nieprecyzyjne sformułowanie projektu porozumienia z policją – ostatecznie komisja poparła tę zmianę jednocześnie apelując do burmistrza o doprecyzowanie tekstu porozumienia – ukonkretnienie zobowiązania policji do poprawy bezpieczeństwa (wynik głosowania w komisji: za – 2 głosy, przeciw – 1 głos, wstrzymało się – 2 głosy).
Burmistrz A. Kościelny odpowiedział, że to Rada zobligowała go do przekazania środków finansowych z przeznaczeniem na zakup samochodu dla policji, a problem odwlekał się ze względu na zmiany ustawowe, które zinterpretowali prawnicy Komendy Głównej Policji
i Regionalnej Izby Obrachunkowej. Dodał, że nie widzi możliwości skonkretyzowania tego zapisu np. zobowiązującego policję np. do zwiększenia liczby patroli. Dodał, że rozumie obawy, iż samochód może zostanie wypożyczony przez policję powiatową i zostanie zabrany
z P.L. Zauważył jednak, że nic nie zastąpi dobrej woli współpracy.
Komendant komisariatu policji E. Wisławska wyraziła gorącą wolę współpracy
z samorządem. Dodała, że osobiście jest zainteresowana jak najlepszą oceną pracy policji, będzie dążyła do jak najlepszych wyników pracy. Ilość patroli wynika z przepisów – w tej chwili brakuje 2 etatowych policjantów, a gdy etaty te zostaną zapełnione – sytuacja poprawi się. W sprawie radiowozu – wyraziła zrozumienie, że jest to wielkie obciążenie finansowe dla samorządu, ale istnieje realne zagrożenie, że będą trudności z utrzymaniem dotychczasowego poziomu bezpieczeństwa. Tabor i łączność jest bardzo ważnym czynnikiem zapewnienia bezpieczeństwa.
Radny W. Skowron stwierdził, że nie chodziło mu o zapisanie w porozumieniu zapewnienia
o większej wykrywalności przestępstw, ale chodziło o doprecyzowanie np. konsultacje
z przedstawicielem władzy samorządowej godzin pracy patrolu, miejsc patrolowania,
na których Radzie szczególnie zależy. Zaapelował o takie doprecyzowanie porozumienia, które zapewni osiągnięcie celu, czyli poprawę warunków porządku i bezpieczeństwa.
Burmistrz A. Kościelny odpowiedział, że samorząd nie ma możliwości egzekwowania tego rodzaju zapisów porozumienia. Dodał, że i tak w razie rozkazu odgórnego policji, nie uda się radiowozu zatrzymać w P.L.
Przewodn. RM A. Szymański dodał, że wierzy w dalszą dobrą współpracę samorządu
z policją.
Radny A. Leszczyński zapytał o powody wysokich odsetek za nie płacone terminowo zobowiązania.
Skarbnik M. Ostrowska wyjaśniła, że powodem tej sytuacji jest szczególnie ciężki rok budżetowy – środki nie spływają terminowo, co powoduje opóźnienia.
Burmistrz A. Kościelny poinformował, że z Min. Fin. wpłynęło blisko 1 mln. zł. mniej niż planowano , co stanowi około 10% całorocznego budżetu.
Przewodn. RM A. Szymański zapytał przewodn. W. Skowrona, czy KBFiI przyjmuje kwoty zaproponowane w projekcie uchwały po przedstawionych wyjaśnieniach.
Przewodn. W. Skowron odpowiedział twierdząco.
Przewodn. RM A. Szymański odczytał projekt uchwały nr 32/X/2003 i poddał go pod głosow3anie: za – 10 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 1 głos.
Uchwałę podjęto większością głosów.

2. podjęcie uchwały w/s zaciągnięcia kredytu z BOŚ – uchwała nr 33/X/2003 – zał. Nr 3
Burmistrz A. Kościelny przypomniał, że w br. zaciągnięto już kredyt w wysokości 500.000 zł, a ten ma być kontynuacja zapewniającą wykonanie prac wod-kan w 2003 r.
Przewodn. KBFiI W. Skowron w imieniu komisji zaproponował wykreślenie § 2 uchwały dotyczącego wskazania środków z jakich będzie spłacany kredyt.
Skarbnik M. Ostrowska odpowiedziała, że każdy bank wymaga zabezpieczenia środków.
Radca prawny M. Łobzowska dodała, że ustawa o finansach publicznych wymaga wskazania źródeł pokrycia deficytu budżetowego – z czego będzie kredyt spłacany.
Przewodn. RM A. Szymański: Co się stanie, jeżeli Min. Fin. nie przekaże tych środków?
Burmistrz A. Kościelny stwierdził, że jest to najpoważniejsza pozycja dochodów budżetowych i najbardziej racjonalne wskazanie.
Radny J. Grużewski zakomunikował, że Komisja Rozwoju Infrastruktury pozytywnie zaopiniowała projekty obu uchwał.
Radny A. Leszczyński zapytał, czy można wskazać konkretnie ulice, które będą objęte inwestycją ze środków z kredytów?
Burmistrz A. Koscielny odpowiedział, że wywieszony jest harmonogram prac inwestycyjnych na br.
Przewodn. RM A. Szymański zasięgnął porady radcy prawnego, co zrobić w sytuacji, kiedy został zgłoszony wniosek o wykreślenie § 2 z uchwały?
Radny A. Daszewski zaproponował, by po słowach „od osób fizycznych” wymienić wszystkie rodzaje podatków stanowiące wpływy do budżetu, ustawowo określone. Dodał, że spłaty z konkretnych dochodów wymagałyby dodatkowej księgowości.
Przewodn. KBFiI W. Skowron wyjaśnił, że intencją komisji nie było znaczenie konkretnych złotówek, ale wskazanie że spłaty są dokonywane z budżetu gminy, ale z konkretnych przychodów. Dodał, że wniosek był autorstwa KBFiI, więc nie czuje się władny go wycofać. Przekonały go wyjaśnienia radcy prawnego i skarbnika i będzie głosował za pozostawieniem zapisu.
Radny A. Daszewski zauważył, że Rada zgadza się na dysponowanie rachunkiem urzędu.
Radny A. Daszewski: Jest obojętne, bo i tak wyrażamy zgodę na dysponowanie naszym rachunkiem bankowym w przypadku nie płacenia rat.
Przewodn. RM A. Szymański zgodził się, że jest trudno sformułować właściwy zapis.
Skarbnik M. Ostrowska stwierdziła, że pozostawienie zapisu umożliwi wystąpienie
o rozłożenie na większą ilość rat, jeżeli nie będzie wpływów z budżetu państwa.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli wskazał, na konkretny przykład skutków opieszałości wewnętrznej (z dn. 04.03.br). w postaci odsetek od zapłaty należności zasądzonej wyrokiem sądowym
Radca prawny M. Łobzowska oświadczyła, że wpływy z udziałów w dochodach od osób fizycznych są największym dochodem gminy. To co, zaproponował Radny Daszewski – wskazanie konkretnych wpływów, także będzie zgodne z prawem.
Przewodn. RM A. Szymański sformułował nową wersję brzmienia § 2 : „Spłaty będą następować z wpływów od osób fizycznych, a w szczególności Z … lub z innych wpływów.
Radny A. Leszczyński zaproponował inną wersję: kredyt będzie spłacany z wpływów gminy, a w szczególności z wpływów z podatku od osób fizycznych.
Przewodn. RM A. Szymański odczytał ostateczną treść § 2 : Spłata kredytu następować będzie z dochodów gminy z wyjątkiem dochodów z tytułu wydawania zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych, a w szczególności z wpływów z udziału w podatku dochodowym od osób fizycznych”.
Dodał, że jest to właściwie autopoprawka urzędu.
Przewodn. KBFiI W. Skowron wobec zaistniałej sytuacji wycofał wniosek.
Przewodn. RM. A. Szymański zarządził głosowanie w/s uchwały Nr 33/X/2003:
Za – 11 głosy, przeciw i wstrzymujących się nie było.
Uchwałę podjęto jednogłośnie.

3. podjęcie uchwały w/s zaciągnięcia kredytu z BOŚ – uchwała nr 34/X/2003 – zał. Nr 4
Burmistrz A. Kościelny, stwierdził, że jest to kontynuacja kredytu, tym razem na budowę wodociągu. Dodał, że było trudno uzyskać kredyt na wodę, łatwiej było uzyskać na kanalizację. w wysokości 300.000 zł. Zaproponował analogiczne poprawki w zapisie projektu uchwały, jak w uchwale poprzedniej.
Przewodn. RM. A. Szymański zarządził głosowanie w/s uchwały Nr 34/X/2003:
Za – 11 głosy, przeciw i wstrzymujących się nie było.
Uchwałę podjęto jednogłośnie.

Mieszkaniec chciał zabrać głos, lecz Przewod, RM A. Szymański zaproponował mu wystąpienie w wolnych wnioskach motywując to tym, że mieszkańcy, jeżeli chcą mieć wpływ na treść podejmowanych uchwał, mogą uczestniczyć w posiedzeniach komisji i tam przedstawiać swoje postulaty.

4. podjęcie uchwały w sprawie zasad ustalania wysokości opłat za korzystanie z Przedszkola Miejskiego w Podkowie Leśnej – uchw. Nr 35/X/2003 – zał. Nr 5.
Burmistrz A. Kościelny powiedział, że zdaje sobie sprawę, że uchwała ta budzi wiele emocji. Stwierdził, że głównym motywem jej zaproponowania był stan finansów miasta – brak w nim około 1 mln zł. Druga sprawa to, chęć adresowania pomocy do konkretnych osób. Przedstawił kalkulację, z której wynika, że miasto finansuje 5 godzin pobytu każdego dziecka, a odpłatność za pozostałe godziny jest odpłatna przez rodziców. Trzecim argumentem jest to, że uchwała nie wprowadza pełnej odpłatności za pozostałe godziny. Rodzice będący w złej sytuacji materialnej mogą zwrócić się do władz miasta i indywidualnie taka sprawa będzie rozpatrywana. Były zarzuty dotyczące terminu wprowadzenia uchwały, ale uznał, że właściwym czasem jest rozpoczęcie nowego roku szkolnego. Dodał, że wcześniej (w marcu) nie był w stanie ocenić sytuacji finansowej miasta, nie przewidywał, że nie wpłyną zaplanowane pieniądze z Min. Fin. Działanie to miało podreperować finanse miasta. Stwierdził, że spotkał się z zarzutami, iż sam nie podejmuje decyzji kiedy zwracał się do Rady o przedyskutowanie problemów – zaprosił radnych na spotkanie mające na celu omówienie zasad współpracy.
Przewodn. KBFiI W. Skowron: przedstawił propozycje komisji:
1) kwotę 170 zł. komisja proponuje podnieść do 200 zł.

 wykreślenie §2,
 nowe brzmienie § 1: Przedszkole publiczne prowadzone przez miasto finansowane jest z budżetu miasta w zakresie realizacji podstaw programowych określonych przez Ministra Edukacji Narodowej i Sportu. W zakresie pozostałych kosztów ustala się częściową odpłatność przez rodziców w wysokości określonej w § 2(wg nowej numeracji),
 nowe brzmienie pkt 1 w § 3:
podpunkt a) dzieci zamieszkałe w Podkowie Leśnej oraz dzieci pracowników samorządowych zatrudnionych w Podkowy Leśnej klasy „0” 6 godzin bez wyżywienia – 60 zł. , klasy „0” 6 godzin z jednym posiłkiem – 80 zł. pozostałe – 200 zł
podpunkt b) dzieci zamieszkałe w innej gminie -klasy „0” 6 godzin bez wyżywienia – 120 zł.
klasy „0” 6 godzin z jednym posiłkiem – 160 zł. pozostałe – 340 zł.
Przewodn. KKOiS A. Stencka przedstawiła negatywną opinię komisji w stosunku do zaproponowanej przez KBFiI o podwyższeniu kwoty opłaty stałej do 200 zł.
Radna E. Domaradzka w imieniu Kom. Społecznej przedstawiła opinię do uchwał – dodała, że uwagi pokrywają się z opinią Komisji Oświaty. Co do wniosku formalnego KBFiI – również tego wniosku komisja nie przyjęła.
Przewodn. KBFiI W. Skowron zauważył błąd w numeracji uchwały oraz artykułu przywołanego w podstawie prawnej – zamiast „ustęp” powinno być zapisane „punkt”.
Radny A. Daszewski zapytał dlaczego dzieci pracowników jednostek samorządowych nie będący mieszkańcami P.L. mają podlegać niższej opłacie? Brak jest merytorycznych przesłanek, jeżeli wobec osób w trudnej sytuacji materialnej burmistrz może podejmować indywidualne decyzje. Zapytał dlaczego na zakupy energii elektrycznej, pomocy naukowych itp. przeznaczamy w br. 140.000 zł., chciałby poznać realia z zeszłego roku i merytoryczne uzasadnienie zwolnień z opłat dla pracowników samorządowych.
Dyrektor MZEAS A. Markowicz: Energia elektryczna – zaplanowano 50.000 zł. wg stany za ubr i jest to minimalne zapotrzebowanie. 18 tys. zł na pomoce naukowe, w tym wyprawki dla dzieci 6.000 zł. (część sfinansowali sami rodzicie), ponieważ przedszkole realizuje minimum programowe. Obliguje nas ustawa. Ponadto stwierdziła, że przedszkole już przed oddaniem nadawało się do remontu, klepka ma szpary i jest niebezpieczna.
Burmistrz A. Kościelny wyjaśnił, że chodziło o to, by dzieci pracowników jednostek gminnych nie zamieszkałe w P.L. mogły korzystać na tych samych warunkach, co dzieci mieszkańców. Zacytował treść art. 6 i przedstawił znowelizowany zapis dodający słowa „po przeprowadzeniu wywiadu środowiskowego przez Ośrodek Pomocy Społecznej”.
Dodał, że odpłatność za drugie dziecko może być obniżona na wniosek rodziców i że te autopoprawki zostały już przedyskutowane przez KBFiI.
Radny A. Daszewski Zwrócił uwagę na zapis „może ” . Zapytał jak do tej pory wyglądała odpłatność.
Dyrektor MZEAS A. Markowicz: odpowiedziała, że rodzice pokrywali 50% kosztów przekraczających minimum programowe. Odpłatność wynosiła 100 zł. za pełne korzystanie
z usług przedszkola, 40 zł. – za zerówkę bez korzystania a posiłków i 60 zł. z posiłkiem, dzieci spoza gminy – podwójnie.
Radny A. Daszewski po tym wyjaśnieniu stwierdził, że de facto podwyżka obejmie tylko pozostałe dzieci – czyli korzystające z pełnej oferty przedszkola. Zapytał ile procentowo dzieci korzysta z pełnych usług (odpowiedź – 90%)
Na pytanie burmistrza A. Markowicz poinformowała, że w okolicznych przedszkolach ceny kształtują się na poziomie 150-180 zł. – w Brwinowie – 150 zł, w Milanówku – 180 zł.,
w Grodzisku – 160 zł.)
Radny A. Leszczyński zapytał, jaki byłby skutek finansowy w podwyższenia opłat i czy zakłada się utrzymanie planu finansowego, co oznaczałoby równolegle zmniejszenia dotacji ze strony urzędu. Jako członek KBFiI – rozumie motywy wprowadzenia podwyżki, ale jeśli byłby członkiem komisji Społecznej – buntowałby się przeciw tej podwyżce. Dodał, że przy planie w wysokości 800.000 zł. dotacja z budżetu wynosiła 600.000 zł. , co oznacza roczną dopłatę do jednego dziecka w wysokości 5.000 zł. Podkreślił, że nie ma sporów dotyczących zapewnienia minimum programowego. Zapytał co z korektami po stronie dotacji z budżetu miasta, jaka jest kwota spodziewanego zwiększenia opłaty, czy są możliwości poszukiwania pozyskania środków na środku specjalne? Zakończył stwierdzeniem, że skala podwyżki zaproponowanej przez burmistrza jest szokująca, tak samo jak proponowana przez KBFiI. Stwierdził, że proponowana podwyżka jest zbyt wysoka.
Burmistrza A. Kościelny odpowiedział, że skutki finansowe podwyżki zostaną obliczone, jeżeli zostanie uchwalone. Dodał, że w uchwale jest zastrzeżona możliwość zwolnień
z opłaty. Przygotowując projekt kierował się myślą, czy miasto stać na to, by dofinansowywać wszystkich korzystających. Opinie radni wyrażą w głosowaniu.
Przewodn. KOKiS A. Stencka podzieliła się informacją, że w sąsiednich gminach opłaty są następujące: Michałowice – 120 zł, Brwinów – 150 zł, Pruszków – średnio – 150 zł. KOKiS obliczyła, że do 1 dziecka miasto dopłaca 389 zł. (pakiet podstawowy). Jest przeciwna uchwaleniu podwyżki w okresie wakacyjnym, ale widzi potrzebę wprowadzania stopniowych podwyżek.
Burmistrz A. Kościelny przypomniał, że są przewidziane możliwości korzystania z ulg, a dal rodzin wielodzietnych są korzystniejsze stawki.
Przewodn. KBFiI W. Skowron : Skutek finansowy w skali roku wyniósłby trochę powyżej 70.000 zł, a w skali tego roku – 20.000 zł. Dodał, że utrzymanie 1 dziecka w naszym przedszkolu wynosi 600 zł. – na minimum programowe – 370 zł. Faktycznie rodzice posyłający dzieci do przedszkola otrzymują od miasta dotację w wysokości 4.960 zł.
Przewodn. RM A. Szymański powtórzył tę kwotę i dodał, że przy wersji burmistrzowskiej podwyżki ta dopłata w dalszym ciągu wynosiłaby 4.500 zł. – więc poziom dotacji jest bardzo \duży. Zauważył, że jest to za minimum programowe i można by poszukać oszczędności – na przyszły rok budżetowy podejść analitycznie do kosztów utrzymania przedszkola.
Radny A. Daszewski: „Tak to w przyrodzie jest, że najpierw dotuje się najmłodszych, żeby oni kiedyś finansowali najstarszych. Są po pieniądze społeczne, z których budujemy drogi, ale także dbamy o tych najmłodszych. Należy na to spojrzeć z innej perspektywy – jeżeli kogoś nie będzie stać na przedszkole będzie musiał zrezygnować z pracy, nie będzie płaci podatku od osób fizycznych, czym nie zasili budżetu – to jest najprostszy przykład. Albo otworzy się prywatne przedszkole i będzie konkurencyjne. Opłaty należy urealniać, ale podwyżka rzędu 70% jest zbyt wysoka. Oszczędności można szukać w innych działach”.
Burmistrz A. Kościelny:” W tym, co pan mówi jest sporo demagogii.” Ponownie przypomniał o możliwości zwolnień dla osób potrzebujących pomocy. I dodał, że od 1996 roku nie było podwyżki.
Przewodn. KBFiI W. Skowron: W tej chwili dotowanych jest około 100 dzieci chodzących do przedszkola, a w P.L. jest ich dużo więcej, więc de facto dofinansowujemy mniejszość dzieci.
Radna E. Domaradzka stwierdziła, że w P.L. jest więcej dzieci niż wynika to z danych demograficznych.
Burmistrz A. Kościelny odpowiedział, że potrzeb w mieście jest więcej np. stan techniczny domów komunalnych jest bardzo zły.
Przewodn. RM A. Szymański zaproponował, by przegłosować w pierwszej kolejności wniosek radnego A. Daszewskiego w/s punktu dotyczącego zrównania dzieci pracowników jednostek z dziećmi podkowiańskimi (wykreślić część zdania w punkcie b od słowa „oraz”).
(w tej chwili jest tylko jedno takie dziecko).
Radny A. Daszewski zaproponował, by zmniejszyć stawki do: trzeci myślnik punkt a – 120 zł. punkt – 240 zł. Jest to podwyżka – 20%, a nie jak proponuje burmistrz – 70%, czy KBFiI – 100%.
Przewodn. RM A. Szymański zaproponował, by przegłosować pierwszy wniosek
p. Daszewskiego.
Radny A. Daszewski zaproponował, by głosować w tej samej kolejności, jak były zgłaszane.
Przewodn. RM A. Szymański zaproponował, by głosować w kolejności wnioski najdalej idące.
Przewodn. KBFiI W. Skowron zauważył, że najrozsądniej byłoby przegłosować wniosek w/s dzieci pracowników jednostek, bo wynik tego głosowania może mieć wpływ na dalsze głosowania radnych.
Przewodn. RM A. Szymański zarządził głosowanie w/s dzieci, a potem kwota po kwocie ze złożonych propozycji, by nie głosować całej uchwały w bloku.
I głosowanie: kto jest za tym, aby nie wyróżniać dzieci pracowników samorządowych
i wykreślić część zdania w punkcie b od słowa „oraz”?:
za – 4 głosy, przeciw – 4 , wstrzymało się – 3 głosy
Zapis pozostał bez zmian – wniosek nie został przyjęty.
Przewodn. KBFiI W. Skowron zaproponował, by zacząć głosowanie od kwoty najistotniejszej punkt. 3 a
Przewodn. RM A. Szymański zarządził głosowanie w/s propozycji KBFiI – kwota 200 zł.
za – 3 głosy, przeciw – 5 głosów, wstrzymało się – 3 głosy
Kwota 200 zł. nie zyskała większości głosów,
Głosowanie w/s kwoty 120 zł.
za – 4 głosy, przeciw – 3 głosów, wstrzymało się – 4 głosy
Kwota 120 zł. zyskała większość głosów.

Przewodn. RM A. Szymański zarządził głosowanie w/s kwoty opłaty od pozostałych dzieci
w wysokości 240 zł.
za – 3 głosy, przeciw – 5 głosów, wstrzymało się – 3 głosy
Kwota 240 zł. nie zyskała większości głosów.

Przewodn. RM A. Szymański zarządził głosowanie w/s kwoty opłaty od pozostałych dzieci
w wysokości 340 zł.
za – 3 głosy, przeciw – 3 głosów, wstrzymało się – 5 głosów
Kwota 340 zł. pozostała ponieważ głosowanie jest nie rozstrzygnięte.

Przewodn. RM A. Szymański zarządził głosowanie w/s kwoty opłaty za klasę 0 bez wyżywienia – propozycja KBFiI w wysokości 60 zł.
za – 3 głosy, przeciw – 6 głosów, wstrzymało się – 2 głosy
Kwota 60 zł. nie zyskała większości głosów, w związku z tym pozostała kwota 40 zł.

Przewodn. RM A. Szymański zarządził głosowanie w/s kwoty opłaty kwoty opłaty za klasę 0 z wyżywieniem – propozycja KBFiI w wysokości 80 zł.
za – 3 głosy, przeciw – 5 głosów, wstrzymało się – 3 głosy
Kwota 80 zł. nie zyskała większości głosów, w związku z tym pozostała kwota 60 zł.

Przewodn. RM A. Szymański zarządził głosowanie w/s kwoty opłaty kwoty opłaty za klasę 0 bez wyżywienia pozostałe dzieci – propozycja KBFiI w wysokości 120 zł.
za – 4 głosy, przeciw – 5 głosów, wstrzymało się – 2 głosy
Kwota 120 zł. nie zyskała większości głosów, w związku z tym pozostała kwota 80 zł.

Przewodn. RM A. Szymański zarządził głosowanie w/s kwoty opłaty kwoty opłaty za klasę 0 z wyżywieniem pozostałe dzieci – propozycja KBFiI w wysokości 160 zł.
za – 4 głosy, przeciw – 5 głosów, wstrzymało się – 2 głosy
Kwota 160 zł. nie zyskała większości głosów, w związku z tym pozostała kwota 120 zł.

Wprowadzono bez głosowania autopoprawkę w § 7 dotyczącą numeracji uchylanej uchwały.

Przewodn. RM A. Szymański odczytał treść uchwały po wprowadzeniu poprawek i zarządził głosowanie w/s uchwały nr 35/X/2003:
za – 7 głosów, przeciw – 3 głosy, wstrzymało się 1 głos
Uchwałę podjęto większością głosów.
Na następnej sesji Skarbnik przedstawi wynik finansowy przyjętej uchwały.

PRZERWA 20.20 – 20.45
5. Podjęcie uchwały w sprawie założeń, zasad i trybu opracowania Wieloletniej Strategii Rozwoju Miasta Podkowa Leśna, – uchwała nr 36/X/2003 – zał. nr 6
Burmistrz A. Kościelny: Rozpatrywane dwie uchwały są intencyjne – miasto chce przystąpić do wieloletniego planu inwestycyjnego. Uzasadnił to potrzebą racjonalnego i nowoczesnego zarządzania miastem oraz tym, że umożliwi to sięganie po fundusze europejskie.
Przewodn. KBFiI W. Skowron: Komisja jednogłośnie popiera ideę WSRM i WSR ale wnioskuje o uszczegółowienie projektów i dopracowanie zasad realizacji założeń w nich zawartych. Zwrócił uwagę na brak powiązań pomiędzy WSRM i WSR oraz brak nawiązań do prawa lokalnego.
Przewodn. KKOiS A. Stencka: komisja pozytywnie opiniuje oba projekty, ale wnioskuje
o uszczegółowienie pewnych zapisów. (za – 2 , przeciw – 1 . wstrzymujące się – 3 głosy komisji)
Przewodn. KRIiGM J. Grużewski: Komisja pozytywnie opiniuje oba projekty po zapewnieniu, że nie wiąże się to z obciążeniem budżetu miasta.
Burmistrz A. Kościelny odpowiedział, że zakładano koszty w wysokości 40.000 zł, ale udało się to zrobić inaczej – to jest prezent od Pani burmistrz dla miasta. Strategia – to cel, do którego dążymy, a plan inwestycyjny jest czym innym – musimy go posiadać, żeby wiedzieć jak dojść do celu.
Z-ca burmistrza H. Wolska ustosunkowała się do postulatów komisji o to, by uczynić bardziej konkretnymi zapisy projektów uchwał. Stwierdziła, że byłoby to niezasadne, dlatego, że na tym etapie nie należy konkretyzować – praca nad dokumentem rozpoczyna się
i będzie uspołeczniona. Szczegółowe zapisy będą w momencie podejmowania uchwał
o przyjęciu WSRM i WSR. W czasie prac – będą dyskusje, a teraz rada ma zadecydować
o przystąpieniu do pracy. To jest potrzebne do zarządzania miastem i występowania o środki z funduszy europejskich.
Burmistrz A. Kościelny Jednym ze sposobów opracowania strategii jest sposób ekspercki, ale my wybraliśmy sposób uspołeczniony – wszyscy – pracownicy, radni, mieszkańcy ustalimy, co chcemy, aby tam się znalazło.
Radna E. Domaradzka przedstawiła opinię Komisji EKO – zgłosiła zastrzeżenia pokrywające się z zastrzeżeniami pozostałych komisji. Dotyczyły one zastosowanego słownictwa np. „stopniowo przekształcać ludzkie postawy”, „łagodzić spory wewnętrzne”.
Z-ca burmistrza H. Wolska: Jeżeli sformułowania są nieakceptowane – można je poprawić.
Radny A. Leszczyński stwierdził, że zgadza się co do intencji proponowanych uchwał, ale zaproponował, by punkt I – Założenia ogólne pozostawić do publicznego opracowania, ale skupić się nad punktem II – zasady procedury – zaproponował „zasady ogólne”, ponieważ brak w nich jest założenia spójności między wizją ogólną, a uwarunkowaniami wynikającymi z prawa lokalnego (statut, plan zagospodarowania przestrzennego). Należy brać te wytyczne pod uwagę – koordynować procedury pod względem spójności z podjętymi już uchwałami. Dodał, że WSR – na 10-letnią perspektywę, a plany operacyjne są krótkoterminowe, ale muszą być one spójne. Brakuje np. zapisu, że inwestycje muszą być spójne z założeniami strategii.
Z-ca burmistrza. H. Wolska zgodziła się, że jest oczywiste iż te dokumenty nie mogą być sprzeczne.
Radny A. Leszczyński zaproponował, by w tekście dodać stwierdzenie o zgodności strategii
z planem zagospodarowania przestrzennego.
przewodn. KBFiI W. Skowron Założenia ogólne – jest tam szereg niezrozumiałych zapisów np. zasoby historyczne, w jaki sposób strategia ma uruchamiać? Zaproponował wykreślenie tego punktu. Czy zapis „ przekształcać ludzkie postawy” – w jaki sposób strategia ma przekształcać ludzkie postawy? Co do sporów wewnętrznych – należałoby określić o jakie spory chodzi?
Z-ca burmistrza H. Wolska: Podstawą strategii jest raport o stanie miasta, obejmie całość obszarów działania miasta z kontekście historycznym.
Radny A. Daszewski: Stwierdził, że zapisy w sformalizowanym – unijnym języku są mało czytelne i apelował, by spolszczyć użyte słownictwo, aby było bardziej zrozumiałe.
Przewodn. RM A. Szymański skomentował, że urzędnik unijny zaakceptowałby ten tekst – żargon. Zaproponował, by nie zmieniać tekstu, ponieważ jest to uchwała intencyjna.
Z-ca burmistrza H. Wolska po tych uwagach wprowadziła autopoprawkę – wykreślenie akapitów z części I. Dodała, ze załącznik może być skrócony.
Radni E. Domaradzka i A. Daszewski stwierdzili, ze uzasadnienie do uchwały jest bardzo zrozumiałe, ale załącznik – mniej.
Z-ca burmistrza H. Wolska zaproponowała, by wykreślić całą część ogólną z załącznika nr 1. Odczytała treść poprawionej uchwały.
Przewodn. RM A. Szymański zarządził głosowanie w sprawie uchwały nr 36/X/2003
z wprowadzonymi autopoprawkami
za 11 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się 0 głosów.
Uchwałę podjęto jednogłośnie.

6. w sprawie założeń, zasad i trybu opracowania Wieloletniego Programu Inwestycyjnego Miasta Podkowa Leśna, uchwała nr 37/X/2003 –zał. Nr 7
Z-ca burmistrza H. Wolska przedstawiła projekt uchwały z pewnymi autopoprawkami dot. uwzględnienia w założeniach ogólnych – miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (punkt 3 – w załączniku).
Radna E. Domaradzka zapytała dlaczego WPI ma być zrobiony w ciągu 3 miesięcy,
a strategia, w ciągu 6 miesięcy?
Z-ca burmistrza H. Wolska odpowiedziała, że metodologia przygotowania tych dokumentów jest różna.
Przewodn. KBFiI W. Skowron Zapytał, czy właściwie użyta jest podstawa prawna powołująca się na ustawę o finansach publicznych – czy wystarczy art. 18 ust. 1 pkt 6 ustawy o samorządzie gminnym?
Radca prawny M. Łobzowska w związku z zastosowaną podstawą prawną zapytała czy WPI jest programem inwestycyjnym?
Z-ca burmistrza H. Wolska stwierdziła, że WPI jest szerszym pojęciem niż program gospodarczy, a strategia wyznacza cele i kierunki.
Radny A. Leszczyński zaproponował wpisanie możliwości współfinansowania inwestycji ze środków unijnych (pkt. 5)
Radny A. Daszewski zapytał o wysokość wartości inwestycji do jakiej RM ma udzielić upoważnienia.
Z-ca burmistrza H. Wolska odpowiedziała, że to zależy od RM, zasugerowała, by były podane kwoty dotyczące większych inwestycji i zaproponowała te o wartości powyżej
50.000 zł.
Przewodn. RM A. Szymański poparł tę propozycję.
Radna E. Domaradzka zaproponowała powrót do terminów wykonania WPI i WSR –
z uchwał wynika, że przystępujemy do pracy nad WPI i kończymy ją w październiku, a nad strategią pracujemy dalej. Stwierdziła, że plan inwestycyjny powinien wynikać jednak ze strategii. Zaproponowała przesunięcie w czasie – organizacyjnie, żeby terminy te nie kolidowały ze sobą.
Radny G. Jaryczewski zauważył, że trzecim dokumentem przygotowywanym na koniec roku będzie miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego.
Z-ca burmistrza H. Wolska podsumowała autopoprawki: lata przygotowania 2003 – 2007, termin przygotowania – 6 miesięcy, zał. nr 1 – powiązanie z planem zagospodarowania przestrzennego miasta, w części II pkt. 5 – możliwość współfinansowania ze środków unijnych, podanie kwoty inwestycji: powyżej 50.000 zł.
Przewodn. RM A. Szymański zarządził głosowanie w sprawie uchwały nr 37/X/2003 z wprowadzonymi autopoprawkami
za 11 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się 0 głosów.
Uchwałę podjęto jednogłośnie.

7. Podjęcie uchwały w/s powołania komisji Inwentaryzacyjnej – uchw nr 38/X/2003 – zał. nr 8
Burmistrz A. Kościelny przedstawił uzasadnienie (zał. do uchwały) i dodał, że rozwiane zostały wątpliwości co do powołania komisji.
Przewodn. RM A. Szymański zastanawiał się nad wątpliwością co do uczestnictwa radnych
w dwóch komisjach stałych RM (zgodnie ze statutem). W związku z tym urząd zgłosił autopoprawkę, że będzie to komisja doraźna – unikniemy błędu formalnego. zaproponował zmianę uchwały – wykreślenie § 2, a przewodniczącego komisji wybiorą członkowie spośród swego grona. Zaproponował kandydatów do komisji: radnego p. M. Czaykowskiego, który nie zgodził się na kandydowanie, ponieważ pracuje już w trzech komisjach.
Radna A. Stencka zaproponowała radnego Marka Michaeli (przyjął propozycję)
Radny G. Jaryczewski zaproponował kandydaturę radnej Ewy Domaradzkiej (zgodziła się).
Radna E. Domaradzka zaproponowała radnego Jerzego Grużewskiego (zgodził się).
Burmistrz A. Kościelny na pytanie radnego J. Grużewskiego wyjaśnił, że Komisja Inwentaryzacyjna będzie przykładowo inwentaryzowała ulice – ustawa z 99 r. przekazała ulice samorządom, a są przypadki zaanektowania przez prywatnych właścicieli gruntów pod ulice.
Przewodn. RM A. Szymański podkreślił, że całą dokumentację przygotuje urząd, a komisja będzie miała je do wglądu i akceptacji. Zaproponował zamknięcie listy kandydatów
i przegłosowanie jej w uchwale.
Zarządził głosowanie w sprawie uchwały nr 38/X/2003 z wprowadzonymi autopoprawkami
za 8 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się 3 głosy.
Uchwałę podjęto większością głosów.

III. Interpelacje i zapytania radnych
Przewodn. RM A. Szymański zaproponował, by zarówno na pytania zadawane w punkcie interpelacje radnych jak i w wolnych wnioskach, jeżeli będą wymagały przygotowania dokumentów, to by burmistrz mógł odpowiedzieć na następnej sesji. To pozwoli uniknąć odpowiedzi niepewnych, chybionych czy nie do końca przemyślanych – pozostawić to do decyzji burmistrza.
Radna E. Domaradzka wyszła z propozycją, aby pytania i problemy nie wynikające w trakcie sesji, były zgłaszane wcześniej, aby burmistrz miał możliwość przygotować się.
Przewodn. RM A. Szymański zaakceptował tę propozycję uzupełniając chęcią uczestniczenia w obiegu tej wymiany zdań.
Burmistrz A. Kościelny zaproponował spotkanie z radnymi w sprawie współpracy
i wprowadzenie stałego punktu w czasie sesji – informacje burmistrza o pracach.
Przewodn. RM A. Szymański przytoczył przykład trudności we współpracy Komisji Rewizyjnej – stwierdził, że wynika to z niedopracowanych procedur. Stwierdził, że pozytywnym skutkiem tego pisma jest propozycja spotkania i dopracowania zasad współpracy pomiędzy burmistrzem, a radą.
Radny A. Leszczyński zapytał kiedy radni otrzymają sprawozdanie z wykonania budżetu na
I półrocze.
Skarbnik M. Ostrowska: Ustawowy termin jest do końca sierpnia.
Radny A. Leszczyński stwierdził, że należałoby nie czekając do końca sierpnia opracować ocenę zagrożeń realizacji budżetu po stronie dochodów i skonstruowanie prognozy – realnego prognozowania dochodów, aby wstępnie opracować strategię – propozycję cięć budżetowych, aby nie nastąpiły dopiero w końcu roku.
Burmistrz A. Kościelny stwierdził, że brak bieżącej informacji jest bardzo niepokojący, planuje uzupełnić budżet kredytem na rachunku bieżącym, który umożliwi wykonywanie bieżących zadań.
Radny A. Leszczyński zgłosił chęć współpracy przy przygotowaniu takiej prognozy.
Radna A. Stencka poinformowała o przygotowywanej Akcji Letniej (temat KOKiS i KS
z dnia 5 i 24 czerwca br. ) na terenie MOK. Komisje zaopiniowały ten projekt pozytywnie, ale komisje nie znały szczegółów np. kosztorysu przewidywanej akcji.
Burmistrz A. Kościelny zapytał, czy komisjom znane są trzy programy akcji letniej – PKPS, MOK i program autorski. Dodał, że słyszał pozytywne opinie na temat programu, który jest novum w Podkowie Leśnej.
Radna A. Stencka odpowiedziała, że komisje zapoznały się z programem p. Wiesławy Klaty, a akcje letnie MOK i PKPS są komisjom znane, bo organizowane są corocznie. Komisje zaopiniowały program pozytywnie.
Radny A. Daszewski zwrócił się do burmistrza o odpowiedź na pisemną prośbę Komisji rewizyjnej dotyczącą wysokości wynagrodzeń wypłaconych przez UM od początku kadencji.
Burmistrz A. Kościelny przekazał te informacje wpisane do tabelki.
Radny G. Jaryczewski zapytał o poruszony problem planu zagospodarowania przestrzennego – poprosił o wyjaśnienie problemu ważności planu.
Burmistrz A. Kościelny odpowiedział, że w trakcie przygotowań są 3 plany – ogólny i dwa cząstkowe. Poinformował, że jest w trakcie rozmów z firmą wykonującą plan ogólny. Według niektórych opinii, korzystniej jest uchwalać plan pod nową ustawą. „W tym tygodniu podejmę decyzję w sprawie planu”.
Radna E. Domaradzka: Mamy czas do 10 lipca jeżeli chodzi o uchwalanie planu według starej ustawy – burmistrz ma tydzień na podjęcie decyzji. Wracając do spraw finansowych zapytała, dlaczego dwa poważne przedsiębiorstwa działające na terenie miasta są zarejestrowane gdzie indziej i podatki od nich nie wpływają do miasta (Ekoland i Sen-Marc)?
Burmistrz A. Kościelny odpowiedział, że zgodnie z ustawą są zarejestrowane w miejscu siedziby. Plac, na którym działają jest placem budowy – różnimy się interpretacją, nie dogadaliśmy się. Mógłbym ich podać do sądu. Jeżeli będę chciał zerwać umowę, to na tym etapie do niczego by to nie prowadziło. Jest to firma, która prowadzi działalność w całej Polsce, budują różne obiekty.
Radna E. Domaradzka wyraziła żal, że na seminarium, które odbyło się w sobotę było 3 radnych. Był tam przedstawiciel fundacji na rzecz rozwoju Bielska-Białej. Jest to formuła, która mogłaby być wyjściem dla Podkowy – zaangażowałoby to mieszkańców miasta.
IV. Wolne wnioski.
Mieszkaniec W. Łęcki wypowiedział się na temat strategii – będąc na posiedzeniu komisji stwierdził, że radni nie wiedzą do czego ma służyć miastu strategia. Najważniejszym dokumentem jest plan zagospodarowania miasta. Do 10 lipca mija termin na wyłożenie planu – zapytał – kiedy zostanie wyłożony plan, który czeka już 20 miesięcy na wyłożenie? Stwierdził, że jeżeli nie zostanie plan wyłożony w tym terminie, stracone zostanie 50.000 zł. zapłacone za plan. Odczytał pismo skierowane do burmistrza i przewodniczącego RM (zał. nr 9). Podkreślił, że odpowiedzialność za przechowywanie planu ponosi burmistrz, dodając, że konsultacje z fachowcami powinny być przeprowadzone na etapie składania wniosków do planu.
St. Kobosko zgłosił, że na terenie miasta na słupach i drzewach wiszą nieestetyczne ogłoszenia, które należałoby usunąć. W/s strategii – zaproponował, by przeanalizować możliwość włączenia Żółwina i Owczarni do P.L., ponieważ Podkowie brakuje przestrzeni,
a mieszkańcy tych osiedli chętnie zgodziliby się na włączenie do P.L. Poinformował, że w rankingu opublikowanym przez „Rzeczpospolitą” – Złota Setka Samorządowców – Podkowa znalazła się na 30 miejscu. Skomentował gratulacje dla radnej Wolskiej stwierdzając, ze jeśli radni czują się znoblilitowani jej ponownym wyborem, niech zrezygnują z mandatu
i poddadzą się ponownemu wyborowi. Zaproponował jako wiceprzewodn. PKPS – zgłosił uwagę , że MOK powinien być czynny także w niedzielę, a w poniedziałek będzie zamknięty, jak większość instytucji kultury.
Prezes LOP B. Durska zgłosiła wniosek dotyczący parku miejskiego, który został rozparcelowany, podzielony, po wielu wysiłkach – scalony. Zaproponowała, by ufundować tablicę lub kamień z napisem, kto był fundatorem parku dla społeczności P.L. i że jest to własność wszystkich mieszkańców. Zapytała czy do strategii będzie możliwość zgłaszania wniosków przez organizacje społeczne? LOP chętnie włączy się w dziale ekologicznym.
Z-ca burmistrza H. Wolska odpowiedziała, zdecydowanie twierdząco.
Prezes LOP B. Durska odczytała treść jednego z ogłoszeń znalezionych na terenie miasta
o usługach ścinania drzew i wycinania gałęzi. Zapytała czy Urząd Miejski zna firmy wykonujące wycinki. Dodała, że dużo ludzi zleca wycinanie gałęzi drzew, co powoduje, że drzewa są okaleczane i uszkadzane. Zaproponowała, by sprawdzić adresy firm i ogłosić konieczność konsultowania wykonywania takich usług z miastem i z leśnikiem
Burmistrz A. Kościelny obiecał zajęcie się sprawą i przeprowadzeniem akcji informującej
o szkodliwości takiego działania.
Mieszkanka P.L. zaapelowała o pomoc finansową dla policji od rady i od mieszkańców.
Burmistrz A. Kościelny skomentował tę propozycję pomysłem jednego z mieszkańców organizowania patroli obywatelskich.
Mieszkaniec P.L. zgłosił prośbę o zabezpieczenie ulicznych koszy na śmieci przed psami. Na KBFiI była poruszana sprawa wykonywanych prac wod-kan – zaproponowano, aby p. burmistrz negocjował ceny, bo aktualnie koszt wykonania 1 metra realnie obniżył się (propozycja aneksu do umowy). Zgłosił , że na ul. Kwiatowej jest wybudowane ogrodzenie – mur, a w P.L. jest zakaz budowania takich ogrodzeń – zaapelował o interwencję w tej sprawie. Plac zabaw dla dzieci został zdewastowany, wymaga konserwacji.
Burmistrz A. Kościelny w/s umowy z Ekolandem – negocjacje z firmą wstrzymuje do decyzji o funduszach strukturalnych, bo jeśli miasto je otrzyma – trzeba będzie zerwać umowę
i ogłosić nowy przetarg. Sprawa ta wymaga pewnych przygotowań – orientacji, na których ulicach jest konieczne wypompowywanie wody, co podnosi koszty inwestycji. W/s koszy
i ogrodzenia – obiecał zadbać, aby zostały poczynione właściwe działania. Co do placu zabaw – dość regularnie pracownicy fizyczni UM konserwują te urządzenia, ale w okresie letnim mają wiele pracy.
Mieszkaniec P.L. Zapytał czy teren Dębaka należy do P.L. – tam jest oczyszczalnia ścieków pozostała po wojskach rakietowych – można by ją wykorzystać.
Burmistrz A. Kościelny odpowiedział, że na terenie tym znajduje się Ośrodek dla uchodźców, w którym przebywa zwykle około 500 osób.
St. Kobosko złożył życzenia imieninowe p. burmistrz Halinie Wolskiej.
V. Zamkniecie sesji
Przewodn. RM A. Szymański zamknął X sesję RM o godz. 22.00
Protokółowała Przewodniczył:
M. Niewiadomska Aleksander Szymański

XI sesja Rady Miasta z dnia 12 września 2003 r.

XI sesja Rady Miasta z dnia 12 września 2003 r.

Protokół XI sesji Rady Miasta Podkowa Leśna
z dnia 12 września 2003 r. (godz. 1800 – 2230),
która odbyła się w sali kinowej Miejskiego Ośrodka Kultury
w Podkowie Leśnej przy ul. Świerkowa 1

I. Otwarcie sesji i przyjęcie porządku obrad
Przewodn. RM A. Szymański powitał radnych i zebranych mieszkańców na pierwszej sesji po wakacjach dodając, że quorum jest zapewnione – 12/14 radnych – nieobecni: radny Michał Czaykowski i radny Jerzy Grużewski (lista obecności – zał. nr 1).
Złożenie ślubowania przez radną wybraną w wyborach ponownych
w okręgu Nr 8 i wręczenie zaświadczenia o wyborze radnej Marii Wolskiej przez Przewodniczącego Miejskiej Komisji Wyborczej.
Przewodn. RM A. Szymański poprosił Przewodniczącego Miejskiej Komisji Wyborczej
o poinformowanie o wynikach wyborów ponownych w okręgu nr 8, które odbyły się
29.06.2003 r. w związku z postanowieniem sądu o unieważnieniu wyborów w tym okręgu.
Przewodn. MKW w Podkowie Leśnej G. Dąbrowski: W okręgu nr 8 w wyniku wyborów
w dniu 29 czerwca 2003 r. radną została wybrana pani Maria Wolska. Zgodnie z procedurę wręczam Pani zaświadczenie, które jest potwierdzeniem tego faktu. Odczytał treść zaświadczenia: „Miejska Komisja Wyborcza w Podkowie Leśnej stwierdza, że w wyborach ponownych w okręgu Nr 8, które odbyły się dnia 29 czerwca 2003 roku Pani Maria Wolska wybrana została radną Rady Miasta Podkowa Leśna”.
Następnie pogratulował ponownie wybranej radnej (oklaski z sali).
Przewodn. RM A. Szymański: Serdecznie Pani gratulujemy i w związku z tym przystąpimy do ślubowania. Procedura będzie taka, że odczytam treść ślubowania, po którym Pani powie: „Ślubuję” (można dodać „Tak mi dopomóż Bóg”). W związku z tym proszę wszystkich
o powstanie.
Przewodn. RM A. Szymański odczytał treść ślubowania: „Wierny Konstytucji i prawu Rzeczypospolitej Polskiej, ślubuję uroczyście obowiązki radnego sprawować godnie, rzetelnie
i uczciwie, mając na względzie dobro mojej gminy i jej mieszkańców”.
Maria Wolska: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Przewodn. RM A. Szymański podziękował i poprosił o podpisanie się p. M. Wolskiej na liście obecności XI sesji RM (13/15 radnych).
Przyjęcie porządku obrad.
Przewodn. RM A. Szymański po realizacji dwóch pierwszych punktów porządku obrad zarządził głosowanie w sprawie przyjęcia porządku obrad, który radni otrzymali w materiałach na sesję:
I. Otwarcie sesji.
II. Złożenie ślubowania przez radną wybraną w wyborach ponownych
w okręgu Nr 8 i wręczenie zaświadczenia o wyborze radnej Marii Wolskiej przez Przewodniczącego Miejskiej Komisji Wyborczej.
III. Przyjęcie porządku obrad.
IV. Przyjęcie protokółów IX i X sesji Rady Miasta.
V. Podjęcie uchwał w sprawach:
1. nadania statutu Zespołowi Szkół w Podkowie Leśnej,
2. zmiany uchwały nr 52/XII/99 z dnia 30 sierpnia 1999 r. w sprawie przystąpienia do sporządzania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta,
3. zmiany uchwały nr 35/X/2003 z dnia 1 lipca 2003 r. w sprawie zasad ustalania wysokości opłat za korzystanie z Przedszkola Miejskiego w Podkowie Leśnej,
4. powołania zespołu dokonującego oceny kandydatów na ławników do sądów powszechnych.
VI. Informacja Burmistrza Miasta o bieżących pracach.
VII. Informacja Przewodniczącego RM o wizycie w Piedimonte San Germano.
VIII. Interpelacje i zapytania radnych.
IX. Wolne wnioski.
X. Zamknięcie sesji.
Głosowanie: za – 13 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 0 głosów
Porządek obrad przyjęto jednogłośnie.
Przyjęcie protokółów IX i X sesji Rady Miasta.
Przewodn. RM A. Szymański zapytał, czy radni mają uwagi do protokółu IX sesji:
Radny G. Jaryczewski: Przekazałem p. Małgosi drobne uwagi – kosmetykę językową – nie wiem, czy mamy się tym zajmować?
Przewodn. RM A. Szymański Czego dotyczyły te uwagi?
Radny G. Jaryczewski: Część to błędy z komputera, literówki.
Przewodn. RM A. Szymański Jeżeli są inne uwagi – poza „palcówkami:, to musimy wiedzieć, bo jeśli są to uwagi merytoryczne, to radni głosujący nad protokółem muszą je znać.
Radny G. Jaryczewski A propos protokołu IX sesji – na pierwszej stronie – ostatni akapit
w wypowiedzi p. burmistrza: „wystąpienie miasta dotyczy wzrostu budynku” – nie wiem o co chodzi.
Przewodn. RM A. Szymański: Zwrotu budynku – to ewidentnie wynika z treści . Zwróciłem na to uwagę, ale nie miałem problemu ze zrozumieniem.
Radny G. Jaryczewski: Na stronie drugiej – ostatnia wypowiedź p. radcy prawnego: „Lepiej jest wskazać cel w sposób ewidentny, konkretny, precyzyjny, bo gdybyśmy chcieli rozszerzyć zakres zadań – lepiej jest użyć więcej szczegółowego zapisu”.
Radca prawny M. Łobzowska: Tak na pewno nie było powiedziane.
Przewodn. RM A. Szymański Dla mnie jest czytelne o co chodziło.
Radny G. Jaryczewski: Trudno się czyta. Na str. 6. druga wypowiedź p. burmistrza w/s skate -parku. [zapis jest: Można to wykonać w ciągu 4 dni (600 m)]Rozumiem, że to nie chodzi o całą inwestycję, co tak wynika z zapisu, ale o wykonanie samej nawierzchni.
Przewodn. RM A. Szymański: To chodzi o kostkę – wynika to z treści.
Radny G. Jaryczewski Właśnie nie wynika – zacytował zapis wypowiedzi burmistrza: „Firma z Kalisza – zadeklarowała, że za darmo wykona projekt i jedno z pomieszczeń w ramach swojej promocji, ale nie zadeklarowała pomocy w budowie nawierzchni. Można wykonać w ciągu 4 dni (600 m).
Przewodn. RM A. Szymański : Jeśli następne zdanie … Proponuję nie bawienie się w próbę analizy gramatycznej. Następne zdanie odnosi się do poprzedniego, a poprzednie mówi
o nawierzchni , stąd konkludowałem, że te 4 dni dotyczą nawierzchni, a nie czego innego.
Radny G. Jaryczewski: Str. 10. W wypowiedzi p. Łęckiego na temat planu zagospodarowania miasta – zacytował: „Dodał, że jeśli nie zostanie szybko podjęta decyzja o wyłożeniu planu na 21 dni.” Tu jest kropka. Protokół powinien być jasny, prosiłbym o uzupełnienie tego zadnia.
Przewodn. RM A. Szymański: Chodziło prawdopodobnie o 21 dni, które mijały do terminu ważności starej ustawy – o tym na moją pamięć toczyła się dyskusja.
Radny G. Jaryczewski Należy przebudować zdanie – inaczej jest bez sensu.
Przewodn. RM A. Szymański: Ja na tej sesji nie byłem, ale tak to rozumiem.
Radny G. Jaryczewski Na str. 12. ostatnia wypowiedź p. burmistrza – dwa ostatnie zdania.:
„W/s wjazdu do parku – są one niszczone, będą zrobione słupki zabezpieczające. Przygotowywany jest przez studentkę ASP z P.L. oznakowanie w mieście. Zaproponował, że będzie ona eksponowana w pałacyku.”
Przewodn. RM A. Szymański: Tu się zgadzam, że nie chodziło o eksponowanie studentki, tylko czegoś innego – wzorów oznakowania, przygotowanych przez tą studentkę. Stwierdzam, ze te uwagi są bardziej kosmetyczne, niż merytoryczne. Tę kosmetykę językową proszę oczywiście wprowadzić, to nie przeszkadza nam przyjąć tych protokółów. Jeśli Państwo się zgadzacie – można stronę kosmetyczną, którą zgłosił p. radny Jaryczewski – pozostawić do wygładzenia i proponuję przegłosować w takiej formie , w jakiej jest z sugestią zmian kosmetycznych.
Radna M. Wolska: Odnośnie protokółu X. – w punkcie I-szym – prawomocność obrad jest 10/15 radnych, a powinno być 10/14 radnych.
Przewodn. RM A. Szymański skład RM wynosił po odwołaniu – 14 radnych, to jest uwaga słuszna,
z którą jak najbardziej się zgadzamy. Po tych spostrzeżeniach: kto jest za przyjęciem protokółu IX sesji:
Za – 11 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 2 głosy – protokół przyjęto.
Przewodn. RM A. Szymański Czy ktoś z Państwa ma uwagi do protokółu X.? Czy pan Jaryczewski ma uwagi do protokółu X.?
Radny G. Jaryczewski: Tak, tylko jedną – zapis str. 3 – „Radny A. Daszewski zauważył, że rada
i tak zgadza się na dysponowanie swoim rachunkiem.”
Mieszkaniec J. Namięta; proszę Państwa, tu się nie ma z czego śmiać. Jakubowska będzie drugi raz stawała przed komisją.
Przewodn. RM A. Szymański To jakieś nieporozumienia stylistyczne. Mam propozycję – albo pozostawimy to do odsłuchania z taśmy, albo radny Daszewski pamięta treść – zamiar tej wypowiedzi i na miejscu poprawimy.
Radny A. Daszewski: To jest tak nieistotne, ale chodziło o to, żeby wyodrębniać rachunek,
z którego będziemy coś spłacać.
Przewodn. RM A. Szymański Rozumiem, że „swoim” nie dotyczy rady, ale urzędu. Chodzi
o rachunek nie rady, ale urzędu – całe wyjaśnienie.
Radny A. Daszewski: Chodzi o odrębny rachunek.
Przewodn. RM A. Szymański; Proszę pamiętać, że słowo żywe w kontekście inaczej brzmi niż słowo rzucone na papier – stąd mogą pojawiać się tego typu niezrozumienia. Jeżeli możemy zgodzić się na: „dysponowanie rachunkiem urzędu”, a nie „swoim” – to będzie prawdziwa wypowiedź. Kto jest za przyjęciem protokółu X sesji:
Za – 10 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 3 głosy – protokół przyjęto.

V. Podjęcie uchwał w sprawach:
nadania statutu Zespołowi Szkół w Podkowie Leśnej – uchw. 39/XI/2003 (zał. Nr 2) ,
Burmistrz A. Kościelny: Wyjaśnienie jest dołączone do projektu uchwały.
Przewodn. RM A. Szymański: Reasumując to, co zostało powiedziane w załączniku chodzi o to, aby Zespołowi Szkół, który powstało połączeniu gimnazjum i szkoły podstawowej nadać statut. Proszę komisje i radnych o opinie.
Przewodn. KOKiS A. Stencka: Podczas analizy projekty statutu Komisja Oświaty zauważyła pewne niedociągnięcia, miała wątpliwości i pytania, z którymi zwróciła się do pani prawnik. Pani prawnik przekazała nam informacje na ten temat, zebraliśmy się po czym przeanalizowaliśmy bardzo dokładnie, wprowadzając jeszcze pewne poprawki. Projekt statutu został jednogłośnie przyjęty przez komisję – jako pozytywnie zaopiniowany.
Przewodn. RM A. Szymański: Komisja Oświaty była wiodącą w tym temacie. Czy Państwo radni mają swoje uwagi i chcieliby się z nami podzielić? Rozumiem, że nie ma uwag do statutu. Ten statut był przyczyną przesunięcia sesji, min. potrzeba dopracowania statutu. Skoro nie było uwag, to znaczy, że ten tydzień został właściwie spożytkowany. Pozostaje poddać pod głosowanie uchwałę nr 39/XI/03 w sprawie nadania statutu Zespołowi Szkół w Podkowie Leśnej.
Odczytał treść uchwały (pomijając tekst całego statutu, który radni otrzymali w materiałach na sesję).
Głosowanie w sprawie przyjęcia uchwały nr 39/XI/2003 r.
Za – 13 głosów, przeciw – o głosów, wstrzymało się – 0 głosów
Uchwałę nr 39/XI/2003 przyjęto jednogłośnie.

V. Podjęcie uchwał w sprawach: zmiany uchwały nr 52/XII/99 z dnia 30 sierpnia 1999 r. w sprawie przystąpienia do sporządzania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta (projekt – zał. Nr 3)
Burmistrz A. Kościelny: Uzasadnienie do projektu uchwały macie Państwo zamieszczone – chcę wnieść pewne poprawki do projektu uchwały, które wynikają z najnowszych informacji dotyczących interpretacji nowej ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym. Myślę, że nie ma
w tym nic dziwnego, że ustawa, która niedawno weszła budzi szereg sprzecznych interpretacji. Te poprawki są zgodne z najbardziej aktualnymi interpretacjami. Proszę panią prawnik
o przedstawienie poprawek.
Radca prawny M. Łobzowska W momencie, kiedy ja pisałam ten projekt uchwały jeszcze nie miałam przed sobą tekstu ustawy z 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. W podstawie prawnej – z ostrożności procesowej – oparłam się tylko na art. 18 ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym. Natomiast po zapoznaniu się z wieloma interpretacjami
i po wyjaśnieniach, jakie uzyskała jedna z gmin od prof. Niewiadomskiego – najlepszego specjalisty w zakresie planowania przestrzennego, sędziego Naczelnego Sądu Administracyjnego – w podstawie prawnej należy powołać art. 7 ust. 1 pkt 1 i art. 18 ust. 2 pkt. 5 ustawy z dnia
8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (Dz. U. z 2001 r. Nr 142, poz. 1591 ze zm.) oraz
art. 14 ust 1 w związku z art. 84 ust. 2 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu
i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. nr 80 poz. 717). Ponieważ treścią uchwały jest włączenie uchwał o przystąpieniu do planów cząstkowych do uchwały tej największej, najszerszej dla sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego nr 52/XII/99 z dn. 30.08.99 r. celowym jest również wprowadzenie poprawki w § 2 brzmiącym : „Pozostałe zapisy uchwały 52/XII/99 Rady Miasta Podkowa Leśna z dnia 30 sierpnia 1999 r. w sprawie przystąpienia do sporządzania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta zmienionej uchwałą nr 71/XIV/99 Rady Miasta Podkowa Leśna z dnia 28.10.1999 r. w sprawie przystąpienia do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta, pozostają bez zmian” – przy czym dodać należy następującą treść: ” Miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego, do wykonania których przystąpiono na podstawie uchwał: 146/XXXIX/97 Rady Miasta Podkowa Leśna z dnia 03 września 1997 r., nr 191/XLVIII/ 98 Rady Miasta Podkowa Leśna z dnia 18 czerwca 1998 r. oraz uchwały nr 48/XI/99 Rady Miasta Podkowa Leśna z dnia 18 czerwca 1999 r. przygotować we wspólnym elaboracie i rysunku jako jeden plan.” To byłyby te ewentualne poprawki.
Radny A. Daszewski: Jest jeden problem – wszyscy, którzy tu siedzą – ja choć skończyłem studia kierunkowe w tym zakresie – nie rozumiem, co jest napisane w tej uchwale. Poza tym – jeżeli uchwała odnosi się do uchwał poprzednich, to poprzednie uchwały muszą być załączone do projektu uchwały. Jeżeli się zmienia kodeks cywilny w § 321 to trzeba mieć ten k.c., żeby wiedzieć, co się zmienia. Drugi problem – może to jest proste do uzasadnienia, ale ja rozumiem
z tego tyle, że te małe wszystkie planiki włącza się do tego dużego, ale dlaczego i na czym polega istota – prosilibyśmy o rozpisanie. Dlatego ja wnioskuję, bo widzę, że część rady (mówiąc językiem mało literackim) nie kuma, co tu jest napisane. Żebyśmy wiedzieli w jakiej sprawie decydujemy. Jeżeli pan przewodniczący rozumie, co tam jest napisane, to prosimy o jasne wyjaśnienie.
Przewodn. RM A. Szymański: Jeżeli chodzi te o autopoprawki, które polegają tylko – jak zauważyłem – na użyciu właściwych artykułów i właściwych aktów prawnych – to jest jedna strona tychże uchwał, a druga strona – to część merytoryczna. Jeżeli chodzi o mnie – część merytoryczną wydaje mi się, że rozumiem, bo część merytoryczna mówi tylko tyle, że włącza się do planu ogólnego zagospodarowania miasta kawałki, które do tej pory były wyłączone i objęte były planami innymi. Które to były kawałki – mamy w punkcie pierwszym.
Radny A. Daszewski: To jest zaznaczone na mapce, a pytanie jest zasadnicze: jakie skutki natury prawnej z tego wynikają, jakie skutki finansowe z tego wynikają – to musi być przedstawione.
Przewodn. RM A. Szymański: Dochodzimy do części merytorycznej. Jeżeli wyjaśniliśmy sobie, że większa część – strona proceduralna jest do przyjęcia, bo pani mecenas przecież wie na jakich przepisach się opiera, więc część formalną mamy za sobą. Druga sprawa – wiemy o czym mówi ta uchwała – o włączeniu działek, to przechodzimy do sprawy typowo merytorycznej – by nam urząd odpowiedział na wątpliwości, które Pan ma ….
Radny A. Daszewski: Nie tylko ja mam …
Przewodn. RM A. Szymański: Pan je wypowiedział, ale każdy je ma. Spróbujmy zadawać pytania po pytaniu. Jeżeli stwierdzimy, że wiemy o co chodzi, to poddamy pod głosowanie. Jeżeli stwierdzimy, że nie rozumiemy o co chodzi, być może przeniesiemy na następną sesję.
Radna M. Wolska: Co znaczą te uchwały – na kolorowo dopisane, które otrzymaliśmy teraz.
Ja ich nie znam i nie odniosę się teraz.
Burmistrz A. Kościelny: To uchwały o przystąpieniu do zmian w planie zagospodarowania przestrzennego.
Przewodn. RM A. Szymański: Procedura kiedyś była taka, że poszczególne plany cząstkowe, jeśli plan całej Podkowy był okrojony o pewne plany cząstkowe, to musiało być to oparte
o odpowiednie uchwały. Te uchwały, na które się powołujemy to uchwały, to są właśnie uchwały, które mówiły albo o planie całościowym z wyjętymi fragmentami, albo uchwały mówiły
o planach kawałkowych. Jeśli się mylę – proszę mnie sprostować.
Radny Wł. Sobociński: Chciałbym sprostować, bo nie ma żadnych planów cząstkowych, nie ma żadnych kawałków. Uchwała dotyczyła zmian w obowiązującym planie ogólnym. Nie jest tak, jak pan mówi, że jest plan ogólny i są plany cząstkowe. Jest do dziś obowiązujący plan zagospodarowania ogólny, w którym rada postanowiła dokonać zmian. Jest to procedura, która zawsze obowiązuje. (…..) Moja wiedza jest ułomna, bo byłem przez jakiś czas wyłączony z pracy Rady, ale nie bardzo w ogóle wiem, co dzieje się z planem. Mniej więcej rok temu został przez zarząd przyjęty plan i co się właściwie z nim stało – jest procedura. Przejrzałem wszystkie uchwały – nikt nigdy nie uchwalił, że zmieniamy procedurę czy zmieniamy uchwałę. Uchwała wprowadza Zarząd w obowiązek wykonania zmian na podstawie tej uchwały. Ten tryb zakończył się tym, że Zarząd przyjął projekt planu mniej więcej rok temu. Co się właściwie stało dalej? Ostatnio widziałem projekt planu, który na pewno nie jest projektem, który został przyjęty. Chcę się dowiedzieć jakie procedury dozwalają, że gdzieś zostały pozmieniane rzeczy przyjęte jako końcowy etap. Jest to rzecz, nad którą powinna się pochylać Rada. Od miesięcy Rada powinna uchwalać plan. Mówię to, co na pewno zostało zrobione. Procedura została zakończona ta,
w której udział biorą organa Rady, tym, czym się musi kończyć – przyjęciem projektu planu przez Zarząd, który ma go wykonać. Co się dalej stało? Kto go zmieniał? W jakim trybie? Na podstawie jakich uchwał? Na podstawie jakich praw? Co się właściwie stało, że we wrześniu tego roku mówimy o tym, że nie mógł być on uchwalony pod działaniem starej ustawy? Nie zależy mi na tym specjalnie, nie będę tego rozgrzebywać, ale musimy mieć jakąś wiedzę dlaczego jesteśmy w takiej sytuacji, że zlecone w trybie zamówień publicznych opracowane, zakończone zmiany (w stosunku, do których podjęła kiedyś uchwałę Rada) nie zostały uchwalone, bądź odrzucone przez Radę, bo to przecież wolna wola. Rada podjęła uchwałę, że zmiany zostaną przeprowadzone, a następnie można je przyjąć, bądź odrzucić. Jak doszło do tego, że te zakończone zmiany nie zostały w ogóle poddane do uchwalenia. Musi nam, to pan burmistrz przedstawić. Z czego to się wszystko bierze? Po za tym , mam pytanie natury praktycznej. Mimo, że wiele wiem o tym i o całej tej historii, nie rozumiem, co to znaczy „włączone” – jedną zmianę robił nam w wyniku wygrania w trybie zamówień publicznych pan dr Domaradzki, drugą zmianę w takim samy trybie pani, której nazwiska nie pamiętam. Na obie zostały zawarte umowy na określone wynagrodzenia itd. Co się z tym właściwie dzieje? Nie pytam agresywnie, ale muszę wiedzieć, co się z tym dzieje? Czy to oznacza, że około 40.000 zł. wyrzucamy w błoto
z powodów, jakie są w ogóle niejasne? W jakim zakresie ktoś to będzie robił na nowo i na czym polega to włączenie? Bo jeżeli rozumiem ideę, za czym byłbym sam, żeby dla czystości sprawy, żeby wszyscy radni, a także społeczność panowała nad sytuacją, gdybyśmy w tej chwili podjęli taką decyzję i taką uchwałę, że bezwzględnie będziemy zarówno plan ogólny, którego projekt jest, nie obejmuje tych terenów (…) i te zmiany uchwalone łącznie – rozumiałbym, że jest to prosta idea, żeby każdy wiedział jak to będzie w całej Podkowie to wyglądało, żeby nie dzielić, nie kawałkować … To jakaś idea jest. Przeryłem dokładnie ten plan. Nie ma żadnych powodów, dla których mielibyśmy wyprowadzić te zmiany z trybu uchwalonego i wprowadzić je do ponownego przygotowywania planu. Mam pytanie: co jest z planem, który został przyjęty
i powinien dawno pójść … Rozumiem, że zmiana polega tylko na tym, że kiedyś był zarząd paroosobowy i podejmował decyzje w formie uchwały zarządu, a teraz jest zarząd jednoosobowy, który podejmuje swoje decyzje w formie decyzji. Nie jest tak, że co się zmieni organ wykonawczy, to coś się ..zmienia …. Nie widzę przyczyny i nie spodziewam się, żeby Andrzej powiedział, że to tylko z tego powodu nie robiło się planu, że jest on teraz burmistrzem. Przypuszczam, że są inne przyczyny, chcę wiedzieć jak to wygląda. (….) Co to znaczy, np. że plan jest „jednolity” – to nic nie znaczy.? W każdym planie, który istnieje każda gmina i każdy samorząd ciągle robi zmiany w miarę potrzeb. Co to znaczy jednolity? Jednocześnie uchwalany – byłbym za tym, żeby na raz były uchwalane (plan i zmiany w planie) , skoro doprowadziliśmy do tego, że nie zostały uchwalone oddzielnie.
Przewodnm. RM A. Szymański: Wyraźnie został problem postawiony i zaczniemy dyskusję nad planem. Oczywiście wywołał pan temat i chciałbym, żeby burmistrz na to odpowiedział.
Burmistrz A. Kościelny: Dlaczego plan, który został zatwierdzony przez Radę nie został przez nią ogłoszony, tego ja nie potrafię odpowiedzieć. Dlaczego poprzedni zarząd nie wyłożył planu, jeżeli uznał, że plan jest dobry i nadaje się do wyłożenia – ja na to pytanie nie potrafię odpowiedzieć. Natomiast, w momencie, kiedy ja się tu znalazłem, to nie były pierwsze sprawy, którymi się zająłem – sprawy planu. Ze wszystkich stron słyszałem zarzuty dotyczące tego planu, w związku z tym doszedłem do wniosku, że rozsądnym będzie zlecenie opinii dotyczących tego planu zagospodarowania dla niezależnych urbanistów.
Radny Wł. Sobociński: Przepraszam, ale „niezależny urbanista” to pojęcie, które jest …. , a pan, który wygrał przetarg i go robi w trybie zamówienia publicznego jest od kogokolwiek zależny?
Burmistrz A. Kościelny: To, co tu zostało stwierdzone, potwierdza słuszność opinii dotyczących tego planu, które dostałem, ponieważ obaj panowie wykonujący opinie – koreferaty do tego planu bardzo mocno ten plan skrytykowali. Powody, dla których podjąłem taką decyzję, że przejdziemy z tym planem w nową ustawę – ja wyjaśniałem Państwu na spotkaniu z radnymi. Wyjaśniałem również przedstawicielom organizacji społecznych, z którymi się spotkałem. To nie była łatwa decyzja, zwłaszcza przy tych różnicach w interpretacji przepisów nowej ustawy, które istnieją. Jakie były powody, argumenty dla mnie istotne, że podjąłem taką decyzję. Po pierwsze – plan według mnie nie nadawał się do wyłożenia, ponieważ nie miał niezbędnych uzgodnień
i rozumiem, że procedura jest taka, że można wyłożyć plan, który ma wszystkie uzgodnienia.
Z tego, co się zorientowałem, na niektóre uzgodnienia, żeby je zrobić – nie było szans. Po drugie – wykłada się plan, który uważa się, że jest dobry i będzie służył miastu. Z opinii, które uzyskałem wynikało, że jest to plan zły, w związku z tym wyłożenie tego planu byłoby błędem. Trzecia sprawa – z interpretacji, które uzyskałem od bardzo wielu osób, wszystkich urbanistów, którzy wykonywali plany w Podkowie, z opinii prawników wynika, że wejście z tym planem
w nową ustawę nie powoduje żadnych negatywnych skutków finansowych dla miasta. Po przeprowadzeniu rozmów ze wszystkimi wykonawcami planów, po uzyskaniu opinii, o których już wspomniałem, uznałem , że ten plan można poprawić już w ramach nowej ustawy przy czym uzyskałem gwarancję, że urbaniści, którzy ten plan robią nie będą oczekiwali dodatkowych wynagrodzeń, tylko skończą ten plan w ramach tych umów, które były zawarte. Z jednym wyjątkiem – nowa ustawa przewiduje, że do planu zostanie dołączona analiza skutków finansowych dla miasta wprowadzenia planu. To jest nowy wymóg, to musi zawierać teraz plan. Następny argument, dla mnie i dla miasta bardzo istotny: jeżeli plan jest zły, sądząc to po reakcjach mieszkańców dotyczących tego planu – plan na pewno zostałby oprotestowany.
W związku z czym mogą to stwierdzić z całą pewnością, należało się liczyć, że te skargi trafią
(w starej ustawie plan oprotestowany zostaje jakby zatrzymany, do czasu rozpatrzenia tych skarg przez Naczelny Sąd Administracyjny). Z informacji, które mam wynika, że rozpatrywanie tych skarg trwa bardzo długo – półtora roku, dwa lata, czasem dłużej. Efektem tego byłoby to, że nie mielibyśmy załóżmy przez dwa lata planu zagospodarowania przestrzennego. Taki stan dla Podkowy, przy charakterze Podkowy uznałem za fatalny. Następny argument – istotny – jeżeli założymy, że plan byłby oprotestowany, jeżeli byłby on zły, a przyjęcie takiej tezy przy istniejących opiniach jest zasadne, to należy sądzić, że sąd uznałby protesty, przynajmniej zastrzeżenia do tego planu. Efekt byłby taki, że po dwóch latach nieobecności planu kiedy Podkowa Leśna nie miałaby planu, nagle okazałoby się, że musielibyśmy na nowo ogłaszać przetarg na wykonanie nowego planu, czyli stracilibyśmy te pieniądze, które zostały dotychczas wydane, stracilibyśmy czas i na nowo musielibyśmy opracowywać plan. Takie były argumenty, które spowodowały, że podjąłem decyzję, że wchodzimy z tym planem w nową ustawę i muszę zdecydowanie stwierdzić, że dzisiaj podjąłbym taką samą decyzję. Jeśli chodzi o „dołączenie” poszczególnych planów, które były robione, ta decyzja padła…. Kontaktowałem się wielokrotnie z tymi urbanistami, który wykonywali plany (nazwijmy je cząstkowe), taka propozycja padła od nich, że rozsądnym byłoby i dobrym dla Podkowy byłoby włączenie ich w tej chwili do jednego planu. To nie niesie za sobą żadnych skutków finansowych, po prostu ten plan będzie jednolity, plan ogólny nie będzie miał „białych plam”, to zostanie włączone do tego planu ogólnego.
Radna M. Wolska: Pan burmistrz powiedział, że plan ten nie uzyskał niektórych uzgodnień – przez kogo i jakich uzgodnień nie uzyskał?
Burmistrz A. Kościelny: Brakowało czterech uzgodnień z Zakładem Energetycznym, z leśnikami. Brakowało uzgodnień i z tego, co wiem, nie udałoby się uzyskać. Protesty dotyczące planu, które można wnosić nie wstrzymują wykonania planu. Czyli nie będzie takiej groźby, że przez dwa lata Podkowa nie będzie miała planu i tylko pozostanie sprawa pozwoleń na budowę, co będzie powstawało będzie uzależnione od architekta miejskiego. Uważam taką sytuację za wręcz fatalną dla miasta.
Przewodn. RM A. Szymański: Reasumując – w ocenie burmistrza – pójście ścieżką zatwierdzenia planu pod nową ustawą jest korzystniejsze dla miasta, niż robienie tego pod starą ustawą. Tym bardziej, że firma GADER zobowiązała się, że swoją „starą” pracę zaadoptuje do wymogów nowej ustawy praktycznie bez dodatkowych kosztów.
Radny A. Daszewski: Mamy plany cząstkowe, mamy działkę zaznaczoną na niebiesko, to kawałek między Podkową, a Brwinowem. Czy włączenie tego (rozumiem, że to cząstkowy plan w obrębie tej działki zaznaczonej na niebiesko), jest to projekt, w jakim zakresie? Pytanie jest takie: czy jeżeli włączamy ten odrębny plan….
Burmistrz A. Kościelny: To jest projekt.
Radny A. Daszewski: Jeżeli ktoś chciałby na działce zaznaczonej kolorem niebieskim, postawić supermarket, powiedzmy, że może to dzisiaj zrobić. Włączamy to do planu ogólnego – czy nadal może to zrobić, czy wszelkie ruchy są wstrzymane?
Burmistrz A. Kościelny: W tej chwili jest tak, że był opracowywany plan dla tego terenu i do czasu, kiedy nie zostanie on uchwalony – obowiązuje plan z 1994 roku, który jest obecnie obowiązujący dla Podkowy i są podane jasno zapisy, co tam może być, a czego być nie może.
Radny Wł. Sobociński: Inaczej rozumiem to pytanie, jest tu pewne nieporozumienie, może to oznaczać, że zmiana, która została uchwalona – są w załączniku pokazane dwa tereny – zostały wprowadzone zmiany do planu. One nie wiszą wiecznie jako plan odrębny. Już w projekcie planu, który będziemy w tej chwili uchwalać, te zapisy są do planu wprowadzone w planie ogólnym, czyli w nowym planie (żeby to była jasność) nie ma żadnych w innym trybie wprowadzonych zmian na rogu Brwinowskiej i Słowiczej. Zapisy, które zostały uchwalone …
Radna E. Domaradzka: pan Daszewski mówił o innym terenie … Mówimy o dwóch różnych sprawach.
Burmistrz A. Kościelny: Uchwała nie dotyczy tych planów, które były uchwalone, tylko tych, które są w trakcie opracowywania.
Radny Wł. Sobociński: Chciałem tylko wszystkim wyjaśnić, że nie idzie tutaj o to co i jak ma być i gdzie, bo o to będziemy się spierać, ale chcę powiedzieć tyle: gdyby zmiany, które zostały uchwalone przez Radę zostały w planie obecnym dokonane w swoim czasie, weszłyby one do planu ogólnego w momencie, kiedy byłby on opracowywany. Zasada jest taka, że nie zostają takie rzeczy jako oddzielne, to trzeba wyraźnie powiedzieć – stało się tak dlatego, że zmiany (dużo wcześniej uchwalone przez Radę) nie zostały zakończone wówczas, kiedy podjęto uchwałę
o sporządzeniu nowego planu ogólnego. Prawda jest taka, że gdyby te zmiany zostały uchwalone, przed uchwałą o uchwaleniu nowego planu, to te tereny znalazłyby się w projekcie, tak samo jak róg Słowiczej i Brwinowskiej ….
Burmistrz A. Kościelny: Ale nie zostały ….
Radny Wł. Sobociński: Nie mówię tego w trybie polemicznym, ale wyjaśnienia sprawy, że nie istnieje problem cząstkowości planu, jeżeli wszystko idzie, jak należy. Ponieważ to, co jest zmienione w jednym planie, przechodzi już do projektu następnego planu.
Radca prawny M. Łobzowska; Chciałam powiedzieć panu radnemu Daszewskiemu, że jeżeli aktualnie ubiegał się o decyzję o warunkach dotyczących supermarketu, to wiadomo, że byłaby rozpatrywana według starego planu, którego ważność wygasa 31 grudnia tego roku. Po 1-szym stycznia mamy ustawę i do tej ustawy nie mamy żadnego rozporządzenia wykonawczego, praktycznie wszelkie decyzje o warunkach, jeżeli nie posiadamy planu aktualnego, musimy wydawać decyzje indywidualne, a decyzje indywidualne będą wydawana wówczas, kiedy będą wydane stosowne przepisy. Jest szereg delegacji ustawowych do przepisów wykonawczych, że po prostu takiej decyzji nie możemy … Będą te postępowania prawdopodobnie zawieszane, będą robione rozprawy administracyjne, będzie uruchomione k.p.a., i będą indywidualne decyzje
o warunkach ustalane. Projekt uchwały, jaki został przedstawiony Radzie polega na tym, że zmienia się tę uchwałę w ten sposób, że włącza się do niej te projekty uchwał, cząstkowych zmian, cząstkowych planów. Natomiast uchwalenie planu, przyjęcie planu będzie już łączne dla całości Podkowy. (Na pytanie radnej M. Kicka: ) to nie są plany uchwalone, to były uchwały
o przystąpieniu do wprowadzenia zmian..
Radna M. Kicka: W tej samej uchwale piszemy, że te uchwały tracą moc.
Radca prawny M. Łobzowska: One muszą stracić moc, jeżeli włączamy je do tej uchwały, to jak one mogą nie stracić mocy. Dla porządku – muszą stracić moc.
Radny Wł. Sobociński: Jestem co do przyszłości całkiem uspokojony. Nie podzielam opinii pana burmistrza, że akurat tak trzeba było zrobić, ale to inna sprawa. Ciągle słyszymy, że coś się komuś nie podoba, proszę mi powiedzieć: sąd może zająć się tylko i wyłącznie protestem
o naruszenie interesu prawnego, a nie opinią kogoś, kto będzie skarżył, że mu się plan nie podoba, uważa, że jest zły, albo zrobiony przez nie lubianego urbanistę.
Burmistrz A. Kościelny: Ze statystyk, o których słyszałem ile planów zostało odrzuconych ….
Radny Wł. Sobociński: Ktoś składa protest, bo jego interes prawny został naruszony, a nie dlatego, że mu się nie podoba plan. Bez przesady … Z powodu opinii kogoś, że plan jest zły żaden sąd nie może …
Burmistrz A. Kościelny: To był skrót myślowy: jeżeli plan jest zły, to można się spodziewać, że on narusza i będzie powodował protesty.
Radny Wł. Sobociński: Mogę powiedzieć co najmniej o czterech protestach stuprocentowych, które wpłyną do tego co stworzymy w każdym przypadku, bo plan narusza prawa właścicieli. Jedną rzecz chciałbym powiedzieć i mówię to do pani mecenas: uchylenie uchwały – mnie się to układa w taki ciąg – ciągle mi ktoś tutaj mówi o obywatelach, że właściwie jedynymi ludźmi, którzy są zainteresowani, żeby plan nie był uchwalony są urzędnicy, ponieważ tylko oni mają korzyści z tego, że planu nie ma. Drugie: wszystkie z tych uchwał są uchwałami, które zawierają treść merytoryczną – czyli oczekiwania co do zmian. Co to znaczy, że zostaną włączone? Wie pani na co mi to wygląda? W swoim czasie dwukrotnie została podjęta próba reasumpcji tych uchwał. Ja to rozumiałem, projekty tych reasumpcji składały osoby, które uważały, że to była zła, niekorzystna intencja Rady do zamierzonego zakresu zmian. To jest dla mnie jasne, że ktoś wstaje i mówi: proszę te uchwały odwołać, bo nie chcę, aby tak powiększano, albo pomniejszano – to jest dla Podkowy niedobre. A wy proponujecie coś takiego, żeby „olać”, to, co ta Rada kiedyś uchwaliła, w prosty sposób, że – nie było uchwały. Przecież uchwała nie polega tylko i wyłącznie na tym, że ją się będzie robić, ale także jest tam wyrażona wola Rady, co ma tam robić, w jakim kierunku ma być zmiana, co się chce uzyskać. Wobec tego było zasadne zadać pytanie, które ja zadaję: jak się ma procedura do utrzymania intencji Rady nigdy przez nikogo nie odwołanej, żeby te zmiany miały określony charakter? Jak? Traci moc uchwała, to znaczy, że jej nie ma? Czy to znaczy, że w tej chwili ktoś kto będzie tu wprowadzał jakieś z tego planu zapisy powinien coś innego zrobić?
Burmistrz Miasta A. Kościelny: Przecież te plany nie zostały uchwalone …
Radny Wł. Sobociński: Ale uchwała co do tego, co ma być w zmianie – jest. Tak jak na działce, dzięki czemu powstaje ten budynek, zaczęło się od uchwały, że ma powstać taki budynek. Na terenie Warszawskiego Obszaru Chronionego Krajobrazu i to jest nielegalne. Ale to już inna sprawa.
Burmistrz Miasta A. Kościelny: Rozumiem, że ta wypowiedź jak gdyby potwierdza moją słuszność …. Niebezpieczeństwo wynikające z faktu, że Podkowa nie miałaby planu pozostaje tak naprawdę każda decyzja uznaniowa, pozostaje od uznania urzędnika, byłoby sytuacją fatalną – zgadzam się z tym. Dlatego min. zdecydowałem, o tym, że ta uchwała ma wejść w trybie nowej ustawy. Chciałbym powiedzieć, tak: podejmowanie decyzji tak istotnych dla miasta w sytuacji, kiedy jest nowa ustawa, która jest bardzo różnie interpretowana (sam widziałem sytuacje, gdzie wspomniany prof. Niewiadomski na ten sam temat wydał dwie różne opinie) nie jest łatwe. Jedyną moją intencją, która kierowała do podjęcia takiej, a nie innej decyzji było dobro miasta. Jestem o tym przekonany i dzisiaj taką samą decyzję bym podjął.
Radny Wł. Sobociński: Jakie są konsekwencje ….
Radca prawny M. Łobzowska: Rzeczywiście przyznaję rację panu Sobocińskiemu, bo rzeczywiście poza tym wszystkim, czego ja tu dokonałam (wprowadziłam do treści tej nowej, zmienionej uchwały nie wprowadziłam treści merytorycznej poszczególnych uchwał. W związku z tym bardzo przepraszam, proszę to odniesienie traktować jako autopoprawki burmistrza
i wykreślimy § 4.
Przewodn. RM A. Szymański: Może w ogóle zostawmy to do poprawki i wyłączmy uchwały,
o których państwo mówili i powróćmy na następnej sesji.
Radny Wł. Sobociński Chciałem tylko jedną rzecz powiedzieć, z pełnym szacunkiem dla wysiłków … Mówię to jako konkretna osoba, która przyznaje się do tego, stoi za intencjami, jakie były przy tych zmianach. Ja wolę jak mi pani Piwnik „skakała do gardła” jako radna – w prosty sposób: „Nie zgadzam się z panem, zmieńmy tę uchwałę, bo ja tak nie chcę, społeczność nie chce, nikt nie chce.” A ja mówiłem: „A ja chcę”. Ale jeżeli mi ktoś zrobił tak, że po prostu wszystko to, co ja robiłem pod pozorem formalnego zabiegu – wywalił w błoto – uchwały nie ma ….
Radna E. Domaradzka: Ale o jakiej uchwale pan mówi?
Radny Wł. Sobociński Mówię o każdej kolejnej uchwale. Każda kolejna uchwała była wyrazem intencji Rady, żeby powiększyć bardziej, czy mniej istotnie, scalić, umożliwić … Każda miała charakter kierunkowy i mówiła, że ma się tam zmienić coś takiego. (…..) Wykonawca planu starał się tam robić to, co Rada chciała. Czyli robił zmianę nie taką jaką sobie jako urbanista wymyślił, tylko pod uchwałę, która powiadała: gmina chce mieć coś takiego. Nie uchwały – nie ma intencji.
Przewodn. RM A. Szymański: Proponuję, żebyśmy to odłożyli do następnej sesji. Rozumiem, że radni zgłaszają obawę, że mają głosować nad czymś, czego do końca nie czują. Jest wniosek formalny o przełożenie tego na następną sesję i jako wniosek formalny – musimy to przegłosować. Jeśli wniosek formalny nie przejdzie – będziemy głosowali nad uchwała – jako taką.
Radny A. Daszewski: Proceduralnie może być tak, że burmistrz wycofa w formie autopoprawki projekt tej uchwały i przygotuje wszystkie satysfakcjonujące informacje. Może od tego byśmy zaczęli.
Przewodn. RM A. Szymański: To jest decyzja burmistrza. Moim zdaniem, jeśli byśmy tą uchwałą skasowali poprzednie uchwały, to się nic złego nie dzieje. Skoro jakby upubliczniamy te kawałki, które w tej chwili na planie Podkowy są białymi plamami włączamy do planu Podkowy, to byłoby sensowne, żeby wyczyścić, to co na nich było powiedziane i zaprojektujmy od nowa
w formie wytycznych kierunkowych. Taka jest moja opinia, oczywiście nie muszą się wszyscy zgadzać. Mówię to jako radny.
Burmistrz Miasta A. Kościelny: Można prosić o 5 minut przerwy – chciałbym porozmawiać
z panią mecenas na ten temat.
Przerwa 19.20 – 19.35
Burmistrz Miasta A. Kościelny: Po rozmowie z panią mecenas chcę wycofać tę uchwałę
z dzisiejszej sesji, będziemy się musieli jeszcze spotkać we wrześniu. Przeanalizujemy to dokładnie, to mój formalny wniosek. Patrząc na § 4 tej uchwały i daty poszczególnych uchwał – są początkiem opracowywania zmian planu dla poszczególnych terenów – to są 3 września 97 r, czerwiec 98 rok i czerwiec 99 r. Myślę , że tu jest zasadne pytanie: dlaczego one tak długo nie zostały uchwalone?
Radny Wł. Sobociński: To się stało wyłącznie w wyniku merytorycznego sprzeciwu.
W przypadku jednej zmiany (robionej przez p. Domaradzkiego), w wyniku wystąpienia Rady samej, a w drugim przypadku – w wyniku sprzeciwu części radnych …..
Przewodn. RM A. Szymański: Proponuję, żeby na następną sesję zaprosić ekspertów – czy
z firmy „GADER”, czy tych, którzy robili koreferaty – żeby wyjaśnili, co się za tym kryje,
co możemy, czego nie możemy i co się za tym kryje. Czy możemy tak zrobić, panie burmistrzu?
Burmistrz Miasta A. Kościelny Ja zaproszę …
Radny A. Daszewski: Czy koreferaty to są duże dokumenty?
Burmistrz Miasta A. Kościelny One do wglądu były dla wszystkich, informowałem, miałem
u siebie kilka egzemplarzy, kto chciał mógł je przeczytać.

VI. 3. Podjęcie uchwały w sprawie zmiany uchwały nr 35/X/2003 z dnia 1 lipca 2003 r.
w sprawie zasad ustalania wysokości opłat za korzystanie z Przedszkola Miejskiego
w Podkowie Leśnej uchwała nr 40/XI/2003 – zał. Nr 4,
Burmistrz Miasta A. Kościelny uzasadnienie dołączone do uchwały jest wystarczające, pokazuje intencje, które mną kierowały.
Przewodn. RM A. Szymański: Istotnym elementem tego jest utrzymanie dobrosąsiedzkich stosunków z gminą Brwinów, co ma istotne znaczenie w kontekście wody i naszych planów
z tym związanych.
Burmistrz Miasta A. Kościelny W tej sprawie zwracał się do mnie burmistrz Brwinowa
i przewodniczący Rady, który był obecny w czasie posiedzenia komisji. Również mieszkańcy Brwinowa, którzy korzystają z przedszkola.
Przewodn. KBFiI W. Skowron: KBFiI prosi Radę o podjęcie uchwały w brzmieniu zaproponowanym przez burmistrza, komisja była w tej sprawie jednomyślna.
Przewodn. KOKiS A. Stencka: KOKiS pozytywnie zaopiniowała projekt uchwały w/s zmiany wysokości opłat.
Przewodn. RM A. Szymański odczytał projekt uchwały i poddał go pod głosowanie.
Głosowanie uchwały nr 40/XI/2003 w sprawie zmiany uchwały nr 35/X/2003 z dnia 1 lipca 2003 r. w sprawie zasad ustalania wysokości opłat za korzystanie z Przedszkola Miejskiego
w Podkowie Leśnej:
Za – 12 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 1 głos.
Uchwałę podjęto większością głosów.

V. 4. Podjęcie uchwały w sprawie powołania zespołu dokonującego oceny kandydatów
na ławników do sądów powszechnych – uchw. Nr 41/XI/2003 – zał. Nr 5.
Radny M. Michaeli poprosił o wyłączenie go z obrad w tym punkcie (jest jednym z kandydatów na ławnika – opuścił salę obrad).
Przewodn. RM A. Szymański: My wybieramy zespół do oceny kandydatów, może pan się wstrzymać od głosu. Dokonujemy wyboru spośród radnych, którzy będą oceniać podania kandydatów. Z tego, co jest w uzasadnieniu wynika, że kandydatów jest 17, a miejsc do obsadzenia jest 13. Czyli z 17 wniosków mamy dokonać wyboru 13 – 4 kandydatów należy odrzucić.
Radny Wł. Sobociński: Proponuję zaniechać praktyki jaka była od wielu lat, zawsze był niedobór kandydatów. Do tej pory gmina nigdy nie sprostała wymaganiom sądów. Proponuję, aby nie polegało to na odrzuceniu czterech kandydatów. Jest wielki nacisk w prasie, ażeby podnieść poziom ławników i zwracać uwagę kogo się wybiera.
Przewodn. RM A. Szymański: Miałem na myśli, żeby zweryfikować złożone podania, a komisja oceni, czy kwalifikacje są właściwe. Na razie koncentrujemy się na wyborze komisji. Proszę
o składanie propozycji kandydatów.
Radna E. Domaradzka: Zgłaszam p. G. Jaryczewskiego (kandydat zgodził się.
Radna M. Wolska: Zgłaszam p. Daszewskiego (kandydat zgodził się).
Radny A. Daszewski: Na czym będzie polegała weryfikacja podań?
Burmistrz A. Kościelny: Trudno jest nadzucać komisji sposób …
Przewodn. RM A. Szymański: Prawdopodobnie komisja będzie chciała przesłuchać każdą osobę.
Radna A. Stencka Zgłaszam kandydaturę p. M. Pabis-Janus.(kandydatka zgodziła się).
Radny A. Daszewski zgłosił radnego Wł. Sobocińskiego, który odmówił kandydowania.
Radna M. Wolska zgłosiła radną A. Stencką, która również odmówiła kandydowania.
Przewodn. RM A. Szymański zgłosił radną E. Domaradzką, która również odmówiła kandydowania.
Radna E.. Domaradzka zgłosiła radną M. Wolską, która zgodziła się kandydować.
Przewodn. RM A. Szymański odczytał projekt uchwały wraz z kandydatami i zapytał, czy są wnioski przeciwne, by głosować całą listę w jednym głosowaniu. Ponieważ takich nie było podał pod głosowanie uchwałę nr 41/XI/2003 wraz ze składem: G. Jaryczewski, A. Daszewski,
M. Pabis-Janus, M. Wolska.
Za – 11 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 1 głos (w obecności 12 radnych) uchwałę podjęto większością głosów.

VI. Informacja Burmistrza Miasta o bieżących pracach.
Burmistrz A. Kościelny: Chciałbym odpowiedzieć na pytania, które do mnie trafiły. Dostałem pismo z następującymi pytaniami:
– Kiedy zostanie wykonany przetarg na wykonanie nowego planu zagospodarowania? 11 lipca 2003 r. minął termin zakończenia planu zagospodarowania, w związku z tym urząd powinien rozpocząć nowy plan.
Odpowiedź.Przetarg nie zostanie ogłoszony, ponieważ nie ma takiej potrzeby. Będzie kontynuacja pracy, tej która została dotychczas zrobiona.
– Kiedy zostanie powołana komisja urbanistyczna, jako organ doradczy?
Odpowiedź. Myślę, że w przyszłym tygodniu.
– Kiedy obywatele, podatnicy Podkowy Leśnej zostaną poinformowani o strategii gospodarczo-ekonomicznej? Czego ma dotyczyć, jaka ustawa o tym mówi?
Odpowiedź. Bardzo proszę o sprecyzowanie, bo nie rozumiem czego dotyczy pytanie. Nie rozumiem o co chodzi pytającym – jeżeli pytanie dotyczy strategii miasta – to zupełnie co innego.
Przewodn. RM A. Szymański: jeżeli autor pytań jest na sali – proszę o uszczegółowienie.
Mieszkaniec W. Łęcki: W wolnych wnioskach.
Burmistrz A. Kościelny:
– Na jakiej podstawie przystąpiono do remontu pałacyku (komisja, dokumentacja, kosztorys, faktury, nadzór techniczny, kto jest inspektorem technicznym).
– Dlaczego ogłoszono przetarg na ochronę pałacyku, czy nie można było zatrudnić dozorcy na stałe?
– Kiedy zostanie zrealizowana umowa z Brwinowem na zaopatrzenie Podkowy Leśnej w wodę? Kiedy zostaną zamknięte studnie w parku?
Prosimy o odpowiedź na najbliższe sesji – podpisani p. W. Łęcki, p. A. Jarzębski, p.
M. Wolska, p. B. Durska, p. Jasiński.
Odpowiedź.
Ad 4) Jeszcze za poprzedniej kadencji Tow. Przyjaciół Miasta-Ogrodu P.L. wystąpiło do UM
z pytaniem, czy może starać się o pieniądze w Urzędzie Marszałkowski, jeżeli tak, to na co te pieniądze mogą być wydane? Uzyskało pozytywną odpowiedź – poprzednia p. burmistrz (są na to dokumenty) przedstawiła harmonogram prac, które w pałacyku powinny zostać zrobione. Nie będę ukrywał, że ten harmonogram nie wiem na czym był oparty, bo tworząc harmonogram trzeba mieć najpierw projekt renowacji, a dopiero potem można byłoby tworzyć harmonogram. TPM-OPL złożyło wniosek do Urzędu Marszałkowskiego, zostały przyznane pieniądze, które miały być przeznaczone na materiały do izolacji fundamentów pałacyku. Te materiały zostały zakupione w ubr., ponieważ nie było ich gdzie przetrzymywać, zostały odebrane dopiero w marcu z hurtowni, w której zostały zakupione. Warunkiem tego, żeby Towarzystwo nie musiało zwracać pieniędzy, a po drugie – wniosek był składany w Urzędzie Marszałkowskim, w którym będą składane wnioski o fundusze strukturalne, w związku z tym – z tych dwóch powodów: żeby nie zrobić złego wrażenia w Urzędzie Marszałkowskim, po drugie, żeby była szansa zrobić coś przy pałacyku – podjęliśmy decyzję, aby te materiały koniecznie wykorzystać i koniecznie zrobić tę izolację. W tej sprawie zwróciliśmy się – takie były sugestie konserwatora zabytków – do PKZ-ów, to firma uznana jeżeli chodzi o renowację zabytków, więc kierunek był dobry. PKZ zrobiły część izolacji fundamentów, tam, gdzie budynek nie jest podpiwniczony. Ponieważ nie było czasu na ogłaszanie przetargu (termin naglił), po drugie – nie mieliśmy więcej pieniędzy – PKZ zrobiły tyle ile tam mogły zrobić. To wynika z ustaw dotyczących przetargów. Następnie
w porozumieniu z Towarzystwem zdecydowaliśmy, że te prace trzeba kontynuować, żeby te materiały wykorzystać. Ponieważ działając w porozumieniu z PKZ-ami, jednocześnie pod nadzorem osoby, którą PKZ-y nam zapewniły, te prace były prowadzone w ten sposób, że Towarzystwo Przyjaciół Podkowy w porozumieniu ze Związkiem Podkowian dokonały pod nadzorem inżyniera z PKZ wykopu, a dalsze prace izolacyjne wykonaliśmy pracownikami gospodarczymi urzędu, którzy cały czas byli nadzorowani przez pracownika PKZ. To dotyczy pytania, a jeśli chodzi o całą … komisja, dokumentacja, fakturacja … nie wiem o co pytacie. Wszystko było zrobione zgodnie z porozumieniem z PKZ-ami. PKZ-y przedstawiły nam określone dokumenty, nadzór także prowadziły PKZ-y …. czy to jest wystarczająca odpowiedź? Domyślam się, że problem jest w tym, że zaczęliśmy coś robić w pałacyku.
Radna M. Wolska: Proszę o uściślenie skrótu PPKZ.
Burmistrz A. Kościelny. Pracownie Konserwacji Zabytków.
Radna M. Wolska: Kto był przedstawicielem? Kto nadzorował?
Burmistrz A. Kościelny. Inżynier Tretkowski.
Burmistrz A. Kościelny. Na pytanie 5. – dlaczego ogłoszono przetarg na ochronę pałacyku – dlatego, że nie bardzo mamy pomysł na inny sposób ochrony pałacyku, tak, żeby pałacyk miał ochronę dzień i noc i byłoby to zgodne z przepisami. Propozycja stałego dozorcy – po przeanalizowaniu skutków finansowych jest dla nas nie tylko droższa, ale w ogóle nie do przyjęcia. Udało nam się znaleźć firmę, która zmniejszyła koszty, przetarg wygrała firma Juventus – koszty udało się obniżyć o około 2,5 tys. zł. (6.262,99 zł./miesięcznie).
Ad. 5.W/s umowy z Brwinowem – jatę umowę właściwie podpisaną przez Brwinów mam
w ręku, jeszcze ją dokładnie analizujemy, bo to bardzo ważna dla miasta umowa. Najpóźniej
w poniedziałek ją podpiszę. Pozwolę sobie sprostować – w piśmie od prezes LOP jest stwierdzenie: „Nieznane nam są przyczyny niepodpisania tej umowy przygotowanej przez gminę Brwinów wiele tygodni temu, zwłaszcza, że z uwagi na przedłużającą się suszę obserwowany jest ogromy deficyt wody itd….” Chcę mocno zaprotestować, proszę Państwa, inicjatywa pobierania wody z Brwinowa wychodziła tylko i wyłącznie od nas. Od samego początku – zwróciłem się do Brwinowa, na początku uzyskałem odpowiedź, że Brwinów nie jest przygotowany do rozmów na ten temat. W momencie, kiedy uzyskałem pozytywną odpowiedź, cały czas prowadziliśmy pertraktacje w tej sprawie, aż wreszcie udało nam się to uzyskać. Traktuję to za nasz sukces i jest mi trochę przykro czytać i słuchać takich uwag, zwłaszcza, że są one potem trafiają i do Starosty Grodziskiego, do Urzędu Wojewódzkiego … Bardzo proszę o rozwagę w takich pismach …. Dostałem pismo dotyczące …, ale chcę przedtem przedstawić sprawozdanie, które dotyczyło „Lata w mieście „:
W czasie tegorocznych wakacji zostały zorganizowane na terenie Miejskiego Ośrodka Kultury zajęcia dla dzieci i młodzieży. MOK zorganizował plener malarski, Letnią szkołę Yogi, Letnie Warsztaty Teatralne oraz seanse filmowe oraz spektakle teatralne, a na zakończenie wakacji – bal kostiumowy dla dzieci. Dużym powodzeniem cieszyła się pracownia komputerowa oraz bilard i tenis stołowy. W dniach 23 czerwca do 11 lipca – Polski Komitet Pomocy Społecznej zorganizował półkolonie dofinansowane przez Burmistrza Miasta. Wzięło w nich udział około 30 dzieci. W ocenie uczestników i organizatorów była to bardzo udana impreza. Drugą imprezą były zorganizowane z inicjatywy społecznej „Wyprawy do miejsc niemożliwych”. Był to program dla dzieci w wieku 8 -12 lat, pozostających latem w Podkowie Leśnej. Celem programu było umożliwienie dzieciom nie tylko przyjemnego spędzenia wolnego czasu, ale próba rozbudzenia i aktywnego zaspokojenia naturalnej ciekawości świata, chęci przeżycia przygody, stworzenie możliwości zrealizowania potencjału twórczego i sprawdzenia się w konkretnym działaniu. W ciągu pięciu dni tygodnia dzieci uczestniczyły w „wyprawach do miejsc niemożliwych”, podczas których przeżywały swoje „przygody. Program był realizowany w cyklu tygodniowym od 15 lipca do 31 sierpnia. Autorką formuły i opracowania, osobą przygotowującą kadry, sprawującą opiekę metodyczną i pomagającą w praktycznej realizacji była Pani Wiesława Klata. Dostałem w tej sprawie list, w którym rodzice uczestniczących dzieci pisz min. : „Dziękujemy p. Wiesławie Klacie – pomysłodawczyni i dobremu duchowi całego przedsięwzięcia za serce, troskę, czas
i inwencję włożoną organizację wakacyjnych wypraw. Dziękujemy za mądrą i rozwijającą pracę z dziećmi p. Kasi Klacie, której niespożyta energia i pomysły poparte profesjonalnym przygotowaniem towarzyszyły dzieciom przez półtora miesiąca. Dziękujemy wszystkim wolontariuszom, którzy wnieśli wiele serca i własnych przemyśleń – Partycji Cichej, Ani Zych, Ani Seidel, Marysi Falkowskiej i Sylwii Jaworskiej a także bebnistkom i rycerzom. Dziękujemy wszystkim, którzy chcieli projekt wesprzeć dobrym słowem lub czynem. Szczególne podziękowania należą się radnym, Komisji Społecznej i Komisji Kultury oraz zarządowi miasta, których decyzje sprawiły, że „Wyprawy do Miejsc Niemożliwych” stały się możliwe. Cieszymy się, że w naszym mieście doszło do realizacji tego ambitnego programu, wychowawczo-edukacyjnego. Szczególnie cennym była integracja rodziców i dzieci, dziadków i wychowawców w czasie piątkowych wspólnych posiadów przy ognisku. Duże zainteresowanie programem, jego entuzjastyczne przyjęcie prze kolejne ekipy poszukiwaczy świadczą o potrzebie kontynuacji projektu. Nie można zmarnować tego potencjału, który narodził się podczas wypraw. Mamy nadzieję, że w Podkowie znajdzie się miejsce, gdzie można będzie kontynuować pracę z dziećmi wg standardów zaprezentowanych w czasie 6-tygodniowego programu wakacyjnego.” To co przeczytałem spełnia dwa życzenia – opublikowanie tego listu, a jednocześnie stanowi dla Państwa informacje o tym, co się działo w P.L. w czasie wakacji.
Były do mnie skierowane pytania od radnego Daszewskiego, rozumiem, że to pytania skierowane do Przewodniczącego, po tym jak Przewodniczący odpowie – uzupełnię, natomiast z bardziej szczegółowych: jeżeli chodzi o środki z funduszy strukturalnych: formalnie takie wnioski można będzie składać od 1 stycznia 2004 roku, my złożyliśmy trzy wnioski robocze, (zarejestrowane w programie ISEKT , który ma charakter statystyczny) – pierwszy pt. Adaptacja pałacyku-kasyno na centrum szkoleniowo-wypoczynkowe, został przekazany do akceptacji i uzyskał „ranking-2” trzeba wprowadzić pewne poprawki. Drugi dotyczy dokończenia sieci kanalizacyjnej, a trzeci – wodociągu miejskiego. Oba są w trakcie przygotowania wniosku. Rozwijając temat – wiedza nt. funduszy strukturalnych na poziomie ogólnym – jest, ale kiedy zaczyna się zadawać bardzo konkretne pytania, okazuje się, że tej wiedzy nie ma. Mieliśmy informację, że np. jeśli chodzi
o pałacyk, to nie musimy mieć projektu renowacji pałacyku. Teraz docierają do mnie informacje (staram się dostać do Marszałka Sejmiku, żeby uzyskać informację u źródła) natomiast
z informacji z Urzędu Marszałkowskiego wynika, że powinniśmy zrobić wszystko, i że może się okazać, że projekt jest konieczny. W związku z tym – prawdopodobnie – projekt powinien być gotowy do końca listopada – więc w trybie nagłym będziemy ogłaszali przetarg, bo jeżeli nie zdobędziemy funduszy strukturalnych na pałacyk, to po prostu nie będziemy mogli go odbudować. To jest odpowiedź na jedno z pytań, resztę uzupełnię po odpowiedzi pana przewodniczącego.
Pytanie dotyczące inwestycji wod-kan wykonanych w P.L. od 1 lipca do 11 września – wolałbym odpowiedzieć, co dotychczas zrobiliśmy – to będzie informacja bardziej interesująca. Wodociąg – wykonano 2969 m pozostało do wykonania – 1031 m tzn. wykonaliśmy ok. 75%, z tym, że nie wszystkie te wykonane wodociągi są już ostatecznie odebrane – mówię o tym, co zostało fizycznie wykonane. Nie za wszystko zostało zapłacone. Jeśli chodzi o kanalizację – wykonano dotychczas 2615 m, do wykonania zostało 615 m. -Również podobna sytuacja jeśli chodzi
o płatności. Myślę, że mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że idziemy zgodnie
z harmonogramem, weszliśmy w prace zaplanowane na IV kwartał, po drugie – na początku roku wykonaliśmy te rzeczy, które przeszły z 2002 roku, bo mróz przeszkodził w ich wykonaniu. Zrobiliśmy więcej niż zostało zaplanowane na ten rok.
Po części powiedziałem, to co zaplanowałem – było to zawarte w odpowiedziach na pytania. W/s skate-parku – dla mnie sytuacja była i jest jasna: zadeklarowałem, że miasto – to była na zasadzie deklaracji, bo nie była to pozycja zaplanowana w budżecie, ale inicjatywa społeczna – zaangażowały się w nią dzieci, że miasto może dołożyć do tego 20.000 zł. – przeznaczyć na to. Ponieważ koszty wykonania utwardzonej płyty pod skate-park są na poziomie trzydziestu pięciu tysięcy zł., a dotychczas działaniem społecznym zdołano zgromadzić 5.300 zł, więc ja mówiąc wprost uważam, ze „piłeczka jest po stronie Państwa”, tych którzy się angażowali. W każdej chwili jestem gotów się wywiązać ze swoich zobowiązań. Od samego początku idea była taka, że jest to działanie społeczne, miasto może dać 20.000 zł, na resztę trzeba znaleźć sponsorów.
To nie zostało zrealizowane, dlatego nie ma skate-parku. Jedynie udało się – muszę powiedzieć
o swojej bratanicy – udało jej się zdobyć 4.000 zł. , 10.000 zł. zdobyła szkoła – ma obiecane
z PZU i 3.000 zł. zebrały dzieci podczas pikniku w parku. Brakuje około 10 tys. zł.
Radna M. Pabis-Janus: Czy potrzeba aż 35.000 zł. na położenie kostki?
Burmistrz A. Kościelny: Takie miałem informacje. Tym Państwo społecznie zajmowali się ….
Rozmawiałem na początku z różnymi firmami, w tym z Kalisza i było to na poziomie 40.000 zł. Osoby, które się angażuję starają się wyszukać tańsze możliwości. Z informacji, które trafiały do mnie to potrzeba na to około 35.000 zł.
Radna M. Pabis-Janus: Przepadną pieniądze dla szkoły …..
Burmistrz A. Kościelny: Jeżeli tylko pojawią się pieniądze w budżecie, możliwość, żeby miasto dało więcej, to ja dam, ale w tej chwili nie ma. Proszę przypomnieć sobie, że powiedziałem, że te 20.000 zł. jest w sytuacji, kiedy jest to bardzo dużo pieniędzy poza budżetem, ale była to inicjatywa dzieci. Dlatego uważałem, że trzeba wszystko zrobić, żeby ten skate-park powstał, ale liczyłem, że więcej pieniędzy uda się zdobyć od sponsorów. W UM od 18.08.br. zatrudnionych jest troje stażystów, absolwentów studiów wyższych, to staż trzymiesięczny, koszty zatrudnienia pokrywa Powiatowy Urząd Pracy. Jesteśmy w trakcie przebudowy strony internetowej – będzie w ciągu miesiąca. Trwają końcowe prace nad raportem o stanie miasta. Informacja o WKD – odbyło się spotkanie burmistrzów, prezydentów miast leżących na trasie linii WKD, był p. poseł Piechociński, p. Marszałek Kowalski. Ustaliliśmy dalsze kroki związane z prywatyzacją kolejki. Jeżeli jesteście Państwo zainteresowani – proszę zadawać pytania. Do informacji dotyczącej zaopatrzenia Podkowy w wodę – ustaliliśmy, że cena wody dla mieszkańców Podkowy będzie taka sama jak dla mieszkańców Brwinowa, w tej chwili to 2 zł. + VAT. (do tej pory w P.L. było 2,10 zł. + VAT).
Powiedziałem, co uważam za najbardziej istotne: sprawę umowy – to, że jest ona już u nas to jest jedna rzecz, a druga, to bardzo ważna spraw kolejki WKD, oraz sprawa planu. Pozostałe – to drobne rzeczy. Ostatnie przetargi, które zostały rozstrzygnięte: dotyczą dróg, ogłoszono
i rozstrzygnięto przetarg na odtwarzanie nawierzchni ulic asfaltowych po robotach kanalizacyjnych. Najkorzystniejszą ofertę złożyła firma BUDBRUK, z Pruszkowa – cena za 1 m2 – korytowanie, podbudowa z betonu B-7,5 i nakładka nawierzchni asfaltowej – 47 zł. =VAT 7%. W ramach tej umowy zostało odtworzone 552 m ul. Bukowej. Zawarto umowę z firmą BRUK
z Teresina, która złożyła najkorzystniejszą ofertę na równanie ulic asfaltowych (łatanie dziur) – cena 1 m2 wynosi 44 zł. + 7% VAT: Myśliwska, Jelenia, Błońska, Modrzewiowa, Akacjowa, Kwiatowa, Sienkiewicza, Bukowa, Lipowa. To wynika z rejestru po zinwentaryzowaniu braków w nawierzchni. Przy ul. Bobrowej zlecono wycięcie 3 drzew zagrażających bezpieczeństwu oraz suchych drzew na terenie MOK-u.

VII. Informacja Przewodniczącego RM o wizycie w Piedimonte San Germano
Przewodn. RM A. Szymański: Wizyta była efektem podjęcia uchwały o zbliźniaczeniu się obu miast, należało podpisać odpowiedni dokument. Złożyło się tak, że podpisanie odbyło się
w Piedimonte, wyjechaliśmy 16 sierpnia wróciliśmy 22 sierpnia. Warto odnotować, że uczestnicy wyjazdu: p. Stencka, p. Kicka, p. Lach, p. burmistrz i ja – same ufundowały przelot, tak, że wyjazd ten nie obciążył budżetu gminy. Koszty na miejscu pokrywali Włosi, ale wyjazd za środki własne. Podpisaliśmy protokół o zbliźniaczeniu i odbyliśmy szereg rozmów z Włochami na temat jak tę przyjaźń przerobić na konkretne działania. Odbywało się to trochę na zasadzie wymiany poglądów, które skonkretyzujemy (nasza strona je skonkretyzuje podczas ich wizyty w Podkowie w październiku). Jeżeli chodzi o wymianę młodzieży – to jak najbardziej tak, ale chciałbym, żeby to nie była wymiana czysto rekreacyjna, ale żeby były to wyjazdy tematyczne, aby młodzież przygotowywała program przed wyjazdem, później wyjazd – jako ukoronowanie danego projektu. Tematy projektów młodzież sama będzie sobie wymyślała. To jest jeden z konkretnych wymiarów przekształcenia zbliźniaczenia na działania. Zwiedzaliśmy zakład przemysłowy, bardzo dobrze prosperującą firmę. Przedsiębiorca ten myśli o otworzeniu się na rynki wschodnie – Rumunii, zaproponowałem mu, że w Podkowie Leśnej może nie, ale Ożarów – tam jest specjalna strefa ekonomiczna, a jest to zakład produkcyjny mogący zatrudnić ileś osób. Wysłałem mu zestaw przepisów – poradnik „Robienie Biznesu w Polsce”. To są pomysły, które chodziły nam po głowach, jak relację przyjaźni przekuwać na konkretne działania. Pan Lach był po to, aby patrzeć na to od strony kulturalno-oświatowej, zespoły teatralne …. Będziemy mogli to skonkretyzować w momencie, kiedy delegacja włoska przyjedzie do nas.

Burmistrz A. Kościelny – dodał: Dostaliśmy od nich przykład wniosku, jaki oni składali na konkretną inwestycję u siebie w mieście. Mam świadomość, że wymogi w stosunku do nas mogą być inne, ale prześledzenie wniosku może być dla nas pomocne, by bardziej się wczuć w to, jak ma to wyglądać. Jedyny mankament, że jest po włosku ….
W pełni się zgadzamy, że wyjazdy naszej młodzieży muszą mieć charakter edukacyjne, nasza szkoła starała się o dofinansowanie w Ministerstwie Edukacji Narodowej. Niedawno przyszła informacja, że szkoła dostała to, ale Włosi nie bardzo mają pieniądze, żeby przyjąć nasze dzieci. Okazuje się, że oni korzystali w funduszy strukturalnych na taką wymianę, w tym roku im się nie udało i powstał szkopuł, który może uda nam się ….. Ja widzę ten problem szerzej, bo wszystkie miasta i gminy, które leżą tu i współpracują z gminami regionu Lazio – powinniśmy umieć to w przyszłości wspólnie zdyskontować i wykorzystać starając się o pieniądze.
Przewodn. RM A. Szymański: Przyszło mi do głowy bardzo, żeby zrobić bardzo propagandowe, ważne działanie. W Piedimonte jest pomnik żołnierzy polskich – obelisk nie jest odnowiony (Włosi nie mają na to funduszy). Ten pomnik wymaga renowacji – może byłby to ładny gest – wyjść z inicjatywą przekazania naszym przyjaciołom z Włoch pewnych funduszy, żeby mogli odnowić za nie pomnik, skoro sami nie mogą się za to wziąć. Być może kiedyś uda się zebrać takie fundusze.
Burmistrz A. Kościelny Niedawno odbyło się spotkanie w Brwinowie z Włochami z regionu Lazio, którzy mają propozycję żeby zorganizować tutaj jakieś szkolenia dotyczące ekologii, a po drugie, żeby wspólnie (za ich pieniądze) uczcić rocznicę bitwy o Monte Casssino. Zaproponowałem, żeby obchody również miały charakter edukacyjny, żeby wzięła w nich udział młodzież. Pomysł ma być sprecyzowany (ma się tym zająć gmina Brwinów), żeby ogłosić konkurs w szkołach i ci, którzy wygrają – pojechali do Włoch pod Monte Cassino.
Przewodn. RM A. Szymański Czasu jak wiemy mamy niedużo, to był 18 maja 1944 r. w związku z tym 50-ta rocznica „za pasem”.

VIII. Intepelacje i zapytania radnych.
Przewodn. RM. A. Szymański: Proponuję, by to, co przyjęliśmy jako dobry zwyczaj wg którego będziemy postępowali – jeżeli Burmistrz nie jest w stanie odpowiedzieć na pytanie – przygotuje odpowiedź na następną sesję (uważamy to za normalne działanie).
Radny G. Jaryczewski: Czy opracowano uzgodniony katalog uwag dla firmy „GADER” – są dwa zbiory wniosków dwóch ekspertów. Co zostało wykonane?
Burmistrz A. Kościelny: Ustaliliśmy z firmą „GADER” w punktach zakres tematów, na które dostaję odpowiedzi, rozumiem, że przystępujemy do pracy. „GADER’ zapoznał się z tymi tematami.
Radny G. Jaryczewski Na sesji IX. wspomniał pan o ankiecie nt. działania urzędu miasta, czy to jest aktualne?
Burmistrz A. Kościelny Aktualne, ale trochę się odwlekło. Trwają prace nad raportem o stanie miasta, musi ona poprzedzać WPI. Niedługo ukaże się biuletyn, który będzie omawiał sprawę tego wieloletniego planu finansowego, jednocześnie dołączone do niego będą wnioski, które każdy mieszkaniec będzie mógł zgłaszać do urzędu.
Radny G. Jaryczewski Była prośba o poprawienie chodnika w alejce koło cmentarza od
ul. Warszawskiej …
Burmistrz A. Kościelny Ta praca zostanie zrobiona do 1 listopada własnymi siłami, pracownikami fizycznymi UM. Oni do tej pory zajmowali się innymi pracami, choćby pałacykiem. Nie było kiedy tego zrobić.
Radny G. Jaryczewski Zbliża się jesień – taka była intencja, żeby zrobić to przed listopadem. Coraz bliżej zimy i skate-park robi się coraz mniej potrzebny – uwaga ogólna, żeby przyspieszyć działania. Dzieci miały nadzieję, że jeszcze w tym roku powstanie, na zimę to już chyba lodowisko.
Burmistrz A. Kościelny Ja już odpowiadałem -takie są możliwości finansowe miasta.
Radny Wł. Sobociński: Mówię bezpośrednio do pana, panie burmistrzu, bo pan sporządzał plan. Jak doszło do tego, że „gmeramy” teraz przy tym planie w sposób przymusowy? W poprzedniej fazie wyłożenia planu wpłynęło wiele wniosków. czy nie byłoby dobrze, żeby zmniejszyć liczbę wniosków, które powstaną po wyłożeniu. Pamiętam, że niektóre wydawały mi się zupełnie zasadne, żeby włączyć to w tej chwili, kiedy jest taka sytuacja, że i prawo tego nie zabrania. Wiem, ze osoby, które złożyły w taki sposób wnioski raz dostały pismo od poprzedniego zarządu (ponieważ było to po terminie), że nie mogą być przyjęte w sposób formalny, ale będą uwzględnione przy pracach planistycznych. A teraz te same osoby dostały na te same wnioski odpowiedź, że będą mogły je złożyć w momencie wyłożenia planu. Może warto byłoby się nimi zająć.
Burmistrz A. Kościelny Mogę gwarantować, że te wszystkie wnioski, które są będą rozpatrywane. Tak jesteśmy umówieni z firmą „GADER”.
Radny Wł. Sobociński: To dobrze, bo jest szansa, że przynajmniej połowa z nich odpadnie z tej procedury oficjalnej.
Burmistrz A. Kościelny Wszystkie wnioski, które są, będą rozpatrywane.
Radna M. Kicka: Co z samochodem dla policji?
Burmistrz A. Kościelny Samochód jest już kupiony, ale były różnice miedzy nami, a policją w sposobie przekazania tych pieniędzy (p. Skarbnik lepiej by to wytłumaczyła). Wysłaliśmy już podpisaną propozycję, oni przysłali nam nową propozycję, w tej chwili zastanawiamy się …
Z rozmowy z komendantem wynika, że zaakceptują naszą wersję, ale woleliby podpisać własną wersję. Samochód jest już kupiony i czeka.
Radna M. Kicka: Konserwator sieci energetycznej na interwencję w sprawie wycięcia gałęzi przyjeżdża bez podstawowego sprzętu.
Burmistrz A. Kościelny W stosunku do zakłady Energetycznego występujemy w roli petenta, nie mam żadnych sprawczych możliwości takich, czy innych zachowań … Jestem w trakcie rozmów z Dyrekcją ZE …
Radna E. Domaradzka: Ale można wyegzekwować, przecież płacimy za to ….
Burmistrz A. Kościelny Jesteśmy klientami, w jakiej formie mamy egzekwować, żeby oni dbali … Przecież my nie płacimy za wycinanie gałęzi, które oni sami robią, jeżeli uznają, gdzie jest to konieczne. Nasze możliwości są ograniczone. Podjąłem rozmowy z ZE w sprawie okablowania Podkowy, żeby tam gdzie to jest możliwe – zakopać przewody, pociągnąć tzw. warkocz … Temat nie jest mi obcy, podjęte są rozmowy, ale ZE powiedział, żeby te prace wykonać potrzebuje
16 milionów zł.
Mogę obiecać, że będę dokładał starań, ale jesteśmy w sytuacji, że możemy tylko prosić. To jest trochę tak, jak z policją – otrzymuję telefony, że coś się dzieje, a na pytanie: czy zawiadomił pan policję – odpowiedź brzmi: nie. Działając w ten sposób nie działamy na rzecz miasta, najpierw należy zadzwonić na policję , a potem do mnie, żebym się starał wesprzeć prośbę. Często telefony są do mnie z zapytaniem: dlaczego policja nie interweniuje? Czy wynika to z obawy, że należy zgłosić doniesienie …
Pracownik UM D. Żurek: W sprawie bieżącej konserwacji linii energetycznej – zgodnie ze wszystkimi przepisami jest to kompetencja Zakładu Energetycznego. My ze swojej strony mamy porozumienie, że wywozimy na koszt miasta gałęzie, które ZE wycina. W tym jednym przypadku, o którym mówiła p. Kicka poprosiliśmy o pomoc konserwatora oświetlenia ulic, który nie ma w zakresie swych kompetencji przycinania gałęzi, a ponieważ w ZE odpowiedziano nam, że mogą to zrobić za 2 tygodnie, więc grzecznościowo zwróciliśmy się do konserwatora oświetlenia, aby ścięli tę gałąź. Ci panowie tego zwykle nie robią więc dlatego mogli nie mieć piły.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: W dziele Kultura i ochrona dziedzictwa narodowego, na co zostało wydane 9.406 zł.
Burmistrz A. Kościelny Odpowiem na następnej sesji, która będzie sesją budżetową.
Radna M. Wolska: W/s suchych drzew w parku, które pojawiły się po uruchomieniu studni – w swoich dziesięciu wnioskach jakie skierowała, mam tu wniosek w/s uschniętych drzew, które stoją już dwa lata za figurką-kamieniem węgielnym. Wiem, że nie nabrały mocy, bo nie minęło jeszcze 14 dni. Mam też wnioski, które złożyłam 18.08.br.
Przewodn. RM A. Szymański Te dziesięć pytań jest bardzo sensownych, ale są szczegółowe. Proponowałbym – maile do mnie i do burmistrza …
Radna M. Wolska: Mam zapytania – jakie sumy pieniędzy od początku kadencji zostały wydane wyłącznie na ochronę środowiska? Czy były pieniądze przeznaczone na ochronę przyrody i na co je wydatkowano – myślę o wydmach w parku. W dziale 900 w budżecie jest zapis – gosp. komunalna i ochrona środowiska, ale nie ma sumy, jaką wydano na ochronę środowiska. Zapis ten niczego nie konkretyzuje. Istnieje też zapis w budżecie ochrona wód – podczas, gdy studzienka ściekowa przy wejściu do parku brzydko pachnie. To się dzieje od zarania … nie ma na to rady. Złożyłam wniosek w tej sprawie do Komisji Rewizyjnej. Następnie – co kryje się pod zapisem ochrona wód – czy chodzi o wody, które wskutek leja depresyjnego, obejmującego zasięgiem całą Podkowę, ściągającego wodę do studni w parku, które zaopatrują w wodę nie tylko miasto, ale miejscowości leżące w innym powiecie. Przy tak suchym lecie pobiera się wodę z terenów deficytowych, nie posiadających warstw nieprzepuszczalnych na dużej głębokości gleby. Podczas kopania studni oligoceńskiej do 246 m nie natrafiono nawet na ślad gliny. Dwie studnie w parku mają głębokość 56 m każda. Cały czas słyszę rozmowy z Brwinowem na ten temat, a nic się nie dzieje. Od września 2002 roku nie monitorowano studni w parku, które pewnie pachną już szambem, bo taki był odczyt, którego dokonał we wrześniu zeszłego roku p. Fic specjalista od monitoringu. Jaki jest obecnie stan wód gruntowych w parku miejskim?
Z odczytu z września 2002 r. – spadł o 150 cm. Proszę o odpowiedź na piśmie. Miała być w ciągu 14 dni, dlatego pozwoliłam sobie odczytać.
Burmistrz A. Kościelny Sprawdzę dlaczego nie dostała pani odpowiedzi.
Przewodn. RM A. Szymański Pytanie p. Michaeli przechodzi na następną sesję, żeby nam to nie umknęło.
Radny Wł. Sobociński: Mam wniosek, aby dostarczyć radnym dane dotyczące monitoringu razem z komentarzem dotyczącym monitorowanych studni. Dane nt. tego monitoringu powinny być upowszechniane. Za bardzo manipuluje się tymi odczytami ..(….) radni w tak newralgicznej sprawie powinni mieć pełną informację, bo kiedyś będą musieli podjąć decyzję. Bo nie przypuszczam, żeby jeden radny zamknął inwestycję, która kosztowała tyle pieniędzy …. Wszyscy powinni mieć na ten temat obiektywne argumenty w ręku.
Radna M. Wolska: Nie występuję jako jedna radna, ale występuję w obronie zieleni podkowiańskiej ……..
Radny Wł. Sobociński: Występuje pani jako Maria Wolska ….
Przewodn. RM A. Szymański: Ja uważam, że bardzo dobrze, bo pani wystąpiło o powołanie komisji …. Uważam, że pomysł jest bardzo dobry – inicjatywa powołania komisji, która dokonałaby kompleksowej oceny przyczyn braku wody i odniosła się do problemu wody w parku miejskim. Wcielenie w życie słusznych propozycji wymaga działań. Komisja mogłaby się tym zająć.
Radna M. Wolska: Występowałam o to, by czynniki społeczne weszły do tej komisji.
Przewodn. RM A. Szymański: Wiodącą rolę pełniłaby Komisja EKO, jeśli zlecimy to komisji jako Rada, to ma szansę powodzenia.
Burmistrz A. Kościelny: Co ta komisja miałaby zrobić? Co miałaby oceniać, bo tak naprawdę, to fachowcy powinni to zrobić. Eksperci mogą wydawać jakieś opinie. Zleciliśmy na początku wykonanie ekspertyz wpływu studni i skutków ich działania na środowisko – są u mnie i każdy, kto chciał mógł się zapoznać. Takie ekspertyzy potrzebne były mi do podejmowania jakichkolwiek decyzji. To nie są błahe decyzje – rozumiem, że mówimy o stacji uzdatniania wody.
Radny Wł. Sobociński: Chodzi o te obiektywne informacje dla każdego do oceny …
Burmistrz A. Kościekny: Do „obróbki” muszą wziąć fachowcy. Zrezygnowaliśmy w tym roku
z monitoringu (opracowań p. Fica), bo to sporo kosztowało. Próbowaliśmy znaleźć inną metodę: pomiaru. Mamy taką metodę i będziemy dokonywali sami takich pomiarów. Musimy wydać 1.200 zł. na sondę specjalną, którą spuszcza się i w momencie, kiedy natrafi na lustro wody – daje sygnał dźwiękowy. Będziemy mogli sami dokonywać takich pomiarów znacznie zmniejszając koszty. Monitorowanie sporo kosztowało.
Przewodn. RM A. Szymański: Intencją pisma jest powołanie pewnego ciała społecznego, które stwierdzi stan faktyczny. P. Wolska bardzo konkretnie pisze, że celem proponowanej komisji byłoby przeprowadzenie wizji lokalnej w parku miejskim: pod kątem oceny degradacji roślinności (bardzo sensowne działanie), ocena stopnia degradacji wydm (bardzo dobry pomysł), wystąpienie z wnioskiem o anulowanie umowy z Grodziskim Klubem Sportowym zezwalającej na treningi kolarskie w parku (czemu nie – jestem za), dokonanie inwentaryzacji wyschniętych studni na prywatnych posesjach … Trzeba tylko sobie zdać sprawę, że jest to praca dość duża. jeżeli tylko uda się Komisji EKO pracę tę wdrożyć i kontynuować – to jestem za. Tylko musi być to pod czyjąś kontrolą.
Radna M. Wolska: Pana burmistrza oraz kompetentni urzędnicy.
Przewodn. RM A. Szymański: Człowiek z urzędu może pójść, ale jeżeli mówimy o ciałach społecznych, to trzeba będzie jakoś nazwać, jeśli uda się do tego doprowadzić.
Burmistrz A. Kościelny: Pytałem o sprawy umowy z klubem – nikt nie wie nic o umowie.
Radna M. Wolska: To Grodziski Klub Sportowy, który cały rok trenował, a potem odbywały się zawody. Nie wiem kiedy ta umowa była zawarta.
Radny Wł. Sobociński: Za naszej kadencji w zarządzie miasta nie było takiej umowy.
Burmistrz A. Kościelny Ja też słyszałem taką odpowiedź, że nikt nie wie nic o takiej umowie, trochę czasu urzędnicy zmarnowali, żeby ją odszukać.
Radna M. Wolska: Ja mieszkam w pobliżu parku i byłam świadkiem całorocznych treningów.
Radny Wł. Sobociński: Wątpię, żeby taka umowa była, bo nawet nie doszło do jednorazowych zawodów na skutek protestów ekologów.
Radna M. Wolska Zawody się odbyły, tylko pani burmistrz nie wręczyła pucharu. To było
w 2000 r.
Przewodn. RM A. Szymański: Proponuję, żeby Komisja EKO w porozumieniu z burmistrzem – jeżeli uda się powołać takie ciało i da się mu przypisać takie działania, to będzie bardzo dobrze.

VIII. Wolne wnioski
B. Durska LOP: Jaki był koszt półkolonii, które były tutaj zorganizowane, jaki był koszt zrobienia bariery – ochrony wydmy, która została na drugi dzień zniszczona? Czy to będzie robione ponownie? Park jest zaniedbany – miałam w niedzielę gości z Polskiego radia, p. redaktor zażyczyła sobie przejść do parku, a widok był straszny – przy wyjściu ogromna kałuża błota, smród, fetor ….. Na remont sieci kanalizacyjnej przeznaczono ponad 40.000 zł. – dlaczego EKOLAND nie robi nic z tym? Ze studzienki kanalizacyjnej unosi się ten fetor. Tablica informująca jest zniszczona, zaniedbana, było mi wstyd,. że przyprowadzam dziennikarkę. LOP włączyła się, przekazaliśmy pani burmistrz projekt regulaminu, ale nie zostało to powieszone. Wojewoda zatwierdził zespół przyrodniczo-krajobrazowy w parku miejskim – to będzie dodatkową ochroną objęte, przypuszczam, że będzie jakieś uroczyste otwarcie tego zespołu …
Radna E. Domaradzka: Pani chodzi o koszty poszczególnych akcji: półkolonii organizowanych przez PKPS, a ile akcja letnia „Wyprawy do miejsc niemożliwych” … Proponowałabym , aby podana była również liczba uczestników.
Burmistrz A. Kościelny: Na te pytania odpowiem na następnej sesji, a jeśli chodzi o barierę – to było zrobione własnymi siłami: materiał z suchych drzew …
Pracownik UM D. Żurek: To był materiał przekazany przez Nadleśnictwo Chojnów w ramach współpracy (nasi pracownicy uczestniczą w sprzątaniu lasu).
Burmistrz A. Kościelny Wiem, że LOP apeluje do dzieci i młodzieży – to jest przykład skuteczności takich działań. Ja też się spotykałem z młodzieżą, ustaliliśmy, że będą mogli jeździć w Lesie Młochowskim, była akceptacja, żeby barierki zostały zrobione, skutki każdy widzi. Zgłaszałem problem zwracając się do policji, żeby tam były częstsze kontrole …
B. Durska LOP Słyszałam wypowiedź młodych ludzi, że dopóki pan burmistrz nie znajdzie im jakiej lepszej rozrywki, to oni będą to rozwalali. To jest kompromitujące dla władzy …(…..)
Burmistrz A. Kościelny Dla mnie? Wydaje mi się, że dla młodzieży. Działania LOP są równie nieskuteczne.
B. Durska LOP Ja nie rządzę miastem – odpowiadam tylko za swoją działkę.
Burmistrz A. Kościelny Zwracałem się do komendanta miejscowej policji i komendanta powiatowego. Obiecują, że będą częściej kontrolowali, od początku sezonu sugerowałem patrole na rowerach …
B. Durska LOP: Nie może być tak, że młodzież „wejdzie wszystkim na głowy”, jak pan im nie da rozrywki …. Dopuściło się do tego, że na drugi dzień po założeniu bariera została kompletnie zniszczona. Wynika z tego, że pan sobie nie radzi, nie można wszystkiego opierać na inicjatywie społecznej … To jest w pana gestii …
Burmistrz A. Kościelny Dziwię się, że nie została pani radną ..
B. Durska LOP: Nie każdy może być radnym …
Przewodn. RM A. Szymański: Oczekiwanie młodzieży na lepszą rozrywkę świadczy tylko źle
o tej młodzieży, albo o rodzicach tej młodzieży. Burmistrz nie jest od organizowania rozrywki dla młodzieży. Wiele rzeczy jest niszczonych i nie wiem jaka jest na to metoda. Konkluduję to w ten sposób, chodzę do parku z aparatem fotograficznym. Udało mi się zrobić zdjęcia jednego motorowerzysty, które przekażę pani komendant – może policja odnajdzie ten motorower. To jest mój sposób na uwiecznianie objawów wandalizmu – fotografowanie. Jeżeli nie da się młodzieży inaczej wychować …
Radna M. Pabis-Janus: Gdzie ma iść ta młodzież jeżdżąca na rowerach?
Przewodn. RM A. Szymański: Jeżeli jest dobrze ułożona to niech idzie do biblioteki, posiedzi na ławce, my nie możemy spełniać zachcianek – dyskoteka itp.
Radna M. Wolska: Przed laty zostały wytyczone ścieżki w Lesie Młochowskim przez TPMOPL, mogą tam jeździć. Kiedy LOP zorganizowała rajd, to nikt się nie zgłosił. Oni chcą niszczyć, skakać …
Przewodn. RM A. Szymański: Jeżeli nie można inaczej to trzeba użyć przymusu. Takie zdjęcie przekazane policji, która wlepi mandat będzie skuteczne ..
Radna M. Wolska: Proszę by pan burmistrz w najbliższym biuletynie napisał o zakazie jazdy na terenie parku – prawem chronionego …
Przewodn. RM A. Szymański: Mój pomysł na wandali to robienie zdjęć, niech każdy wdroży swój pomysł …
W. Kubicki Chcę zająć stanowisko w/s zakazu zabierania głosi na sesji przez mieszkańców. Spycha się ich na koniec, a niektórym radnym się nudzi, wychodzą. Nie jest to metoda umacniania więzi samorządu z mieszkańcami – jest dokładnie na odwrót. Stwarzanie muru między samorządem, a mieszkańcami. Zwolennikami spychania mieszkańców na margines są radni, którzy nigdy wcześniej nie przyszli na ani jedną sesję. To są ludzie, którzy urodzili się
z wiedzą o samorządzie. ja chodziłem na prawie wszystkie sesje, więc wiem kto się nie pokazał, a dopiero kiedy znalazł szansę do wejścia do rady, to daje wyraz swojemu wyobrażeniu
o demokracji lokalnej. Chce, aby mieszkańcy siedzieli, ale nie odzywali się. Chcę zwrócić uwagę na kwestię kasyna, na stan do jakiego doprowadzono go. Można było latem w soboty i niedziele zawsze organizować piknik, czy inną imprezę – można byłoby to rozpropagować, na pewno znaleźliby się ludzie, którzy chcieliby handlować kiełbaskami czy słodyczami (swój sprzęt przechowywaliby w kasynie za niewielką opłatą). Koszty ochrony obiektu zwracałyby się choć
w niewielkim stopniu. Lato minęło, a tu nic się nie działo. proponuję zwrócić się do człowieka, który już wykazał się wyjątkową zdolnością, energią – do księdza proboszcza. Można w ciągu jednego roku wykazać się – zrobić tak duże o w kościele, wokół kościoła, zająć się kulturą, zorganizować koncerty … wszystko to można, a dlaczego rada, urząd nie może? Inercja kompletna. Może zaproponować księdzu, żeby się tym zajął. ja zapytałem księdza – odpowiedział, ze może. jest ktoś kto chce i umie. (Przewodn. RM A. Szymański poprosił
o kondensację wypowiedzi) „Lato w mieście” – większość tych imprez była kosztowna dla dzieci, a w Brwinowie było za darmo. Dlaczego u nas musiały dzieci płacić. W/s współpracy z Piedimonte – już 2 lata temu proponowałem, żeby język włoski wprowadzić do szkoły. Może udałoby się, bo to jest język korzystny – zbliżony do hiszpańskiego, portugalskiego, francuskiego – zwiększa szansę dzieci na różne kierunki językowe i filologiczne. Była mowa o narzekaniach młodzieży, że nikt nie zapewnia im rozrywki. mówi się tak od skrajności – albo wszystko, albo nic. Mówiłem już że w Żabiej Woli są dwa kluby sportowe, które mają drużyny grające w lidze okręgowej. A tutaj nie ma nawet gdzie zagrać w siatkówkę. Proponuję, żeby odbudować wieżę rozbiegową do saneczek, bo część ziemna jest. (około 10 m3 drewna wystarczyło by).
Przewodn. RM A. Szymański: Nieprawdą jest, że publiczność odpycha się od wypowiedzi – najlepszym przykładem pańska wypowiedź. Jeśli chce pan, by wnioski mieszkańców były konstruktywne, to niech dzieje się to na komisjach, na których mieszkańcy mogą dyskutować
z radnymi, forsować swoje stanowisko, w dyskusji z komisją przedstawiali takie dokumenty na Radę, jakie chcieliby mieć. Rada nie jest do przegadania, gdybyśmy wszyscy zaczęli nad każdym punktem debatować, to gwarantuję, że albo byśmy do niczego nie doszli, algo siedzielibyśmy do 6 rano. Demokracja wymaga pewnej dyscypliny. Apeluję jeszcze raz o przychodzenie na posiedzenia komisji., tam wiele spraw, które chcielibyśmy – możemy przedstawiać komisji.
Mieszkaniec W. Kubicki: Gdyby pan był na sesji poprzedniej kadencji, to by pan widział, że to nie jest wcale źle.
Przewodn. RM A. Szymański: To jest pański punkt widzenia. Ja się do tego nie ustosunkuję.
Burmistrz A. Kościelny W sprawie oferty językowej dla młodzieży: zaproponowałem szkole, byłem na radzie pedagogicznej, by wprowadzić język włoski w szkole. Ustaliłem z panią dyrektor, że spróbujemy to zrobić od przyszłego roku, bo w tej chwili już za późno. W/s imprez sportowych – ja jasno wyartykułowałem, że oczekuję powiększenia oferty sportowej dla młodzieży w szkole. W odpowiedzi usłyszałem, że nauczyciele organizują np. rajdy, ale zainteresowanie młodzieży jest nikłe. Nie można w tym momencie rozkładać rąk, ale próbować przyciągnąć młodzież w inny sposób. Może następnym razem będzie więcej zainteresowanych. oczekuję większej aktywności ze strony szkoły w stwarzaniu oferty sportowej, myślę o boisku do siatkówki plażowej – przydałyby się korty tenisowe. to trzeba przewidzieć w budżecie miasta, bo to zawsze są koszty, zwłaszcza, że taka jest specyfika budżetu – to wszystko trzeba robić nie systemem gospodarczym, ale trzeba ogłaszać przetargi, to podnosi koszty, ale my nie mamy innej drogi. Ze strony urzędu będziemy starali się naciskać szkołę, ale ważne są tu również inicjatywy społeczne.
Radna M. Wolska: Z językiem włoskim – wiem od pani dyrektor, ze poszukiwała nauczyciela włoskiego, ale bez skutku.
Burmistrz A. Kościelny jeżeli mamy współpracować z miastami włoskimi, to później musi się to przenieść na wymiany pomiędzy ludźmi, a nie na poziomie władz.
Mieszkaniec W. Łęcki: Wracam do planu zagospodarowania przestrzennego. Wszyscy wiecie, że od 1 stycznia tego roku stale pytałem pana burmistrza kiedy wyłoży plan? Po pewnym czasie – zaczęliście się uśmiechać. zabawa polegała na tym, że burmistrz bardzo chytrze sobie obmyślił, że ten plan jest bardzo zły. Niedobry jest plan – dociągniemy go do tego momentu, kiedy będziemy mogli zastosować inną ustawę. I dociągnął. Nie mamy planu zagospodarowania, ale nie dlatego, że pan burmistrz wie , jak to zrobić, ale dlatego, że ktoś mu podsunął myśl, aby to przeciągnąć. Zabawa polega na tym, ze zmarnowaliśmy dziesięć miesięcy, i 84.000 zł., może 50.000 zł. Przeciągnął pan tę strunę bardzo daleko, na własne życzenie, nie na życzenie Rady, czy kogoś innego. Drugi temat to powołania komisji urbanistyczno-architektonicznej. Pięć miesięcy już mija – 27 marca ustawa wyszła. Na co pan czeka. Dowiaduję się, że w przyszłym tygodniu poda pan nazwiska, a ja chcę przeczytać z ustawy – z niej wynika, że pan musi – jest zobowiązany do powołania gminnej komisji urbanistyczno-architektonicznej oraz ustalenia w drodze regulaminu jej organizację i tryb działania. Ma pan to naszykowane? Następny punkt tego dotyczący: organ ten składa się z osób o przygotowaniu fachowym, związanym bezpośrednio
z teorią i praktyką planowania przestrzennego, w tym co najmniej połowy osób z rekomendacji branżowych stowarzyszenia i samorządy zawodowe. Czy pan ma to uszykowane? Po pięciu miesiącach czasu, czy chce pan czekać następne pięć miesięcy? Kiedy ta komisja zacznie funkcjonować, bo to bardzo ważna komisja, która załatwia sprawy z Radą i z urzędem. Trzeba to załatwić zaraz. Sprawa poinformowania o strategii, która była tutaj poruszana. Żeby ktoś do tej pory wiedział we Podkowie co to jest ta strategia i co to ma oznaczać. Kilkanaście kartek zapisanych, z których nic się pan nie dowie. Jedynie – nowe przedsięwzięcia budowlane – jakie, może bank? Techniczne – jakie?, może skocznia? Inwestycje odtworzeniowe – jakie? Modernizacyjne, zakupy inwestycyjne i ulepszenia – co to jest? Jeżeli byśmy mieli taki plan zagospodarowania przestrzennego, jak tu jest napisany, to wie pan gdzie to powinno wisieć? My się tak bawimy, państwo się uśmiechacie, a w rzeczywistości nie robicie nic. Proszę zauważyć, ze nowa ustawa z 27 marca niczym się nie różni od ustawy z 1994 r – wszystko jest tak samo, więc proszę nie utrudniać i załatwiać sprawy błyskawicznie, a państwo się bawicie. przystąpiono do remontu pałacyku – musi pan mieć powołaną komisję naszą, pałacyk jest nasz, nasza darowizna. Musi pan wiedzieć, co w tym pałacyku trzeba robić, czy komisja fachowców powołana przez pana przeszła od dachu do piwnic i powiedziała, co trzeba robić i podpisała swoimi nazwiskami? Czy jest prowadzony dziennik budowy, data rozpoczęcia , co zrobiono w ty i tym dniu, inspektor nadzoru – podpis? Czy pan jako gospodarz miasta ma to? Rozpoczyna pan inwestycję w pałacyku, wydaje 20.000 zł…… Kto jest inspektorem nadzoru, kto to robi i jak? Jeżeli będzie zrobiona dokumentacja finansowa dotycząca parteru, piętra, strychu – będziemy wiedzieli co i w jakim terminie będzie robione, a tego nie ma. Dlaczego nie chce pan dać jakiejś rodzinie mieszkania w pałacyku, założyć gaz i telefon, jeszcze dać tysiąc zł., za pilnowanie. Pan mówi, że pan oszczędnie załatwił – 60.000 zł. miałby pan w kasie….. Proszę , aby pan był łaskaw precyzyjnie na piśmie mi odpowiedzieć na te pytania, nie zbywać – bo ja będę dalej walczył o te sprawy.
Radny Wł. Sobociński: Proszę o rozumną powściągliwość, podstawową rolą rady, obywateli jest, aby kierować się dobrem sprawy. Nie można udawać, że nie wie się skąd wziął się remont pałacyku, bo nie jest to żaden remont, ale prace zabezpieczające. Praca została podjęta, pan burmistrz ją realizuje, po drodze ktoś zdobył pieniądze. Powiem coś takiego: ja stawałem już przed bardzo ciężkimi zarzutami, kolegiami z powodu prowadzenia w sposób rozsądny i naprawdę społecznie użyteczny, pewnych przedsięwzięć podejmowanych systemem gospodarczym. Rozumiem, że to się prowadzi systemem gospodarczym, jak powiedział pan burmistrz, obojętne co, jak i kto. Ustawa o zamówieniach publicznych mniej chroni przed korupcją najprawdopodobniej, niż podnosi koszty wszelkich prac w sektorze publicznym. Cmentarz robiliśmy systemem gospodarczym za 35% kosztorysu, znaleźliśmy się potem przed różnymi kolegiami. Skończyło się na tym, że nas uniewinniono, a potem pochwalono. Jeżeli pan burmistrz podejmuje jakieś ryzyko, przy dobrej gospodarności z pominięciem ewentualnie jakich tam spraw, to społeczność powinna wspomagać to działanie. A przez takie zadawanie publicznych pytań zaczynających się od: fakturowanie, kto … dochodzi do takich rzeczy. Przyjazny nam komendant policji (nie powiem który) spotyka mnie i pyta o burmistrza, a ja mu odpowiadam, że to mój kolega, więc przestrzegł mnie, żeby go ostrzec, bo go wsadzą …… Proszę państwa, w takich sprawach trzeba się rozsądnie powściągnąć. Pewne pytania należy zadawać
w pewien sposób. Jeżeli jest prawdą, że przy tych robotach są zatrudnione osoby, które nie powinny być zatrudnione, to trzeba powiedzieć, że to jest błąd, ale jeżeli burmistrz coś robi
w sposób taki, który jest lepszy, to go należy wspierać. Nikt nie wesprze burmistrza dają za każdym razem asumpt do pytań …. Pewno pan, panie Wojtku jest źródłem tych wszystkich podejrzeń na temat pałacyku. Ponownie przeszło to falą jakich kuriozalnych plotek: jakiś facet się przekwalifikował, bierze pieniądze… Wszystko to się bierze z takich pytań, a nie są to pytania dobrej woli, jeżeli chodzi o interes nas wszystkich. Ma to być zrobione, porządnie, jak najtaniej, jeżeli ktoś się chce do tego przyłożyć, to dobrze. poza tym zawsze tak robiliśmy, jeżeli tylko to było możliwe. powinniśmy udzielać burmistrzowi wsparcia w każdej takiej sprawie.
Nie rozrabiać takich spraw w ten sposób.
Przewodn. RM A. Szymański: Bardzo dziękuję za to co pan powiedział: pytaj w duchu życzliwości, a nie w duchu nagany.
Burmistrz A. Kościelny: Jednoznacznie chcę podkreślić, że w pałacyku było wszystko robione zgodnie z przepisami prawa. Faktycznie przetargi są droższe niż w przypadku, gdyby się to robiło systemem gospodarczym. Ale mam pełną świadomość, że my nie mamy innej drogi jak przetargi. Chcę poinformować, że teraz również we współpracy z Towarzystwem, które stara się
o pieniądze z Urzędu Marszałkowskiego. prawdopodobnie uda nam się znowu zrobić prace za niewielkie pieniądze, bo Urząd Marszałkowski chce dać pieniądze. Prace te będą polegać na tym, że wyrzucimy starą kotłownię, trzeba będzie powycinać te rury, będzie to kolejny drobny krok do remont pałacyku, ale proszę pamiętać, że to nie są prace związane z remontem, ale pewne przygotowania. jest rzeczą oczywistą, ze remont pałacyku musi być poprzedzony projektem technicznym. W tej chwili mamy zrobiona inwentaryzację i ocenę stanu technicznego, która też była potrzebna. Mamy pełną świadomość, jaka powinna być kolejność prac. W momencie, kiedy pojawiają się jakieś niewielkie pieniądze (Urząd Marszałkowski chce dać 10.000 zł., wtedy było 25.000 zł) to chyba w interesie nas wszystkich i pałacyku, abyśmy te pieniądze wykorzystali. Chcę podkreślić, że wszystko, co działo się w pałacyku jest zgodne z prawem i przyznam się, że bardzo negatywne zaskoczenie – to co się dzieje wokół tego. Intencją nas jest to, aby pałacyk odbudować. odnoszę wrażenie, że nieprawdziwe plotki, które się pojawiły są autorstwa ludzi, którzy są przeciwni temu i chcą , aby pałacyk został zniszczony.
Mieszkaniec W. Łęcki: Ja mówią o pałacyku, który musi mieć dokumentację do wykonania remontu.
Mieszkaniec P. Zych: Pytanie w/s boisk, które można by zrobić systemem gospodarczym. Ośrodek zdrowia, cmentarz -były budowane systemem gospodarczym. Jak można by to było zrobić – czy jest szansa, aby coś można zrobić – na naszym terenie, może nie tak fachowo, ale wystarczyłoby dwa słupki wmurować, czy w ten sposób mamy szansę coś zadziałać.
Burmistrz A. Kościelny Nie zrozumieliśmy się, nie ma teraz czegoś takiego jak czyn społeczny. Nie jest wykluczone, że jeżeli mieszkańcy będą chcieli dołożyć się pracą do czegoś …. To jest właśnie w pałacyku, gdzie Towarzystwo Przyjaciół Podkowy razem ze Związkiem Podkowian zrobiło wykop na własny koszt. jest to przykład, że takie inicjatywy są bardzo cenne dla miasta. W tym roku nie znalazłem w budżecie miasta takich pieniędzy, żeby to zrobić. Myślę, że powinno być coś takiego – teraz opracowujemy wieloletni plan finansowy, to musimy wiedzieć, gdzie, co i jak – to plany perspektywiczne … Bo w jednym miejscu wydamy pieniądze na boisko, a za rok się okaże, żeby tam powstały inne obiekty sportowe. Każda rozsądna inicjatywa społeczna jest cenna, przykład ze skate-parkiem, gdzie młodzież się zgłosiła i chcemy coś zrobić, ale problemy finansowe ….
Mieszkaniec J. Klata: Myślę, ze sprawa nie jest warta, żeby ją omawiać, ale skoro już wszyscy mówią dookoła, a nikt nie mówi wprost, to ja powiem wprost, bo ja nie jestem urzędnikiem i mogę powiedzieć. Mam dokumenty przy sobie, jeżeli ktoś potrzebuje je zobaczyć. Za zgoda poprzedniej pani burmistrz Damaziak Towarzystwo Przyjaciół Podkowy wystąpiło do Urzędu Marszałkowskiego o dofinansowanie remontu pałacyku. W tym dokumencie, podpisanym przez panią Damaziak jest napisane, że pierwszym etapem prac jest zabezpieczenie fundamentów pałacyku. Na to wystąpienie Towarzystwa, za zgodą burmistrz Damaziak, Towarzystwo Miasta-Ogrodu dostało 25 tys. zł. jeszcze w zeszłym roku. za te pieniądze został kupiony materiał – mam dokument sporządzony przez panią Galińską, gdzie jest wyznaczony materiał, jaki należy zakupić do remontu tych piwnic. Mówię to w imieniu Towarzystwa, bo nikogo z nich nie ma. Dokumenty są ich, a nie moje, ani związku Podkowian. Te materiały zostały przekazane w lutym na własność miasta i od tej pory Urząd Miasta martwi się o te materiały i od tej pory (niech pani Skarbnik nie kiwa głową, bo ja mam kwity, mam papiery – nie ma tam żadnego mojego podpisu, nie ma Związku Podkowian, tam są tylko podpisy pani Damaziak i Towarzystwa Przyjaciół).
Skarbnik Miasta M. Ostrowska: Nie ma mojego podpisu.
Mieszkaniec J. Klata Od tego czasu miasto powinno się martwić o te materiały. One zostały kupione na wniosek. okazało się teraz, że te materiały są nie takie, a to to, a to tamto … W związku z powyższym część materiałów za zgodą odpowiednich władz zostały zamienione na aktualne – chodzi o styropian, na bardziej właściwy, ale za to pięciokrotnie droższy. Zostały zamienione te materiały i zostały zakwalifikowane te roboty przez Urząd Konserwatorski, jako prace zabezpieczające. Urząd gminy podjął się wykonania tych prac, przy pomocy tych materiałów i przy pomocy Przedsiębiorstwa Konserwacji Zabytków. Nie ma lepszej firmy, bardziej autorytatywnej, do tego powołanej. Niewykorzystanie tych materiałów za 25.000 zł. spowodowałoby, że jeżeli urząd gminy wystąpiłby o dofinansowanie remontu pałacyku na kwotę 4 milionów zł., to jak można występować o taką kwotę, skoro nie jesteśmy w stanie 20.000 zł wykorzystać? Te prace musiały być zrobione. PKZ-y wykonały te czynności, nie znam rozliczeń, od tego jest urząd gminy, ale kwota okazała się niewystarczająca. Ponieważ Związek Podkowian w zeszłym roku robił zbiórkę na rzecz pałacyki i mieliśmy około 1.000 zł. i chcieliśmy przekazać do urzędu gminy. Nie przekazaliśmy tek kwoty do dzisiaj, bo nie mogliśmy ustalić formy,
w jakiej moglibyśmy przekazać. Tak powiedziano naszemu skarbnikowi, nie mnie, zresztą to samo mówił pan burmistrz, że urząd miasta nie może przyjąć tej kwoty. W związku z powyższym Związek Podkowian podjął uchwałę, że przeznaczamy te pieniądze na zrobienie części wykopu
w pałacyku, po to tylko, żeby urząd mógł swoimi pracownikami etatowymi, czyli bez przetargu, zrobić resztę prac zabezpieczających. Chciałbym tylko państwu powiedzieć, że na pieciu pracowników gospodarczych urzędu, tylko jeden się nadaje do łopaty. Dlatego członkowie Związku Podkowian zrobili w czynie społecznym, własnoręcznie, korzystając z pomocy innych pracowników – są na to kwity, są na to rachunki – zrobiliśmy ten wykop, który był nie do zrobienia. Dalej robi urząd wszystko we własnym zakresie, zgodnie z obowiązującymi przepisami. Rozstrząsanie takich rzeczy, że ktoś komuś daje pieniądze, jest – najdelikatniej mówiąc – brzydkie. A teraz chciałbym do pana Przewodniczącego Rady: jeżeli postawi puszkę na pomnik Włochów, to niech uważa, co później zrobi z tymi pieniędzmi, jak je będzie mógł przekazać komukolwiek?
Burmistrz A. Kościelny: Chcę zwrócić uwagę i podkreślić wagę sprawy. Miałem świadomość, miałem sygnały z Urzędu Marszałkowskiego, z których jasno wynikało, że jeżeli nie potrafimy wykorzystać tych pieniędzy, to nie mamy żadnych szans, żeby sięgnąć po fundusze strukturalne. Jeżeli faktycznie miasto nie umiałoby wykorzystać 20-25 tysięcy zł., to szansę na wykorzystanie 3,5 miliona zł. byłyby żadne. Ta sprawa miała charakter priorytetowy z punktu widzenia interesów miasta. Tak naprawdę zrobienie izolacji fundamentów, a przy okazji wykorzystanie tych pieniędzy, to było w interesie pałacyku …
Mieszkaniec J. Kata: Jaka była atmosfera i mobilność w wykorzystaniu i ratowaniu tego pałacyku to powiem przykład, że dostałem zgodę ustną od pana burmistrza, że trzeba część materiałów dokupić, dosłownie chodziło o 300, 400 zł. i pan burmistrz powiedział: Kupcie te materiały, żeby można było robotę dokończyć. Wtedy pani Skarbnik urzędu powiedziała, że nie ma 300 czy 400 zł. i nie będzie remontu, że całe postępowanie tam jest nielegalne, i to i tamto
i parę innych rzeczy … W związku z tym, ponieważ chodziło o 300-400 zł. zrobiliśmy w ten sposób, że pojechałem do hurtowni, zamówiłem materiały, ale nie mogłem podpisać faktur, a burmistrz nie ma takiego pracownika, żeby mógł ze mną pojechać do hurtowni i kupić ten niezbędny materiał. Dlaczego ja – dlatego, że ja mam prywatny samochód, a w urzędzie nikt nie miał samochodu i nie mógł przywieźć dwóch beczek tego mazidła do smarowania, dlatego pojechałem ja – swoim samochodem i w swoim czasie. Kupiłem to i faktur nie podpisywałem, podpisywałem tylko WZ-ki, faktury przyjdą do urzędu, gdzie urząd musi je podpisać, zapłacić, natomiast ja zapłaciłem pełną kwotę jako zaliczkę na KP, jeżeli urząd im zapłaci za te materiały, to ja jeszcze raz sobie pojadę do hurtowni i odbiorę te swoje pieniądze. A jeżeli urząd nie zapłaci, to ich nie odbiorę i roszczeń żadnych nie będę miał. Przed chwilą, w czasie przerwy pani skarbnik do mnie mówi: a jaki pan ma interes poświęcać swój czas i swoje pieniądze w publiczną robotę – i że to jest nieprawda. To ja mówię, że to jest prawda, wkładałem pieniądz nie tylko swoje, ale również pana burmistrza i pana przewodniczącego rady. Swoje własne pieniądze włożyliśmy.
Przewodn. RM A. Szymański: Jeżeli ktoś z urzędu komentuje działania społeczne pytaniem; jaki pan ma w tym cel, to jest to już pierwszy krok do rozsiewania plotek. Ja się dziwię takiemu komentarzowi, jeżeli rzeczywiście on miał miejsce.
Mieszkanka T. Piwnik: Ja przez bardzo krótki moment miałam – uspokoiłam się, że wszystko idzie w dobra stronę. Dlatego, że pan Łęcki powiedział to, co leży na sercu części mieszkańców, a ocena była jaka była. I pan burmistrz sprowadził wszystko do właściwego poziomu. Wyjaśnił, wytłumaczył i rzeczywiście była taka przez minutę atmosfera, że wszyscy to rozumieją
i wszyscy chcą uspokojenia, że ktoś nad tym panuje, czuwa, zaczęło iść w – zaraz się okaże
w jaką stronę, ale idzie dobrą stronę, proszę mi wierzyć, chyba nikt na sali nie ma wątpliwości jaki jest mój stosunek do pałacyku, co się wokół tego dzieje … Dzisiaj, publicznie to mówię szczególnie do Ewy i do Ali, że jest mi przykro, że należę do organizacji, którą zakładałam, która się nazywa Związek Podkowian. To, co zaprezentował tu pan przed chwilą, to jest po prostu skandaliczne. Dlatego przede wszystkim, nie będę tu mówiła o jakichś innych wątkach, żeby nie być posądzoną o jakąś prywatę, że sprawa z pieniędzmi, które Towarzystwo Przyjaciół Miasta-Ogrodu uzyskało w sejmiku, uzyskało dlatego, że swego czasu Związek Podkowian odmówił –
w osobie pana Klaty – odmówił zajmowania się ta sprawą. A z materiałami, które zakupiono za te pieniądze to było dokładnie tak, że one leżały w pałacyku i były dobre i szczucie teraz na panią Galińską i na panią Skarbnik jest po prostu poniżej wszelkiej krytyki. Pani Galińska, która już nie pracuje w urzędzie, ma uprawnienia wszystkie możliwe, łącznie z tym, żeby ocenić jakie materiały nadają się w obiekcie zabytkowym do wykorzystania. Ona ten wykaz zrobiła za darmo – jako mieszkanka Podkowy, związana z Podkowa zrobiła to za darmo. Wtedy – mówimy dzisiaj dużo o plotkach – na pewno duża część z państwa słyszała, że to było źle zrobione. To było zrobione dobrze, materriały, które zostały kupione były właściwe, nie przeterminowane, bo panu inżynierowi budowlanemu Pitułejowi pomyliła się data ważności z terminem produkcji. One były ważne, dobre i rzeczywiście nie wszystkie materiały – to pana czysta manipulacja, tylko ten jeden, nieszczęsny styropian była użyta zła specyfikacja i na podstawie niej kupiono, a później zamieniono. Jeden materiał, a nie materiały. Najlepszy dowód, że inspektor pod okiem którego były wykonywane prace – przyjął te materiały. Dlaczego jest teraz robiona taka atmosfera, szczególnie po tym co powiedział burmistrz spokojnie, jasno, klarownie, jest robiona taka atmosfera, że teraz nie wiadomo kto i po co miałby kupić materiały, narażając się na to, że rzeczywiście drugi raz tych pieniędzy z sejmiku nie otrzyma. Dlatego jest szansa, że dostaniemy drugi raz, bo dobrze były wydatkowane i rozliczone są te materiały. Proszę państwa, żebyście przyjęli styl, który zaprezentował burmistrz, bo tylko w atmosferze, że wszyscy wspólnie i jak kto może zdobywamy poparcie dla tego pałacyku – jest szansa, ze to się uda. Bo to jest rzeczywiście niezwykle delikatna materia, obiekt zabytkowy, inspektor nadzoru musi mieć uprawnienie konserwatorskie. Rzeczywiście firma, która to wykonuje musi mieć uprawnienie konserwatorskie. To są dodatkowe obciążenie, oczywiście oprócz przetargów nieszczęsnych, które tak, jak ktoś słusznie powiedział, mniej dbają o korupcję, a bardziej o wyciąganie pieniędzy z samorządów. Jeżeli możecie zapomnieć o tym, co powiedział pan, to zapomnijcie, bo ani jedno słowo nie służy temu o co apelował i prosił nas burmistrz. Mówię to z pełną odpowiedzialnością i nie mam ochoty słuchać do tego komentarza.
Radny A. Daszewski: Nie może być tak, wszystko pięknie, ładnie, jest metoda gospodarcza, ale postawcie się państwo – musi przyświecać rozsądek temu wszystkiemu w świetle norm prawa. Przychodzi – dla pani skarbnik – człowiek znikąd i mówi „proszę mi dać 500 zł.” , to żaden normalny księgowy takich 500 zł. , nie powinien wydać, bo to jest działanie sprzeczne z prawem. Chyba, ze jest to polecenie pana burmistrza, chyba, że jest jakaś stosowna umowa, wszystko musi mieć odzwierciedlenie w papierach, to są publiczne pieniądze. Pan burmistrz i cała rada odpowiada za pieniądze publiczne. Na pani skarbnik ciąży szczególny obowiązek dbałości o te środki, bo bezpośrednio jest z nimi związana. Nie może być tak, że przychodzi ktoś i ma ochotę remontować, i mówi: dajcie mi ileś tam set złotych. Musi być to wyprzedzone dokumentowo. A z tego co widzę, pan Klata to jakby przyszedł, powiedział, że chce robić – dajcie mi tysiąc zł. i jest zdziwiony, że nikt nie chce mu dać.
Burmistrz A. Kościelny: Musze państwu wytłumaczyć wszystko po kolei, z przykrością tego słucham. Były materiały kupione pod koniec tamtego roku, w hurtowni przeleżały do marca tego roku (musze to wyjaśnić, bo porcja niejasności jest na tyle duża, że to wymaga). Szukaliśmy – mam oferty firm, które miały nam zrobić izolację i proponowały inną technologię, których koszt wykonania tych izolacji – również poziomych – koszt był na poziomie 130.000 zł. Czas bardzo szybko upływał. termin rozliczenia tych pieniędzy był ostatniego sierpnia. Cały czas od pani skarbnik słyszałem, że nie ma żadnych pieniędzy, żebyśmy mogli wydać te pieniądze. Cały czas odkładane były te prace. Starałem się znaleźć, udało nam się trafić do PKZ-ów, szukaliśmy potwierdzenia, że technologia zaproponowana i materiały kupione są właściwe. Zgodnie z oświadczeniem PKZ-ów takie zabezpieczenie tych fundamentów było właściwe. Faktycznie pojawiły się problemy materiałowe polegające na tym, że zakupiono zbyt miękki styropian. trzeba było go wymienić na twardy. Tu pojawiły się pierwsze problemy, bo od zakupu minęło sporo czasu, to był ubiegły rok. Teraz – oferta PKZ-ów, a czas nas gonił, a nie mieliśmy pieniędzy, mogła tylko do 3.000 EURO, czyli do 12.000 zł. , bo inaczej musielibyśmy ogłaszać przetarg, na przetarg trzeba byłoby czekać, a i tak nie mieliśmy pieniędzy. PKZ-y pokazały nam, jak to powinno się robić, zrobiły fragment tego fundamentu. Nie ukrywam, że chodziły nam po głowach różne sytuacje: żeby zwrócić się do Urzędu Marszałkowskiego o to, by darowali nam zrobienie reszty, ale doszliśmy do wniosku, że w ten sposób pokazujemy swoją słabość i nie możemy tego zrobić. W porozumieniu z TPMOPL i ZW. Podkowian – przyjąłem ofertę tych dwóch organizacji, że oni mogą to zrobić. Ta pomoc miała polegać na tym, że pod nadzorem, po wydaniu opinii przez inspektora nadzoru z PKZ-u my – te dwie organizacje – zrobią wykopy,
a my resztę prac dokończymy pracownikami. To się stało, a w między czasie wymagało to działań takich, bo czegoś zabrakło, coś trzeba było dokupić itd. Stąd takie działania. Ponieważ ze strony dwóch towarzystw – prace nadzorował pan Klata – stąd jak gdyby po konsultacji ze mną – występował w sprawie pieniędzy. Ze względu na szybkość i na atmosferę to powiem, że
w momencie, kiedy udało się panu Klacie z wymianą styropianu, ale zażądali wyłożenia pieniędzy. Sam dokładałem z własnych pieniędzy, choć działania były nieformalne, bo co było robić. Proszę pamiętać o upływającym czasie. To są pewne nieformalne działania, nie ukrywam, ze potem mi zabrakło przy wyjeździe, jak na tydzień na urlop pojechałem, bo jeszcze nie było zwrotu. W ten sposób powstała taka atmosfera, jaką tu obserwujemy. Dajmy więc sobie spokój, to naprawdę nie jest tego warte. pomyślmy jak ten pałacyk odbudować, jakie możemy podjąć działania, kto ma kontakty, żeby wytworzyć właściwe lobby pałacyku, żebyśmy mogli uzyskać te środki, ale nie kłóćmy się, bo nie jest to warte i do niczego nie prowadzi. Nie było żadnych działań nielegalnych, bo rozumiem, że jeśli zakładam za styropian, to jest działanie nielegalne.
Radny A. Daszewski: Musimy działać legalnie. jestem za tym, żeby pałacyk remontować, ale róbmy to, ale w sposób zgodny z przepisami.
Przewodn. RM A. Szymański: Panie radny, gdybyśmy robili zgodnie z przepisami (oczywiście trzeba robić, ale) to gdybyśmy nie wyłożyli z własnej kieszeni cyfry dość znaczącej na zakupienie tych niestety kosztownych materiałów, to ja te pieniądze dostanę z powrotem, albo nie. Jeśli nie dostanę, to nikomu nie powiem, a była to kwota znacząca, zachowam to w swojej pamięci, że zrobiłem coś dla tego miasta. Niestety, w całej legalności musi być doza smykałki gospodarczej
i o tym mówimy. A człowiek, któremu powinniśmy podziękować, ze to zrobił, bo gdyby nie on, to te pieniądze przepadłyby, to ten człowiek przed chwilą był zbesztany przez panią Piwnik,
z czym się całkowicie nie zgadzam. To, co pani powiedziała moim zdaniem, jest kary godne,
a nie to, co pan Klata powiedział.
Mieszkaniec J. Klata: Nie odniosę się do pani Piwnik, bo to są sprawy związkowe, ale powiem, ze wartość materiałów, które zostały wymienione, to ponad 70% tego, co zostało kupione. Mówiłem o tym, że pani Galińska podpisała, żeby użyć argumentu, który padał w urzędzie gminy, że to siły społeczne wymyśliły sobie remont, na który nie ma pieniędzy. Dlatego chciałem powiedzieć, że to zostało zaakceptowane przez poprzedniego burmistrza. Nie wymyślaliśmy, tylko podejmowaliśmy działania, żeby ratować twarz miasta. W tym sensie mówiłem, że były tam podpisy pani Galińskiej i pani Damaziak. A teraz do pana: jeżeli zabrakło śrub i listew za około 300 zł. i mówi mi facet z PKZ-ów, że stanie robota, przyjdą dopiero za dwa tygodnie, pojadą robić gdzie indziej, to poszedłem do pana burmistrza i powiedziałem, że to trzeba koniecznie dokupić. Czy mamy to kupić jako Związek, czy jako miasto – oczywiście nie spieszymy się
z wydawaniem pieniędzy związkowych. na to pan burmistrz powiedział: zgoda. Kilkaset złotych, to spróbujemy to załatwić. Wtedy poszedłem do pani sekretarki, żeby się dowiedzieć o konto itd, a ona skierowała mnie do pani skarbnik. Spotkałem ją na schodach i mówię, że mam zakupy za 300-400 zł., jak mam to zrobić, bo nie mam prawa podpisywania faktur w imieniu urzędu. to jest zrozumiałe. Zostałem zbesztany na schodach, że wymyślacie sobie remont, a na to nie ma pieniędzy. I koniec. Nie poszedłem do pani skarbnik po pieniądze, bo to jest absurdalne. Jest taka zasada, że jeżeli ktoś dostaje jakieś akta sprawy, opinie, to najpierw je czyta, a potem ……
Mieszkaniec J. Namięta: W kwestii formalnej: osoba, która tę burze w szklance wody wywołała już dawno wyszła, a my się niepotrzebnie o jakieś plotki kłócimy.
Przewodn. RM A. Szymański: Proponuję zakończyć wątek pałacyku i spraw z tym związanych.
Radny G. Jaryczerwki: Chciałem bronić dobrego imienia pana Klaty, nie udowodniono mu żadnego kłamstwa, byłoby mi miło, gdybym usłyszał jakieś sprostowanie.
Przewodn. RM A. Szymański Ponieważ nie sądzę, abyśmy doczekali się na jakieś sprostowanie naprawdę zakończmy temat.
Radny G. Jaryczerwki: Jeśli można, ponieważ jeśli chodzi o związek Podkowian, nie ma pani się na prawdę czego wstydzić, ponieważ czynem tych osób ze Związku Podkowian remont został wykonany i został uratowany. Naprawdę nie widzę powodu czego tu się wstydzić.
Burmistrz A. Kościelny: Jeśli można – mam na tej robocie swoją wiertarkę, nie będę mógł dziur w ścianie nawiercić, bo swój sprzęt mam na budowie ….
Radny A. Daszewski: Panie przewodniczący, wychodzi na to, że …… w podstawowej sprawie. Pan Klata mnie obraził, sam pan powiedział w pierwszej swojej wypowiedzi, że przyszedł pan do pani skarbnik po pieniądze. Proszę się słuchać, pan to powiedział
Przewodn. RM A. Szymański Przecież oczywiste jest, że nie przyszedł do niej z karabinem, czy z pistoletem, żeby jej te pieniądze wyrwać
Radny A. Daszewski: Nie, ale powinien przyjść z tytułem prawnym.
Przewodn. RM A. Szymański Przecież przyszedł od burmistrza, nie rozdzielajmy włosa na czworo … Jest oczywiste, że nie wszedł z ulicy, tylko był u burmistrza. To jest zrozumiałe dla każdego.

X. Zamknięcie sesji.
Przewodn. RM A. Szymański jeśli nie ma innych spraw to sesję dzisiejsza uważam za zamkniętą (godz. 22.30)

Przewodniczył:
Aleksander Szymański
Protokółowała: M. Niewiadomska

XII sesja z dnia 31 października 2003 r.

XII sesja z dnia 31 października 2003 r.

Protokół XII sesji Rady Miasta Podkowa Leśna
z dnia 31 października 2003 r. (godz. 18.15 – 18.30)
która odbyła się w sali kinowej Miejskiego Ośrodka Kultury
w Podkowie Leśnej przy ul. Świerkowa 1

I. Otwarcie sesji i przyjęcie porządku obrad
Przewodniczący RM A. Szymański:. Otwieram XII sesję RM, listę obecności dostałem, jest 6 radnych (6/15 – lista obecności zał. Nr 1), co oznacza, że nie ma quorum, że nie jest władna do podejmowania uchwał, a skoro tak, to również sesja nie może się odbyć. W tej sytuacji pozostaje mi tylko wyrazić smutną refleksję i przeprosić tych kandydatów na ławników, którzy na dzisiejszej sesji mieli zostać wybrani. Wypada mi przeprosić także za tych radnych, którzy przedłożyli swoje prywatne obowiązki nad dobro publiczne. Ja informowałem radnych, że mając świadomość, że termin jest mało fortunny, ale procedura wyboru kandydatów na ławników była taka, że byłoby bardzo trudno tę sesję zorganizować wcześniej. Komisja opiniująca kandydatów na ławników zebrała się 20 października, poniedziałek, protokół powstał w środę, w czwartek zapoznałem się z materiałami, w piątek te materiały zostały rozesłane do Państwa radnych. Tak naprawdę nie było możliwości zorganizowania tej sesji wcześniej. Uprzedziłem wszystkich radnych drogą mailową informowałem, przepraszając za ten niefortunny termin, zwracając jeszcze uwagę, że funkcja radnego, funkcja publiczna łączy się z pewnym wyrzeczeniem swojego „ja”, swojego własnego czasu. Zaapelowałem o wzięcie udziału w tej sesji, nawet sugerowałem, że jeśli będzie quorum, to zdejmiemy z porządku dziennego wszystkie punkty, które zajęłyby dużo czasu, zajmiemy się tylko i wyłącznie wyborem ławników. W ten sposób nieformalnie nawet informując radnych, że dołożymy wszelkich starań, aby sesja trwała maksimum godzinę, abyśmy wszyscy mogli w tym dniu przedświątecznym udać się do swoich zajęć, mieć trochę więcej czasu w kontekście jutrzejszego święta zmarłych. Pozostaje mi tylko i wyłącznie kandydatów na ławników bardzo przeprosić. Zgodnie z ustawą dzisiaj upływa termin podejmowania tych uchwał. Ja jako przewodniczący nie mam sobie nic do zarzucenia. Jak wspominałem wcześniej komisja opiniująca mogła się spotkać dopiero w poniedziałek i tak naprawdę nie wiem jak będzie dalsza droga. Nie wiem co z ławnikami z terenu Podkowy Leśnej, mieliśmy do wyboru 13 osób – bardzo serdecznie te osoby przepraszam. Tak naprawdę pozostaje mi tylko zamknąć XII sesję. Jest to prawny dylemat, zamykamy sesję, która de facto się nie otworzyła. W związku z tym XII sesję z powodu braku quorum uważam za zamkniętą, a wszystkich, którzy z tego powodu są zawiedzeni jeszcze raz za nieobecnych radnych przepraszam.
Przewodniczył: Aleksander Szymański
Protokółowała: M. Niewiadomska

XIII sesja z dnia 7 listopada 2003 r.

XIII sesja z dnia 7 listopada 2003 r.

Protokół XIII sesji Rady Miasta Podkowa Leśna
z dnia 07 listopada 2003 r. (godz. 18.00 – 23.30),
która odbyła się w sali kinowej Miejskiego Ośrodka Kultury
w Podkowie Leśnej przy ul. Świerkowa 1

I. Otwarcie sesji i przyjęcie porządku obrad
Przewodn. RM A. Szymański powitał radnych i zebranych mieszkańców. Nim przejdę do porządku obrad kilka słów wyjaśnienia. To, co zostało napisane w uzasadnieniu wniosku sesji zwoływanej trybem przewidzianym dla radnych – na wniosek Ľ składu Rady Miasta. Powodem szybkiego terminu zwołania tej sesji jest próba ratowania sprawy wyboru ławników. Jak pamiętacie Państwo, zwołana w zeszłym tygodniu sesja nie odbyła się, to znaczy odbyła się, ale nie była władna do podejmowania uchwał z powodu braku quorum. Wtedy wyraziłem duży żal, że brak quorum działa na szkodę ławników, na szkodę interesów Podkowy Leśnej. Działa wbrew mieszkańcom, zwłaszcza tych, którzy podpisali się pod wnioskami kandydatów na ławników. Próbuję to uratować, obiecałem na poprzedniej sesji publicznie, że zrobię wszystko, co w mojej mocy, żeby sprawę ławników jeszcze uratować. W międzyczasie przeprowadziłem parę konsultacji telefoniczne z Urzędem Wojewódzkim. Nie dostałem klarownej wykładni. Rozmawiałem z sekretariatami prezesów sądów, do których ławników wybrać mieliśmy. Tam uzyskałem odpowiedź, że Prezesi Sądów nie będą czynić żadnych problemów, jeśli uchwała w sprawie wyboru ławników zostanie zatwierdzona przez wojewodę. Nie ma jasnej, klarownej wykładni. Dowiedziałem się, że problem ten jest znany, bo paru gminom ta sprawa także „omsknęła się.” Czy wojewoda przyjmie te uchwały, czy nie, lepiej jest zaryzykować. Jeśli zostaną przyjęte – odetchnę z ulgą, że sprawa ta została uratowana. Jeśli nie zostaną przyjęte, to pozostanie wyrazić ubolewanie z powodu sesji w dniu 31 października. Taki jest oficjalny powód zwołania tej sesji w tym trybie na dzień dzisiejszy. W związku z tym przeczytam porządek obrad, który przed przyjęciem będzie jeszcze komentowany – czy przeze mnie, czy przez państwa radnych. Lista obecności jest podpisana przez 15 radnych (zał. Nr 1) , czyli jesteśmy władni do podejmowania uchwał.
Proponowany porządek sesji:
I. Otwarcie sesji.
II. Przyjęcie porządku obrad.
III. Przyjęcie protokółu XI sesji Rady Miasta.
IV. Podjęcie uchwał w sprawach:
1) odwołania Wiceprzewodniczącego Rady Miasta.
2) wyboru Wiceprzewodniczącego Rady Miasta.
V. Oświadczenie Przewodniczącego Rady Miasta w sprawie dalszego przewodniczenia Radzie Miasta.
VI. Podjęcie uchwał w sprawach:
1. wyboru ławników do Sądu Okręgowego w Warszawie,
2. wyboru ławników do Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie,
3. wyboru ławników do Sądu Rejonowego w Grodzisku Mazowieckim,
4. wyboru ławników do Sądu Pracy w Pruszkowie.
5. przyjęcia informacji o przebiegu wykonania budżetu miasta Podkowa Leśna za
I półrocze 2003 r.,
6. zmiany w Gminnym Programie Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych Miasta Podkowa Leśna na rok 2003 będącym załącznikiem do uchwały Rady Miasta Podkowa Leśna Nr 23/VII/2003 z dnia 11.04.03 r.,
7. uchwalenia Statutu Miasta Podkowa Leśna,
8. uchwalenie Regulaminu Rady Miasta Podkowa Leśna
Informacja Burmistrza Miasta o bieżących pracach.
Interpelacje i zapytania radnych.
Wolne wnioski.
X. Zamknięcie sesji.

Przewodn. RM. A. Szymański zgłosił autopoprwkę – przyjęcie protokółu XII sesji.
Radny W. Skowron zapytał czy można przyjmować protokół sesji, która nie odbyła się?
Przewodn. RM A. Szymański stwierdził, że została otworzona i zamknięta, nie podjęto żadnych uchwał, ale odbyła się bez quorum. Sesja była prawomocnie zwołana, ale nie było quorum.
Radca prawny M. Łobzowska stwierdziła, że sesja odbyła się, ponieważ została otwarta i zamknięta. Quorum nie było z przyczyn obiektywnych, nie mógł być przyjęty porządek obrad ani uchwały. Obecna sesja ma kolejny numer – XIII.
Radny A. Daszewski zacytował początek uzasadnienia do uchwały o odwołaniu wiceprzewodniczącego „poprzednia sesja nie odbyła się” i poprosił o jednoznaczną odpowiedź – odbyła się, czy nie odbyła się.
Przewodn. RM A. Szymański uzasadnienie nie jest wiążące dla przyjmowanego porządku obrad. Wycofał autopoprawkę w/s przyjęcia protokółu XII sesji.
Radny W. Skowron zgłosił wątpliwości co do legalności uchwał dotyczących wyboru ławników. Zacytował art. 163 u.s.p. mówiący o terminie wyboru ławników do końca października i stwierdził, że nie ma powodu, aby rada podejmowała uchwałę sprzeczną z prawem. Dodał, że istnieje instytucja uzupełnienie składu ławników – w stosownym momencie sąd może wystąpić o uzupełnienie. Wniósł o zdjęcie z porządku obrad uchwał dotyczących wyboru ławników.
Przewodn. RM A, Szymański podzielił obawy przedmówcy i stwierdził, że obiecał podjąć wszelkie kroki, aby uratować sprawę ławników. Powołał się na rozmowę z prawnikiem MUW, który zaproponował podjęcie tych uchwał w możliwie szybkim terminie. Jeśli jednak radni uważają, że należy zdjąć te uchwały – zastanówmy się co zrobić, bo to jest próba uratowania tego, co nam nie wyszło.
Radny W. Skowron: „Nie ma demokracji bez praworządności” – wydaje mi się, że łamiemy prawo. Nic nie może być usprawiedliwieniem.
Radny G. Jaryczewski „Miłość bez sprawiedliwości bywa naiwna, a sprawiedliwość bez miłości bywa okrutna – to błąd nas-radnych, że decyzja nie została podjęta, jest krzywdą dla mieszkańców”. Zaproponował podjęcie uchwał.
Radny A. Daszewski „Niech pan mówi za siebie”. Dodał, że termin do końca listopada ma charakter instruktażowy, bo zgłaszać do sądów można do końca listopada.
Radca prawny M. Łobzowska wyjaśniła, że w sądzie stosuje się procedurę „ a priori” – z dużym wyprzedzeniem podejmuje się uchwały, bo ławnicy muszą przejść jeszcze specjalne procedury sądowe, na ławników będą powołani w sposób faktyczny i prawny – po złożeniu ślubowania. To może trwać jeszcze około 2 miesięcy. Organem nadzorczym nad uchwałami jest wojewoda, który wypowie się w sposób merytoryczny. Dodała, że nie widzi przeszkód przed przyjęciem uchwał.
Radny Wł. Sobociński przewidując, że procedury podejmowania uchwał będą przedłużały sesję zaproponował, by skrócić obszerny program do punktu – wyboru ławników.
Burmistrz A. Kościelny stwierdził, że z jego punktu widzenia ważne jest podjęcie uchwały w/s zmian w programie GKRPA związanych z budową skate parku na terenie MOK.
Radny Wł. Sobociński w związku z wypowiedzią burmistrza zaproponował podjęcie tylko uchwał do punktu IV.6, a resztę przenieść na następną sesję.
Przewodn. RM A. Szymański w odpowiedzi stwierdził, że tryb zwołania sesji wymaga zgody wnioskodawców, więc sesję, o ile będzie się przedłużała, można przerwać i dokończyć podczas drugiego posiedzenia.
Zarządził głosowanie w/s przyjęcia porządku obrad:
za – 14 głosów, przeciw – 1 głos, wstrzymało się – 0 głosów.
III. Przyjęcie protokółu XI sesji.
Przewodn. RM A. Szymański powiedział, że jest to stenogram sesji i nie ma do niego uwag i zarządził głosowanie w/s przyjęcia :
za – 15 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 0 głosów. – przyjęto jednogłośnie.

IV. Podjęcie uchwał w sprawach: 1. odwołania wiceprzewodniczącego rady miasta
Przewodn. RM A. Szymański wyjaśnił, że w ostatnim okresie, a w szczególności 28 października pan wiceprzewodniczący dopuścił się przekroczenia dwóch artykułów i uprawnień wiceprzewodniczącego w zakresie kierowania pracami rady, a ze statutu – terminu , w jakim można zwołać sesję RM. Dodał, że nie mniej ważnym jest fakt, że stracił zaufanie do wiceprzewodniczącego, bo w pracy zawodowej, jak i społecznej zawsze stara się kierować lojalnością. W momencie, kiedy powstał dylemat zwołania sesji na 31 października pierwszą osobą, do której zatelefonowałem był p. wiceprzewodniczący (wtorek o 9 rano). Przedstawiłem swoje wątpliwości co do terminu zwołania sesji na czwartek, p. wiceprzewodniczący nie zanegował tego faktu i zapytał, czy nie obawiam się, że nie będzie quorum. Zaproponowałem, abyśmy razem popracowali i zatelefonowali do radnych, przekonując ich, aby przyszli na sesję w imię złożonego ślubowania i pracy dla dobra publicznego. W wyniku rozmów podliczyłem stan obecności na sesji 31 października i wyszło mi, że quorum będzie. Stwierdziłem, że kiedy ja przekonywałem radnych p. wiceprzewodniczący zwoływał już sesję na 30 października, sesję, która ze względu na niewłaściwy tryb nie byłaby prawomocna. 31 października okazało się, że na sali nie ma tych radnych, którzy deklarowali się, że będą. Nie wiem jaka praca została wykonana i podkreślam, że są to moje, wyłącznie moje podejrzenia, że był to zaplanowany bojkot, być może dlatego, że nie dopuściłem do zwołania sesji, która byłaby nieważna. Sesja nie odbyła się, a właściwie – odbyła się, ale nie było quorum, ucierpiało na tym dobre imię Podkowy, zostali zlekceważeni kandydaci i popierający kandydatów na ławników. Jest nie do przyjęcia, aby jakiekolwiek działania doprowadzały do zrywania sesji, czy odebrania jej quorum. Dodał, że spodziewał się od wiceprzewodniczącego pomocy, by quorum było. Radni, którzy obiecali, a nie przyszli oraz ci, którzy byli w Podkowie, nich w swoim sumieniu rozważą ten wniosek i zagłosują zgodnie ze swoim sumieniem.
Wiceprzewodn. RM M. Michaëli „Nie będę streszczał rozmów telefonicznych z panem. Pana zdaniem – człowieka zabija pocisk, a nie ten, kto nacisnął spust. Pan nacisnął spust zwołując sesję na 31, wiedząc, że wielu z radnych nie będzie. Teraz wygłasza pan szczytne przemówienie, obraża niektórych radnych …. Zróbmy to głosowanie i miejmy to za sobą. „Moim zdaniem” – powinien pan używać przy każdej wypowiedzi. Rozpoczął pan od słów: „w ostatnim czasie, a w szczególności 28 ..” – proszę podać mi ten: „w ostatnim czasie” przed 28-mym. Co takiego robiłem, że utracił pan do mnie zaufanie?
Przewodn. RM A. Szymański odpowiedział, że nie ma sensu cytować tu całej korespondencji z komputera, ale podstawowym argumentem są wydarzenia z 28 października …
Wiceprzewodn. RM M. Michaëli : 27 wpłynął wniosek ….
Przewodn. RM A. Szymański odpowiedział, że bardzo późno około 19.30 czy 19.15.
Wiceprzewodn. RM M. Michaëli: Z Gdańska jest trudno dotrzeć …
Przewodn. RM A. Szymański „Pan powiedział, że to ja nacisnąłem spust. Komisja, która opiniowała kandydatów zebrała się 20 – w poniedziałek, protokół powstał w środę, z materiałami zapoznałem się w czwartek, w piątek została zwołana sesja. To był jedyny sensowny termin, rzetelny termin, w którym można było tę sesję zwołać”. Dodał, że wielokrotni mówił, że ten termin mu również nie pasował, a radni są zobowiązani ślubowaniem by czasem poświęcić swoją wygodę poświęcić dobru publicznemu – taka jest publiczna służba. W ciągu 11 sesji nigdy nie ustalałem złośliwie terminów. To był najkorzystniejszy termin.
Radna M. Kicka zapytała dlaczego tak rzadko są zwoływane sesje, dlaczego zbiera się tak dużo materiałów na jedną sesję.
Przewodn. RM A. Szymański odpowiedział, że to kwestia stylu pracy. Dodał, że może dostosować się do sugestii radnych. Dodał, że materiały do sesji muszą być przygotowane i dostarczane z 7-dniowym wyprzedzeniem. To powoduje, ze w ciągu 2 miesięcy można zrobić najwyżej 3 sesje. W ciągu roku odbyło się 12 sesji – jedną w miesiącu.
Radny A. Daszewski zwrócił uwagę, że jedna z uchwał dotyczyła spraw budżetowych – przyjęcie sprawozdania za I. półrocze, a termin dla tych uchwał jest 2-tygodniowy.
Dodał, że pomoc ze strony p. Michaëli była daleko dalej idąca, niż przewodniczącego, ponieważ bywa na wszystkich posiedzeniach komisji – w przeciwieństwie do przewodniczącego, interesuje się sprawami miasta.
Przewodn. RM A. Szymański odpowiedział, że materiały dotyczące spraw finansowych zostały dostarczone radnym 30 sierpnia.
Radny A. Daszewski zacytował regulamin RM : sesja ma być zwoływana na 14 dni przed terminem. To, że materiały były dostarczone wcześniej nie znaczy, że zwołanie sesji nie ma dotrzymać 14-dniowego terminu. Dodał: jeżeli pan się przyczepił, że nie było 3 dni, to tutaj nie było 14 dni.
Przewodn. RM A. Szymański powiedział, że nie czepia się, ale stwierdza fakt.
Radny Wł. Sobociński stwierdził, że radnym należy się uzasadnienie wniosku o odwołanie wiceprzewodniczącego i czy to, przedstawione przez przewodniczącego wyczerpuje uzasadnienie wnioskodawców?
Radny G. Jaryczewski jako jeden z wnioskodawców stwierdził, że podstawą wniosku było to, że wiceprzewodniczący wszedł w kompetencje przewodniczącego, zwołał sesję bezprawnie. To był powód, dla którego podpisałem wniosek.
Radny Wł. Sobociński skomentował, że widzi to jako incydent, który w ogóle nie powinien się zdarzyć i zaapelował o wycofanie wniosku. Dodał, ze poza uzasadnieniem są jakieś „podskórne” wymiany poglądów mailami, w których on nie bierze udziału. Zaproponował przerwanie debaty i oparcie się na zasadzie, że za skutki pracy rady odpowiada ten, kto nią kieruje. Dodał, że 31 października wyznaczył sobie termin ważnej sprawy życiowej nie spodziewając się, że sesja może być zwołana właśnie w tym dniu. Dodał, że zapytał. już w sobotę p. Michaëli jak układa się współpraca z przewodniczącym – na co padła odpowiedź, że działał w jak najlepszej wierze. „Powątpiewa się w tę dobrą wiarę – jak rozumiem – a nie wchodzenie w kompetencje”.
Dodał, że po wniosku, jaki podpisał, zorientował się, że p. Michaeli nie działa sam, ale z inicjatywy grupy radnych, która miała powody, aby żądać przełożenia sesji na 30. „Dopisałem się do tego, co już było gotowe, w najlepiej pojętym swoim i całej rady interesie, wiedząc, że na sesji 31 nie będę. Z tego co zaszło nie wynika, aby p. Michaeli miał działać w złej wierze”. „Proponuję radnym – wycofajcie ten wniosek, on do niczego dobrego nie doprowadzi. Znam warunki, które proponowano przy organizacji rady – była to koncepcja, że przewodniczący będzie miał pomocnika do wykonywania swoich funkcji. W moim pojęciu wiceprzewodniczący nie jest pomocnikiem, nie na tym to polega. te pomysły znajdują się także w nowym statucie. Uważam, że panowie powinni między sobą rozstrzygnąć tę kwestię, bo ułomna jest także ustawa samorządowe w tym względzie.” Podał przykłady podziału kompetencji pomiędzy przewodniczącym i wiceprzewodniczącym w innych gminach. Dodał, że ufa iż obaj panowie działali w dobrej wierze, a zwołanie sesji w trybie nadzwyczajnym można było załatwić w inny sposób – negocjować z przewodniczącym. Wnioskodawcy uważali, że złożenie wniosku jest prostszym zabiegiem, bo skraca dystans zwołania sesji. „Jak dotąd – nie widzę zamachu stanu” – zakończył i zaapelował przywrócenie właściwych proporcji tym wydarzeniom.
Przewodn. RM A. Szymański powiedział, ze załatwienie sprawy w dobrej wierze byłoby, gdyby 28 w rozmowach z radnymi obaj kierujący radą zachęcali radnych do przyjścia. Dodał, że jeżeli cześć radnych potwierdza obecność, a potem nie przychodzi jest powodem przypuszczenia, że ta nieobecność była zorganizowana. Dodał, że to poważne naruszenie, ale nie zamierza upierać się przy swoim zdaniu. „Jeżeli p. Michaeli ma Państwa zaufanie – nie będę stał na przeszkodzie i zrezygnuję z przewodniczenia.”
Radny Wł. Sobociński: Nie powinno to być powiedziane, bo stawianie radnego przed szantażem tego rodzaju …..
Przewodn. RM A. Szymański odpowiedział, że to nie szantaż, bo w kolejnym punkcie zapowiedział oświadczenie w sprawie dalszego kierowania radą.
Radny W. Skowron: Apeluję do kolegów radnych o odrobinę umiaru, pogłębianie konfliktu w radzie nie służy niczemu dobremu. Myślę, że najlepszym rozwiązaniem byłoby odłożenie głosowania w tej sprawie i gruntowne przemyślenie, bo takich decyzji nie należy podejmować pochopnie.
Przewodn. RM A. Szymański powiedział, że było kilka dni na przemyślenie i jest to w porządku obrad – głosowanie musi się odbyć.
Radna M. Pabis-Janus twierdziła, że komisja opiniująca nie ze swojej winy zebrała się 20-go, ponieważ mogła dokonać oceny dopiero po zebraniu wszystkich dokumentów.
Przewodn. RM A. Szymański powiedział, że ni mówił o winie, ale o fakcie.
Mieszkanka T. Piwnik stwierdziła, że zdumiewające jest, ze radni chcą przejść do porządku dziennego po tej dyskusji. Podała pytania: którego dnia kwalifikowana większość radnych złożyła wniosek? Odpowiedź: 27 października 19.15.
Dodała, że urząd pracował jeszcze 45 minut i p. przewodniczący był w stanie podejmować decyzje. W statucie jest wyraźnie zapisane, że w tej sytuacji przewodniczący „zwołuje”, a nie „może zwołać”. Dodała, że jest zdumiona, całą sytuacją i ty, że przewodniczący nie czuje się odpowiedzialny za zaistniałą sytuację. Udowadniała, że jeżeli wniosek wpłynął w regulaminowym terminie, to jako przewodniczący – ma obowiązek zwołać sesję. Dodała, że innych ogłoszeń o sesji nie widziała, więc nie wie, czy p. Michaëli zwoływał sesję. Dodała, że „powoływanie się wybiórczo na statut i na ustawę jest zwyczajnym kłamstwem”. „Czy wy wiecie co robicie, zastanówcie się nad dalszym trwaniem, bo zbieracie się tutaj kiedy p. przewodniczący „na musiku” zwołuje sesję, a to się odbywa z naszych pieniędzy. Zastanówcie się, czy to ma w ogóle sens, bo nie zajmujecie się tym czym powinniście”.
Radny G. Jaryczewski: Gdyby pani była generałem …. Sprawa jest bardzo ważna, bo teraz ważą się losy pracy rady i jest to sprawa podstawowa, żeby była współpraca pomiędzy tymi, którzy są przełożeni, a tymi, którzy są w hierarchii niżej …. Jeżeli przewodniczący powiedział: „nie”, to znaczy, że nie. Na tej zasadzie pozwolimy sobie na bezhołowie. Przepis mówi, że w wiceprzewodniczący może zwołać sesję tylko w przypadku nieobecności przewodniczącego. Przewodniczący był obecny ….
Wiceprzewodn. RM M. Michaëli: To dlaczego nie zareagował na wniosek formalny?
Przewodn. RM A. Szymański: A jeśli wniosek wpłynąłby za pięć ósma?
Wiceprzewodn. RM M. Michaëli: Wpłynął na 45 minut …. Niech pan nie „gdyba” …
Wyrzućcie mnie wreszcie i już …..
Przewodn. RM A. Szymański: Zgodnie z porządkiem obrad przejdźmy do głosowania.
Zaproponował do komisji skrutacyjnej radnych: G. Jaryczewskiego, M. Kicka i A. Kościelną. Zapytał czy wymienione osoby zgadzają się – uzyskał potwierdzenie.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Dlaczego wnioskodawcy stanowią 2/3 komisji?
Przewodn. RM A. Szymański Proszę podać inne kandydatury.
Zaproponował następujących radnych: G. Jaryczewskiego, M. Pabis-Janus i M. Kicka.(wszyscy zgodzili się)
Radny A. Daszewski Nie można być sędzią we własnym wniosku. Pan Jaryczewski nie może być w komisji skrutacyjnej – to tak, jakby pan orzekał karę śmierci wobec siebie. Najważniejsza zasada: nie jakiś „generał” panie Gerardzie, ale „primus inter pares” – równy spośród równych – taki m jest przewodniczący, jest jednym z radnych.
Radny G. Jaryczewski Proszę o przełożenie takich dyskusji na czas po sesji.
Przewodn. RM A. Szymański poprosił o zgłaszanie kandydatów do komisji skrutacyjnej.
Radny A. Daszewski zaproponował E. Domaradzką, żeby zachować bezstronność, bo nie była na sesji, a reprezentuje Związek Podkowian. (zgodziła się)
Radna A. Stencka zaproponowała W. Skowrona.
Radny W. Skowron: Nie wiem czy warto się zgadzać na cokolwiek i wypowiadać się, bo będę podejrzewany o różne rzeczy. Cała ta sprawa jest dla mnie absurdalna. Panu Olkowi mogę odpowiedzieć: Co by było, gdybyśmy wszyscy podpisali wniosek o odwołanie? Czy oznaczałoby to, że nie można skutecznie przeprowadzić głosowania?
Radny A. Daszewski Jest zapis w ustawie, że komisja składać ma się z radnych, ale może składać się z tej części radnych, którzy nie podpisali wniosku.
Przewodn. RM A. Szymański zapytał, czy radne Pabis i Kicka zgadzają się – odpowiedź twierdząca.
Przedstawił skład komisji skrutacyjnej: E. Domaradzka, M. Pabis-Janus i M. Kicka i poddał go pod głosowanie:
za – 13 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 2 głosy.
Komisja ukonstytuowała się i odebrała karty do głosowania . Przewodnicząca komisja M. Pabis-Janus przedstawiła sposób głosowania: Głosujemy za odwołaniem wiceprzewodniczącego p. Marka Michaëlego: kto jest „za” – zakreśla, kto jest „przeciw” – zakreśla, kto się wstrzymuje – zakreśla odpowiednią rubrykę (krzyżyki w odpowiedniej kratce). Głosy są nieważne, jeśli zakreśli się np. dwie kratki lub w ogóle się nie zakreśli.
Przeprowadzono głosowanie tajne – radni wrzucali głosy do przygotowanej, ostemplowanej urny.
Przewodniczący RM zaproponował 5 minut przerwy na przeliczenie głosów.
Przewodnicząca komisji odczytała protokół z następującymi wynikami:
Oddano 15 głosów ważnych, z tego: 7 głosów „za”, 8 głosów „przeciw”.
P. M. Michaëli nie został odwołany z funkcji Wiceprzewodniczącego Rady Miasta.
Przewodn. RM A. Szymański podziękował komisji skrutacyjnej i pogratulował p. M. Michaëlemu.

V. Oświadczenie Przewodniczącego Rady Miasta w sprawie dalszego przewodniczenia Radzie Miasta

Przewodn. RM A. Szymański: Komentarz może być taki, że albo Państwo nie zauważyliście, że to było naruszenie przepisów, że była sesja na 31.X. – może można było podjąć większy trud, by na sesji 31 …
Radny Wł. Sobociński Nie sądzę, żeby był pan powołany z tytułu swojego przewodniczenia radzie do objaśniania co głosujący chcieli wyrazić. Proszę, żeby powściągnął się pan, bo najpierw wydawało mi się, że to wszystko to jest śmieszne, ale teraz widzę, że staje się tragiczne.
Przewodn. RM A. Szymański Ja nie komentuję wyników, tylko wyciągam wnioski. Konsekwentnie, w tej sytuacji, nie widzę powodu ani sensu, żebym przewodniczył dalej radzie, w związku z tym składam rezygnację. Uważam, że nowemu przewodniczącemu może lepiej uda się pracować dla Podkowy Leśnej. Wg procedury – w ciągu 30 dni rada powinna przyjąć rezygnację, jeżeli w ciągu 30 dni sesja się nie odbędzie – rezygnacja jest prawomocna.

VI Podjecie uchwał w sprawach wyboru ławników
Przewodn. RM A. Szymański zwrócił się z pytaniem, kto był przewodniczącym komisji opiniującej kandydatów i by ta osoba przedstawiła opinię.
Radny G. Jaryczewski Stwierdził, że komisja się nie ukonstytuowała.
Przewodn. RM A. Szymański stwierdził, że powinien być wyłoniony przewodniczący, ale skoro robił to zespół, to poprosił o jego opinię.
Radny A. Daszewski odczytał opinię zespołu (zał. Nr 2 )
Przewodn. RM A. Szymański zapytał jakimi kryteriami kierował się zespół.
Radny A. Daszewski odpowiedział, że zespół miał pełną dowolność, żadnych ustaleń ustawa nie wymaga. Oceny było sformułowane przez zespół większością głosów. Kryteria uznaniowości, bo każdy sumienie, każdy potrafi oceniać. Po zapoznaniu się z dokumentami (w większości wypadków te osoby były nam znane). Zdecydowaliśmy większością głosów o pozytywnym zaopiniowaniu tych kandydatów.
Radny G. Jaryczewski stwierdził, że był jedyną osobą, która się sprzeciwiła i odczytał głos odrębny (zał. Nr 3)
Radny A. Daszewski odpowiedział, że zespół w demokratyczny sposób podjął decyzję o zaopiniowaniu, ta decyzja ma walory prawne i jest skuteczna. Dodał, że i tak rada będzie głosowała na wszystkich kandydatów. Zespół tylko przedstawił opinie i te kandydatury (po rozważeniu przez trzy osoby z komisji z większym doświadczeniu niż p. Gerard) zostały pozytywnie zaopiniowane. Dodał, że nie życzy sobie, aby p. Gerard wmawiał mu, że pochopnie podejmował decyzję (podobnie jak p. Pabis i p. Wolska).
Radny G. Jaryczewski Podałem konkretne artykuły, które nie były wzięte pod uwagę, po drugie – pewna forma punktacji była wprowadzona, ale było to niekonsekwentne. Po trzecie – opinia komisji jest niemiarodajna, bo nie można było na podstawie tych punktów – nie można było stworzyć listy do głosowania.
Radny A. Daszewski Większość jednak zadecydowała – tak zespół zaopiniował. Dodał, że zawsze znajdzie się ktoś komu dana kandydatura nie będzie odpowiadała.
Przewodn. RM A. Szymański poparł zdanie p. Jaryczewskiego – po to, aby nie było wątpliwości i zarzutów do przedstawionej oceny.
Radny A. Daszewski stwierdził, że cztery dorosłe osoby mające listę osób, do których maja się odnieść i posiadają stosowną dokumentację.
Mieszkaniec J. Błoński skrytykował postawę radnego Daszewskiego twierdząc, że przedstawia własne zdanie, jako zdanie komisji.
Radny Wł. Sobociński stwierdził, że na liście kandydatów znajduje się 16 osób, czyli wszyscy kandydaci, nikt nie ubył a kandydatów (jeden zrezygnował).
Przewodn. RM A. Szymański podkreślił raz jeszcze, że dziwi się, że nie zostały przyjęte kryteria oceny. Dodał, że każdy wybór wymaga kryteriów.
Radny Wł. Sobociński zapytał dlaczego zmieniła się ilość ławników, których rada ma wybrać.
Wiceprzewodn. RM M. Michaëli odpowiedział, że po opinii prawnej wiele osób nie spełniało kryteriów, aby kandydować do sądów pracy. Mamy 8 osób, które ubiegają się o ławnika w Sądzie Okręgowym w Warszawie (zapotrzebowanie jest na 5) i 7 kandydatów do Sądu Rejonowego w Grodzisku (zapotrzebowanie jest na 4), do Sądu Pracy i Ubezp. Społ. – 1 osoba (zapotrzebowanie jest na 2), do Sądu Pracy w Pruszkowie nie mamy kandydatów (zapotrzebowanie jest na 4). Po podsumowaniu – mamy 10 miejsc, ale nie musimy obsadzić wszystkich miejsc – możemy wybrać jednego.
Radny Wł. Sobociński przedstawił zdanie, że rada nie musi „wypełniać limitu” i radni przy wyborze powinni kierować się dobrym imieniem miasta. Podkreślił, że radni mają pełną swobodę w podejmowaniu decyzji. Zaproponował głosowanie kolejno na wszystkich kandydatów, a osoby, które uzyskały największą ilość głosów poddane zostanę kolejnemu głosowaniu. Dodał, że powinno się głosować bezwzględną większością głosów.
Przewodn. RM A. Szymański wyraził wątpliwość czy rada może zmieniać sposób głosowania. W ustawie określa się, że uchwały podejmuje się zwykłą większością głosów, chyba, ze ustawa stanowi inaczej.
Radny M. Czaykowski zacytował art. 14 ustawy o samorządzie gminnym o głosowaniu większością głosów.
Radca prawny M. Łobzowska odpowiedziała, że ustawa o ustroju sądów powszechnych jest lex specialis w stosunku do ustawy o samorządzie gminnym. Nie normuje sposobu głosowania, więc należy zastosować ustawę o samorządzie gminnym. Za zasadę uznaje się głosowanie jawne zwykłą większością głosów, a w tym przypadku jest głosowania tajne.
Radny Wł. Sobociński zapytał, czy można analogicznie do głosować personalnych w radzie zastosować głosowanie bezwzględną większością?
Radny G. Jaryczewski zacytował fragment ze „Wspólnoty” o głosowaniu tajnym zwykłą większością głosów.
Radca prawny M. Łobzowska potwierdziła, że głosowanie ma być tajne zwykłą większością głosów.
Wiceprzewodn. RM M. Michaëli zapytał jak rozstrzygnąć sytuację, kiedy 7 kandydatów uzyska większość głosów, a tylko 5 można zgłosić?
Radca prawny M. Łobzowska odpowiedziała, że to tylko hipoteza, a głosowanie może potoczyć się inaczej.
Radny G. Jaryczewski zapytał co będzie w sytuacji, kiedy głosów za i przeciw będzie równa liczba?
Przewodn. RM A. Szymański poinformował, że komisja skrutacyjna poinformuje o sposobie głosowania – do jednego z sądów nie można oddać więcej głosów „za” niż jest tam miejsc.
Radny Wł. Sobociński zapytał czy jest możliwość, aby po przegłosowaniu kandydatur do jednego sądu można głosować na pozostałych kandydatów do innego sądu.
Radny G. Jaryczewski odpowiedział, że osoby które były zgłaszane przez organizacje nie miały szansy zasygnalizowania chęci kandydowania do różnych sądów, a osoby z poparciem społecznym sygnalizowały do jakich sądów chciałyby kandydować w pierwszej kolejności. Zaproponował, by zainteresowani teraz zdeklarowali się do jakich sądów chcieliby kandydować.
Radny A. Daszewski stwierdził, że osoby, które zdecydowały się do sądu, który wymaga poparcia organizacji pracodawców, mogą teraz zgłosić, że chcą kandydować do innego sądu.
Radca prawny M. Łobzowska odpowiedziała, że przepis w żaden sposób nie normuje trybu głosowania i nie byłoby to złamaniem jakiegokolwiek zapisu ustawowego, gdyby takie oświadczenie przyjąć., bo osoby te przeszły wstępna kwalifikację. Nie mogą tylko zgłaszać się do Sądu pracy i Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, bo te osoby muszą wykazać się pewna praktyką.
Radny Wł. Sobociński zapytał, czy jest możliwe, aby osoba, która nie została wybrana do Sądu Okręgowego, kandydowała do Sądu Rejonowego (pomijając sądy pracy).
Radny A. Daszewski zaproponował głosowanie w następującej kolejności: 1. Do SPiUS, osoby, które będą miały największą ilość głosów zdecydują do którego sądu chcą kandydować.
Radca prawny M. Łobzowska odpowiedziała, iż jest to niezgodne z porządkiem obrad.
Radny Wł. Sobociński zapytał, czy radni będą głosowali na wszystkich kandydatów w jednym głosowaniu, czy na trzy listy w odrębnych głosowaniach.
Radca prawny M. Łobzowska odpowiedziała, że radni będą głosować kolejno sądami.
Radny Wł. Sobociński wyraził wątpliwość, że może dojść do sytuacji, że kandydat, który uzyska dużą ilość głosów, ale nie zmieści się w tym limicie odpada, a ten kto będzie kandydował do innego sądu – może przejść mniejsza ilością głosów.
Radca prawny M. Łobzowska stwierdziła, że ustawodawca ograniczył kandydowanie do tych dwóch sądów (pracy).
Przewodn. RM A. Szymański zaproponował, by zespół opiniujący przedstawił procedurę głosowania i zarządził 10 min. przerwę. 19.50 -20.00
Radny A. Daszewski oświadczył, że radni będą głosować w pierwszym głosowaniu ławników do Sądu Okręgowego w Warszawie, gdzie jest 8 kandydatów: R. Zdunek, Wiesława Koln, E. Mirgos, B. Wieczorek, E. Jankowska, H. Skowron, E. Wolska-Zdunek, J. Namięta. . Spośród tych kandydatów możemy wybrać pięciu, lub mniej niż pięciu kandydatów – maksymalnie można oddać pięć głosów „za”.
Przewodn. RM A. Szymański zaproponował skład komisji skrutacyjnej: A. Daszewski, M. Kicka, G. Jaryczewski i zarządził głosowanie w/s przyjęcia tego składu:
Za – 14 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się 1 głos.
Radny Wł. Sobociński powiedział, że jeżeli stosuje się zasadę bezwzględnej większości głosów, to głosy wstrzymujące stają się głosami negatywnymi. Zaproponował „dogrywkę” pomiędzy osobami, które uzyskają tę samą ilość głosów.
Radny A. Daszewski sprecyzował: jeżeli na piątym miejscu będzie dwóch albo trzech kandydatów, będzie między nimi dogrywka.
Wiceprzewodn. RM M. Michaëli stwierdził, że źle są przygotowane formularze do głosowania, powinny liczyć tylko głosy „za”.
Przewodn. RM A. Szymański zaproponował, by problem ten rozstrzygnęła komisja skrutacyjna.
Radny A. Daszewski poinformował, że dla czytelności głosowania – radni mają zakreślać tylko w rubryce „za” (rubryki: przeciw i wstrzymuję się nie istnieje). Jeżeli będzie dwóch lub więcej kandydatów, którzy uzyskają równą liczbę głosów na miejscu piątym – będzie dogrywka tylko dla tych osób. Następnie przedstawił kandydatów do Sądu Rejonowego w Grodzisku Maz (na 4 miejsca): Z. Błoński. M. Flis, I. Lipińska-Frąckiewicz, M. Michaëli, G. Wizner, K. Zając, J. Żmijewski oraz kandydata do Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych (na 2 miejsca) jeden kandydat T. Koln.
Komisja skrutacyjna rozdała karty do trzech głosowań, przeprowadzono głosowanie. Przewodn. RM A. Szymański zarządził 15 minutową przerwę – czas dla komisji na policzenie głosów.
Radny A. Daszewski odczytał protokół komisji skrutacyjnej głosowania w/s wyboru ławników do Sądu Okręgowego (załącznik do uchwały) – większością głosów wybrani zostali: E. Jankowska, H. Skowron, E. Wolska-Zdunek, R, Zdunek.
Odczytał z protokółu komisji skrutacyjnej wynik głosowania – do Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych nie dokonano wyboru.
Następnie odczytał protokół komisji skrutacyjnej głosowania w/s wyboru ławników do Sądu Rejonowego w Grodzisku Maz.- większością głosów wybrani zostali: M. Michaeli. G. Wizner, J. Żmijewski.
Przewodn. RM A. Szymański odczytał uchwałę nr 42/XIII/03 (zał. nr 4)- w/s wyboru ławników do Sądu Okręgowego w Warszawie oraz uchwałę 43/XIII/03 (zał. Nr 5) w sprawie wyboru ławników do Sądu Rejonowego w Grodzisku Maz.

IV. Podjęcie uchwały w/s przyjęcia informacji o przebiegu wykonania budżetu (uchwała nr 44/XIII/2003 – zał. 6)
Przewodn. RM A. Szymański poprosił przewodniczących komisji o przedstawienie opinii o przedłożonej informacji z wykonania budżetu za I. półrocze 2003 r.
Przewodn. KBFiI W. Skowron: Komisja wnioskuje o przyjęcie sprawozdania.
Przewodn. KOKiS A. Stencka: Komisja OKiS również przyjmuje sprawozdanie z wykonania budżetu za I. półrocze.
Przewodn. KS M. Pabis-Janus: Komisja Społeczna przejmuje sprawozdanie z wykonania budżetu za I. półrocze.
Przewodn. KR A. Daszewski KR obradowała z Komisją EKO – z głosami wstrzymującymi się, większością głosów pozytywnie zaopiniowała wykonania budżetu.
Przewodn. RM A. Szymański odczytał uchwałę nr 264/W/03 Kolegium Orzekającego RIO w/s wykonania budżetu m. Podkowy Leśnej za I. półrocze 2003 r. (zał. nr 7 )
następnie odczytał uchwałę Nr 44/XIII/2003 i poddał ją pod głosowanie:
za – 12 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 3 głosy.
Uchwałę podjęto większością głosów.

IV. Podjęcie uchwały w/s zmiany w Gminnym Programie Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych Miasta Podkowa Leśna na rok 2003 będącym załącznikiem do uchwały Rady Miasta Podkowa Leśna Nr 23/VII/2003 z dnia 11.04.03 r. (uchw. nr 45/XIII/2003 – zał. nr 8 )
Pełnomocnik burmistrza w GKRPA St. Rożniatowski poinformował, że burmistrz zwrócił się do komisji o ujęcie w programie GKRPA budowy skateparku. Uzasadnione to zostało tym, że w mieście brak jest miejsca, gdzie młodzież mogłaby w sposób zorganizowany spędzać wolny czas. Komisja na posiedzeniu 10.10.03 r. pozytywnie zaopiniowała ten wniosek i w związku z tym w Gminnym Programie – komisja zaproponowała dokonanie zmiany poprzez dopisanie do pkt 4 słów: „współudział w organizowaniu spotkań, wycieczek i obozów letnich i zimowych dla dzieci i młodzieży oraz w budowie skateparku na terenie miasta Podkowa Leśna, jako miejsca zorganizowanej rozrywki dla młodzieży z zadaniem promowania zdrowego stylu życia ”
Komisja zajmuje się w tej chwili nie tylko problemami uzależnień, ale także promowaniem zdrowego stylu życia jest jak najbardziej zgodne z przepisami umieszczenie tego zapisu w programie i umożliwi zorganizowanie tego miejsca, bo do tej pory młodzież jeździ w różnych miejscach nawet po stacji WKD. Dodał, że z uwagi na fakt, że będzie to na terenie MOK – terenie zamkniętym i przy zapewnionej opiece – będzie bezpiecznie i umożliwi kontrolę, czy nie sprzedaje się tam narkotyków. Zmiany w projekcie dotyczą tego roku i zaproponował, że będzie mogło być kontynuowane w przyszłym roku. Dodał, że wiąże się to z przeznaczeniem odpowiednich środków finansowych – w myśl opinii RIO środki GKRPA nie są wygasające i przechodzą na lata następne. Jeżeli nie będzie takiego zapisu w programie – nie będzie podstawy do wykorzystania tych środków na budowę skateparku.
Radny A. Daszewski zapytał o pierwszą część zapisu dotyczącą organizowania wypoczynku dla dzieci i młodzieży.
St. Rożniatowski odpowiedział, że jest to istniejący zapis – działania już istniejące. Chodzi tylko o poszerzenie tego zapisu.
Radna E. Domaradzka: Kto będzie odpowiedzialny za utrzymanie i remonty skateparku?
Burmistrz A. Kościelny odpowiedział, ze będzie to na terenie MOK, odpowiedzialny za zabezpieczenie będzie dyrektor MOK, natomiast ideą grupy, która pracuje nad tym przedsięwzięciem jest, aby sama młodzież brała odpowiedzialność za to miejsce np. poprzez powstanie klubu, którego członkowie za utrzymanie porządku i bezpieczeństwa będą mieli pewne przywileje np. możliwość bezpłatnego korzystania w określonym czasie. Ma powstać regulamin klubu – jest w trakcie powstawania.
Radna E. Domaradzka: Kto będzie odpowiedzialny ze strony urzędu?
Burmistrz A. Kościelny Za inwestycje – panie w Ref. Gospodarki Miejskiej, dodał, że osobiście poświęca temu czas.
Radny W. Skowron: W jaki sposób będzie sprawowany nadzór nad osobami korzystającymi?
Burmistrz A. Kościelny odpowiedził, że nie wyobraża sobie, aby musiała być w tym celu zatrudniona dodatkowo jakaś osoba. W czasie, kiedy działa MOK – będzie nadzorował ktoś z pracowników. Wobec tego, że budowa była inicjatywą młodzieży, chciałby, aby sama młodzież dbała o porządek i bezpieczeństwo na tym obiekcie. Stwierdził, że byłby to element dydaktyczny tego przedsięwzięcia.
Radny A. Daszewski na pytanie z sali – czy obiekt będzie dostępny dla młodzieży poniżej 18 lat – odpowiedział, że za bezpieczeństwo obiektu ponosi odpowiedzialność jego właściciel, tylko w zakresie wadliwości sprzętu, a nie odpowiedzialności za nieszczęśliwe wypadki. Dodał, że urząd będzie odpowiedzialny za należytą konserwację. Odpowiedzialność za bezpieczeństwo i porządek – tak jak w całym mieście – odpowiada policja.
Przewodn. RM A. Szymański zasugerował, aby wykupić polisę O.C. za obiekt.
Radny W. Skowron powiedział, że mówiąc o nadzorze myślał o profilaktyce anty-uzależnieniowej szeroko rozumianej – przestrzeganie prawa i porządku i zapewnienie, aby nie było to źródło patologii. Stwierdził, że inicjatywa jest bardzo cenna, ale nakłada dodatkowe obowiązki na burmistrza.
Burmistrz A. Kościelny odpowiedział, że docierały do niego głosy osób zaniepokojonych tym, że obiekt będzie gromadził różną młodzież, dlatego kładzie nacisk, aby to mobilizowało młodzież do przestrzegania porządku i bezpieczeństwa. Regulamin dopuszczałby nawet zamknięcie obiektu, po to , aby młodzież wiedziała jakie są konsekwencje, jeżeli tam będzie źle się działo. Wyraził nadzieję, że policja będzie współpracowała przy zachowaniu bezpieczeństwa. Dodał, że patrząc na zapał tych dzieci uważa, że jest to najlepszy sposób na spożytkowanie tego funduszu. W/s polisy – już półtora miesiąca temu podjął rozmowy z brokerami ubezpieczeniowymi.
Przewodn. RM A. Szymański zarządził głosowanie w/s uchwały 45/XIII/2003
za – 15 głosów, przeciw – o głosów, wstrzymało się – 0 głosów
Uchwałę podjęto jednogłośnie.
Przewodn. RM A. Szymański powiedział, że kolejne punkty – statut i regulamin RM -rozpoczną długą dyskusję, bo są to ważne dokumenty, wymagające debaty i świeżego umysłu. Zaproponował przełożenie ich na drugie posiedzenie tej sesji w środę.
Radny A. Daszewski poprosił o zmiany nowelizujące ostatni projekt statutu na piśmie. Zaproponował przyjęcie procedury przyjmowania poprawek i zorganizowanie sesji poświęconej tylko statutowi, by przedtem przesłać wszystkim radnym poprawki do obu dokumentów.
Przewodn. RM A. Szymański zasugerował, by przerwać sesję i na drugim posiedzeniu kontynuować jej program – statut i regulamin.
Radny M. Czaykowski złożył formalny wniosek o kontynuowanie sesji w dniu dzisiejszym.
Przewodn. RM A. Szymański zapytał radcy prawnego, czy nie zaszkodzi to uchwałom dotyczącym ławników.
Radca prawny M. Łobzowska odpowiedziała, że wojewoda ma 30-dniowy okres nadzorczy licząc od dnia otrzymania uchwały. Nie należy więc przeciągać terminu drugiego posiedzenia, bo wszystkie uchwały z sesji muszą być przesłane łącznie do wojewody.
Radny A. Daszewski zaproponował zakończenie tej sesji.
Radca prawny M. Łobzowska odpowiedziała, że jest to niemożliwe ze względu na przyjęty już porządek obrad.
Wiceprzewodn. RM M. Michaëli zgłosił wniosek formalny o przesłanie statutu do drugiego czytania.
Przewodn. RM A. Szymański stwierdził, że nie można odesłać czegoś, co nie zostało zaprezentowane.
Radny M. Czaykowski przypomniał, że na XII sesji przedstawiał wszystkie proponowane zmiany.
Radny Wł. Sobociński przypomniał, że przed przyjęciem porządku obrad zgłaszał wniosek, by skrócić sesję do punktu IV. 6. Dodał, że wniosek ten także był formalny, zgłosił go nie dlatego, że radni nie byli przygotowani do dyskusji, ale dlatego, że debatowanie nad statutem wymaga „świeżej głowy”. Ponadto stwierdził, że temat ten nie może być odkładany na zbyt długi okres.
Przewodn. RM A. Szymański zaproponował, aby wnioski do komisji statutowej kierować do poniedziałku, komisja zbierze się w środę.
Radny A. Daszewski powiedział, że procedurę zgłaszania poprawek przedyskutował z radnym M. Czaykowskim i doszli do wniosku, że radni mają prawo jeszcze na sesji przedstawiać poprawki, ale poprawki te powinny być złożone na piśmie, a na sesji tylko ograniczyć się do stwierdzenia – czy przyjmuje się poprawkę czy nie.
Przewodn. RM A. Szymański odpowiedział, że sprawę ławników należy szybko załatwić, chociaż nie ma gwarancji, czy przyjmie uchwały po terminie.
Radny A. Daszewski zaproponował reasumpcję uchwały o porządku obrad.
Radca prawny M. Łobzowska odpowiedziała, że porządek został już uchwalony, uważa, że sesja powinna być kontynuowana.
Przewodn. RM A. Szymański stwierdził, że komisja statutowa spotykała się wielokrotnie, więc materiał jest dobrze przygotowany i można – za pomocą komputerów – w okresie 3 wolnych dni przekazać uwagi do komisji statutowej, najpóźniej do poniedziałku.
Radny A. Daszewski zaproponował reasumpcję uchwały o porządku obrad, wyrzucić stamtąd statut i regulamin i zwołać oddzielną sesję statutową. Dodał, że z radnym M. Czaykowskim od dawna mówili, że musi to być oddzielna sesja statutowa, wnoszenie poprawek rozsądnie przemyślane.
Radny Wł. Sobociński zapytał o ważność podjętych dotychczas uchwał, jeżeli przełoży się dalszą część porządku obrad na drugie posiedzenie.
Radca prawny M. Łobzowska odpowiedziała, że uchwały są ważne, ale z sesji przesyła się do wojewody łącznie wszystkie podjęte uchwały.
Radny Wł. Sobociński zapytał czy może być zamknięta sesja, jeśli jej program nie został wyczerpany?
Radca prawny M. Łobzowska odpowiedziała, że zdarza się – jest bogate orzecznictwo w tej sprawie. Powiedziała, że można dokonać reasumpcji uchwały o porządku obrad – w takim samym trybie przyjąć uchwałę o reasumpcji – jak podejmowany był porządek obrad. W związku z tym, że sesja została zwołana na wniosek radnych – uchwałę tę musi poprzedzić zgoda wnioskodawców.
Radny Wł. Sobociński zapytał, czy jest w porządku, że w momencie kiedy zgłaszałem, że program należy skrócić powiedziała pani, że nie jest to problemem, a teraz mówi, że to nie jest możliwe.
Radca prawny M. Łobzowska odpowiedziała, że powinna być zasada czystości oparta o bogate orzecznictwo NSA, która mówi, że przyjęty porządek dzienny nie powinien być zmieniany. Jedyną drogą zmiany jest przyjęcie uchwały o reasumpcji.
Radny Wł. Sobociński przypomniał, że radni podejmowali uchwały przy fałszywej interpretacji, że uchwałę trzeba podjąć w trzy dni, co nie było prawdą, było niezgodne z ustawą samorządową. 14 marca oświadczono mi, że uchwała musi być podjęta w trzy dni – radni zostali zwyczajnie okłamani. Nic się nie stało z tego powodu, że termin uchwalania budżetu był do 31 marca, a wmówiono radnym, że jest tylko do 17-go. Przeżyliśmy to, więc proponuję znaleźć wyjście.
Mieszkanka T. Piwnik powiedziała, że w statucie w § 20 pkt 4 .. jest zapisana możliwość zmiany porządku obrad poprzez złożenie wniosku formalnego przez któregoś z radnych.
Przewodn. RM A. Szymański powiedział, że w ustawie jest zapisane, że po przyjęciu porządek obrad nie może być zmieniany.
Radny Wł. Sobociński zapytał dlaczego nie przyjęto jego wniosku na początku sesji, tylko zapewniono, że w odpowiednim momencie przewodniczący zarządzi przerwę? To kolejne manipulacje – dodał.
Radny A. Daszewski powiedział, że jeżeli robimy reasumpcję, to uchwała ta ma moc wsteczną – tamta uchwała przestaje być ważna – tym samym nie naruszamy ani orzecznictw, ani żadnego bezwzględnego przepisu ustawy gminnej. Nie ma problemu, żeby rada nie mogła przerwać sesji.
Radca prawny M. Łobzowska odpowiedziała, że procedura reasumpcji jest możliwa jako uchwała formalna – poprzez to, że zmieni porządek dzienny o te dwie uchwały.
Przewodn. RM A. Szymański zapytał wnioskodawców, czy zgadzają się na zmianę porządku obrad (zgodzili się)
Zarządził głosowanie: kto jest za tym, aby zmienić porządek sesji – wyłączyć uchwały o statucie i regulaminie – odczytał nowo proponowany program
za – 9 głosów, przeciw – 1 głos, wstrzymało się – 5 głosów.
Przewodn. RM A. Szymański stwierdził, że wobec reasumpcji przyjęcia porządku obrad w wyłączneniem punktów IV. 7 i IV. 8 zostaną one włączone do programu kolejnej sesji.

V. Informacja burmistrza o pracach pomiędzy sesjami
Burmistrz A. Kościelny poinformował, że ukazał się biuletyn miasta, gdzie jest zamieszczona większość informacji o:
1. pracach nad WPI – przedłużył termin składania wniosków do WPI do 17 listopada, komisja wypracowała kryteria oceny według których będą oceniane wnioski,
2. powołaniu doradczej komisji architektoniczno-urbanistycznej w składzie: Marek Budzyński,
Krzysztof Domaradzki, Jerzy Illasiewicz, Jerzy Radziejowski, Piotr Sudra.
3. dodatkowych funduszach, które udało się zdobyć Towarzystwu Przyjaciół Miasta-Ogrodu Podkowy Leśnej na remont pałacyku – jest to 10.000 zł. przeznaczone na pokrycie kosztów projektów i pozwoleń. W planie jest także oczyszczenie kotłowni oraz jej odgrzybianie.
4. wywozie liści – nowa umowa z firmą AMINEX (poprzedni wykonawca zerwał umowę), która zakłada, że mieszkańcy mogą bezpłatnie uzyskać 5 worków na liści,
5. skate-parku – brak uchwały o przeznaczeniu środków wstrzymywał prace, które nie wymagały trybu przetargowego. Dodał, że poczynione są starania o zezwolenia na działanie skate-park.
6. inwestycji wod-kan – udało się wykonać więcej, niż było zakładane, więcej niż w poprzednich latach wykonano przepompowni, które były kosztowne. Dodał, że coraz częściej wykonawcy napotykają na trudności ze względu na kolizję instalacji gazowej, która jest inaczej przedstawiona w planach, niż wybudowana jest w rzeczywistości. To pochłania dodatkowe środki, a trudno jest teraz szukać winnych. Podał przykład ul. Różanej, na której instalacja gazowa całkowicie uniemożliwia położenie wod-kan w tej technologii, która była zaplanowana. Dodał, że ta zmiana wymaga przejścia całej procedury planistycznej.
7. rozporządzeniu nr 48 Wojewody Mazowieckiego w/s wyznaczenia zespołu przyrodniczego p.n. Leśny Park Miejski w Mieście-Ogrodzie Podkowie Leśnej (odczytał treść rozporządzenia – zał. nr 9), dodając, że sprawę zagospodarowania terenu wokół pałacyku trzeba będzie wyjaśnić z konserwatorem przyrody.
8. wyjeździe młodzieży gimnazjalnej do Włoch w ramach starań szkoły o fundusze w MENS, w czasie którego odwiedzą zaprzyjaźnione miasteczko Piedimonte San Germano. Dodał, że jest to urzeczywistnieniem jego wskazówek, by placówki samodzielnie starały się o środki finansowe na realizację różnych programów (około 16.000 zł. na ten wyjazd i 5.400 zł. na budowę skate-parku)
9. umowie z Brwinowem na dostawę wody dla Podkowy Leśnej – poinformował, że czeka na odpowiedź Brwinowa o zakresie ogólnej współpracy, bo jest wiele tematów spornych: sprawa wody, cmentarza i drobniejsze np. numeracja na ulicach, po których biegnie granica pomiędzy gminami (różne zasady numeracji w P.L. i Brwinowie). Najważniejszy jest problem wykorzystania podkowiańskiej stacji uzdatniania wody – zwracał się do firmy WODROPOL z Wrocławia, która była wykonawcą suw o opinię jak można wykorzystać suw. Wobec braku odpowiedzi – zwrócił się do warszawskiej firmy o wydanie opinii, czy można wykorzystać suw jeśli zaopatrywalibyśmy się w wodę z Brwinowa.

VI. Interpelacje i zapytania radnych
Radny A. Daszewski zapytał czy jesteśmy w stanie ułożyć harmonogram prac wod-kan do końca inwestycji, bez podawania dat, ale podaniem kolejności ulic, na których będą wykonywane te instalacje. Umożliwi to mieszkańcom właściwe przygotowanie finansowe i organizacyjne do wykonania instalacji. Drugą sprawą jest radiowóz dla policji – zaapelował, by przyspieszyć procedury.
Burmistrz A. Kościelny odpowiedział, że harmonogram musi być przygotowany na podstawie kryteriów, że polecił sprawdzenie w jakich ulicach może być wykonywana inwestycja (czy nie ma kolizji w innymi instalacjami). Dodał, że drugim problemem są środki finansowe – chcemy starać się o nie z funduszy strukturalnych UE. Dodał, że potrzebna jest wypracowana taktyka, czy wstrzymać prace, aby uzyskać te fundusze. Dodał, że nie ma możliwości oceny jakie mamy szansę na zdobycie tych środków. Istotne jest, czy mając inwestycję na ukończeniu możemy jeszcze starać się o te fundusze i czy nie będzie konieczne zerwanie umowy z firmą EKOLAND na wykonanie inwestycji. Dlatego na początku br. było wykonane ok. 60% kanalizacji, ale przepompowni – 20 na planowanych 60 szt. Gdyby inna firma wygrała przetarg – koszty tych przepompowni w nieuzasadniony sposób podniosłyby koszty pozostałego fragmentu inwestycji. Ad radiowozu – ta sytuacja dotyczyła całej Polski – interpretacja RIO była taka, że nie można było dokonać tego zakupu (nie ma tu winy ani policji, ani naszej).
Radny A. Daszewski zaproponował, aby przekonać w sposób nieformalny decydenta w tej sprawie – aby przyspieszyć tę sprawę.
Burmistrz A. Kościelny stwierdził, że problem zakupu radiowozów dla policji była przede wszystkim zainteresowana policja – jej prawnicy analizowali ustawę. Dodał, że przy całej chęci i staraniach – nie udało się tego załatwić.
Radna M. Kicka zaapelowała o zajęcie się sprawą stanu nawierzchni ulic (np. ulice na Zachodniej wyglądają skandalicznie, bo mieszkańcy wysypują liście w dziury uliczne, tworzą się muldy utrudniające przejazd). Dodała, że na spotkaniu rady z komendantem policji obiecano spotkanie z mieszkańcami na temat bezpieczeństwa – kiedy można się go spodziewać?
Przewodn. KS M. Pabis-Janus dodała, że komisja Społeczna wielokrotnie prosiła o takie spotkanie.
Burmistrz A. Kościelny stwierdził, że inicjatywa może wypłynąć od rady miasta.
Radny J. Grużewski zapytał jakie są plany dotyczące przekazania miastu przychodni?
Burmistrz A. Kościelny przedstawił cztery argumenty, które stoją na przeszkodzie przekazania budynku przychodni:
1) nie zgadzają się uchwały rady powiatu grodziskiego z uchwałą rady miasta,
2) został zrobiony operat szacunkowy tej nieruchomości – wyceniony na 800.000 zł. – twierdzimy, że cena obiektu jest zawyżona, a stan techniczny budynku jest przedstawiony w operacie nieprawdziwie – zużycie oszacowane na 22%. To wywołuje konsekwencje – opłaty w notariacie są uzależnione od wyceny szacunkowej.
3) musimy wypracować kompromis w rozmowach z powiatem,
4) gdybyśmy przejęli obiekt, to NZOZ-y zwrócą się do nas o remonty budynku.
Stwierdził, że w interesie miasta leży, aby korzystnie zawrzeć umowę o przejęciu budynku.
Radna E. Domaradzka stwierdziła, że NZOZ-y wpłacają co miesiąc opłatę za wynajem pomieszczeń do starostwa, a po podpisaniu umowy – fundusze te zasilać będą budżet miasta – stąd mogą być środki na remont c.o.
Burmistrz A. Kościelny odpowiedział, że i tak nie uniknął nas koszty np. ekspertyza dot. stanu technicznego kosztuje ok. 6.000 zł. oraz audyt – wszystko to należy ująć w WPI.
Radna E. Domaradzka zapytała, czy w sprawie remontu pieca c.o. dzierżawcy mają zwracać się do starostwa, czy do gminy?
Burmistrz A. Kościelny odpowiedział, że w obecnym stanie prawnym starostwo jest właścicielem budynku i do niego należy się zwracać.
Radna E. Domaradzka zasugerowała, że mimo to, miasto mogłoby podjąć rozmowy z dzierżawcami nt. ewentualnej współpracy, zakładając, że budynek będzie miasta. W ramach tej profilaktyki można by podjąć działania.
Radny A. Daszewski stwierdził, że właścicielem jest starostwo, więc należy starać się wyciągnąć z niego fundusze na bieżące remonty przychodni – skierować roszczenie do starostwa o wykonanie remontu.
Burmistrz A. Kościelny odpowiedział, że najistotniejszą sprawą jest formalne przejęcie budynku bez żadnych niejasności. Podał przykładowo, że starostwo dojdzie do wniosku, że nie spełniamy warunków określonych w uchwale i zażąda zwrotu budynku, wtedy – na podstawie tych ekspertyz – okaże się, że doprowadziliśmy budynek do ruiny, wtedy będzie się to wiązało z kosztami.
Radny G. Jaryczewski zasygnalizował przewodniczącemu, że w MOK nie jest możliwe odbycie sesji w najbliższy piątek (proponuje środę). Zapytał burmistrza, czy przy okazji budżetu – zaplanować 10.000 zł. na sprzęt nagłaśniający dla MOK.
Burmistrz A. Kościelny odpowiedział, że prognozy finansowe dla budżetów jst na najbliższy rok są niepokojące – musimy pamiętać, że budżet w 30% opiera się na dochodach od mieszkańców. Bardzo pilnych spraw jest bardzo dużo – najważniejsze jest, aby skorzystać z funduszy strukturalnych. Sytuacja jest taka, że nie wiemy na czym stoimy. Wniosku o środki z funduszy strukturalnych – składaliśmy wniosek na pałacyk w sektorze dziedzictwa kulturalnego, ale w tej chwili połączono dziedzictwo z turystyką, ale w związku z tym pieniądze będą przyznawane tylko na duże projekty np. powyżej 2-3 mln euro. Może się okazać, że będziemy mogli starać się tylko w inwestycjach lokalnych, na które będzie mnóstwo wniosków, a mało pieniędzy. Stwierdził, że musimy składać wnioski, ale czasami wymagania dotyczące dokumentacji dotyczącej konkretnych projektów zmieniają się np. do tej pory nie było konieczności składania projektu odbudowy i biznes plan, a teraz trzeba go złożyć z pozostałą dokumentacją.
Radna M. Wolska złożyła szereg pytań na piśmie (zał. nr 10) 1. dlaczego na terenie miasta będzie obowiązywał zakaz wjazdu samochodów ciężarowych tylko powyżej 10 ton? (zacytowała odpowiedź p. Podleśnej) Dlaczego fakt, że samochody o tonażu powyżej 10 ton będą mogły wjeżdżać do miasta objętego ochroną, podczas, gdy w okolicznych miejscowościach obowiązuje zakaz wjazdu samochodów powyżej 8 ton? Dlatego miastu P.L. grozi: zwiększenie tranzytu ciężkich pojazdów, niszczenie nawierzchni jezdni, potęgowanie hałasu, zatrucie środowiska. Ograniczenie tonażu do 10 ton będzie faktem nieodwracalnym, remont zniszczonych jezdni będzie kosztowny, emisję hałasu można zniwelować poprzez ustawienie ekranów dzwiękochłonnych, ale przyroda pozostaje bezbronna. Dodała, że zatrucie powietrza i gleby metalami ciężkimi powoduje zatrucie przyrody, w tym przede wszystkim człowieka. zasugerowała wykonanie badań statystycznych dot. częstotliwości występowania chorób nowotworowych w mieście. Konkludując stwierdziła, że bardzo groźnym dla środowiska jest palenie ognisk i liści, a karygodnym jest palenie plastiku w piecach. Bardzo ujemnie na środowisko wpływa duża ilość samochodów. Zapytała – jak się ma ograniczenie tonażu sam. ciężarowych do 10 ton do zapisu w statucie: „ranga ochrony środowiska”, ” za najważniejsze wartości podlegające ochronie uważa się równorzędnie: tradycję i charakter miasta, ciszę zdrowie i bezpieczeństwo”, a szykuje się nam trasa przelotowa.
Burmistrz A. Kościelny stwierdził, że uzyskanie ograniczenia tonażu do 10 ton jest sukcesem miasta – udało się to uzyskać po półrocznych staraniach, bo do tej pory nam odmawiano.
Radna M. Wolska odpowiedziała, że mieszkańcy zwracali się do władz nadrzędnych w tej sprawie – do Powiatowego Zarządu Dróg.
Burmistrz A. Kościelny odpowiedział, że do tej pory był zakaz wjazdu sam. ciężarowych powyżej 24 ton, więc ograniczenie do 10 ton jest sukcesem.
Nie zgodził się z twierdzeniem, że to jest tranzyt przez P.L. do Żółwina – na niektórych mapach jest pokazana droga przez las do Nadarzyna, ale my uzyskaliśmy zapewnienie, że będzie drogowskaz – gdzie należy jechać do Nadarzyna. Dodał, że uzyskanie takiego znaku informującego także było sukcesem. Stwierdził, że kiedy Żółwin będzie większym osiedlem, rzeczywiście grozi nam, że przez P.L. będzie przejeżdżało więcej samochodów. Stwierdził, że przygotowywane są projekty przejazdu z szosy katowickiej do Żółwina, ale wymaga to współpracy dwóch powiatów, które nie są zbytnio tym zainteresowane. Dodał, że może „paszkowianka” może rozładować ruch.
Radny M. Czaykowski zapytał o termin kolejnej sesji, aby zaplanować posiedzenie komisji statutowej
Przewodn. RM A. Szymański zaproponował, by uwagi do statutu przekazywać komisji do poniedziałku.
Radny A. Daszewski poprosił, aby zmiany do statutu były radnym przedstawiana na piśmie.
Wywiązała się dyskusja na temat ustalenia terminu posiedzenia komisji i zwołania sesji – na najbliższy piątek
Radca prawny M. Łobzowska powiedziała, że można ustalić termin sesji, ale należy rozstrzygnąć, czy sesja ma być trybie zwykłym, czy w trybie nadzwyczajnym.
Radny A. Daszewski w imieniu komisji statutowej złożył wniosek formalny o zwołanie sesji na piątek 14 listopada.
Wniosek poparli M. Czaykowski, M. Wolska i A. Szymański.
Radny M. Czaykowski zaproponował ostateczny termin składania poprawek do statutu na środę godz. 12 do stanowiska pracy obsługującego radę.
Radna M. Pabis-Janus zgłosiła informację od mieszkańców swojego okręgu o bardzo złej nawierzchni ulicy Szczyglej i Jaskółczej. Dodała, że wszystkie studzienki i hydranty są przysypane ziemią, co w razie pożaru uniemożliwia korzystanie z nich. Poprosiła burmistrz o spowodowanie właściwej modernizacji w/w ulic oraz zapewnienie dostępu do hydrantów.
Burmistrz A. Kościelny stwierdził, że zna ten problem, ale nie może działać z powodu braku finansów. Dodał, że należy go ująć we wnioskach do WPI. Stwierdził, że ulice te niedawno były modernizowana, ale w złej technologii – wapienny tłuczeń – i chcąc zrobić to dobrze należałoby zerwać obecnie położoną nawierzchnię i położyć od nowa. Koszt wykonania cienkiej warstwy asfaltu na ten tłuczeń wynosi około 300.000 zł. Dodał, że błędem było, że w poprzednich latach nie starano się o środki z SAPARD-u na modernizację ulic, bo jako miasto poniżej 5 tysięcy mieszkańców – mieliśmy szansę je uzyskać, ale w tej kadencji było to już zbyt późno.
Radna M. Pabis-Janus zaproponowała, bo etapowo modernizować po jednej ulicy w roku, aby po mału wyjść z tego problemu. Zapytała o protokół, jaki został podpisany przez delegację podkowiańską w czasie wizyty w Piedimonte San Germano. Zapytała czy wszyscy radni złożyli oświadczenia majątkowe?
Przewodn. RM A. Szymański na ostatnie pytanie odpowiedział, że oświadczenia majątkowe są na BIP Podkowy Leśnej, można tam sprawdzić czyjego oświadczenia brakuje.
Burmistrz A. Kościelny w/s pytania dotyczącego protokółu z Włochami – odpowiedział, że strona włoska przesłała tuż przed wyjazdem tekst, który miał być przetłumaczony. Nie udało się tego zrobić, więc nie zdążyli tego tekstu zmienić, więc podpisaliśmy wersję włoską, a wersję polską podpiszą, kiedy przyjadą do Podkowy (pierwotnie był planowany październik, ale ze względów finansowych – odłożyliśmy tę wizytę do stycznia). Dodał, że jest w kontakcie ze stroną włoską i czeka na ich deklaracje o terminie przyjazdu.
Przewodn. RM A. Szymański uzupełnił informację o oświadczeniach majątkowych, dodając, że mówi to we własnym imieniu, że złożył oświadczenia pod rządami starej ustawy, a nie złożył – pod rządami nowej ustawy i podlega sankcji ustawowej z tego powodu (jest to korzystne dla finansów miasta). Dodał, że pracuje w firmie zagranicznej, w której jest całkowity zakaz ujawniania dochodów. Jednym z punktów oświadczenia była właśnie informacja o zarobkach, a ja nie chcę stracić pracy. Zadeklarował, że jeżeli ktoś będzie miał podejrzenia o bezpodstawnym wzbogaceniu się w trakcie trwania kadencji – jest skłonny publicznie je przedstawić. Dodał, że nie pamięta kto jeszcze z radnych nie złożył oświadczenia.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: „Czyli nie do końca prawdą jest informacja przekazywana przez jedną z radnych, że zrezygnował pan z diety dobrowolnie”
Przewodn. RM A. Szymański „Stwierdza pan, że jest to nietrafne określenia, ale gdybym złożył oświadczenie, to i tak nie brałbym diety”.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli stwierdził, że pod rządami starej ustawy – brał pan.
Przewodn. RM A. Szymański przyznał, że brał dietę, ale moment wejścia w życie ustawy o ujawnianiu oświadczeń – przeważył decyzję, by nie pobierać diety. Zadeklarował, że jeżeli zmieniłaby się ustawa i oświadczenia byłyby tajne – nie będzie brał diety.
Radny M. Czaykowski wyszedł z inicjatywą podjęcia działań zmierzających do zmiany nazwy miasta na „Miasto-Ogród”. Aby tak się stało wymagane są konsultacje, do których niezbędna jest wola rady w/s konsultacji – referendum z mieszkańcami, aby osiągnąć ten cel. Dodał, że na najbliższej sesji może uda się przyjąć uchwałę w/s przystąpienia do procedury rozpoczynającej się od złożenia wniosku, który ma zawierać: określenie nazwy, szacunkowego kosztu przeprowadzenia zmiany, uchwałę w/s konsultacji, wypis z miejscowego planu zagospodarowania miasta oraz inne dokumenty mające wpływ na rozstrzygnięcie wniosku.
Radny A. Daszewski odpowiedział, że chociaż idea jest szczytna, to wiąże się z ogromnymi kosztami dla miasta i dla mieszkańców – wymiana dokumentów, pieczątki.
Przewodn. RM A. Szymański stwierdził, że nie jest to sprawa do załatwienia na przyszłą sesję i należy potraktować go jako wniosek do przemyślenia na przyszłość.
Radny A. Daszewski zapytał jak potoczyła się sprawa awarii na ul. Jaworowej?
Burmistrz A. Kościelny odpowiedział, że po pewnych problemach organizacyjnych, zostało to załatwione.
Wiceprzewodn. RM M. Michaëli przedstawił wniosek sześciorga radnych o zwołanie sesji w terminie 28 listopada br. w sprawie: 1) planu zagospodarowania przestrzennego miasta w obecności wykonawców projektu, 2) bezpieczeństwa w mieście.
Burmistrz A. Kościelny odpowiedział, że może tylko zaprosić przedstawicieli GADER.
Radny A. Daszewski zwrócił się do radcy prawnego, aby przybliżyła radnym procedurę podejmowania uchwały w/s planu zagospodarowania przestrzennego – żeby sesję tę poprzedziło szerokie omówienie zagadnienia dla radnych, którzy nie są zbyt dobrze zorientowani w temacie.
Radna E. Domaradzka poradziła, aby radni zapoznali się z ustawą, szczególnie ci, którzy są członkami komisji EKO.
Radny A. Daszewski odpowiedział, że chodzi mu o „poboczne” elementy, które są w sferze wiedzy architektów, a nie można ich poznać czytając tylko ustawę. Dodał, że uważa, że temat ten powinien być szeroko przedstawiony do dyskusji.
Burmistrz A. Kościelny uważa, że jest to przedwczesne, ponieważ niedawno rozpoczęła pracę komisja doradcza, komisja dopiero przygotowuje stanowisko.
Po tej opinii spotkanie byłoby bardziej merytoryczne.
Mieszkanka T. Piwnik skierowała pytanie do inicjatorów uchwały dotyczącej zmiany nazwy miasta i zaproponowała, by w uchwale było szczegółowo określone na czym będą polegały konsultacje z mieszkańcami.
Mieszkaniec W. Łęcki stwierdził, że sesja dotycząca planu, której nareszcie doczekaliśmy się, pokaże co złego jest zapisane w planie, co powodowało wstrzymywanie jego wykonania. Prosił burmistrza o dokładne przygotowanie sesji – wywieszenia na sali plansz i zaproszenie przedstawicieli GADER, aby potwierdzili, że są już wymagane wszystkie uzgodnienia. Jeśli wszystkie wymagania będą spełnione, należy wyłożyć plan i uchwalić go jeszcze w tym roku. Dodał, że wszystkie inwestycje, o których mówi burmistrz muszą znaleźć się w planie zagospodarowania, bo to plan 5-letni. Dodał, że musi być w nim pokazane co i w którym roku będzie wykonywane w mieście. Stwierdził, że plan zagospodarowania o wszystkim rozstrzygnie i dodał, że wszystkie wnioski od mieszkańców i towarzystw wpłynęły do GADER-a i muszą być uwzględnione. Stwierdził, że w komisji doradczej jest tylko trzech fachowców z właściwym wykształceniem, dwaj – nie posiadają wystarczającego wykształcenia – powinni być to urbaniści lub fachowcy z dziedziny inwestycji. Poprosił, aby komisja ta działała w oparciu o regulamin. Stwierdził, że złożył do burmistrza wniosek o włączenie dwóch osób do komisji, ale zostało to odrzucone. Ponadto komisja powinna być powołana już pół roku temu. Dodał, że plan także powinien być wcześniej uchwalony, a przeleżał kilka miesięcy bez potrzeby. Zapytał o jakich inwestycjach burmistrz mówi w WPI, bo Podkowa Leśna jest pod opieką konserwatora i bez jego zgody nie można nic zrobić. Zapytał, czy osoby pracujące w komisjach (doradczej i WPI) będą pobierały diety?
Burmistrz A. Kościelny odpowiedział, że komisja d/s WPI jest całkowicie społeczna – bez wynagrodzenia, a co do komisji urbanistycznej – są sugestie, żeby otrzymywały zryczałtowane diety.
Radny A. Daszewski przypomniał, że wniosek o zwołanie sesji nt. planu wpłynął podpisany przez stosowną liczbę radnych i poprzedzić ją powinien wstęp dotyczący procedury planu, tak aby p. Łęcki także zapoznał się obowiązkami wykonawców, stron uzgadniających itp. Dodał, że warto byłoby odbyć przed sesją cykl spotkań, na których przybliżymy temat planu, a burmistrz określi kiedy jest możliwe przygotowanie takich spotkań.
Młody mieszkaniec zapytał o kwestię zapewnienia bezpieczeństwa na terenie skateparku – czy za wypadki spowodowane wadami sprzętu odpowiada urząd? Dodał, że młodzież samodzielne zbudowała ramę do skoków i chciałaby wstawić to na teren skateparku.
Burmistrz A. Kościelny odpowiedział, że ekspertyza i uzyskanie atestu dla tego sprzętu prawdopodobnie przewyższy koszt jej wykonania. Prawdopodobnie wykluczymy sprzęt nie posiadający atestu. Jest to przykład, że inicjatywa będzie hamowana przez przepisy. Dodał, że jest zwolennikiem rozwiązań zdrowo-rozsądkowych.
Młody mieszkaniec stwierdził, że na ul. Jeżej, gdzie mieszka będzie przeprowadzana instalacja wodociągowa, ale niemożliwe jest poprowadzenie instalacji w świetle ulicy, więc częściowo będzie przebiegała przez tereny działek. Czy urząd weźmie odpowiedzialność i pokryje koszty zniszczeń, jakie spowoduje przebieg instalacji po terenie działek prywatnych?
Burmistrz A. Kościelny odpowiedział, że prace będą wykonywane za zgodą mieszkańców, a koszty obciążą urząd. Dodał, że zaprasza mieszkańców tej ulicy, aby ustalić w jaki sposób ma przebiegać instalacja.
Przewodn. RM A. Szymański wobec wyczerpania tematów – zamknął XIII sesję o godz. 23.30

Przewodniczył: Aleksander Szymański

Protokółowała: M. Niewiadomska

XIV sesja z dnia 14 listopada 2003 r.

XIV sesja z dnia 14 listopada 2003 r.

Protokół XIV sesji z dnia 14 listopada 2003 r. (godz. 18.00 – 0.15),która odbyła się w sali gimnastycznej Zespołu Szkół
w Podkowie Leśnej przy ul. 1 Maja 20

I. Otwarcie sesji i przyjęcie porządku obrad
Przewodn. RM A. Szymański powitał radnych i zebranych mieszkańców, sprawdził listę obecności radnych (zał. Nr 1), stwierdził, że listę podpisało 13 spośród 15 radnych, czyli że Rada jest władna podejmować prawomocne uchwały. Nieobecni na sesji radni: Alina Stencka
i Wojciech Skowron.

Przyjęcie porządku obrad.
Przewodn. RM A. Szymański odczytał porządek obrad:
I. Otwarcie sesji.
II. Przyjęcie porządku obrad.
III. Przyjęcie protokółu XII sesji Rady Miasta.
IV. Podjęcie uchwał w sprawach:
1. Przyjęcia rezygnacji Przewodniczącego Rady Miasta.
2.Uchwalenia Statutu Miasta Podkowa Leśna,
3. Uchwalenie Regulaminu Rady Miasta Podkowa Leśna
V. Interpelacje i zapytania radnych.
VI. Wolne wnioski.
VII. Zamknięcie sesji.
i poddał go pod głosowanie: za – 12 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 1 głos.
Porządek obrad przyjęto większością głosów.

Przyjęcie protokółu XII sesji Rady Miasta.
Przewodn. RM A. Szymański zapytał, czy są uwagi do tego krótkiego protokółu. Sam zgłosił poprawkę – dodanie słowa „za” przed słowami „tych radnych”.
Głosowanie w/s przyjęcia protokółu XII sesji:
Za – 6 głosów, przeciw – 1 głos, wstrzymało się – 6 głosów
Protokół przyjęto większością głosów.

Podjęcie uchwał w sprawach:
Przyjęcia rezygnacji Przewodniczącego Rady Miasta – uchwała Nr 46/XIV/2003 – zał. Nr 2).
Przewodn. RM A. Szymański poinformował, że zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym uchwała ma zostać podjęta w głosowaniu tajnym bezwzględną większością głosów.
Radny M. Czaykowski zgłosił głos odrębny stwierdzając, że ustawa nie zastrzega tego trybu.
Przewodn. RM A. Szymański oświadczył, że radca prawny powoływał się na komentarze
i wyjaśnienia dotyczące tej procedury odwołania przewodniczącego. Przez analogię – rezygnacja powinna być przyjęta w ten sam sposób. Zaproponował, by trzymać się jednak zdania radcy prawnego.
Radny Wł. Sobociński poparł głos radnego M. Czaykowskiego, stwierdzając, że uchwała ma charakter porządkowy, ponieważ rezygnacja jest i tak skuteczna. Zaproponował, by przegłosować wniosek, aby głosowanie było jawne.
Przewodn. RM A. Szymański poddał w wątpliwość zasadność głosowania w/s wniosku niezgodnego z zapisem ustawowym.
Wiceprzewodn. M. Michaëli stwierdził, że głosowanie to nie jest wyborem personalnym – rada ma przyjąć wniosek o rezygnację. Dodał, że na projekcie uchwały brak jest asygnaty radcy prawnego.
Obsługa RM M. Niewiadomska wyjaśniła, że radca prawny nie złożył podpisu z powodu niedochowania 7-dniowego terminu przedłożenia radzie projektu uchwały.
Przewodn. RM A. Szymański zacytował § 20 regulaminu RM – możliwość wniesienia wniosku formalnego w/s zmiany sposobu głosowania.
Radny M. Czaykowski zgłosił swój wniosek w/s głosowania jawnego jako wniosek formalny.
Radny Wł. Sobociński stwierdził, że wniosek formalny wynika z jego istoty, a nie z nazwania go wnioskiem formalnym.
Przewodn. RM A. Szymański zacytował § 20 ust. 4 lit. j – wnioskiem formalnym jest wniosek w/s „zmiany prowadzenia dyskusji i przeprowadzenia głosowania”. Opierając się na tym zapisie poddał go pod głosowanie:
Kto z radnych uważa, że wniosek o przyjęcie rezygnacji przewodniczącego winien być przyjęty zwykłą większością głosów w głosowaniu jawnym?
Za – 11 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 2 głosy.
Wniosek przyjęto większością głosów.
Uchwała będzie miała zmieniony zapis dotyczący głosowania i będzie brzmiała: „Przyjmuje się w głosowaniu jawnym zwykłą większością głosów rezygnację A. Szymańskiego z funkcji przewodniczącego Rady Miasta”.
Przewodn. RM A. Szymański Kto z radnych jest za przyjęciem wniosku o rezygnację zgłoszonego na poprzedniej sesji?
Za – 6 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 7 głosów
Uchwałę podjęto większością głosów.
Przewodn. RM A. Szymański Radni przyjęli wniosek – złożoną rezygnację. „Dziękuję za pracę i mam nadzieję, że nowy przewodniczący poprowadzi radę przez następne lata. Wszystkim dziękuję za współpracę, jeśli kogoś w trakcie tej współpracy czy na sesji uraziłem, to bardzo przepraszam. Proszę p. Wiceprzewodniczącego o kontynuowanie obrad.
Wiceprzewodn. RM M. Michaëli przejął prowadzenie sesji i przekazał głos przewodniczącemu komisji ds. opracowania projektu statutu M. Czaykowskiemu.

Podjęcie uchwał w sprawach:
Przyjęcia statutu Miasta Podkowy Leśnej – uchw. Nr 47/XIV/2003 (zał. Nr 3)
Radny M. Czaykowski poinformował, że 11 listopada odbyło się posiedzenie komisji, na którym przyjęto ostateczny tekst projektu statutu. Dodał, że mieszkańcy zostali poinformowani o zapisach statutu podczas spotkania po XII sesji RM. Zaproponował autopoprawkę do zapisu nazwy urzędu – winien być „Urząd Miasta”, a nie „Urząd Miejski”.
Radny G. Jaryczewski przedstawił opinię polonisty na ten temat, że przymiotnik „Miejski” pomniejsza jakby rolę miasta. Dodał, że nazwa urzędu warszawskiego brzmi: Urząd Miasta stołecznego Warszawy.
Radny M. Czaykowski powołując się na konsultacje z sekretarzem miasta, stwierdził, że Podkowa Leśna jest gminą miejską i zgodnie z instrukcją kancelaryjną nazwy powinny być: Urząd Miasta i Rada Miasta. Poinformował, że pod wpływem mieszkańców w projekcie statutu był zapis „Miasta-Ogrodu”, który jednak został skorygowany ze względu na to, że nie jest to oficjalna nazwa Podkowy Leśnej.
Radny G. Jaryczewski zaproponował zmniejszenie ilości przecinków w § 1 i pozostawienie jednego przecinka po słowie „terytorialnego”.
Radny A. Leszczyński stwierdził, że nazwą formalną jest „Miasto Podkowa Leśna”, a nazwą zwyczajową jest „Miasto-Ogród”.
Radny Wł. Sobociński zauważył, że w najświeższym tekście statutu znajdują się zapisy, które opinia prawna zalecała poprawić lub wykreślić. Dodał, że projekt statutu był opatrzony notatką, że jest po opinii prawnej, a niektóre zapisy jednak pozostały. Zapytał, czy opinia prawna została pominięta, czy wzięta pod uwagę?
Radny M. Czaykowski odpowiedział, że komisja wzięła pod uwagę zapisy istotne i właściwe, a te, które były sprzeczne z założeniami komisji – odrzuciła.
Radny Wł. Sobociński powiedział, że radny otrzymując projekt uchwały z adnotacją prawnika, że zapis naszej uchwały odmiennie reguluje daną sprawę niż ustawa samorządowa. Generalnie rada powinna podejmować uchwały z pewnością co do poprawności prawnej.
Radny M. Czaykowski odpowiedział, że po opinii prawnej odbyło się jeszcze kilka spotkań komisji, na których wprowadzono kolejne poprawki np. dotyczące umieszczenia Regulaminu Komisji Rewizyjnej jako załącznika do statutu.
Radny Wł. Sobociński podkreślił, że chodziło mu o generalne zasady tworzenia takich uchwał, o to by projekt uchwały był zgodny z opinią prawnika.
Radny A. Leszczyński poparł stanowisko przedmówcy, stwierdzając, że ostateczna wersja powinna być zaopiniowana przez prawnika.
Radny Wł. Sobociński stwierdził, że ten statut po raz pierwszy spełnia postulaty mieszkańców w zapisie, że Podkowa Leśna to jest Miasto-Ogród. Stwierdził, że powinno być zapisane w jakich sytuacjach może być używana tę nazwę, aby nie „przemycać” jej w sytuacjach, kiedy zależy nam, aby była użyta nazwa Miasto-Ogród. Podobnie, jak p. Czaykowski dowiadywał się w tej sprawie w Urzędzie Wojewódzkim. Są sytuacje, kiedy nie jest możliwe używanie zwyczajowej nazwy, np. przy podpisywaniu aktu notarialnego, ale jest mnóstwo sytuacji, w których opierając się na zapisie statutowym można by tej nazwy używać np. w występowaniu o środki finansowe dla gminy na papierze firmowym opatrzonym logo Miasto-Ogród Podkowa Leśna. Stwierdził, że taki zapis – gdzie i w jakich okolicznościach można używać nazwy zwyczajowej – powinno zostać umieszczone w statucie. Drugą sprawą jaką podkreślił było to, że intencją komisji opracowującej statut było, aby obywatel Podkowy Leśnej mógł zrozumieć go nie sięgając do innych aktów prawnych (ustaw). Jednak w tekście są liczne odesłania do ustawy o samorządzie gminnym i innych ustaw. Można by to jeszcze wyczyścić. Trzecią sprawą jest uregulowanie dotyczące ochrony majątku gminy – przykładem jest zapis
§ 4 ust. 3 – status parku miejskiego, który nie realizuje intencji leżącej u podstaw tego zapisu. Genezą tego pomysłu, by chronić część naszego majątku był zapis o „własności wspólnoty mieszkańców”. Jeżeli taki zapis ma służyć szczególnej ochronie tego kawałka naszego miasta, to jedynie w sposób ograniczający prawa rady do własnych kompetencji w stosunku do jakiegoś fragmentu miasta w zakresie sprawowania stosunków właścicielskich. Pojęcie własności ma zastosowanie nie tylko przy przeniesieniu własności, ale także przy sprawowaniu funkcji właścicielskich. Generalnie – burmistrz zawiaduje majątkiem gminy w granicach zwykłego zarządu, ale w pewnych przypadkach ustawa zezwala na przekroczenie zwykłego zarządu, np dzierżawienie na okres dłuższy niż 3 lata. Ale stanowienie o własności – (sprzedaż, przyjęcie) – zastrzeżone jest tylko dla rady. Prawdopodobnie u podstaw tej intencji leży dawny spór o możliwość sprzedaży tej nieruchomości. W statucie – na tyle na ile może to statut regulować – powinno znaleźć się odwołanie do instytucji referendum w tej sprawie. Poprzez zapis – zamiast „własność komunalna” – „własność wspólnoty mieszkańców” – niczego się nie uzyskuje. Rada może nim dysponować jak zechce, niczego to nie chroni. Jeżeli jednak w statucie będzie zapisane „nie można sprzedać bez przeprowadzenia referendum” – to rada sama spowoduje odwołanie się do referendum. Jeżeli chcemy, żeby było to pod szczególną ochroną – należy zapisać to w statucie.
Kolejną uwagą jest szczegółowy zapis aktów prawnych powołanych w § 4 – czy każdorazowa zmiana któregoś z tych zapisów nie spowoduje konieczności nowelizacji statutu. Dodał, że np. zapis o rezerwatach przyrody znajdujących się na terenie miasta może być kłopotliwy, ponieważ rada nie ma żadnych kompetencji do ustanawiania rezerwatów przyrody, a w projekcie jest nowelizacja ustawy w w/w sprawie. Stwierdził, że jest to zbędny zapis w statucie miasta. § 11 pkt. 3 powinien znaleźć się w regulaminie Rady Miasta. Zapis „przewodniczący może wyznaczyć do wykonywania swoich zadań wiceprzewodniczącego” jest zapisem absurdalnym, po prostu – nieporozumieniem. Dodał, że ważnym dla miasta jest, aby zapis precyzował, że Rada Miasta może nadać tytuł zasłużonego dla miasta czy honorowego obywatela. Niejasne jest powoływanie innych ciał niż rada dla przyznawania tego typu tytułów i sprowadzanie roli Rady Miasta jedynie do organizowania uroczystych sesji. Przypomniał, że kiedyś tylko z powodu braku stosownego zapisu ówczesny Zarząd Miasta, aby uhonorować za zasługi pewną osobę mogła jedynie przyjąć uroczystą uchwałę. Podkreślił, że Rada Miasta nie powinna wyzbyć się prawa do nadawania tytułu honorowego obywatela miasta. Powtórzył trzy główne wątki wypowiedzi: 1) mocniejsze uregulowanie w statucie zapisu nazwy „miasto-ogród”, 2) ochrona dóbr poprzez lepszy zapis niż np. zastosowany: „Własność wspólnoty”, 3) wzięcie w swoje ręce sprawy honorowego obywatelstwa.
Radny M. Czaykowski odnosząc się do wypowiedzi stwierdził, że zapis § 11 dotyczący kompetencji przewodniczącego w/s zastępstwa przez „najstarszego wiekiem radnego” jest zaczerpnięty z ustawy. Co do zapisu dotyczącego referendum – zgodził się, żeby nie doprowadzać do sytuacji sprzed kilku lat – propozycji sprzedaży pałacyku. Jednak zapis, ze pałacyk jest własnością wspólnoty mieszkańców wystarczy.
Radny Wł. Sobociński podkreślił, że rada i tak sprawuje funkcję właściciela, więc zapis o referendum wzmocniłby rolę wspólnoty.
Radny A. Daszewski stwierdził, że komisja wielokrotnie opracowywała projekt statutu, a uwagi p. Sobocińskiego, chociaż słuszne mogą doprowadzić do przedłużenie procesu uchwalania statutu. Wyraził zdanie, że należy paragraf po paragrafie przyjmować zapisy statutu, żeby wnosić uwagi w formie poprawki do konkretnego zapisu. Statut i regulamin był przygotowywany z udziałem czynnika społecznego i wszyscy mieszkańcy mogli uczestniczyć. Niektóre zapisy znalazły się w statucie z powodu wniosków mieszkańców, np. zapis o parku miejskim, który stanowi niepodzielną całość. Zmiany tego zapisu można dokonać w każdej chwili, ale intencją na dziś jest, aby park pozostał niepodzielny. Analogicznie znalazły się zapisy dotyczące rezerwatów przyrody. Ponownie zaproponował kolejne przyjmowanie poszczególnych paragrafów. Dodał, że komisja spotykała się kilkanaście rady i trzykrotnie rozpatrywała poprawki wniesione przez radnych i mieszkańców.
Radna M. Wolska stwierdziła, że wnoszenie poprawek na sesji jest spóźnione, ponieważ komisja pracowała prawie rok. Krytycznie odniosła się do wypowiedzi p. Wł. Sobocińskiego w/s zapisów dotyczących rezerwatów przyrody, które po wejściu w życie nowej ustawy spowodują nieważność zapisów statutowych. Zaniepokoił ją również zarzut dotyczący własności pałacyku, który stanowi, że jest to własność wspólnoty mieszkańców. Dodała, że zapis z aktu notarialnego przyznającego własność pałacyku wspólnocie mieszkańców uchronił pałacyk przed próbą sprzedaży.
Radny Wł. Sobociński odpowiedział, że chodziło mu o umocnienie zapisu chroniącego pałacyk przed sprzedażą.
Mieszkaniec W. Kubicki stwierdził, że sformułowanie o przekazaniu na „własność wspólnoty mieszkańców” było aktem woli darczyńców i nie wolno rozporządzać mieniem tym mieniem w inny sposób. Zwrócił na to uwagę sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego, gdzie rozpatrywano skargę na uchwałę Rady Miasta o sprzedaży pałacyku. Dodał, że złożył tę skargę wraz z kopią aktu notarialnego – darowizny na rzecz wspólnoty mieszkańców. Jest to bardzo ważny zapis, z punktu widzenia stanu prawnego, ale z etycznych i tradycyjnych cech, które w prawie odgrywają także wielką rolę. Zadaniem sądu jest także interpretowanie prawa, a nie tylko mechaniczne stosowanie przepisów prawa. Stwierdził, że nadużywając swoich praw – ówczesny Zarząd Miasta dopuścił się haniebnego zamachu na własność wspólnoty – faktycznego rozparcelowania parku, co było wstępem do rozprzedania. Potrzeba było kilku lat starań licznej grupy mieszkańców, żeby doprowadzić do cofnięcia tego haniebnego zamachu na naszą wspólna własność. Podkreśli, że zapis ten powinien pozostać.
Radny Wł. Sobociński stwierdził, że jego intencją było podkreślenie tego zapisu poprzez dodanie kwestii o referendum.
Mieszkaniec W. Kubicki odpowiedział, że referendum może być zmanipulowane poprzez doprowadzenie do niskiej frekwencji, co będzie skutkowało nieważnością referendum. Zaapelował, by trzymać się zapisów związanych z tradycją.
Radny Wł. Sobociński przypomniał, że była to uchwała Rady Miasta w/s sprzedaży pałacyku. Dodał, że pozostawiając zapis o „własności wspólnoty mieszkańców” – Rada będzie mogła sprzedać pałacyk, a przecież intencją rady jest ochrona pałacyku.
Radny G. Jaryczewski stwierdził, że Rada jest wyrazicielem wspólnoty, dlatego może rozporządzać tą własnością.
Mieszkaniec W. Łęcki stwierdził, że uchwalenie statutu jest wynikiem złożonego przez niego pisma, w którym zwracał się o dokonanie zapisów dotyczących przekazywania stanowiska burmistrza.
Radny M. Czaykowski zgłosił poprawkę dotyczącą tytułu (oraz konsekwentnego stosowania w całym statucie) – Statut Miasta Podkowy Leśnej (w dopełniaczu).
Wiceprzewodn. RM M.Michaëli zarządził głosowanie w/s j.w.
za – 1 2 głosów – jednogłośnie (poprawkę przyjęto przy 12 radnych głosujących).

§ 1 ust. 1 – zmiana kolejności zapisów – tekst do przyjęcia: „Miasto-Ogród Podkowa Leśne jest jednostką samorządu terytorialnego posiadającą osobowość prawną, powołaną do organizacji życia publicznego na swoim terytorium”
Wiceprzewodn. RM M.Michaëli zarządził głosowanie w/s j.w.
za – 1 2 głosów – jednogłośnie (poprawkę przyjęto w obecności 12 radnych głosujących).
Radny A. Leszczyński zaproponował skreślenie w § 1 ust. 3 słów: „zamieszkujący na obszarze miasta”.
Wiceprzewodn. RM M.Michaëli zarządził głosowanie w/s j.w.
za – 12 głosów – jednogłośnie (poprawkę przyjęto w obecności 12 radnych głosujących).
Wiceprzewodn. RM M.Michaëli zaproponował dopisanie w § 3 adresu siedziby organów gminy: „przy ul. Akacjowej 39/41″ i zarządził głosowanie w tej sprawie:
za – 5 głosów , przeciw – 5 głosów , wstrzymało się 2 głosy – poprawkę odrzucono

Wiceprzewodn. RM M.Michaëli zaproponował dopisanie w § 4 ust. 3 po słowie”stanowi” słów „zgodnie z wolą darczyńców” i zarządził głosowanie:
za – 1 2 głosów – jednogłośnie (poprawkę przyjęto w obecności 12 radnych głosujących).

Radna M. Kicka zaproponowała używanie konsekwentnie w całym statucie zapisu „Miasto-Ogród” wielkimi literami.
Wiceprzewodn. RM M.Michaëli zarządził głosowanie w/s j.w.
za – 1 2 głosów – jednogłośnie (poprawkę przyjęto w obecności 12 radnych głosujących).

Radny G. Jaryczewski zaproponował do § 5 dopisać ust. 3 w brzmieniu: „Rada Miasta może w drodze uchwał nadawać tytuł honorowego obywatela”.
Radny A. Daszewski stwierdził, że jest to zapisane w § 16.
Wiceprzewodn. RM M.Michaëli zarządził głosowanie w/s przyjęcia całego rozdziału I – po poprawkach:
za – 1 2 głosów – jednogłośnie (poprawkę przyjęto w obecności 12 radnych głosujących).
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli poddał pod głosowanie przyjęcie kolejnych paragrafów rozdziału II.
Radna M. Kicka zapytała o zasadność zapisu § 8 ust. 2 lit. a pkt 2) – „warunków zdrowotnych”
Radny M. Czaykowski odpowiedził, że jest to zapis ustawowy.
Radny Wł. Sobociński zaproponował zmianę zapisu § 8 ust. 2 lit. b zamiast: „wspólnoty samorządowej” – „mieszkańców”.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli poddał pod głosowanie poprawkę j.w
za – 13 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 0 głosów
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli poddał pod głosowanie przyjęcie całego rozdziału II
z poprawką
za – 13 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 0 głosów
Rozdział II. przyjęto jednogłośnie.

Wiceprzewodn. RM M. Michaeli poddał pod głosowanie przyjęcie kolejnych paragrafów rozdziału III
Mieszkanka A. Łukasiewicz zgłosiła wątpliwość co do techniki oznakowania paragrafów i podpunktów.
Radny A. Daszewski odpowiedział, że w statucie został zastosowany system wiedeński, klasyczny zapis w legislacji europejskiej.
Radny Wł. Sobociński zaproponował wykreślenie z § 11 ust. 3.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli poddał pod głosowanie poprawkę j.w.
za – 12 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 1 głos
Poprawkę przyjęto większością głosów – wykreślono ust. 3, a ust. 4 otrzymał numer 3..
Radna E. Domaradzka zaproponowała w § 20 ust. 3 liczbę „1” na zapis słowny „jeden”
Radny A. Daszewski zaproponował zapis „ 30 dni” zamiast „jeden miesiąc”.
Burmistrz A. Kościelny zwrócił uwagę na zapis § 20 ust. 1 o „szczegółowym sprawozdaniu” z działalności i kwestii interpretacji tego sformułowania. Stwierdził, że jest zwolennikiem sprecyzowania tego zapisu – co to znaczy „szczegółowe sprawozdanie”.
Radny A. Daszewski zaproponował wykreślenie słowa „szczegółowe” .
Radna E. Domaradzka zaproponowała wykreślenie z § 20 ust. 2 słów: „w szczególności”
Radny Wł. Sobociński zaproponował wykreślenie całego zapisu z § 20 ust. 2 lit. e :”stan środków trwałych” motywując to tym, że słusznym byłoby załączenie wykazu majątku trwałego.
Radna E. Domaradzka uważa, że powinien pozostać zapis, jeżeli np. dotyczy komputerów.
Radny A. Daszewski odpowiedział, że inwentaryzację środków trwałych przeprowadza się i tak co 4 lata, więc nic nie stoi na przeszkodzie, aby robić to na koniec kadencji i przekazać następcy wraz z informacją nt. mienia komunalnego.
Radny Wł. Sobociński stwierdził, że wykaz mienia komunalnego jest załącznikiem do każdej uchwały budżetowej i jest to bardzo ważny dokument dla burmistrza. Stwierdził, że niebezpiecznym jest zapis, że oprócz sekretarza nikt nie będzie oceniał, czy sprawozdanie jest wystarczające. Dodał, że jeżeli ma to być zapisana „statutowa norma obyczajowa” , bo brak jest umocowania prawnego egzekwowanie przez kogokolwiek czegokolwiek od burmistrza. Zaproponował, że należałoby to raczej wpisać do zakresu obowiązków burmistrza, bo tylko to mogłoby skutkować karą dyscyplinarną za niezłożenie sprawozdania. Tylko wtedy będzie można coś wyegzekwować, jeżeli będzie wpisane do warunków pracy. Zaproponował zapis: „Obowiązek ten będzie wpisany do umowy o pracę” , ponieważ od nikogo nie można żądać tego, czego nie ma zapisanego w umowie o pracę.
Radny A. Daszewski stwierdził, że statut miasta jest prawem obowiązującym – także burmistrza.
Radny M. Czaykowski stwierdził, że weryfikacją będą wyniki wyborów przyszłej kadencji.
Radny A. Daszewski poinformował, że propozycja p. Sobocińskiego o zapisie czegokolwiek w zakresie obowiązków burmistrza jest nietrafna, ponieważ burmistrz nie ma zakresu obowiązków. Obowiązki burmistrza regulują zapisy ustawowe i statut.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli poddał pod głosowanie wniosek Wł. Sobocińskiego
o dokonanie zmiany zapisu § 20 ust. 1: zamiast „składa” – „ma obowiązek złożyć”
za – 13 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 0 głosów
Poprawkę przyjęto jednogłośnie.
Radny A. Szymański proponował w § 20 ust. 2 lit. c) połączenie zapisów „wykaz mienia komunalnego oraz stan środków trwałych”.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli poddał pod głosowanie poprawkę j.w.
za – 12 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 1 głos
Poprawkę przyjęto większością głosów.
Radna M. Kicka zaproponowała wykreślenie § 17 ust. 4 ponieważ podobny zapis jest w regulaminie.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli poddał pod głosowanie poprawkę j.w.
za – 9 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 4 głosy
Poprawkę przyjęto większością głosów.
Radny Wł. Sobociński zasugerował zmianę zapisu statutowego w § 17 pkt 3 lit. b, aby komisja ochrony środowiska zajmowała się także infrastrukturą, zakładając, że komisja budżetowa zajmie się infrastrukturą w aspekcie finansowym
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli poddał pod głosowanie propozycję j.w
za – 12 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 1 głos
Poprawkę przyjęto większością głosów.
Radny J. Grużewski zapytał o kwestię jawności.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli odpowiedział, że tylko ustawa wyłącza pewne kwestie z jawności i poddał pod głosowanie przyjęcie całego rozdziału III z poprawkami
za – 12 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 1 głos
Rozdział III. przyjęto większością głosów.

Wiceprzewodn. RM M. Michaeli poddał pod głosowanie kolejne paragrafy rozdziału IV.
Radny Wł. Sobociński stwierdził, że zapis § 26 wyłącza inicjatywę radnych w sprawie obrotu nieruchomościami i zaproponował skreślenie tego zapisu.
Wiceprzewodn. RM M. Michaëli poddał pod głosowanie poprawkę j.w.
za – 7 głosów, przeciw – 2 głosy, wstrzymało się – 4 głosy
Poprawkę przyjęto większością głosów – wykreślono § 26,więc kolejne paragrafy otrzymały nową numerację.
Mieszkaniec P. Skalski zwrócił uwagę, że zapisy § 25 są powtórzeniem zapisów ustawowych, a brak jest w nich zapisów o sposobie informowania mieszkańców.
Radny M. Czaykowski stwierdził, że temat ten jest wyczerpany w § 25 ust. 4 w zapisie „burmistrz powiadamia radę” – co należy rozumieć, że także mieszkańców, ponieważ sesje rady są jawne. Zaproponował dodanie do zapisu słów: „na sesji”.
Mieszkańcy T. Piwnik i P. Skalski nalegali, by uszczegółowić ten zapis.
Wiceprzewodn. RM M. Michaëli zaproponował następujący zapis: Burmistrz informuje w sposób zwyczajowo przyjęty mieszkańców miasta …”
za – 8 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 4 głosy
następnie zaproponował głosowanie w/s dodania w § 25 pkt 4 słów „na sesji”
za – 10 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 2 głosy
Wiceprzewodn. RM M. Michaëli poddał pod głosowanie przyjęcie całego rozdziału IV z poprawkami
za – 11 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 2 głosy
Rozdział IV. przyjęto większością głosów.

Rozdział V. przyjęto jednogłośnie bez poprawek.

Rozdział VI. i VII
Po zgłoszeniu przez radnych M. Kicka i G. Jaryczewskiego drobnych poprawek technicznych radny Wł. Sobociński zaproponował wniosek o przeniesienie § 28 pkt. 2 i 3 do regulaminu, który został przyjęty jednogłośnie.
Rozdział VI i VII zostały przyjęte jednogłośnie.
Rozdział VIII.
Radny A. Szymański zapytał, czy w świetle zapisów nowo przyjętego statutu, gdy rada będzie chciała połączyć np. MOK i bibliotekę czy będzie to wymagało zmiany statutu.
Radna E. Domaradzka stwierdziła, że są to odrębne jednostki organizacyjne nawet, jeżeli fizycznie działają w jednym budynku.
Radny A. Daszewski poparł jej pogląd dodając, że takie działanie będzie powodowało zmianę zapisu statutowego, ale nie będzie wpływało na decyzje rady w kwestii np. utworzenia centrum kulturalnego.
Radny Wł. Sobociński wrócił do § 10 pkt. 3 i zaproponował zapis „posiedzeniach” zamiast „komisjach”.
Radni przyjęli rozdział VIII jednogłośnie.
Rozdział IX.
Radny A. Daszewski zaproponował zapis o wejściu w życie statutu.
Radny M. Czaykowski odpowiedział, że statut wchodzi w życie 14 dni od ogłoszenia w Dzienniku Urzędowym Województwa Mazowieckiego.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli poddał pod głosowanie przyjęcie całego tekstu statutu z poprawką zgłoszoną przez radnego Wł. Sobocińskiego w § 10 ust. 3
za – 13 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 0 głosów
Tekst statutu przyjęto jednogłośnie.
PRZERWA 20.40 – 20.50
Radny G. Jaryczewski wrócił do zapisu statutowego dotyczącego nazwy „Urząd Miasta” z propozycją, by powrócić do używanej nazwy „Urząd Miejski”, ze względu na koszty, jakie wyniknęłyby z tej zmiany (np. pieczątki).
Wiceprzewodn. RM M. Michaëli poddał pod głosowanie przyjęcie w całym tekście statutu nazwy „Urząd Miejski”
za – 12 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 0 głosów (bez radnego Wł. Sobocińskiego) – poprawkę przyjęto jednogłośnie.
Wiceprzewodn. RM M. Michaëli wniósł pod głosowanie jeszcze jedną poprawkę dotyczącą nazwy Ośrodka Kultury – dodanie słowa „Miejski”:
za – 12 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 0 głosów (bez radnego Wł. Sobocińskiego) – poprawkę przyjęto jednogłośnie.
Wiceprzewodn. RM M. Michaëli zaproponował przyjęcie w głosowaniu załączników do statutu:
załączniki mapowe nr 1a i 1b:
za – 13 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 0 głosów

Załącznik nr 2 – herb Podkowy Leśnej
Radny Wł. Sobociński stwierdził, że podkowa na herbie jest w istocie literą „omega”.
Mieszkaniec P. Skalski zarzucił, że herb nie jest zgodny z zasadami sztuki heraldycznynej. Dodał, że w statucie można również zapisać używanie flagi miejskiej.
Radny M. Czaykowski odpowiadając przedstawił uchwałę wraz z załącznikami o nadaniu herbu miastu Podkowie Leśnej, z których wynikało, że herb jest wykonany przez artystę znającego zasady haraldyki.
Głosowanie w/s załącznika nr 2
za – 13 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 0 głosów

Załącznik nr 3- Regulamin Komisji Rewizyjnej
Radny G. Jaryczewski w zaproponował poprawki w interpunkcji.
Głosowanie w/s załącznika nr 3
13 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 0 głosów
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli poddał pod głosowanie przyjęcie całego statutu z załącznikami:
za – 12 głosów, przeciw – 1 głos, wstrzymało się – 0 głosów
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli poddał pod głosowanie uchwałę nr 47/XIV/2003 w sprawie przyjęcia Statutu Miasta Podkowy Leśnej:
za – 12 głosów, przeciw – 1 głos, wstrzymało się – 0 głosów
Uchwałę podjęto większością głosów.

Podjęcie uchwały w sprawie przyjęcia Regulaminu Rady Miasta Podkowy Leśnej (uchw. nr 48/XIV/2003 – zał. nr 4
Wiceprzewodn. RM M. Michaëli poddał pod głosowanie przyjęcie kolejnych paragrafów i rozdziałów:
Rozdział I: 13 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 0 głosów
Rozdział II. Wiceprzewodn. RM M. Michaëli przypomniał, że wykreślono ze statutu zapisy dotyczące udziału mieszkańców w posiedzeniach komisji i zaproponował
w § 7 ust. 1 dopisanie : „W posiedzeniach rady mogą uczestniczyć mieszkańcy, mogą w odpowiednim punkcie porządku dziennego zabierać głos i składać wnioski.”
13 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 0 głosów
W § 11 radny A. Leszczyński zaproponował zastąpienie słów : „działalność organów gminy” słowami „działalność organów rady”
13 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 0 głosów
Wiceprzewodn. RM M. Michaëli na prośbę radnej T. Piwnik odczytał § 21
W nawiązaniu do jego treści radny M. Czaykowski stwierdził, że istotne zmiany powinny być przekazywane na piśmie.
Radny G. Jaryczewski stwierdził, że pewne zmiany wymagają przemyśleń – to wymaga przygotowania się radnych do sesji.
Radny A. Daszewski stwierdził, że na komisji były przyjęte inne rozstrzygnięcia – poprawki można zgłaszać ustnie, a burmistrz może zgłosić przełożenie przyjęcia poprawki na następną sesję, o ile pociągnie ona za sobą skutki finansowe.
Radny G. Jaryczewski stwierdził, że poprawki zgłaszane przez radnego Wł. Sobocińskiego były istotne, ale radni nie mieli możliwości się im przyjrzeć.
Radny A. Daszewski odpowiedział, że to rodzaj „furtki” dla radnego na wniesienie dobrych pomysłów, które przyjdą mu do głowy w czasie sesji.
Radna M. Pabis-Janus zapytała o zapisy dotyczące nieobecności radnego na sesji – § 24 ust. 2 lit. c) – zapis o przyczynie nieobecności i ust. 3 lit. e) złożenie pisemnego usprawiedliwienia.
W toku dyskusji nad usprawiedliwieniami nieobecności na sesji min. radny A. Leszczyński stwierdził, że usprawiedliwienia będą dołączane do protokółu, o ile wogóle zostaną złożone na piśmie.
Radny M. Czaykowski złożył wniosek o wykreślenia ust. 3 lit. e), który przyjęto większością głosów (za-12, przeciw 1)
Radny G. Jaryczewski zaproponował w § 32, dotyczącym głosowania bezwzględną większością głosów, wykreślenie nawiasów – wniosek przyjęto jednogłośnie.
Radny M. Czaykowski wyjaśnił zapis § 34 dotyczącego terminu przekazania uchwał burmistrzowi.
Burmistrz A. Kościelny zaproponował zapis „niezwłocznie”, nie później niż w terminie 3 dni”- wniosek przyjęto jednogłośnie.
Rozdział II. przyjęto jednogłośnie.

Rozdział III.
Radna M. Pabis-Janus poprosiła o wyjaśnienie zapisu dotyczącego pełnienia obowiązków wiceprzewodniczącego i terminu „w razie nieobecności przewodniczącego”.
Radny A. Daszewski stwierdził, że uważa iż oznacza to przebywanie w danym miejscu i w danym czasie.
Radny A. Szymański zapytał – w kontekście tego paragrafu: w jakim miejscu i w jakim czasie?
Radny G. Jaryczewski stwierdził, że wg tej definicji – każdy jest obecny – zawsze. Podał przykład, że przewodniczący może przebywać w ogrodzie przy domu i nie słyszeć telefonu – czy to znaczy, że jest nieobecny? Dodał, że problem jest złożony i wymagałby wielu definicji. Zaproponował, aby w razie planowanej nieobecności – przewodniczący upoważniał wiceprzewodniczącego na piśmie do zastępowania go podczas nieobecności.
Radny A. Szymański zaproponował zapis: „w razie trwałej nieobecności”, bo nieodbieranie telefonu nie można nazwać nieobecnością. Dodał, że za nieobecność możnaby uważać niemożność podjęcia decyzji.
Radny A. Daszewski odpowiedział, że nieobecność oznacza niemożność podejmowania oświadczeń woli, a w szeregu form przewidzianych prawem jest to „obecność w konkretnym miejscu i czasie”.
Radny G. Jaryczewski zapytał, w jakim miejscu powinien być przewodniczący, ażeby był – zgodnie z definicją – w konkretnym miejscu i czasie? Burmistrz powinien być w urzędzie, a przewodniczący – gdzie? Czy jeżeli jest w pracy, to jest nieobecny?
Wiceprzewodn. RM M. Michaëli odpowiedział, że idąc tym tokiem – sesje mogłyby się odbywać za pomocą internatu.
Radny A. Daszewski odpowiedział, że liczy się obecność fizyczna, a nie wirtualna. Opisane w § 37 kierowanie pracami rady – nie jest możliwe przez telefon – musi być obecny.
Radny G. Jaryczewski odpowiedział, że wydanie polecenia przez telefon, np. skierowanie radnego na posiedzenie, to jest to kierowanie pracami rady. Zaproponował zrezygnowanie definiowania określenia „nieobecność”.
Mieszkanka T. Piwnik zaproponowała wykreślenie tego zapisu motywując to tym, że dobrej współpracy nie zapewnią żadne zapisy. Zaproponowała ewentualnie zapis art. 29 pkt 2 ustawy o samorządzie gminnym.
Radny Wł. Sobociński stwierdził, że dyskusja toczy się w kontekście zaistniałej sytuacji, niedomówień pomiędzy panami. Zaproponował odwołanie się do formy praktycznej, bo nie ma powodu formalizowania problemu. Wnioski wymagające szybkiego podjęcia decyzji można kierować do biura rady, które stwierdzi, czy przewodniczący jest i może zdecydować, czy też nie.
Radny M. Czaykowski przedstawił zapis § 37 ust. 4 o zwołaniu sesji przez „radnego najstarszego wiekiem”.
Mieszkanka A. Łukasiewicz cytując ustawę stwierdziła, że zapis dotyczy wiceprzewodniczącego najstarszego wiekiem, bo radny nie może zwoływać sesji.
Radny G. Jaryczewski przykładowo podał sytuację, w której przewodniczący i wiceprzewodniczący składają rezygnację, to kto wtedy może zwołać sesję?
Mieszkaniec P. Skalski odpowiedział, że w trybie nadzorczym zwoła ją wojewoda. Ustawa nie pozwala, by sesję zwoływał radny.
Mieszkanka T. Piwnik stwierdziła, że wybór przewodniczącego i wiceprzewodniczącego rady są obowiązkiem rady. W przypadku, gdy w ciągu 30 dni od odwołania lub rezygnacji rada nie wybierze nowego przewodniczącego to oznacza, że rada nie wykonuje swoich ustawowych obowiązków …
Mieszkaniec P. Skalski: Wtedy Wojewoda w trybie nadzorczym rozwiązuje radę …
Radny Wł. Sobociński stwierdził, że nie ma prostej delegacji dla takiego zapisu ustawy. Wydaje się, że rozwiązanie komisji d/s statutu – odwołanie się do radnego seniora – jest rozsądne. Zaproponował przegłosowanie wniosku zgłoszonego do § 37:
za – 10 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 3 głosy.
Głosowanie w/s przyjęcia całego rozdziału III.
za – 13 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 0 głosów

Radny M. Czaykowski zaproponował następujący zapis § 39 – drugie zdanie:
W posiedzeniach komisji mogą uczestniczyć mieszkańcy, mogą zabierać głos w dyskusji i składać wnioski bez prawa głosowania.
Głosowanie w/s przyjęcia poprawki j.w.
za – 13 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 0 głosów

Radna M. Kicka do § 39 pkt 6 zgłosiła wątpliwość, czy jest zasadne, aby pozostał ten zapis, ponieważ jest powtórzeniem zapisu ustawowego.
Radny A. Daszewski wyjaśnił, że nowi radni nie zawsze znają ustawę, więc lepiej aby ten zapis pozostał w statucie.
Wiceprzewodn. M. Michaëli zapytał, czy z tego zapisu wynika, że przewodniczący i wiceprzewodniczący mogą być członkami każdej innej komisji.
Radny A. Daszewski stwierdził, że nie ma takiego zapisu i złożył wniosek o opinię prawną w tej sprawie.
Radny M. Czaykowski podkreślił, że rozstrzygnięcie w tej kwestii należy do rady oraz, że rozsądnym jest, że do obowiązków przewodniczącego rady należy kierowanie pracami rady, w tym komisji, natomiast do obowiązków wiceprzewodniczącego należy uczestniczenie w posiedzeniach komisji.
Radny A. Daszewski był zdania, że po to przewodniczący nie pracuje w konkretnej komisji, po to, aby mógł uczestniczyć w pracach wszystkich komisji.
Radny Wł. Sobociński uważa, że po to przewodniczący nie jest członkiem komisji, aby mógł uczestniczyć w pracach wszystkich komisji. Stwierdził, że wiąże się to z zapisem, że „radny nie może uczestniczyć w pracach więcej niż dwóch komisji” – z wyłączeniem przewodniczącego. Dodał, że nie do przyjęcia jest postanowienie pkt. 5. o tym, że w skład Komisji Rewizyjnej powinni wchodzić przedstawiciele wszystkich klubów radnych. Zapis „powinien” nie jest równoznaczny z „musi”.
Radny M. Czaykowski stwierdził, że zapis ten jest zgodny z art. 18 a ustawy i jest obligatoryjny
i rada może tylko przyjąć ten zapis.
W dyskusji na temat uczestniczenia przewodniczącego w pracach komisji zabrali głos radna E. Domaradzka, A. Daszewski i M. Michaëli dochodząc do wniosku, że konieczna jest opinia prawna w tej kwestii.
Wiceprzewodn. M. Michaëli zaproponował przegłosowanie § 39 ust. 3 z wyłączeniem słów: „z wyłączeniem przewodniczącego rady”
Głosowanie w/s przyjęcia poprawki j.w.
za – 13 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 0 głosów
Wiceprzewodn. M. Michaëli rozpoczął dyskusję nad zapisem § 39 pkt. 5.
Radny M. Czaykowski zaproponował zapis „wchodzą radni, w tym przedstawiciele wszystkich klubów”.
Głosowanie w/s przyjęcia poprawki j.w.
za – 13 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 0 głosów
Radna M. Kicka i radny Wł. Sobociński w § 41 zaproponowali wprowadzenie
nazw komisji zgodnych ze statutem
Wiceprzwodn. M. Michaëli zaproponował przeniesienie zapisów dotyczących nazw komisji ze statutu
Głosowanie w/s przyjęcia poprawki j.w.
za – 12 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 1 głos

Radna E. Domaradzka zgłosiła uwagi do zapisu § 44 pkt. 1 : „badając na miejscu poszczególne sprawy” .
W dyskusji radni postanowili zmienić to sformułowanie na „delegowanych do zbadania sprawy na miejscu”
Radna M. Kicka do § 46 pkt 3 dotyczącym zwoływania posiedzeń komisji na żądanie członków komisji zaproponowała wprowadzenie poprawki – zamiast „w ciągu 7 dni” zapisać „w ciągu 3 dni”
Głosowanie w/s przyjęcia poprawki j.w.
za – 12 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 1 głos.
Radny G. Jaryczewski wnioskował zmianę § 44 pkt 1, która analogicznie do zapisów dotyczących rady brzmiałaby: „Komisja obraduje na posiedzeniach i podejmuje uchwały w sprawach należących do jej kompetencji”. Następnie wycofał się ze sformułowania „podejmuje uchwały” i zaproponował „opinie i wnioski” oraz dodanie słów „określonych w regulaminie pracy”. Po krótkiej dyskusji z radnymi zaproponował skreślenie z § 44 pkt. 1 oraz dopisanie do § 47 jako pkt. 2 „Komisja obraduje na posiedzeniach i formułuje opinie i wnioski w sprawach należących do jej kompetencji określonych w regulaminie pracy”
Głosowanie w/s przyjęcia poprawki j.w.
za – 4 głosy, przeciw – 5 głosów, wstrzymało się – 3 głosy (chwilowo obecnych 12 radnych). – poprawkę odrzucono.
Wiceprzwodn. M. Michaëli zaproponował głosowanie w/s zmiany zapisu § 44 pkt – poprawki zgłoszone przez radną E. Damaradzką.
Głosowanie w/s przyjęcia
za – 12 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 0 głosów (chwilowo obecnych 12 radnych). – poprawkę przyjęto.
Następnie w kolejnych głosowaniach jednogłośnie przyjęto poprawki w § 47 ujednolicając zapisy o komisjach, które podejmują „opinie i wnioski” .
Dyskutowano nad zapisem dotyczącym zobowiązania burmistrza do informowania o wykorzystaniu bądź odrzuceniu opinii lub wniosków – w wyznaczonym przez komisję terminie.
Radny A. Daszewski zgodził się, że zapis ten nie jest popartu zapisami ustawy.
Radna M. Kicka zapytała na jakiej podstawie komisja miałaby tego żądać od burmistrza?
Radny A. Daszewski zgodził się, że zapis ten nie jest popartu zapisami ustawy.
Burmistrz A. Kościelny stwierdził, że zapis ten nie powinien powodować nieporozumień i jeżeli zakładamy dobrą wolę współpracy – ten zapis jest nie potrzebny.
Wiceprzwodn. M. Michaëli zaproponował głosowanie w/s wykreślenia § 47 pkt 5 – poprawki zgłoszone przez radną E. Damaradzką.
Głosowanie w/s przyjęcia
za – 11 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 1 głos (chwilowo obecnych 12 radnych). – poprawkę przyjęto.
Wiceprzwodn. M. Michaëli zaproponował przyjęcie rozdziału IV
za – 12 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 0 głosów (j.w)

Rozdział V.
Radny Wł. Sobociński zaproponował wprowadzenie w § 52 zapisu o tworzeniu klubów radnych w oparciu o zasady polityczne, środowiskowe lub programowe.
Głosowanie w/s przyjęcia tej poprawki
za – 11 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 1 głosów (j.w). – poprawkę przyjęto.
Radny Wł. Sobociński zaproponował również zmianę § 52 pkt. 2 zamiast „trzech radnych” – „czworo radnych”.
Głosowanie w/s przyjęcia tej poprawki
za – 11 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 1 głos (j.w). – poprawkę przyjęto.
Ponownie radny Wł. Sobociński zabrał głos w sprawie zapisu § 53 – zaproponował wykreślenie słów: „w organizacjach samorządu terytorialnego”.
Głosowanie w/s przyjęcia tej poprawki
za – 12 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 0 głosów – poprawkę przyjęto.
Radny M. Czaykowski poprosił o zaproszenie na sesję przedstawiciela Podkowy Leśnej w Unii Miasteczek Polskich.
Wiceprzwodn. M. Michaëli zaproponował przyjęcie całego regulaminu.
za – 13 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 0 głosów
Następnie odczytał treść uchwał nr 48/XIV/2003 i zarządził głownie:
za – 13 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 0 głosów
Uchwałę w/s przyjęcia regulaminu rady miasta podjęto jednogłośnie.
Radny M. Czaykowski podziękował członkom komisji, radnym i mieszkańcom, którzy brali czynny udział w pracach komisji d/s opracowania statutu miasta.

V. Interpelacje i zapytania radnych
Radny M. Czaykowski zwrócił się z prośbą od mieszkańców o ustawienie znaku zakazu wprowadzania psów na teren cmentarza miejskiego.
Radna M. Pabis-Janus zwróciła uwagę, że śmieci z cmentarza nie są regularnie wywożone.
Radny A. Daszewski zapytał kto w biuletynie miasta redaguje informacje dotyczące Rady Miasta i sprecyzował, że chodzi mu o zapis dotyczący XII sesji RM.
Burmistrz A. Kościelny odpowiedział, że w biuletynie zawierane są „suche” informacje, a w momencie, kiedy tekst powstawał, zwrócił się do przewodniczącego o uzupełnienie.
Radny A. Szymański prosił o skonkretyzowanie pytania dotyczącego zapisu o pracach rady. Przyznał: „W pewnej chwili ten tekst mi się przerzucił – coś tam chyba dopisałem i tekst „poleciał”. Kto był autorem pierwotnie – nie wiem dokładnie. Nie wiem czy ma to znaczenie”.
Burmistrz A. Kościelny zaproponował, by rada sama przygotowywała informacje do biuletynu – poprzez przewodniczącego, aby formułował zapisy dotyczące rady.
Radny A. Daszewski postawił wniosek o sprostowanie, bo tekst w biuletynie zabrzmiał jak głos z „Trybuny Ludu”. Zacytował fragmenty tekstu: „sesja nie odbyła się z powodu braku quorum”, nie zjawiło się 9 radnych wymienionych z imienia i nazwiska, „jedynie radna Ewa Domaradzka usprawiedliwiła się przed sesją informując o wyjeździe zagranicę”. Dodał, że inni radni także się usprawiedliwiali, chociaż nie mają takiego obowiązku. „Ani słowa o tym, że wiceprzewodniczący chciał zwołać sesję na czwartek – to jest ewidentne przekłamanie. Był formalny wniosek i jeżeli ma być to obiektywne, to powinno to znaleźć wydźwięk. Wnioskuję o sprostowanie, które zaakceptuje cała rada. Nie może być tak, że pisze się – kto był, a kto nie był. Delikatnie mówiąc to sformułowania, które kwalifikują się pod sankcje określone w prawie prasowym. Żądam sprostowania i tego, aby informacje tego typu uzyskały akceptację całej rady. Są stwierdzenia prawdziwe np. „nie zjawili się na sali”, ale usprawiedliwili się u wiceprzewodniczącego. Dałem wyraz tego, że jadę na groby bliskich w mailu skierowanym do pana. kieruje pan informację do ogółu mieszkańców Podkowy, oni czytają, że radny Daszewski nie przybył na sesję, mimo, że był to super termin. Czuję się dotknięty tym tekstem i nie życzę sobie, żeby tego typu teksty pojawiały się bez akceptacji rady.
Radna M. Pabis-Janus stwierdziła, że była inicjatorką złożenia wniosku, który podpisali radni. Wniosek wpłynął 27 października z terminem sesji 30 października. W rozmowie z panem przewodniczącym mówiłam także o p. M. Kicka, że również jest nieuchwytna. Informowałam, że wyjeżdżam, życzono mi „szerokiej drogi”, a teraz czytam, że tylko jedna radna była usprawiedliwiona. Proszę, aby w następnym numerze biuletynu było sprostowanie tej nieprzyjemnej informacji.
Radny A. Szymański: Porównanie tej notatki do „Trybuny Ludu” jest konkretną próbą szukania zwady i awantury. Ja jej nie szukam, z tego min. powodu złożyłem dymisję. Porównanie z TL jest wysoce niestosowne, mógłbym w podobny sposób się wypowiadać, a tego nie chcę.
Radny A. Daszewski To manipulacja z pańskiej strony …
Radny A. Szymański: To nie manipulacja, nie zmienię tam ani jednej literki. Przede wszystkim dlatego, że wszystkie informacje są prawdziwe. Jeżeli tę notatkę przeanalizować pod kątem prawdziwości zawartych informacji, to informacji nieprawdziwych nie ma. Jedyne usprawiedliwienie, które do mnie wpłynęło w sposób oficjalny na piśmie – było od p. Domaradzkiej. Rzeczywiście później rozmawiałem z niektórymi z państwa i pani (M. Pabis) rzeczywiście powiedziała, że wyjeżdża. W tej notatce odniosłem się do usprawiedliwienia złożonego na piśmie. Konsekwentnie – nie podałem nazwisk radnych, którzy zadeklarowali, że przyjdą, a nie przyszli. Uniknąłem tego po to, aby nie tworzyć złej atmosfery, podejrzewań, złości i dogryzań. Informacja mailowa, o której pan mówi (mogłem dostać lub nie), a zresztą mail nie służy do przekazywania oficjalnych informacji, bo technika może być ułomna. Podkreślam, że w notatce odniosłem się do jednego pisemnego zgłoszenia nieobecności. Nie ma tu żadnej manipulacji i żadnej nieprawdziwej informacji. W związku z powyższym – nie będę prostował nic.
Radna E. Pabis -Janus Jestem radną nie pierwszą kadencję – nigdy nie było takiego zwyczaju, żeby radni usprawiedliwiali się. Jeśli pan wprowadził taki zwyczaj, o którym wiedziała jedna radna ….. Domagam się sprostowania informacji w biuletynie.
Radny A. Szymański: „Radna Domaradzka napisała w usprawiedliwieniu, że ma urlop i wyjeżdża za granicę. Jest to usprawiedliwieni, które trzeba przyjąć. Powiedziałem kiedyś, że obowiązkiem radnego jest uczestniczyć w sesji. Sesja była zwołana w trybie prawidłowym – jeśli ktoś nie był, to trudno. Jest zapis w ustawie, który narzuca radnemu obowiązek bycia na sesjach. Pani Domaradzka była na urlopie, za granicą – fizycznie nie mogła być na sesji. Reszta z państwa nie przyszła na sesję ze świadomego wyboru. Te osoby same w swoim sumieniu sobie odpowiedzą. Ja tylko stwierdzam fakt.
Radny A. Daszewski: Ja nie mam obowiązku usprawiedliwiać się przed panem.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Twierdzi pan, ze wszystko, co jest tu napisane jest prawdą.
Radny A. Szymański: Może są pewne lapsusy językowe, ale generalnie jest prawda.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli Pierwsze zdanie jest albo nieprawdą, albo lapsusem.
Stwierdza pan, że sesja nie odbyła się, a dzisiaj przyjęliśmy jej protokół. Więc pana zdanie, że wszystko, co tutaj jest, jest prawdą – jest nieprawdziwe.
Radny A. Szymański Lapsus polega na tym, że stwierdzenie, iż sesja nie odbyła się w swoim wątku merytorycznym.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli Ośmiu radnych nie usprawiedliwiło się przed sesją, bo nie musiało.
Radny A. Szymański: Ja napisałem, że w merytorycznym wątku się nie odbyła …..
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli Czyli pan był autorem tego tekstu ….
Radny A. Szymański Proszę nie przypisywać mi tych słów. Powiedziałem na samym początku, że widziałem ten tekst i naniosłem poprawki.
Radny A. Daszewski: Na jakiej podstawie pan nanosił te poprawki i jest pan super autorem, redaktorem i wpisuje pan nieprawdziwe, manipulacyjne w swojej treści poprawki?
Radny A. Szymański Pan uważa, że nieprawdziwe, a ja, że prawdziwe. Oczywiście lapsusy trafiły się – dotyczyło to części merytorycznej. Poprawiałem tekst, ponieważ zostałem poproszony o „rzucenie okiem” na ten tekst.
Radny A. Daszewski Dlaczego nie poprosił pan radnych o zaakceptowanie takiej treści notatki?
Burmistrz A. Kościelny Od tej sesji do czasu, kiedy ukazał się biuletyn minęło bardzo niewiele czasu. Zaraz na początku tygodnia przekazaliśmy materiały do biuletynu. Chciałbym, żeby rada wyznaczyła kogoś, do przygotowywania komunikatów z sesji, żeby nie było niepotrzebnych zadrażnień.
Radny A. Daszewski Jeszcze raz powtarzam, że nie może być takiej sytuacji, że manipuluje się tekstem i nie podkreśla się faktów, które miały miejsce.
Radny A. Szymański: To jest pańskie zdanie …
Radny A. Daszewski: To nie jest wyłącznie moje zdanie, bo inni radni podnoszą podobne wnioski. Ten tekst jest zmanipulowany.
Radny A. Szymański Ten tekst podaje wyłącznie fakty. Wypowiadam się w biuletynie burmistrza jako przewodniczący rady – zostałem poproszony o korektę tekstu.
Radna M. Wolska: Panie przewodniczący i panie wiceprzewodniczący! Czym spowodowane jest blokowanie mojego udziału w dotychczasowych pracach komisji, trwa to już piąty miesiąc od chwili mojego ponownego wyboru. W pracy Komisji Społecznej, której jestem członkiem – w protokóle wpisuje się mnie jako radną. W Komisji EKO nie pełnię funkcji przewodniczącej, komisje były zwoływane przez wiceprzewodniczącego. Według opinii jaką uzyskałam w wydziale prawnym powinnam jak najszybciej być zaprzysiężona (do miesiąca, a było prawie 2,5 miesiąca), a w komisji – zależę także od szanownych państwa.
Radny A. Szymański Uprawomocnienie trwało blisko miesiąc.
Wiceprzewodn. RM M. Michaëli Rada powinna uchwałą potwierdzić wyrok sądu i odwołać p. Marię z przewodniczenia tej komisji, kiedy nie była już radną. Pani Marii nie było w składzie rady, ale była uchwała, że pani Maria jest przewodniczącą komisji. Mało tego – członkiem Komisji Społecznej i Statutowej.
Radny A. Szymański Jak nie była radną – nie była członkiem żadnej komisji.
Wiceprzewodn. RM M. Michaëli Ale uchwała była, a życie obok …Pani Maria wróciła, ale proszę wyobrazić sobie, że ktoś inny by się tutaj znalazł – co wtedy? Miał pan obowiązek do trzech miesięcy uchwałą rady potwierdzić wyrok sądu, bo mamy demokrację samorządową, a nie sądową. (…) Jaką teraz uchwałę ma podjąć rada?
Radny A. Szymański: Decyzja o uchyleniu mandatu została uchylona przez sąd. W moim przekonaniu decyzja sądu anulowała wszystkie wcześniej podjęte decyzje dotyczące osoby pani Marii. Jeśli było inaczej i miał pan tę wiedzę, to dlaczego się pan nią nie podzielił. Pani mecenas, która śledziła ten proces nie zwróciła na to uwagi, ani żaden z naszych radnych prawników. Jeśli rada powinna potwierdzić postanowienie sądu (jest to niecodzienna procedura, żeby decyzja sądu była potwierdzana), to ten, kto tę wiedzę miał powinien na to zwrócić uwagę. Jeśli tego nie zrobił, popełnił grzech zaniechania. Proszę nie mieć pretensji do przewodniczącego, że mógł nie wiedzieć, że decyzje sądu rada musi potwierdzić. W moim rozumieniu decyzja sądu anulowała wszystkie funkcje, które pani Maria zajmowała. Ja się bardzo cieszę, że pani do nas wróciła.
Wiceprzewodn. RM M. Michaëli zacytował: „Uchwała o wygaśnięciu mandatu ma charakter deklaratoryjny – poświadczający zaistniałego faktu.” Tę książeczkę dostaliśmy wszyscy 13 miesięcy temu …. Ja cały czas mówiłem, że trzeba coś z tym zrobić. Na sesji, na której wróciła pani Maria pani mecenas powiedziała, że nie będziemy sobie tą uchwałą zawracać głowy.
Radny A. Szymański Pani mecenas dzisiaj nie ma …
Wiceprzewodn. RM M. Michaëli Ja mam „nadsłuch”, a pan, jako adresat tych słów – nie usłyszał ich.
Radny A. Daszewski Sprawę p. Wolskiej (mam maila) sygnalizowaliśmy panu przynajmniej 2 miesiące temu. Niech pan nie zasłania się niewiedzą …
Radna E. Domaradzka Nie rozumiem obecnej sytuacji. Skoro miał pan wiedzę, nic nie stało na przeszkodzie, aby – tak jak pan zgłosił zwołanie sesji – mógł pan zgłosić taką uchwałę. Nic nie stało na przeszkodzie, aby grupa radnych wystąpiła z takim wnioskiem.
Radna M. Wolska Wielokrotnie zwracałam się mailami do rady, do przewodniczącego.
Radny A. Szymański: Ja mam skargę, Urząd Wojewódzki zobowiązał mnie do odpowiedzi – ja przygotuję odpowiedź do Urzędu Wojewódzkiego.
Radny J. Grużewski Wracając do usprawiedliwień – pan zadzwonił do mnie, kiedy byłem w szpitalu, nie byłem władny podjąć decyzji. Następnego dnia, w środę zadzwoniłem do p. Małgosi mówiąc, ze nie będę mógł być na sesji. Odrzucam zapis, który jest w biuletynie, że byłem nieusprawiedliwiony. Pytanie do burmistrza: czy coś nowego słychać w sprawie przychodni?
Burmistrz A. Kościelny: Po ostatniej sesji rozmawiałem z wice starostą, obiecał mi, że kosztorys zostanie zmieniony. Oprócz tego – przeprowadziliśmy rozeznanie co do zrobienia kosztorysu we własnym zakresie. Ocena stanu technicznego plus wycena to wydatek 10-12 tys. zł., opis stanu technicznego – 5 tys. zł., pobieżny kosztorys – to około 2 tys. zł. Są to wydatki, które nie były przewidziane. Byłoby to niepotrzebne wyrzucanie pieniędzy. Starostwo wyceniła budynek na około 800 tys, przyjęto średnie zużycie na poziomie 22% – nie możemy tego zaakceptować. Mam ofertę szpitala – prywatnego konsylium na prowadzenie badań USG – można by wynająć piętro budynku. To jednak jest tylko sygnalna oferta.
Radna M. Kicka powiedziała o niebezpiecznym odcinku ul. Słowiczej – zaproponowała, by pracownicy gospodarczy wykonali odcinek chodnika. Drugim problemem jest szybka jazda samochodów ul. Gołębią – zaproponowała tymczasowo postawienie znaku „uwaga – piesi”.
Burmistrz A. Kościelny stwierdził, że te propozycje nadają się do wniosków WPI – zachęcał radnych do składania wniosków – nawet w imieniu mieszkańców ze swojego okręgu.
Mieszkanka B. Durska zaproponowała, aby zlikwidować wzdłuż ul. Gołębiej trawniki i położyć chodniki.
Burmistrz A. Kościelny stwierdził, że każdy znak drogowy musi być uzgodniony.
Radna E. Domaradzka dodała, że jest to problem całej Podkowy. Jest istotny ze względów bezpieczeństwa i wogóle poruszania się po Podkowie, szczególnie w okresie roztopów i na jesieni – ulice nieutwardzone są nieprzejezdne.
Burmistrz A. Kościelny przypomniał, że 17 listopada kończy się termin przyjmowania wniosków do planu inwestycyjnego. Dodał, że jeśli jakaś inwestycja nie zaistnieje we wnioskach, to „wypada” na cały rok z harmonogramu prac inwestycyjnych. Zasugerował, by radni jeszcze zorientowali się w swoich okręgach jakie są potrzeby i złożyli wnioski. Do tej chwili wpłynęło 65 wniosków. Aby praca komisji miała sens, należy ustalić plan inwestycji w oparciu o wnioski i trzymać się go.
Radna M. Pabis-Janus zwróciła się o uregulowanie sprawy umów na dostawę wody i odbiór ścieków.
Burmistrz A. Kościelny odpowiedział, że sprawa zostanie załatwiona w możliwie szybkim terminie.
Radny A. Daszewski stwierdził, że do niektórych mieszkańców od roku nie zbierana jest opłata za wodę. Komisja Rewizyjna przygląda się skuteczności egzekucji opłat za wodę – jest na niższym poziomie niż rok temu, mimo, że ciągle przybywają nowe przyłącza. Wpływy są w tym roku niższe.
Burmistrz A. Kościelny odpowiedział, że inkasent jest zatrudniony na 1/2 etatu, a wpływy są niższe także przez opóźnienia w podpisywaniu umów.
Radna E. Domaradzka zapytała o inicjatywę radnych w/s zwołania sesji poświęconej planowi zagospodarowania oraz spotkania w/s bezpieczeństwa – z policją. Obie te inicjatywy są od radnych i nie powinny absorbować burmistrza. Zaproponowała przygotowanie spotkania otwartego na w/w tematy. Dodała, że sesje zwoływane są w celu podejmowania uchwał, a wszystkich interesuje debata na temat planu, więc nie ma konieczności zwoływania sesji na ten temat.

VI. Wolne wnioski
Burmistrz A. Kościelny. nawiązując do uchwalonego statutu zwrócił się do komisji statutowej o opracowanie trybu i regulaminu honorowania zasłużonych mieszkańców naszego miasta. Podkreślił, że jest to konieczne, bo powinno łączyć, a nie dzielić mieszkańców.
Radna E. Domaradzka poprosiła o przybliżenie tematu na następnej sesji- jak działo się to do tej pory.
Burmistrz A. Kościelny To komisja, która będzie się tym zajmowała powinna do tych materiałów dotrzeć.
Mieszkaniec P. Skalski zwrócił się do radnej M. Kicka w/s ul. Gołębiej. Wyjaśnił, że wielu mieszkańców Podkowy i radnych poprzedniej kadencji włożyło wiele wysiłku dla poprawienia bezpieczeństwa na tej ulicy. Wspomniał o radnym A. Łopalewskim, którego działania doprowadziły do wybudowania garbów (pan Łopalewski otrzymał nagrodę wojewody za wkład w podnoszenie bezpieczeństwa w Podkowie). Poprosił burmistrza o wyjaśnienie sytuacji obsługi prawnej, bo nie jest dobrze kiedy radni nie mają zaufania do opinii prawnych. Obecność prawnika na sesji jest konieczna – chcielibyśmy mieć pewność, że podejmowane uchwały są zgodne z obowiązującym prawem.
Burmistrz A. Kościelny odpowiedział, że p. M. Łobzowska złożyła rezygnację z końcem roku. Został zatrudniony prawnik na 1/2 etatu – będzie zapewniona pełna obsługa prawna. Jest wiele wątpliwości w interpretacji prawa – choćby na przykładzie ostatniej ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym. Nawet w NSA zdarzają się przeciwstawne opinie na ten sam temat. Jest wiele niedoprecyzowń i wątpliwości. Nie ma gwarancji, że uda nam się uniknąć jakichś błędów prawnych.
Mieszkaniec St. Kobosko wypowiedział się o artykule w „Moim Miasteczku” na temat Podkowy i zaproponował zaproszenie redaktora.
Burmistrz A. Kościelny odpowiedział, że nie zamierza tego zrobić.
Mieszkanka T. Piwnik przekazała w sprawie biuletynu dwie prośby: 1) podpisywania artykułów i notatek, 2) sprostowanie informacji dotyczące remontu pałacyku – wyjaśnienie jakie organizacje i gdzie uzyskały środki na pałacyk. To miłe, gdy mieszkańcy włączają się w pozyskiwanie środków finansowych dla miasta, ale podanie informacji: „około 25 tys. zł” budzi niepokój, że reszta pieniędzy nie została wykorzystana. Dodała, że warto poinformować skąd pochodziły pieniądze, aby wyedukować mieszkańców, gdzie należy się zwrócić. Ponadto poparła wniosek radnych o sprostowanie informacji dotyczącej sesji z 31 października.
Mieszkaniec M. Murawski poprosił o przybliżenie problemów prywatyzacji WKD.
Burmistrz A. Kościelny: Proces prywatyzacji WKD zaproponowany przez firmę Andersen samorządom polega na przekazaniu im infrastruktury . PKP proponuje, żeby przewozami zajęła się firma prywatna. Zainteresowane samorządy zastanawiają się, czy przejazdy WKD będą dotowane. Nigdzie na świecie takie przewozy nie są rentowne. Dla samorządów obsługa przez firmę prywatną będzie niekorzystna – droższa. Istnieją dwa rodzaje dotacji – od państwa i od samorządów. W odpowiedzi na te propozycje powstała koncepcja komunalizacji WKD polegająca na przejęciu infrastruktury przez samorządy w drodze przetargu. Trzecią koncepcją jest prywatyzacja na zasadach określonych przez samorządy. Obecnie jesteśmy na etapie pracy komisji powołanej z przedstawicieli samorządów – będzie negocjowała z PKP. Koncepcja komunalizacji uzyskała aprobatę marszałka województwa i posła przewodniczacego komisji infrastruktury i ministra infrastruktury. Coraz bardziej państwo będzie chciało przerzucać przewozy na samorządy, co będzie dodatkowym obciążeniem.
Mieszkaniec P. Skalski uzupełniając – kolejka jest jedynym „eksperymentem” na skalę kraju, który ma szansę powodzenia ze względu na poziom przewozów – 30.000 osób na dobę. Straty kolejki to 30% – jest to kwota koniecznej dotacji. Struktura przewozów WKD zmienia się, zwiększają się przejazdy młodzieży z Grodziska do Komorowskiego LO. W latach 94-96 była przygotowana strategia dla kolejki WKD przewidywano, że przewozy będą niższe niż są aktualnie realizowane. Kolejka WKD jest potrzebna, bo dojazd z Podkowy do Warszawy kolejką trwa 40 min, a samochodem 1,5 godz.
Burmistrz A. Kościelny dodał, że planowana jest komunikacja poprzeczna, zwiększy to atrakcyjność kolejki.
Mieszkaniec St. Kobosko zaapelował o wpłaty na PKPS.
Bożena Durska LOP zapytała na jakim etapie jest Program Ochrony Środowiska – kto się tym zajmie i czy LOP będzie mógł uczestniczyć.
Wiceprzewodn. RM M. Michaëli wobec wyczerpania tematów zamknął XIV sesję o godz. 0.15.

Przewodniczyli:

Aleksander Szymański Marek Michaëli

Protokółowała: M. Niewiadomska

Protokół XIV sesji Rady Miasta Podkowa Leśna
z dnia 14 listopada 2003 r. (godz. 18.00 – 0.00),
która odbyła się w sali gimnastycznej Zespołu Szkół
w Podkowie Leśnej przy ul. 1 Maja 20

I. Otwarcie sesji i przyjęcie porządku obrad
Przewodn. RM A. Szymański powitał radnych i zebranych mieszkańców, sprawdził listę obecności radnych (zał. Nr 1), stwierdził, że listę podpisało 13 spośród 15 radnych, czyli że Rada jest władna podejmować prawomocne uchwały. Nieobecni na sesji radni: Alina Stencka
i Wojciech Skowron.

Przyjęcie porządku obrad.
Przewodn. RM A. Szymański odczytał porządek obrad:
I. Otwarcie sesji.
II. Przyjęcie porządku obrad.
III. Przyjęcie protokółu XII sesji Rady Miasta.
IV. Podjęcie uchwał w sprawach:
1. Przyjęcia rezygnacji Przewodniczącego Rady Miasta.
2.Uchwalenia Statutu Miasta Podkowa Leśna,
3. Uchwalenie Regulaminu Rady Miasta Podkowa Leśna
V. Interpelacje i zapytania radnych.
VI. Wolne wnioski.
VII. Zamknięcie sesji.
i poddał go pod głosowanie: za – 12 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 1 głos.
Porządek obrad przyjęto większością głosów.

Przyjęcie protokółu XII sesji Rady Miasta.
Przewodn. RM A. Szymański zapytał, czy są uwagi do tego krótkiego protokółu. Sam zgłosił poprawkę – dodanie słowa „za” przed słowami „tych radnych”.
Głosowanie w/s przyjęcia protokółu XII sesji:
Za – 6 głosów, przeciw – 1 głos, wstrzymało się – 6 głosów
Protokół przyjęto większością głosów.

Podjęcie uchwał w sprawach:
Przyjęcia rezygnacji Przewodniczącego Rady Miasta – uchwała Nr 46/XIV/2003 – zał. Nr 2).
Przewodn. RM A. Szymański poinformował, że zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym uchwała ma zostać podjęta w głosowaniu tajnym bezwzględną większością głosów.
Radny M. Czaykowski zgłosił głos odrębny stwierdzając, że ustawa nie zastrzega tego trybu.
Przewodn. RM A. Szymański oświadczył, że radca prawny powoływał się na komentarze
i wyjaśnienia dotyczące tej procedury odwołania przewodniczącego. Przez analogię – rezygnacja powinna być przyjęta w ten sam sposób. Zaproponował, by trzymać się jednak zdania radcy prawnego.
Radny Wł. Sobociński poparł głos radnego M. Czaykowskiego, stwierdzając, że uchwała ma charakter porządkowy, ponieważ rezygnacja jest i tak skuteczna. Zaproponował, by przegłosować wniosek, aby głosowanie było jawne.
Przewodn. RM A. Szymański poddał w wątpliwość zasadność głosowania w/s wniosku niezgodnego z zapisem ustawowym.
Wiceprzewodn. M. Michaëli stwierdził, że głosowanie to nie jest wyborem personalnym – rada ma przyjąć wniosek o rezygnację. Dodał, że na projekcie uchwały brak jest asygnaty radcy prawnego.
Obsługa RM M. Niewiadomska wyjaśniła, że radca prawny nie złożył podpisu z powodu niedochowania 7-dniowego terminu przedłożenia radzie projektu uchwały.
Przewodn. RM A. Szymański zacytował § 20 regulaminu RM – możliwość wniesienia wniosku formalnego w/s zmiany sposobu głosowania.
Radny M. Czaykowski zgłosił swój wniosek w/s głosowania jawnego jako wniosek formalny.
Radny Wł. Sobociński stwierdził, że wniosek formalny wynika z jego istoty, a nie z nazwania go wnioskiem formalnym.
Przewodn. RM A. Szymański zacytował § 20 ust. 4 lit. j – wnioskiem formalnym jest wniosek w/s „zmiany prowadzenia dyskusji i przeprowadzenia głosowania”. Opierając się na tym zapisie poddał go pod głosowanie:
Kto z radnych uważa, że wniosek o przyjęcie rezygnacji przewodniczącego winien być przyjęty zwykłą większością głosów w głosowaniu jawnym?
Za – 11 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 2 głosy.
Wniosek przyjęto większością głosów.
Uchwała będzie miała zmieniony zapis dotyczący głosowania i będzie brzmiała: „Przyjmuje się w głosowaniu jawnym zwykłą większością głosów rezygnację A. Szymańskiego z funkcji przewodniczącego Rady Miasta”.
Przewodn. RM A. Szymański Kto z radnych jest za przyjęciem wniosku o rezygnację zgłoszonego na poprzedniej sesji?
Za – 6 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 7 głosów
Uchwałę podjęto większością głosów.
Przewodn. RM A. Szymański Radni przyjęli wniosek – złożoną rezygnację. „Dziękuję za pracę i mam nadzieję, że nowy przewodniczący poprowadzi radę przez następne lata. Wszystkim dziękuję za współpracę, jeśli kogoś w trakcie tej współpracy czy na sesji uraziłem, to bardzo przepraszam. Proszę p. Wiceprzewodniczącego o kontynuowanie obrad.
Wiceprzewodn. RM M. Michaëli przejął prowadzenie sesji i przekazał głos przewodniczącemu komisji ds. opracowania projektu statutu M. Czaykowskiemu.

Podjęcie uchwał w sprawach:
Przyjęcia statutu Miasta Podkowy Leśnej – uchw. Nr 47/XIV/2003 (zał. Nr 3)
Radny M. Czaykowski poinformował, że 11 listopada odbyło się posiedzenie komisji, na którym przyjęto ostateczny tekst projektu statutu. Dodał, że mieszkańcy zostali poinformowani o zapisach statutu podczas spotkania po XII sesji RM. Zaproponował autopoprawkę do zapisu nazwy urzędu – winien być „Urząd Miasta”, a nie „Urząd Miejski”.
Radny G. Jaryczewski przedstawił opinię polonisty na ten temat, że przymiotnik „Miejski” pomniejsza jakby rolę miasta. Dodał, że nazwa urzędu warszawskiego brzmi: Urząd Miasta stołecznego Warszawy.
Radny M. Czaykowski powołując się na konsultacje z sekretarzem miasta, stwierdził, że Podkowa Leśna jest gminą miejską i zgodnie z instrukcją kancelaryjną nazwy powinny być: Urząd Miasta i Rada Miasta. Poinformował, że pod wpływem mieszkańców w projekcie statutu był zapis „Miasta-Ogrodu”, który jednak został skorygowany ze względu na to, że nie jest to oficjalna nazwa Podkowy Leśnej.
Radny G. Jaryczewski zaproponował zmniejszenie ilości przecinków w § 1 i pozostawienie jednego przecinka po słowie „terytorialnego”.
Radny A. Leszczyński stwierdził, że nazwą formalną jest „Miasto Podkowa Leśna”, a nazwą zwyczajową jest „Miasto-Ogród”.
Radny Wł. Sobociński zauważył, że w najświeższym tekście statutu znajdują się zapisy, które opinia prawna zalecała poprawić lub wykreślić. Dodał, że projekt statutu był opatrzony notatką, że jest po opinii prawnej, a niektóre zapisy jednak pozostały. Zapytał, czy opinia prawna została pominięta, czy wzięta pod uwagę?
Radny M. Czaykowski odpowiedział, że komisja wzięła pod uwagę zapisy istotne i właściwe, a te, które były sprzeczne z założeniami komisji – odrzuciła.
Radny Wł. Sobociński powiedział, że radny otrzymując projekt uchwały z adnotacją prawnika, że zapis naszej uchwały odmiennie reguluje daną sprawę niż ustawa samorządowa. Generalnie rada powinna podejmować uchwały z pewnością co do poprawności prawnej.
Radny M. Czaykowski odpowiedział, że po opinii prawnej odbyło się jeszcze kilka spotkań komisji, na których wprowadzono kolejne poprawki np. dotyczące umieszczenia Regulaminu Komisji Rewizyjnej jako załącznika do statutu.
Radny Wł. Sobociński podkreślił, że chodziło mu o generalne zasady tworzenia takich uchwał, o to by projekt uchwały był zgodny z opinią prawnika.
Radny A. Leszczyński poparł stanowisko przedmówcy, stwierdzając, że ostateczna wersja powinna być zaopiniowana przez prawnika.
Radny Wł. Sobociński stwierdził, że ten statut po raz pierwszy spełnia postulaty mieszkańców w zapisie, że Podkowa Leśna to jest Miasto-Ogród. Stwierdził, że powinno być zapisane w jakich sytuacjach może być używana tę nazwę, aby nie „przemycać” jej w sytuacjach, kiedy zależy nam, aby była użyta nazwa Miasto-Ogród. Podobnie, jak p. Czaykowski dowiadywał się w tej sprawie w Urzędzie Wojewódzkim. Są sytuacje, kiedy nie jest możliwe używanie zwyczajowej nazwy, np. przy podpisywaniu aktu notarialnego, ale jest mnóstwo sytuacji, w których opierając się na zapisie statutowym można by tej nazwy używać np. w występowaniu o środki finansowe dla gminy na papierze firmowym opatrzonym logo Miasto-Ogród Podkowa Leśna. Stwierdził, że taki zapis – gdzie i w jakich okolicznościach można używać nazwy zwyczajowej – powinno zostać umieszczone w statucie. Drugą sprawą jaką podkreślił było to, że intencją komisji opracowującej statut było, aby obywatel Podkowy Leśnej mógł zrozumieć go nie sięgając do innych aktów prawnych (ustaw). Jednak w tekście są liczne odesłania do ustawy o samorządzie gminnym i innych ustaw. Można by to jeszcze wyczyścić. Trzecią sprawą jest uregulowanie dotyczące ochrony majątku gminy – przykładem jest zapis
§ 4 ust. 3 – status parku miejskiego, który nie realizuje intencji leżącej u podstaw tego zapisu. Genezą tego pomysłu, by chronić część naszego majątku był zapis o „własności wspólnoty mieszkańców”. Jeżeli taki zapis ma służyć szczególnej ochronie tego kawałka naszego miasta, to jedynie w sposób ograniczający prawa rady do własnych kompetencji w stosunku do jakiegoś fragmentu miasta w zakresie sprawowania stosunków właścicielskich. Pojęcie własności ma zastosowanie nie tylko przy przeniesieniu własności, ale także przy sprawowaniu funkcji właścicielskich. Generalnie – burmistrz zawiaduje majątkiem gminy w granicach zwykłego zarządu, ale w pewnych przypadkach ustawa zezwala na przekroczenie zwykłego zarządu, np dzierżawienie na okres dłuższy niż 3 lata. Ale stanowienie o własności – (sprzedaż, przyjęcie) – zastrzeżone jest tylko dla rady. Prawdopodobnie u podstaw tej intencji leży dawny spór o możliwość sprzedaży tej nieruchomości. W statucie – na tyle na ile może to statut regulować – powinno znaleźć się odwołanie do instytucji referendum w tej sprawie. Poprzez zapis – zamiast „własność komunalna” – „własność wspólnoty mieszkańców” – niczego się nie uzyskuje. Rada może nim dysponować jak zechce, niczego to nie chroni. Jeżeli jednak w statucie będzie zapisane „nie można sprzedać bez przeprowadzenia referendum” – to rada sama spowoduje odwołanie się do referendum. Jeżeli chcemy, żeby było to pod szczególną ochroną – należy zapisać to w statucie.
Kolejną uwagą jest szczegółowy zapis aktów prawnych powołanych w § 4 – czy każdorazowa zmiana któregoś z tych zapisów nie spowoduje konieczności nowelizacji statutu. Dodał, że np. zapis o rezerwatach przyrody znajdujących się na terenie miasta może być kłopotliwy, ponieważ rada nie ma żadnych kompetencji do ustanawiania rezerwatów przyrody, a w projekcie jest nowelizacja ustawy w w/w sprawie. Stwierdził, że jest to zbędny zapis w statucie miasta. § 11 pkt. 3 powinien znaleźć się w regulaminie Rady Miasta. Zapis „przewodniczący może wyznaczyć do wykonywania swoich zadań wiceprzewodniczącego” jest zapisem absurdalnym, po prostu – nieporozumieniem. Dodał, że ważnym dla miasta jest, aby zapis precyzował, że Rada Miasta może nadać tytuł zasłużonego dla miasta czy honorowego obywatela. Niejasne jest powoływanie innych ciał niż rada dla przyznawania tego typu tytułów i sprowadzanie roli Rady Miasta jedynie do organizowania uroczystych sesji. Przypomniał, że kiedyś tylko z powodu braku stosownego zapisu ówczesny Zarząd Miasta, aby uhonorować za zasługi pewną osobę mogła jedynie przyjąć uroczystą uchwałę. Podkreślił, że Rada Miasta nie powinna wyzbyć się prawa do nadawania tytułu honorowego obywatela miasta. Powtórzył trzy główne wątki wypowiedzi: 1) mocniejsze uregulowanie w statucie zapisu nazwy „miasto-ogród”, 2) ochrona dóbr poprzez lepszy zapis niż np. zastosowany: „Własność wspólnoty”, 3) wzięcie w swoje ręce sprawy honorowego obywatelstwa.
Radny M. Czaykowski odnosząc się do wypowiedzi stwierdził, że zapis § 11 dotyczący kompetencji przewodniczącego w/s zastępstwa przez „najstarszego wiekiem radnego” jest zaczerpnięty z ustawy. Co do zapisu dotyczącego referendum – zgodził się, żeby nie doprowadzać do sytuacji sprzed kilku lat – propozycji sprzedaży pałacyku. Jednak zapis, ze pałacyk jest własnością wspólnoty mieszkańców wystarczy.
Radny Wł. Sobociński podkreślił, że rada i tak sprawuje funkcję właściciela, więc zapis o referendum wzmocniłby rolę wspólnoty.
Radny A. Daszewski stwierdził, że komisja wielokrotnie opracowywała projekt statutu, a uwagi p. Sobocińskiego, chociaż słuszne mogą doprowadzić do przedłużenie procesu uchwalania statutu. Wyraził zdanie, że należy paragraf po paragrafie przyjmować zapisy statutu, żeby wnosić uwagi w formie poprawki do konkretnego zapisu. Statut i regulamin był przygotowywany z udziałem czynnika społecznego i wszyscy mieszkańcy mogli uczestniczyć. Niektóre zapisy znalazły się w statucie z powodu wniosków mieszkańców, np. zapis o parku miejskim, który stanowi niepodzielną całość. Zmiany tego zapisu można dokonać w każdej chwili, ale intencją na dziś jest, aby park pozostał niepodzielny. Analogicznie znalazły się zapisy dotyczące rezerwatów przyrody. Ponownie zaproponował kolejne przyjmowanie poszczególnych paragrafów. Dodał, że komisja spotykała się kilkanaście rady i trzykrotnie rozpatrywała poprawki wniesione przez radnych i mieszkańców.
Radna M. Wolska stwierdziła, że wnoszenie poprawek na sesji jest spóźnione, ponieważ komisja pracowała prawie rok. Krytycznie odniosła się do wypowiedzi p. Wł. Sobocińskiego w/s zapisów dotyczących rezerwatów przyrody, które po wejściu w życie nowej ustawy spowodują nieważność zapisów statutowych. Zaniepokoił ją również zarzut dotyczący własności pałacyku, który stanowi, że jest to własność wspólnoty mieszkańców. Dodała, że zapis z aktu notarialnego przyznającego własność pałacyku wspólnocie mieszkańców uchronił pałacyk przed próbą sprzedaży.
Radny Wł. Sobociński odpowiedział, że chodziło mu o umocnienie zapisu chroniącego pałacyk przed sprzedażą.
Mieszkaniec W. Kubicki stwierdził, że sformułowanie o przekazaniu na „własność wspólnoty mieszkańców” było aktem woli darczyńców i nie wolno rozporządzać mieniem tym mieniem w inny sposób. Zwrócił na to uwagę sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego, gdzie rozpatrywano skargę na uchwałę Rady Miasta o sprzedaży pałacyku. Dodał, że złożył tę skargę wraz z kopią aktu notarialnego – darowizny na rzecz wspólnoty mieszkańców. Jest to bardzo ważny zapis, z punktu widzenia stanu prawnego, ale z etycznych i tradycyjnych cech, które w prawie odgrywają także wielką rolę. Zadaniem sądu jest także interpretowanie prawa, a nie tylko mechaniczne stosowanie przepisów prawa. Stwierdził, że nadużywając swoich praw – ówczesny Zarząd Miasta dopuścił się haniebnego zamachu na własność wspólnoty – faktycznego rozparcelowania parku, co było wstępem do rozprzedania. Potrzeba było kilku lat starań licznej grupy mieszkańców, żeby doprowadzić do cofnięcia tego haniebnego zamachu na naszą wspólna własność. Podkreśli, że zapis ten powinien pozostać.
Radny Wł. Sobociński stwierdził, że jego intencją było podkreślenie tego zapisu poprzez dodanie kwestii o referendum.
Mieszkaniec W. Kubicki odpowiedział, że referendum może być zmanipulowane poprzez doprowadzenie do niskiej frekwencji, co będzie skutkowało nieważnością referendum. Zaapelował, by trzymać się zapisów związanych z tradycją.
Radny Wł. Sobociński przypomniał, że była to uchwała Rady Miasta w/s sprzedaży pałacyku. Dodał, że pozostawiając zapis o „własności wspólnoty mieszkańców” – Rada będzie mogła sprzedać pałacyk, a przecież intencją rady jest ochrona pałacyku.
Radny G. Jaryczewski stwierdził, że Rada jest wyrazicielem wspólnoty, dlatego może rozporządzać tą własnością.
Mieszkaniec W. Łęcki stwierdził, że uchwalenie statutu jest wynikiem złożonego przez niego pisma, w którym zwracał się o dokonanie zapisów dotyczących przekazywania stanowiska burmistrza.
Radny M. Czaykowski zgłosił poprawkę dotyczącą tytułu (oraz konsekwentnego stosowania w całym statucie) – Statut Miasta Podkowy Leśnej (w dopełniaczu).
Wiceprzewodn. RM M.Michaëli zarządził głosowanie w/s j.w.
za – 1 2 głosów – jednogłośnie (poprawkę przyjęto przy 12 radnych głosujących).

§ 1 ust. 1 – zmiana kolejności zapisów – tekst do przyjęcia: „Miasto-Ogród Podkowa Leśne jest jednostką samorządu terytorialnego posiadającą osobowość prawną, powołaną do organizacji życia publicznego na swoim terytorium”
Wiceprzewodn. RM M.Michaëli zarządził głosowanie w/s j.w.
za – 1 2 głosów – jednogłośnie (poprawkę przyjęto w obecności 12 radnych głosujących).
Radny A. Leszczyński zaproponował skreślenie w § 1 ust. 3 słów: „zamieszkujący na obszarze miasta”.
Wiceprzewodn. RM M.Michaëli zarządził głosowanie w/s j.w.
za – 12 głosów – jednogłośnie (poprawkę przyjęto w obecności 12 radnych głosujących).
Wiceprzewodn. RM M.Michaëli zaproponował dopisanie w § 3 adresu siedziby organów gminy: „przy ul. Akacjowej 39/41″ i zarządził głosowanie w tej sprawie:
za – 5 głosów , przeciw – 5 głosów , wstrzymało się 2 głosy – poprawkę odrzucono

Wiceprzewodn. RM M.Michaëli zaproponował dopisanie w § 4 ust. 3 po słowie”stanowi” słów „zgodnie z wolą darczyńców” i zarządził głosowanie:
za – 1 2 głosów – jednogłośnie (poprawkę przyjęto w obecności 12 radnych głosujących).

Radna M. Kicka zaproponowała używanie konsekwentnie w całym statucie zapisu „Miasto-Ogród” wielkimi literami.
Wiceprzewodn. RM M.Michaëli zarządził głosowanie w/s j.w.
za – 1 2 głosów – jednogłośnie (poprawkę przyjęto w obecności 12 radnych głosujących).

Radny G. Jaryczewski zaproponował do § 5 dopisać ust. 3 w brzmieniu: „Rada Miasta może w drodze uchwał nadawać tytuł honorowego obywatela”.
Radny A. Daszewski stwierdził, że jest to zapisane w § 16.
Wiceprzewodn. RM M.Michaëli zarządził głosowanie w/s przyjęcia całego rozdziału I – po poprawkach:
za – 1 2 głosów – jednogłośnie (poprawkę przyjęto w obecności 12 radnych głosujących).
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli poddał pod głosowanie przyjęcie kolejnych paragrafów rozdziału II.
Radna M. Kicka zapytała o zasadność zapisu § 8 ust. 2 lit. a pkt 2) – „warunków zdrowotnych”
Radny M. Czaykowski odpowiedził, że jest to zapis ustawowy.
Radny Wł. Sobociński zaproponował zmianę zapisu § 8 ust. 2 lit. b zamiast: „wspólnoty samorządowej” – „mieszkańców”.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli poddał pod głosowanie poprawkę j.w
za – 13 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 0 głosów
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli poddał pod głosowanie przyjęcie całego rozdziału II
z poprawką
za – 13 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 0 głosów
Rozdział II. przyjęto jednogłośnie.

Wiceprzewodn. RM M. Michaeli poddał pod głosowanie przyjęcie kolejnych paragrafów rozdziału III
Mieszkanka A. Łukasiewicz zgłosiła wątpliwość co do techniki oznakowania paragrafów i podpunktów.
Radny A. Daszewski odpowiedział, że w statucie został zastosowany system wiedeński, klasyczny zapis w legislacji europejskiej.
Radny Wł. Sobociński zaproponował wykreślenie z § 11 ust. 3.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli poddał pod głosowanie poprawkę j.w.
za – 12 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 1 głos
Poprawkę przyjęto większością głosów – wykreślono ust. 3, a ust. 4 otrzymał numer 3..
Radna E. Domaradzka zaproponowała w § 20 ust. 3 liczbę „1” na zapis słowny „jeden”
Radny A. Daszewski zaproponował zapis „ 30 dni” zamiast „jeden miesiąc”.
Burmistrz A. Kościelny zwrócił uwagę na zapis § 20 ust. 1 o „szczegółowym sprawozdaniu” z działalności i kwestii interpretacji tego sformułowania. Stwierdził, że jest zwolennikiem sprecyzowania tego zapisu – co to znaczy „szczegółowe sprawozdanie”.
Radny A. Daszewski zaproponował wykreślenie słowa „szczegółowe” .
Radna E. Domaradzka zaproponowała wykreślenie z § 20 ust. 2 słów: „w szczególności”
Radny Wł. Sobociński zaproponował wykreślenie całego zapisu z § 20 ust. 2 lit. e :”stan środków trwałych” motywując to tym, że słusznym byłoby załączenie wykazu majątku trwałego.
Radna E. Domaradzka uważa, że powinien pozostać zapis, jeżeli np. dotyczy komputerów.
Radny A. Daszewski odpowiedział, że inwentaryzację środków trwałych przeprowadza się i tak co 4 lata, więc nic nie stoi na przeszkodzie, aby robić to na koniec kadencji i przekazać następcy wraz z informacją nt. mienia komunalnego.
Radny Wł. Sobociński stwierdził, że wykaz mienia komunalnego jest załącznikiem do każdej uchwały budżetowej i jest to bardzo ważny dokument dla burmistrza. Stwierdził, że niebezpiecznym jest zapis, że oprócz sekretarza nikt nie będzie oceniał, czy sprawozdanie jest wystarczające. Dodał, że jeżeli ma to być zapisana „statutowa norma obyczajowa” , bo brak jest umocowania prawnego egzekwowanie przez kogokolwiek czegokolwiek od burmistrza. Zaproponował, że należałoby to raczej wpisać do zakresu obowiązków burmistrza, bo tylko to mogłoby skutkować karą dyscyplinarną za niezłożenie sprawozdania. Tylko wtedy będzie można coś wyegzekwować, jeżeli będzie wpisane do warunków pracy. Zaproponował zapis: „Obowiązek ten będzie wpisany do umowy o pracę” , ponieważ od nikogo nie można żądać tego, czego nie ma zapisanego w umowie o pracę.
Radny A. Daszewski stwierdził, że statut miasta jest prawem obowiązującym – także burmistrza.
Radny M. Czaykowski stwierdził, że weryfikacją będą wyniki wyborów przyszłej kadencji.
Radny A. Daszewski poinformował, że propozycja p. Sobocińskiego o zapisie czegokolwiek w zakresie obowiązków burmistrza jest nietrafna, ponieważ burmistrz nie ma zakresu obowiązków. Obowiązki burmistrza regulują zapisy ustawowe i statut.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli poddał pod głosowanie wniosek Wł. Sobocińskiego
o dokonanie zmiany zapisu § 20 ust. 1: zamiast „składa” – „ma obowiązek złożyć”
za – 13 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 0 głosów
Poprawkę przyjęto jednogłośnie.
Radny A. Szymański proponował w § 20 ust. 2 lit. c) połączenie zapisów „wykaz mienia komunalnego oraz stan środków trwałych”.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli poddał pod głosowanie poprawkę j.w.
za – 12 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 1 głos
Poprawkę przyjęto większością głosów.
Radna M. Kicka zaproponowała wykreślenie § 17 ust. 4 ponieważ podobny zapis jest w regulaminie.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli poddał pod głosowanie poprawkę j.w.
za – 9 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 4 głosy
Poprawkę przyjęto większością głosów.
Radny Wł. Sobociński zasugerował zmianę zapisu statutowego w § 17 pkt 3 lit. b, aby komisja ochrony środowiska zajmowała się także infrastrukturą, zakładając, że komisja budżetowa zajmie się infrastrukturą w aspekcie finansowym
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli poddał pod głosowanie propozycję j.w
za – 12 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 1 głos
Poprawkę przyjęto większością głosów.
Radny J. Grużewski zapytał o kwestię jawności.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli odpowiedział, że tylko ustawa wyłącza pewne kwestie z jawności i poddał pod głosowanie przyjęcie całego rozdziału III z poprawkami
za – 12 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 1 głos
Rozdział III. przyjęto większością głosów.

Wiceprzewodn. RM M. Michaeli poddał pod głosowanie kolejne paragrafy rozdziału IV.
Radny Wł. Sobociński stwierdził, że zapis § 26 wyłącza inicjatywę radnych w sprawie obrotu nieruchomościami i zaproponował skreślenie tego zapisu.
Wiceprzewodn. RM M. Michaëli poddał pod głosowanie poprawkę j.w.
za – 7 głosów, przeciw – 2 głosy, wstrzymało się – 4 głosy
Poprawkę przyjęto większością głosów – wykreślono § 26,więc kolejne paragrafy otrzymały nową numerację.
Mieszkaniec P. Skalski zwrócił uwagę, że zapisy § 25 są powtórzeniem zapisów ustawowych, a brak jest w nich zapisów o sposobie informowania mieszkańców.
Radny M. Czaykowski stwierdził, że temat ten jest wyczerpany w § 25 ust. 4 w zapisie „burmistrz powiadamia radę” – co należy rozumieć, że także mieszkańców, ponieważ sesje rady są jawne. Zaproponował dodanie do zapisu słów: „na sesji”.
Mieszkańcy T. Piwnik i P. Skalski nalegali, by uszczegółowić ten zapis.
Wiceprzewodn. RM M. Michaëli zaproponował następujący zapis: Burmistrz informuje w sposób zwyczajowo przyjęty mieszkańców miasta …”
za – 8 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 4 głosy
następnie zaproponował głosowanie w/s dodania w § 25 pkt 4 słów „na sesji”
za – 10 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 2 głosy
Wiceprzewodn. RM M. Michaëli poddał pod głosowanie przyjęcie całego rozdziału IV z poprawkami
za – 11 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 2 głosy
Rozdział IV. przyjęto większością głosów.

Rozdział V. przyjęto jednogłośnie bez poprawek.

Rozdział VI. i VII
Po zgłoszeniu przez radnych M. Kicka i G. Jaryczewskiego drobnych poprawek technicznych radny Wł. Sobociński zaproponował wniosek o przeniesienie § 28 pkt. 2 i 3 do regulaminu, który został przyjęty jednogłośnie.
Rozdział VI i VII zostały przyjęte jednogłośnie.
Rozdział VIII.
Radny A. Szymański zapytał, czy w świetle zapisów nowo przyjętego statutu, gdy rada będzie chciała połączyć np. MOK i bibliotekę czy będzie to wymagało zmiany statutu.
Radna E. Domaradzka stwierdziła, że są to odrębne jednostki organizacyjne nawet, jeżeli fizycznie działają w jednym budynku.
Radny A. Daszewski poparł jej pogląd dodając, że takie działanie będzie powodowało zmianę zapisu statutowego, ale nie będzie wpływało na decyzje rady w kwestii np. utworzenia centrum kulturalnego.
Radny Wł. Sobociński wrócił do § 10 pkt. 3 i zaproponował zapis „posiedzeniach” zamiast „komisjach”.
Radni przyjęli rozdział VIII jednogłośnie.
Rozdział IX.
Radny A. Daszewski zaproponował zapis o wejściu w życie statutu.
Radny M. Czaykowski odpowiedział, że statut wchodzi w życie 14 dni od ogłoszenia w Dzienniku Urzędowym Województwa Mazowieckiego.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli poddał pod głosowanie przyjęcie całego tekstu statutu z poprawką zgłoszoną przez radnego Wł. Sobocińskiego w § 10 ust. 3
za – 13 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 0 głosów
Tekst statutu przyjęto jednogłośnie.
PRZERWA 20.40 – 20.50
Radny G. Jaryczewski wrócił do zapisu statutowego dotyczącego nazwy „Urząd Miasta” z propozycją, by powrócić do używanej nazwy „Urząd Miejski”, ze względu na koszty, jakie wyniknęłyby z tej zmiany (np. pieczątki).
Wiceprzewodn. RM M. Michaëli poddał pod głosowanie przyjęcie w całym tekście statutu nazwy „Urząd Miejski”
za – 12 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 0 głosów (bez radnego Wł. Sobocińskiego) – poprawkę przyjęto jednogłośnie.
Wiceprzewodn. RM M. Michaëli wniósł pod głosowanie jeszcze jedną poprawkę dotyczącą nazwy Ośrodka Kultury – dodanie słowa „Miejski”:
za – 12 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 0 głosów (bez radnego Wł. Sobocińskiego) – poprawkę przyjęto jednogłośnie.
Wiceprzewodn. RM M. Michaëli zaproponował przyjęcie w głosowaniu załączników do statutu:
załączniki mapowe nr 1a i 1b:
za – 13 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 0 głosów

Załącznik nr 2 – herb Podkowy Leśnej
Radny Wł. Sobociński stwierdził, że podkowa na herbie jest w istocie literą „omega”.
Mieszkaniec P. Skalski zarzucił, że herb nie jest zgodny z zasadami sztuki heraldycznynej. Dodał, że w statucie można również zapisać używanie flagi miejskiej.
Radny M. Czaykowski odpowiadając przedstawił uchwałę wraz z załącznikami o nadaniu herbu miastu Podkowie Leśnej, z których wynikało, że herb jest wykonany przez artystę znającego zasady haraldyki.
Głosowanie w/s załącznika nr 2
za – 13 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 0 głosów

Załącznik nr 3- Regulamin Komisji Rewizyjnej
Radny G. Jaryczewski w zaproponował poprawki w interpunkcji.
Głosowanie w/s załącznika nr 3
13 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 0 głosów
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli poddał pod głosowanie przyjęcie całego statutu z załącznikami:
za – 12 głosów, przeciw – 1 głos, wstrzymało się – 0 głosów
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli poddał pod głosowanie uchwałę nr 47/XIV/2003 w sprawie przyjęcia Statutu Miasta Podkowy Leśnej:
za – 12 głosów, przeciw – 1 głos, wstrzymało się – 0 głosów
Uchwałę podjęto większością głosów.

Podjęcie uchwały w sprawie przyjęcia Regulaminu Rady Miasta Podkowy Leśnej (uchw. nr 48/XIV/2003 – zał. nr 4
Wiceprzewodn. RM M. Michaëli poddał pod głosowanie przyjęcie kolejnych paragrafów i rozdziałów:
Rozdział I: 13 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 0 głosów
Rozdział II. Wiceprzewodn. RM M. Michaëli przypomniał, że wykreślono ze statutu zapisy dotyczące udziału mieszkańców w posiedzeniach komisji i zaproponował
w § 7 ust. 1 dopisanie : „W posiedzeniach rady mogą uczestniczyć mieszkańcy, mogą w odpowiednim punkcie porządku dziennego zabierać głos i składać wnioski.”
13 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 0 głosów
W § 11 radny A. Leszczyński zaproponował zastąpienie słów : „działalność organów gminy” słowami „działalność organów rady”
13 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 0 głosów
Wiceprzewodn. RM M. Michaëli na prośbę radnej T. Piwnik odczytał § 21
W nawiązaniu do jego treści radny M. Czaykowski stwierdził, że istotne zmiany powinny być przekazywane na piśmie.
Radny G. Jaryczewski stwierdził, że pewne zmiany wymagają przemyśleń – to wymaga przygotowania się radnych do sesji.
Radny A. Daszewski stwierdził, że na komisji były przyjęte inne rozstrzygnięcia – poprawki można zgłaszać ustnie, a burmistrz może zgłosić przełożenie przyjęcia poprawki na następną sesję, o ile pociągnie ona za sobą skutki finansowe.
Radny G. Jaryczewski stwierdził, że poprawki zgłaszane przez radnego Wł. Sobocińskiego były istotne, ale radni nie mieli możliwości się im przyjrzeć.
Radny A. Daszewski odpowiedział, że to rodzaj „furtki” dla radnego na wniesienie dobrych pomysłów, które przyjdą mu do głowy w czasie sesji.
Radna M. Pabis-Janus zapytała o zapisy dotyczące nieobecności radnego na sesji – § 24 ust. 2 lit. c) – zapis o przyczynie nieobecności i ust. 3 lit. e) złożenie pisemnego usprawiedliwienia.
W toku dyskusji nad usprawiedliwieniami nieobecności na sesji min. radny A. Leszczyński stwierdził, że usprawiedliwienia będą dołączane do protokółu, o ile wogóle zostaną złożone na piśmie.
Radny M. Czaykowski złożył wniosek o wykreślenia ust. 3 lit. e), który przyjęto większością głosów (za-12, przeciw 1)
Radny G. Jaryczewski zaproponował w § 32, dotyczącym głosowania bezwzględną większością głosów, wykreślenie nawiasów – wniosek przyjęto jednogłośnie.
Radny M. Czaykowski wyjaśnił zapis § 34 dotyczącego terminu przekazania uchwał burmistrzowi.
Burmistrz A. Kościelny zaproponował zapis „niezwłocznie”, nie później niż w terminie 3 dni”- wniosek przyjęto jednogłośnie.
Rozdział II. przyjęto jednogłośnie.

Rozdział III.
Radna M. Pabis-Janus poprosiła o wyjaśnienie zapisu dotyczącego pełnienia obowiązków wiceprzewodniczącego i terminu „w razie nieobecności przewodniczącego”.
Radny A. Daszewski stwierdził, że uważa iż oznacza to przebywanie w danym miejscu i w danym czasie.
Radny A. Szymański zapytał – w kontekście tego paragrafu: w jakim miejscu i w jakim czasie?
Radny G. Jaryczewski stwierdził, że wg tej definicji – każdy jest obecny – zawsze. Podał przykład, że przewodniczący może przebywać w ogrodzie przy domu i nie słyszeć telefonu – czy to znaczy, że jest nieobecny? Dodał, że problem jest złożony i wymagałby wielu definicji. Zaproponował, aby w razie planowanej nieobecności – przewodniczący upoważniał wiceprzewodniczącego na piśmie do zastępowania go podczas nieobecności.
Radny A. Szymański zaproponował zapis: „w razie trwałej nieobecności”, bo nieodbieranie telefonu nie można nazwać nieobecnością. Dodał, że za nieobecność możnaby uważać niemożność podjęcia decyzji.
Radny A. Daszewski odpowiedział, że nieobecność oznacza niemożność podejmowania oświadczeń woli, a w szeregu form przewidzianych prawem jest to „obecność w konkretnym miejscu i czasie”.
Radny G. Jaryczewski zapytał, w jakim miejscu powinien być przewodniczący, ażeby był – zgodnie z definicją – w konkretnym miejscu i czasie? Burmistrz powinien być w urzędzie, a przewodniczący – gdzie? Czy jeżeli jest w pracy, to jest nieobecny?
Wiceprzewodn. RM M. Michaëli odpowiedział, że idąc tym tokiem – sesje mogłyby się odbywać za pomocą internatu.
Radny A. Daszewski odpowiedział, że liczy się obecność fizyczna, a nie wirtualna. Opisane w § 37 kierowanie pracami rady – nie jest możliwe przez telefon – musi być obecny.
Radny G. Jaryczewski odpowiedział, że wydanie polecenia przez telefon, np. skierowanie radnego na posiedzenie, to jest to kierowanie pracami rady. Zaproponował zrezygnowanie definiowania określenia „nieobecność”.
Mieszkanka T. Piwnik zaproponowała wykreślenie tego zapisu motywując to tym, że dobrej współpracy nie zapewnią żadne zapisy. Zaproponowała ewentualnie zapis art. 29 pkt 2 ustawy o samorządzie gminnym.
Radny Wł. Sobociński stwierdził, że dyskusja toczy się w kontekście zaistniałej sytuacji, niedomówień pomiędzy panami. Zaproponował odwołanie się do formy praktycznej, bo nie ma powodu formalizowania problemu. Wnioski wymagające szybkiego podjęcia decyzji można kierować do biura rady, które stwierdzi, czy przewodniczący jest i może zdecydować, czy też nie.
Radny M. Czaykowski przedstawił zapis § 37 ust. 4 o zwołaniu sesji przez „radnego najstarszego wiekiem”.
Mieszkanka A. Łukasiewicz cytując ustawę stwierdziła, że zapis dotyczy wiceprzewodniczącego najstarszego wiekiem, bo radny nie może zwoływać sesji.
Radny G. Jaryczewski przykładowo podał sytuację, w której przewodniczący i wiceprzewodniczący składają rezygnację, to kto wtedy może zwołać sesję?
Mieszkaniec P. Skalski odpowiedział, że w trybie nadzorczym zwoła ją wojewoda. Ustawa nie pozwala, by sesję zwoływał radny.
Mieszkanka T. Piwnik stwierdziła, że wybór przewodniczącego i wiceprzewodniczącego rady są obowiązkiem rady. W przypadku, gdy w ciągu 30 dni od odwołania lub rezygnacji rada nie wybierze nowego przewodniczącego to oznacza, że rada nie wykonuje swoich ustawowych obowiązków …
Mieszkaniec P. Skalski: Wtedy Wojewoda w trybie nadzorczym rozwiązuje radę …
Radny Wł. Sobociński stwierdził, że nie ma prostej delegacji dla takiego zapisu ustawy. Wydaje się, że rozwiązanie komisji d/s statutu – odwołanie się do radnego seniora – jest rozsądne. Zaproponował przegłosowanie wniosku zgłoszonego do § 37:
za – 10 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 3 głosy.
Głosowanie w/s przyjęcia całego rozdziału III.
za – 13 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 0 głosów

Radny M. Czaykowski zaproponował następujący zapis § 39 – drugie zdanie:
W posiedzeniach komisji mogą uczestniczyć mieszkańcy, mogą zabierać głos w dyskusji i składać wnioski bez prawa głosowania.
Głosowanie w/s przyjęcia poprawki j.w.
za – 13 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 0 głosów

Radna M. Kicka do § 39 pkt 6 zgłosiła wątpliwość, czy jest zasadne, aby pozostał ten zapis, ponieważ jest powtórzeniem zapisu ustawowego.
Radny A. Daszewski wyjaśnił, że nowi radni nie zawsze znają ustawę, więc lepiej aby ten zapis pozostał w statucie.
Wiceprzewodn. M. Michaëli zapytał, czy z tego zapisu wynika, że przewodniczący i wiceprzewodniczący mogą być członkami każdej innej komisji.
Radny A. Daszewski stwierdził, że nie ma takiego zapisu i złożył wniosek o opinię prawną w tej sprawie.
Radny M. Czaykowski podkreślił, że rozstrzygnięcie w tej kwestii należy do rady oraz, że rozsądnym jest, że do obowiązków przewodniczącego rady należy kierowanie pracami rady, w tym komisji, natomiast do obowiązków wiceprzewodniczącego należy uczestniczenie w posiedzeniach komisji.
Radny A. Daszewski był zdania, że po to przewodniczący nie pracuje w konkretnej komisji, po to, aby mógł uczestniczyć w pracach wszystkich komisji.
Radny Wł. Sobociński uważa, że po to przewodniczący nie jest członkiem komisji, aby mógł uczestniczyć w pracach wszystkich komisji. Stwierdził, że wiąże się to z zapisem, że „radny nie może uczestniczyć w pracach więcej niż dwóch komisji” – z wyłączeniem przewodniczącego. Dodał, że nie do przyjęcia jest postanowienie pkt. 5. o tym, że w skład Komisji Rewizyjnej powinni wchodzić przedstawiciele wszystkich klubów radnych. Zapis „powinien” nie jest równoznaczny z „musi”.
Radny M. Czaykowski stwierdził, że zapis ten jest zgodny z art. 18 a ustawy i jest obligatoryjny
i rada może tylko przyjąć ten zapis.
W dyskusji na temat uczestniczenia przewodniczącego w pracach komisji zabrali głos radna E. Domaradzka, A. Daszewski i M. Michaëli dochodząc do wniosku, że konieczna jest opinia prawna w tej kwestii.
Wiceprzewodn. M. Michaëli zaproponował przegłosowanie § 39 ust. 3 z wyłączeniem słów: „z wyłączeniem przewodniczącego rady”
Głosowanie w/s przyjęcia poprawki j.w.
za – 13 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 0 głosów
Wiceprzewodn. M. Michaëli rozpoczął dyskusję nad zapisem § 39 pkt. 5.
Radny M. Czaykowski zaproponował zapis „wchodzą radni, w tym przedstawiciele wszystkich klubów”.
Głosowanie w/s przyjęcia poprawki j.w.
za – 13 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 0 głosów
Radna M. Kicka i radny Wł. Sobociński w § 41 zaproponowali wprowadzenie
nazw komisji zgodnych ze statutem
Wiceprzwodn. M. Michaëli zaproponował przeniesienie zapisów dotyczących nazw komisji ze statutu
Głosowanie w/s przyjęcia poprawki j.w.
za – 12 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 1 głos

Radna E. Domaradzka zgłosiła uwagi do zapisu § 44 pkt. 1 : „badając na miejscu poszczególne sprawy” .
W dyskusji radni postanowili zmienić to sformułowanie na „delegowanych do zbadania sprawy na miejscu”
Radna M. Kicka do § 46 pkt 3 dotyczącym zwoływania posiedzeń komisji na żądanie członków komisji zaproponowała wprowadzenie poprawki – zamiast „w ciągu 7 dni” zapisać „w ciągu 3 dni”
Głosowanie w/s przyjęcia poprawki j.w.
za – 12 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 1 głos.
Radny G. Jaryczewski wnioskował zmianę § 44 pkt 1, która analogicznie do zapisów dotyczących rady brzmiałaby: „Komisja obraduje na posiedzeniach i podejmuje uchwały w sprawach należących do jej kompetencji”. Następnie wycofał się ze sformułowania „podejmuje uchwały” i zaproponował „opinie i wnioski” oraz dodanie słów „określonych w regulaminie pracy”. Po krótkiej dyskusji z radnymi zaproponował skreślenie z § 44 pkt. 1 oraz dopisanie do § 47 jako pkt. 2 „Komisja obraduje na posiedzeniach i formułuje opinie i wnioski w sprawach należących do jej kompetencji określonych w regulaminie pracy”
Głosowanie w/s przyjęcia poprawki j.w.
za – 4 głosy, przeciw – 5 głosów, wstrzymało się – 3 głosy (chwilowo obecnych 12 radnych). – poprawkę odrzucono.
Wiceprzwodn. M. Michaëli zaproponował głosowanie w/s zmiany zapisu § 44 pkt – poprawki zgłoszone przez radną E. Damaradzką.
Głosowanie w/s przyjęcia
za – 12 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 0 głosów (chwilowo obecnych 12 radnych). – poprawkę przyjęto.
Następnie w kolejnych głosowaniach jednogłośnie przyjęto poprawki w § 47 ujednolicając zapisy o komisjach, które podejmują „opinie i wnioski” .
Dyskutowano nad zapisem dotyczącym zobowiązania burmistrza do informowania o wykorzystaniu bądź odrzuceniu opinii lub wniosków – w wyznaczonym przez komisję terminie.
Radny A. Daszewski zgodził się, że zapis ten nie jest popartu zapisami ustawy.
Radna M. Kicka zapytała na jakiej podstawie komisja miałaby tego żądać od burmistrza?
Radny A. Daszewski zgodził się, że zapis ten nie jest popartu zapisami ustawy.
Burmistrz A. Kościelny stwierdził, że zapis ten nie powinien powodować nieporozumień i jeżeli zakładamy dobrą wolę współpracy – ten zapis jest nie potrzebny.
Wiceprzwodn. M. Michaëli zaproponował głosowanie w/s wykreślenia § 47 pkt 5 – poprawki zgłoszone przez radną E. Damaradzką.
Głosowanie w/s przyjęcia
za – 11 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 1 głos (chwilowo obecnych 12 radnych). – poprawkę przyjęto.
Wiceprzwodn. M. Michaëli zaproponował przyjęcie rozdziału IV
za – 12 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 0 głosów (j.w)

Rozdział V.
Radny Wł. Sobociński zaproponował wprowadzenie w § 52 zapisu o tworzeniu klubów radnych w oparciu o zasady polityczne, środowiskowe lub programowe.
Głosowanie w/s przyjęcia tej poprawki
za – 11 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 1 głosów (j.w). – poprawkę przyjęto.
Radny Wł. Sobociński zaproponował również zmianę § 52 pkt. 2 zamiast „trzech radnych” – „czworo radnych”.
Głosowanie w/s przyjęcia tej poprawki
za – 11 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 1 głos (j.w). – poprawkę przyjęto.
Ponownie radny Wł. Sobociński zabrał głos w sprawie zapisu § 53 – zaproponował wykreślenie słów: „w organizacjach samorządu terytorialnego”.
Głosowanie w/s przyjęcia tej poprawki
za – 12 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 0 głosów – poprawkę przyjęto.
Radny M. Czaykowski poprosił o zaproszenie na sesję przedstawiciela Podkowy Leśnej w Unii Miasteczek Polskich.
Wiceprzwodn. M. Michaëli zaproponował przyjęcie całego regulaminu.
za – 13 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 0 głosów
Następnie odczytał treść uchwał nr 48/XIV/2003 i zarządził głownie:
za – 13 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 0 głosów
Uchwałę w/s przyjęcia regulaminu rady miasta podjęto jednogłośnie.
Radny M. Czaykowski podziękował członkom komisji, radnym i mieszkańcom, którzy brali czynny udział w pracach komisji d/s opracowania statutu miasta.

V. Interpelacje i zapytania radnych
Radny M. Czaykowski zwrócił się z prośbą od mieszkańców o ustawienie znaku zakazu wprowadzania psów na teren cmentarza miejskiego.
Radna M. Pabis-Janus zwróciła uwagę, że śmieci z cmentarza nie są regularnie wywożone.
Radny A. Daszewski zapytał kto w biuletynie miasta redaguje informacje dotyczące Rady Miasta i sprecyzował, że chodzi mu o zapis dotyczący XII sesji RM.
Burmistrz A. Kościelny odpowiedział, że w biuletynie zawierane są „suche” informacje, a w momencie, kiedy tekst powstawał, zwrócił się do przewodniczącego o uzupełnienie.
Radny A. Szymański prosił o skonkretyzowanie pytania dotyczącego zapisu o pracach rady. Przyznał: „W pewnej chwili ten tekst mi się przerzucił – coś tam chyba dopisałem i tekst „poleciał”. Kto był autorem pierwotnie – nie wiem dokładnie. Nie wiem czy ma to znaczenie”.
Burmistrz A. Kościelny zaproponował, by rada sama przygotowywała informacje do biuletynu – poprzez przewodniczącego, aby formułował zapisy dotyczące rady.
Radny A. Daszewski postawił wniosek o sprostowanie, bo tekst w biuletynie zabrzmiał jak głos z „Trybuny Ludu”. Zacytował fragmenty tekstu: „sesja nie odbyła się z powodu braku quorum”, nie zjawiło się 9 radnych wymienionych z imienia i nazwiska, „jedynie radna Ewa Domaradzka usprawiedliwiła się przed sesją informując o wyjeździe zagranicę”. Dodał, że inni radni także się usprawiedliwiali, chociaż nie mają takiego obowiązku. „Ani słowa o tym, że wiceprzewodniczący chciał zwołać sesję na czwartek – to jest ewidentne przekłamanie. Był formalny wniosek i jeżeli ma być to obiektywne, to powinno to znaleźć wydźwięk. Wnioskuję o sprostowanie, które zaakceptuje cała rada. Nie może być tak, że pisze się – kto był, a kto nie był. Delikatnie mówiąc to sformułowania, które kwalifikują się pod sankcje określone w prawie prasowym. Żądam sprostowania i tego, aby informacje tego typu uzyskały akceptację całej rady. Są stwierdzenia prawdziwe np. „nie zjawili się na sali”, ale usprawiedliwili się u wiceprzewodniczącego. Dałem wyraz tego, że jadę na groby bliskich w mailu skierowanym do pana. kieruje pan informację do ogółu mieszkańców Podkowy, oni czytają, że radny Daszewski nie przybył na sesję, mimo, że był to super termin. Czuję się dotknięty tym tekstem i nie życzę sobie, żeby tego typu teksty pojawiały się bez akceptacji rady.
Radna M. Pabis-Janus stwierdziła, że była inicjatorką złożenia wniosku, który podpisali radni. Wniosek wpłynął 27 października z terminem sesji 30 października. W rozmowie z panem przewodniczącym mówiłam także o p. M. Kicka, że również jest nieuchwytna. Informowałam, że wyjeżdżam, życzono mi „szerokiej drogi”, a teraz czytam, że tylko jedna radna była usprawiedliwiona. Proszę, aby w następnym numerze biuletynu było sprostowanie tej nieprzyjemnej informacji.
Radny A. Szymański: Porównanie tej notatki do „Trybuny Ludu” jest konkretną próbą szukania zwady i awantury. Ja jej nie szukam, z tego min. powodu złożyłem dymisję. Porównanie z TL jest wysoce niestosowne, mógłbym w podobny sposób się wypowiadać, a tego nie chcę.
Radny A. Daszewski To manipulacja z pańskiej strony …
Radny A. Szymański: To nie manipulacja, nie zmienię tam ani jednej literki. Przede wszystkim dlatego, że wszystkie informacje są prawdziwe. Jeżeli tę notatkę przeanalizować pod kątem prawdziwości zawartych informacji, to informacji nieprawdziwych nie ma. Jedyne usprawiedliwienie, które do mnie wpłynęło w sposób oficjalny na piśmie – było od p. Domaradzkiej. Rzeczywiście później rozmawiałem z niektórymi z państwa i pani (M. Pabis) rzeczywiście powiedziała, że wyjeżdża. W tej notatce odniosłem się do usprawiedliwienia złożonego na piśmie. Konsekwentnie – nie podałem nazwisk radnych, którzy zadeklarowali, że przyjdą, a nie przyszli. Uniknąłem tego po to, aby nie tworzyć złej atmosfery, podejrzewań, złości i dogryzań. Informacja mailowa, o której pan mówi (mogłem dostać lub nie), a zresztą mail nie służy do przekazywania oficjalnych informacji, bo technika może być ułomna. Podkreślam, że w notatce odniosłem się do jednego pisemnego zgłoszenia nieobecności. Nie ma tu żadnej manipulacji i żadnej nieprawdziwej informacji. W związku z powyższym – nie będę prostował nic.
Radna E. Pabis -Janus Jestem radną nie pierwszą kadencję – nigdy nie było takiego zwyczaju, żeby radni usprawiedliwiali się. Jeśli pan wprowadził taki zwyczaj, o którym wiedziała jedna radna ….. Domagam się sprostowania informacji w biuletynie.
Radny A. Szymański: „Radna Domaradzka napisała w usprawiedliwieniu, że ma urlop i wyjeżdża za granicę. Jest to usprawiedliwieni, które trzeba przyjąć. Powiedziałem kiedyś, że obowiązkiem radnego jest uczestniczyć w sesji. Sesja była zwołana w trybie prawidłowym – jeśli ktoś nie był, to trudno. Jest zapis w ustawie, który narzuca radnemu obowiązek bycia na sesjach. Pani Domaradzka była na urlopie, za granicą – fizycznie nie mogła być na sesji. Reszta z państwa nie przyszła na sesję ze świadomego wyboru. Te osoby same w swoim sumieniu sobie odpowiedzą. Ja tylko stwierdzam fakt.
Radny A. Daszewski: Ja nie mam obowiązku usprawiedliwiać się przed panem.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Twierdzi pan, ze wszystko, co jest tu napisane jest prawdą.
Radny A. Szymański: Może są pewne lapsusy językowe, ale generalnie jest prawda.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli Pierwsze zdanie jest albo nieprawdą, albo lapsusem.
Stwierdza pan, że sesja nie odbyła się, a dzisiaj przyjęliśmy jej protokół. Więc pana zdanie, że wszystko, co tutaj jest, jest prawdą – jest nieprawdziwe.
Radny A. Szymański Lapsus polega na tym, że stwierdzenie, iż sesja nie odbyła się w swoim wątku merytorycznym.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli Ośmiu radnych nie usprawiedliwiło się przed sesją, bo nie musiało.
Radny A. Szymański: Ja napisałem, że w merytorycznym wątku się nie odbyła …..
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli Czyli pan był autorem tego tekstu ….
Radny A. Szymański Proszę nie przypisywać mi tych słów. Powiedziałem na samym początku, że widziałem ten tekst i naniosłem poprawki.
Radny A. Daszewski: Na jakiej podstawie pan nanosił te poprawki i jest pan super autorem, redaktorem i wpisuje pan nieprawdziwe, manipulacyjne w swojej treści poprawki?
Radny A. Szymański Pan uważa, że nieprawdziwe, a ja, że prawdziwe. Oczywiście lapsusy trafiły się – dotyczyło to części merytorycznej. Poprawiałem tekst, ponieważ zostałem poproszony o „rzucenie okiem” na ten tekst.
Radny A. Daszewski Dlaczego nie poprosił pan radnych o zaakceptowanie takiej treści notatki?
Burmistrz A. Kościelny Od tej sesji do czasu, kiedy ukazał się biuletyn minęło bardzo niewiele czasu. Zaraz na początku tygodnia przekazaliśmy materiały do biuletynu. Chciałbym, żeby rada wyznaczyła kogoś, do przygotowywania komunikatów z sesji, żeby nie było niepotrzebnych zadrażnień.
Radny A. Daszewski Jeszcze raz powtarzam, że nie może być takiej sytuacji, że manipuluje się tekstem i nie podkreśla się faktów, które miały miejsce.
Radny A. Szymański: To jest pańskie zdanie …
Radny A. Daszewski: To nie jest wyłącznie moje zdanie, bo inni radni podnoszą podobne wnioski. Ten tekst jest zmanipulowany.
Radny A. Szymański Ten tekst podaje wyłącznie fakty. Wypowiadam się w biuletynie burmistrza jako przewodniczący rady – zostałem poproszony o korektę tekstu.
Radna M. Wolska: Panie przewodniczący i panie wiceprzewodniczący! Czym spowodowane jest blokowanie mojego udziału w dotychczasowych pracach komisji, trwa to już piąty miesiąc od chwili mojego ponownego wyboru. W pracy Komisji Społecznej, której jestem członkiem – w protokóle wpisuje się mnie jako radną. W Komisji EKO nie pełnię funkcji przewodniczącej, komisje były zwoływane przez wiceprzewodniczącego. Według opinii jaką uzyskałam w wydziale prawnym powinnam jak najszybciej być zaprzysiężona (do miesiąca, a było prawie 2,5 miesiąca), a w komisji – zależę także od szanownych państwa.
Radny A. Szymański Uprawomocnienie trwało blisko miesiąc.
Wiceprzewodn. RM M. Michaëli Rada powinna uchwałą potwierdzić wyrok sądu i odwołać p. Marię z przewodniczenia tej komisji, kiedy nie była już radną. Pani Marii nie było w składzie rady, ale była uchwała, że pani Maria jest przewodniczącą komisji. Mało tego – członkiem Komisji Społecznej i Statutowej.
Radny A. Szymański Jak nie była radną – nie była członkiem żadnej komisji.
Wiceprzewodn. RM M. Michaëli Ale uchwała była, a życie obok …Pani Maria wróciła, ale proszę wyobrazić sobie, że ktoś inny by się tutaj znalazł – co wtedy? Miał pan obowiązek do trzech miesięcy uchwałą rady potwierdzić wyrok sądu, bo mamy demokrację samorządową, a nie sądową. (…) Jaką teraz uchwałę ma podjąć rada?
Radny A. Szymański: Decyzja o uchyleniu mandatu została uchylona przez sąd. W moim przekonaniu decyzja sądu anulowała wszystkie wcześniej podjęte decyzje dotyczące osoby pani Marii. Jeśli było inaczej i miał pan tę wiedzę, to dlaczego się pan nią nie podzielił. Pani mecenas, która śledziła ten proces nie zwróciła na to uwagi, ani żaden z naszych radnych prawników. Jeśli rada powinna potwierdzić postanowienie sądu (jest to niecodzienna procedura, żeby decyzja sądu była potwierdzana), to ten, kto tę wiedzę miał powinien na to zwrócić uwagę. Jeśli tego nie zrobił, popełnił grzech zaniechania. Proszę nie mieć pretensji do przewodniczącego, że mógł nie wiedzieć, że decyzje sądu rada musi potwierdzić. W moim rozumieniu decyzja sądu anulowała wszystkie funkcje, które pani Maria zajmowała. Ja się bardzo cieszę, że pani do nas wróciła.
Wiceprzewodn. RM M. Michaëli zacytował: „Uchwała o wygaśnięciu mandatu ma charakter deklaratoryjny – poświadczający zaistniałego faktu.” Tę książeczkę dostaliśmy wszyscy 13 miesięcy temu …. Ja cały czas mówiłem, że trzeba coś z tym zrobić. Na sesji, na której wróciła pani Maria pani mecenas powiedziała, że nie będziemy sobie tą uchwałą zawracać głowy.
Radny A. Szymański Pani mecenas dzisiaj nie ma …
Wiceprzewodn. RM M. Michaëli Ja mam „nadsłuch”, a pan, jako adresat tych słów – nie usłyszał ich.
Radny A. Daszewski Sprawę p. Wolskiej (mam maila) sygnalizowaliśmy panu przynajmniej 2 miesiące temu. Niech pan nie zasłania się niewiedzą …
Radna E. Domaradzka Nie rozumiem obecnej sytuacji. Skoro miał pan wiedzę, nic nie stało na przeszkodzie, aby – tak jak pan zgłosił zwołanie sesji – mógł pan zgłosić taką uchwałę. Nic nie stało na przeszkodzie, aby grupa radnych wystąpiła z takim wnioskiem.
Radna M. Wolska Wielokrotnie zwracałam się mailami do rady, do przewodniczącego.
Radny A. Szymański: Ja mam skargę, Urząd Wojewódzki zobowiązał mnie do odpowiedzi – ja przygotuję odpowiedź do Urzędu Wojewódzkiego.
Radny J. Grużewski Wracając do usprawiedliwień – pan zadzwonił do mnie, kiedy byłem w szpitalu, nie byłem władny podjąć decyzji. Następnego dnia, w środę zadzwoniłem do p. Małgosi mówiąc, ze nie będę mógł być na sesji. Odrzucam zapis, który jest w biuletynie, że byłem nieusprawiedliwiony. Pytanie do burmistrza: czy coś nowego słychać w sprawie przychodni?
Burmistrz A. Kościelny: Po ostatniej sesji rozmawiałem z wice starostą, obiecał mi, że kosztorys zostanie zmieniony. Oprócz tego – przeprowadziliśmy rozeznanie co do zrobienia kosztorysu we własnym zakresie. Ocena stanu technicznego plus wycena to wydatek 10-12 tys. zł., opis stanu technicznego – 5 tys. zł., pobieżny kosztorys – to około 2 tys. zł. Są to wydatki, które nie były przewidziane. Byłoby to niepotrzebne wyrzucanie pieniędzy. Starostwo wyceniła budynek na około 800 tys, przyjęto średnie zużycie na poziomie 22% – nie możemy tego zaakceptować. Mam ofertę szpitala – prywatnego konsylium na prowadzenie badań USG – można by wynająć piętro budynku. To jednak jest tylko sygnalna oferta.
Radna M. Kicka powiedziała o niebezpiecznym odcinku ul. Słowiczej – zaproponowała, by pracownicy gospodarczy wykonali odcinek chodnika. Drugim problemem jest szybka jazda samochodów ul. Gołębią – zaproponowała tymczasowo postawienie znaku „uwaga – piesi”.
Burmistrz A. Kościelny stwierdził, że te propozycje nadają się do wniosków WPI – zachęcał radnych do składania wniosków – nawet w imieniu mieszkańców ze swojego okręgu.
Mieszkanka B. Durska zaproponowała, aby zlikwidować wzdłuż ul. Gołębiej trawniki i położyć chodniki.
Burmistrz A. Kościelny stwierdził, że każdy znak drogowy musi być uzgodniony.
Radna E. Domaradzka dodała, że jest to problem całej Podkowy. Jest istotny ze względów bezpieczeństwa i wogóle poruszania się po Podkowie, szczególnie w okresie roztopów i na jesieni – ulice nieutwardzone są nieprzejezdne.
Burmistrz A. Kościelny przypomniał, że 17 listopada kończy się termin przyjmowania wniosków do planu inwestycyjnego. Dodał, że jeśli jakaś inwestycja nie zaistnieje we wnioskach, to „wypada” na cały rok z harmonogramu prac inwestycyjnych. Zasugerował, by radni jeszcze zorientowali się w swoich okręgach jakie są potrzeby i złożyli wnioski. Do tej chwili wpłynęło 65 wniosków. Aby praca komisji miała sens, należy ustalić plan inwestycji w oparciu o wnioski i trzymać się go.
Radna M. Pabis-Janus zwróciła się o uregulowanie sprawy umów na dostawę wody i odbiór ścieków.
Burmistrz A. Kościelny odpowiedział, że sprawa zostanie załatwiona w możliwie szybkim terminie.
Radny A. Daszewski stwierdził, że do niektórych mieszkańców od roku nie zbierana jest opłata za wodę. Komisja Rewizyjna przygląda się skuteczności egzekucji opłat za wodę – jest na niższym poziomie niż rok temu, mimo, że ciągle przybywają nowe przyłącza. Wpływy są w tym roku niższe.
Burmistrz A. Kościelny odpowiedział, że inkasent jest zatrudniony na 1/2 etatu, a wpływy są niższe także przez opóźnienia w podpisywaniu umów.
Radna E. Domaradzka zapytała o inicjatywę radnych w/s zwołania sesji poświęconej planowi zagospodarowania oraz spotkania w/s bezpieczeństwa – z policją. Obie te inicjatywy są od radnych i nie powinny absorbować burmistrza. Zaproponowała przygotowanie spotkania otwartego na w/w tematy. Dodała, że sesje zwoływane są w celu podejmowania uchwał, a wszystkich interesuje debata na temat planu, więc nie ma konieczności zwoływania sesji na ten temat.

VI. Wolne wnioski
Burmistrz A. Kościelny. nawiązując do uchwalonego statutu zwrócił się do komisji statutowej o opracowanie trybu i regulaminu honorowania zasłużonych mieszkańców naszego miasta. Podkreślił, że jest to konieczne, bo powinno łączyć, a nie dzielić mieszkańców.
Radna E. Domaradzka poprosiła o przybliżenie tematu na następnej sesji- jak działo się to do tej pory.
Burmistrz A. Kościelny To komisja, która będzie się tym zajmowała powinna do tych materiałów dotrzeć.
Mieszkaniec P. Skalski zwrócił się do radnej M. Kicka w/s ul. Gołębiej. Wyjaśnił, że wielu mieszkańców Podkowy i radnych poprzedniej kadencji włożyło wiele wysiłku dla poprawienia bezpieczeństwa na tej ulicy. Wspomniał o radnym A. Łopalewskim, którego działania doprowadziły do wybudowania garbów (pan Łopalewski otrzymał nagrodę wojewody za wkład w podnoszenie bezpieczeństwa w Podkowie). Poprosił burmistrza o wyjaśnienie sytuacji obsługi prawnej, bo nie jest dobrze kiedy radni nie mają zaufania do opinii prawnych. Obecność prawnika na sesji jest konieczna – chcielibyśmy mieć pewność, że podejmowane uchwały są zgodne z obowiązującym prawem.
Burmistrz A. Kościelny odpowiedział, że p. M. Łobzowska złożyła rezygnację z końcem roku. Został zatrudniony prawnik na 1/2 etatu – będzie zapewniona pełna obsługa prawna. Jest wiele wątpliwości w interpretacji prawa – choćby na przykładzie ostatniej ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym. Nawet w NSA zdarzają się przeciwstawne opinie na ten sam temat. Jest wiele niedoprecyzowń i wątpliwości. Nie ma gwarancji, że uda nam się uniknąć jakichś błędów prawnych.
Mieszkaniec St. Kobosko wypowiedział się o artykule w „Moim Miasteczku” na temat Podkowy i zaproponował zaproszenie redaktora.
Burmistrz A. Kościelny odpowiedział, że nie zamierza tego zrobić.
Mieszkanka T. Piwnik przekazała w sprawie biuletynu dwie prośby: 1) podpisywania artykułów i notatek, 2) sprostowanie informacji dotyczące remontu pałacyku – wyjaśnienie jakie organizacje i gdzie uzyskały środki na pałacyk. To miłe, gdy mieszkańcy włączają się w pozyskiwanie środków finansowych dla miasta, ale podanie informacji: „około 25 tys. zł” budzi niepokój, że reszta pieniędzy nie została wykorzystana. Dodała, że warto poinformować skąd pochodziły pieniądze, aby wyedukować mieszkańców, gdzie należy się zwrócić. Ponadto poparła wniosek radnych o sprostowanie informacji dotyczącej sesji z 31 października.
Mieszkaniec M. Murawski poprosił o przybliżenie problemów prywatyzacji WKD.
Burmistrz A. Kościelny: Proces prywatyzacji WKD zaproponowany przez firmę Andersen samorządom polega na przekazaniu im infrastruktury . PKP proponuje, żeby przewozami zajęła się firma prywatna. Zainteresowane samorządy zastanawiają się, czy przejazdy WKD będą dotowane. Nigdzie na świecie takie przewozy nie są rentowne. Dla samorządów obsługa przez firmę prywatną będzie niekorzystna – droższa. Istnieją dwa rodzaje dotacji – od państwa i od samorządów. W odpowiedzi na te propozycje powstała koncepcja komunalizacji WKD polegająca na przejęciu infrastruktury przez samorządy w drodze przetargu. Trzecią koncepcją jest prywatyzacja na zasadach określonych przez samorządy. Obecnie jesteśmy na etapie pracy komisji powołanej z przedstawicieli samorządów – będzie negocjowała z PKP. Koncepcja komunalizacji uzyskała aprobatę marszałka województwa i posła przewodniczacego komisji infrastruktury i ministra infrastruktury. Coraz bardziej państwo będzie chciało przerzucać przewozy na samorządy, co będzie dodatkowym obciążeniem.
Mieszkaniec P. Skalski uzupełniając – kolejka jest jedynym „eksperymentem” na skalę kraju, który ma szansę powodzenia ze względu na poziom przewozów – 30.000 osób na dobę. Straty kolejki to 30% – jest to kwota koniecznej dotacji. Struktura przewozów WKD zmienia się, zwiększają się przejazdy młodzieży z Grodziska do Komorowskiego LO. W latach 94-96 była przygotowana strategia dla kolejki WKD przewidywano, że przewozy będą niższe niż są aktualnie realizowane. Kolejka WKD jest potrzebna, bo dojazd z Podkowy do Warszawy kolejką trwa 40 min, a samochodem 1,5 godz.
Burmistrz A. Kościelny dodał, że planowana jest komunikacja poprzeczna, zwiększy to atrakcyjność kolejki.
Mieszkaniec St. Kobosko zaapelował o wpłaty na PKPS.
Bożena Durska LOP zapytała na jakim etapie jest Program Ochrony Środowiska – kto się tym zajmie i czy LOP będzie mógł uczestniczyć.
Wiceprzewodn. RM M. Michaëli wobec wyczerpania tematów zamknął XIV sesję o godz. 0.15.

Przewodniczyli:

Aleksander Szymański Marek Michaëli

Protokółowała: M. Niewiadomska

XV sesja z 08.12.2003 roku

XV sesja z 08.12.2003 roku

Protokół XV sesji Rady Miasta Podkowy Leśnej
z dnia 08 grudnia 2003 r. (godz. 18.00 – dn. 9.12.2003 – 1.00 ),
która odbyła się w sali kinowej Miejskiego Ośrodka Kultury
w Podkowie Leśnej przy ul. Świerkowa 1

I. Otwarcie sesji i przyjęcie porządku obrad
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli po sprawdzeniu listy obecności, na której wszyscy radni złożyli podpisy (zał. nr 1) odczytał proponowany porządek obrad:
I. Otwarcie sesji i przyjęcie porządku obrad.
II. Przyjęcie protokółów:
1) XIII sesji,
2) XIV sesji.
III. Podjęcie uchwał w sprawach:
1. 1) wyboru przewodniczącego Rady Miasta Podkowy Leśnej;
1. 2). powołania p. Marii Wolskiej na przewodniczącą Komisji
Ekologii, Ładu i Gospodarki Przestrzennej Rady Miasta
Podkowy Leśnej. (Potwierdzenie powołania p. Marii Wolskiej na przewodniczącą Komisji Ekologii, Ładu i Gospodarki Przestrzennej Rady Miasta Podkowy Leśnej – zapis wprowadzony w wyniku przyjęcia wniosku radnej M. Wolskiej).
2) zmian w budżecie miasta,
3) zmian w zasadach utrzymania czystości i porządku na terenie miasta Podkowy Leśnej przyjętych jako załącznik nr 1 do uchwały nr 217/XXXVIII/2002 z dnia 22 lutego 2002 r.
4) określenia wysokości stawek podatku od nieruchomości w 2004 r;
5) zwolnienia z podatku od nieruchomości na 2004 r.;
6) określenia wysokości stawek podatku od środków transportowych w 2004 r.;
7) określenia wysokości stawek opłaty targowej oraz zwolnień w 2004 r;
8) określenia wysokości stawek podatku od posiadania psów oraz zwolnień na 2004 rok;
9) określenia wysokości opłaty administracyjnej na 2004 r.;
10) ustalenia wysokości i poszczególnych składników wynagrodzenia burmistrza
Miasta Podkowy Leśnej;
11) wysokości diet za udział w pracach Rady Miasta Podkowy Leśnej.
IV. Interpelacje i zapytania radnych
V. Wolne wnioski
VI. Zamknięcie sesji.
Radny G. Jaryczewski: Czy powinno być sformułowanie „powołanie p. Marii Wolskiej”, wydaje mi się, że powinno być „powołania przewodniczącego komisji”. Czyli – formalnie wyborów.
Radna M. Wolska: Chciałabym wnieść poprawki do porządku obrad XV sesji. Poprawki dotyczą punktu III – podjęcie uchwał – projekt 1.2 : prawidłowy zapis powyższych dokumentów powinien być następujący: pkt III podpunkt 1.1 powinien mieć następujące brzmienie : „potwierdzenie powołania p. Marii Wolskiej na przewodniczącą Komisji Ekologii, Ładu i Gospodarki Przestrzennej Rady Miasta Podkowy Leśnej”. Poprawki dotyczą wprowadzenia słowa „potwierdzenie” (uzasadnienie – załącznik nr 2).
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli Z jednej strony mamy propozycję, aby wybierać, a z drugiej, aby potwierdzać.
Radny G. Jaryczewski Odwołuję swój wniosek, ale chciałbym zaproponować połączenie dwóch projektów uchwał (4 i 5) dotyczących podatku od nieruchomości. Pozostałe projekty są w jednym dokumencie – uchwalenie i zwolnienie z podatku w jednej uchwale. Proponuję połączenie, mimo że jest trochę inna podstawa prawna.
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli Pani Mario, nie możemy potwierdzić tamtego wyboru, gdyż powinna być podjęta uchwała potwierdzająca wyrok sądowy, ale w wyniku zaniedbania, nie została podjęta. Najlepsza, jaka mi się wydawało było wprowadzenie tego zwrotu „powołania na przewodniczącą”. Proszę sobie wyobrazić, jaką musielibyśmy teraz przeprowadzić procedurę: stwierdzić, że przestaje być pani przewodniczącą Komisji EKO oraz członkiem innej komisji, następnie, ponieważ w wyniku wyborów pani wróciła – jest pani znowu wybrana … Jest to najkrótsza forma, nie ruszająca uchwał 5 i 6 z trzecie sesji z zeszłego roku. Czy podtrzymuje Pani swój wniosek?
Radna M. Wolska Podaje opinię Wojewódzkiego Wydziału Prawnego i Nadzoru.
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli Ale to opinia dotycząca całej historii – wszystko, co zaczyna się od zapadnięcia wyroku wyborów, naszej rady zaniechania. To się już dawno skonsumowało, od wyroku, który unieważnił wybory. To jest najkrótsza forma wyjścia z tego pata, w którym Rada się znalazła. Po przyjęciu tej uchwały 5 i 6 będą zachowane …
Radna M. Wolska: Wybory zostały powtórzone nie z mojej winy, każdy o tym dobrze wiedział. Czekałam siedem miesięcy …
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli Rozumiem pani żal, wiem, że nie ma w tym pani winy, zresztą wynik ponownych wyborów wskazał, że uzyskała pani znacznie większą ilość głosów niż w październikowych wyborach, co może być dla pani satysfakcją. Sugeruję, by wycofała pani swój wniosek …
Radna M. Wolska Nie wycofam wniosku.
Radny Wł. Sobociński: Biorąc pod uwagę „grzechy”, jakie zostały popełnione wobec pani radnej Wolskiej, niedochowanie terminów i porządku – powinniśmy zrobić tak, jak Pani sobie życzy. Jeżeli uważa pani, że przyjemniej jest powołać w trybie „przywrócenia” – nie upierajmy się przy innym sformułowaniu, chyba, że nasz radca prawny ma inne zdanie.
Radca prawny M. Łobzowska: Wskutek orzeczenia sądu pani mandat wygasł, więc o jakim przywróceniu mówimy? Pani ponownie uzyskała mandat; od momentu wygaśnięcia mandatu do ponownego wyboru – pani mandat wygasł. Ustawa o samorządzie gminnym, a jest to nasz podstawowy przepis, nie przewiduje takich terminów jak „przywrócenie” i „potwierdzenie”. Czy użycie w uchwale takiego wyrażenia nie będzie złamaniem tych przepisów.
Radna M. Wolska: Ja nie byłam odwołana, powtarzam, co powiedzieli mi radcy prawni z urzędu wojewódzkiego: powinnam być odwołana, a skoro nie byłam …. Nie wiem dlaczego mnie nie powołano przez 7 miesięcy.
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli Nasza rada powinna była podjąć uchwałę o wygaśnięciu mandatu (dla czystości legislacyjnej). Nie zostało to podjęte, dlatego w moim odczuciu zaproponowana forma jest najlepszym rozwiązaniem, ponieważ nie została pani odwołana, więc nie może być pani przywołana. Moglibyśmy zaproponować uchwały dotyczące poszczególnych komisji, tylko – pani i tak – była na każdym spotkaniu komisji i brak tego formalnego odwołania nie przeszkadzał. Natomiast problemem dla rady, a zwłaszcza komisji jest nieposiadanie przez komisję przewodniczącej.
Radny A. Daszewski: Jeżeli nie odwołaliśmy, nie możemy powołać. Może warto byłoby spróbować potwierdzenia statusu pani Marii polegającym na tym, że jest nadal przewodniczącą Komisji Ekologii. Potwierdzenie statusu – to nie wykracza poza ramy ustawowe.
Radca prawny M. Łobzowska: We wstępie do uchwały w sprawie powołania p. M. Wolskiej na przewodniczącą Komisji Ekologii można przyjąć takie rozwiązanie, natomiast nie można potwierdzać. Czyli może być tak sformułowana uchwała „w sprawie powołania p. M. Wolskiej na przewodniczącą komisji”.
Radny Wł. Sobociński: Cofanie się w tej chwili do początku procedury, począwszy od powołania przewodniczącej komisji jest złe. Powołajmy p. M. Wolską na przewodniczącą, pani Maria powinna wskazać osoby do komisji, gdyż wydaje się jakby ta komisja nie istniała biorąc pod uwagę tryb, w jakim była powoływana. Nie wyobrażam sobie, że ktoś uchyliłby uchwałę podjętą w takim brzmieniu, jak proponuje p. Maria. Nie nadrobimy już błędów, jakie zostały popełnione, ani tych, które spowodowały taki upływ czasu, ani tych formalnych. Niech ta komisja działa tak, jakby nic się nie stało. Nie wyobrażam sobie, aby ktoś mógł to oprotestować.
Radna M. Wolska: Komisja działała, tylko nie miała przewodniczącego, ale ja uczestniczyłam w posiedzeniach każdej komisji, tylko nie figurowałam jako przewodnicząca.
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli Czy pani podtrzymuje swój wniosek.
Radna M. Wolska: Tak.
Radny A. Daszewski: Lepiej jest potwierdzić powołanie niż powołać ponownie.
Radna E. Domaradzka: Czy my powoływaliśmy przewodniczących komisji? Myśmy ich wybierali, a to są dwie różne rzeczy (proszę wziąć słownik języka polskiego i sprawdzić). Czy my możemy potwierdzić wybór M. Wolskiej na przewodniczącą komisji?
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli poddaje pod głosowanie wniosek w/s potwierdzenia powołania ( w pkt. III. 3.) – podjecie uchwały w sprawie potwierdzenia wyboru p. M. wolskiej na przewodniczącą Komisji Ekologii, Ładu i Gospodarki Przestrzennej” – kto jest za przyjęciem porządku obrad …
Radny G. Jaryczewski A co z moją propozycją w sprawie uchwały dotyczącej podatku od nieruchomości?
Radca prawny M. Łobzowska: Ta uchwała niech pozostanie tak, jak została zaproponowana – dla czystości, ponieważ tam są stawki z poprzedniego roku.
Insp. E. Koblak: Oczywiście można w jednej uchwale przyjąć stawki podatkowe i zwolnienia, ale w sytuacji, gdy Rada Miasta podtrzymuje stawki z danego roku na rok przyszły, ale może wprowadzić zwolnienia w podatku od nieruchomości inne niż były dotychczas zapisane. Jest sytuacja, że trzeba zmieniać całą uchwałę , natomiast w przypadku zwolnienia robi się tylko uchwałę w sprawie zwolnienia ze stawki podatkowej. Jeśli stawki pozostają na tym samym poziomie, zgodnie z zapisem ustawy i dotyczą tylko tej uchwały

Radny G. Jaryczewski Proszę o przegłosowanie wniosku o połączenie uchwał w/s podatku i zwolnień.
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli zarządził głosowanie wniosku radnego G. Jaryczewskiego:
Za – 1 głos, przeciw – 7 głosów, wstrzymało się – 7 głosów. Wniosek odrzucono.
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli zaproponował przegłosowanie punktu III.1.2 w brzmieniu zaproponowanym przez radną M. Wolską tj. „Potwierdzenie powołania p. Marii Wolskiej na przewodniczącą Komisji Ekologii, Ładu i Gospodarki Przestrzennej Rady Miasta Podkowy Leśnej”.
Za – 15 głosów, przeciw – 0 głosów , wstrzymało się – 0 głosów.
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli poddał pod głosowanie porządek obrad w zmienionym j.w. brzmieniu:
Za – 15 głosów, przeciw – 0 głosów , wstrzymało się – 0 głosów.

II. Przyjęcie protokółów:
1. XIII sesji Rady Miasta
Radny G. Jaryczewski: Uwaga dotyczy mojej wypowiedzi (str. 9) „Radny Jaryczewski powiedział ….: Wydaje mi się, że nie proponowałem takiego rozwiązania, chętnie bym to przesłuchał i sprawdził. Głosowałbym za, jeżeli umożliwiono by mi przesłuchanie taśmy.
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli Nie można.
Radny G. Jaryczewski: W takim razie zgłaszam zastrzeżenie ….
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli Zdanie odrębne – w głosowaniu. Kto z państwa radnych jest za przyjęciem protokółu XIII sesji RM:
Za – 11 głosów, przeciw – 2 głosy, wstrzymało się – 2 głosy
Protokół przyjęto większością głosów.

2. XIV sesji
Radny G. Jaryczewski Na str. 5 – „Radny Jaryczewski stwierdził, że Rada jest wyrazicielem wspólnoty, bo może rozporządzać tą własnością, więc będzie …. ” Nie chodziło mi o to, że Rada jest wyrazicielem wspólnoty, bo rozporządza tą własnością, tylko ponieważ jest wyrazicielem wspólnoty, dlatego może rozporządzać tą własnością.
Na str. 10 „Radny Jaryczewski stwierdził, że uwagi zgłoszone przez radnego Daszewskiego były istotne, ale nie zostały zgłoszone na piśmie”. Mi chodziło o to, że były istotne uwagi, a nie mieliśmy okazji się im przyjrzeć. To zupełnie inny wydźwięk wypowiedzi, proponuję skorygowanie tych dwóch fragmentów oraz na str. 2 w mojej wypowiedzi dotyczącej zwrotu „Urząd Miasta” czy Urząd Miejski – nie „polonistów”, a „polonisty”, to była konsultacja z jednym polonistą.
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli Kto z państwa radnych jest za przyjęciem protokółu XIV sesji RM po uwzględnieniu poprawek radego G. Jaryczewskiego:
Za – 13 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 2 głosy
Protokół przyjęto większością głosów.

III. Podjęcie uchwał w sprawach:
1. 1) wyboru przewodniczącego Rady Miasta Podkowy Leśnej;
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli Należy wybrać komisje skrutacyjną, proszę zgłaszać kandydatów.
Radny A. Daszewski Proponuję Magdalenę Kicka.
Radny M. Czaykowski Proponuję Gerarda Jaryczewskiego, jest bardzo dokładny.
Radna M. Pabis-Janus Proponuję Wojciecha Skowrona.
Wszyscy kandydaci zgodzili się na kandydowanie.
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli zaproponował zamknięcie listy kandydatów i zarządził głosowanie: Kto jest za tym, by w komisji skrutacyjnej byli radni M. Kicka, G. Jaryczewski,
W. Skowron?
Za – 15 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 0 głosów
PRZERWA 19.20 – 19.25
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli Przewodniczącą komisji skrutacyjnej została Magdalena Kicka. Otwieram listę kandydatów na przewodniczącego.
Radny J. Grużewski Zgłaszam kandydaturę p. Marka Michaeli.
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli Zgadzam się.
Radna M. Wolska Zgłaszam kandydaturę Michała Czaykowskiego.
Radny M. Czaykowski Zgadzam się.
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli Wobec braku innych kandydatur zamykam listę kandydatów.
Radna M. Kicka Każdy dostanie dwie karty do głosowania, z wpisanym nazwiskiem kandydata i trzema opcjami głosowania (za, przeciw, wstrzymuję się). Dwie karty muszą wrócić do urny.
Radny G. Jaryczewski Na jednej karcie należy zakreślić opcję dla jednego kandydata. Są trzy możliwości: za, przeciw, wstrzymuję się. Należy wybrać jedną.
Głosy z sali: Dlaczego dwie karty? Powinna być jedna karta.
Radna G. Jaryczewski Mamy karty przygotowane na głosowanie pojedyncze, na jedna osobę – dla wygody.
Głos z sali: Może być taka możliwość, że będzie 15 głosów za jednym kandydatem i 15 głosów za drugim!
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli Teoretycznie jest taka możliwość. Może być równa ilość głosów.
Radny G. Jaryczewski Jeżeli dwie osoby dostaną po 15 głosów, to powtórzymy wybory ….
Radny Wł. Sobociński Ponieważ istnieją kłopoty interpretacyjne z zasadą wedle jakiej się wybiera, większość, o której mówimy – „kwalifikowana” – jest niefortunnie nazwana „bezwzględną” – jest to większość głosów „za” większa od głosów „przeciw” razem ze „wstrzymującymi się” . Głosowanie na dwie kartki uniemożliwia absolutnie oddanie głosu nieważnego. Musi być to jedna karta i można głosować za jedna osobą, lub za druga osobą , albo się wstrzymać. Głos za jedną osobą jest głosem (może nie ostentacyjnym) przeciw drugiej osobie. Inaczej dojdziemy do sytuacji, kiedy może się okazać, że liczba głosów „za” i „przeciw” zwyczajnie się nie zgadza, ponieważ nie ma kontroli nad tym, czy ktoś oddał głos tylko na jednego kandydata. A wybory: jestem za oboma kandydatami – nie mają żadnego sensu. Proponuje jedna kartę i ponieważ arytmetycznie musi być to osiem głosów. Na jednej karcie będzie to wystarczająco czytelne – dwa nazwiska
i jedno „wstrzymuję się”.
Radny g. Jaryczewski: Osoba musi być wybrana bezwzględna większością głosów tzn. w protokole na daną osobę musi być zapisane ile głosów za, ile przeciw, ile się wstrzymało. Ponieważ zostały przygotowane karty na jedną osobę, tylko ze względów technicznych każda z osób dostanie dwie karty, jeżeli chcielibyśmy dwie osoby na karcie, musielibyśmy wydrukować karty z dwoma nazwiskami.
Mieszkaniec J. Klata Są granice absurdu, wstrzymać się można tylko jeżeli jest to jedna opcja w głosowaniu. Natomiast, jeżeli są dwie, trzy i cztery kandydatury, to głosuje się za jednym i koniec. Pozostałych po prostu się skreśla. W wypadku, o którym mówił p. Gerard każdy miałby dwa głosy, a przecież macie państwo po jednym głosie.
Mieszkanka T. Piwnik: Taka sytuacja nie tylko kompromituje Radę, mieszkańcy mają zabawę – bardzo dziękujemy – ale jeżeli w komisji skrutacyjnej jest przewodniczący komisji finansowej, to proponuję, żebyście się Państwo zastanowili nad składem komisji skrutacyjnej, która nie potrafi policzyć, wykombinować tak prostej rzeczy.
Radny G. Jaryczewski: Art. 19 ustawy o samorządzie gminnym pkt. 1 „rada gminy wybiera ze swego grona przewodniczącego bezwzględna większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowego składu rady ….. ” Za każdą osobą musi być napisane ile było głosów: za, przeciw, wstrzymuję się.
Radca prawny M. Łobzowska: Ten problem budził od szeregu lat wątpliwości, w szczególności te wątpliwości miał Naczelny Sąd Administracyjny, który nie wiedział jak w tych sprawach rozstrzygać. W związku z tym zwrócił się do Trybunału Konstytucyjnego o wykładnię. TK powiedział, ze „bezwzględna większość” to liczba całkowita głosów oddanych „za” wnioskiem (osobą), przewyższającą połowę ustawowego składu rady, a zarazem tej połowie najbliższą. Proszę zrobić to według tej wykładni.
Radny W. Skowron: Zaproponowany sposób nie kłóci się ani z literą prawa, ani ze zdrowym rozsądkiem i broniłbym tego sposobu. Jeżeli są liczne kontrowersje i rada proponuje inny sposób głosowania, to można to zmienić. Proponuję nieco dłuższą przerwę na przygotowanie kart. Poddałbym pod dyskusję sposób konstruowania tych kart, bo są dwa możliwe do przyjęcia sposoby (oba zgodne z zasadami). Pierwszy to: na karcie umieszczamy nazwiska dwóch kandydatów przy każdym nazwisku, gdzie osoba stawia krzyżyk przy jednym z kandydatów, to jest głos za tym kandydatem. Druga możliwość to jest: przygotowujemy karty z nazwiskami obu kandydatów i przy każdym nazwisku kratka z „za, przeciw, wstrzymuję się” i stawiamy znak przy konkretnej opcji. Proponuję, żebyśmy przedyskutowali, która metoda jest lepsza.
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli Nie trzeba dyskutować, wybór będzie suwerenną decyzją komisji skrutacyjnej.
Radny W. Skowron Tak, ale kiedy komisja dokonała suwerennego wyboru zostało to powszechnie krytykowane. Lepiej tę sprawę przedyskutować, niż robić kolejną rzecz krytykowaną.
Radny Wł. Sobociński Pani Mec. Łobzowska przypomniała jaka jest wykładnia przy wyborze przewodniczącego rady: wybiera się przewodniczącego kwalifikowaną większością głosów . Jedynym sposobem na uniknięcie czegoś takiego jak pat wyborczy. To zmierza się do czegoś takiego jak „większość kwalifikowana”. Należy przyjąć taki rodzaj głosowania, który gwarantuje, że taka większość kwalifikowana będzie, albo (co najmniej) to, że dwie osoby nie mogą uzyskać większości głosów. Pan Gerard ma rację, jest niefortunnie dobrana zasada wyborcza, po prostu ona się nie nadaje do wyborów. Nadaje się do podejmowania różnych uchwał, ale nie do wyborów w radzie. Proszę zauważyć, że ostatecznie nie zrobimy nic innego, jak zasada stosowana w wyborach powszechnych: jedna karta przy jednych wyborach. I na pewno w jednym głosowaniu przewodniczący zostanie wybrany.
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli Ogłaszam 10 minutową przerwę.
PRZERWA 20.10 – 20.20
Radna M. Kicka: W tej chwili mamy kartę, na której są nazwiska dwóch kandydatów, obok są puste kratki, w których należy postawić krzyżyk przy jednym nazwisku.
Radny A. Leszczyński: Chciałbym wyjaśnić wreszcie tę absurdalną sytuację: głos „za” to jest postawienie krzyżyka przy nazwisku, postawienie dwóch krzyżyków – to głos nieważny, a puste kratki – to głos wstrzymujący.
Radna M. Kicka: Tak jest. Informuję, że komisja otrzymała 15 kart (przystąpiono do głosowania tajnego). Protokół komisji skrutacyjnej: w głosowaniu oddano 15 głosów ważnych, z tego 3 głosy wstrzymujące się. Na kandydata M. Czaykowskiego oddano 7 głosów, na kandydata M. Michaeli oddano 5 głosów. Żaden z kandydatów nie uzyskał wymaganej większości głosów.
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli Wobec zaistniałej sytuacji mamy możliwość albo dogrywki, albo zgodnie z przyjętą zasadą sprzed roku podejdziemy do wyborów na sesji XVI-ej tj. raptem za 10 dni. Stawiam wniosek o przesunięcie wyborów przewodniczącego na XVI sesję. Kto jest za wnioskiem?
Radny Wł. Sobociński: Prosimy o opinię, czy mamy obowiązek wybrać przewodniczącego na pierwszej sesji po rezygnacji przewodniczącego.
Radca prawny M. Łobzowska: Tamten zapis dotyczy pierwszego powołania na pierwszej sesji ukonstytuowanej rady. Dziś jest sytuacja, ze można wybierać przewodniczącego do końca, tylko przy takim porządku dziennym trzeba będzie prawdopodobnie ogłosić przerwę w sesji. Prawdopodobnie zadziałały jakieś emocje, skoro jest takie rozstrzygnięcie, żeby emocje opadły – można próbować powtórzyć wybory na następnej sesji.
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli Kto jest za przesunięciem tego punktu do sesji XVI?
Za – 8 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 7 głosów
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli W wyniku głosowania punkt: wybór przewodniczącego RM Podkowy Leśnej został przeniesiony do XVI sesji w dniu 18 grudnia 2003 r.

III.1.2. Podjęcie uchwały w sprawie potwierdzenia wyboru p. M. wolskiej na przewodniczącą Komisji Ekologii, Ładu i Gospodarki Przestrzennej

Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli Kto jest za przyjęciem uchwały Nr 49/XV/2003 (odczytał projekt uchwały po zmianach j.w. – zał. nr 3)
Za – 14, przecie – 0 głosów, wstrzymało się – 1 głos
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli Przy jednym głosie wstrzymującym rada potwierdziła powrót pani Marii Wolskiej na fotel przewodniczącej Komisji Ekologii, Ładu i Gospodarki Przestrzennej.

III. 2 . Podjęcie uchwały w sprawie zmian w budżecie miasta – uchwała nr 50/XV/2003 (zał. nr 4)
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli Proponowane zmiany w budżecie miasta – proszę przedstawiciela KBFiI o zreferowanie ogółu tych zmian. Czy należy to wszystko przeczytać?
Radca prawny M. Łobzowska: Generalnie – tak, ale wszyscy radni otrzymali tekst, więc nie jest to absolutnie niezbędne.
Przewodn. KBFiI W. Skwron: Jest drobny problem – komisja obradowała nad pewnym projektem, a już po obradach, w drodze autopoprawki dokonano drobnej zmiany – korekta w dziale 851 pewną kwotę przesunięto z zakupu usług na wydatki inwestycyjne. Czy chodzi o inną klasyfikacje tego samego wydatku?
Skarbnik M. Ostrowska: Kosztorys wstępny na wykonanie skate-parku, który powinien być wydatkiem inwestycyjnym.
Przewodn. KBFiI W. Skowron: To nie zmienia ogólnych kwot, nad którymi obradowała komisja. Z tym zastrzeżeniem KBFiI wnosi o uchwalenie uchwały w zaproponowanym brzmieniu (za – 3 głosy, 1 – wstrzymujący się, przy 1 nieobecnym).
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli Poddaje pod głosowanie projekt uchwały w/s zmian w budżecie miasta.
Radny G. Jaryczewski W § 3: Zmniejsza się rozchody budżetu przeznaczone na spłatę rat pożyczek zaciągniętych w WFOŚ i GW w Warszawie – 51.500 zł Czy jest wskazane, żebyśmy przekładali spłaty rat na następne lata?
Skarbnik M. Ostrowska: Nie, ponieważ tak już są podpisane aneksy w banku.
Radny G. Jaryczewski Mam prośbę, niektóre rzeczy wygodniej byłoby gdyby były dochody i wydatki razem, bo tak to trzeba „skakać” , żeby wyszukać … inaczej to redagować. Łatwiej jest widzieć w jednej pozycji dochody i wydatki,.
Skarbnik M. Ostrowska: Było pomyślane tak, ze najpierw są dochody, a później wydatki.
Radna E. Domaradzka: Proszę o wyjaśnienie zmniejszenia kwoty na opiekę społeczną.
Kierownik OPS M. Matuszewska: Zaplanowane były pieniądze na usługi opiekuńcze. Zmniejszono nadwyżkę ponieważ dwie osoby zmarły.
Radna E. Domaradzka: Czy te pieniądze pozostały w budżecie miasta?
Kierownik OPS M. Matuszewska To są pieniądze z zadań własnych, budżetowe i zostały przekazane na inny cel, one nie wracają, pozostają w budżecie.
Radna E. Domaradzka: proszę o podanie na jakie cele te 30.000 zł. może być wykorzystane?
Skarbnik M. Ostrowska: Weszły do działu „przeciwdziałanie alkoholizmowi” na dokończenie realizacji skate-parku.
Radna E. Domaradzka: Ale, o ile pamiętam, te pieniądze były w kwocie, która już była kwotą funduszu działalności przeciwalkoholowej.
Skarbnik M. Ostrowska: Musieliśmy dołożyć do funduszu 26.272 zł. jako niewykorzystane wydatki zeszłoroczne. I te pieniądze przeszły na przeciwdziałanie alkoholizmowi. To co zostanie niewykorzystane z tych 30 tysięcy będzie dodane do tego, co w tym roku pozostanie.
Radna E. Domaradzka: Czy pani byłaby uprzejma przypomnieć jaka kwota była na fundusz przeciwdziałania alkoholizmowi?
Skarbnik M. Ostrowska: 37 tysięcy.
Radna E. Domaradzka: A jakie było zadłużenie z tych 37 tysięcy?
Skarbnik M. Ostrowska: Z zeszłego roku – 26.272 zł.
Radna E. Domaradzka: Ta kwestia wymaga jakiegoś szerszego wyjaśnienia. W tej chwili jestem pogubiona w tych pieniądzach, które zostały i skąd zostały przeznaczona na skate-park, czy z funduszu na działanie przeciw alkoholizmowi, czy z opieki społecznej …
Burmistrz A. Kościelny: W zeszłym roku z tego funduszu przeciwalkoholowego nie zostały wykorzystane środki w kwocie 26. 272 zł. W tym roku decyzją RIO trzeba było zwrócić te środki na ten fundusz. Zwrócenie tych środków pozwoliło na całkowite pokrycie kosztów w wysokości 20 tys. zł. na skate-park. Czy jest to wystarczjące wytłumaczenie?
Radny G. Jaryczewski: To jest jasne, że skate-park został sfinansowany z 30 tys. zł., które zostały przeniesione z opieki społecznej. Tak zrozumiałem. I został zapłacony skate-park. A to nie są te same pieniądze ….
Radny Wł. Sobociński: Pytanie do p. M. Matuszewskiej: czy to były pieniądze przeznaczone dla osób uprawnionych? (Odp. Tak) Rozumiem, że jeżeli nie ma tych osób, tych pieniędzy wydać nie wolno. Nie ma w budżecie czegoś takiego, że konkretne pieniądze z jednej pozycji idą na pokrycie innej pozycji. Pieniądze, których wydać nie można wchodzą do budżetu, a następnie są rozdysponowane według potrzeb, które proponuje pan burmistrz. Przestrzegam, przed identyfikacją tego rodzaju, że pieniądze z jednej pozycji przechodzą na pokrycie innej. Nie ma takich zasad przy realizacji budżetu.
Radny G. Jaryczewski: 37 tys. zł. jest do dyspozycji komisji, musi być wydane na jej cele. Jeżeli 26.272 zł. zostały, to znaczy, że te pieniądze fizycznie były w budżecie, zostały przeznaczone na skate-park? Tak? (Odp. Tak) A co się stało z tymi trzydziestoma tysiącami?
Skarbnik M. Ostrowska: Kiedy kończy się rok budżetowy wszystkie pieniądze, które są nie wydane wchodzą w nadwyżkę – są w całości w budżecie. I dopiero stamtąd wyjmuje się je, żeby pokryć wydatki. Gdyby one były wydatkami nie wygasającymi, to ciągnęłoby się rok po roku, a tak – na koniec roku się kończą, ale taka samą kwotę, która nie była wydana w tym roku powinnam dodać do tych pieniędzy, które się wydaje w tym roku. Stąd zwiększyłam o te nie wydane w zeszłym roku pieniądze. To chodzi tylko wartość, a nie o te same pieniądze.
Radny G. Jaryczewski: Jeśli chodzi o te fizyczne pieniądze, których nie ma w kasie, dlatego trzeba je tam przenosić, a chodzi mi o zakwalifikowanie budżetowe. Skate-park jest finansowanych z tych pieniędzy: 26 tysięcy, które zostało z komisji, natomiast na koniec sprawozdania z budżetu dowiemy się, że zostało nam od pani Kasi, tak?
Burmistrz A. Kościelny: W zeszłym roku nie wykorzystano tych 26 tysięcy z funduszu, których nam brakowało, one w projekcie ….
Radna E. Domaradzka: Są jednak pieniądze przypisane tylko i wyłącznie do jakiegoś programu.
Burmistrz A. Kościelny: Jeśli chodzi o fundusz anty-alkoholowy – tak. To są pieniądze, których nie można wydać inaczej, tylko na cele, które są zawarte w programie.
Radny G. Jaryczewski: Ale jest jeszcze sprawa 30 tysięcy, o które pyta pani Ewa. Suma 30 tysięcy – na co one zostały przeznaczone?
Radny Wł. Sobociński Proszę popatrzeć na pozycję: „zwiększa się” …. Zwiększenie wydatków oznacza zmniejszenie dochodów.
Radny G. Jaryczewski: Rozumiem, dziękuję.
Radny A. Leszczyński: Istotną zmianą w planie dochodów jest zmniejszenie dochodów planowanych na ten rok o kwotę 145 tys. zł. pierwotnie zaplanowanych jako wpływy z opłat adiacenckich. Wobec bardzo lakonicznego uzasadnienia do projektu tej uchwały proszę o bardziej precyzyjne nakreślenie tej sytuacji – wyjaśnienie, dlaczego musimy taka zmianę rozważyć.
Burmistrz A. Kościelny: Spróbuję to wyjaśnić i ewentualnie proszę o uzupełnienie przez panią, która się tymi sprawami zajmuje. W budżecie na 2003 rok zaplanowano wpływy z opłat adiacenckich, ale nie zostały zaplanowane pieniądze na operaty szacunkowe dotyczące wyceny nieruchomości, nie zostało to przewidziane. W związku z tym nie mogliśmy naliczać opłat. Problem ten istnieje od dłuższego czasu. Z informacji, jak to się kształtuje w latach: w 2001 r. był ogłoszony drugi przetarg na 200 szt. operatów szacunkowych, wraz z naliczeniem opłaty adiacenckiej. Wykorzystano 137 operatów, wykonanych na koniec sierpnia 2001 roku. Uchwałą z 26 października 2001 r. zmieniono wtedy stawki wysokości procentowych opłat adiacenckich z 13% na 7%, co spowodowało konieczność ponownego przeliczenia przez rzeczoznawców majątkowych opłaty adiacenckiej. W wyniku tej sytuacji nastąpiło przedawnienie terminów do wydania 60 decyzji. W związku z tym w 2002 r. wydano 137 osobom decyzje o ustaleniu opłaty adiacenckiej na ogólną kwotę 225. 100 zł. Praktycznie od stycznia 2002 r. nie było już wykonywania operatów, które pozwalałyby na naliczanie opłaty adiacenckiej. Podobna sytuacja przeszła na 2003 rok. Ta sytuacja wiąże się również z atmosferą jaka jest wokół opłaty adiacenckiej, takiego poczucia wśród mieszkańców niesłuszności naliczania tej opłaty. Znacząca liczba mieszkańców zapłaciła już tę opłatę, to co robić dalej? Pogarsza sytuację stanowisko Samorządowego Kolegium Odwoławczego (SKO), które jest niezrozumiałe dla mnie. Ustosunkowuje się do protestów mieszkańców np. budynków-bliźniaków, bo takie też są w Podkowie, połowa bliźniaka zostaje decyzja SKO zwolniona z opłaty, a połowa nie. SKO uznaje za słuszne zapłacenie tej opłaty. To powoduje nerwową atmosferę wśród mieszkańców. Próbowaliśmy zastanowić się jak ominąć opłatę adiacencką, rozeznając sytuację w okolicznych gminach. Jest to bardzo różnie np. w Grodzisku mieszkańcy płacą na podstawie umowy z miastem po tysiąc zł., przy czym ta opłata idzie na fundusz ochrony środowiska. Później te pieniądze decyzją rady są przeznaczane na różne cele. Taka była wcześniej propozycja w Podkowie, ale została zaskarżona, w związku z czym my nie możemy wracać to tego. Stoję na stanowisku, że nie mamy wyjścia, musimy tę opłatę adiacencką naliczać, zrobić to jak najszybciej, żeby mieć w budżecie na przyszły rok pieniądze na wykonanie operatów na wycenę nieruchomości i policzenie tej opłaty adiacenckiej i egzekwowanie jej.
Radny A. Leszczyński: Jaki jest ustawowy okres od zakończenia inwestycji do wydania decyzji
o naliczeniu opłaty?
Burmistrz A. Kościelny: To są trzy lata od protokólarnego przejęcia inwestycji.
Radny A. Leszczyński: Z kwoty 145 tysięcy jako kwota jest obarczona ryzykiem, że termin upłynął, i że nie uda się w przyszłym roku w budżecie uzyskać tej kwoty.
Burmistrz A. Kościelny: Według mnie, jeżeli skończono operaty w 2001 roku i był początek 2002 roku – to było rozesłanie, czyli mamy 2002 rok i 2003 rok – według mnie nie powinno być to jakieś znaczące uszczuplenie. W najgorszym przypadku – upłynęły dwa lata tego nie naliczania opłaty.
Radny A. Leszczyński: Rozumiem, że w projekcie budżetu, który jest teraz opracowywany sprawa ta jest przewidziana. Należy jak najszybciej zrobić te wyceny.
Radny wł. Sobociński: Nawiązując do pytania, które wcześniej zadał radny Jaryczewski, sądzę, że decyzje takie, jak nie realizowanie dochodów budżetowych, nie realizowanie uchwał chyba przekraczają granice zarządu. Burmistrz realizuje budżet. Obie te sprawy nie mają za podstawy jakiekolwiek …. zdolności finansowania. Ponieważ nie został zrobiony plan zagospodarowania przestrzennego pojawiła się nagle w budżecie oszczędność 50 tys. zł. Planowanie opłaty adiacenckiej, jako dochodu jest obciążone kosztami operatów wyceny nieruchomości. Mamy taką sytuację, której nam do tej pory nie wytłumaczono, że rada miasta nie zmieniła swoich uchwał dotyczących planu, a te pieniądze nie zostały jednak wykorzystane. Nie zostaliśmy poinformowani o tym, że nie zamierza się w ogóle wykonywać dochodów w znacznej części. Jeśli odliczy się subwencję, to w porównaniu do własnych dochodów gminy – pieniądze te 145.000 zł. jest bardzo znacząca. W grudniu nie można się domagać, aby były wydane. Czy jest zasadnym, aby w grudniu rada się dowiadywała, że dochody w tak znaczącej części nie zostały zrealizowane? Planowane zapewnia, że dochody, które powinny być dawno wykonane, a pieniądze wydane. To kwestia polityki całej rady i nie da się tego sprowadzić tylko do „korekty w planie finansowym”. Pani kierownik OPS mówi, ze nie może wydać pewnych pieniędzy, ponieważ nie ma klientów na konkretne rodzaje zasiłków. Natomiast w tym przypadku nie ma realizacji tego dochodu i nie ma żadnych przeszkód obiektywnych, jest zdeklarowana wola, żeby tak było. Czy było od początku założenie, że opłaty adiacenckiej nie będzie się realizowało 11 miesięcy, a nawet więcej, od projektu budżetu realizować się nie będzie? Kto o tym wiedział? Gdybym wiedział, że planu się nie będzie robić i że zostaniemy bodajże jako jedyna gmina bez planu zagospodarowania przestrzennego, co nam się nigdy nie przytrafiło, to bym zareagował, że jest 50 tysięcy, można wydać na opracowanie operatów szacunkowych. Ale chciałbym to wiedzieć w marcu czy kwietniu. Nie wiem co rada na to wszystko … Wiem, że są zmiany, żeby budżet się utrzymał, ale do tego trzeba mieć stosunek merytoryczny. Rozpatrzyłbym jako radny Sobociński, kwestię tego, że nie będziemy robili planu, wobec tego nie będzie się należało firmie GADER. Jeżeli 50 tysięcy zostało w budżecie, czy by nie wydać tego na operaty, żeby realizować dochody w części „opłata adiacencka”. Nie gwarantuje, że byłbym za tym, żeby nie robić planu, ale możnaby się o tym przekonać i miałbym na to dobrą receptę, żeby chociaż w tej sytuacji realizować budżet. Pan burmistrz używa słowa „my” – kto to „my”? My jako rada nie robiliśmy nic w sprawie opłat adiacenckich. Uchwaliliśmy budżet, z którego wynika, że miały one być naliczane i egzekwowane. Rozumiem argumenty, tylko nie w grudniu.
Burmistrz A. Kościelny: Chcę sprostować: nie jest prawdą, że jesteśmy jedyną gminą, która nie będzie miała planu. Będziemy mieli plan, myślę, że niedługo. Była to jedyna rozsądna decyzja, żeby wejść w plan zgodnie z nową ustawą o zagospodarowaniu przestrzennym. Potwierdziła to komisja architektoniczno-urbanistyczna, która jest powołana – tu nie ma zgody co do pańskiej opinii. Wykorzystanie tych środków nie było możliwe, bo do końca nie było wiadomo czego firma GADER będzie żądała, żeby kontynuować płacenie. Sprawa planu ciągnie się od roku dziewięćdziesiątego któregoś. W tej chwili jest już wiadomo – po rozmowach z firmą GADER i ustaleniach, które poczyniliśmy. Po drugie – nie jest prawdą, bo z tego co wiem Milanówek także nie ma planu i przez najbliższe dwa lata nie będzie miał planu.
Radny Wł. Sobociński: Nie chcę tego tematu eksponować, bo w planie mamy sesję poświęconą planowi, ale mam pytanie dlaczego stajemy przed tym faktem tej polityki finansowej w grudniu?
Skarbnik M. Ostrowska: Zwykle korekty w budżecie robi się na koniec roku. Ja wstawiając te dochody z tej opłaty miałam też na myśli, ponieważ zadłużenie i ściąganie jest na koniec zeszłego roku prawie 130 tysięcy, miałam nadzieję, że jeszcze pieniądze te wpłyną (wpłynęło tylko 40 tysięcy), jednak nie wpłynęły, wszystko się tak zbiegło i trzeba tak zrobić. W przyszłym roku będziemy naprawiać.
Radna E. Domaradzka: Kontynuując opłaty adiacenckie, ponieważ one mogą być dosyć istotnymi wpływami do budżetu miasta, mogłyby być, gdyby zostały zrobione operaty. Na KBFiI była ta sprawa wyjaśniana. M.in. była taka informacja, że z tych 145 tysięcy, które były zaplanowane, jako dochód budżetu z opłat adiacenckich, nie jest żadnym dochodem, tylko niezrealizowanym dochodem z 2002 roku, przeniesionym na rok 2003. W tym roku nie zostały wniesione żadne nowe opłaty wynikające z operatów szacunkowych dot. opłat adiacenckich. Absolutnie uważam, że obowiązuje nas uchwała poprzedniej kadencji, dotycząca opłat adiacenckich, tym bardziej, że tutaj można mówić o pewnej solidarności mieszkańców, ponieważ część mieszkańców, zgodnie z decyzją zarządu te opłaty wniosła. Część je wniosła, część je skarży, a tutaj mamy do czynienia z dwoma opłatami – za kanalizację i za wodociągi. Rozumiem, że co do opłat za wodociągi nie ma żadnych wątpliwości, natomiast wątpliwości budzą opłaty dotyczące kanalizacji. Tak jak to zostało szybko policzone na komisji budżetowej w tym roku, teoretycznie budżet miasta wzmocniłby się o 400 tysięcy, gdyby były zrobione operaty. Rozumiem, że jeżeli jest skarbnik i jest dział zajmujący się finansami miasta, to powinien to przygotowywać. Dlaczego to nie zostało zrobione, dlaczego wcześniej nie zostało to nam zasygnalizowane, dlaczego nie został o tym poinformowany wcześniej burmistrz? Widzę tutaj wyraźny niedowład komórki zajmującej się finansami miasta. Rozumiem, że to jest to, czego pan oczekiwał od rady.
Radny Wł. Sobociński: Oczekiwałem od burmistrza …..
Radny A. Szymański: Na tle tej dyskusji chciałbym zadać pytanie, może pobożne, czy system księgowy i idący w ślad za nim system informatyczny jaki istnieje w urzędzie, czy pozwala panu śledzić na bieżąco w skali kwartalnej i miesięcznej wykonanie w stosunku do założeń. Zgadzałbym się z panem Sobocińskim, że o ile zmiany mogłyby nastąpić, to te zmiany nie są same dla siebie, w nich też jakaś myśl powinna się pojawiać. A tą myślą można było uzyskać wtedy, kiedy o pewnych zdarzeniach jesteśmy wyprzedzająco informowani. Stąd pytanie: czy system jaki pan ma w urzędzie pozwala panu z pewnym wyprzedzeniem wiedzieć co wydarzy się za miesiąc, czy za dwa.
Burmistrz A. Kościelny: Odpowiedź jest: nie, dlatego, że urząd nie jest skomputeryzowany. Nie mam na bieżąco informacji, jak wygląda sytuacja finansowa. Tak naprawdę musze czekać na sprawozdanie kwartalne i wtedy dopiero mam informację. W przyszłym roku chcemy przeznaczyć środki, żeby skomputeryzować urząd, chodzi nie tylko o informacje, ale o prawidłowe działanie urzędu. Jest to niezbędne, również dla wprowadzenia określonych procedur, do tego komputeryzacja jest konieczna.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Możemy przystąpić do przyjęcia uchwały nr 50/XV/2003 w sprawie zmian w budżecie miasta: kto jest za przyjęciem uchwały w brzmieniu projektu:
Za – 13 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 2 głosy.
Uchwałę przyjęto większością głosów.
Radny Wł. Sobociński: Czuję się w obowiązku wyjaśnić, że jestem oczywiście za tym, żeby takie zmiany uchwalić skoro one muszą być uchwalone.

III. 3 . Podjęcie uchwały w sprawie zmian w zasadach utrzymania czystości i porządku na terenie miasta Podkowy Leśnej przyjętych jako załącznik nr 1 do uchwały nr 217/XXXVIII/2002 z dnia 22 lutego 2002 r. (uchwała nr 51/XV/2003 – zał. nr 5)
Radna E. Domaradzka członek komisji EKO: Na posiedzeniu komisji zaaprobowano te punkty, które zostały wniesione przez urząd miejski oraz zwrócono uwagę, że przy okazji można byłoby znowelizować istniejący regulamin, to zostało uczynione. Rozumiem, że projekt nam przedłożony spełnia nasze oczekiwania i propozycje. Mam zasadniczą uwagę, że można mieć najlepszy regulamin dotyczący utrzymania czystości i porządku na terenie miasta, ale najważniejsze są kwestie egzekwowania – wrócę do tego w wolnych wnioskach. Komisja akceptuje przedstawiony, znowelizowany projekt regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie miasta.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Kto z państwa radnych jest za przyjęciem przedstawionego projektu?
Radny A. Szymański: Nawiązując do tego, o czym już kiedyś mówiłem – marzyło by mi się, żeby w jakimś dokumencie znalazł się zapis o hałasie. Są rejony w Podkowie Leśnej, gdzie to zaczyna być problemem. Nie wiem, czy to jest dobre miejsce, ale dokument jest zatytułowany: zasady utrzymania czystości i porządku – hałas jest elementem porządku. Tego na razie nie ma, ale może by się znalazło.
Mieszkaniec W. Kubicki zgłaszał chęć wypowiedzenia się, ale Wiceprzewodn. RM M. Michaeli:
Zaproponował wypowiedź w wolnych wnioskach stwierdzając: W tej części wypowiadają się radni. Udzielę panu głosu z największą przyjemnością w części przeznaczonej do dyskusji. Każdy radny przychodząc na sesję ma już odpowiedni stosunek na temat uchwały i taki głos niczego tu nie wniesie. Są otwarte posiedzenia komisji i tam proszę, zresztą pan uczestniczy w komisjach.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli poddał pod głosowanie uchwałę nr 51/XV/2003 w sprawie zmiany regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie miasta ( z poprawkami wniesionymi podczas posiedzenia komisji EKO)
Za – 10 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 4 głosy ( w głosowaniu nie brał udziału
Wł. Sobociński).
Uchwałę przyjęto większością głosów.

III. 4 . Podjęcie uchwały w sprawie określenia wysokości stawek podatku od nieruchomości w 2004 r. – uchwała nr 52/XV/2003 – zał. nr 6)
Przewodn. KBFiI W. Skowron: Komisja wnosi o uchwalenie uchwały w wersji zaproponowanej przez burmistrza, to postanowienie zostało na komisji podjęte jednogłośnie. Stawki są w wysokości zeszłego roku.
Radny A. Daszewski: Nie znajduję żadnego uzasadnienia do § 1 ust. 1 pkt 2 – lit. d) czemu nieruchomości zajęte na prowadzenie działalności gospodarczej w zakresie udzielania świadczeń zdrowotnych operują stawką 3,49/m2 , a normalna działalność gospodarcza np. sklepik warzywny ma stawkę 17,41 zł/m2? Wydaje mi się, że lekarza dentystę czy ortopedę stać na to, żeby ponieść taki sam koszt, jak zwykłą działalność gospodarczą. W moim odczuciu co najmniej nieetycznym jest pomniejszanie tej stawki. Możemy przyjąć, że jest to użyteczność publiczna, ale w większej części odpłatna. Gabinety lekarskie mają to do siebie, ze nie mają 100 m2, mają 10-15 m2. Wydaje mi się, że lekarze, a szczególnie stomatolodzy mogą płacić 17,41 zł/m2 realizując tym samym zasadę równości obywateli wobec prawa. Mój wniosek ostateczny brzmi: podniesienie kwoty 3,41 zł/m2 do kwoty 17,41 zł/m2 .
Insp. E. Koblak: Nie ma możliwości zastosowania stawki 17,41 zł/m2 tak jak za działalność gospodarczą, z tego względu, że ustawodawca przewidział odrębną stawkę dla nieruchomości zajętych na prowadzenie działalności gospodarczej w zakresie udzielania świadczeń zdrowotnych. Ta stawka w ubr. wynosiła 3,46 zł/m2 , w tym roku stawka maksymalna zgodnie z obwieszczeniem Min. Finansów jest 3,49 zł/m2 i taka maksymalna została zaproponowana w uchwale. Nie możemy przekroczyć maksymalnej stawki.
Radny A. Daszewski: Rozumiem, dziękuję.
Radny A. Szymański: Czy te stawki są generalnie maksymalne, czy minimalne, czy inne .
Burmistrz A. Kościelny: Stawki są z ubiegłego roku, wzrost który moglibyśmy zastosować o 0,6% w stosunku do ubr. jest na poziomie groszy.
Radny A. Szymański: A widełki, o których pani mówiła?
Insp. E. Koblak: Ustawa przewiduje przyjmowanie stawek przez radę gminy, ale w granicach określonych w opublikowanym rozporządzeniu Min. Finansów. Co roku stawki są powiększane o wskaźnik wzrostu cen towarów i usług. W tym roku ten wskaźnik wynosi 0,6%, gdyby go zastosować, to w stawce podatku za budynki byłby to 1 grosz. Zaproponowane są stawki z ubr. z wyjątkiem stawki za prowadzenie działalności gospodarczej i w zakresie świadczenia usług zdrowotnych.
Burmistrz A. Kościelny: Dostaliśmy ze starostwa, z geodezji wykaz zmian klasyfikacji gruntów – tam gdzie były działki leśne, za które praktycznie nic nie płaciliśmy, w tej chwili weszły podatki – 0,30 zł/m2 . Wielu z nas musi się liczyć, że kwota podatku będzie większa.
Insp. E. Koblak Będzie to dotyczyło 60% nieruchomości.
Radny A. Daszewski: Czy została zrobiona symulacja, bo może dzięki temu można było obniżyć podatki związane z prowadzeniem działalności gospodarczej.
Insp. E. Koblak: Można zastosować mniejsze stawki.
Burmistrz A. Kościelny: Robiliśmy taką symulację, proszę przypomnieć ile gruntów będzie objętych zmianą i jakie będą skutki finansowe.
Insp. E. Koblak: Grunty pozostałe są objęte stawką maksymalną – 0,31 zł/m2 , grunty sklasyfikowane jako tereny zabudowane i niezabudowane – według stawki 0,30 zł/m2 był wpływ 372.370 zł. stosując stawkę 0,31 zł/m2 – będzie to 384.783 zł., natomiast w ubr. powierzchnia gruntu, która była opodatkowana tym podatkiem wynosiła 793 000 m2. Na podstawie informacji uzyskanych ze starostwa, z klasyfikacji gruntów, wynika, że powierzchnia, która będzie objęta tym podatkiem będzie wynosiła 1.241.245 m2, czyli około 65% nieruchomości, będzie miało de facto zwiększony podatek prawie trzykrotnie, (dotyczy to gruntów ornych V i VI klasy. Grunty te ustawowo są zwolnione z podatku. Teraz, w wyniku zmiany klasyfikacji, będą objęte podatkiem od nieruchomości.
Radna M. Kicka: Orne i leśne …?
Insp. E. Koblak: Trudno jest tak dokładnie wyliczyć, było zestawienie ze starostwa, ale nie nadesłano zmian dotyczących poszczególnych nieruchomości.
Radna M. Kicka: Czy dla gruntów rolnych też będzie miał zastosowanie ten podatek od gruntów – 0,30 zł/m2 . Czy grunty leśne też będą miały podwyższony podatek?
Insp. E. Koblak: Nie wszystkie, leśne ewentualnie tam, gdzie były zabudowane, a ewidencja gruntów wykazywała, że to są działki leśne. W związku z tym będzie częściowe wyłączenie pod zabudowę. Stanowisko starostwa powiatowego jest takie, że w mieście nie będzie gruntów ornych.
Radny A. Daszewski: Czy jest wynik matematyczny – ile miasto zyska? Rząd wielkości.
Insp. E. Koblak: Będzie to rząd 200-250 tys. zł. przy zastosowaniu proponowanych stawek.
Radny A. Daszewski: Czyli, krótko mówiąc – mieszkańcy zapłacą więcej o 200-250 tys. zł. A całość podatków ściąganych jaka jest? 800 tys. zł.
Mieszkaniec J. Klata: To marnowanie czasu, każdy radny czytał budżet, uchwalał i wie …
Radny A. Daszewski: Dla pana jest to marnowanie czasu, no to niech pan tu nie siedzi, tam są drzwi. To jest prosta sprawa … Chcę to ustalić i mam do tego święte prawo.
Insp. E. Koblak: 850 tysięcy w 2000 roku, w tym roku przeciętnie – milion sto tysięcy zł.
Radny A. Daszewski: Czy urząd nie rozważał obniżkę innych podatków, żeby obciążenia mieszkańców były na podobnym poziomie, jak w tamtym roku.
Burmistrz A. Kościelny: Ja osobiście uważam, że ten poziom jest właściwy, wobec tych zadań, które stoją przed nami i tak będzie nam brakowało środków.
Radna M. Pabis-Janus: Zgłaszam wniosek formalny o głosowanie imienne uchwały w/s stawek podatku od nieruchomości na 2004 rok.
Radny G. Jaryczewski: Proszę wyjaśnić co oznaczają terminy: „działalność pożytku publicznego” oraz „organizacje pożytku publicznego”.
Burmistrz A. Kościelny: Wyszła nowa ustawa o działalności pożytku publicznego i wolontariacie, może przeczytam z tej ustawy istotniejsze akapity: „działalność pożytku publicznego jest to działalność społecznie użyteczna, prowadzona przez organizacje pozarządowe, które w sferze zadań publicznych określonych w ustawie” i tutaj jest wymienione. Nie chcę tu wymieniać, ale nie jest do tego zaliczona działalność partii politycznych, związków zawodowych i organizacji pracodawców, samorządów zawodowych i fundacji, których jedynym fundatorem jest skarb państwa, spółek działających na podstawie przepisów o kulturze fizycznej. Co to są organizacje publiczne: „organizacją pożytku publicznego może być organizacja pozarządowa” z pewnymi zastrzeżeniami – służę ustawą, bo nie będę wszystkiego czytał. Dodam istotną rzecz – kto może być uznany za organizację pozarządową: „organizacje pozarządowe, które zostaną wpisane do krajowego rejestru sądowego i uzyskają status takiej organizacji.” Jeszcze jedna istotna uwaga – ponieważ ta ustawa będzie obowiązywała od nowego roku, to organizacje, które uzyskają ten status mogą liczyć, że my 2% ze swojego podatku, który będziemy mieli odprowadzić do urzędu skarbowego będziemy mieli prawo wpłacić na rzecz tych organizacji.
Radna E. Domaradzka: Odpowiadając na pytanie radnego G. Jaryczewskiego – tego typu organizacji w Podkowie Leśnej jeszcze nie ma.
Burmistrz A. Kościelny: Ustawa będzie obowiązywać od 01.01.2004 r. i organizacje, które zdążą do kwietnia uzyskać taki status organizacji pożytku publicznego będą mogły liczyć na to, że przeznaczymy 2% ze swojego budżetu na ich działalność.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: zanim przystąpimy do głosowania nad uchwałą – padł wniosek formalny o to, by głosowanie nad uchwałą w/s stawek podatku od nieruchomości na 2004 rok było imienne. Kto z państwa radnych jest za przyjęciem wniosku:
Za 11 głosów, przeciw – 1 głos, wstrzymało się 2 głosy
Wniosek radnej M. Pabis-Janus przyjęto większością głosów.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli odczytał tekst projektu uchwały nr 52/XV/2003
Głosowanie w/s podjęcia uchwały nr 52/XV/2003 w/s stawek podatku od nieruchomości na 2004 rok:
Za – 11 głosów (radni: E. Domaradzka, A. Szymański, A. Leszczyński, G. Jaryczewski, A. Kościelna, M. Czaykowski, J. Grużewski, A. Stencka, M. Michaeli, W. Skowron, M. Wolska)
Przeciw – 3 głosy (radni: M. Kicka, M. Pabis-Janus, A. Daszewski)
Wstrzymało się – 0 głosów
Uchwałę przyjęto większością głosów (głosowanie przeprowadzone w obecności 14 radnych – bez Wł. Sobocińskiego)

III. 5 . Podjęcie uchwały w sprawie zwolnień z podatku od nieruchomości w 2004 r. – uchwała nr 53/XV/2003 – zał. nr 7)
Radny G. Jaryczewski: Znowu proszę o wyjaśnienie – to dotyczy wszystkich uchwał – w jednym z paragrafów jest napisane, że traci moc uchwała z dnia … , potem, że uchwała wchodzi w życie po upływie 14 dni od dnia opublikowania i obowiązuje od dnia 1 stycznia 2004 roku. Rozumiem, że jeżeli zostanie opublikowane w Dzienniku Urzędowym 13 grudnia, to pomiędzy 27 grudnia, a 31 grudnia, jaka uchwała będzie obowiązywała, bo poprzednia traci moc?
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Pragnę panu przypomnieć, że ostatnim wierszem tytułu jest „na 2004 rok” ….
Radny G. Jaryczewski: To dlaczego piszemy, że traci moc? To są dwa pytania w jednym. Chodzi o sformułowania, bo jest np.: „uchwała wchodzi”, a tu „obowiązuje” – jaka jest różnica?
Radca prawny M. Łobzowska: 1) W uchwałach musi być zachowany pewien porządek. Wprawdzie ta uchwała obowiązuje we wskazanym roku podatkowym, ale dla porządku należy ją uchylić. 2) Jeżeli chodzi o terminy w Dzienniku Urzędowym, to one są nie aż tak krótkie. 3) Dlaczego wchodzi w życie po 14 dniach – jest to akt prawa miejscowego i zgodnie z ustawą o ogłaszaniu aktów normatywnych – uchwała ta wchodzi w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia w Dz.Urz. Woj. Maz., natomiast jeśli chodzi o okres jej obowiązywania – może być ogłoszona np.
1 czerwca 2004, ale obowiązuje od 1 stycznia 2004.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli odczytał tekst projektu uchwały nr 53/XV/2003
Głosowanie w/s podjęcia uchwały nr 53/XV/2003 w/s zwolnień z podatku od nieruchomości na 2004 rok:
Za – 14 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 1 głos
Uchwałę podjęto większością głosów.

III. 6 . Podjęcie uchwały w sprawie wysokości stawek podatku od środków transportowych na 2004 r. – uchwała nr 54/XV/2003 – zał. nr 8)
Przewodn. KBFiI W. Skowron: Komisja wnosi o uchwalenie uchwały w zaproponowanym brzmieniu. Komisja w tej sprawie głosowała: 3 głosy – za, 1 – przeciw, 1 z radnych był nieobecny.
Radna A. Stencka: Chciałabym wypowiedzieć swoje zdanie na ten temat, ponieważ oczywiście zdaję sobie sprawę, że są pewne zasady ustalania stawek podatku od środków transportowych, te zasady narzucone przez ustawodawcę niestety nie dają nam możliwości manewru – jak przekonaliśmy się na KBFiI. Chciałabym wyrazić swój sprzeciw przeciwko tak dużemu wzrostowi, jak chociażby, które występują w dwóch pozycjach – nie ukrywam, że nie jestem zbyt mocna w/s transportowych, ale starałam się wgłębić w te kwestie. Dotyczy to dwóch kategorii pojazdów, których najwięcej się pojawia na terenie Podkowy, tj. pojazdy, które są zarejestrowana na terenie Podkowy, ale fizycznie w zasadzie ich nie ma, natomiast wzrost stawek jest około 200-250 zł. od jednego klienta. Uważam, że jest to wzrost stosunkowo duży w stosunku do stawki z roku ubiegłego. Mimo, że zdaję sobie sprawę, iż jest to w tzw. widełkach przewidzianych przez ustawodawcę, chciałabym zaprotestować dla samej zasady.
Radny Wł. Sobociński: Chciałem zapytać, czy nadal jest możliwość zastosowania obniżek w trybie negocjacyjnym?
Skarbnik M. Ostrowska: Zainteresowani mogą występować do burmistrza o zmniejszenie.
Radny Wł. Sobociński Informuję radnych, którzy są pierwszą kadencję, że do tej pory główni klienci tego podatku korzystali z daleko idących obniżek. Ponieważ jest w naszym interesie, żeby się u nas opodatkowywali, a przedsiębiorcy prowadzący przedsiębiorstwa transportowe (było ich dwóch – nie wiem, czy to się zmieniło) nie mają tych przedsiębiorstw transportowych w Podkowie., mają tylko tutaj zarejestrowane. Jest to bardzo komfortowa sytuacja, po targach : „ja zarejestruję tam, bo tam mi dają 15%, zniżki” – my dawaliśmy – 20%. Przyjemnie jest mieć podatek, a uciążliwości – nie mieć. Z tego punktu widzenia traktowaliśmy zawsze te stawki, jako coś nie tak istotnego. Burmistrz ma możliwość w rozsądny sposób, w interesie gminy pójść ludziom na rękę, a jednocześnie nasz interes zachować. Nie warto więc kruszyć kopii, że to jest dużo, bo taki istnieje przepis. Do tej pory burmistrz stosował zwolnienia wobec tych, którzy naprawdę nie mają w Podkowie samochodów. Natomiast jest to jako podatek odstraszający, dla tych którzy chcieliby mieć tutaj firmę .
Radny A. Leszczyński: Minister Finansów określa widełki, których nie możemy przekroczyć, ale dokonałem porównania stawek ubiegłorocznych i tegorocznych – część z nich nie wzrasta. Bardzo wyraźnie wzrastają stawki pojazdów określonych w ust. 3. Proszę o wyjaśnienie, dlaczego w pewnych typach pojazdów można mówić o pewnych preferencjach poprzez utrzymanie stawek, a dlaczego w innych grupach pojawia się dość istotny wzrost? Czy to jest świadoma decyzja projektodawcy uchwały, czy tak to sobie wymyślił Minister Finansów.
Skarbnik M. Ostrowska: To drugie Pańskie zdanie jest jak najbardziej właściwe. Natomiast w ustępie pierwszym w każdym paragrafie są samochody od 3,5 tony do 12 ton, a w ostatnim ustępie są samochody z katalizatorem, w przedostatnim – samochody stare, a w pierwszym – zwykłe. W samochodach starych jest największa stawka, potem jest pomniejszona w samochodach zwykłych, a w katalizatorach jest preferencja. W zeszłym roku te stawki były największe, dlatego one się nie różnią od zeszłorocznych. Tu, gdzie są podwyższone, to są po środku widełek, każdy z tych dwunastu punktów był podzielony na trzy stawki, tak, żeby w sumie z całości, jak się zrobi z tego tabelkę – jest to uszeregowane. Myślę, że na przyszły rok zrobimy tabelkę i będzie lepiej widać różnicę pomiędzy kategoriami
Radny A. Leszczyński: Rozumiem, że w uchwale jest daleko więcej kategorii niż pojazdów, które są u nas zarejestrowane. Czy powinniśmy do tych grup pojazdów, które są u nas zarejestrowane wprowadzać stawki preferencyjne, bo w niektórych kategoriach jest szokowa podwyżka rzędu 20%. Czy przedsiębiorcy będą jednak jakoś zachęcani, czy zakłada się z góry, że będą korzystali z preferencji indywidualnych na ich wniosek.
Skarbnik M. Ostrowska: Co roku składają podania.
Radny A. leszczyński: I co roku uzyskują?
Skarbnik M. Ostrowska: W zeszłym roku nie były składane, ponieważ stawka była niższa.
Radny A. Leszczyński: Jestem jak najbardziej za mechanizmami zachęcającymi do rejestrowania u nas, niekoniecznie, żeby u nas jeździły te pojazdy. Z tego co słyszę jest jednak groźba generalnego przerejestrowania tych pojazdów.
Burmistrz A. Kościelny: Naszą intencją jest, żeby być konkurencyjnym w stosunku do gmin sąsiedzkich, analizujemy jakie stawki są u sąsiadów, aby się dostosować, żeby takie niebezpieczeństwo nam nie groziło.
Radna M. Wolska: To się nie wiąże z podatkiem, ale jestem przerażona, bo są tu pojazdy „nie mniej niż 38 ton” – jak to się przekłada na miasto-ogród? Mamy w tej chwili ograniczenie do 10 ton, a jeżeli ktoś przyjdzie i będziemy się cieszyć, że on ma dwie osie i 38 ton, czy my go zarejestrujemy?
Radny A. Daszewski: On nawet nie skręci na naszym zakręcie.
Burmistrz A. Kościelny: To, że jest u nas zarejestrowany nie znaczy, że te samochody tutaj wjeżdżają.
Radny Wł. Sobociński: 1. Gmina nie rejestruje pojazdów. 2. Gmina ma obowiązek zarejestrowanie każdej działalności gospodarczej, zgłoszonej do rejestru. Podatek od przedsiębiorcy prowadzącego działalność gospodarczą wpływa tutaj – od takiego samochodu. Ani nie możemy rejestrować pojazdów, ani odmówić rejestracji działalności. Jedyne co nam pozostaje to dopieszczać tych, którzy u nas zarejestrowana działalność gospodarczą przedsiębiorstwa z ciężkim sprzętem transportowym, który w ogóle się tutaj nie pojawia. Jest to pewna podwyżka, ale ostatecznie nie są szczególnie nękające – podatki od niewielkich samochodów takich jakie używa np. piekarz rozwożący po mieście pieczywo nie zbankrutuje z powodu stawek podatku tego podatku. Stawki może mogłyby być niższe, ale widzę po dwóch projektach, które dostałem, że korekta poszła
w górę w przypadku małych samochodów. Uważam, że jest to zgodne z dobrze pojętym interesem gminy – nie „zamordować” własnego piekarza, a ściągać pieniądze od kogoś, kto ma 38-tonowe samochody w bazie w Chrzanowie Dużym.
Głosowanie w/s podjęcia uchwały nr 54/XV/2003:
Za – 13 głosów, przeciw – 2 głosy, wstrzymało się – 0 głosów
Uchwałę podjęto większością głosów.

III. 7 . Podjęcie uchwały w sprawie wysokości stawek opłaty targowej oraz zwolnień
w 2004 r. – uchwała nr 55/XV/2003 – zał. nr 9)
Przewodn. KBFiI W. Skowron: Komisja wnosi o uchwalenie uchwały w proponowanym brzmieniu. Głosowanie – 3 za, 1 wstrzymujący się , 1 nieobecny.
Radny A. Leszczyński: Jakie przewiduje się dochody z tego tytułu, z tego co wiem, to znikome kwoty. Czy Urząd przewiduje, egzekucję i kontrolę – jakie działania w tym kierunki się prowadzi, bo jak dotąd ściągalność jest znikoma. Czy w zamyśle jest jakiś system kontroli, choćby wybiórczy czy okresowy, w odniesieniu do tych osób, które u nas taką działalność zarejestrowały?
Burmistrz A. Kościelny: Sytuacja się nie zmieniła, w większości przypadków tę sprzedaż prowadzą osoby, które sprzedają z ręki – renciści, osoby sprzedające własne produkty.
Radny A. Leszczyński: Czy jest to w sposób dorozumiany interpretowane – czy było to weryfikowane i sprawdzane, bo w sąsiedztwie pawilonu handlowego latem pojawiają się pojazdy, nie prowadzone przez emerytów, są to osoby sądząc po wyglądzie w wieku około 30 lat, być może są to producenci, którzy prowadzą sprzedaż własnych produktów. Nieopodal są zarejestrowane działalności gospodarcze handlowców, którzy powinni być hołubieni, ponieważ płacą podatki i opłaty z tytułu wynajmu powierzchni sklepowej. W ten sposób są narażeni na nieuczciwa konkurencję. Chodzi mi o choćby okresowe sprawdzanie osób, które ten handel uliczny prowadzą.
Burmistrz A. Kościelny: W naszej ocenie koszty egzekucji i kontroli przewyższyłyby zyski.
Radny A. Leszczyński: Uważam, że powinno to być w ramach obowiązków służbowych pracowników urzędu.
Burmistrz A. Kościelny: Nie, gdyż sprzedaż odbywa się głównie w soboty i niedziele, w dni wolne od pracy urzędu, trzeba byłoby przeznaczyć dodatkowe środki.
Radny A. Leszczyński: Myślę, że jednak warto by rozważyć ten problem, albo nie uchwalać tych opłat.
Radny Wł. Sobociński: W 2000 roku dokonaliśmy jako zarząd takich obliczeń, jednego dnia w okresie sezonu letniego zrobiliśmy kontrolę – 52 osoby sprzedawały truskawki na terenie miasta. Mam konkretną propozycję, ponieważ rozszerzenie listy osób korzystających ze zwolnienia z opłaty targowej, a są to osoby rozpoznawalne, to ułatwi nam wszystkim życie. Czy nadal obowiązuje rozszerzona interpretacja „własnych produktów” na „runo leśne” ? Biorąc pod uwagę czasy, w których żyjemy, jeżeli nic nie stoi na przeszkodzie, proponuję dodać do „emerytów i rencistów” osoby niepracujące – bezrobotne.
Burmistrz A. Kościelny: Gdybyśmy chcieli to kontrolować, to trzeba mieć świadomość, jak trudno jest podejść do kogoś i zapytać sprzedającego, czy jest bezrobotny i jak to sprawdzić? Jeżeli byśmy chcieli ściągać opłatę to musi być w ten sposób, że będzie ona ściągana od razu, a praktycznie nie ma możliwości sprawdzenia od razu, czy ktoś jest bezrobotny, czy nie.
Radny A. Leszczyński: Nie miałem na myśli osób, które mają parę jabłek czy parę jajek, ale myślałem o sytuacji, kiedy sprzedaż prowadzona przez producenta, który przyjechał samochodem dostawczym i sprzedaje dwie tony truskawek.
Radny Wł. Sobociński: Znam osoby, które parają się handlem … Byłbym ostrożny z ochroną naszych handlowców, bo nasi mieszkańcy robią zakupy na targowiskach w sąsiednich miastach , bo o 10 km dalej są tańsze produkty. Bo tu są najdroższe sklepy w okolicy i konkurencja im nie zagrozi.
Radny A. Leszczyński: Nie jestem zwolennikiem nadmiernego fiskalizmu. Byłbym zwolennikiem realnych przepisów. Swoje obawy rozszerzyłbym również na sprawy czystości i porządku, o których mówiła koleżanka Domaradzka. Jak to stara zasada, którą powiedział niejaki Lenin: „wierzyć i sprawdzać”. Czyli ustalać jakieś prawo i sprawdzać – chociażby, żeby nie było powszechnego przekonania, że przepis przepisem, a urząd jakby nie istniał. Nie bardzo jest sens uchwalać dla samego uchwalenia. Każdy przepis nakładający ciężary publiczne jest rygorem.
Radny Wł. Sobociński Temat ten ciągnie się od wielu lat, to jest tak jak z innymi podatkami – nie jesteśmy w stanie ich nie uchwalić. Realia są takie: miasto nie ma targowiska, nie ponosi kosztów jego funkcjonowania. Szukam wszelkich możliwych form zwolnień, żeby ten podatek nie był nękający. Ponieważ nie ma możliwości sprawdzenia, czy ktoś handluje swoimi truskawkami, przyjmuje się za dobrą monetę, że handlujący to producenci. W ten sposób się ten problem redukuje. Dopiero byłoby nieszczęściem, gdyby pan burmistrz zdecydował, by energicznie egzekwować tę opłatę.
Burmistrz A. Kościelny: Musiałbym utworzyć nowe stanowisko pracy.
Radny Wł. Sobociński: Kiedyś przez półtora roku toczyliśmy walkę o to, żeby sprawdzić, czy jeżeli miasto nie ma targowiska, czy musi uchwalać stawkę opłaty targowej. Okazało się, że musi, ponieważ opłata targowa nie jest związana z istnieniem targowiska.
Radny G. Jaryczewski: W paragrafie drugim jest napisane: „opłata targowa jest wnoszona do w kasy”. Proponuję wykreślić „w”..
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Poddaję pod głosowanie uchwałę nr 55/XV/2003 określenia wysokości stawek opłaty targowej oraz zwolnień w 2004 r;
Za – 13 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 1 głos (w głosowaniu brało udział 14 radnych)
Uchwałę podjęto większością głosów.

III. 7 . Podjęcie uchwały w sprawie wysokości stawek podatku od posiadania psów oraz zwolnień na 2004 rok- uchwała nr 55/XV/2003 – zał. nr 10)
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli Kolejna kontrowersyjna uchwała, proszę o przedstawienie opinii KBFiI.
Przewodn. KBFiI W. Skowron: Komisja wnosi o uchwalenie uchwały w zaproponowanym brzmieniu. Komisja w tej sprawie głosowała: 3 głosy – za, 1 – wstrzymujący się, 1 z radnych był nieobecny.
Głosowanie w/s podjęcia uchwały 56/XV/2003:
Za – 15 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 0 głosów
Uchwałę podjęto jednogłośnie.
(jeden z mieszkańców zgłosił awarię linii energetycznej w Al. Lipowej – podinsp. D. Żurek interweniowała natychniast telefonując do konserwatora sieci).

III. 8 . Podjęcie uchwały w sprawie określenia wysokości opłaty administracyjnej na 2004 r. – uchwała nr 56/XV/2003 – zał. nr 11)
Przewodn. KBFiI W. Skowron: Komisja wnosi o uchwalenie uchwały w zaproponowanym brzmieniu. Komisja w tej sprawie była jednogłośna przy jednym radnym nieobecnym.
Radny A. Daszewski Ile wypisów i wyrysów jest wydawanych rocznie?
Skarbnik M. Ostrowska: Z opłaty administracyjnej mieliśmy wpływ rzędu 5 tys. zł.
Radny A. Daszewski Jak wyglądała ta stawka w roku 2002?
Skarbnik M. Ostrowska: Była o 1 zł. tańsza.
Radny A. Daszewski Bo ja mam dwa projekty, najświeższy – 193,31, a poprzedni był 131?
Skarbnik M. Ostrowska: To był błąd, była opłata 192 zł.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli Wnoszę o podjęcie uchwały nr 57/XV/2003:
Głosowanie w/s podjęcia uchwały 57/XV/2003:
Za – 14 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 1 głos
Uchwałę podjęto większością głosów.
PRZEWRA

III. 9. Podjęcie uchwały w sprawie ustalenia wysokości i poszczególnych składników wynagrodzenia burmistrza Miasta Podkowy Leśnej – uchwała nr 57/XV/2003 – zał.
nr 12)
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Otrzymaliście państwo projekt uchwały, KBFiI nie wypowiedziała się w tej sprawie. Kto z państwa chce zabrać głos? W sprawie nie określonej kwoty w tekście projektu uchwały.
Radny Wł. Sobociński: Proponuję pozostawić na takim samym poziomie, jak w bieżącym roku. To było chyba 30%, pan burmistrz wystartował od dosyć dużego dodatku oznaczonego w widełkach – to było 30%. Jak pan przewodniczący wtedy powiedział „dla zachęty”. Uważam, że to powinno nadal obowiązywać i również z tą zachętą.
Radny A. Daszewski: 1) Ile kosztowała nas brutto pani wiceburmistrz? 2) Czy planuje pan obsadzenie tego stanowiska, bo od tego uzależniam głosowanie nad tym projektem.
Burmistrz A. Kościelny: W tej chwili nie planuje zatrudnienia w najbliższym czasie osoby na to stanowisko.
Skarbnik M. Ostrowska: Dokładnie w tej chwili nie pamiętam, około 6 tysięcy pięćset brutto przez czerwiec, lipiec, sierpień i wrzesień plus nagroda jubileuszowa w wysokości pensji.
Radny A. Daszewski: Projekt uchwały jest wadliwy, bo kwota 4.200 zł. może także być dyskutowana, są ustawowe widełki, KBFiI powinna to zaopiniować w jakiś sposób.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Kwota w § 1 pkt 1 jest do ustalenia na drodze ustawowej.
Radca prawny M. Łobzowska: To są ustawowe widełki, tylko taka propozycja została wpisana, jako stan istniejący; tak samo dodatek funkcyjny. Natomiast dodatek za wieloletnią pracę wynika z dokumentów, a kwestię, którą trzeba ustalić (bo był to dodatek uchwalony do 20 listopada na okres jednego roku) – należy ustalić jej wysokość procentową.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: W widełkach od 20% do 40%.
Radny Wł. Sobociński: Czy mamy rozumieć, że wynagrodzenie zasadnicze i dodatek funkcyjny są inne niż do tej pory?
Radca prawny M. Łobzowska: Nie, są takie same.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Mamy wniosek radnego Wł. Sobocińskiego, aby utrzymać w § 1 pkt 3 – 30% (1.686 zł)
Radny A. Daszewski: Mam drugi wniosek, aby sformułować w sposób prawidłowy projekt uchwały i aby było stosowna opinia KBFiI. W projekcie są kropki, a mamy wpisać konkretną kwotę, a poruszamy się w widełkach.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Maksymalne jest 4.300 zł. dla burmistrz miasta do 18 tysięcy mieszkańców. Poddaję pod głosowanie wpisanie do § 1 pkt 3 -30% tzn., że do 20 listopada przyszłego roku będzie obowiązywało 30%, tak jak od 20 listopada zeszłego roku. W przypadku, gdyby rada zadecydowała o zmianie w § 1 pkt 1, to automatycznie ten przelicznik się zmieni, ale 30% pozostanie.
Radny Wł. Sobociński: Proponuję poddać mój wniosek pod głosowanie, ponieważ nie padł żaden inny.
Radny A. Daszewskim Ja wnioskowałem o uzupełnienie projektu uchwały.
Radny Wł. Sobociński: Mój wniosek jest taki, żeby ustosunkować się do propozycji tak, jak ona wygląda, niezależnie od tego jak mogłaby być zbudowana. W domyśle – utrzymać podstawowe elementy wynagrodzenia tak jak do tej pory, bo zapewnia się mnie, że jest to dokładnie to co było do tej pory.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Kto jest za wpisaniem w § 1 pkt 3 – 30% …
Radny Wł. Sobociński: To nie jest „za wpisaniem”, ale: „kto jest za uchwaleniem z 30% dodatkiem funkcyjnym”
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Ale mamy następny wniosek p. Daszewskiego, który idzie dalej.
Radny Wł. Sobociński: W takim razie ja swój wniosek reasumuję: zgłaszam wniosek o uchwalenie uchwały w jej brzmieniu ze wstawieniem 30-procentowego dodatku specjalnego.
Radny A. Daszewski: Zgłaszałem wniosek o uzupełnienie uchwały i opinii KBFiI.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Ale KBFiI nie wypowiedziała się na ten temat.
Radny Wł. Sobociński: To sytuacja stosunkowo nowa, gdyż przed laty rada praktycznie nie brała żadnego udziału w tworzeniu propozycji zarobków burmistrza. Głosowała propozycję, którą dostawała od zarządu, w której głosowaniu przewodniczący zarządu był wyłączony. Nie ma żadnej tradycji, ani chyba żadnej potrzeby, aby jakaś komisja się do tego ustosunkowywała. Rada ma podjąć decyzję wedle własnej oceny sytuacji; nie mamy sygnałów, że sytuacja budżetowa miasta była tego rodzaju, żeby KBFiI mogła stwierdzić, że …. Natomiast nie sądzę, żeby w kwestii oceny merytorycznej ile powinien zarabiać burmistrz, członkowie KBFiI mieli coś szczególnego do powiedzenia w stosunku do innych radnych. Mogą mieć coś do powiedzenia z punktu widzenia możliwości finansowych miasta i zdolności budżetowej – ocenią to. Nie bardzo widzę powód.
Radny A. Szymański: Mnie się wydaje, że od strony proceduralnej sprawa jest dość klarowna, bo jest zgłoszone to, co jest z wstawionymi propozycjami, i nawet jeśli p. radny Daszewski skonkretyzuje swój wniosek, to będzie drugi do głosowania w kolejności.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Nie ma na razie tego wniosku ..
Radny Wł. Sobociński: Ale wniosek p. Daszewskiego stanie się absolutnie bezprzedmiotowy, jeżeli zostanie uchwalony mój wniosek.
Radny A. Daszewski: W ten sposób skonstruowany projekt uchwały jest nieprawidłowy, bo skoro są w pkt 1 – tam wpisujemy kwotę, nad która mamy głosować; w pkt 3 wpisujemy kropeczki, to „nijak mamy głosować”. Powinno się określić wszystkie istotne elementy uchwały i wtedy głosować, albo nie określać żadnego i poddać pod debatę w trakcie sesji.
Radny A. Szymański: Pytanie do radcy prawnego i sekretarza – być może zasadnicze było „zafiksowane” i stało się częścią stałą, a część ruchomą jest właśnie 30%, a w tym roku doprecyzowujemy?
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: To jest właśnie ta część ruchoma, którą my w swojej uchwale wyznaczamy na rok. Natomiast – zmiana np. § 1 pkt 1 byłaby zmianą warunków płacy.
Radca prawny M. Łobzowska: Tak. Warunki wynikające z kodeksu pracy – jest to rodzaj jakby wypowiedzenia zmieniającego, aczkolwiek tu istnieją trochę inne zasady. W momencie, gdyby burmistrz chciał wystąpić na drogę sądową, to jest to zmiana warunków pracy. Zmniejszenie choćby o 1 zł. wynagrodzenia zasadniczego czy każdego innego z tych składników ..
Radny Wł. Sobociński: Proszę jednak poddać pod głosowanie mój wniosek … Uzasadniam to w najprostszy sposób: żyjemy w określonej cywilizacji, pewne rzeczy robi się tak, jak się robi, Może powinniśmy debatować, czy pan burmistrz powinien mieć pensję 3.500, czy 4.000, ale robię proste założenie, że określając pensję burmistrza gminy rok temu – rada wypowiedziała się, że taka gmina powinna swojemu burmistrzowi płacić tyle i do tego już nie wracać, a jeżeli by się wracało, to z innego powodu, niż to, że ktoś czegoś nie zakonotował formalnie. Biorę na siebie odpowiedzialność, ponieważ nikt nie jest pod tym wnioskiem podpisany, wnioskuje o przyjęcie w uchwale 30% dodatku specjalnego.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli Wnoszę o podjęcie uchwały nr 58/XV/2003 z 30% dodatkiem specjalnym
Głosowanie w/s podjęcia uchwały 58/XV/2003:
Za – 13 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 2 głos
Uchwałę podjęto większością głosów.

III. 10. Podjęcie uchwały w sprawie wysokości diet za udział w pracach Rady Miasta Podkowy Leśnej- uchwała nr 59/XV/2003 – zał. nr 13).
Radny Wł. Sobociński: Mam propozycję, żeby podjąć uchwałę na dotychczasowym poziomie,
z jedną korektą: zrównać diety komisji stałych z dietą wiceprzewodniczącego.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli Czyli proponuje pan dla wiceprzewodniczącego i przewodniczących komisji stałych diety miesięczne w wysokości 625 zł. (przewodniczący komisji mają dotychczas 575 zł.). Może być to zaokrąglone do 600 zł.
Radny A. Daszewski: Obserwując przez rok prace przewodniczącego i wiceprzewodniczącego uważam za słuszne zrównać dietę wiceprzewodniczącego z dietą przewodniczącego. A nawet, jeżeli personalnie utrzymamy te osoby, to przewodniczącemu należałoby obniżyć diety. Precyzując ostateczny zapis wniosku: zrównać diety wiceprzewodniczącego rady z przewodniczącym rady ze względu na zaangażowanie w prace rady.
Radna A. Kościelna: Pan przewodniczący nie pobiera diety …
Radny A. Daszewski: Nie pobiera na własne życzenie.
Radny A. Szymański: Czy pobiera, czy nie – nie może mieć wpływu na podjęcie uchwały. Z podwyższeniem diety wiceprzewodniczącemu – zgadzam się, natomiast z argumentacją – nie zgadzam się – jest jątrząca i prowokacyjna, tej prowokacji w tej chwili, odpowiedzi na nią uniknę, jak
i większość rozmów z panem również. Ale z wnioskiem się zgadzam.
Radny Wł. Sobociński: Jestem radnym trzecią kadencję, przeżyłem dwóch przewodniczących, wiceprzewodniczących, teraz trzeciego przewodniczącego, czwartego wiceprzewodniczącego … Uchwalano te diety w sytuacji, kiedy stanowisko przewodniczącego wakuje i ten przewodniczący kandyduje ciągle, jeśli nie wycofa swojej kandydatury w wyborach na przewodniczącego i może ta sprawa nie będzie miała żadnego, personalnego wymiaru. Sprzeciwiam się jednak generalnie tej idei, bo różnica jest taka, że przewodniczący musi, a wiceprzewodniczący – nie. Niezdrowe jest założenie, tak jak niezdrowa była koncepcja, że ktoś będzie przewodniczącym, ale jego robotę będzie wykonywał ktoś inny. Tak samo niezdrowa jest koncepcja, że na skutek zrównania płac, okaże się, że ponoszą oni jak idzie o zakres pracy i odpowiedzialność – dokładnie to samo. Naprawdę proszę państwa tak nie jest. Obowiązki przewodniczącego są dużo większe, przymus nakładu pracy w pewnych sytuacjach jest dużo większy. Nie widzę idei, żeby to się zrównało. Nie wiem jak to się ułoży, ale chcę Państwu powiedzieć, że przez dwie kadencje sytuacja była taka, co się dzisiaj zmieniło z pewnych, szczególnych względów. Daję Państwu słowo, mnóstwo ludzi w tym mieście, nawet łącznie z tymi, którzy aktywnie biorą udział w życiu publicznym, nie wiedziało nawet kto jest wiceprzewodniczącym rady – to jest kwestia jak to się ułoży. Teoretycznie, formalnie co do zakresu pracy i odpowiedzialności różnica miedzy przewodniczącym i wiceprzewodniczącym jest przepastna i powinna ona mieć wyraźne, a chociażby symboliczne potwierdzenie w tej różnicy diet.
Radny A. Daszewski: Zgłosiłem ten wniosek patrząc na doświadczenia zeszłego roku.
Radny Wł. Sobociński: Nie powinniśmy moim zdaniem w żaden sposób dopasowywać tego do jakieś konkretnej, krótkotrwałej sytuacji. Na gruncie tego, twierdzę, że jest to naprawdę różnica kolosalna.
Radny A. Szymański Moją ideą, że przychylam się do propozycji było to, że uważam, że wiceprzewodniczący powinien mieć więcej, nie miałem na myśli, że tyle samo, co przewodniczący, ktokolwiek by nim nie był. Jestem całkowicie tutaj daleki od jakichkolwiek personalnych konfiguracji, uważam tylko, że przewodniczący i w hierarchii rady, i w obowiązkach, które mogą się różnie rozłożyć między przewodniczącym i wiceprzewodniczącym, powinien być drugim w kolejności, więc jeśli dieta zeszłoroczna była tysiąc zł. dla przewodniczącego, to dla wiceprzewodniczącego powinna być – 800-900 zł. Taka jest moja sugestia.
Radny A. Daszewski: … to jest niewłaściwe patrzenie na przewodniczącego, że jest w hierarchii, bo nie ma hierarchii, już to mówiłem o zasadzie „primus inter pares” – przewodniczący jest właśnie równy. Tutaj nie można takiej gradacji wykonywać, czego byliśmy wielokrotnie świadkami. Nawiązując do doświadczeń radnego Sobocińskiego proponuję, wycofuję propozycje zrównania, jeżeli rzeczywiście było tak jak wcześniej, bo może się to zmieni. Patrząc na zaangażowanie wiceprzewodniczącego – należy się 900 zł.
Radny Wł. Sobociński: Ja się nie powoływałem na hierarchię, ja się powoływałem na zakres przymusu, nakładu pracy i na odpowiedzialność. Pod tym względem różnica jest naprawdę przepastna. Od wiceprzewodniczącego radni mogą wymagać tyle samo, co od przewodniczącego – naprawdę tak nie jest., nie powinno być.
Radna M. Kicka: Chciałabym zaproponować w takim razie: przewodniczący – w takiej kwocie, jaką miał w tej chwili przyznaną, czyli 1.000 zł. Wiceprzewodniczący i przewodniczący mieliby takie samo wynagrodzenie, może być to kwota zaproponowana przez p. Sobocińskiego – 600 zł., pozostali radni – 500 zł.
Radny W. Skowron: Proszę państwa, w sytuacji, w której przed chwila praktycznie podjęliśmy decyzję o zamrożeniu wynagrodzenia burmistrza, uważam za niewłaściwe dyskutowanie na temat podwyższania diet radnych, w jakimkolwiek składniku.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli Mamy następujące wnioski: aby zrównać wynagrodzenie wiceprzewodniczącego z przewodniczącymi komisji – wniosek padł, trzeba go przegłosować. Kto jest za przyjęciem tego wniosku?
Radny J. Grużewski: Może jednak skonkretyzować, uzgodnijmy.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli Zamiast układu dotychczas obowiązującego – będę kolejno wymieniał: 1 tys. zł., 625 zł., 570 zł., 440 zł. przejść na układ: 1.000 zł., 600 zł., 500 zł.
Radny Wł. Sobociński: Mój wniosek był, żeby było: 1.000, 600 i 400 zł. , bo ja nie proponowałem podwyżek, tylko to wyrównanie. Mnie się zdaje, że ta różnica między radnym, a przewodniczącym komisji jest w tej chwili dosyć symboliczna. Bo 500 zł. , to już jest dalszy wniosek.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli Wycofuję pytanie, przystąpmy do przyjęcia ….
Mieszkanka T. Piwnik: Proszę pana, to są nasze pieniądze i dobrze by było, żeby mieszkańcy akurat w tym momencie też mogli zabrać głos.
Mieszkaniec W. Kubicki: Najpierw się uchwali, a potem będziesz gadać …..
Mieszkanka T. Piwnik: Ja będę teraz gadać. W tytule macie Państwo napisane w/s wysokości diet za udział w pracach Rady Miasta. Ja konsekwentnie, nie tylko ja, bo gdybyście Państwo dobrze słuchali, to byście usłyszeli, konsekwentnie twierdzę, że Państwo – generalnie, nikogo nie obrażając, nie pracujecie. W związku z tym trudno dyskutować (pani Maria zwróciła na to uwagę) o wynagrodzeniu burmistrza – jest to oddzielna sprawa, ale naprawdę, jeżeli jesteście w stanie lekko rzucić tekst, ze to „tak na zachętę” Rada da burmistrzowi, to jak traktujecie swoje wynagrodzenie? Żadnej zachęty, a może by sobie tak obniżyć – jak to się będzie pracowało za trochę mniejsze pieniądze, bo za takie się nie pracuje wogóle ? Może za więcej trzeba pracować? Apeluję do Państwa o troszeczkę takiej pokory. 500 zł, 1.000 zł. – za co? Co ta rada zrobiła przez ten rok? Gdzie są jakiekolwiek sprawozdania? Ani słowa na ten temat. Komisja jest jedna, funkcjonuje wirtualnie. I przewodniczący komisji mają coś dostać – mniej, czy więcej, zrównać … Nie zająknęliście się w ogóle, burmistrzowi, który ponosi bardzo dużą odpowiedzialność – byliście w stanie rozliczać różne procenty …. i bardzo dobrze. Wy nie macie żadnej odpowiedzialności, co gołym okiem doświadczamy na własnym organizmie przez rok. Ja bym proponowała, żebyście obniżyli sobie … Nie mówię komu, ile i za co, ale dla zasady.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli To nie może być wniosek.
Radny Wł. Sobociński: Moja propozycja bierze pod uwagę fakt motywacji, co nastąpi niebawem, po zatwierdzeniu naszego statutu, na pewno zdarzy się daleko idąca roszada – komisje 6-osobowe, jedna komisja zniknie. Pani Tereso pani ma rację, ale mówimy o czymś, co raczej powinno działać w sposób …. Kwestia tego, czy ktoś się zachowuje na miarę diety, którą dostaje jest bezprzedmiotowa … Generalnie trzeba sobie zdawać sprawę, jak to działać powinno. Przepraszam, że wracam do przeszłości, ale powtórzyliśmy tu coś, z pewną zmianą, ale byliśmy pionierską gminą, która utrzymała system diet ryczałtowych, bez płacenia za rozliczne posiedzenia itd. Przyjęliśmy jako rada taki najprostszy sposób: przewodniczący miał tysiąc zł. ostatnio tylko dlatego, że było to w wysokości diet członków zarządu – oczekiwaliśmy od przewodniczącego, że będzie z tym zarządem współdziałał, do pewnego etapu i tak do tej pory naprawdę było. To był dodatkowy wysiłek przewodniczącego pt. czynna współpraca z zarządem, dlatego należało mu się tyle, co członkom zarządu. Tak to się utrzymało, mimo, że ta sytuacja już przestała istnieć. Została przeniesiona stawka z tej, jaka była. Przypominam, że nie jestem za żadną, generalną podwyżką, a zrównanie diet wydaje mi się rozsądne, trochę sentymentalnie wracam do tego, co było … Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby ten kto chce społecznie działał.
Mieszkaniec M. Murawski: Ostatnio rada tak krytykowała wydarzenia, że budżet nie wykonywany, przecież ostatnio rada przyjęła sprawozdanie finansowe i nie było żadnych uwag, a można było wtedy coś przewidzieć.
Radny Wł. Sobociński: Sprawozdanie opisywało stan sprzed kilku miesięcy, więc jak się rada miała odnieść?
Mieszkaniec M. Murawski: Mam nadzieję, że wszyscy radni, którzy kandydowali do rady, chcieli coś zrobić dobrego dla miasta, a nie dla tych diet, które omawiamy. Najważniejsze, żeby zrobić coś dobrego dla miasta.
Radny A. Leszczyński: Ja diety nie pobieram, żeby było jasne. Jestem za tym, aby diety utrzymać na tym samym poziomie, oczywiście każdy z radnych może zrezygnować, jeżeli ma takie życzenie. Natomiast zaprotestowałbym przed bardzo kategorycznymi stwierdzeniami, które padły podczas dyskusji, że nic nie robimy, albo wszystko źle robimy. Oczywiście nie jesteśmy zadowoleni z efektów naszej pracy, ale nie chciałbym oceniać. Wyborcy to ocenią – macie Państwo prawo w okresie wyborów, czy możecie Państwo zgłosić wniosek o referendum o odwołanie rady. Kategoryczne stwierdzenie, że jesteśmy – przepraszam za określenie, ale tak to odebrałem – bandą głupców, czy leniuchów – może być chyba troszkę niesprawiedliwe. Ja diety nie pobieram, dlatego pozwoliłem sobie zabrać głos. Nie chciałbym pytać, ale mieszkam w tym mieście szereg lat, te osoby, które tutaj zabierały głos – ja nie odczuwałem pracy tych osób, więc bądźmy obiektywni. Ale kończmy, bo polemika jest nie potrzebna. Wnoszę o przegłosowanie uchwały w/s utrzymania diet na dotychczasowym poziomie. Oznaczałoby to nie obniżanie diety dla wiceprzewodniczącego. Byłbym za zróżnicowaniem wiceprzewodniczącego w stosunku do przewodniczących komisji.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli Mamy dwa wykluczające się wnioski; poddaję pod głosowanie wniosek o utrzymanie wysokości diet za udział w pracach rady na dotychczasowym poziomie, czyli zgodnie z uchwałą 15/III/2002 z 13.12.02. To nie rodzi skutków finansowych,.
Radny Wł. Sobociński: Ja jednak proponowałbym głosować wnioski w kolejności, dlatego, że jeżeli mój wniosek nie przejdzie, mam szansę głosować za wnioskiem p. Leszczyńskiego, w którym mieści się znaczna część mojego postulatu. Chciałbym mieć taki luksus. Proponowałbym przegłosować mój wniosek w pierwszej kolejności.
Radny A. Daszewski: Proponuję pozostawienie na tym samym poziomie diet przewodniczących komisji, radnych, jedynie wprowadziłbym zmianę dla wiceprzewodniczącego – podwyższenie z dotychczasowej kwoty na 900 zł.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli Kto jest za przyjęciem poprawki zgłoszonej przez p. Daszewskiego – podniesienie diety dla wiceprzewodniczącego RM z 625 zł. na 900 zł.
Za – 2 głosy, przeciw – 11 głosów, wstrzymało się – 2 głosy.
Wniosek oddalono.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli Kto jest za zrównaniem diety dla wiceprzewodniczącego i przewodniczących komisji stałych do kwoty 600 zł.
Za – 1 głos, przeciw – 9 głosów, wstrzymało się – 5 głosów.
Wniosek oddalono.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli Kto jest za przyjęciem uchwały Nr 59/XV/2003 w/s wysokości diet za udział w pracach RM w dotychczasowej treści uchwały 15/III/2002 tj. przewodniczący – 1.000 zł., wiceprzewodniczący – 625 zł., przewodniczący komisji stałych – 570 zł., pozostali radni – 440 zł.
Za – 9 głosów, przeciw – 1 głos, wstrzymało się – 5 głosów.
Uchwałę podjęto większością głosów.

IV. Interpelacje i zapytania radnych
Radna A. Stencka: Mam pytania do burmistrza:
1. Pytanie dotyczy uchwały, która nadal funkcjonuje, jest to uchwała dotycząca sprzedaży działki na ul. Brwinowskiej. Ogłoszenie o sprzedaży zostało zdjęte, dlaczego nic w tej sprawie nie zrobiono, a jeżeli nie ma woli sprzedaży, to też trzeba coś w tym kierunku zrobić. Pan burmistrz jest zobowiązany wykonywać uchwały Rady Miasta.
2. Sprawa modernizacji ul. 1 Maja, bo miała być realizowana wspólnie z powiatem – co zostało zrobione?
3. Monitoring studni oligoceńskich – czy jest wykonywane i jakie są odczyty? Pan burmistrz mówił o jakichś nowych sposobach badania poziomu wody, więc chcę się o to dowiedzieć.
4. Czy i jakie korzyści z uczestnictwa Podkowy Leśnej z Unii Miasteczek Polskich (UMP), mamy przedstawiciela – czy mógłby zdać nam jakieś sprawozdanie?
Burmistrz A. Kościelny: Ad 1) nie wiedziałem, że zniknęła tablica z ogłoszeniem, jak do tej pory nikt nie złożył żadnej propozycji. Były przeprowadzane rozmowy, ale skończyło się na niczym. Uchwała obowiązuje i pora zastanowić się co dalej?
Ad 2) Postępujemy zgodnie z planem, w tym roku kosztowało nas to 25.000 zł tj. 50% tego, ile kosztował projekt modernizacji tej ulicy. Jest propozycja ze strony starostwa, żeby w 2004 r. abyśmy przeznaczyli 50.000 zł. na początek prac (tyle, co starostwo). Propozycja starostwa jest taka, żeby zacząć od chodnika od Żółwina w stronę Podkowy tj., żeby na samym końcu zrobić modernizację nawierzchni – zrobienie chodnika z jednej strony, bo nie wszędzie na ul. 1 Maja jest zrobiony wodociąg i kanalizacja – muszą to najpierw zrobić. Po drugie – rozmawiam z Zakładem Energetycznym, żeby okablować Podkowę, zakopać przewody energetyczne, zwłaszcza w tych ulicach, takich jak 1 Maja. Wszystkie prace, które mamy zrobić w tej ulicy powinny być zrobione najpierw. Przypadkowo dowiedziałem się będąc w starostwie, że Brwinów złożył podanie, żeby pociągnąć kanalizację z Żółwina do siebie (poprzez ul. 1 Maja i Brwinowską). Chcemy przeznaczyć 50 tysięcy, tyle oczekuje starostwo, bo samo nie jest w stanie więcej dać. Ad 3) monitoring studni – zrezygnowaliśmy z dosyć kosztownego zlecania pomiarów, będziemy to sami robili. Pomiar piezometryczny – to tak szumnie brzmi, a do tego służy świstawka, to rura w ziemi, do której się spuszcza na taśmie mierniczej coś w rodzaju gwizdka, który w momencie zetknięcia się z powierzchnią wody wydaje dźwięk – mierzy poziom wody. Około tygodnia temu pracownicy mieli to wykonać, przeszkolimy pracownika fizycznego, który będzie tych pomiarów dokonywał. W ten sposób oszczędzamy ok. 6 tysięcy zł., bo tyle co roku kosztowały te pomiary. W stosunków do pomiarów z marca – kwietnia to był spadek rzędu 30 cm. Jeżeli chodzi o te pomiary, to były one źle zrobione, źle zaplanowane – wszystkie pomiary dokonywane były w pobliżu studni. Brakuje odniesienia, punktu w Podkowie, gdzie mielibyśmy pewność, że już nie występuje ten lej depresyjny, wtedy mielibyśmy informację, jaki jest spadek wód gruntowych np. w wyniku suszy, a jaki w związku z pracą studni. Ad 4) UMP – nie jestem przedstawicielem, ale zaproponowano mi udział w Radzie Pożytku Publicznego, która została powołana, ja reprezentuje UMP. Rada powstała niedawno z związku z wejściem w życie ustawy.
Radna E. Domaradzka: W sprawie UMP przypominam panu przewodniczącemu, że 2 m-ce temu obiecał pan zaprosić p. Koszutskiego na zreferowanie działalności swojej w UMP. Powtarzamy zaproszenie dla p. Oskara Koszutskiego, żeby zdał nam sprawozdanie ze swojej kolejnej kadencji w UMP.
Burmistrz A. Kościelny: Kiedy był w hotelu FORUM zjazd Związku Miast Polskich i UMP, przedstawicieli – wtedy zostałem zaproszony przez p. O. Koszutskiego.
Radna M. Wolska: Chciałam zapytać p. wiceprzewodniczącego kiedy będzie sesja na temat zagospodarowania przestrzennego.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: 18 grudnia, na tej sali o godz. 18.
Radna M. Wolska: Dwa wnioski: nowy miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla m. Podkowy Leśnej tworzony przez 4 lata nie został zatwierdzony, aktualnie obowiązujący plan z dniem 01.01.2004 r. przestaje być ważny i w związku z tym pozostaniemy bez planu. Proszę o wstrzymanie wszelkich decyzji inwestycyjnych do czasu zatwierdzenia nowego planu. Wnioskuję o podjęcie stosownej uchwały w tej sprawie. Ta sesja będzie poświęcona planowi. Drugi wniosek – w związku z tym, że już po raz trzeci wycięto w Lesie Młochowskim kilkanaście hektarów lasu – dębów ponad stuletnich. Mimo, że jesteśmy pod opieką konserwatorską, że jesteśmy wpisani do rejestru zabytków – układ urbanistyczny wraz z zielenią – zgłaszam wniosek o upoważnienie jednego z pracowników UM, który będzie konsultował wszelkie działania Nadleśnictwa Chojnów w tym p. Domagałę, dotyczące Lasu Młochowskiego, znajdujące się w granicach administracyjnych P.L. Pracownik ten będzie reprezentował interesy miasta odnośnie terenów leśnych. Czy to jest możliwe, bo dzieje się, jak się dzieje … Mamy ścieżki rowerowe, kiedyś wydano na to wielkie pieniądze, Towarzystwo Przyjaciół Podkowy ……
Burmistrz A. Kościelny: Faktycznie taka sytuacja miała miejsce, interweniowaliśmy jak tylko dowiedzieliśmy się o tym. My jednak nic nie możemy zrobić – Nadleśnictwo działa według swoich planów i rozmowa tam na miejscu była nieprzyjemna (byli radni p. Domaradzka i p. Jaryczewski). Tak naprawdę nic nie możemy zrobić, bo oni działają na terenie lasu zgodnie z prawem. Tłumaczenie było takie: Las Młochowski jest większości lasem sosnowym, który osiągnął wiek rębny, należy tworzyć las mieszany. Robi się to tak, że wycina się połacie lasu i nie wiem, co tam w tej chwili będzie … Ze spotkania, które niedawno Liga Ochrony Przyrody zorganizowała z panią konserwator przyrody wynikało, że jedyna szansa wpłynięcia na sposób postępowania nadleśnictwa, to jest na etapie przygotowania planu urządzenia lasu, który robi się raz na 10 lat – teraz musimy interweniować. Nasze możliwości sprawcze w lesie są żadne. Działalność organizacji pozarządowych – pożytku publicznego może odnieść większy skutek niż samo działanie urzędu – musimy działać wspólnie.
Prezes LOP B. Durska: Kontaktowałam się Regionalną Dyrekcją Lasów Państwowych – to właśnie powiedzieli to, co p. burmistrz. Na pewno są ze strony nadleśnictwa niedociągnięcia, bo tam jest strefa ochronna, oni powinni tego pilnować. My tak samo korzystamy z lasu, jak i Lasy Państwowe. To nie ma być państwo w państwie, ale na terenie administrowanym przez Podkowę Leśną jesteśmy tak samo administratorami tego terenu, korzystamy z niego jak nadleśnictwo – zabranie głosu przez Państwa jest konieczne.
Mieszkaniec A. Jarzębski: To jest ta sama dyrekcja, która zbudowała osiedle bezprawnie w Sękocinie …
Radny Wł. Sobociński: Ad vocem: jedynym człowiekiem, który nie zgadzał się konsekwentnie na zainwestowanie w Sękocinie, był nadleśniczy Nadleśnictwa Chojnów.
Mieszkaniec A. Jarzębski: Ja nie mówię o nadleśniczym, tylko o dyrekcji …
Radny Wł. Sobociński: W planie dotyczącym tego kawałka Lasu Nadarzyńskiego, który tutaj u nas się nazywa Młochowskim (sprzeciw p. Durskiej z LOP). Plan nie przewiduje na tym terenie żadnej eksploatacji, natomiast istnieje coś takiego jak urządzanie lasu – wycinanie tego, co powinno być wycięte o właściwej porze. Uważam, że las w Podkowie pada głównie dlatego, że nie prowadzi się właściwej gospodarki leśnej.
Radna M. Wolska: Lej depresyjny obejmuje całą Podkowę. O czym pan mówi? Mieliśmy już przypłaszczka … „Poleciały” sosny …
Radny Wł. Sobociński: Mówię o tym, że sosny poleciały półtora roku przed uruchomieniem studni ..
Radna M. Wolska: jeżeli pan uczestniczył w budowaniu studni – trudno, żeby pan co innego mówił. Również o tym, żeby wysuszyć teren parku i przeznaczyć na działki budowlane.
Radny Wł. Sobociński: Nie ma żadnego wyrębu lasu dla pozyskania drewna w tym lesie.
Radna M. Wolska: Niech pan się przejedzie do lasu – kilkanaście hektarów lasu poszło …
Radna E. Domaradzka: Jak obiecałam przy uchwalaniu uchwały o utrzymaniu porządku w mieście – wracam do sprawy egzekucji. Rozmawiałyśmy w p. Dorotą Żurek odpowiedzialną za ten kawałek pracy administracyjnej, nad możliwością egzekwowania w sposób konsekwentny zasad utrzymania czystości. Myślimy, by w naszej sytuacji, wraz z p. W. Skowronem, który jest z-ca komendanta straży miejskiej w Warszawie – najlepiej gdyby była w Podkowie straż miejska, co jest rzeczą nie wykonalną i ja zdaję sobie z tego sprawę. Myślę, wiem, że egzekwowanie zasad może się odbywać przy pomocy policji. W tej chwili dotujemy poważną kwotą zakup samochodu policyjnego i jest to taki moment, że możemy wrócić do bardziej ścisłej współpracy UM z policją w egzekwowaniu regulaminu.
Radny A. Daszewski: Na przyszłej sesji mamy zajmować się planem zagospodarowania, w związku z tym mam pytanie: mamy oszczędzić 50 tysięcy zł., bo czegoś nie zrobiliśmy – ile wydaliśmy wcześniej, ile to zmarnowanej pracy? Jeżeli plan zagospodarowania przestrzennego jest uchwalany w drodze uchwały, to czy decyzję o przyjęciu go pod starą czy nową ustawą powinien podejmować burmistrz, czy rada (przy założeniu, że wydaliśmy tak olbrzymie środki na jakąś pracę, która teraz idzie do kosza). Proszę o przygotowanie na następną sesję opinii prawnej na tę okoliczność: czy decyzję o wejście w nową ustawę z planem zagospodarowania przestrzennego, nie powinna być decyzją rady, a nie jednoosobową decyzją burmistrza? Proszę pana burmistrza
o przedstawienie nam ogół korzyści za tym przemawiający i ewentualnych zagrożeń.
Burmistrz A. Kościelny: Spróbuję od razu odpowiedzieć na część pana wątpliwości. Decyzję o wejściu w nową ustawę – uzasadniałem ją już. Proszę się nie martwić o pieniądze, które zostały już wydane – wydano około 30-35 tysięcy (cały plan miał kosztować około 80 tysięcy). To, co robimy jest kontynuacją dotychczasowych prac, doprowadzi do poprawienia tego, co zostało już zrobione. Nie była potrzebna uchwała rady, gdyż nie została zmieniana decyzja o planie, że podejmujemy nowy plan, ale to jest kontynuacja.
Radna E. Domaradzka: Rozumiem, że na sesji 18 grudnia nie będziemy podejmowali żadnych uchwał dotyczących planu. Dlatego ja proponowałam, żeby to nie była sesja, a otwarte spotkanie mieszkańców. Rozumiem, że została zarządzona na tę okoliczność sesja.
Radna M. Pabis-Janus: Na ul. Słowiczej przeprowadzono inwestycję wodno-kanalizacyjną, po czym położono asfalt. Czy ulica jest oddana do użytku, czy zakończono wszelkie prace, czy to jest pierwsza warstwa asfaltu, dlatego, że ulica wygląda okropnie. Są kałuże, nierówności, ani przejść, ani przejechać.
Podinsp. D. Żurek: To jest tylko nakładka betonowa, na to będzie położna nakładka asfaltowa.

V. Wolne wnioski
PrezezsLOP B. Durska: Był poruszany problem opłat za działki leśne i nie leśne. Zgłaszały się do mnie osoby, którym zmieniono status działek z leśnych na ogrodowe (w północno-zachodniej części Podkowy). Chciałam się dowiedzieć – to robi starostwo, ale czy na wniosek naszego urzędu? Czy oni sami wyszli z taką inicjatywą?
Burmistrz A. Kościelny: To nie jest na nasz wniosek.
Mieszkaniec J. Wyleziński: 1) W/s ul. Słowiczej – to, co usłyszeliśmy od pani pracującej w urzędzie – to nieprawda. Prawda jest taka, że załatano wyrwę, która powstała na skutek zakładania wod-kan, która leżała odłogiem i ulica była niezdatna. Zabetonowali i po 2 dniach położyli asfalt. Chodniczek asfaltowy, wyrównali z brzegami. Ładnie to wygląda, wycieli na kwadracik, ale kto z urzędu odpowiada za nadzór tej inwestycji? Kto jest odpowiedzialny za nadzór, bo mówiłem już setki razy, że inwestycje, jakie się odbywają w mieście powinny być kontrolowane i nadzorowane, bo jak nie, to są takie hece jak na Wiewiórek, gdzie zniszczono społeczną ulicę, albo jak tu. Nie trzeba być fachowcem w sprawach drogowych, żeby wiedzieć, że jezdnię robi się półokrągłą, żeby woda spływała z jezdni do rynsztoków. Jeśli robi się to na płasko, tak jak na ul. Słowiczej, a jeszcze miejscami wygniata dołki, to zamiast jednej kałuży jest teraz 4-5. Ta ulica po jednej stronie pozbawiona jest chodnika, a po drugiej ma chodnik rzędu 60 cm szerokości, więc przejeżdżające samochody ochlapują przechodniów. Róg przy Słowiczej – zlikwidować kałużę, żeby woda spływała do studzienki, bo ona tam jest przy ul. Brwinowskiej, tylko trzeba jej zrobić spadek, to ona będzie spływała. 2) Pytanie o kochaną gminę Brwinów, a miejscowość Żółwin – podobno mieliśmy już sprawę zaklepaną na tyle, że zgodzili się na to, żebyśmy nie wpuszczali TIRów przez Podkowę. Ja wielokrotnie mówiłem, że Podkowa jest miastem-ogrodem, ale nikt nie próbował puszczać czołgów do ogrodu łazienkowskiego, to my na tej zasadzie nie wpuszczajmy TIR-ów do Podkowy, niech jadą do Żółwina inną drogą. Słyszałem, że one nie będą już jeździły, ale one na pewno będą jeździły … Nie wiem jak tam z samochodem dla policji, czy kupiliśmy, czy nie, policja w Podkowie nas nie lubi. Oni mają bardzo dobrą dyżurkę, telewizorek, rybki do karmienia i oni nie mają czasu, żeby się szwędać po ulicach, on nie są do tego celu, są do wyższych celów. Jeśli nie dogadamy się z nimi, poprzedni to jeszcze pamiętali, żeśmy im wystawili komisariat jeden z lepszych w kraju, ale ci to nie pamiętają. Za mało zarabiają, oni chcą tylko staż miejską w Podkowie, a nie policję.
Burmistrz A. Kościelny: Ad 1) Nie mam prawa nie wierzyć, że asfalt jeszcze nie jest położony, zanim utwardza się asfaltem, to trzeba czas odczekać i po ubiciu i położeniu nawierzchni betonowej kładliśmy asfalt. Zawsze tak było, ale sprawdzę to, bo ulica jeszcze nie jest skończona ..
Mieszkaniec J. Wyleziński: Kto nadzorował te prace?
Burmistrz A. Kościelny: Według pana położony jest asfalt i ulica jest skończona, ale jest w trakcie utwardzania, więc trudno jest profilować. Możemy zamknąć ulicę, ale będzie to dość uciążliwe, do czasu jak przyjdzie pora, żeby położyć na niej asfalt.
Mieszkanic J. Wyleziński: Ja mam tyle lat, że odróżniam beton od asfaltu i mówię, że widziałem tam asfalt.
Podinsp. D. Żurek: Nie było mnie w pracy 2 dni, ale ja to sprawdzę, praca na pewno nie jest jeszcze skończona, bo miała być położona cienka warstwa asfaltu, ale nie było jeszcze wersji ostatecznej, nie było żadnego odbioru, ani obmiaru. Dopóki ulica nie będzie w stanie nas satysfakcjonującym, nie będzie odbioru. Być może, tak jak pan mówi, utworzyły się koleiny, bo tam wjeżdża sprzęt na budowę. Po świeżym betonie przejechała się ciężarówką i powstały wgłębienia. Na pewno jednak nie było odbioru.
Burmistrz A. Kościelny: Obiecuję, że przypilnuję tę sprawę.
Mieszkaniec J. Wyleziński: Tam nikt z urzędu nie kontroluje, a błąd w sztuce polega na tym, że jeżeli jest inwestycja w mieście, to musi być ktoś, kto kontroluje, jak się to robi. Nikt z urzędu się tym nie interesuje, byłem u pani Żurek w urzędzie, ale ona nie była na Słowiczej.
Burmistrz A. Kościelny W/s TIR-ów przejeżdżających przez Podkowę – zapewniam, że zrobiliśmy wszystko, żeby uzyskać ten tonaż samochodów przejeżdżających przez Podkowę, w tej chwili ograniczony do 10 ton – uważam to za sukces. Aby rzeczywiście rozładować ruch przez Podkowę, trzeba by połączyć Żółwin z trasą katowicką, ale to teren powiatu pruszkowskiego. Takie rozmowy prowadzimy, ale to nie jest proste, bo np. Nadarzyn nie jest zainteresowany i przekonać go, żeby rozwiązywał nasze problemy, to nie jest proste. Takie działania podjęliśmy, a efekty są takie: uzyskaliśmy ograniczenie wjazdu samochodów powyżej 10 ton. To i tak jest sukces, bo na początku powiedziano nam, że to jest niemożliwe. Byliśmy natarczywi i udało nam się w końcu to załatwić.
Radna M. Wolska: Mam propozycję, może zwrócić się do burmistrza Brwinowa p. Guzika – jak on się starał, że ma 8 ton, a miasto-ogród ma 10 ton? Błonie ma tak samo, nie tylko Brwinów.
Podinsp. D. Żurek Tylko na jednym wjeździe, a inne drogi nie mają żadnego ograniczenia.
Radna M. Wolska: Mają w Brwinowie 40 km/godz, a miasto-ogród ma 50 km/godz.
Burmistrz A. Kościelny: Jeśli chodzi o ograniczenie prędkości, to nie oszukujmy się, nie chodzi o postawienie znaków, tylko, żeby rzeczywiście przestrzegać tego ograniczenia. Wysłałem parę miesięcy temu pismo do policji pytając o możliwości sprowadzenia radaru, który okazjonalnie sprawdzałby prędkość na ulicach, do dzisiaj nie mam odpowiedzi, mimo, że monitowałem przez komendę powiatową do komendy stołecznej. To pokazuje, że podejmujemy działania, a uzyskanie efektów nie jest takie proste. W Żółwinie są różne magazyny, co z tego, jeżeli udałoby się nam uzyskać zgodę na 5 ton, jeżeli nie ma możliwości egzekwowania …
Radna M. Wolska: To jest problem policji ..
Burmistrz A. Kościelny: Tak, ale jeżeli policję my możemy prosić, ale żadnych innych możliwości wpływania na policję oprócz próśb nie mamy.
Mieszkaniec P. Skalski: Pytania do burmistrza :
1) 18 grudnia będzie sesja w/s planu zagospodarowania – może udało by się od sąsiedniej gminy uzyskać informację jakie to osiedle jest planowane na Dębaku? Jest to interesujące, ponieważ były lokalizacje nowego cmentarza dla Podkowy właśnie tam, w okolicy leśniczówki. Cmentarz w Podkowie nie wygląda najgorzej, ale kończy się i jest to temat perspektywiczny, odpowiedzi do planu zagospodarowania Podkowy.
2) W grudniu zeszłego roku prosiłem o umieszczenia na jednej sesji problemu opłat adiacenckich, jest to sprawa trudna. Z wielu względów wszystkie komisje rady miasta muszą powiedzieć, że jest potrzeba, ponieważ inwestycje należy dokończyć. Było wiele interpretacji, wiele różnych opinii, o których pan wspominał. Ta sprawa budzi głęboki niepokój, osądy na temat dlaczego ktoś w Podkowie ma, a drugi nie ma instalacji, a prawda jest taka, że wielu ludzi po prostu na to nie stać. Jeśli jest interesem miasta, żeby tę zdobycz XXI wieku w postaci dwóch rur posiadała większość mieszkańców, to może pora, żeby biedniejsi nie finansowali tych bogatszych, bo tak niestety jest, przynajmniej na mojej ulicy. Same opłaty administracyjne, mimo, że nie jest nawet budowa, wynoszą ponad dwa tysiące zł. Może temat opłat adiacenckich poruszyć choćby w biuletynie. Temat ten jest dla mieszkańców bardzo istotny, złożony, może napisać – na jakim etapie jesteśmy, a może zaproponować rozwiązania jak dawniej – powstawały komitety, nic to złego nie było, kto chciał, to uczynił to, nie było najgorzej …Wszyscy mówią o jakiejś niemocy …
3) Biuletyn – chciało mi się na początku śmiać, ale inspirowany panem Kobosko, który na poprzedniej sesji na temat artykułu, na temat którego nie chciał pan się ustosunkować, ze względu na jego niski poziom i anonimowość. Powiem tyle, że do niektórych osób, które kryją się pod tymi postaciami, udało mi się dotrzeć. Byłem u pani dyrektor szkoły z prośbą, żeby mi powiedziała, jak to jest? Jakie są sytuacja, że w szkole jest tak czy inaczej. Moja wiedza, jako mieszkańca i tak jest duża, dlatego chciałem wiedzieć, co jest prawdą, faktami, a co ma inne podłoże. W jakiejś formie miasto ma pewne osiągnięcia, ma pewne dobre strony i być może pan znalazłby możliwość pokazywania dobrych stron Podkowy. Może tej gazecie trzeba spróbować, bo nic w tym złego, że gazety piszą, jak piszą, ale chętnie usłyszałbym, jakie były podteksty – dlaczego było tak, a nie inaczej? Rozumiem, że pan nie chce komentować, ale przykro słuchać wokoło, że mieszkańcy innych gmin śmieją się z nas.
Burmistrz A. Kościelny: Pozwolę sobie na refleksję: mimo tych wszystkich problemów, proszę pamiętać, że Podkowa zdobyła pierwsze miejsce w rankingu miast.
Radny Wł. Sobociński: Odwołuję się do mojej pamięci pan Skalski, cała sprawa zagospodarowania terenu na Dębaku przez gminę (cmentarz był tylko pretekstem), cała sprawa upadła, bo w planie zagospodarowania Brwinowa te tereny pod budownictwo mieszkaniowe, co zamknęło absolutnie możliwość lokalizacji tam cmentarza. My nie powinniśmy specjalnie prosić o coś Żółwina, to Żółwina nas prosił i oferował drogę od szosy katowickiej do centrum Żółwina, i gwoli sprawiedliwości, osoby które się tym zajmowały, oprotestowały to (pierwsza, która to oprotestowała to nasza Komisja Ekologii i Ładu Przestrzennego, ta poprzednia). Żółwin nie miał specjalnego interesu, ale, żeby dostać się do szosy katowickiej w miejscu, gdzie dawna szosa łączy się z drogą ze Starej Wsi, szukał na siłę argumentów na zezwolenie przez Dyrekcję Krajową Dróg i podparł się czymś takim jak konieczność otwarcia drogi do Żółwina, ponieważ miało to iść dokładnie ul. Żółwińską. Więc my ich nie musimy prosić. Jak oni nas prosili, to myśmy ich oddalili, ponieważ ta droga przechodzi na odcinku 1.800 m przez kawałek lasu, a my chcemy, żeby to było zamknięte. Klimat jest taki, że tu jest Podkowa, w Żółwinie mieszka hołota, która nie ma prawa tędy jeździć: przez Podkowę nie będzie można jeździć, przez las nie będzie można jeździć… Próbować się zgodzić na to, co ten Nadarzyn chce, a nie koniecznie czegoś od niego żądać. Chcę wyjaśnić, że zakaz 8 ton, który nie jest szczególnie związany z Brwinowem, jest związany z możliwością funkcjonowania tranzytu między dwoma drogami I klasy. Dwa lata temu decyzją analityków, którzy doszli do wniosku, ze ten tranzyt jest niemożliwy do utrzymania (między szosa katowicką, a poznańską przez Błonie, Brwinów, Nadarzyn, Magdalenkę do Sękocina). Podjęli taką decyzję, żeby uniemożliwić rozwijanie tego tranzytu i środkiem temu służącym jest ograniczenie w kluczowych punktach tej trasy tonażu do 8 ton. Możemy pana Guzika nie pytać, bo to nie on załatwił.
Burmistrz A. Kościelny: Myślę, że sprawa tonażu jest dość istotna, ponieważ to zupełnie inny problem, na szczeblu lokalnym. To jest istotne wytłumaczenie, zresztą Państwo sami widzieli jak wielkie samochody jechały ta trasą. Ruch TIR-ów przeniósł się do Siestrzeni i trasy poznańskiej.
Mieszkaniec p. Hajnosz: 1) Czy możliwa jest inna organizacja sesji, bo jestem trzeci raz – prawie uniemożliwiony jest udział mieszkańców. W tej chwili jest w pół do pierwszej w nocy, ci, którzy chcieli coś powiedzieć musieli siedzieć 5 godzin, wszyscy są zmęczeni. Sesje powinny odbywać się w soboty przed południem, tak, żeby można było je przeciągnąć do czasu … Powinno się odbywać w ten sposób, że najpierw przedstawia się temat, wypowiadają się radni, potem mieszkańcy, a potem jest uchwała. Właściwie ludzie nie mają nic do powiedzenia, bo uchwała jest już podjęta. Nie ma żadnej możliwości wpływania mieszkańców na radnych. Jest 15 radnych i udział społeczeństwa powinien być.
2) Podjąć uchwałę, żeby była jasność, co do pieniędzy uzyskiwanych ze sprzedaży nieruchomości w gminie. Wiadomo, że pieniądze te idą do ogólnego budżetu, a powinny iść na konkretny cel.
3) Pieniądze, a moralność. W naszej gminie poprzedni Zarząd i burmistrz wykonywali kanalizację bez przykanalików. To było poważnym błędem ze strony inwestora, sam byłem w tej sprawie, bo było jasne, że każdy chętnie zapłaci te 300-500 zł, a teraz wszyscy, którzy chcą zakładać kanalizację muszą płacić gminie około 300 zł. za organizację ruchu. Czy jest to moralne, żeby mieszkańcy pokrywali zasadnicze błędy władzy?
Mieszkaniec W. Kubicki: Są w Europie miejsca, które są wyznaczone jako strefy ciszy, tzn. nie można np. hałasować na ulicy, strzelać z petard. Zgadzam się z wnioskami i ubolewaniem burmistrza co do przestrzegania ograniczenia szybkości. Nie odpowiada się na pisma, ale to jest zrozumiałe, kiedy ma się na głowie afery z jakimiś Starachowicami czy innymi … Trzeba w miarę możliwości załatwiać samemu, skromnymi środkami, jakie się ma. Władza jest zajęta własnymi skandalami. W/s ruchu – to są złudzenia, że są ograniczenia do 10 ton, przejeżdżają 24 i 40 – tonowe. Tego się nie pilnuje, a jest od maja inspekcja drogowa, oni nie są w stanie upilnować ruchu na trasie katowickiej (nacisk na osie jest 2 razy większy niż dopuszczalny). Te samochody nie mają którędy jechać na Żółwin, chyba że sięgniemy do wzorów szwajcarskich i zamkniemy do Podkowy jakikolwiek ruch samochodowy (w miasteczku – Celmark – dojazd jest kolejką, a na miejscu są 4 samochody). Wnioski: nie zajmujmy się rzeczami niewykonalnymi, ale ul. 1 Maja i Brwinowską (miała być ks. Kolasińskiego) doprowadzić do takiego stanu, aby bez szkody dla otoczenia można nią jeździć np. na skrzyżowaniu ul. Lilpopa i Iwaszkiewicza zrobić minirondo, to zwiększy bezpieczeństwo. Fachowcy z Generalnej Dyrekcji Dróg Publicznych – jest tam miejsce na minirondo. Ostatnia kwestia to sprawa zabierania głosu na sesji. Ale to nie kwestia organizacji sesji, ale kultury. Tutaj dotychczas w ciągu kilku kadencji, że ludzie zabierali głos na sesji i wcale od tego nie było gorzej. Zakaz zabierania głosu w trakcie sesji jest niezgodny z prawem, jeżeli rada chce nam to odebrać, to niech to uchwali. A my zrobili w tej sprawie to, co będziemy uważali, czyli oddamy sprawę do NSA i zobaczymy, czy taka uchwała jest zgodna z prawem. Nie chcę tu mówić o społeczeństwie obywatelskim, nasi radni uważają to za dyrdymały, a jak tu było na sesjach nie wiedzą, bo nigdy nie bywali.
Radny Wł. Sobociński: A propos tej kultury i tych znaków: jest dobrym obyczajem, że wszędzie się stawia światła, znak, że one będą, a potem przez długi czas migające. Podobna jest sytuacja ze znakami, które zostały postawione. Nie spodziewajcie się państwo, że policja będzie zatrzymywała samochody lekceważące ten znak, takie zachowania policja będzie mogła karać po paru miesiącach.
Mieszkaniec A. Tyszka Nadszedł czas, że mieszkańcy mogą zabrać głos, niech radny Sobociński weźmie na wstrzymanie. Do przewodniczącego dzisiejszej sesji – 1) w sprawie organizacji sesji, bo ta, która wyłącza inicjatywę obywatelską, ta część sali z pewnością nie jest głupsza od tamtej strony …. Jak Rada wypełnia swój mandat, który dostała od obywateli, jeżeli utrudnia dojście do głosu ludzi, którzy chcą obradować nad dobrem tego miasta. Dwukrotnie podczas sesji głosy z tej strony sali wyprostowały błędne działania rady (przy wyborze przewodniczącego, kiedy dorwał się do głosu p. Klata i wyprostował niefortunną propozycję komisji skrutacyjnej, drugi głos, p. Piwnik, który osłabił zapały radnych i spowodował przyjęcie dobrej uchwały w/s diet). To zakrawa na skandal, w zeszłej kadencji, przewodniczący działał w sposób arogancki. W tej chwili ta arogancja trochę się stępiła, ale skutek i kierunek działania jest ten sam. Jak chcecie zapracować na dobrą opinię i renomę u obywateli miasta. Jak przewodniczący przygotuje sesję, kiedy trzeba będzie odpowiedzieć na wnioski wielu obywateli, kiedy nie będą mogli zabrać głosu. To jest niezgodne z etosem demokracji lokalnej, ale także jest niezgodne z dobrym obyczajem. Domagam się, żeby przy wyborze przewodniczącego – kandydaci wygłosili swoje expose i przedstawili w jaki sposób zamierzają procedować i w jaki sposób mają zamiar rozwiązać sprawę, że po wyborach ta rada jakby przedłuża walkę wyborczą. Przewodniczący będzie w dalszym ciągu podsycał jątrzące problemy w radzie , czy też będzie ubiegał się o konsensus. Powinniście sami być zainteresowania kto i w jaki sposób będzie kierował pracami rady, jaki będzie jego stosunek do burmistrza, do komisji, do obywateli. Przewodniczący jest osobą, której daliśmy mandat. 4 lata mamy czekać pokornie, aż się wyczerpie wasza kadencje, a wy będziecie robić tak, jak dotychczas?
Radny Wł. Sobociński: Powinniśmy szukać także innej drogi: organizowanie sesji z mniejszym porządkiem dziennym, żeby wcześniej można było się na pewne tematy porozumiewać. Panie profesorze, pan nie chce rozmawiać o godzinie pierwszej, a ja nie chcę podejmować o tej porze uchwał, bo do ostatniej uchwały doszlibyśmy prawdopodobnie o tej porze, gdyby wszystkie były podejmowane przy „otwartej kurtynie”. Jakiś złoty środek trzeba znaleźć. Wszystko się odbywa na zasadzie demokracji przedstawicielskiej, nie będę pytał kto był u którego radnego, i zobowiązał go, żeby on reprezentował jego stanowisko. Założenie, że z każdą sprawą trzeba przyjść na sesję jest pewnego rodzaju nieporozumieniem. Są komisje i są radni. Każdemu mogę obiecać, że jak się do mnie zgłosi o poradę, to to zrobię. To też jest droga, z której należy korzystać. Co jest zgodne z prawem? Większość rad ma teki regulamin, że mieszkańcy mogą dojść do głosu w wolnych wnioskach. Trzeba znaleźć jakiś zdrowy konsensus.
Mieszkanka T. Piwnik: Na samym początku kadencji prosiłam, aby komisja EKO przygotowała dla radnych ściągawkę: procedury uchwalania planu, po to, żeby kiedy będą padały ze strony mieszkańców różne, dziwne pytania, to żebyście wiedzieli, że to są głupstwa, żebyście między sobą nie dyskutowali i wiedzieli, że są to sprawy, które ustawodawca przesądza, wiadomo jak to ma wyglądać. Wtedy może się tak zdarzy, że będziecie mogli „jedną gromadą” odpowiedzieć mieszkańcowi. Następnie – proszę, by komisja EKO, czy LOP spróbowały wyciągnąć od wojewody interpretację rozporządzenia 48, które w § 3 pkt. 1 mówi: „ na terenie zespołu zabrania się niszczenie, uszkadzania lub przekształcania obiektu …” – tzn. również to, że nie można grabić liści, albo, ściąć suchego drzewa. Dobrze byłoby, żeby interpretacja Woj. Konserwatora Przyrody pojawiła się. Następnie: proszę, żeby sprawdzono zgodność tej budowy przy ul. Słowiczej z projektem, bo to, że decyzja była zgodna z planem – to jedno, ale czy projekt był zgodny z decyzją, to budzi coraz więcej wątpliwości. Urząd może to zrobić. Następnie: w nowym planie – niech p. architekt przygotuje zestawienie z innych planów, które są na terenie miasta uchwalone, żeby nie wyważać otwartych drzwi (uporządkować te sprawy). Ostatnia sprawa to pismo, jakie pan burmistrz Brwinowa złożył w starostwie w/s realizacji kanalizacji z Żółwina. Jak kanalizacja z Żółwina ma iść do Milanówka przez Podkowę, dlaczego, skoro musi iść do Milanówka (przy okazji planu to wyjaśnić).
Burmistrz A. Kościelny: To było nieoficjalne, pokazane mi przez panią ze starostwa. Czekam na oficjalny dokument – wniosek do powiatu. Traktuję to jako sygnał, którym się z Państwem dzielę. Zarządzenie wojewody – odpowiedź konserwatora na pani pytanie padła na spotkaniu zorganizowanym przez LOP. To była dyskusja – wyjaśniła to. Budowa przy WKD – starostwo nie uznało nas jako strony, informacje, jakie mamy są nieoficjalne. Zdobyliśmy projekt, wg którego ta budowa jest prowadzona, mamy potwierdzenie, że jest ostateczny. Ta budowa nie jest zgodna z planem zagospodarowania przestrzennego, który był oddzielny dla tego terenu np. długość elewacji nie przekraczać ma 45 m, a tam jedno skrzydło leżące równolegle do toeów WKD ma 40 m, a drugie, na 28 m. Druga niezgodność – to sprawa miejsc parkingowych. Nasza skarga leży u wojewody od maja. To jest pole do popisu dla organizacji społecznych – warto, by tym zajęły się stowarzyszenia …
Prezes LOP B. Durska; Co my zyskamy, nie widziałam, żeby ktoś rozebrał budynek.
Burmistrz A. Kościelny: Dowiedzieliśmy się o tym, kiedy udało nam się dotrzeć do tych planów.
Mieszkaniec St. Kobosko PKPS ma siedzibę w MOK, dach przecieka. Dlatego proszę na sesji, bo dyrektor MOK powiedział mi, że PKPS ma fundusze na remont, ale my nie mamy i musimy zwrócić się o pomoc do burmistrza i rady.
Radna M. Wolska: (do p. Kubickiego) Ja uczestniczyłam w każdej sesji, mam notatki …..
Mieszkaniec W. Kubicki: Pani bywała, a na jednej sesji był p. Grużewski, a pozostali radni wiedzą tyle o samorządzie, że nie potrzebowali bywać na sesjach ….
Radna M. Wolska: Pani Piwnik przecenia rolę komisji EKO, tu byli eksperci, powołana jest komisja urbanistów i to oni mają się wypowiedzieć …
Mieszkanka T. Piwnik: Mi nie chodziło o ocenę planu, ale o ściągawkę na temat procedury uchwalania planu – zgodnie z ustawą , żeby radni mieli wiedzę.
Burmistrz A. Kościelny: (w sprawie tonażu samochodów i policji) Mieszkańcy powinni reagować, kiedy widzą, że wjeżdża samochód, powinni to zgłosić na policję, wtedy, gdy coś złego się dzieje.

VI. Zamkniecie sesji
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Zamykam XV sesję Rady Miasta Podkowy Leśnej.

Protokółowała: Przewodniczył:

M. Niewiadomska Wiceprzewodniczący Rady Miasta
Marek Michaeli

Protokół XV sesji Rady Miasta Podkowy Leśnej
z dnia 08 grudnia 2003 r. (godz. 18.00 – dn. 9.12.2003 – 1.00 ),
która odbyła się w sali kinowej Miejskiego Ośrodka Kultury
w Podkowie Leśnej przy ul. Świerkowa 1

I. Otwarcie sesji i przyjęcie porządku obrad
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli po sprawdzeniu listy obecności, na której wszyscy radni złożyli podpisy (zał. nr 1) odczytał proponowany porządek obrad:
I. Otwarcie sesji i przyjęcie porządku obrad.
II. Przyjęcie protokółów:
1) XIII sesji,
2) XIV sesji.
III. Podjęcie uchwał w sprawach:
1. 1) wyboru przewodniczącego Rady Miasta Podkowy Leśnej;
1. 2). powołania p. Marii Wolskiej na przewodniczącą Komisji
Ekologii, Ładu i Gospodarki Przestrzennej Rady Miasta
Podkowy Leśnej. (Potwierdzenie powołania p. Marii Wolskiej na przewodniczącą Komisji Ekologii, Ładu i Gospodarki Przestrzennej Rady Miasta Podkowy Leśnej – zapis wprowadzony w wyniku przyjęcia wniosku radnej M. Wolskiej).
2) zmian w budżecie miasta,
3) zmian w zasadach utrzymania czystości i porządku na terenie miasta Podkowy Leśnej przyjętych jako załącznik nr 1 do uchwały nr 217/XXXVIII/2002 z dnia 22 lutego 2002 r.
4) określenia wysokości stawek podatku od nieruchomości w 2004 r;
5) zwolnienia z podatku od nieruchomości na 2004 r.;
6) określenia wysokości stawek podatku od środków transportowych w 2004 r.;
7) określenia wysokości stawek opłaty targowej oraz zwolnień w 2004 r;
8) określenia wysokości stawek podatku od posiadania psów oraz zwolnień na 2004 rok;
9) określenia wysokości opłaty administracyjnej na 2004 r.;
10) ustalenia wysokości i poszczególnych składników wynagrodzenia burmistrza
Miasta Podkowy Leśnej;
11) wysokości diet za udział w pracach Rady Miasta Podkowy Leśnej.
IV. Interpelacje i zapytania radnych
V. Wolne wnioski
VI. Zamknięcie sesji.
Radny G. Jaryczewski: Czy powinno być sformułowanie „powołanie p. Marii Wolskiej”, wydaje mi się, że powinno być „powołania przewodniczącego komisji”. Czyli – formalnie wyborów.
Radna M. Wolska: Chciałabym wnieść poprawki do porządku obrad XV sesji. Poprawki dotyczą punktu III – podjęcie uchwał – projekt 1.2 : prawidłowy zapis powyższych dokumentów powinien być następujący: pkt III podpunkt 1.1 powinien mieć następujące brzmienie : „potwierdzenie powołania p. Marii Wolskiej na przewodniczącą Komisji Ekologii, Ładu i Gospodarki Przestrzennej Rady Miasta Podkowy Leśnej”. Poprawki dotyczą wprowadzenia słowa „potwierdzenie” (uzasadnienie – załącznik nr 2).
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli Z jednej strony mamy propozycję, aby wybierać, a z drugiej, aby potwierdzać.
Radny G. Jaryczewski Odwołuję swój wniosek, ale chciałbym zaproponować połączenie dwóch projektów uchwał (4 i 5) dotyczących podatku od nieruchomości. Pozostałe projekty są w jednym dokumencie – uchwalenie i zwolnienie z podatku w jednej uchwale. Proponuję połączenie, mimo że jest trochę inna podstawa prawna.
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli Pani Mario, nie możemy potwierdzić tamtego wyboru, gdyż powinna być podjęta uchwała potwierdzająca wyrok sądowy, ale w wyniku zaniedbania, nie została podjęta. Najlepsza, jaka mi się wydawało było wprowadzenie tego zwrotu „powołania na przewodniczącą”. Proszę sobie wyobrazić, jaką musielibyśmy teraz przeprowadzić procedurę: stwierdzić, że przestaje być pani przewodniczącą Komisji EKO oraz członkiem innej komisji, następnie, ponieważ w wyniku wyborów pani wróciła – jest pani znowu wybrana … Jest to najkrótsza forma, nie ruszająca uchwał 5 i 6 z trzecie sesji z zeszłego roku. Czy podtrzymuje Pani swój wniosek?
Radna M. Wolska Podaje opinię Wojewódzkiego Wydziału Prawnego i Nadzoru.
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli Ale to opinia dotycząca całej historii – wszystko, co zaczyna się od zapadnięcia wyroku wyborów, naszej rady zaniechania. To się już dawno skonsumowało, od wyroku, który unieważnił wybory. To jest najkrótsza forma wyjścia z tego pata, w którym Rada się znalazła. Po przyjęciu tej uchwały 5 i 6 będą zachowane …
Radna M. Wolska: Wybory zostały powtórzone nie z mojej winy, każdy o tym dobrze wiedział. Czekałam siedem miesięcy …
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli Rozumiem pani żal, wiem, że nie ma w tym pani winy, zresztą wynik ponownych wyborów wskazał, że uzyskała pani znacznie większą ilość głosów niż w październikowych wyborach, co może być dla pani satysfakcją. Sugeruję, by wycofała pani swój wniosek …
Radna M. Wolska Nie wycofam wniosku.
Radny Wł. Sobociński: Biorąc pod uwagę „grzechy”, jakie zostały popełnione wobec pani radnej Wolskiej, niedochowanie terminów i porządku – powinniśmy zrobić tak, jak Pani sobie życzy. Jeżeli uważa pani, że przyjemniej jest powołać w trybie „przywrócenia” – nie upierajmy się przy innym sformułowaniu, chyba, że nasz radca prawny ma inne zdanie.
Radca prawny M. Łobzowska: Wskutek orzeczenia sądu pani mandat wygasł, więc o jakim przywróceniu mówimy? Pani ponownie uzyskała mandat; od momentu wygaśnięcia mandatu do ponownego wyboru – pani mandat wygasł. Ustawa o samorządzie gminnym, a jest to nasz podstawowy przepis, nie przewiduje takich terminów jak „przywrócenie” i „potwierdzenie”. Czy użycie w uchwale takiego wyrażenia nie będzie złamaniem tych przepisów.
Radna M. Wolska: Ja nie byłam odwołana, powtarzam, co powiedzieli mi radcy prawni z urzędu wojewódzkiego: powinnam być odwołana, a skoro nie byłam …. Nie wiem dlaczego mnie nie powołano przez 7 miesięcy.
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli Nasza rada powinna była podjąć uchwałę o wygaśnięciu mandatu (dla czystości legislacyjnej). Nie zostało to podjęte, dlatego w moim odczuciu zaproponowana forma jest najlepszym rozwiązaniem, ponieważ nie została pani odwołana, więc nie może być pani przywołana. Moglibyśmy zaproponować uchwały dotyczące poszczególnych komisji, tylko – pani i tak – była na każdym spotkaniu komisji i brak tego formalnego odwołania nie przeszkadzał. Natomiast problemem dla rady, a zwłaszcza komisji jest nieposiadanie przez komisję przewodniczącej.
Radny A. Daszewski: Jeżeli nie odwołaliśmy, nie możemy powołać. Może warto byłoby spróbować potwierdzenia statusu pani Marii polegającym na tym, że jest nadal przewodniczącą Komisji Ekologii. Potwierdzenie statusu – to nie wykracza poza ramy ustawowe.
Radca prawny M. Łobzowska: We wstępie do uchwały w sprawie powołania p. M. Wolskiej na przewodniczącą Komisji Ekologii można przyjąć takie rozwiązanie, natomiast nie można potwierdzać. Czyli może być tak sformułowana uchwała „w sprawie powołania p. M. Wolskiej na przewodniczącą komisji”.
Radny Wł. Sobociński: Cofanie się w tej chwili do początku procedury, począwszy od powołania przewodniczącej komisji jest złe. Powołajmy p. M. Wolską na przewodniczącą, pani Maria powinna wskazać osoby do komisji, gdyż wydaje się jakby ta komisja nie istniała biorąc pod uwagę tryb, w jakim była powoływana. Nie wyobrażam sobie, że ktoś uchyliłby uchwałę podjętą w takim brzmieniu, jak proponuje p. Maria. Nie nadrobimy już błędów, jakie zostały popełnione, ani tych, które spowodowały taki upływ czasu, ani tych formalnych. Niech ta komisja działa tak, jakby nic się nie stało. Nie wyobrażam sobie, aby ktoś mógł to oprotestować.
Radna M. Wolska: Komisja działała, tylko nie miała przewodniczącego, ale ja uczestniczyłam w posiedzeniach każdej komisji, tylko nie figurowałam jako przewodnicząca.
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli Czy pani podtrzymuje swój wniosek.
Radna M. Wolska: Tak.
Radny A. Daszewski: Lepiej jest potwierdzić powołanie niż powołać ponownie.
Radna E. Domaradzka: Czy my powoływaliśmy przewodniczących komisji? Myśmy ich wybierali, a to są dwie różne rzeczy (proszę wziąć słownik języka polskiego i sprawdzić). Czy my możemy potwierdzić wybór M. Wolskiej na przewodniczącą komisji?
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli poddaje pod głosowanie wniosek w/s potwierdzenia powołania ( w pkt. III. 3.) – podjecie uchwały w sprawie potwierdzenia wyboru p. M. wolskiej na przewodniczącą Komisji Ekologii, Ładu i Gospodarki Przestrzennej” – kto jest za przyjęciem porządku obrad …
Radny G. Jaryczewski A co z moją propozycją w sprawie uchwały dotyczącej podatku od nieruchomości?
Radca prawny M. Łobzowska: Ta uchwała niech pozostanie tak, jak została zaproponowana – dla czystości, ponieważ tam są stawki z poprzedniego roku.
Insp. E. Koblak: Oczywiście można w jednej uchwale przyjąć stawki podatkowe i zwolnienia, ale w sytuacji, gdy Rada Miasta podtrzymuje stawki z danego roku na rok przyszły, ale może wprowadzić zwolnienia w podatku od nieruchomości inne niż były dotychczas zapisane. Jest sytuacja, że trzeba zmieniać całą uchwałę , natomiast w przypadku zwolnienia robi się tylko uchwałę w sprawie zwolnienia ze stawki podatkowej. Jeśli stawki pozostają na tym samym poziomie, zgodnie z zapisem ustawy i dotyczą tylko tej uchwały

Radny G. Jaryczewski Proszę o przegłosowanie wniosku o połączenie uchwał w/s podatku i zwolnień.
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli zarządził głosowanie wniosku radnego G. Jaryczewskiego:
Za – 1 głos, przeciw – 7 głosów, wstrzymało się – 7 głosów. Wniosek odrzucono.
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli zaproponował przegłosowanie punktu III.1.2 w brzmieniu zaproponowanym przez radną M. Wolską tj. „Potwierdzenie powołania p. Marii Wolskiej na przewodniczącą Komisji Ekologii, Ładu i Gospodarki Przestrzennej Rady Miasta Podkowy Leśnej”.
Za – 15 głosów, przeciw – 0 głosów , wstrzymało się – 0 głosów.
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli poddał pod głosowanie porządek obrad w zmienionym j.w. brzmieniu:
Za – 15 głosów, przeciw – 0 głosów , wstrzymało się – 0 głosów.

II. Przyjęcie protokółów:
1. XIII sesji Rady Miasta
Radny G. Jaryczewski: Uwaga dotyczy mojej wypowiedzi (str. 9) „Radny Jaryczewski powiedział ….: Wydaje mi się, że nie proponowałem takiego rozwiązania, chętnie bym to przesłuchał i sprawdził. Głosowałbym za, jeżeli umożliwiono by mi przesłuchanie taśmy.
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli Nie można.
Radny G. Jaryczewski: W takim razie zgłaszam zastrzeżenie ….
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli Zdanie odrębne – w głosowaniu. Kto z państwa radnych jest za przyjęciem protokółu XIII sesji RM:
Za – 11 głosów, przeciw – 2 głosy, wstrzymało się – 2 głosy
Protokół przyjęto większością głosów.

2. XIV sesji
Radny G. Jaryczewski Na str. 5 – „Radny Jaryczewski stwierdził, że Rada jest wyrazicielem wspólnoty, bo może rozporządzać tą własnością, więc będzie …. ” Nie chodziło mi o to, że Rada jest wyrazicielem wspólnoty, bo rozporządza tą własnością, tylko ponieważ jest wyrazicielem wspólnoty, dlatego może rozporządzać tą własnością.
Na str. 10 „Radny Jaryczewski stwierdził, że uwagi zgłoszone przez radnego Daszewskiego były istotne, ale nie zostały zgłoszone na piśmie”. Mi chodziło o to, że były istotne uwagi, a nie mieliśmy okazji się im przyjrzeć. To zupełnie inny wydźwięk wypowiedzi, proponuję skorygowanie tych dwóch fragmentów oraz na str. 2 w mojej wypowiedzi dotyczącej zwrotu „Urząd Miasta” czy Urząd Miejski – nie „polonistów”, a „polonisty”, to była konsultacja z jednym polonistą.
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli Kto z państwa radnych jest za przyjęciem protokółu XIV sesji RM po uwzględnieniu poprawek radego G. Jaryczewskiego:
Za – 13 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 2 głosy
Protokół przyjęto większością głosów.

III. Podjęcie uchwał w sprawach:
1. 1) wyboru przewodniczącego Rady Miasta Podkowy Leśnej;
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli Należy wybrać komisje skrutacyjną, proszę zgłaszać kandydatów.
Radny A. Daszewski Proponuję Magdalenę Kicka.
Radny M. Czaykowski Proponuję Gerarda Jaryczewskiego, jest bardzo dokładny.
Radna M. Pabis-Janus Proponuję Wojciecha Skowrona.
Wszyscy kandydaci zgodzili się na kandydowanie.
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli zaproponował zamknięcie listy kandydatów i zarządził głosowanie: Kto jest za tym, by w komisji skrutacyjnej byli radni M. Kicka, G. Jaryczewski,
W. Skowron?
Za – 15 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 0 głosów
PRZERWA 19.20 – 19.25
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli Przewodniczącą komisji skrutacyjnej została Magdalena Kicka. Otwieram listę kandydatów na przewodniczącego.
Radny J. Grużewski Zgłaszam kandydaturę p. Marka Michaeli.
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli Zgadzam się.
Radna M. Wolska Zgłaszam kandydaturę Michała Czaykowskiego.
Radny M. Czaykowski Zgadzam się.
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli Wobec braku innych kandydatur zamykam listę kandydatów.
Radna M. Kicka Każdy dostanie dwie karty do głosowania, z wpisanym nazwiskiem kandydata i trzema opcjami głosowania (za, przeciw, wstrzymuję się). Dwie karty muszą wrócić do urny.
Radny G. Jaryczewski Na jednej karcie należy zakreślić opcję dla jednego kandydata. Są trzy możliwości: za, przeciw, wstrzymuję się. Należy wybrać jedną.
Głosy z sali: Dlaczego dwie karty? Powinna być jedna karta.
Radna G. Jaryczewski Mamy karty przygotowane na głosowanie pojedyncze, na jedna osobę – dla wygody.
Głos z sali: Może być taka możliwość, że będzie 15 głosów za jednym kandydatem i 15 głosów za drugim!
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli Teoretycznie jest taka możliwość. Może być równa ilość głosów.
Radny G. Jaryczewski Jeżeli dwie osoby dostaną po 15 głosów, to powtórzymy wybory ….
Radny Wł. Sobociński Ponieważ istnieją kłopoty interpretacyjne z zasadą wedle jakiej się wybiera, większość, o której mówimy – „kwalifikowana” – jest niefortunnie nazwana „bezwzględną” – jest to większość głosów „za” większa od głosów „przeciw” razem ze „wstrzymującymi się” . Głosowanie na dwie kartki uniemożliwia absolutnie oddanie głosu nieważnego. Musi być to jedna karta i można głosować za jedna osobą, lub za druga osobą , albo się wstrzymać. Głos za jedną osobą jest głosem (może nie ostentacyjnym) przeciw drugiej osobie. Inaczej dojdziemy do sytuacji, kiedy może się okazać, że liczba głosów „za” i „przeciw” zwyczajnie się nie zgadza, ponieważ nie ma kontroli nad tym, czy ktoś oddał głos tylko na jednego kandydata. A wybory: jestem za oboma kandydatami – nie mają żadnego sensu. Proponuje jedna kartę i ponieważ arytmetycznie musi być to osiem głosów. Na jednej karcie będzie to wystarczająco czytelne – dwa nazwiska
i jedno „wstrzymuję się”.
Radny g. Jaryczewski: Osoba musi być wybrana bezwzględna większością głosów tzn. w protokole na daną osobę musi być zapisane ile głosów za, ile przeciw, ile się wstrzymało. Ponieważ zostały przygotowane karty na jedną osobę, tylko ze względów technicznych każda z osób dostanie dwie karty, jeżeli chcielibyśmy dwie osoby na karcie, musielibyśmy wydrukować karty z dwoma nazwiskami.
Mieszkaniec J. Klata Są granice absurdu, wstrzymać się można tylko jeżeli jest to jedna opcja w głosowaniu. Natomiast, jeżeli są dwie, trzy i cztery kandydatury, to głosuje się za jednym i koniec. Pozostałych po prostu się skreśla. W wypadku, o którym mówił p. Gerard każdy miałby dwa głosy, a przecież macie państwo po jednym głosie.
Mieszkanka T. Piwnik: Taka sytuacja nie tylko kompromituje Radę, mieszkańcy mają zabawę – bardzo dziękujemy – ale jeżeli w komisji skrutacyjnej jest przewodniczący komisji finansowej, to proponuję, żebyście się Państwo zastanowili nad składem komisji skrutacyjnej, która nie potrafi policzyć, wykombinować tak prostej rzeczy.
Radny G. Jaryczewski: Art. 19 ustawy o samorządzie gminnym pkt. 1 „rada gminy wybiera ze swego grona przewodniczącego bezwzględna większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowego składu rady ….. ” Za każdą osobą musi być napisane ile było głosów: za, przeciw, wstrzymuję się.
Radca prawny M. Łobzowska: Ten problem budził od szeregu lat wątpliwości, w szczególności te wątpliwości miał Naczelny Sąd Administracyjny, który nie wiedział jak w tych sprawach rozstrzygać. W związku z tym zwrócił się do Trybunału Konstytucyjnego o wykładnię. TK powiedział, ze „bezwzględna większość” to liczba całkowita głosów oddanych „za” wnioskiem (osobą), przewyższającą połowę ustawowego składu rady, a zarazem tej połowie najbliższą. Proszę zrobić to według tej wykładni.
Radny W. Skowron: Zaproponowany sposób nie kłóci się ani z literą prawa, ani ze zdrowym rozsądkiem i broniłbym tego sposobu. Jeżeli są liczne kontrowersje i rada proponuje inny sposób głosowania, to można to zmienić. Proponuję nieco dłuższą przerwę na przygotowanie kart. Poddałbym pod dyskusję sposób konstruowania tych kart, bo są dwa możliwe do przyjęcia sposoby (oba zgodne z zasadami). Pierwszy to: na karcie umieszczamy nazwiska dwóch kandydatów przy każdym nazwisku, gdzie osoba stawia krzyżyk przy jednym z kandydatów, to jest głos za tym kandydatem. Druga możliwość to jest: przygotowujemy karty z nazwiskami obu kandydatów i przy każdym nazwisku kratka z „za, przeciw, wstrzymuję się” i stawiamy znak przy konkretnej opcji. Proponuję, żebyśmy przedyskutowali, która metoda jest lepsza.
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli Nie trzeba dyskutować, wybór będzie suwerenną decyzją komisji skrutacyjnej.
Radny W. Skowron Tak, ale kiedy komisja dokonała suwerennego wyboru zostało to powszechnie krytykowane. Lepiej tę sprawę przedyskutować, niż robić kolejną rzecz krytykowaną.
Radny Wł. Sobociński Pani Mec. Łobzowska przypomniała jaka jest wykładnia przy wyborze przewodniczącego rady: wybiera się przewodniczącego kwalifikowaną większością głosów . Jedynym sposobem na uniknięcie czegoś takiego jak pat wyborczy. To zmierza się do czegoś takiego jak „większość kwalifikowana”. Należy przyjąć taki rodzaj głosowania, który gwarantuje, że taka większość kwalifikowana będzie, albo (co najmniej) to, że dwie osoby nie mogą uzyskać większości głosów. Pan Gerard ma rację, jest niefortunnie dobrana zasada wyborcza, po prostu ona się nie nadaje do wyborów. Nadaje się do podejmowania różnych uchwał, ale nie do wyborów w radzie. Proszę zauważyć, że ostatecznie nie zrobimy nic innego, jak zasada stosowana w wyborach powszechnych: jedna karta przy jednych wyborach. I na pewno w jednym głosowaniu przewodniczący zostanie wybrany.
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli Ogłaszam 10 minutową przerwę.
PRZERWA 20.10 – 20.20
Radna M. Kicka: W tej chwili mamy kartę, na której są nazwiska dwóch kandydatów, obok są puste kratki, w których należy postawić krzyżyk przy jednym nazwisku.
Radny A. Leszczyński: Chciałbym wyjaśnić wreszcie tę absurdalną sytuację: głos „za” to jest postawienie krzyżyka przy nazwisku, postawienie dwóch krzyżyków – to głos nieważny, a puste kratki – to głos wstrzymujący.
Radna M. Kicka: Tak jest. Informuję, że komisja otrzymała 15 kart (przystąpiono do głosowania tajnego). Protokół komisji skrutacyjnej: w głosowaniu oddano 15 głosów ważnych, z tego 3 głosy wstrzymujące się. Na kandydata M. Czaykowskiego oddano 7 głosów, na kandydata M. Michaeli oddano 5 głosów. Żaden z kandydatów nie uzyskał wymaganej większości głosów.
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli Wobec zaistniałej sytuacji mamy możliwość albo dogrywki, albo zgodnie z przyjętą zasadą sprzed roku podejdziemy do wyborów na sesji XVI-ej tj. raptem za 10 dni. Stawiam wniosek o przesunięcie wyborów przewodniczącego na XVI sesję. Kto jest za wnioskiem?
Radny Wł. Sobociński: Prosimy o opinię, czy mamy obowiązek wybrać przewodniczącego na pierwszej sesji po rezygnacji przewodniczącego.
Radca prawny M. Łobzowska: Tamten zapis dotyczy pierwszego powołania na pierwszej sesji ukonstytuowanej rady. Dziś jest sytuacja, ze można wybierać przewodniczącego do końca, tylko przy takim porządku dziennym trzeba będzie prawdopodobnie ogłosić przerwę w sesji. Prawdopodobnie zadziałały jakieś emocje, skoro jest takie rozstrzygnięcie, żeby emocje opadły – można próbować powtórzyć wybory na następnej sesji.
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli Kto jest za przesunięciem tego punktu do sesji XVI?
Za – 8 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 7 głosów
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli W wyniku głosowania punkt: wybór przewodniczącego RM Podkowy Leśnej został przeniesiony do XVI sesji w dniu 18 grudnia 2003 r.

III.1.2. Podjęcie uchwały w sprawie potwierdzenia wyboru p. M. wolskiej na przewodniczącą Komisji Ekologii, Ładu i Gospodarki Przestrzennej

Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli Kto jest za przyjęciem uchwały Nr 49/XV/2003 (odczytał projekt uchwały po zmianach j.w. – zał. nr 3)
Za – 14, przecie – 0 głosów, wstrzymało się – 1 głos
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli Przy jednym głosie wstrzymującym rada potwierdziła powrót pani Marii Wolskiej na fotel przewodniczącej Komisji Ekologii, Ładu i Gospodarki Przestrzennej.

III. 2 . Podjęcie uchwały w sprawie zmian w budżecie miasta – uchwała nr 50/XV/2003 (zał. nr 4)
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli Proponowane zmiany w budżecie miasta – proszę przedstawiciela KBFiI o zreferowanie ogółu tych zmian. Czy należy to wszystko przeczytać?
Radca prawny M. Łobzowska: Generalnie – tak, ale wszyscy radni otrzymali tekst, więc nie jest to absolutnie niezbędne.
Przewodn. KBFiI W. Skwron: Jest drobny problem – komisja obradowała nad pewnym projektem, a już po obradach, w drodze autopoprawki dokonano drobnej zmiany – korekta w dziale 851 pewną kwotę przesunięto z zakupu usług na wydatki inwestycyjne. Czy chodzi o inną klasyfikacje tego samego wydatku?
Skarbnik M. Ostrowska: Kosztorys wstępny na wykonanie skate-parku, który powinien być wydatkiem inwestycyjnym.
Przewodn. KBFiI W. Skowron: To nie zmienia ogólnych kwot, nad którymi obradowała komisja. Z tym zastrzeżeniem KBFiI wnosi o uchwalenie uchwały w zaproponowanym brzmieniu (za – 3 głosy, 1 – wstrzymujący się, przy 1 nieobecnym).
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli Poddaje pod głosowanie projekt uchwały w/s zmian w budżecie miasta.
Radny G. Jaryczewski W § 3: Zmniejsza się rozchody budżetu przeznaczone na spłatę rat pożyczek zaciągniętych w WFOŚ i GW w Warszawie – 51.500 zł Czy jest wskazane, żebyśmy przekładali spłaty rat na następne lata?
Skarbnik M. Ostrowska: Nie, ponieważ tak już są podpisane aneksy w banku.
Radny G. Jaryczewski Mam prośbę, niektóre rzeczy wygodniej byłoby gdyby były dochody i wydatki razem, bo tak to trzeba „skakać” , żeby wyszukać … inaczej to redagować. Łatwiej jest widzieć w jednej pozycji dochody i wydatki,.
Skarbnik M. Ostrowska: Było pomyślane tak, ze najpierw są dochody, a później wydatki.
Radna E. Domaradzka: Proszę o wyjaśnienie zmniejszenia kwoty na opiekę społeczną.
Kierownik OPS M. Matuszewska: Zaplanowane były pieniądze na usługi opiekuńcze. Zmniejszono nadwyżkę ponieważ dwie osoby zmarły.
Radna E. Domaradzka: Czy te pieniądze pozostały w budżecie miasta?
Kierownik OPS M. Matuszewska To są pieniądze z zadań własnych, budżetowe i zostały przekazane na inny cel, one nie wracają, pozostają w budżecie.
Radna E. Domaradzka: proszę o podanie na jakie cele te 30.000 zł. może być wykorzystane?
Skarbnik M. Ostrowska: Weszły do działu „przeciwdziałanie alkoholizmowi” na dokończenie realizacji skate-parku.
Radna E. Domaradzka: Ale, o ile pamiętam, te pieniądze były w kwocie, która już była kwotą funduszu działalności przeciwalkoholowej.
Skarbnik M. Ostrowska: Musieliśmy dołożyć do funduszu 26.272 zł. jako niewykorzystane wydatki zeszłoroczne. I te pieniądze przeszły na przeciwdziałanie alkoholizmowi. To co zostanie niewykorzystane z tych 30 tysięcy będzie dodane do tego, co w tym roku pozostanie.
Radna E. Domaradzka: Czy pani byłaby uprzejma przypomnieć jaka kwota była na fundusz przeciwdziałania alkoholizmowi?
Skarbnik M. Ostrowska: 37 tysięcy.
Radna E. Domaradzka: A jakie było zadłużenie z tych 37 tysięcy?
Skarbnik M. Ostrowska: Z zeszłego roku – 26.272 zł.
Radna E. Domaradzka: Ta kwestia wymaga jakiegoś szerszego wyjaśnienia. W tej chwili jestem pogubiona w tych pieniądzach, które zostały i skąd zostały przeznaczona na skate-park, czy z funduszu na działanie przeciw alkoholizmowi, czy z opieki społecznej …
Burmistrz A. Kościelny: W zeszłym roku z tego funduszu przeciwalkoholowego nie zostały wykorzystane środki w kwocie 26. 272 zł. W tym roku decyzją RIO trzeba było zwrócić te środki na ten fundusz. Zwrócenie tych środków pozwoliło na całkowite pokrycie kosztów w wysokości 20 tys. zł. na skate-park. Czy jest to wystarczjące wytłumaczenie?
Radny G. Jaryczewski: To jest jasne, że skate-park został sfinansowany z 30 tys. zł., które zostały przeniesione z opieki społecznej. Tak zrozumiałem. I został zapłacony skate-park. A to nie są te same pieniądze ….
Radny Wł. Sobociński: Pytanie do p. M. Matuszewskiej: czy to były pieniądze przeznaczone dla osób uprawnionych? (Odp. Tak) Rozumiem, że jeżeli nie ma tych osób, tych pieniędzy wydać nie wolno. Nie ma w budżecie czegoś takiego, że konkretne pieniądze z jednej pozycji idą na pokrycie innej pozycji. Pieniądze, których wydać nie można wchodzą do budżetu, a następnie są rozdysponowane według potrzeb, które proponuje pan burmistrz. Przestrzegam, przed identyfikacją tego rodzaju, że pieniądze z jednej pozycji przechodzą na pokrycie innej. Nie ma takich zasad przy realizacji budżetu.
Radny G. Jaryczewski: 37 tys. zł. jest do dyspozycji komisji, musi być wydane na jej cele. Jeżeli 26.272 zł. zostały, to znaczy, że te pieniądze fizycznie były w budżecie, zostały przeznaczone na skate-park? Tak? (Odp. Tak) A co się stało z tymi trzydziestoma tysiącami?
Skarbnik M. Ostrowska: Kiedy kończy się rok budżetowy wszystkie pieniądze, które są nie wydane wchodzą w nadwyżkę – są w całości w budżecie. I dopiero stamtąd wyjmuje się je, żeby pokryć wydatki. Gdyby one były wydatkami nie wygasającymi, to ciągnęłoby się rok po roku, a tak – na koniec roku się kończą, ale taka samą kwotę, która nie była wydana w tym roku powinnam dodać do tych pieniędzy, które się wydaje w tym roku. Stąd zwiększyłam o te nie wydane w zeszłym roku pieniądze. To chodzi tylko wartość, a nie o te same pieniądze.
Radny G. Jaryczewski: Jeśli chodzi o te fizyczne pieniądze, których nie ma w kasie, dlatego trzeba je tam przenosić, a chodzi mi o zakwalifikowanie budżetowe. Skate-park jest finansowanych z tych pieniędzy: 26 tysięcy, które zostało z komisji, natomiast na koniec sprawozdania z budżetu dowiemy się, że zostało nam od pani Kasi, tak?
Burmistrz A. Kościelny: W zeszłym roku nie wykorzystano tych 26 tysięcy z funduszu, których nam brakowało, one w projekcie ….
Radna E. Domaradzka: Są jednak pieniądze przypisane tylko i wyłącznie do jakiegoś programu.
Burmistrz A. Kościelny: Jeśli chodzi o fundusz anty-alkoholowy – tak. To są pieniądze, których nie można wydać inaczej, tylko na cele, które są zawarte w programie.
Radny G. Jaryczewski: Ale jest jeszcze sprawa 30 tysięcy, o które pyta pani Ewa. Suma 30 tysięcy – na co one zostały przeznaczone?
Radny Wł. Sobociński Proszę popatrzeć na pozycję: „zwiększa się” …. Zwiększenie wydatków oznacza zmniejszenie dochodów.
Radny G. Jaryczewski: Rozumiem, dziękuję.
Radny A. Leszczyński: Istotną zmianą w planie dochodów jest zmniejszenie dochodów planowanych na ten rok o kwotę 145 tys. zł. pierwotnie zaplanowanych jako wpływy z opłat adiacenckich. Wobec bardzo lakonicznego uzasadnienia do projektu tej uchwały proszę o bardziej precyzyjne nakreślenie tej sytuacji – wyjaśnienie, dlaczego musimy taka zmianę rozważyć.
Burmistrz A. Kościelny: Spróbuję to wyjaśnić i ewentualnie proszę o uzupełnienie przez panią, która się tymi sprawami zajmuje. W budżecie na 2003 rok zaplanowano wpływy z opłat adiacenckich, ale nie zostały zaplanowane pieniądze na operaty szacunkowe dotyczące wyceny nieruchomości, nie zostało to przewidziane. W związku z tym nie mogliśmy naliczać opłat. Problem ten istnieje od dłuższego czasu. Z informacji, jak to się kształtuje w latach: w 2001 r. był ogłoszony drugi przetarg na 200 szt. operatów szacunkowych, wraz z naliczeniem opłaty adiacenckiej. Wykorzystano 137 operatów, wykonanych na koniec sierpnia 2001 roku. Uchwałą z 26 października 2001 r. zmieniono wtedy stawki wysokości procentowych opłat adiacenckich z 13% na 7%, co spowodowało konieczność ponownego przeliczenia przez rzeczoznawców majątkowych opłaty adiacenckiej. W wyniku tej sytuacji nastąpiło przedawnienie terminów do wydania 60 decyzji. W związku z tym w 2002 r. wydano 137 osobom decyzje o ustaleniu opłaty adiacenckiej na ogólną kwotę 225. 100 zł. Praktycznie od stycznia 2002 r. nie było już wykonywania operatów, które pozwalałyby na naliczanie opłaty adiacenckiej. Podobna sytuacja przeszła na 2003 rok. Ta sytuacja wiąże się również z atmosferą jaka jest wokół opłaty adiacenckiej, takiego poczucia wśród mieszkańców niesłuszności naliczania tej opłaty. Znacząca liczba mieszkańców zapłaciła już tę opłatę, to co robić dalej? Pogarsza sytuację stanowisko Samorządowego Kolegium Odwoławczego (SKO), które jest niezrozumiałe dla mnie. Ustosunkowuje się do protestów mieszkańców np. budynków-bliźniaków, bo takie też są w Podkowie, połowa bliźniaka zostaje decyzja SKO zwolniona z opłaty, a połowa nie. SKO uznaje za słuszne zapłacenie tej opłaty. To powoduje nerwową atmosferę wśród mieszkańców. Próbowaliśmy zastanowić się jak ominąć opłatę adiacencką, rozeznając sytuację w okolicznych gminach. Jest to bardzo różnie np. w Grodzisku mieszkańcy płacą na podstawie umowy z miastem po tysiąc zł., przy czym ta opłata idzie na fundusz ochrony środowiska. Później te pieniądze decyzją rady są przeznaczane na różne cele. Taka była wcześniej propozycja w Podkowie, ale została zaskarżona, w związku z czym my nie możemy wracać to tego. Stoję na stanowisku, że nie mamy wyjścia, musimy tę opłatę adiacencką naliczać, zrobić to jak najszybciej, żeby mieć w budżecie na przyszły rok pieniądze na wykonanie operatów na wycenę nieruchomości i policzenie tej opłaty adiacenckiej i egzekwowanie jej.
Radny A. Leszczyński: Jaki jest ustawowy okres od zakończenia inwestycji do wydania decyzji
o naliczeniu opłaty?
Burmistrz A. Kościelny: To są trzy lata od protokólarnego przejęcia inwestycji.
Radny A. Leszczyński: Z kwoty 145 tysięcy jako kwota jest obarczona ryzykiem, że termin upłynął, i że nie uda się w przyszłym roku w budżecie uzyskać tej kwoty.
Burmistrz A. Kościelny: Według mnie, jeżeli skończono operaty w 2001 roku i był początek 2002 roku – to było rozesłanie, czyli mamy 2002 rok i 2003 rok – według mnie nie powinno być to jakieś znaczące uszczuplenie. W najgorszym przypadku – upłynęły dwa lata tego nie naliczania opłaty.
Radny A. Leszczyński: Rozumiem, że w projekcie budżetu, który jest teraz opracowywany sprawa ta jest przewidziana. Należy jak najszybciej zrobić te wyceny.
Radny wł. Sobociński: Nawiązując do pytania, które wcześniej zadał radny Jaryczewski, sądzę, że decyzje takie, jak nie realizowanie dochodów budżetowych, nie realizowanie uchwał chyba przekraczają granice zarządu. Burmistrz realizuje budżet. Obie te sprawy nie mają za podstawy jakiekolwiek …. zdolności finansowania. Ponieważ nie został zrobiony plan zagospodarowania przestrzennego pojawiła się nagle w budżecie oszczędność 50 tys. zł. Planowanie opłaty adiacenckiej, jako dochodu jest obciążone kosztami operatów wyceny nieruchomości. Mamy taką sytuację, której nam do tej pory nie wytłumaczono, że rada miasta nie zmieniła swoich uchwał dotyczących planu, a te pieniądze nie zostały jednak wykorzystane. Nie zostaliśmy poinformowani o tym, że nie zamierza się w ogóle wykonywać dochodów w znacznej części. Jeśli odliczy się subwencję, to w porównaniu do własnych dochodów gminy – pieniądze te 145.000 zł. jest bardzo znacząca. W grudniu nie można się domagać, aby były wydane. Czy jest zasadnym, aby w grudniu rada się dowiadywała, że dochody w tak znaczącej części nie zostały zrealizowane? Planowane zapewnia, że dochody, które powinny być dawno wykonane, a pieniądze wydane. To kwestia polityki całej rady i nie da się tego sprowadzić tylko do „korekty w planie finansowym”. Pani kierownik OPS mówi, ze nie może wydać pewnych pieniędzy, ponieważ nie ma klientów na konkretne rodzaje zasiłków. Natomiast w tym przypadku nie ma realizacji tego dochodu i nie ma żadnych przeszkód obiektywnych, jest zdeklarowana wola, żeby tak było. Czy było od początku założenie, że opłaty adiacenckiej nie będzie się realizowało 11 miesięcy, a nawet więcej, od projektu budżetu realizować się nie będzie? Kto o tym wiedział? Gdybym wiedział, że planu się nie będzie robić i że zostaniemy bodajże jako jedyna gmina bez planu zagospodarowania przestrzennego, co nam się nigdy nie przytrafiło, to bym zareagował, że jest 50 tysięcy, można wydać na opracowanie operatów szacunkowych. Ale chciałbym to wiedzieć w marcu czy kwietniu. Nie wiem co rada na to wszystko … Wiem, że są zmiany, żeby budżet się utrzymał, ale do tego trzeba mieć stosunek merytoryczny. Rozpatrzyłbym jako radny Sobociński, kwestię tego, że nie będziemy robili planu, wobec tego nie będzie się należało firmie GADER. Jeżeli 50 tysięcy zostało w budżecie, czy by nie wydać tego na operaty, żeby realizować dochody w części „opłata adiacencka”. Nie gwarantuje, że byłbym za tym, żeby nie robić planu, ale możnaby się o tym przekonać i miałbym na to dobrą receptę, żeby chociaż w tej sytuacji realizować budżet. Pan burmistrz używa słowa „my” – kto to „my”? My jako rada nie robiliśmy nic w sprawie opłat adiacenckich. Uchwaliliśmy budżet, z którego wynika, że miały one być naliczane i egzekwowane. Rozumiem argumenty, tylko nie w grudniu.
Burmistrz A. Kościelny: Chcę sprostować: nie jest prawdą, że jesteśmy jedyną gminą, która nie będzie miała planu. Będziemy mieli plan, myślę, że niedługo. Była to jedyna rozsądna decyzja, żeby wejść w plan zgodnie z nową ustawą o zagospodarowaniu przestrzennym. Potwierdziła to komisja architektoniczno-urbanistyczna, która jest powołana – tu nie ma zgody co do pańskiej opinii. Wykorzystanie tych środków nie było możliwe, bo do końca nie było wiadomo czego firma GADER będzie żądała, żeby kontynuować płacenie. Sprawa planu ciągnie się od roku dziewięćdziesiątego któregoś. W tej chwili jest już wiadomo – po rozmowach z firmą GADER i ustaleniach, które poczyniliśmy. Po drugie – nie jest prawdą, bo z tego co wiem Milanówek także nie ma planu i przez najbliższe dwa lata nie będzie miał planu.
Radny Wł. Sobociński: Nie chcę tego tematu eksponować, bo w planie mamy sesję poświęconą planowi, ale mam pytanie dlaczego stajemy przed tym faktem tej polityki finansowej w grudniu?
Skarbnik M. Ostrowska: Zwykle korekty w budżecie robi się na koniec roku. Ja wstawiając te dochody z tej opłaty miałam też na myśli, ponieważ zadłużenie i ściąganie jest na koniec zeszłego roku prawie 130 tysięcy, miałam nadzieję, że jeszcze pieniądze te wpłyną (wpłynęło tylko 40 tysięcy), jednak nie wpłynęły, wszystko się tak zbiegło i trzeba tak zrobić. W przyszłym roku będziemy naprawiać.
Radna E. Domaradzka: Kontynuując opłaty adiacenckie, ponieważ one mogą być dosyć istotnymi wpływami do budżetu miasta, mogłyby być, gdyby zostały zrobione operaty. Na KBFiI była ta sprawa wyjaśniana. M.in. była taka informacja, że z tych 145 tysięcy, które były zaplanowane, jako dochód budżetu z opłat adiacenckich, nie jest żadnym dochodem, tylko niezrealizowanym dochodem z 2002 roku, przeniesionym na rok 2003. W tym roku nie zostały wniesione żadne nowe opłaty wynikające z operatów szacunkowych dot. opłat adiacenckich. Absolutnie uważam, że obowiązuje nas uchwała poprzedniej kadencji, dotycząca opłat adiacenckich, tym bardziej, że tutaj można mówić o pewnej solidarności mieszkańców, ponieważ część mieszkańców, zgodnie z decyzją zarządu te opłaty wniosła. Część je wniosła, część je skarży, a tutaj mamy do czynienia z dwoma opłatami – za kanalizację i za wodociągi. Rozumiem, że co do opłat za wodociągi nie ma żadnych wątpliwości, natomiast wątpliwości budzą opłaty dotyczące kanalizacji. Tak jak to zostało szybko policzone na komisji budżetowej w tym roku, teoretycznie budżet miasta wzmocniłby się o 400 tysięcy, gdyby były zrobione operaty. Rozumiem, że jeżeli jest skarbnik i jest dział zajmujący się finansami miasta, to powinien to przygotowywać. Dlaczego to nie zostało zrobione, dlaczego wcześniej nie zostało to nam zasygnalizowane, dlaczego nie został o tym poinformowany wcześniej burmistrz? Widzę tutaj wyraźny niedowład komórki zajmującej się finansami miasta. Rozumiem, że to jest to, czego pan oczekiwał od rady.
Radny Wł. Sobociński: Oczekiwałem od burmistrza …..
Radny A. Szymański: Na tle tej dyskusji chciałbym zadać pytanie, może pobożne, czy system księgowy i idący w ślad za nim system informatyczny jaki istnieje w urzędzie, czy pozwala panu śledzić na bieżąco w skali kwartalnej i miesięcznej wykonanie w stosunku do założeń. Zgadzałbym się z panem Sobocińskim, że o ile zmiany mogłyby nastąpić, to te zmiany nie są same dla siebie, w nich też jakaś myśl powinna się pojawiać. A tą myślą można było uzyskać wtedy, kiedy o pewnych zdarzeniach jesteśmy wyprzedzająco informowani. Stąd pytanie: czy system jaki pan ma w urzędzie pozwala panu z pewnym wyprzedzeniem wiedzieć co wydarzy się za miesiąc, czy za dwa.
Burmistrz A. Kościelny: Odpowiedź jest: nie, dlatego, że urząd nie jest skomputeryzowany. Nie mam na bieżąco informacji, jak wygląda sytuacja finansowa. Tak naprawdę musze czekać na sprawozdanie kwartalne i wtedy dopiero mam informację. W przyszłym roku chcemy przeznaczyć środki, żeby skomputeryzować urząd, chodzi nie tylko o informacje, ale o prawidłowe działanie urzędu. Jest to niezbędne, również dla wprowadzenia określonych procedur, do tego komputeryzacja jest konieczna.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Możemy przystąpić do przyjęcia uchwały nr 50/XV/2003 w sprawie zmian w budżecie miasta: kto jest za przyjęciem uchwały w brzmieniu projektu:
Za – 13 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 2 głosy.
Uchwałę przyjęto większością głosów.
Radny Wł. Sobociński: Czuję się w obowiązku wyjaśnić, że jestem oczywiście za tym, żeby takie zmiany uchwalić skoro one muszą być uchwalone.

III. 3 . Podjęcie uchwały w sprawie zmian w zasadach utrzymania czystości i porządku na terenie miasta Podkowy Leśnej przyjętych jako załącznik nr 1 do uchwały nr 217/XXXVIII/2002 z dnia 22 lutego 2002 r. (uchwała nr 51/XV/2003 – zał. nr 5)
Radna E. Domaradzka członek komisji EKO: Na posiedzeniu komisji zaaprobowano te punkty, które zostały wniesione przez urząd miejski oraz zwrócono uwagę, że przy okazji można byłoby znowelizować istniejący regulamin, to zostało uczynione. Rozumiem, że projekt nam przedłożony spełnia nasze oczekiwania i propozycje. Mam zasadniczą uwagę, że można mieć najlepszy regulamin dotyczący utrzymania czystości i porządku na terenie miasta, ale najważniejsze są kwestie egzekwowania – wrócę do tego w wolnych wnioskach. Komisja akceptuje przedstawiony, znowelizowany projekt regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie miasta.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Kto z państwa radnych jest za przyjęciem przedstawionego projektu?
Radny A. Szymański: Nawiązując do tego, o czym już kiedyś mówiłem – marzyło by mi się, żeby w jakimś dokumencie znalazł się zapis o hałasie. Są rejony w Podkowie Leśnej, gdzie to zaczyna być problemem. Nie wiem, czy to jest dobre miejsce, ale dokument jest zatytułowany: zasady utrzymania czystości i porządku – hałas jest elementem porządku. Tego na razie nie ma, ale może by się znalazło.
Mieszkaniec W. Kubicki zgłaszał chęć wypowiedzenia się, ale Wiceprzewodn. RM M. Michaeli:
Zaproponował wypowiedź w wolnych wnioskach stwierdzając: W tej części wypowiadają się radni. Udzielę panu głosu z największą przyjemnością w części przeznaczonej do dyskusji. Każdy radny przychodząc na sesję ma już odpowiedni stosunek na temat uchwały i taki głos niczego tu nie wniesie. Są otwarte posiedzenia komisji i tam proszę, zresztą pan uczestniczy w komisjach.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli poddał pod głosowanie uchwałę nr 51/XV/2003 w sprawie zmiany regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie miasta ( z poprawkami wniesionymi podczas posiedzenia komisji EKO)
Za – 10 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 4 głosy ( w głosowaniu nie brał udziału
Wł. Sobociński).
Uchwałę przyjęto większością głosów.

III. 4 . Podjęcie uchwały w sprawie określenia wysokości stawek podatku od nieruchomości w 2004 r. – uchwała nr 52/XV/2003 – zał. nr 6)
Przewodn. KBFiI W. Skowron: Komisja wnosi o uchwalenie uchwały w wersji zaproponowanej przez burmistrza, to postanowienie zostało na komisji podjęte jednogłośnie. Stawki są w wysokości zeszłego roku.
Radny A. Daszewski: Nie znajduję żadnego uzasadnienia do § 1 ust. 1 pkt 2 – lit. d) czemu nieruchomości zajęte na prowadzenie działalności gospodarczej w zakresie udzielania świadczeń zdrowotnych operują stawką 3,49/m2 , a normalna działalność gospodarcza np. sklepik warzywny ma stawkę 17,41 zł/m2? Wydaje mi się, że lekarza dentystę czy ortopedę stać na to, żeby ponieść taki sam koszt, jak zwykłą działalność gospodarczą. W moim odczuciu co najmniej nieetycznym jest pomniejszanie tej stawki. Możemy przyjąć, że jest to użyteczność publiczna, ale w większej części odpłatna. Gabinety lekarskie mają to do siebie, ze nie mają 100 m2, mają 10-15 m2. Wydaje mi się, że lekarze, a szczególnie stomatolodzy mogą płacić 17,41 zł/m2 realizując tym samym zasadę równości obywateli wobec prawa. Mój wniosek ostateczny brzmi: podniesienie kwoty 3,41 zł/m2 do kwoty 17,41 zł/m2 .
Insp. E. Koblak: Nie ma możliwości zastosowania stawki 17,41 zł/m2 tak jak za działalność gospodarczą, z tego względu, że ustawodawca przewidział odrębną stawkę dla nieruchomości zajętych na prowadzenie działalności gospodarczej w zakresie udzielania świadczeń zdrowotnych. Ta stawka w ubr. wynosiła 3,46 zł/m2 , w tym roku stawka maksymalna zgodnie z obwieszczeniem Min. Finansów jest 3,49 zł/m2 i taka maksymalna została zaproponowana w uchwale. Nie możemy przekroczyć maksymalnej stawki.
Radny A. Daszewski: Rozumiem, dziękuję.
Radny A. Szymański: Czy te stawki są generalnie maksymalne, czy minimalne, czy inne .
Burmistrz A. Kościelny: Stawki są z ubiegłego roku, wzrost który moglibyśmy zastosować o 0,6% w stosunku do ubr. jest na poziomie groszy.
Radny A. Szymański: A widełki, o których pani mówiła?
Insp. E. Koblak: Ustawa przewiduje przyjmowanie stawek przez radę gminy, ale w granicach określonych w opublikowanym rozporządzeniu Min. Finansów. Co roku stawki są powiększane o wskaźnik wzrostu cen towarów i usług. W tym roku ten wskaźnik wynosi 0,6%, gdyby go zastosować, to w stawce podatku za budynki byłby to 1 grosz. Zaproponowane są stawki z ubr. z wyjątkiem stawki za prowadzenie działalności gospodarczej i w zakresie świadczenia usług zdrowotnych.
Burmistrz A. Kościelny: Dostaliśmy ze starostwa, z geodezji wykaz zmian klasyfikacji gruntów – tam gdzie były działki leśne, za które praktycznie nic nie płaciliśmy, w tej chwili weszły podatki – 0,30 zł/m2 . Wielu z nas musi się liczyć, że kwota podatku będzie większa.
Insp. E. Koblak Będzie to dotyczyło 60% nieruchomości.
Radny A. Daszewski: Czy została zrobiona symulacja, bo może dzięki temu można było obniżyć podatki związane z prowadzeniem działalności gospodarczej.
Insp. E. Koblak: Można zastosować mniejsze stawki.
Burmistrz A. Kościelny: Robiliśmy taką symulację, proszę przypomnieć ile gruntów będzie objętych zmianą i jakie będą skutki finansowe.
Insp. E. Koblak: Grunty pozostałe są objęte stawką maksymalną – 0,31 zł/m2 , grunty sklasyfikowane jako tereny zabudowane i niezabudowane – według stawki 0,30 zł/m2 był wpływ 372.370 zł. stosując stawkę 0,31 zł/m2 – będzie to 384.783 zł., natomiast w ubr. powierzchnia gruntu, która była opodatkowana tym podatkiem wynosiła 793 000 m2. Na podstawie informacji uzyskanych ze starostwa, z klasyfikacji gruntów, wynika, że powierzchnia, która będzie objęta tym podatkiem będzie wynosiła 1.241.245 m2, czyli około 65% nieruchomości, będzie miało de facto zwiększony podatek prawie trzykrotnie, (dotyczy to gruntów ornych V i VI klasy. Grunty te ustawowo są zwolnione z podatku. Teraz, w wyniku zmiany klasyfikacji, będą objęte podatkiem od nieruchomości.
Radna M. Kicka: Orne i leśne …?
Insp. E. Koblak: Trudno jest tak dokładnie wyliczyć, było zestawienie ze starostwa, ale nie nadesłano zmian dotyczących poszczególnych nieruchomości.
Radna M. Kicka: Czy dla gruntów rolnych też będzie miał zastosowanie ten podatek od gruntów – 0,30 zł/m2 . Czy grunty leśne też będą miały podwyższony podatek?
Insp. E. Koblak: Nie wszystkie, leśne ewentualnie tam, gdzie były zabudowane, a ewidencja gruntów wykazywała, że to są działki leśne. W związku z tym będzie częściowe wyłączenie pod zabudowę. Stanowisko starostwa powiatowego jest takie, że w mieście nie będzie gruntów ornych.
Radny A. Daszewski: Czy jest wynik matematyczny – ile miasto zyska? Rząd wielkości.
Insp. E. Koblak: Będzie to rząd 200-250 tys. zł. przy zastosowaniu proponowanych stawek.
Radny A. Daszewski: Czyli, krótko mówiąc – mieszkańcy zapłacą więcej o 200-250 tys. zł. A całość podatków ściąganych jaka jest? 800 tys. zł.
Mieszkaniec J. Klata: To marnowanie czasu, każdy radny czytał budżet, uchwalał i wie …
Radny A. Daszewski: Dla pana jest to marnowanie czasu, no to niech pan tu nie siedzi, tam są drzwi. To jest prosta sprawa … Chcę to ustalić i mam do tego święte prawo.
Insp. E. Koblak: 850 tysięcy w 2000 roku, w tym roku przeciętnie – milion sto tysięcy zł.
Radny A. Daszewski: Czy urząd nie rozważał obniżkę innych podatków, żeby obciążenia mieszkańców były na podobnym poziomie, jak w tamtym roku.
Burmistrz A. Kościelny: Ja osobiście uważam, że ten poziom jest właściwy, wobec tych zadań, które stoją przed nami i tak będzie nam brakowało środków.
Radna M. Pabis-Janus: Zgłaszam wniosek formalny o głosowanie imienne uchwały w/s stawek podatku od nieruchomości na 2004 rok.
Radny G. Jaryczewski: Proszę wyjaśnić co oznaczają terminy: „działalność pożytku publicznego” oraz „organizacje pożytku publicznego”.
Burmistrz A. Kościelny: Wyszła nowa ustawa o działalności pożytku publicznego i wolontariacie, może przeczytam z tej ustawy istotniejsze akapity: „działalność pożytku publicznego jest to działalność społecznie użyteczna, prowadzona przez organizacje pozarządowe, które w sferze zadań publicznych określonych w ustawie” i tutaj jest wymienione. Nie chcę tu wymieniać, ale nie jest do tego zaliczona działalność partii politycznych, związków zawodowych i organizacji pracodawców, samorządów zawodowych i fundacji, których jedynym fundatorem jest skarb państwa, spółek działających na podstawie przepisów o kulturze fizycznej. Co to są organizacje publiczne: „organizacją pożytku publicznego może być organizacja pozarządowa” z pewnymi zastrzeżeniami – służę ustawą, bo nie będę wszystkiego czytał. Dodam istotną rzecz – kto może być uznany za organizację pozarządową: „organizacje pozarządowe, które zostaną wpisane do krajowego rejestru sądowego i uzyskają status takiej organizacji.” Jeszcze jedna istotna uwaga – ponieważ ta ustawa będzie obowiązywała od nowego roku, to organizacje, które uzyskają ten status mogą liczyć, że my 2% ze swojego podatku, który będziemy mieli odprowadzić do urzędu skarbowego będziemy mieli prawo wpłacić na rzecz tych organizacji.
Radna E. Domaradzka: Odpowiadając na pytanie radnego G. Jaryczewskiego – tego typu organizacji w Podkowie Leśnej jeszcze nie ma.
Burmistrz A. Kościelny: Ustawa będzie obowiązywać od 01.01.2004 r. i organizacje, które zdążą do kwietnia uzyskać taki status organizacji pożytku publicznego będą mogły liczyć na to, że przeznaczymy 2% ze swojego budżetu na ich działalność.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: zanim przystąpimy do głosowania nad uchwałą – padł wniosek formalny o to, by głosowanie nad uchwałą w/s stawek podatku od nieruchomości na 2004 rok było imienne. Kto z państwa radnych jest za przyjęciem wniosku:
Za 11 głosów, przeciw – 1 głos, wstrzymało się 2 głosy
Wniosek radnej M. Pabis-Janus przyjęto większością głosów.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli odczytał tekst projektu uchwały nr 52/XV/2003
Głosowanie w/s podjęcia uchwały nr 52/XV/2003 w/s stawek podatku od nieruchomości na 2004 rok:
Za – 11 głosów (radni: E. Domaradzka, A. Szymański, A. Leszczyński, G. Jaryczewski, A. Kościelna, M. Czaykowski, J. Grużewski, A. Stencka, M. Michaeli, W. Skowron, M. Wolska)
Przeciw – 3 głosy (radni: M. Kicka, M. Pabis-Janus, A. Daszewski)
Wstrzymało się – 0 głosów
Uchwałę przyjęto większością głosów (głosowanie przeprowadzone w obecności 14 radnych – bez Wł. Sobocińskiego)

III. 5 . Podjęcie uchwały w sprawie zwolnień z podatku od nieruchomości w 2004 r. – uchwała nr 53/XV/2003 – zał. nr 7)
Radny G. Jaryczewski: Znowu proszę o wyjaśnienie – to dotyczy wszystkich uchwał – w jednym z paragrafów jest napisane, że traci moc uchwała z dnia … , potem, że uchwała wchodzi w życie po upływie 14 dni od dnia opublikowania i obowiązuje od dnia 1 stycznia 2004 roku. Rozumiem, że jeżeli zostanie opublikowane w Dzienniku Urzędowym 13 grudnia, to pomiędzy 27 grudnia, a 31 grudnia, jaka uchwała będzie obowiązywała, bo poprzednia traci moc?
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Pragnę panu przypomnieć, że ostatnim wierszem tytułu jest „na 2004 rok” ….
Radny G. Jaryczewski: To dlaczego piszemy, że traci moc? To są dwa pytania w jednym. Chodzi o sformułowania, bo jest np.: „uchwała wchodzi”, a tu „obowiązuje” – jaka jest różnica?
Radca prawny M. Łobzowska: 1) W uchwałach musi być zachowany pewien porządek. Wprawdzie ta uchwała obowiązuje we wskazanym roku podatkowym, ale dla porządku należy ją uchylić. 2) Jeżeli chodzi o terminy w Dzienniku Urzędowym, to one są nie aż tak krótkie. 3) Dlaczego wchodzi w życie po 14 dniach – jest to akt prawa miejscowego i zgodnie z ustawą o ogłaszaniu aktów normatywnych – uchwała ta wchodzi w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia w Dz.Urz. Woj. Maz., natomiast jeśli chodzi o okres jej obowiązywania – może być ogłoszona np.
1 czerwca 2004, ale obowiązuje od 1 stycznia 2004.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli odczytał tekst projektu uchwały nr 53/XV/2003
Głosowanie w/s podjęcia uchwały nr 53/XV/2003 w/s zwolnień z podatku od nieruchomości na 2004 rok:
Za – 14 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 1 głos
Uchwałę podjęto większością głosów.

III. 6 . Podjęcie uchwały w sprawie wysokości stawek podatku od środków transportowych na 2004 r. – uchwała nr 54/XV/2003 – zał. nr 8)
Przewodn. KBFiI W. Skowron: Komisja wnosi o uchwalenie uchwały w zaproponowanym brzmieniu. Komisja w tej sprawie głosowała: 3 głosy – za, 1 – przeciw, 1 z radnych był nieobecny.
Radna A. Stencka: Chciałabym wypowiedzieć swoje zdanie na ten temat, ponieważ oczywiście zdaję sobie sprawę, że są pewne zasady ustalania stawek podatku od środków transportowych, te zasady narzucone przez ustawodawcę niestety nie dają nam możliwości manewru – jak przekonaliśmy się na KBFiI. Chciałabym wyrazić swój sprzeciw przeciwko tak dużemu wzrostowi, jak chociażby, które występują w dwóch pozycjach – nie ukrywam, że nie jestem zbyt mocna w/s transportowych, ale starałam się wgłębić w te kwestie. Dotyczy to dwóch kategorii pojazdów, których najwięcej się pojawia na terenie Podkowy, tj. pojazdy, które są zarejestrowana na terenie Podkowy, ale fizycznie w zasadzie ich nie ma, natomiast wzrost stawek jest około 200-250 zł. od jednego klienta. Uważam, że jest to wzrost stosunkowo duży w stosunku do stawki z roku ubiegłego. Mimo, że zdaję sobie sprawę, iż jest to w tzw. widełkach przewidzianych przez ustawodawcę, chciałabym zaprotestować dla samej zasady.
Radny Wł. Sobociński: Chciałem zapytać, czy nadal jest możliwość zastosowania obniżek w trybie negocjacyjnym?
Skarbnik M. Ostrowska: Zainteresowani mogą występować do burmistrza o zmniejszenie.
Radny Wł. Sobociński Informuję radnych, którzy są pierwszą kadencję, że do tej pory główni klienci tego podatku korzystali z daleko idących obniżek. Ponieważ jest w naszym interesie, żeby się u nas opodatkowywali, a przedsiębiorcy prowadzący przedsiębiorstwa transportowe (było ich dwóch – nie wiem, czy to się zmieniło) nie mają tych przedsiębiorstw transportowych w Podkowie., mają tylko tutaj zarejestrowane. Jest to bardzo komfortowa sytuacja, po targach : „ja zarejestruję tam, bo tam mi dają 15%, zniżki” – my dawaliśmy – 20%. Przyjemnie jest mieć podatek, a uciążliwości – nie mieć. Z tego punktu widzenia traktowaliśmy zawsze te stawki, jako coś nie tak istotnego. Burmistrz ma możliwość w rozsądny sposób, w interesie gminy pójść ludziom na rękę, a jednocześnie nasz interes zachować. Nie warto więc kruszyć kopii, że to jest dużo, bo taki istnieje przepis. Do tej pory burmistrz stosował zwolnienia wobec tych, którzy naprawdę nie mają w Podkowie samochodów. Natomiast jest to jako podatek odstraszający, dla tych którzy chcieliby mieć tutaj firmę .
Radny A. Leszczyński: Minister Finansów określa widełki, których nie możemy przekroczyć, ale dokonałem porównania stawek ubiegłorocznych i tegorocznych – część z nich nie wzrasta. Bardzo wyraźnie wzrastają stawki pojazdów określonych w ust. 3. Proszę o wyjaśnienie, dlaczego w pewnych typach pojazdów można mówić o pewnych preferencjach poprzez utrzymanie stawek, a dlaczego w innych grupach pojawia się dość istotny wzrost? Czy to jest świadoma decyzja projektodawcy uchwały, czy tak to sobie wymyślił Minister Finansów.
Skarbnik M. Ostrowska: To drugie Pańskie zdanie jest jak najbardziej właściwe. Natomiast w ustępie pierwszym w każdym paragrafie są samochody od 3,5 tony do 12 ton, a w ostatnim ustępie są samochody z katalizatorem, w przedostatnim – samochody stare, a w pierwszym – zwykłe. W samochodach starych jest największa stawka, potem jest pomniejszona w samochodach zwykłych, a w katalizatorach jest preferencja. W zeszłym roku te stawki były największe, dlatego one się nie różnią od zeszłorocznych. Tu, gdzie są podwyższone, to są po środku widełek, każdy z tych dwunastu punktów był podzielony na trzy stawki, tak, żeby w sumie z całości, jak się zrobi z tego tabelkę – jest to uszeregowane. Myślę, że na przyszły rok zrobimy tabelkę i będzie lepiej widać różnicę pomiędzy kategoriami
Radny A. Leszczyński: Rozumiem, że w uchwale jest daleko więcej kategorii niż pojazdów, które są u nas zarejestrowane. Czy powinniśmy do tych grup pojazdów, które są u nas zarejestrowane wprowadzać stawki preferencyjne, bo w niektórych kategoriach jest szokowa podwyżka rzędu 20%. Czy przedsiębiorcy będą jednak jakoś zachęcani, czy zakłada się z góry, że będą korzystali z preferencji indywidualnych na ich wniosek.
Skarbnik M. Ostrowska: Co roku składają podania.
Radny A. leszczyński: I co roku uzyskują?
Skarbnik M. Ostrowska: W zeszłym roku nie były składane, ponieważ stawka była niższa.
Radny A. Leszczyński: Jestem jak najbardziej za mechanizmami zachęcającymi do rejestrowania u nas, niekoniecznie, żeby u nas jeździły te pojazdy. Z tego co słyszę jest jednak groźba generalnego przerejestrowania tych pojazdów.
Burmistrz A. Kościelny: Naszą intencją jest, żeby być konkurencyjnym w stosunku do gmin sąsiedzkich, analizujemy jakie stawki są u sąsiadów, aby się dostosować, żeby takie niebezpieczeństwo nam nie groziło.
Radna M. Wolska: To się nie wiąże z podatkiem, ale jestem przerażona, bo są tu pojazdy „nie mniej niż 38 ton” – jak to się przekłada na miasto-ogród? Mamy w tej chwili ograniczenie do 10 ton, a jeżeli ktoś przyjdzie i będziemy się cieszyć, że on ma dwie osie i 38 ton, czy my go zarejestrujemy?
Radny A. Daszewski: On nawet nie skręci na naszym zakręcie.
Burmistrz A. Kościelny: To, że jest u nas zarejestrowany nie znaczy, że te samochody tutaj wjeżdżają.
Radny Wł. Sobociński: 1. Gmina nie rejestruje pojazdów. 2. Gmina ma obowiązek zarejestrowanie każdej działalności gospodarczej, zgłoszonej do rejestru. Podatek od przedsiębiorcy prowadzącego działalność gospodarczą wpływa tutaj – od takiego samochodu. Ani nie możemy rejestrować pojazdów, ani odmówić rejestracji działalności. Jedyne co nam pozostaje to dopieszczać tych, którzy u nas zarejestrowana działalność gospodarczą przedsiębiorstwa z ciężkim sprzętem transportowym, który w ogóle się tutaj nie pojawia. Jest to pewna podwyżka, ale ostatecznie nie są szczególnie nękające – podatki od niewielkich samochodów takich jakie używa np. piekarz rozwożący po mieście pieczywo nie zbankrutuje z powodu stawek podatku tego podatku. Stawki może mogłyby być niższe, ale widzę po dwóch projektach, które dostałem, że korekta poszła
w górę w przypadku małych samochodów. Uważam, że jest to zgodne z dobrze pojętym interesem gminy – nie „zamordować” własnego piekarza, a ściągać pieniądze od kogoś, kto ma 38-tonowe samochody w bazie w Chrzanowie Dużym.
Głosowanie w/s podjęcia uchwały nr 54/XV/2003:
Za – 13 głosów, przeciw – 2 głosy, wstrzymało się – 0 głosów
Uchwałę podjęto większością głosów.

III. 7 . Podjęcie uchwały w sprawie wysokości stawek opłaty targowej oraz zwolnień
w 2004 r. – uchwała nr 55/XV/2003 – zał. nr 9)
Przewodn. KBFiI W. Skowron: Komisja wnosi o uchwalenie uchwały w proponowanym brzmieniu. Głosowanie – 3 za, 1 wstrzymujący się , 1 nieobecny.
Radny A. Leszczyński: Jakie przewiduje się dochody z tego tytułu, z tego co wiem, to znikome kwoty. Czy Urząd przewiduje, egzekucję i kontrolę – jakie działania w tym kierunki się prowadzi, bo jak dotąd ściągalność jest znikoma. Czy w zamyśle jest jakiś system kontroli, choćby wybiórczy czy okresowy, w odniesieniu do tych osób, które u nas taką działalność zarejestrowały?
Burmistrz A. Kościelny: Sytuacja się nie zmieniła, w większości przypadków tę sprzedaż prowadzą osoby, które sprzedają z ręki – renciści, osoby sprzedające własne produkty.
Radny A. Leszczyński: Czy jest to w sposób dorozumiany interpretowane – czy było to weryfikowane i sprawdzane, bo w sąsiedztwie pawilonu handlowego latem pojawiają się pojazdy, nie prowadzone przez emerytów, są to osoby sądząc po wyglądzie w wieku około 30 lat, być może są to producenci, którzy prowadzą sprzedaż własnych produktów. Nieopodal są zarejestrowane działalności gospodarcze handlowców, którzy powinni być hołubieni, ponieważ płacą podatki i opłaty z tytułu wynajmu powierzchni sklepowej. W ten sposób są narażeni na nieuczciwa konkurencję. Chodzi mi o choćby okresowe sprawdzanie osób, które ten handel uliczny prowadzą.
Burmistrz A. Kościelny: W naszej ocenie koszty egzekucji i kontroli przewyższyłyby zyski.
Radny A. Leszczyński: Uważam, że powinno to być w ramach obowiązków służbowych pracowników urzędu.
Burmistrz A. Kościelny: Nie, gdyż sprzedaż odbywa się głównie w soboty i niedziele, w dni wolne od pracy urzędu, trzeba byłoby przeznaczyć dodatkowe środki.
Radny A. Leszczyński: Myślę, że jednak warto by rozważyć ten problem, albo nie uchwalać tych opłat.
Radny Wł. Sobociński: W 2000 roku dokonaliśmy jako zarząd takich obliczeń, jednego dnia w okresie sezonu letniego zrobiliśmy kontrolę – 52 osoby sprzedawały truskawki na terenie miasta. Mam konkretną propozycję, ponieważ rozszerzenie listy osób korzystających ze zwolnienia z opłaty targowej, a są to osoby rozpoznawalne, to ułatwi nam wszystkim życie. Czy nadal obowiązuje rozszerzona interpretacja „własnych produktów” na „runo leśne” ? Biorąc pod uwagę czasy, w których żyjemy, jeżeli nic nie stoi na przeszkodzie, proponuję dodać do „emerytów i rencistów” osoby niepracujące – bezrobotne.
Burmistrz A. Kościelny: Gdybyśmy chcieli to kontrolować, to trzeba mieć świadomość, jak trudno jest podejść do kogoś i zapytać sprzedającego, czy jest bezrobotny i jak to sprawdzić? Jeżeli byśmy chcieli ściągać opłatę to musi być w ten sposób, że będzie ona ściągana od razu, a praktycznie nie ma możliwości sprawdzenia od razu, czy ktoś jest bezrobotny, czy nie.
Radny A. Leszczyński: Nie miałem na myśli osób, które mają parę jabłek czy parę jajek, ale myślałem o sytuacji, kiedy sprzedaż prowadzona przez producenta, który przyjechał samochodem dostawczym i sprzedaje dwie tony truskawek.
Radny Wł. Sobociński: Znam osoby, które parają się handlem … Byłbym ostrożny z ochroną naszych handlowców, bo nasi mieszkańcy robią zakupy na targowiskach w sąsiednich miastach , bo o 10 km dalej są tańsze produkty. Bo tu są najdroższe sklepy w okolicy i konkurencja im nie zagrozi.
Radny A. Leszczyński: Nie jestem zwolennikiem nadmiernego fiskalizmu. Byłbym zwolennikiem realnych przepisów. Swoje obawy rozszerzyłbym również na sprawy czystości i porządku, o których mówiła koleżanka Domaradzka. Jak to stara zasada, którą powiedział niejaki Lenin: „wierzyć i sprawdzać”. Czyli ustalać jakieś prawo i sprawdzać – chociażby, żeby nie było powszechnego przekonania, że przepis przepisem, a urząd jakby nie istniał. Nie bardzo jest sens uchwalać dla samego uchwalenia. Każdy przepis nakładający ciężary publiczne jest rygorem.
Radny Wł. Sobociński Temat ten ciągnie się od wielu lat, to jest tak jak z innymi podatkami – nie jesteśmy w stanie ich nie uchwalić. Realia są takie: miasto nie ma targowiska, nie ponosi kosztów jego funkcjonowania. Szukam wszelkich możliwych form zwolnień, żeby ten podatek nie był nękający. Ponieważ nie ma możliwości sprawdzenia, czy ktoś handluje swoimi truskawkami, przyjmuje się za dobrą monetę, że handlujący to producenci. W ten sposób się ten problem redukuje. Dopiero byłoby nieszczęściem, gdyby pan burmistrz zdecydował, by energicznie egzekwować tę opłatę.
Burmistrz A. Kościelny: Musiałbym utworzyć nowe stanowisko pracy.
Radny Wł. Sobociński: Kiedyś przez półtora roku toczyliśmy walkę o to, żeby sprawdzić, czy jeżeli miasto nie ma targowiska, czy musi uchwalać stawkę opłaty targowej. Okazało się, że musi, ponieważ opłata targowa nie jest związana z istnieniem targowiska.
Radny G. Jaryczewski: W paragrafie drugim jest napisane: „opłata targowa jest wnoszona do w kasy”. Proponuję wykreślić „w”..
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Poddaję pod głosowanie uchwałę nr 55/XV/2003 określenia wysokości stawek opłaty targowej oraz zwolnień w 2004 r;
Za – 13 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 1 głos (w głosowaniu brało udział 14 radnych)
Uchwałę podjęto większością głosów.

III. 7 . Podjęcie uchwały w sprawie wysokości stawek podatku od posiadania psów oraz zwolnień na 2004 rok- uchwała nr 55/XV/2003 – zał. nr 10)
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli Kolejna kontrowersyjna uchwała, proszę o przedstawienie opinii KBFiI.
Przewodn. KBFiI W. Skowron: Komisja wnosi o uchwalenie uchwały w zaproponowanym brzmieniu. Komisja w tej sprawie głosowała: 3 głosy – za, 1 – wstrzymujący się, 1 z radnych był nieobecny.
Głosowanie w/s podjęcia uchwały 56/XV/2003:
Za – 15 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 0 głosów
Uchwałę podjęto jednogłośnie.
(jeden z mieszkańców zgłosił awarię linii energetycznej w Al. Lipowej – podinsp. D. Żurek interweniowała natychniast telefonując do konserwatora sieci).

III. 8 . Podjęcie uchwały w sprawie określenia wysokości opłaty administracyjnej na 2004 r. – uchwała nr 56/XV/2003 – zał. nr 11)
Przewodn. KBFiI W. Skowron: Komisja wnosi o uchwalenie uchwały w zaproponowanym brzmieniu. Komisja w tej sprawie była jednogłośna przy jednym radnym nieobecnym.
Radny A. Daszewski Ile wypisów i wyrysów jest wydawanych rocznie?
Skarbnik M. Ostrowska: Z opłaty administracyjnej mieliśmy wpływ rzędu 5 tys. zł.
Radny A. Daszewski Jak wyglądała ta stawka w roku 2002?
Skarbnik M. Ostrowska: Była o 1 zł. tańsza.
Radny A. Daszewski Bo ja mam dwa projekty, najświeższy – 193,31, a poprzedni był 131?
Skarbnik M. Ostrowska: To był błąd, była opłata 192 zł.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli Wnoszę o podjęcie uchwały nr 57/XV/2003:
Głosowanie w/s podjęcia uchwały 57/XV/2003:
Za – 14 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 1 głos
Uchwałę podjęto większością głosów.
PRZEWRA

III. 9. Podjęcie uchwały w sprawie ustalenia wysokości i poszczególnych składników wynagrodzenia burmistrza Miasta Podkowy Leśnej – uchwała nr 57/XV/2003 – zał.
nr 12)
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Otrzymaliście państwo projekt uchwały, KBFiI nie wypowiedziała się w tej sprawie. Kto z państwa chce zabrać głos? W sprawie nie określonej kwoty w tekście projektu uchwały.
Radny Wł. Sobociński: Proponuję pozostawić na takim samym poziomie, jak w bieżącym roku. To było chyba 30%, pan burmistrz wystartował od dosyć dużego dodatku oznaczonego w widełkach – to było 30%. Jak pan przewodniczący wtedy powiedział „dla zachęty”. Uważam, że to powinno nadal obowiązywać i również z tą zachętą.
Radny A. Daszewski: 1) Ile kosztowała nas brutto pani wiceburmistrz? 2) Czy planuje pan obsadzenie tego stanowiska, bo od tego uzależniam głosowanie nad tym projektem.
Burmistrz A. Kościelny: W tej chwili nie planuje zatrudnienia w najbliższym czasie osoby na to stanowisko.
Skarbnik M. Ostrowska: Dokładnie w tej chwili nie pamiętam, około 6 tysięcy pięćset brutto przez czerwiec, lipiec, sierpień i wrzesień plus nagroda jubileuszowa w wysokości pensji.
Radny A. Daszewski: Projekt uchwały jest wadliwy, bo kwota 4.200 zł. może także być dyskutowana, są ustawowe widełki, KBFiI powinna to zaopiniować w jakiś sposób.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Kwota w § 1 pkt 1 jest do ustalenia na drodze ustawowej.
Radca prawny M. Łobzowska: To są ustawowe widełki, tylko taka propozycja została wpisana, jako stan istniejący; tak samo dodatek funkcyjny. Natomiast dodatek za wieloletnią pracę wynika z dokumentów, a kwestię, którą trzeba ustalić (bo był to dodatek uchwalony do 20 listopada na okres jednego roku) – należy ustalić jej wysokość procentową.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: W widełkach od 20% do 40%.
Radny Wł. Sobociński: Czy mamy rozumieć, że wynagrodzenie zasadnicze i dodatek funkcyjny są inne niż do tej pory?
Radca prawny M. Łobzowska: Nie, są takie same.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Mamy wniosek radnego Wł. Sobocińskiego, aby utrzymać w § 1 pkt 3 – 30% (1.686 zł)
Radny A. Daszewski: Mam drugi wniosek, aby sformułować w sposób prawidłowy projekt uchwały i aby było stosowna opinia KBFiI. W projekcie są kropki, a mamy wpisać konkretną kwotę, a poruszamy się w widełkach.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Maksymalne jest 4.300 zł. dla burmistrz miasta do 18 tysięcy mieszkańców. Poddaję pod głosowanie wpisanie do § 1 pkt 3 -30% tzn., że do 20 listopada przyszłego roku będzie obowiązywało 30%, tak jak od 20 listopada zeszłego roku. W przypadku, gdyby rada zadecydowała o zmianie w § 1 pkt 1, to automatycznie ten przelicznik się zmieni, ale 30% pozostanie.
Radny Wł. Sobociński: Proponuję poddać mój wniosek pod głosowanie, ponieważ nie padł żaden inny.
Radny A. Daszewskim Ja wnioskowałem o uzupełnienie projektu uchwały.
Radny Wł. Sobociński: Mój wniosek jest taki, żeby ustosunkować się do propozycji tak, jak ona wygląda, niezależnie od tego jak mogłaby być zbudowana. W domyśle – utrzymać podstawowe elementy wynagrodzenia tak jak do tej pory, bo zapewnia się mnie, że jest to dokładnie to co było do tej pory.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Kto jest za wpisaniem w § 1 pkt 3 – 30% …
Radny Wł. Sobociński: To nie jest „za wpisaniem”, ale: „kto jest za uchwaleniem z 30% dodatkiem funkcyjnym”
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Ale mamy następny wniosek p. Daszewskiego, który idzie dalej.
Radny Wł. Sobociński: W takim razie ja swój wniosek reasumuję: zgłaszam wniosek o uchwalenie uchwały w jej brzmieniu ze wstawieniem 30-procentowego dodatku specjalnego.
Radny A. Daszewski: Zgłaszałem wniosek o uzupełnienie uchwały i opinii KBFiI.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Ale KBFiI nie wypowiedziała się na ten temat.
Radny Wł. Sobociński: To sytuacja stosunkowo nowa, gdyż przed laty rada praktycznie nie brała żadnego udziału w tworzeniu propozycji zarobków burmistrza. Głosowała propozycję, którą dostawała od zarządu, w której głosowaniu przewodniczący zarządu był wyłączony. Nie ma żadnej tradycji, ani chyba żadnej potrzeby, aby jakaś komisja się do tego ustosunkowywała. Rada ma podjąć decyzję wedle własnej oceny sytuacji; nie mamy sygnałów, że sytuacja budżetowa miasta była tego rodzaju, żeby KBFiI mogła stwierdzić, że …. Natomiast nie sądzę, żeby w kwestii oceny merytorycznej ile powinien zarabiać burmistrz, członkowie KBFiI mieli coś szczególnego do powiedzenia w stosunku do innych radnych. Mogą mieć coś do powiedzenia z punktu widzenia możliwości finansowych miasta i zdolności budżetowej – ocenią to. Nie bardzo widzę powód.
Radny A. Szymański: Mnie się wydaje, że od strony proceduralnej sprawa jest dość klarowna, bo jest zgłoszone to, co jest z wstawionymi propozycjami, i nawet jeśli p. radny Daszewski skonkretyzuje swój wniosek, to będzie drugi do głosowania w kolejności.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Nie ma na razie tego wniosku ..
Radny Wł. Sobociński: Ale wniosek p. Daszewskiego stanie się absolutnie bezprzedmiotowy, jeżeli zostanie uchwalony mój wniosek.
Radny A. Daszewski: W ten sposób skonstruowany projekt uchwały jest nieprawidłowy, bo skoro są w pkt 1 – tam wpisujemy kwotę, nad która mamy głosować; w pkt 3 wpisujemy kropeczki, to „nijak mamy głosować”. Powinno się określić wszystkie istotne elementy uchwały i wtedy głosować, albo nie określać żadnego i poddać pod debatę w trakcie sesji.
Radny A. Szymański: Pytanie do radcy prawnego i sekretarza – być może zasadnicze było „zafiksowane” i stało się częścią stałą, a część ruchomą jest właśnie 30%, a w tym roku doprecyzowujemy?
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: To jest właśnie ta część ruchoma, którą my w swojej uchwale wyznaczamy na rok. Natomiast – zmiana np. § 1 pkt 1 byłaby zmianą warunków płacy.
Radca prawny M. Łobzowska: Tak. Warunki wynikające z kodeksu pracy – jest to rodzaj jakby wypowiedzenia zmieniającego, aczkolwiek tu istnieją trochę inne zasady. W momencie, gdyby burmistrz chciał wystąpić na drogę sądową, to jest to zmiana warunków pracy. Zmniejszenie choćby o 1 zł. wynagrodzenia zasadniczego czy każdego innego z tych składników ..
Radny Wł. Sobociński: Proszę jednak poddać pod głosowanie mój wniosek … Uzasadniam to w najprostszy sposób: żyjemy w określonej cywilizacji, pewne rzeczy robi się tak, jak się robi, Może powinniśmy debatować, czy pan burmistrz powinien mieć pensję 3.500, czy 4.000, ale robię proste założenie, że określając pensję burmistrza gminy rok temu – rada wypowiedziała się, że taka gmina powinna swojemu burmistrzowi płacić tyle i do tego już nie wracać, a jeżeli by się wracało, to z innego powodu, niż to, że ktoś czegoś nie zakonotował formalnie. Biorę na siebie odpowiedzialność, ponieważ nikt nie jest pod tym wnioskiem podpisany, wnioskuje o przyjęcie w uchwale 30% dodatku specjalnego.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli Wnoszę o podjęcie uchwały nr 58/XV/2003 z 30% dodatkiem specjalnym
Głosowanie w/s podjęcia uchwały 58/XV/2003:
Za – 13 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 2 głos
Uchwałę podjęto większością głosów.

III. 10. Podjęcie uchwały w sprawie wysokości diet za udział w pracach Rady Miasta Podkowy Leśnej- uchwała nr 59/XV/2003 – zał. nr 13).
Radny Wł. Sobociński: Mam propozycję, żeby podjąć uchwałę na dotychczasowym poziomie,
z jedną korektą: zrównać diety komisji stałych z dietą wiceprzewodniczącego.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli Czyli proponuje pan dla wiceprzewodniczącego i przewodniczących komisji stałych diety miesięczne w wysokości 625 zł. (przewodniczący komisji mają dotychczas 575 zł.). Może być to zaokrąglone do 600 zł.
Radny A. Daszewski: Obserwując przez rok prace przewodniczącego i wiceprzewodniczącego uważam za słuszne zrównać dietę wiceprzewodniczącego z dietą przewodniczącego. A nawet, jeżeli personalnie utrzymamy te osoby, to przewodniczącemu należałoby obniżyć diety. Precyzując ostateczny zapis wniosku: zrównać diety wiceprzewodniczącego rady z przewodniczącym rady ze względu na zaangażowanie w prace rady.
Radna A. Kościelna: Pan przewodniczący nie pobiera diety …
Radny A. Daszewski: Nie pobiera na własne życzenie.
Radny A. Szymański: Czy pobiera, czy nie – nie może mieć wpływu na podjęcie uchwały. Z podwyższeniem diety wiceprzewodniczącemu – zgadzam się, natomiast z argumentacją – nie zgadzam się – jest jątrząca i prowokacyjna, tej prowokacji w tej chwili, odpowiedzi na nią uniknę, jak
i większość rozmów z panem również. Ale z wnioskiem się zgadzam.
Radny Wł. Sobociński: Jestem radnym trzecią kadencję, przeżyłem dwóch przewodniczących, wiceprzewodniczących, teraz trzeciego przewodniczącego, czwartego wiceprzewodniczącego … Uchwalano te diety w sytuacji, kiedy stanowisko przewodniczącego wakuje i ten przewodniczący kandyduje ciągle, jeśli nie wycofa swojej kandydatury w wyborach na przewodniczącego i może ta sprawa nie będzie miała żadnego, personalnego wymiaru. Sprzeciwiam się jednak generalnie tej idei, bo różnica jest taka, że przewodniczący musi, a wiceprzewodniczący – nie. Niezdrowe jest założenie, tak jak niezdrowa była koncepcja, że ktoś będzie przewodniczącym, ale jego robotę będzie wykonywał ktoś inny. Tak samo niezdrowa jest koncepcja, że na skutek zrównania płac, okaże się, że ponoszą oni jak idzie o zakres pracy i odpowiedzialność – dokładnie to samo. Naprawdę proszę państwa tak nie jest. Obowiązki przewodniczącego są dużo większe, przymus nakładu pracy w pewnych sytuacjach jest dużo większy. Nie widzę idei, żeby to się zrównało. Nie wiem jak to się ułoży, ale chcę Państwu powiedzieć, że przez dwie kadencje sytuacja była taka, co się dzisiaj zmieniło z pewnych, szczególnych względów. Daję Państwu słowo, mnóstwo ludzi w tym mieście, nawet łącznie z tymi, którzy aktywnie biorą udział w życiu publicznym, nie wiedziało nawet kto jest wiceprzewodniczącym rady – to jest kwestia jak to się ułoży. Teoretycznie, formalnie co do zakresu pracy i odpowiedzialności różnica miedzy przewodniczącym i wiceprzewodniczącym jest przepastna i powinna ona mieć wyraźne, a chociażby symboliczne potwierdzenie w tej różnicy diet.
Radny A. Daszewski: Zgłosiłem ten wniosek patrząc na doświadczenia zeszłego roku.
Radny Wł. Sobociński: Nie powinniśmy moim zdaniem w żaden sposób dopasowywać tego do jakieś konkretnej, krótkotrwałej sytuacji. Na gruncie tego, twierdzę, że jest to naprawdę różnica kolosalna.
Radny A. Szymański Moją ideą, że przychylam się do propozycji było to, że uważam, że wiceprzewodniczący powinien mieć więcej, nie miałem na myśli, że tyle samo, co przewodniczący, ktokolwiek by nim nie był. Jestem całkowicie tutaj daleki od jakichkolwiek personalnych konfiguracji, uważam tylko, że przewodniczący i w hierarchii rady, i w obowiązkach, które mogą się różnie rozłożyć między przewodniczącym i wiceprzewodniczącym, powinien być drugim w kolejności, więc jeśli dieta zeszłoroczna była tysiąc zł. dla przewodniczącego, to dla wiceprzewodniczącego powinna być – 800-900 zł. Taka jest moja sugestia.
Radny A. Daszewski: … to jest niewłaściwe patrzenie na przewodniczącego, że jest w hierarchii, bo nie ma hierarchii, już to mówiłem o zasadzie „primus inter pares” – przewodniczący jest właśnie równy. Tutaj nie można takiej gradacji wykonywać, czego byliśmy wielokrotnie świadkami. Nawiązując do doświadczeń radnego Sobocińskiego proponuję, wycofuję propozycje zrównania, jeżeli rzeczywiście było tak jak wcześniej, bo może się to zmieni. Patrząc na zaangażowanie wiceprzewodniczącego – należy się 900 zł.
Radny Wł. Sobociński: Ja się nie powoływałem na hierarchię, ja się powoływałem na zakres przymusu, nakładu pracy i na odpowiedzialność. Pod tym względem różnica jest naprawdę przepastna. Od wiceprzewodniczącego radni mogą wymagać tyle samo, co od przewodniczącego – naprawdę tak nie jest., nie powinno być.
Radna M. Kicka: Chciałabym zaproponować w takim razie: przewodniczący – w takiej kwocie, jaką miał w tej chwili przyznaną, czyli 1.000 zł. Wiceprzewodniczący i przewodniczący mieliby takie samo wynagrodzenie, może być to kwota zaproponowana przez p. Sobocińskiego – 600 zł., pozostali radni – 500 zł.
Radny W. Skowron: Proszę państwa, w sytuacji, w której przed chwila praktycznie podjęliśmy decyzję o zamrożeniu wynagrodzenia burmistrza, uważam za niewłaściwe dyskutowanie na temat podwyższania diet radnych, w jakimkolwiek składniku.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli Mamy następujące wnioski: aby zrównać wynagrodzenie wiceprzewodniczącego z przewodniczącymi komisji – wniosek padł, trzeba go przegłosować. Kto jest za przyjęciem tego wniosku?
Radny J. Grużewski: Może jednak skonkretyzować, uzgodnijmy.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli Zamiast układu dotychczas obowiązującego – będę kolejno wymieniał: 1 tys. zł., 625 zł., 570 zł., 440 zł. przejść na układ: 1.000 zł., 600 zł., 500 zł.
Radny Wł. Sobociński: Mój wniosek był, żeby było: 1.000, 600 i 400 zł. , bo ja nie proponowałem podwyżek, tylko to wyrównanie. Mnie się zdaje, że ta różnica między radnym, a przewodniczącym komisji jest w tej chwili dosyć symboliczna. Bo 500 zł. , to już jest dalszy wniosek.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli Wycofuję pytanie, przystąpmy do przyjęcia ….
Mieszkanka T. Piwnik: Proszę pana, to są nasze pieniądze i dobrze by było, żeby mieszkańcy akurat w tym momencie też mogli zabrać głos.
Mieszkaniec W. Kubicki: Najpierw się uchwali, a potem będziesz gadać …..
Mieszkanka T. Piwnik: Ja będę teraz gadać. W tytule macie Państwo napisane w/s wysokości diet za udział w pracach Rady Miasta. Ja konsekwentnie, nie tylko ja, bo gdybyście Państwo dobrze słuchali, to byście usłyszeli, konsekwentnie twierdzę, że Państwo – generalnie, nikogo nie obrażając, nie pracujecie. W związku z tym trudno dyskutować (pani Maria zwróciła na to uwagę) o wynagrodzeniu burmistrza – jest to oddzielna sprawa, ale naprawdę, jeżeli jesteście w stanie lekko rzucić tekst, ze to „tak na zachętę” Rada da burmistrzowi, to jak traktujecie swoje wynagrodzenie? Żadnej zachęty, a może by sobie tak obniżyć – jak to się będzie pracowało za trochę mniejsze pieniądze, bo za takie się nie pracuje wogóle ? Może za więcej trzeba pracować? Apeluję do Państwa o troszeczkę takiej pokory. 500 zł, 1.000 zł. – za co? Co ta rada zrobiła przez ten rok? Gdzie są jakiekolwiek sprawozdania? Ani słowa na ten temat. Komisja jest jedna, funkcjonuje wirtualnie. I przewodniczący komisji mają coś dostać – mniej, czy więcej, zrównać … Nie zająknęliście się w ogóle, burmistrzowi, który ponosi bardzo dużą odpowiedzialność – byliście w stanie rozliczać różne procenty …. i bardzo dobrze. Wy nie macie żadnej odpowiedzialności, co gołym okiem doświadczamy na własnym organizmie przez rok. Ja bym proponowała, żebyście obniżyli sobie … Nie mówię komu, ile i za co, ale dla zasady.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli To nie może być wniosek.
Radny Wł. Sobociński: Moja propozycja bierze pod uwagę fakt motywacji, co nastąpi niebawem, po zatwierdzeniu naszego statutu, na pewno zdarzy się daleko idąca roszada – komisje 6-osobowe, jedna komisja zniknie. Pani Tereso pani ma rację, ale mówimy o czymś, co raczej powinno działać w sposób …. Kwestia tego, czy ktoś się zachowuje na miarę diety, którą dostaje jest bezprzedmiotowa … Generalnie trzeba sobie zdawać sprawę, jak to działać powinno. Przepraszam, że wracam do przeszłości, ale powtórzyliśmy tu coś, z pewną zmianą, ale byliśmy pionierską gminą, która utrzymała system diet ryczałtowych, bez płacenia za rozliczne posiedzenia itd. Przyjęliśmy jako rada taki najprostszy sposób: przewodniczący miał tysiąc zł. ostatnio tylko dlatego, że było to w wysokości diet członków zarządu – oczekiwaliśmy od przewodniczącego, że będzie z tym zarządem współdziałał, do pewnego etapu i tak do tej pory naprawdę było. To był dodatkowy wysiłek przewodniczącego pt. czynna współpraca z zarządem, dlatego należało mu się tyle, co członkom zarządu. Tak to się utrzymało, mimo, że ta sytuacja już przestała istnieć. Została przeniesiona stawka z tej, jaka była. Przypominam, że nie jestem za żadną, generalną podwyżką, a zrównanie diet wydaje mi się rozsądne, trochę sentymentalnie wracam do tego, co było … Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby ten kto chce społecznie działał.
Mieszkaniec M. Murawski: Ostatnio rada tak krytykowała wydarzenia, że budżet nie wykonywany, przecież ostatnio rada przyjęła sprawozdanie finansowe i nie było żadnych uwag, a można było wtedy coś przewidzieć.
Radny Wł. Sobociński: Sprawozdanie opisywało stan sprzed kilku miesięcy, więc jak się rada miała odnieść?
Mieszkaniec M. Murawski: Mam nadzieję, że wszyscy radni, którzy kandydowali do rady, chcieli coś zrobić dobrego dla miasta, a nie dla tych diet, które omawiamy. Najważniejsze, żeby zrobić coś dobrego dla miasta.
Radny A. Leszczyński: Ja diety nie pobieram, żeby było jasne. Jestem za tym, aby diety utrzymać na tym samym poziomie, oczywiście każdy z radnych może zrezygnować, jeżeli ma takie życzenie. Natomiast zaprotestowałbym przed bardzo kategorycznymi stwierdzeniami, które padły podczas dyskusji, że nic nie robimy, albo wszystko źle robimy. Oczywiście nie jesteśmy zadowoleni z efektów naszej pracy, ale nie chciałbym oceniać. Wyborcy to ocenią – macie Państwo prawo w okresie wyborów, czy możecie Państwo zgłosić wniosek o referendum o odwołanie rady. Kategoryczne stwierdzenie, że jesteśmy – przepraszam za określenie, ale tak to odebrałem – bandą głupców, czy leniuchów – może być chyba troszkę niesprawiedliwe. Ja diety nie pobieram, dlatego pozwoliłem sobie zabrać głos. Nie chciałbym pytać, ale mieszkam w tym mieście szereg lat, te osoby, które tutaj zabierały głos – ja nie odczuwałem pracy tych osób, więc bądźmy obiektywni. Ale kończmy, bo polemika jest nie potrzebna. Wnoszę o przegłosowanie uchwały w/s utrzymania diet na dotychczasowym poziomie. Oznaczałoby to nie obniżanie diety dla wiceprzewodniczącego. Byłbym za zróżnicowaniem wiceprzewodniczącego w stosunku do przewodniczących komisji.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli Mamy dwa wykluczające się wnioski; poddaję pod głosowanie wniosek o utrzymanie wysokości diet za udział w pracach rady na dotychczasowym poziomie, czyli zgodnie z uchwałą 15/III/2002 z 13.12.02. To nie rodzi skutków finansowych,.
Radny Wł. Sobociński: Ja jednak proponowałbym głosować wnioski w kolejności, dlatego, że jeżeli mój wniosek nie przejdzie, mam szansę głosować za wnioskiem p. Leszczyńskiego, w którym mieści się znaczna część mojego postulatu. Chciałbym mieć taki luksus. Proponowałbym przegłosować mój wniosek w pierwszej kolejności.
Radny A. Daszewski: Proponuję pozostawienie na tym samym poziomie diet przewodniczących komisji, radnych, jedynie wprowadziłbym zmianę dla wiceprzewodniczącego – podwyższenie z dotychczasowej kwoty na 900 zł.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli Kto jest za przyjęciem poprawki zgłoszonej przez p. Daszewskiego – podniesienie diety dla wiceprzewodniczącego RM z 625 zł. na 900 zł.
Za – 2 głosy, przeciw – 11 głosów, wstrzymało się – 2 głosy.
Wniosek oddalono.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli Kto jest za zrównaniem diety dla wiceprzewodniczącego i przewodniczących komisji stałych do kwoty 600 zł.
Za – 1 głos, przeciw – 9 głosów, wstrzymało się – 5 głosów.
Wniosek oddalono.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli Kto jest za przyjęciem uchwały Nr 59/XV/2003 w/s wysokości diet za udział w pracach RM w dotychczasowej treści uchwały 15/III/2002 tj. przewodniczący – 1.000 zł., wiceprzewodniczący – 625 zł., przewodniczący komisji stałych – 570 zł., pozostali radni – 440 zł.
Za – 9 głosów, przeciw – 1 głos, wstrzymało się – 5 głosów.
Uchwałę podjęto większością głosów.

IV. Interpelacje i zapytania radnych
Radna A. Stencka: Mam pytania do burmistrza:
1. Pytanie dotyczy uchwały, która nadal funkcjonuje, jest to uchwała dotycząca sprzedaży działki na ul. Brwinowskiej. Ogłoszenie o sprzedaży zostało zdjęte, dlaczego nic w tej sprawie nie zrobiono, a jeżeli nie ma woli sprzedaży, to też trzeba coś w tym kierunku zrobić. Pan burmistrz jest zobowiązany wykonywać uchwały Rady Miasta.
2. Sprawa modernizacji ul. 1 Maja, bo miała być realizowana wspólnie z powiatem – co zostało zrobione?
3. Monitoring studni oligoceńskich – czy jest wykonywane i jakie są odczyty? Pan burmistrz mówił o jakichś nowych sposobach badania poziomu wody, więc chcę się o to dowiedzieć.
4. Czy i jakie korzyści z uczestnictwa Podkowy Leśnej z Unii Miasteczek Polskich (UMP), mamy przedstawiciela – czy mógłby zdać nam jakieś sprawozdanie?
Burmistrz A. Kościelny: Ad 1) nie wiedziałem, że zniknęła tablica z ogłoszeniem, jak do tej pory nikt nie złożył żadnej propozycji. Były przeprowadzane rozmowy, ale skończyło się na niczym. Uchwała obowiązuje i pora zastanowić się co dalej?
Ad 2) Postępujemy zgodnie z planem, w tym roku kosztowało nas to 25.000 zł tj. 50% tego, ile kosztował projekt modernizacji tej ulicy. Jest propozycja ze strony starostwa, żeby w 2004 r. abyśmy przeznaczyli 50.000 zł. na początek prac (tyle, co starostwo). Propozycja starostwa jest taka, żeby zacząć od chodnika od Żółwina w stronę Podkowy tj., żeby na samym końcu zrobić modernizację nawierzchni – zrobienie chodnika z jednej strony, bo nie wszędzie na ul. 1 Maja jest zrobiony wodociąg i kanalizacja – muszą to najpierw zrobić. Po drugie – rozmawiam z Zakładem Energetycznym, żeby okablować Podkowę, zakopać przewody energetyczne, zwłaszcza w tych ulicach, takich jak 1 Maja. Wszystkie prace, które mamy zrobić w tej ulicy powinny być zrobione najpierw. Przypadkowo dowiedziałem się będąc w starostwie, że Brwinów złożył podanie, żeby pociągnąć kanalizację z Żółwina do siebie (poprzez ul. 1 Maja i Brwinowską). Chcemy przeznaczyć 50 tysięcy, tyle oczekuje starostwo, bo samo nie jest w stanie więcej dać. Ad 3) monitoring studni – zrezygnowaliśmy z dosyć kosztownego zlecania pomiarów, będziemy to sami robili. Pomiar piezometryczny – to tak szumnie brzmi, a do tego służy świstawka, to rura w ziemi, do której się spuszcza na taśmie mierniczej coś w rodzaju gwizdka, który w momencie zetknięcia się z powierzchnią wody wydaje dźwięk – mierzy poziom wody. Około tygodnia temu pracownicy mieli to wykonać, przeszkolimy pracownika fizycznego, który będzie tych pomiarów dokonywał. W ten sposób oszczędzamy ok. 6 tysięcy zł., bo tyle co roku kosztowały te pomiary. W stosunków do pomiarów z marca – kwietnia to był spadek rzędu 30 cm. Jeżeli chodzi o te pomiary, to były one źle zrobione, źle zaplanowane – wszystkie pomiary dokonywane były w pobliżu studni. Brakuje odniesienia, punktu w Podkowie, gdzie mielibyśmy pewność, że już nie występuje ten lej depresyjny, wtedy mielibyśmy informację, jaki jest spadek wód gruntowych np. w wyniku suszy, a jaki w związku z pracą studni. Ad 4) UMP – nie jestem przedstawicielem, ale zaproponowano mi udział w Radzie Pożytku Publicznego, która została powołana, ja reprezentuje UMP. Rada powstała niedawno z związku z wejściem w życie ustawy.
Radna E. Domaradzka: W sprawie UMP przypominam panu przewodniczącemu, że 2 m-ce temu obiecał pan zaprosić p. Koszutskiego na zreferowanie działalności swojej w UMP. Powtarzamy zaproszenie dla p. Oskara Koszutskiego, żeby zdał nam sprawozdanie ze swojej kolejnej kadencji w UMP.
Burmistrz A. Kościelny: Kiedy był w hotelu FORUM zjazd Związku Miast Polskich i UMP, przedstawicieli – wtedy zostałem zaproszony przez p. O. Koszutskiego.
Radna M. Wolska: Chciałam zapytać p. wiceprzewodniczącego kiedy będzie sesja na temat zagospodarowania przestrzennego.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: 18 grudnia, na tej sali o godz. 18.
Radna M. Wolska: Dwa wnioski: nowy miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla m. Podkowy Leśnej tworzony przez 4 lata nie został zatwierdzony, aktualnie obowiązujący plan z dniem 01.01.2004 r. przestaje być ważny i w związku z tym pozostaniemy bez planu. Proszę o wstrzymanie wszelkich decyzji inwestycyjnych do czasu zatwierdzenia nowego planu. Wnioskuję o podjęcie stosownej uchwały w tej sprawie. Ta sesja będzie poświęcona planowi. Drugi wniosek – w związku z tym, że już po raz trzeci wycięto w Lesie Młochowskim kilkanaście hektarów lasu – dębów ponad stuletnich. Mimo, że jesteśmy pod opieką konserwatorską, że jesteśmy wpisani do rejestru zabytków – układ urbanistyczny wraz z zielenią – zgłaszam wniosek o upoważnienie jednego z pracowników UM, który będzie konsultował wszelkie działania Nadleśnictwa Chojnów w tym p. Domagałę, dotyczące Lasu Młochowskiego, znajdujące się w granicach administracyjnych P.L. Pracownik ten będzie reprezentował interesy miasta odnośnie terenów leśnych. Czy to jest możliwe, bo dzieje się, jak się dzieje … Mamy ścieżki rowerowe, kiedyś wydano na to wielkie pieniądze, Towarzystwo Przyjaciół Podkowy ……
Burmistrz A. Kościelny: Faktycznie taka sytuacja miała miejsce, interweniowaliśmy jak tylko dowiedzieliśmy się o tym. My jednak nic nie możemy zrobić – Nadleśnictwo działa według swoich planów i rozmowa tam na miejscu była nieprzyjemna (byli radni p. Domaradzka i p. Jaryczewski). Tak naprawdę nic nie możemy zrobić, bo oni działają na terenie lasu zgodnie z prawem. Tłumaczenie było takie: Las Młochowski jest większości lasem sosnowym, który osiągnął wiek rębny, należy tworzyć las mieszany. Robi się to tak, że wycina się połacie lasu i nie wiem, co tam w tej chwili będzie … Ze spotkania, które niedawno Liga Ochrony Przyrody zorganizowała z panią konserwator przyrody wynikało, że jedyna szansa wpłynięcia na sposób postępowania nadleśnictwa, to jest na etapie przygotowania planu urządzenia lasu, który robi się raz na 10 lat – teraz musimy interweniować. Nasze możliwości sprawcze w lesie są żadne. Działalność organizacji pozarządowych – pożytku publicznego może odnieść większy skutek niż samo działanie urzędu – musimy działać wspólnie.
Prezes LOP B. Durska: Kontaktowałam się Regionalną Dyrekcją Lasów Państwowych – to właśnie powiedzieli to, co p. burmistrz. Na pewno są ze strony nadleśnictwa niedociągnięcia, bo tam jest strefa ochronna, oni powinni tego pilnować. My tak samo korzystamy z lasu, jak i Lasy Państwowe. To nie ma być państwo w państwie, ale na terenie administrowanym przez Podkowę Leśną jesteśmy tak samo administratorami tego terenu, korzystamy z niego jak nadleśnictwo – zabranie głosu przez Państwa jest konieczne.
Mieszkaniec A. Jarzębski: To jest ta sama dyrekcja, która zbudowała osiedle bezprawnie w Sękocinie …
Radny Wł. Sobociński: Ad vocem: jedynym człowiekiem, który nie zgadzał się konsekwentnie na zainwestowanie w Sękocinie, był nadleśniczy Nadleśnictwa Chojnów.
Mieszkaniec A. Jarzębski: Ja nie mówię o nadleśniczym, tylko o dyrekcji …
Radny Wł. Sobociński: W planie dotyczącym tego kawałka Lasu Nadarzyńskiego, który tutaj u nas się nazywa Młochowskim (sprzeciw p. Durskiej z LOP). Plan nie przewiduje na tym terenie żadnej eksploatacji, natomiast istnieje coś takiego jak urządzanie lasu – wycinanie tego, co powinno być wycięte o właściwej porze. Uważam, że las w Podkowie pada głównie dlatego, że nie prowadzi się właściwej gospodarki leśnej.
Radna M. Wolska: Lej depresyjny obejmuje całą Podkowę. O czym pan mówi? Mieliśmy już przypłaszczka … „Poleciały” sosny …
Radny Wł. Sobociński: Mówię o tym, że sosny poleciały półtora roku przed uruchomieniem studni ..
Radna M. Wolska: jeżeli pan uczestniczył w budowaniu studni – trudno, żeby pan co innego mówił. Również o tym, żeby wysuszyć teren parku i przeznaczyć na działki budowlane.
Radny Wł. Sobociński: Nie ma żadnego wyrębu lasu dla pozyskania drewna w tym lesie.
Radna M. Wolska: Niech pan się przejedzie do lasu – kilkanaście hektarów lasu poszło …
Radna E. Domaradzka: Jak obiecałam przy uchwalaniu uchwały o utrzymaniu porządku w mieście – wracam do sprawy egzekucji. Rozmawiałyśmy w p. Dorotą Żurek odpowiedzialną za ten kawałek pracy administracyjnej, nad możliwością egzekwowania w sposób konsekwentny zasad utrzymania czystości. Myślimy, by w naszej sytuacji, wraz z p. W. Skowronem, który jest z-ca komendanta straży miejskiej w Warszawie – najlepiej gdyby była w Podkowie straż miejska, co jest rzeczą nie wykonalną i ja zdaję sobie z tego sprawę. Myślę, wiem, że egzekwowanie zasad może się odbywać przy pomocy policji. W tej chwili dotujemy poważną kwotą zakup samochodu policyjnego i jest to taki moment, że możemy wrócić do bardziej ścisłej współpracy UM z policją w egzekwowaniu regulaminu.
Radny A. Daszewski: Na przyszłej sesji mamy zajmować się planem zagospodarowania, w związku z tym mam pytanie: mamy oszczędzić 50 tysięcy zł., bo czegoś nie zrobiliśmy – ile wydaliśmy wcześniej, ile to zmarnowanej pracy? Jeżeli plan zagospodarowania przestrzennego jest uchwalany w drodze uchwały, to czy decyzję o przyjęciu go pod starą czy nową ustawą powinien podejmować burmistrz, czy rada (przy założeniu, że wydaliśmy tak olbrzymie środki na jakąś pracę, która teraz idzie do kosza). Proszę o przygotowanie na następną sesję opinii prawnej na tę okoliczność: czy decyzję o wejście w nową ustawę z planem zagospodarowania przestrzennego, nie powinna być decyzją rady, a nie jednoosobową decyzją burmistrza? Proszę pana burmistrza
o przedstawienie nam ogół korzyści za tym przemawiający i ewentualnych zagrożeń.
Burmistrz A. Kościelny: Spróbuję od razu odpowiedzieć na część pana wątpliwości. Decyzję o wejściu w nową ustawę – uzasadniałem ją już. Proszę się nie martwić o pieniądze, które zostały już wydane – wydano około 30-35 tysięcy (cały plan miał kosztować około 80 tysięcy). To, co robimy jest kontynuacją dotychczasowych prac, doprowadzi do poprawienia tego, co zostało już zrobione. Nie była potrzebna uchwała rady, gdyż nie została zmieniana decyzja o planie, że podejmujemy nowy plan, ale to jest kontynuacja.
Radna E. Domaradzka: Rozumiem, że na sesji 18 grudnia nie będziemy podejmowali żadnych uchwał dotyczących planu. Dlatego ja proponowałam, żeby to nie była sesja, a otwarte spotkanie mieszkańców. Rozumiem, że została zarządzona na tę okoliczność sesja.
Radna M. Pabis-Janus: Na ul. Słowiczej przeprowadzono inwestycję wodno-kanalizacyjną, po czym położono asfalt. Czy ulica jest oddana do użytku, czy zakończono wszelkie prace, czy to jest pierwsza warstwa asfaltu, dlatego, że ulica wygląda okropnie. Są kałuże, nierówności, ani przejść, ani przejechać.
Podinsp. D. Żurek: To jest tylko nakładka betonowa, na to będzie położna nakładka asfaltowa.

V. Wolne wnioski
PrezezsLOP B. Durska: Był poruszany problem opłat za działki leśne i nie leśne. Zgłaszały się do mnie osoby, którym zmieniono status działek z leśnych na ogrodowe (w północno-zachodniej części Podkowy). Chciałam się dowiedzieć – to robi starostwo, ale czy na wniosek naszego urzędu? Czy oni sami wyszli z taką inicjatywą?
Burmistrz A. Kościelny: To nie jest na nasz wniosek.
Mieszkaniec J. Wyleziński: 1) W/s ul. Słowiczej – to, co usłyszeliśmy od pani pracującej w urzędzie – to nieprawda. Prawda jest taka, że załatano wyrwę, która powstała na skutek zakładania wod-kan, która leżała odłogiem i ulica była niezdatna. Zabetonowali i po 2 dniach położyli asfalt. Chodniczek asfaltowy, wyrównali z brzegami. Ładnie to wygląda, wycieli na kwadracik, ale kto z urzędu odpowiada za nadzór tej inwestycji? Kto jest odpowiedzialny za nadzór, bo mówiłem już setki razy, że inwestycje, jakie się odbywają w mieście powinny być kontrolowane i nadzorowane, bo jak nie, to są takie hece jak na Wiewiórek, gdzie zniszczono społeczną ulicę, albo jak tu. Nie trzeba być fachowcem w sprawach drogowych, żeby wiedzieć, że jezdnię robi się półokrągłą, żeby woda spływała z jezdni do rynsztoków. Jeśli robi się to na płasko, tak jak na ul. Słowiczej, a jeszcze miejscami wygniata dołki, to zamiast jednej kałuży jest teraz 4-5. Ta ulica po jednej stronie pozbawiona jest chodnika, a po drugiej ma chodnik rzędu 60 cm szerokości, więc przejeżdżające samochody ochlapują przechodniów. Róg przy Słowiczej – zlikwidować kałużę, żeby woda spływała do studzienki, bo ona tam jest przy ul. Brwinowskiej, tylko trzeba jej zrobić spadek, to ona będzie spływała. 2) Pytanie o kochaną gminę Brwinów, a miejscowość Żółwin – podobno mieliśmy już sprawę zaklepaną na tyle, że zgodzili się na to, żebyśmy nie wpuszczali TIRów przez Podkowę. Ja wielokrotnie mówiłem, że Podkowa jest miastem-ogrodem, ale nikt nie próbował puszczać czołgów do ogrodu łazienkowskiego, to my na tej zasadzie nie wpuszczajmy TIR-ów do Podkowy, niech jadą do Żółwina inną drogą. Słyszałem, że one nie będą już jeździły, ale one na pewno będą jeździły … Nie wiem jak tam z samochodem dla policji, czy kupiliśmy, czy nie, policja w Podkowie nas nie lubi. Oni mają bardzo dobrą dyżurkę, telewizorek, rybki do karmienia i oni nie mają czasu, żeby się szwędać po ulicach, on nie są do tego celu, są do wyższych celów. Jeśli nie dogadamy się z nimi, poprzedni to jeszcze pamiętali, żeśmy im wystawili komisariat jeden z lepszych w kraju, ale ci to nie pamiętają. Za mało zarabiają, oni chcą tylko staż miejską w Podkowie, a nie policję.
Burmistrz A. Kościelny: Ad 1) Nie mam prawa nie wierzyć, że asfalt jeszcze nie jest położony, zanim utwardza się asfaltem, to trzeba czas odczekać i po ubiciu i położeniu nawierzchni betonowej kładliśmy asfalt. Zawsze tak było, ale sprawdzę to, bo ulica jeszcze nie jest skończona ..
Mieszkaniec J. Wyleziński: Kto nadzorował te prace?
Burmistrz A. Kościelny: Według pana położony jest asfalt i ulica jest skończona, ale jest w trakcie utwardzania, więc trudno jest profilować. Możemy zamknąć ulicę, ale będzie to dość uciążliwe, do czasu jak przyjdzie pora, żeby położyć na niej asfalt.
Mieszkanic J. Wyleziński: Ja mam tyle lat, że odróżniam beton od asfaltu i mówię, że widziałem tam asfalt.
Podinsp. D. Żurek: Nie było mnie w pracy 2 dni, ale ja to sprawdzę, praca na pewno nie jest jeszcze skończona, bo miała być położona cienka warstwa asfaltu, ale nie było jeszcze wersji ostatecznej, nie było żadnego odbioru, ani obmiaru. Dopóki ulica nie będzie w stanie nas satysfakcjonującym, nie będzie odbioru. Być może, tak jak pan mówi, utworzyły się koleiny, bo tam wjeżdża sprzęt na budowę. Po świeżym betonie przejechała się ciężarówką i powstały wgłębienia. Na pewno jednak nie było odbioru.
Burmistrz A. Kościelny: Obiecuję, że przypilnuję tę sprawę.
Mieszkaniec J. Wyleziński: Tam nikt z urzędu nie kontroluje, a błąd w sztuce polega na tym, że jeżeli jest inwestycja w mieście, to musi być ktoś, kto kontroluje, jak się to robi. Nikt z urzędu się tym nie interesuje, byłem u pani Żurek w urzędzie, ale ona nie była na Słowiczej.
Burmistrz A. Kościelny W/s TIR-ów przejeżdżających przez Podkowę – zapewniam, że zrobiliśmy wszystko, żeby uzyskać ten tonaż samochodów przejeżdżających przez Podkowę, w tej chwili ograniczony do 10 ton – uważam to za sukces. Aby rzeczywiście rozładować ruch przez Podkowę, trzeba by połączyć Żółwin z trasą katowicką, ale to teren powiatu pruszkowskiego. Takie rozmowy prowadzimy, ale to nie jest proste, bo np. Nadarzyn nie jest zainteresowany i przekonać go, żeby rozwiązywał nasze problemy, to nie jest proste. Takie działania podjęliśmy, a efekty są takie: uzyskaliśmy ograniczenie wjazdu samochodów powyżej 10 ton. To i tak jest sukces, bo na początku powiedziano nam, że to jest niemożliwe. Byliśmy natarczywi i udało nam się w końcu to załatwić.
Radna M. Wolska: Mam propozycję, może zwrócić się do burmistrza Brwinowa p. Guzika – jak on się starał, że ma 8 ton, a miasto-ogród ma 10 ton? Błonie ma tak samo, nie tylko Brwinów.
Podinsp. D. Żurek Tylko na jednym wjeździe, a inne drogi nie mają żadnego ograniczenia.
Radna M. Wolska: Mają w Brwinowie 40 km/godz, a miasto-ogród ma 50 km/godz.
Burmistrz A. Kościelny: Jeśli chodzi o ograniczenie prędkości, to nie oszukujmy się, nie chodzi o postawienie znaków, tylko, żeby rzeczywiście przestrzegać tego ograniczenia. Wysłałem parę miesięcy temu pismo do policji pytając o możliwości sprowadzenia radaru, który okazjonalnie sprawdzałby prędkość na ulicach, do dzisiaj nie mam odpowiedzi, mimo, że monitowałem przez komendę powiatową do komendy stołecznej. To pokazuje, że podejmujemy działania, a uzyskanie efektów nie jest takie proste. W Żółwinie są różne magazyny, co z tego, jeżeli udałoby się nam uzyskać zgodę na 5 ton, jeżeli nie ma możliwości egzekwowania …
Radna M. Wolska: To jest problem policji ..
Burmistrz A. Kościelny: Tak, ale jeżeli policję my możemy prosić, ale żadnych innych możliwości wpływania na policję oprócz próśb nie mamy.
Mieszkaniec P. Skalski: Pytania do burmistrza :
1) 18 grudnia będzie sesja w/s planu zagospodarowania – może udało by się od sąsiedniej gminy uzyskać informację jakie to osiedle jest planowane na Dębaku? Jest to interesujące, ponieważ były lokalizacje nowego cmentarza dla Podkowy właśnie tam, w okolicy leśniczówki. Cmentarz w Podkowie nie wygląda najgorzej, ale kończy się i jest to temat perspektywiczny, odpowiedzi do planu zagospodarowania Podkowy.
2) W grudniu zeszłego roku prosiłem o umieszczenia na jednej sesji problemu opłat adiacenckich, jest to sprawa trudna. Z wielu względów wszystkie komisje rady miasta muszą powiedzieć, że jest potrzeba, ponieważ inwestycje należy dokończyć. Było wiele interpretacji, wiele różnych opinii, o których pan wspominał. Ta sprawa budzi głęboki niepokój, osądy na temat dlaczego ktoś w Podkowie ma, a drugi nie ma instalacji, a prawda jest taka, że wielu ludzi po prostu na to nie stać. Jeśli jest interesem miasta, żeby tę zdobycz XXI wieku w postaci dwóch rur posiadała większość mieszkańców, to może pora, żeby biedniejsi nie finansowali tych bogatszych, bo tak niestety jest, przynajmniej na mojej ulicy. Same opłaty administracyjne, mimo, że nie jest nawet budowa, wynoszą ponad dwa tysiące zł. Może temat opłat adiacenckich poruszyć choćby w biuletynie. Temat ten jest dla mieszkańców bardzo istotny, złożony, może napisać – na jakim etapie jesteśmy, a może zaproponować rozwiązania jak dawniej – powstawały komitety, nic to złego nie było, kto chciał, to uczynił to, nie było najgorzej …Wszyscy mówią o jakiejś niemocy …
3) Biuletyn – chciało mi się na początku śmiać, ale inspirowany panem Kobosko, który na poprzedniej sesji na temat artykułu, na temat którego nie chciał pan się ustosunkować, ze względu na jego niski poziom i anonimowość. Powiem tyle, że do niektórych osób, które kryją się pod tymi postaciami, udało mi się dotrzeć. Byłem u pani dyrektor szkoły z prośbą, żeby mi powiedziała, jak to jest? Jakie są sytuacja, że w szkole jest tak czy inaczej. Moja wiedza, jako mieszkańca i tak jest duża, dlatego chciałem wiedzieć, co jest prawdą, faktami, a co ma inne podłoże. W jakiejś formie miasto ma pewne osiągnięcia, ma pewne dobre strony i być może pan znalazłby możliwość pokazywania dobrych stron Podkowy. Może tej gazecie trzeba spróbować, bo nic w tym złego, że gazety piszą, jak piszą, ale chętnie usłyszałbym, jakie były podteksty – dlaczego było tak, a nie inaczej? Rozumiem, że pan nie chce komentować, ale przykro słuchać wokoło, że mieszkańcy innych gmin śmieją się z nas.
Burmistrz A. Kościelny: Pozwolę sobie na refleksję: mimo tych wszystkich problemów, proszę pamiętać, że Podkowa zdobyła pierwsze miejsce w rankingu miast.
Radny Wł. Sobociński: Odwołuję się do mojej pamięci pan Skalski, cała sprawa zagospodarowania terenu na Dębaku przez gminę (cmentarz był tylko pretekstem), cała sprawa upadła, bo w planie zagospodarowania Brwinowa te tereny pod budownictwo mieszkaniowe, co zamknęło absolutnie możliwość lokalizacji tam cmentarza. My nie powinniśmy specjalnie prosić o coś Żółwina, to Żółwina nas prosił i oferował drogę od szosy katowickiej do centrum Żółwina, i gwoli sprawiedliwości, osoby które się tym zajmowały, oprotestowały to (pierwsza, która to oprotestowała to nasza Komisja Ekologii i Ładu Przestrzennego, ta poprzednia). Żółwin nie miał specjalnego interesu, ale, żeby dostać się do szosy katowickiej w miejscu, gdzie dawna szosa łączy się z drogą ze Starej Wsi, szukał na siłę argumentów na zezwolenie przez Dyrekcję Krajową Dróg i podparł się czymś takim jak konieczność otwarcia drogi do Żółwina, ponieważ miało to iść dokładnie ul. Żółwińską. Więc my ich nie musimy prosić. Jak oni nas prosili, to myśmy ich oddalili, ponieważ ta droga przechodzi na odcinku 1.800 m przez kawałek lasu, a my chcemy, żeby to było zamknięte. Klimat jest taki, że tu jest Podkowa, w Żółwinie mieszka hołota, która nie ma prawa tędy jeździć: przez Podkowę nie będzie można jeździć, przez las nie będzie można jeździć… Próbować się zgodzić na to, co ten Nadarzyn chce, a nie koniecznie czegoś od niego żądać. Chcę wyjaśnić, że zakaz 8 ton, który nie jest szczególnie związany z Brwinowem, jest związany z możliwością funkcjonowania tranzytu między dwoma drogami I klasy. Dwa lata temu decyzją analityków, którzy doszli do wniosku, ze ten tranzyt jest niemożliwy do utrzymania (między szosa katowicką, a poznańską przez Błonie, Brwinów, Nadarzyn, Magdalenkę do Sękocina). Podjęli taką decyzję, żeby uniemożliwić rozwijanie tego tranzytu i środkiem temu służącym jest ograniczenie w kluczowych punktach tej trasy tonażu do 8 ton. Możemy pana Guzika nie pytać, bo to nie on załatwił.
Burmistrz A. Kościelny: Myślę, że sprawa tonażu jest dość istotna, ponieważ to zupełnie inny problem, na szczeblu lokalnym. To jest istotne wytłumaczenie, zresztą Państwo sami widzieli jak wielkie samochody jechały ta trasą. Ruch TIR-ów przeniósł się do Siestrzeni i trasy poznańskiej.
Mieszkaniec p. Hajnosz: 1) Czy możliwa jest inna organizacja sesji, bo jestem trzeci raz – prawie uniemożliwiony jest udział mieszkańców. W tej chwili jest w pół do pierwszej w nocy, ci, którzy chcieli coś powiedzieć musieli siedzieć 5 godzin, wszyscy są zmęczeni. Sesje powinny odbywać się w soboty przed południem, tak, żeby można było je przeciągnąć do czasu … Powinno się odbywać w ten sposób, że najpierw przedstawia się temat, wypowiadają się radni, potem mieszkańcy, a potem jest uchwała. Właściwie ludzie nie mają nic do powiedzenia, bo uchwała jest już podjęta. Nie ma żadnej możliwości wpływania mieszkańców na radnych. Jest 15 radnych i udział społeczeństwa powinien być.
2) Podjąć uchwałę, żeby była jasność, co do pieniędzy uzyskiwanych ze sprzedaży nieruchomości w gminie. Wiadomo, że pieniądze te idą do ogólnego budżetu, a powinny iść na konkretny cel.
3) Pieniądze, a moralność. W naszej gminie poprzedni Zarząd i burmistrz wykonywali kanalizację bez przykanalików. To było poważnym błędem ze strony inwestora, sam byłem w tej sprawie, bo było jasne, że każdy chętnie zapłaci te 300-500 zł, a teraz wszyscy, którzy chcą zakładać kanalizację muszą płacić gminie około 300 zł. za organizację ruchu. Czy jest to moralne, żeby mieszkańcy pokrywali zasadnicze błędy władzy?
Mieszkaniec W. Kubicki: Są w Europie miejsca, które są wyznaczone jako strefy ciszy, tzn. nie można np. hałasować na ulicy, strzelać z petard. Zgadzam się z wnioskami i ubolewaniem burmistrza co do przestrzegania ograniczenia szybkości. Nie odpowiada się na pisma, ale to jest zrozumiałe, kiedy ma się na głowie afery z jakimiś Starachowicami czy innymi … Trzeba w miarę możliwości załatwiać samemu, skromnymi środkami, jakie się ma. Władza jest zajęta własnymi skandalami. W/s ruchu – to są złudzenia, że są ograniczenia do 10 ton, przejeżdżają 24 i 40 – tonowe. Tego się nie pilnuje, a jest od maja inspekcja drogowa, oni nie są w stanie upilnować ruchu na trasie katowickiej (nacisk na osie jest 2 razy większy niż dopuszczalny). Te samochody nie mają którędy jechać na Żółwin, chyba że sięgniemy do wzorów szwajcarskich i zamkniemy do Podkowy jakikolwiek ruch samochodowy (w miasteczku – Celmark – dojazd jest kolejką, a na miejscu są 4 samochody). Wnioski: nie zajmujmy się rzeczami niewykonalnymi, ale ul. 1 Maja i Brwinowską (miała być ks. Kolasińskiego) doprowadzić do takiego stanu, aby bez szkody dla otoczenia można nią jeździć np. na skrzyżowaniu ul. Lilpopa i Iwaszkiewicza zrobić minirondo, to zwiększy bezpieczeństwo. Fachowcy z Generalnej Dyrekcji Dróg Publicznych – jest tam miejsce na minirondo. Ostatnia kwestia to sprawa zabierania głosu na sesji. Ale to nie kwestia organizacji sesji, ale kultury. Tutaj dotychczas w ciągu kilku kadencji, że ludzie zabierali głos na sesji i wcale od tego nie było gorzej. Zakaz zabierania głosu w trakcie sesji jest niezgodny z prawem, jeżeli rada chce nam to odebrać, to niech to uchwali. A my zrobili w tej sprawie to, co będziemy uważali, czyli oddamy sprawę do NSA i zobaczymy, czy taka uchwała jest zgodna z prawem. Nie chcę tu mówić o społeczeństwie obywatelskim, nasi radni uważają to za dyrdymały, a jak tu było na sesjach nie wiedzą, bo nigdy nie bywali.
Radny Wł. Sobociński: A propos tej kultury i tych znaków: jest dobrym obyczajem, że wszędzie się stawia światła, znak, że one będą, a potem przez długi czas migające. Podobna jest sytuacja ze znakami, które zostały postawione. Nie spodziewajcie się państwo, że policja będzie zatrzymywała samochody lekceważące ten znak, takie zachowania policja będzie mogła karać po paru miesiącach.
Mieszkaniec A. Tyszka Nadszedł czas, że mieszkańcy mogą zabrać głos, niech radny Sobociński weźmie na wstrzymanie. Do przewodniczącego dzisiejszej sesji – 1) w sprawie organizacji sesji, bo ta, która wyłącza inicjatywę obywatelską, ta część sali z pewnością nie jest głupsza od tamtej strony …. Jak Rada wypełnia swój mandat, który dostała od obywateli, jeżeli utrudnia dojście do głosu ludzi, którzy chcą obradować nad dobrem tego miasta. Dwukrotnie podczas sesji głosy z tej strony sali wyprostowały błędne działania rady (przy wyborze przewodniczącego, kiedy dorwał się do głosu p. Klata i wyprostował niefortunną propozycję komisji skrutacyjnej, drugi głos, p. Piwnik, który osłabił zapały radnych i spowodował przyjęcie dobrej uchwały w/s diet). To zakrawa na skandal, w zeszłej kadencji, przewodniczący działał w sposób arogancki. W tej chwili ta arogancja trochę się stępiła, ale skutek i kierunek działania jest ten sam. Jak chcecie zapracować na dobrą opinię i renomę u obywateli miasta. Jak przewodniczący przygotuje sesję, kiedy trzeba będzie odpowiedzieć na wnioski wielu obywateli, kiedy nie będą mogli zabrać głosu. To jest niezgodne z etosem demokracji lokalnej, ale także jest niezgodne z dobrym obyczajem. Domagam się, żeby przy wyborze przewodniczącego – kandydaci wygłosili swoje expose i przedstawili w jaki sposób zamierzają procedować i w jaki sposób mają zamiar rozwiązać sprawę, że po wyborach ta rada jakby przedłuża walkę wyborczą. Przewodniczący będzie w dalszym ciągu podsycał jątrzące problemy w radzie , czy też będzie ubiegał się o konsensus. Powinniście sami być zainteresowania kto i w jaki sposób będzie kierował pracami rady, jaki będzie jego stosunek do burmistrza, do komisji, do obywateli. Przewodniczący jest osobą, której daliśmy mandat. 4 lata mamy czekać pokornie, aż się wyczerpie wasza kadencje, a wy będziecie robić tak, jak dotychczas?
Radny Wł. Sobociński: Powinniśmy szukać także innej drogi: organizowanie sesji z mniejszym porządkiem dziennym, żeby wcześniej można było się na pewne tematy porozumiewać. Panie profesorze, pan nie chce rozmawiać o godzinie pierwszej, a ja nie chcę podejmować o tej porze uchwał, bo do ostatniej uchwały doszlibyśmy prawdopodobnie o tej porze, gdyby wszystkie były podejmowane przy „otwartej kurtynie”. Jakiś złoty środek trzeba znaleźć. Wszystko się odbywa na zasadzie demokracji przedstawicielskiej, nie będę pytał kto był u którego radnego, i zobowiązał go, żeby on reprezentował jego stanowisko. Założenie, że z każdą sprawą trzeba przyjść na sesję jest pewnego rodzaju nieporozumieniem. Są komisje i są radni. Każdemu mogę obiecać, że jak się do mnie zgłosi o poradę, to to zrobię. To też jest droga, z której należy korzystać. Co jest zgodne z prawem? Większość rad ma teki regulamin, że mieszkańcy mogą dojść do głosu w wolnych wnioskach. Trzeba znaleźć jakiś zdrowy konsensus.
Mieszkanka T. Piwnik: Na samym początku kadencji prosiłam, aby komisja EKO przygotowała dla radnych ściągawkę: procedury uchwalania planu, po to, żeby kiedy będą padały ze strony mieszkańców różne, dziwne pytania, to żebyście wiedzieli, że to są głupstwa, żebyście między sobą nie dyskutowali i wiedzieli, że są to sprawy, które ustawodawca przesądza, wiadomo jak to ma wyglądać. Wtedy może się tak zdarzy, że będziecie mogli „jedną gromadą” odpowiedzieć mieszkańcowi. Następnie – proszę, by komisja EKO, czy LOP spróbowały wyciągnąć od wojewody interpretację rozporządzenia 48, które w § 3 pkt. 1 mówi: „ na terenie zespołu zabrania się niszczenie, uszkadzania lub przekształcania obiektu …” – tzn. również to, że nie można grabić liści, albo, ściąć suchego drzewa. Dobrze byłoby, żeby interpretacja Woj. Konserwatora Przyrody pojawiła się. Następnie: proszę, żeby sprawdzono zgodność tej budowy przy ul. Słowiczej z projektem, bo to, że decyzja była zgodna z planem – to jedno, ale czy projekt był zgodny z decyzją, to budzi coraz więcej wątpliwości. Urząd może to zrobić. Następnie: w nowym planie – niech p. architekt przygotuje zestawienie z innych planów, które są na terenie miasta uchwalone, żeby nie wyważać otwartych drzwi (uporządkować te sprawy). Ostatnia sprawa to pismo, jakie pan burmistrz Brwinowa złożył w starostwie w/s realizacji kanalizacji z Żółwina. Jak kanalizacja z Żółwina ma iść do Milanówka przez Podkowę, dlaczego, skoro musi iść do Milanówka (przy okazji planu to wyjaśnić).
Burmistrz A. Kościelny: To było nieoficjalne, pokazane mi przez panią ze starostwa. Czekam na oficjalny dokument – wniosek do powiatu. Traktuję to jako sygnał, którym się z Państwem dzielę. Zarządzenie wojewody – odpowiedź konserwatora na pani pytanie padła na spotkaniu zorganizowanym przez LOP. To była dyskusja – wyjaśniła to. Budowa przy WKD – starostwo nie uznało nas jako strony, informacje, jakie mamy są nieoficjalne. Zdobyliśmy projekt, wg którego ta budowa jest prowadzona, mamy potwierdzenie, że jest ostateczny. Ta budowa nie jest zgodna z planem zagospodarowania przestrzennego, który był oddzielny dla tego terenu np. długość elewacji nie przekraczać ma 45 m, a tam jedno skrzydło leżące równolegle do toeów WKD ma 40 m, a drugie, na 28 m. Druga niezgodność – to sprawa miejsc parkingowych. Nasza skarga leży u wojewody od maja. To jest pole do popisu dla organizacji społecznych – warto, by tym zajęły się stowarzyszenia …
Prezes LOP B. Durska; Co my zyskamy, nie widziałam, żeby ktoś rozebrał budynek.
Burmistrz A. Kościelny: Dowiedzieliśmy się o tym, kiedy udało nam się dotrzeć do tych planów.
Mieszkaniec St. Kobosko PKPS ma siedzibę w MOK, dach przecieka. Dlatego proszę na sesji, bo dyrektor MOK powiedział mi, że PKPS ma fundusze na remont, ale my nie mamy i musimy zwrócić się o pomoc do burmistrza i rady.
Radna M. Wolska: (do p. Kubickiego) Ja uczestniczyłam w każdej sesji, mam notatki …..
Mieszkaniec W. Kubicki: Pani bywała, a na jednej sesji był p. Grużewski, a pozostali radni wiedzą tyle o samorządzie, że nie potrzebowali bywać na sesjach ….
Radna M. Wolska: Pani Piwnik przecenia rolę komisji EKO, tu byli eksperci, powołana jest komisja urbanistów i to oni mają się wypowiedzieć …
Mieszkanka T. Piwnik: Mi nie chodziło o ocenę planu, ale o ściągawkę na temat procedury uchwalania planu – zgodnie z ustawą , żeby radni mieli wiedzę.
Burmistrz A. Kościelny: (w sprawie tonażu samochodów i policji) Mieszkańcy powinni reagować, kiedy widzą, że wjeżdża samochód, powinni to zgłosić na policję, wtedy, gdy coś złego się dzieje.

VI. Zamkniecie sesji
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Zamykam XV sesję Rady Miasta Podkowy Leśnej.
Przewodniczył Wiceprzewodniczący Rady Miasta Marek Michaeli

Protokółowała: M.Niewiadomska

XVI sesja 18 grudnia 2003 r.

XVI sesja 18 grudnia 2003 r.

Protokół XVI sesji Rady Miasta Podkowy Leśnej
z dnia 18 grudnia 2003 r. (godz. 18.00 – dn. 19.12.2003 – 1.00 ),
która odbyła się w sali kinowej Miejskiego Ośrodka Kultury
w Podkowie Leśnej przy ul. Świerkowa 1

I. Otwarcie sesji i przyjęcie porządku obrad
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli: Sesja ta będzie różniła się od sesji poprzednich, ponieważ została zwołana z inicjatywy mieszkańców, do nich przede wszystkim będzie należał głos. Pragnę przypomnieć, że obowiązywać będą procedury stosowane na poprzednich sesjach. Będziemy starali się, aby wypowiedzi nie przekraczały racjonalnych wymiarów czasowych. Pierwszeństwo w zabieraniu głosu mają radni, potem mieszkańcy. Debata będzie ogólną dyskusją na temat planu zagospodarowania przestrzennego, ale nie będzie to etap uzgodnień czy składania protestów, jedynie wymiana poglądów. Porządek obrad będzie różnić się od programu, który otrzymali radni. Ponadto w ramach komunikatów informuję, że wojewoda uchylił dwie nasze uchwały – 47/XIV i 48/XIV – czyli statut i regulamin RM. (obecnych 10 na 15 radnych – lista obecności zał. nr 1 w czasie sesji przybyło pięcioro nieobecnych radnych)
Porządek obrad: zmiana nastąpi poprzez dodanie autopoprawki – punkt V wchodzi pkt 2 uchwała w sprawie kontynuacji prac przy sporządzeniu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Miasta Podkowy Leśnej – jest to druga uchwała o tym samym tytule, ale trochę innej treści. Następnie pkt 3 – to wynika z terminów: zlecenie przeprowadzenia kontroli przez Komisję Rewizyjną Rady Miasta Podkowa Leśna. Wtedy wybory przewodniczącego RM staną się punktem V. 4. Odczytał proponowany porządek obrad:
I. Otwarcie sesji i przyjęcie porządku obrad.
II. Informacja burmistrza o postępie prac nad miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego miasta Podkowy Leśnej.
III. Wystąpienie przedstawiciela firmy GADER na temat realizacji miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta Podkowy Leśnej.
IV. Dyskusja.
V. Podjęcie uchwał w sprawach:
1. Kontynuacja prac przy sporządzeniu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Miasta Podkowy Leśnej,
2. Kontynuacja prac przy sporządzeniu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Miasta Podkowy Leśnej,
3. zlecenie przeprowadzenia kontroli przez Komisję Rewizyjną Rady Miasta Podkowa Leśna,
4. wybory przewodniczącego Rady Miasta Podkowy Leśnej.
VI. Zamknięcie sesji.

Radny G. Jaryczewski: Czy to jest zmiana porządku obrad? Ogłoszony porządek obrad jest inny.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Tak, wykorzystując swoje możliwości uchwałodawcze – zgłaszam takie projekty uchwał.
Radny G. Jaryczewski: Proszę o rozwinięcie tego, skoro mamy głosować „za”, to … Dopiero dostałem materiały, nie jestem w stanie wyrazić rzetelnej opinii, głosowałbym przeciw uchwale w sprawie zlecenia kontroli. Nie jestem przygotowany, dopiero dostałem materiały, a to jest 10 stron maszynopisu. Proponowałbym to rozbić, zgłosić dwie poprawki.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Może pan głosować przeciwko przyjęciu tej uchwały. Możemy zorganizować przerwę, wtedy pan się zaznajomi….
Radny G. Jaryczewski: Sądzę, że to nie wystarczy.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: W takim razie będziemy głosować kolejno: Kto jest za przyjęciem w punkcie V nowego punktu 2 – kontynuacja prac przy sporządzeniu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Miasta Podkowy Leśnej:
za – 8 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 2 głosy
Kto jest za wprowadzeniem do porządku obrad punktu 3 – zlecenie przeprowadzenia kontroli przez Komisję Rewizyjną Rady Miasta Podkowa Leśna:
za – 4 głosy, przeciw – 4 głosy, wstrzymało się – 2 głosy – wniosek oddalono.
Radca prawny M. Łobzowska: Powinniście Państwo wyjaśnić sobie pewne kwestie przed głosowaniem. Ponieważ skarga została złożona przez radną, kpa przewiduje 14 dniowy termin rozpatrzenia. Ta uchwała ma być uchwałą wstępną, zleca kontrolę. Komisja Rewizyjna, jako organ kontrolny, przeprowadzi tę kontrolę, wtedy będzie musiała być podjęta druga uchwała, która uzna skargę za zasadną, albo odrzuci skargę. Ta uchwała jest tylko ze względów formalnych przedstawiona do porządku dziennego.
Mieszkaniec W. Łęcki: Zwracam uwagę, że na przedostatniej sesji 6 radnych zwołało nadzwyczajne zebranie na temat planu zagospodarowania przestrzennego miasta. Należało tę sesję zwołać w ciągu 7 dni. Wy czekaliście tyle czasu, a teraz do planu zagospodarowania przyklejacie całą masę różnych rzeczy. Nie przegłosowujcie teraz tego, to jest sprawa załatwiona już parę tygodni temu.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Ma Pan rację, dlatego państwo będziecie zadawali pytania, ale pewne procedury muszą być zachowane.
Mieszkaniec W. Łęcki: Złamany został termin, w ciągu 7 dni musi odbyć się sesja na wniosek radnych. Musi być w ciągu 7 dni ..
Radca prawny M. Łobzowska -w sprawie wyniku ostatniego głosowania: Nasz obowiązujący jeszcze statut w § 31 mówi, że zwykła większość głosów, jest to większość głosów oddanych za,
z wyłączeniem głosów wstrzymujących się.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Kto jest za przyjęciem przedstawionego programu sesji – z pominięciem tego zlecenia.
Radna M. Pabis-Janus: Prosimy o powtórzenia całego porządku obrad …
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Czy zgłasza pani wniosek o reasumpcję głosowania porządku obrad w sprawie punktu 4 – zlecenie przeprowadzenia kontroli przez Komisję Rewizyjną Rady Miasta Podkowa Leśna? Głosowanie się już odbyło.
Radna M. Pabis-Janus: Prosimy o odczytanie porządku obrad.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli:
II. Informacja burmistrza o postępie prac nad miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego miasta Podkowy Leśnej.
III. Wystąpienie przedstawiciela firmy GADER na temat realizacji miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta Podkowy Leśnej.
IV. Dyskusja.
V. Podjęcie uchwał w sprawach:
1. Kontynuacja prac przy sporządzeniu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Miasta Podkowy Leśnej,
2. Kontynuacja prac przy sporządzeniu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Miasta Podkowy Leśnej,
3. wyboru przewodniczącego Rady Miasta Podkowy Leśnej.
VI. Zamknięcie sesji.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Kto jest za przyjęciem przeczytanego przeze mnie porządku:
Za – 10 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 0 głosów – porządek obrad przyjęto jednogłośnie.
II. Informacja burmistrza o postępie prac nad miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego miasta Podkowy Leśnej
Burmistrz A. Kościelny: Przedstawiam Panią architekt Annę Fedorowską, nie ukrywam, chcę na nią zrzucić główny ciężar prowadzenia naszego spotkania. Witam członków komisji urbanistyczno-architektonicznej p. Jerzego Illasiewicza, Piotra Sudrę oraz przedstawiciela firmy GADER
p. Zbigniewa Garbowskiego. Chciałbym krótko przedstawić sytuację, jaką zastałem w momencie, kiedy zostałem burmistrzem: sprawa planu wzbudzała bardzo wielkie emocje, podstawowy, powszechnie artykułowany zarzut wobec planu był taki, że plan był schowany przed mieszkańcami, nie zostały uwzględnione uzgodnienia, że mieszkańcy nie mieli wpływu na to, jaki ten plan jest. Mówię to z przykrością, ale okazało się, że nie mogę liczyć na pomoc w urzędzie, trochę czasu zajęło mi zanim wyrobiłem sobie własną opinię, zapoznałem się z tematami. Po zapoznaniu się, za radą Państwa i sygnałami, doszedłem do wniosku, że potrzebne jest zrobienie dwóch opinii czy dwóch koreferatów dotyczących planu. Takie opinie zostały zrobione przez dwóch urbanistów, mieszkańców Podkowy, zrobili to w czynie społecznym. Wnioski były takie, że plan nie jest dobry i wymaga poprawienia. W trakcie opracowywania były trzy plany – główny dotyczący obszaru Podkowy Leśnej, plan dotyczący klina nad szosą 719 i dwóch działek przy ul. Gołębiej oraz plan dotyczący działek wzdłuż drogi 719, a także plan dotyczący działki „Intercommersu”. Uchwały dotyczące prac nad tymi planami pochodzą z 1997 r. – 2 uchwały i z 1998 r oraz z 1999 roku. W tym roku weszła nowa ustawa dotycząca zagospodarowania przestrzennego. W momencie, kiedy ja miałem podejmować decyzję, czy kontynuować plan według starej ustawy, czy według nowej ustawy, okazało się, że budziła wiele wątpliwości, interpretacji, która do dzisiaj budzi wiele wątpliwości, to można przyjąć za stan rzeczywisty. Na poprzedniej sesji padło pytanie: dlaczego zdecydowałem się na wejście z planem w nową ustawę, to wyjaśniam – wracając do planu głównego: na podstawie tych opinii, uznałem, że plan nie jest dobry. Biorąc pod uwagę, że wykłada się plan, który jest dobry, który chcielibyśmy zatwierdzić. Po drugie plan nie miał wszystkich niezbędnych uzgodnień i do dzisiaj nie ma graficznego załącznika Warszawskiego Obrazu Chronionego Krajobrazu (WOChK), który jest niezbędny, żeby ten plan można było uchwalić. Istotnym argumentem, decydującym o konieczności wejścia w tę ustawę było to, że w tej ustawie wszystkie protesty dotyczące planu nie powodują wstrzymania wprowadzenia planu. Jeżeli wyłożylibyśmy plan według starej ustawy, to można przyjąć za pewnik, że plan byłby oprotestowany. W tym momencie, gdyby sprawy trafiły do NSA, przez 1,5 do 2 lat Podkowa nie miałaby planu – to jest najpoważniejszy i wystarczający argument do tego, aby wchodzić z planem w nową ustawę. Dodatkowym argumentem były rozmowy z firmą GADER, kiedy upewniliśmy się, ze nie zostanie podwyższona cena wykonania planu powyżej 20% – zgodnie z ustawa o zamówieniach publicznych. Jest to zapisane w aneksie do umowy. Pomniejsze argumenty nie miały już takiego znaczenia, jak wymienione powyżej. Dzisiaj postąpiłbym tak samo, przy już większej wiedzy. Trudność jaką miałem to nie do końca wiadoma interpretacja zapisów ustawy. Składam podziękowania
p. Garbowskiemu, za to, że wspomagał nas opiniami prawnymi, które trafiały do nas zanim trafiły do sejmu.
Arch. A. Fedorowska: Ten plan, który obecnie obowiązuje z 1994 r. zgodnie z ustawą z 1995 r, jak i z nową ustawą o zagospodarowaniu przestrzennym wygasa z dniem 1 stycznia 2004 r. (termin przesuwany od 2002 r.) – Podkowa Leśna pozostaje bez planu. W całej Polsce plany wygasają od 1 stycznia – stąd nasza troska, by Podkowa była jak najkrócej bez planu. Procedura wydawania decyzji o warunkach zabudowy bez planu jest bardzo uciążliwa, właściwie, gdyby ktoś chciał budować na działce choćby najmniejszy dom, garaż itp. musiałby przejść taka samą procedurę przy wydawaniu decyzji, jaka obowiązuje przy planie. Niestety to jest bardzo uciążliwe, trwałoby około pół roku. W związku z tym bardzo pilną sprawą stał się plan, ponieważ przez pół roku będzie można wydawać decyzje, ale z dużymi trudnościami (uzgodnienia każdej działki z 18 -20 jednostkami, które uzgadniają plan) – to będzie trwało. Oczywiście będziemy to prowadzić zgodnie z Państwa życzeniem, ale uprzedzamy, że będą to bardzo trwałe procedury. Wysiłek powinien być w tym kierunku skierowany, żeby ten plan jak najszybciej skończyć. Było wiele uwag, plan nie został wyłożony, a uwagi mieszkańców, opinie środowiska Podkowy Leśnej muszą być uwzględnione. Nie został uzgodniony plan, ponieważ brak jest załącznika graficznego
WOChK dla Podkowy, a kiedy dowiadywałam się o to u wojewody powiedziano mi, że to idzie
z opóźnieniem. Obiecali, że na styczeń ten załącznik będzie gotowy. Przy okazji – przyjęto stary obrys WOChK, który był w starym planie nie ruszony i w tym kierunku będzie on w Dzienniku Urzędowym opublikowany. Przez pół roku mieszkańcy Podkowy będą mieli bardzo utrudnioną procedurę przy wydawaniu wszelkich decyzji. W związku z powyższym na dzisiejszą sesję przygotowałam dwie uchwały. Dwie dlatego, że dla Podkowy Leśnej było opracowywane kilka planów, a trzy uchwały: jedna dotyczyła całego obszaru Podkowy z wyłączeniem dwóch działek przy ul. Gołębiej i działki nr 4 na północ od drogi 719 oraz z wyłączeniem działek położonych wzdłuż szosy 719 między ul. Brwinowską, a Parowem Sójek. W tej uchwale były także wymienione działki, dla których były już opracowywane plany i te plany były już uchwalone: pierwsza – ul. Brwinowska przy wjeździe do Podkowy Leśnej, druga- przy WKD. Czyli – została nam Podkowa Leśna opracowywana prze firmę GADER w następującym zakresie: bez działki nr 4, która została zlecona innemu wykonawcy p. Chmielewskiej (na północ do szosy) – to jest jedna uchwała; plan Podkowy razem z działkami 15 i 16, który opracowuje firma GADER – to jest pierwsza uchwała odnośnie kontynuacji planu zagospodarowania przestrzennego miasta Podkowa Leśna. Ponieważ były wyłączone tereny wzdłuż szosy od Brwinowskiej do Parowu Sójek z podstawowej uchwały podjętej w 1999 r. , a prowadzone były prace i p. Domaradzki rozpoczął prace, ale też nie uzyskał ani akceptacji społecznej, ani wszystkich uzgodnień, w związku z tym też ten plan powinien być kontynuowany. Nie możemy wprowadzić uchwały o zmianie do planu, który wygaśnie od 1 stycznia 2004 r., dlatego tak ważne było, żeby w tym roku przyspieszyć opracowanie planu, podjąć uchwałę o kontynuacji zmian, bo ta uchwała dotyczy zmian w planie Podkowy Leśnej, dlatego prosiłam o uwzględnienie tej uchwały. Stąd moja prośba o przychylne potraktowanie także tej drugiej uchwały, żeby ten kawałek miasta nie został bez planu. W uchwale jest wyraźnie zaznaczone czego wymaga nowa procedura, zgodnie z nową ustawą. Nie jest to dużo do uzupełnienia przy planie, który jest w trakcie opracowywania, ponieważ: przetarg – mamy za sobą, opinie mieszkańców – zostały zebrane, uzgodnienia – w 90% zebrane. Teraz plan musi być powtórnie uzgodniony, ponieważ jest inna treść planu, jest nowe rozporządzenie, które mówi, że plan ma być tak, a nie inaczej napisany.
(Na salę przybył radny W. Skowron – godz. 18.35 – obecnych 11/15 radnych).
W uchwale w § 2 jest napisane co obowiązuje w nowej procedurze: 1) nie było w starej ustawie zgodności ze studium, teraz – to co jest w studium – obowiązuje w planie, projektanci muszą się dostosować do treści studium uchwalonego w 2000 r.; 2) rozporządzenie w/s ustaleń planu (formalnych np. co powinien zawierać rysunek), 3) weszła nowa rzecz – komisja architektoniczno-urbanistyczna, która musi plan zaopiniować (komisja ta już się ukonstytuowała, do tej pory zebrała się trzykrotnie i do obecnego projektu są dwa koreferaty opracowane i opinia jest wypracowana – mogą się Państwo zapoznać). 4) do tej pory przy planie urząd występował przy planie
o zmianę przeznaczenia gruntów rolnych na cele nie rolne. W tej chwili ustawa wprowadziła obowiązek wystąpienia również do wojewody o wyznaczenie działek leśnych na cele nieleśne. To jest załatwiane przy planie – opracowanie należy rozszerzyć o operat wojewody. 5) Jeżeli plan został do pewnego momentu doprowadzony, a nie został wyłożony, to powtarza się procedurę w niezbędnym zakresie, czyli nie trzeba podejmować nowej uchwały, nie trzeba zbierać nowych wniosków, wystarczy kontynuować – wystarczy powtórnie uzgodnić przed wyłożeniem. Nie ma odwołań do NSA, co zabierało przy planach około dwóch lat.
(Na salę przybył radny Wł. Sobociński – godz. 18.45 – obecnych 12/15 radnych).
Procedura każdego zarzutu, który był rozpatrywany trwała dwa lata. W tej chwili jest wyłożony plan, jeżeli do niego są uwagi mieszkańców, to projektant w miarę możliwości – uwzględnia je. Jeśli są to nieduże zmiany, to idzie dalej do uchwalenia, a jeśli większe, to plan jest powtórnie uzgadniany. Kiedy wszyscy są zgodni – plan jest przedstawiany do uchwalenia – nie ma odwołania do NSA. Zależało mi na spotkaniu z mieszkańcami, ponieważ wpłynęły wnioski mieszkańców i muszę mieć pewność, że wszystkie zostały uwzględnione. Kolega z firmy projektowej przeczyta wszystkie wnioski, jeżeli ktoś z obecnych na sali zauważy, że jego wniosku nie było, to proszę o zabranie głosu. Wszystkie wnioski, które wpłynęły do urzędu mamy u siebie, jeżeli czegoś brak, chciałaby to dzisiaj stwierdzić. I od razu – stanowisko swoje – jak załatwia wniosek w planie, oczywiście nie ostatecznie, bo jeszcze będzie wyłożenie, wtedy każdy ma prawo jeszcze wnieść uwagi.
Burmistrz A. Kościelny Chciałbym podkreślić, że mamy działającą od dawna komisję urbanistyczną. W bardzo wielu miastach jeszcze takich komisji nie ma, np. Brwinów, Milanówek i Grodzisk takich komisji nie mają, to jest sprawdzone dzisiaj. Mamy komisje, której wszyscy nam zazdroszczą i myślę, że mają czego zazdrościć.
Mieszkaniec W. Łęcki: Pani architekt powiedziała nam tu bardzo ładnie o różnych sprawach, ale nie powiedziała, że my jeszcze „lecimy” według 1994 r., gdzie jest wyraźnie napisane, że plan wykłada się na 21 dni, że obywatele mają prawo złożyć wnioski do tego planu, że biuro projektowe ma prawo do tych wniosków się ustosunkować. Jeżeli nie ustosunkowało się tzn., że wszystkie wnioski są przyjęte. Jeżeli jest taki zły plan, jak pan burmistrz mówi, to dlaczego żaden z wniosków nie został odrzucony? Jest powiedziane w ustawie, że jeżeli są złe wnioski, z którymi się nie zgadza biuro projektowe, to powinno wnioskodawcy na piśmie odpowiedzieć w określonym terminie. Wszystko o czym mówimy – jest „po herbacie”. Dlaczego pan burmistrz nie mówił o tych sprawach w styczniu tego roku? Nie mówił, ale nie wiem dlaczego? To jest tajemnicą poliszynela. Dlaczego się ten plan trzymało, jeżeli 90% uzgodnień było zrobionych? 10% uzgodnień, to miesiąc pracy, następują poprawki – tak to wygląda.
Burmistrz . Kościelny: Nie wiem co jest tajemnicą poliszynela, ale naprawdę pan zapomina, ze ten plan nigdy nie był wyłożony.
Mieszkaniec W. Łęcki: To pana wina, że tego planu do tej pory nie ma.
Arch. A. Fedorowska: Plan może być wyłożony w momencie, kiedy jest w 100% uzgodniony. Do stycznia przyszłego roku też nie będzie uzgodniony, bo nie ma do końca zatwierdzonego przez wojewodę WOChK. Poprawiony plan będzie powtórnie uzgadniany tam, gdzie już był, musi być uzgodniony powtórnie, a jak już będzie załącznik graficzny do WOChK tak naprawdę dopiero wtedy będzie mógł być uzgodniony. Wstępny harmonogram przewiduje wyłożenie na koniec kwietnia 2004 roku. To jest najszybszy termin, który będzie zgodny z procedurą. Plan wykładany jest na trzy tygodnie, jest do wglądu, w trakcie jest dyskusja publiczna, po wszystkich uzgodnieniach.
Mieszkaniec W. Łęcki: Proszę powiedzieć, których uzgodnień nie ma. Niech pan z firmy GADER przeczyta nam uzgodnienia.
Arch. A. Fedorowska: Zawsze może pan zajrzeć do urzędu,.
Mieszkaniec W. Łęcki: To miało być wyłożone….
Arch. A. Fedorowska: Nie może być wyłożony zanim nie będzie uzgodnień, to warunek ustawowy. Proszę kolegę z firmy GADER o imienne przedstawienie wniosków. Jeżeli ktoś zostanie pominięty – proszę aby zgłosił to.
III. Wystąpienie przedstawiciela firmy GADER na temat realizacji miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta Podkowy Leśnej.

Z. Grabowski GADER: Do tego planu wnioski były zbierane w pięciu terminach. Przyjmowaliśmy je „z dobrodziejstwem inwentarza”, tak długo, jak się dało, wychodząc z założenia, że tak długo, jak się pomysły pojawiają na temat rozwoju miasta, będziemy je przyjmować. Chciałbym, abyśmy potraktowali to dzisiejsze spotkanie jako zamkniecie etapu zbierania wniosków. Jeżeli ktoś złożył wniosek przed tym naszym spotkaniem i ma na to dokument, to uwzględnimy ten wniosek. Natomiast, jeżeli nie ma takiego dokumentu, to następna okoliczność do złożenia uwag będzie przy wyłożeniu planu. Chciałbym, żebyśmy tak potraktowali to zebranie, ponieważ my musimy skończyć ten etap zbierania uwag i wniosków do planu. Wnioski były składane w latach 1999 – 2000. W 2001 r kiedy odbyła się dyskusja w mieście dotycząca pierwszych założeń do planu, potem pojawiły się następne, które również zostały wpisane. Kiedy pojawiła się możliwość kontynuacji procedury planu według nowej ustawy, pojawiły się kolejne wnioski do planu, które zamykają listę wniosków, które w tym momencie są w naszej dyspozycji.

Pan Z. Garbowski przez ponad godzinę przedstawiał wszystkie zgłoszone wnioski – omówienie wniosków stanowi załącznik nr 2 do protokółu.
Na salę przybyła radna Ewa Domaradzka o godz. 19.00 – obecnych 13/15 radnych
W toku dyskusji mieszkańcy domagali się, aby prezentujący wnioski podawał obok imienia i nazwiska osoby składającej wniosek również jej adres, co jest, jak stwierdziła p. M. Łobzowska niezgodne z ustawą o ochronie danych osobowych. Postanowiono w związku z tym operować tylko nazwiskiem wnioskodawcy oraz ulicą, przy której znajduje się nieruchomość.
Podczas prezentacji wniosków jeden z mieszkańców p. A. Tyszka kwestionował skrótowy zapis zawartości merytorycznej wniosku, po czym odczytał w całości swój wniosek złożony do planu dotyczący integracji części niezurbanizowanej miasta – Lasu Młochowskiego z częścią zurbanizowaną. (zał. nr 3)
Radny Wł. Sobociński stwierdził, że większości wniosków, które są omawiane zostały uwzględnione w planie, dlatego zaproponował, by osoby obecne na sali przedstawiły swoje wnioski
i otrzymały odpowiedź od projektanta na ile ich postulaty odzwierciedlone są w projekcie planu. Dodał, że tematem sesji nie miała być prezentacja wniosków, ale zapoznanie się radnych i mieszkańców z etapem, na jakim jest obecnie wykonywany plan. Zgłosił wniosek o przerwanie prezentacji wniosków.
Radna E. Domaradzka: Jestem za tym, aby kontynuować prezentację wniosków. Jest ich wszystkich 43, a do odczytania pozostało 12. Jeśli będzie dyscyplina i Państwo wstrzymacie się ze swoimi uwagami.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Wniosek p. Sobocińskiego jest dalej idący, kto jest za wnioskiem p. Sobocińskiego.
Radny Wł. Sobociński: Wobec postulatu pani Domaradzkiej nie upieram się przy wniosku.
Z. Garbowski GADER: Cieszę się, ponieważ wyrobicie sobie Państwo opinię na temat całego spektrum problemów, które pojawiają się w Podkowie Leśnej. Czas na dyskusję nad oceną stopnia uwzględnienia tych wniosków jeszcze będzie, jeszcze nie raz na ten temat będziemy rozmawiać. Chcę, abyście Państwo mieli wiedzę na temat stanu dzisiejszego planu i do pewnych spraw już nie wracali.
(Na salę przybyła radna A. Kościelna godz. 19.40 – 14/15 radnych)
Następnie kontynuował odczytywanie wniosków – załącznik – j.w. W sprawie pomników przyrody, o które wnioskowała LOP, stwierdził, że należałoby wszcząć procedury administracyjne, by zwiększyć ich ilość, nie należy to do materii planistycznej
Po zaprezentowaniu wszystkich wniosków, również zgłoszonych na sesji – pozycje …. do ….. załącznika nr 2. Wiceprzewodn. RM M. Michaeli zarządził przerwę.
PRZERWA 20.50 – 21.10
IV. Dyskusja
Radna M. Wolska: Pytanie do projektanta: w planie był projekt poszerzenia ulic Zachodniej, Parkowej, Jodłowej i Bukowej. Osobiście zbierałam podpisy i złożyłam jako zarzut do poprzedniej pani burmistrz. Czy odstąpiono od tego pomysłu?
Z. Garbowski GADER: Tak.
Mieszkanka T. Piwnik: Pytanie do pani mecenas i do pani architekt: czy uchwała o przystąpieniu do sporządzenia planu musi się zgadzać z komunikatem zamieszczanym w prasie – zawiadomieniu?
Arch. A. Fedorowska: Zależy do czego była podjęta uchwała. Jeżeli uchwała była o opracowaniu planu miejscowego, to komunikat powinien się pokrywać z uchwałą. Jeszcze wszystkich dokumentów nie przeanalizowałam, nie miałam na to czasu.
Mieszkanka T. Piwnik: Jeśli się nie pokrywa … Może uda się tę sprawę od razu załatwić (odczytała komunikat prasowy z Gazety Wyborczej z 6 czerwca 2000 r. , który nie zawierał dwóch numerów działek). Dlatego zadałam pytanie, czy komunikat musi zgadzać się z uchwałą.
Arch. A. Fedorowska: Uchwała była z wyłączeniem działek i obwieszczenie też jest z wyłączeniem działek. Może w obwieszczeniu nie było to precyzowane. (Pani Piwnik zaprezentowała wycinek prasowy).
Mieszkanka T. Piwnik: Wobec tego wszystko, co dalej się działo w oparciu o tak rozpoczętą procedurę jest nieważne. Proszę Państwa radnych, abyście podeszli do tego z należytą powagą. Wszystko, co pan nam mówił przybliża nam wiedzę o mieście, ale dla planu miejscowego nie ma najmniejszego znaczenia. Bo wszystko, to co się działo z planem jest po prostu nieważne. Czy będziecie go kontynuować, wykładać itp. To jest to i tak „psu na budę”.
Mieszkaniec P. Sudra Należy bardzo precyzyjnie prześledzić procedury, które były i są prowadzone, bo merytorycznie może być dobra wola zrobienia planu, natomiast skończy się na tym, że ten plan nie będzie uchwalony. Dzisiaj rozmawialiśmy o wnioskach do planu – istnieją procedury składania wniosków, tabele, które są na samym końcu badane – daty, tabele, terminy rozpatrywania składanych wniosków. W związku z tym jestem zwolennikiem maksymalnego składania wniosków, ale trzeba to uporządkować: czy jest okres składania wniosków do planu, czy nie ma, bo ktoś, kto nie złożył wniosku może podważyć procedurę, a ktoś, kto złożył może nie być w ogóle rozpatrywany. Można traktować pewne rzeczy nie jako wnioski z punktu widzenia formalnego – projektant brać pod uwagę złożone po terminach, może dążyć do bezkonfliktowego załatwienia spraw planu, ale te rzeczy wymagają uporządkowania. Następna sprawa to zawartość merytoryczna spraw, które Państwo poruszają, które trzeba zrobić. Jest dobra wola projektanta przeprowadzenia analizy, dostosowania do bardzo trudnego systemu opracowania planu, bo nowa ustawa stwarza nawet ustawodawcy problem – nie wiedzą jak to zrobić. Rozmawiam z autorami tych ustaw, a oni odpowiadają: to życie jakoś ułoży. Jesteśmy w takiej sytuacji ustawowej – zaskarżono ustawę do Trybunału Konstytucyjnego, ale trzeba robić. Dlatego jestem zwolennikiem kontynuacji przez ten zespół. Napisałem bardzo krytyczny koreferat, ale na początek należy uporządkować te rzeczy, żeby ta dobra wola nie była niewypałem.
Mieszkanka B. Durska: Czy zostało uwzględnione rozporządzenie wojewody w/s utworzenia zespołu ekologicznego w parku miejskim? Czy na planie zostaną naniesione osobnymi symbolami zespół przyrodniczo-krajobrazowy. Na spotkaniu z mieszkańcami jakoś tego nie było.
Z. Garbowski GADER: Wiem, że jest takie rozporządzenie, póki się nie opublikuje w Dzienniku Mazowieckim …..
Mieszkanka B. Durska: Dowiedziałam się od burmistrza, że była tendencja do zmiany statusu działek. Plan traktuje działki jako leśne, a one są przez urząd starosty zmieniane na działki ogrodowe. Jak to się dzieje, bo powinno być zgodne z obowiązującym do stycznia planem. Czy ma Pan wiedzę o tym, że w północnej części miasta dużą ilość działek przemianowano?
Burmistrz A. Kościelny: Jeżeli chodzi o tendencje, to po pierwsze, to co zrobiło starostwo to jest zmiana klasyfikacji działek rolnych na działki budowlane. W zasadzie w mieście nie ma działek rolnych. Drugi aspekt, to żeby zwiększyć możliwość ochrony i kontroli drzew na działkach – to powinno się zmienić dzięki zmianie klasyfikacji działek z leśnych na ogrodowe.
Mieszkanka B. Durska: Niektórzy mieszkańcy mają pretensję, że zmieniono z leśnych na ogrodowe, płacili dawniej mniej, teraz będą musieli płacić więcej i będą konflikty. Jak to się ma do zapisów w planie?
Burmistrz A. Kościelny: Sprawa zmiany klasyfikacji gruntów – nie mieliśmy jeszcze szans przeanalizować tego, co się stało.
Mieszkanka B. Durska: Czy starostwo nie musi opierać się na planie przy zmianie klasyfikacji gruntów?
Mieszkaniec P. Sudra: To są zupełnie różne rzeczy, nie ma pojęcia klasyfikacji geodezyjnej „działka ogrodowa”, natomiast chodziło o wyłączenie …. Dla każdego innego miasta las traktowano w dokumentach jako las produkcyjny, który miał obowiązek dostać tzw. program urządzenia lasu. 20 lat temu z pieniędzy wojewody zostały zrobione programy urządzenia lasu, wyszły z tego absurdy: tereny leśne w niektórych miejscowościach wspaniałe lasy uzyskały z punktu widzenia oceny leśnej tzw. wiek rębny. Diagnoza leśnika z punktu widzenia produkcji leśnej była: wyciąć. Rzecz jest zupełnie odrębna od planowania przestrzennego, słusznie postawiono tezę konieczności uporządkowania tego zagadnienia, które w ustawodawstwie miało lukę. To są problemy, które próbuje się uporządkować …..
Mieszkanka B. Durska: Czy plan zagospodarowania jest wytyczną dla wszelkich operacji ze strony starostwa, bo okazuje się, że pan burmistrz nie wiedział, co zrobiła geodezja w starostwie. Czy oni oglądali plan, kiedy tam są wyraźnie działki zapisane jako leśne. Każdą działkę można sprawdzić jaki ma charakter.
Mieszkaniec P. Sudra: Tamto było zmianą ewidencji, z intencją doprowadzenia jeszcze w niepełnym stopniu numerycznego zapisu danych w ewidencji geodezyjnej. W pionie dotyczącym rejestracji urzędowej, tam gdzie las jest lasem na mapie i w terenie, powinno być to zaktualizowane.
Mieszkanka B. Durska: To, co ma zapisać projektant w planie – moja działka 50 lat leśna, a teraz ma się okazać, że będzie ogrodowa ….
Mieszkaniec P. Sudra: Prawem miejscowym jest plan zagospodarowania przestrzennego. On może być mechanizmem, który powoduje uaktualnienie tych rzeczy w ewidencji gruntów.
Mieszkanka B. Durska: To jakoś nie idzie mi w parze, bo jest plan zagospodarowania przestrzennego … Proszę mi to wytłumaczyć.
Radny Wł. Sobociński: Zapewne pamięta Pani, że w nienaruszalnym przez nikogo, a obowiązującym planie mamy działki dwóch rodzajów z punktu widzenia zagospodarowania przestrzennego. A istnieje coś, co nie ma żadnego związku z tym planem pt. klasyfikacja gruntów. Moi znajomi mają działkę ogrodową wg naszego planu, która w klasyfikacji gruntów jest rolą. Jedynym skutkiem takiej sytuacji jest kwestia podatków. Dla miasta byłoby rzeczą bardzo pożyteczną, gdyby
w klasyfikacji gruntów odstąpione tego, że np. ja mam swoich 2318 m2 gruntów mam las i płacę 1,50 zł.
Mieszkaniec P. Sudra: Jaki to ma sens: jeżeli działka w ewidencji gruntów posiada charakter leśny, to jest oznakowana jako LS, w podatkach będzie miała swoją klasyfikację lasu kl. np. II., to jeżeli pani wytnie wszystkie drzewa, to w dalszym ciągu w klasyfikacji gruntu będzie to las. Plan może doprowadzić do zmiany klasyfikacji lub aktualizacja ewidencji może też doprowadzić do zmiany klasyfikacji w rejestrze gruntów.
Mieszkanka B. Durska Czy zmiany dokonywane w starostwie wpływają na zmiany w planie?
Mieszkaniec P. Sudra: Nie, o tyle mogą wpływać, że jeżeli pan pracował w oparciu o rzetelne analizy klasyfikacji gruntów na podstawie dawnej ewidencji, a teraz pojawia się nowa, to pan zgodnie z nową ustawą jest zobowiązany zrobić plan z ewidencją aktualną na dzień uchwalania planu.
Mieszkanka B. Durska Czyli, że pan wszystkie działki zmieni – leśne na ogrodowe.
Mieszkaniec P. Sudra: Jak jest w ewidencji, to brzydko mówiąc, jeżeli tam był zrobiony „numer”, to rzeczywiście to jest „numer”.
Mieszkanka B. Durska Czyli, że plan musi podporządkować się tym zmianom.
Mieszkaniec P. Sudra: Może pan jeszcze jedną rzecz zrobić – zaznaczyć na planie działki o klasyfikacji leśnej, działki, które z punktu widzenia geodezyjnego, nie posiadają klasyfikacji leśnej, są rolne, a z zeznania terenu posiadają charakter zadrzewiony. To będzie to samo drzewo, które w jednej ewidencji jest lasem, a drugiej nie jest lasem. Co pewien czas robi się aktualizację ewidencji.
Z. Garbowski GADER: Tu nie ma problemu, że coś jest lasem, mimo, że nie jest lasem, tu jest odwrotna sytuacja, myśmy tu inwentaryzację zrobili, coś co jest na mapie lasem, w ewidencji geodezyjnej jest lasem, w rzeczywistości jest gołym kawałkiem ziemi. To jest stan klasyczny dla Podkowy Leśnej…….
Mieszkanka B. Durska Jeżeli tam gdzie jest las, a ewidencji jest napisane, ze to nie jest las, lecz działka ogrodowa, to ….
Z. Garbowski GADER: Działka ogrodowa zadrzewiona. Myśmy przeprowadzili taka inwentaryzację 2 lata temu, gdzie zaznaczyliśmy działki zaznaczone jako leśne w ewidencji, ale nie mające drzew.
Mieszkanka B. Durska Jest niezadowolenie społeczne, bo praktycznie podatki wzrastają…
Z. Garbowski GADER: Niestety: „nie można mieć ciastko i zjeść ciastko”. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że albo się chce chronić drzewa, które są na terenach leśnych i wtedy trzeba sobie wyraźnie powiedzieć, że jedyną skuteczną metodą jest …. jeżeli te tereny podlegają ochronie z tytułu ustawy o ochronie przyrody, to rzeczywiście możemy stworzyć narzędzia ochronne, ale wtedy one muszą przestać być leśne. W związku z tym muszą być wyższe podatki, ale wtedy jest rzeczywista szansa ochrony, bo za każde wycięte drzewo płaci się „jak za zboże”. Ale niektórzy właściciele nie chcą chronić drzew, bo one im przeszkadzają.
Mieszkaniec J. Jodko-Narkiewicz W sprawie wniosków: czy one nie powinny być uporządkowane, ponumerowane, żeby można było się powoływać na konkretny numer.
Z. Garbowski GADER: Jest taka ewidencja, już w poprzedniej wersji była w urzędzie, jest taka lista, jest numer, nazwisko osoby wnioskującej. Dzisiejsze przedstawienie służyło temu, żeby pokazać, że wszystkie wnioski, które były w naszym posiadaniu są zapisane. Chodziło o to, że jeżeli ktoś z Państwa zauważył brak swojego wniosku – mógł to dzisiaj zgłosić.
Mieszkaniec A. Tyszka: Mam szereg uwag do mojego osobistego wniosku. Pan czytał mój wniosek z jakiegoś „ekscerptu „, który był daleko idącym uproszczeniem. Ja z tymi uproszczeniami nie zgadzam się, ponieważ spłaszczały mój wniosek – proszę, żeby pan rozpatrywał mój wniosek według pisma, które ja w terminie złożyłem, tam jest cały szereg rozwinięć. Skąd ta wersja symplifikowana, która spłaszcza mój wniosek. Teraz w imieniu „Związku Podkowian” – Zarząd przyjął i skierował do urzędu oficjalne pismo z maja-czerwca 2002 r. Było to uzupełnienie wcześniejszych wniosków, niektóre wnoszą nowe treści:
1. postulat uzupełnienia rozdziału I. o preambułę, która nie ma być ozdobnikiem do planu, ma być stwierdzeniem kierunkowym dla projektantów i oświadczeniem woli politycznej rozwijania miasta w taki, a nie w inny sposób. Tę preambułę można przyjąć, została ona przygotowana kolektywnie i zatwierdzona przez nasze stowarzyszenie.
2. do rozdziału I. propozycja zmiany treści: Zatwierdza się miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego miasta Podkowa Leśna w granicach administracyjnych z włączeniem (a nie z wyłączeniem) działek, które były przedmiotem odrębnie opracowanych zmian i dopiero wówczas „stanowić będą całość planu zagospodarowania przestrzennego”. Jeżeli będziemy Podkowę planować po kawałku, albo najpierw pracowicie przygotowywać plan, dyskutować, tracić czas, pieniądze, energię, a potem wyłączać pod określonych inwestorów pewne części tego planu, to diabła warta jest cała nasza robota i planowanie miasta. To sposób naginania, łamania prawa lokalnego w postaci planu zagospodarowania przestrzennego.
Skupię się na punkcie 1: rozwiązanie problemu sportu, rekreacji i kultury, konieczne wykonanie szczegółowego planu zagospodarowania dla terenu w skali 1:500, zrobienie autorskiego planu zagospodarowania pewnych terenów – newralgicznych terenów, które dotyczą powrotu do tożsamości tego miasta. Chodzi tu o park i otoczenie, o Stawisko jako obiekt kultury narodowej, o rejon ograniczony ulicami Słowiczą, Lotniczą, Akacjową , aleją spacerową wzdłuż torów kolejki – chodzi o centrum Podkowy oraz o teren ograniczony ulicami Modrzewiową, Kościelną, Akacjową i 1 Maja. Z uwagi na niewątpliwą wartość krajobrazową oraz ze względu na ukształtowanie terenu oraz cenny drzewostan – postuluje się wpisanie do planu rozszerzenie granic rezerwatu Hryniewieckiego i Tyrakowskiego o tereny z występującymi tam wydmami. Ostatnio wyrządzone zostały bardzo poważne szkody ekologiczne w tym rejonie – wyręby kilkunastohektarowe. Ten las jest integralną częścią, bo jest częścią terenu miasta, a my nie mamy władztwa należytego. Bez naszej wiedzy zrobiono wyrąb, to była ogromna szkoda. To rzutuje – kto ma gestię nad lasem, zarówno Młochowskim, częścią zurbanizowaną, a także działkami leśnymi. Dzisiaj padło zdanie, które wyjaśnia w dobrym kierunku niefortunny zwrot: „zdjęcie ochronności leśnej”. Jest to zwrot niebezpieczny, bo o to zdjęcie ochronności była wielka awantura i było olbrzymie potknięcie się Rady Miasta poprzedniej kadencji. Nie używać tego zwrotu, natomiast mówić, że ma być wprowadzona ochronność wg ustawy o ochronie przyrody, która jest bardziej restrykcyjna i korzystniejsza dla utrzymania leśnego charakteru na działkach leśnych. Będzie to podniesienie stopnia ochronności, a nie zniesienie. Moim zdaniem trzeba zrobić w planie, w działalności urzędu, żeby nie wtykać tego feralnego określenia o zniesieniu ochronności, żeby ustanowić tutaj gospodarstwo leśno-ogrodowe Podkowa Leśna, wyłączone spod Nadleśnictwa Chojnów – to jest radykalne rozwiązanie. To trzeba zapisać w planie – apeluję o to, bo jeśli pewne rzeczy nie będą obowiązywały w planie, to nie będzie można ich załatwić w drodze administracyjnej. Ale jeśli będą, staną się podstawą o wystąpienie np. o rozszerzenie obszaru administracyjnego Podkowy Leśnej. To powinno być zapisane, bo późniejsza rada i burmistrz ma „związane ręce”, bo ktoś może zapytać: czy macie to w planie? Nie – to nie ma rozmowy. Dla niektórych rzeczy trzeba znaleźć środki planistyczne, żeby zapisać takie rzeczy. Również problemy graniczne, czy drożność ścieków wodnych, czy połączenia drogowe z sąsiednimi terenami – należy w drodze porozumienia między naszym planem, a planem sąsiednim uzgodnić. Trzeba to wpisać do planu, że tak to ma być w ciągu obowiązywania planu. Ten plan będzie obowiązywał nie mniej niż 10 lat, tak jak ten plan, który zatwierdzaliśmy w wielkich bólach w 1994 r. Trzeba zrobić plan perspektywiczny, z patrzeniem naprzód, żeby on pewne rzeczy wyprzedzał, zabezpieczał i pewne furki nam zostawiał. Podobnie, jeżeli chodzi o zapis dotyczący studni, które nam wykopano w parku ze złamaniem planu. Ta sprawa będzie miała obrót pozytywny dla parku, dla nas, dla jakości wody, żeby te ujęcia nie zasysały szamba. Te dwa ujęcia muszą być wyłączone od sieci wodociągowej, musza mieć charakter ujęć zapasowych np. ppoż, lub zasilających strumień w Parowie Sójek w okresach suszy. To jest pewne rozwiązanie, które rozumiem i o które postuluję.
(Na salę przybył radny A. Szymański godz. 21.10 – 15/15 radnych)
Mieszkaniec T. Hajnosz: Pytanie – jedna z pań powiedziała, że ten plan będzie nieważny. Plan będzie zatwierdzony po 5 latach zabiegów, to jest strasznie długo, a właściwie powtarzamy ten sam plan z małymi zmianami. Wszystkie poprzednie plany, studia to jest w gruncie rzeczy powtarzanie tego samego. Tu chodzi o zachowanie tego terenu. Czy ten plan rzeczywiście może być nieważny, bo to bardzo poważne pytanie?
Radna E. Domaradzka: Ze zdumieniem słyszę to od pani Piwnik – jak to jest, że w 99 roku podjęta uchwała, następnie jest komunikat. Jeżeli komunikat nie zgadza się z uchwałą, to dlaczego
w 2003 roku się o tym mówi? To jest bardzo prosta uchwała …
Mieszkanka T. Piwnik: Proszę uważnie przeczytać, co jest napisane na jednym i na drugim: uchwałę podejmuje rada, a uchwała była wykonywana przez zarząd. Nasz zarząd III kadencji, gdybyście chodzili na sesje, to widzielibyście różne działania zarządu, często nie bardzo się to zgadzało z uchwałami. Naprawdę nie rolą zwykłego mieszkańca, czyli mnie, jest śledzenie zgodności tekstu uchwały …
Radna E. Domaradzka: Jakie zarząd daje komunikaty – ty byłaś radną …
Mieszkanka T. Piwnik: Ja byłam radną i ja mam śledzić w prasie komunikaty? Wszyscy państwo jesteście na etapie po 4 latach opracowywania planu. Kiedy startowaliście do tej rady były hasła …… Chodzi mi o to, że jeżeli ja bym tego nie zobaczyła, teraz tutaj, słuchając dyskusji, ja to naprawdę zobaczyłam dopiero teraz, bo cały czas słyszałam o działkach 15 i 16, włączone – wyłączone …. Tylko dlatego zwróciłam uwagę, że jedno nie zgadza się z drugim, tylko, że nie jest to mój obowiązek, nie trzeba mieć pretensji do mnie teraz, że to zauważyłam. Na I. sesji zaapelowałam do komisji EKO, aby przygotowała „ściągawkę” dla radnych z procedur uchwalania planu.
Radny Wł. Sobociński: Jeżeli można, to chcę to podtrzymać: błąd w komunikacie został dostrzeżony wcześniej, a ówczesna pani burmistrz uznała za stosowne zasięgnąć opinii prawnej poza Podkową w temacie, czy będą jakieś konsekwencje. Dowiedziała się, że nie ma konsekwencji. Tyle mogę powiedzieć, ale każdy może, szczególnie pod hasłem: „żądam, żebyście byli lepszymi radnymi, niż ja byłam poprzednio” – o tym mówiła p. Domaradzka. Chcę powiedzieć, że sprawa ta była już przedmiotem obrad rady, rozumiem, ze pan burmistrz rozpatrzy wszystkie wnioski złożone przez Związek Podkowian, przez pana profesora … Ale w jednej sprawie pan się mija z prawdą, pan podkreślił, że jedna rzecz, to jest przystąpienie do planu ogólnego i coś się wyłącza do planów miejscowych. Te sprawy nie zostały wyłączone w uchwale o przystąpieniu do planu, tylko to wyłączenie zostało spowodowane tym, że 3 lata wcześniej, 2 lata i rok wcześniej rada podjęła uchwałę o zmianie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, dla trzech kawałków Podkowy. Nie tak, jak pan to przedstawił, że uchwala się plan i coś się wyłącza, po prostu tak się stało. Gdyby prace nad tymi zmianami poszły sprawniej, niż cały plan, to te zmiany byłyby dawno uchwalone i w tej części Podkowa miałaby jeden plan, a całość byłaby zmieniana w ramach procedury. Czyli nie było żadnej intencji, kolejność zupełnie odwrotna. Wyłączone było coś, do czego plany już były robione.
Radna E. Domaradzka: Czyli mamy jasność, że ta uchwała, którą będziemy dzisiaj podejmowali
z działkami, czy bez działek, będzie prawidłowo podjęta?
Arch. A. Fedorowska: Uchwały są prawidłowo przygotowane, bo one podtrzymują starą uchwałę. Jeśli obwieszczenie było wadliwe, a prawnicy stwierdzą, że należy to sprostować, to nastąpi sprostowanie. Nie widzę przeszkód do podjęcia uchwał.
Mieszkaniec A. Tyszka: Ad vocem – ja nie mam racji; rację ma radny Sobociński, ja minąłem się
z prawdą, a on stoi na gruncie prawdy, ale jest to prawda nr trzy wg kolejności prof. Tischnera.
Mieszkaniec W. Łęcki: Rozmawiałem z pewną osobą podczas przerwy, która zapytała: kto ten plan zagospodarowania ma wykonywać, jaka firma? Odpowiadam, że GADER; „A pan burmistrz mówił, że to taki zły plan i z powrotem firma GADER go robi?” Nie wierzę, że to jest taki zły plan, ale coś stało na przeszkodzie, że nie mógł być skończony w maju-czerwcu. Co pana tak męczyło, że pan ten plan trzymał w szufladzie? Pytam GADER-a: kiedy pan przewiduje zakończenie tego planu?
Z. Garbowski GADER: Planowane jest wyłożenie tego planu do publicznego wglądu w kwietniu, jeżeli wszystkie warunki będą spełnione, to koło czerwca powinniśmy go zatwierdzić.
Mieszkaniec W. Łęcki: Pół godziny temu powiedział pan, że 90% uzgodnień zostało zrobionych, 10% pozostało. Co to jest te 10%, jakie uzgodnienia zostały załatwione odmownie?
Z. Garbowski GADER: Podstawowe uzgodnienie z wojewodą polegające na tym, że trzeba zakończyć procedurę odlesienia i odrolnienia działek – nie zostało to wykonane. Od Konserwatora Zabytków było jedno zastrzeżenie, bo jego uzgodnienie było negatywne, ale ponieważ po dyskusjach pewne zmiany zostały wprowadzone – wniosek ponownie przedłożony został pozytywnie zaopiniowany. Istota problemu polega nie na tym, ile czasu potrzeba, ale to, że zmieniła się ustawa, nie zdążyliśmy wyłożyć tego planu przed ustawą i to za poprzedniego zarządu nie podjęto tej decyzji. Potem trzeba było podjąć strategiczną decyzję, ponieważ ta decyzja jest istotna z punktu widzenia tej procedury. Pójść starym trybem, narazić się na zarzuty i wieloletnią procedurę sądową, nie mieć planu przez 2-3 lata, w momencie, kiedy stary plan się zdezaktualizuje.
Mieszkaniec W. Łęcki: Mam przy sobie nową ustawę, ona się niczym nie różni od starej.
Z. Garbowski GADER: Wszystkie plany zatwierdzone przed 95 rokiem tracą ważność. Stary plan Podkowy też.
Mieszkaniec W. Łęcki: Czy to są wszystkie plansze, jakie GADER nam dostarczył? Czy są plansze w urzędzie – jakie – wodociągu, kanalizacji?
Z. Garbowski GADER: Nie na ten temat spotkaliśmy się. Ja mam zaproszenie „omówienie wniosków do planu”.
Mieszkaniec W. Łęcki: Nasze wnioski czekają już 8 czy 10 miesięcy, to jak długo jeszcze będziecie zbierać wnioski?
Z. Garbowski GADER: Na początku spotkania powiedziałem, że chciałbym abyśmy traktowali to spotkanie jako ostatni dzień zbierania wniosków.
Mieszkaniec W. Łęcki: Proszę to wyraźnie zapisać w protokóle, ze już się skończyło przyjmowanie wniosków. Czy zostaną wykonane plansze inwentaryzacyjne? Czy pan przygotuje plansze, na których będą zaznaczone: kanalizacja, chodniki, telefony itd.? Czy będziemy mogli tę planszę zobaczyć? Ta plansza jest potrzebna, bo pan burmistrz nie wie i mówi o planie inwestycyjnym,
a ta plansza jest ważniejsza, ponieważ na tej 5-letniej planszy (w rozbiciu na każdy rok) będą naniesione wszystkie plany: co i w którym roku będzie wykonywane.
Z. Garbowski GADER: Pan mówi o dwóch różnych rzeczach: jest pewna procedura i zakres prac z tym związanych i wszystko to będzie na pewno zrobione, a pan mówi o planie inwestycyjnym i to nic nie ma wspólnego ….
Mieszkaniec W Łęcki: Ja wiem, ze nie ma, ale pan powinien zrobić plansze inwentaryzacyjną.
Z. Garbowski GADER: Od trzech lat na pierwszym piętrze w urzędzie wisi i można w każdej chwili się zapoznać.
Mieszkaniec W. Łęcki: Ale to nie jest skończona plansza, nie jest w kolorach … Czy ten termin zakończenia planu w kwietniu jest ostateczny?
Z. Garbowski GADER: To jest termin wyłożenia planu. Po wyłożeniu są jeszcze pewne procedury. Ja nie decyduję … Przewidujemy zakończyć w okolicach czerwca.
Mieszkaniec W. Łęcki: A czy pan wie, że my w 1994 r. wyłożenie i zakończenie planu zrobiliśmy
w półtora miesiąca?
Radny Wł. Sobociński: Panie Wojtku, pan nic nie może żądać od pana, może pan żądać od pana burmistrza. Nie jest tak, że nie mieliśmy żadnej orientacji co się komu nie podobało. Ktoś kto zna plan, który powstał, został przyjęty ponad rok temu … Z wypowiedzi można zorientować się jakie zachodzą zmiany. Może warto powiedzieć dlaczego jesteśmy do tyłu o jakieś 10 miesięcy
i dlaczego nie można go było przeprowadzić według starej procedury. Pan tutaj mówi: uwzględnimy, postaramy się – to już było uwzględnione i np. wszystkie wnioski o podziale działek nie spełniające normatywów zostały odrzucone, to się już stało. Jest wyjątkowa sytuacja, która daje szansę na składanie wniosków, w poczuciu obywatelskiej solidarności, skoro taka możliwość powstała. W zakończonym przez projektanta całkowicie projekcie planu zarząd dokonał tylko trzech istotnych zmian: jedną – dotycząca studni, dwie dotyczące problemów ogólnie –urbanistycznych: 1) odrzuciliśmy zaprojektowane tereny mieszkaniowe dopuszczające 50% wyłączenie. Wychodziliśmy z założenia, że mając jeszcze jakieś tereny inwestycyjne poza granicami zurbanizowanymi, (bo poza administracyjnymi istnieją granice zurbanizowane), tereny które nie są lasem
i można by na nich coś zrobić – powiększyć w centrum możliwości zagospodarowania, zadecydowaliśmy, że stajemy w tym przypadku na dopuszczalnym w rozporządzeniu o krajobrazie chronionym 30% zabudowy. Trzecia rzecz to, co stało się z powodów praktycznych, obniżyliśmy klasyfikację dróg sprowadzając dwie drogi przelotowe spełniające warunki komunikacyjne, do niezbędnego minimum. Po pierwsze dlatego, że mieszkańcy będą się burzyć, po drugie dlatego, że to ogromne koszty, a po trzecie, że to generalnie nie służy przyszłości Podkowy jako miasta, które nie powinno mieć zbyt przelotowych ciągów komunikacyjnych. To były jedyne trzy rzeczy
i w takiej formie zarząd to przyjął. A teraz najważniejsza sprawa – w ostatniej fazie prac planistycznych – ponieważ okazało się, że sprawa lokalizacji cmentarza na Dębaku ani nie ma poparcia społecznego, ani nie jest praktycznie do przeprowadzenia, to przyznam, że dwa zarządy tego miasta używały fałszywie tego argumentu, że chcą tam zrobić cmentarz, bo nadarzała się taka okazja, była taka propozycja lasów, ale to nie jest nasza własność. Na przeszkodzie całej tej idei stanęło to, że ten teren znajduje się w ostrej granicy z gminą Brwinów, gdzie przewidziane jest budownictwo mieszkaniowe. W ostatnie fazie doprowadziliśmy do powiększenia cmentarza komunalnego, tego który jest w Podkowie. Było to możliwe, ponieważ zmieniły się okoliczności – strefa ochronna obowiązująca do czasu, gdy Podkowa będzie miała wodociąg, przestały obowiązywać. Można było się z cmentarzem w różnych kierunkach trochę dalej posunąć. W projekcie, który zarząd przyjmował cmentarz był powiększony z szansą „zaspokojenia potrzeb” Podkowy na następne 20 lat. Zawsze zarząd odrzucał możliwość zdania się na to, że gdzieś w innej gminie powstanie cmentarz, który nam posłuży. Teraz słyszę, że obecne władze chcą się wycofać z tego zaprojektowanego powiększenia cmentarza. W planie są zapisane pewne konkrety i nie można powiedzieć, że tylko dla idei było zrobione.
Mieszkaniec W. Kubicki: Ja będę bronił powrotu do Jawornickiego – skoro zabraliśmy się za gruntowne remonty, to trzeba wytłumaczyć: to co on zaprojektował bardzo słabo nadaje się do nowoczesnego ruchu samochodowego, stąd niedostatek miejsc do parkowania, niebezpieczne skrzyżowania. Są z tego dwa wyjścia: jedna – szkoła amerykańska: wszystko wyasfaltować, ale jest i wariant nasz – mówię o architekcie Budzyńskim mieszkającym w Owczarni. On na naszym zebraniu w kasynie mówił o tym, że jego zdaniem w stanowczy sposób należy zwalczać wszelkie tendencje do utwardzenia większości ulic, że jest to zamach na istotę tego miasta-ogrodu. Trzeba natomiast wymóc i dopilnować, żeby ograniczono szybkość do 40, a może do 30 km/godz., co jest zastosowane na skalę masową w Niemczech, we Francji i nikt od tego nie umiera, życie normalnie się rozwija, zgłaszam to jako wniosek, bo jest to ważna sprawa. Znajdujemy się stale
w atmosferze walki o to, że wszyscy, których na to stać zaczną zgłaszać, że na własny koszt wyleją asfalt – to trzeba od razu z góry wykluczyć. Zgadzam się z Budzyńskim, mam do niego zaufanie, jest to jeden z architektów znanych w Europie. Druga kwestia związana z urbanistyką: plany mamy dla fragmentów – jest to skandaliczna historia, nie chcę dociekać kto do tego doprowadził, ale faktem jest, że urbanistyka stała się narzędziem dezintegracji miejscowości, co jest wręcz zbrodnicze w stosunku do ostatniego miasta-ogrodu w Polsce. Trzeba się zastanowić, żeby wykorzystać szansę, niech to trwa nie do kwietnia, ale do sierpnia, ale żeby zebrać to wszystko w jednym planie, bo nie opędzimy się do spraw sądowych i administracyjnych, gdzie ludzie
w oparciu o cząstkowe ustalenia będą walczyli z planem generalnym. Najgorsze jest uruchomienie mechanizmu dezintegracji. Wreszcie – sprawa, żeby rozważyć integrację w nieco większej skali. Wychowałem się w Podkowie, więc nikt nie zarzuci mi, że nie kocham tej miejscowości, ale jest to twór nie do życia. W tej skali – zginie śmiercią naturalną, więc lepiej uprzedzić zjawiska i dążyć di zintegrowania się z dosyć bliskimi – Brwinowem i Milanówkiem. Myśmy kilkadziesiąt lat stanowili część gminy Helenów z siedzibą w Brwinowie; czy wtedy tu było gorzej? Nie wiem.
Mieszkanka B. Durska: Pytanie do GADER-a: LOP składał wniosek, żeby utrzymać zapis o zakazie podziału działek. Sądząc z tego, co słyszałam – większość indywidualnych dotyczyła podziału działek. Czy przetrzymywanie tego planu przez rok przez zarząd, to był swoisty koncert życzeń – wygląda na to, ze zarząd czekał na nowe wnioski o podział działek i to jest niebezpieczne dla miasta, że w ten sposób odbiegamy od zasadniczego planu Jawornickiego. Tam działki wytyczone i koncepcja miasta była miasta-ogrodu, które przy podziale działek może się nie zachować. Czy ten zapis o zakazie wtórnego podziału działek będzie aktualny?
Z. Garbowski GADER: Generalnie biorąc jest w zapisach planistycznych zakaz podziału działek, ale jeżeli jest duża działka, to dlaczego jej nie podzielić? Jest ograniczona wielkość działki, którą można podzielić. Uchylono sądownie zapis o zakazie wtórnego podziału działek, bo dlaczego? Musiało to by być bardzo solidnie uzasadnione, że ta działka wynika z historycznego zapisu – tak jak działka parkowa – te działki są wyłączone z podziałów. Jeżeli jest to jakaś pozostałość po przodkach nie rozparcelowana ….
Mieszkanka B. Durska: W planie dostępnym w literaturze rzeczywiście Podkowa jest podzielona na działeczki, nie ma takich miejsc, które zostały do parcelacji.
Z. Garbowski GADER: Skoro są rozparcelowane tereny, to stosunek do działek nie rozparcelowanych był taki: albo parcelacja nie nastąpiła w wyniku jakiegoś działania, teraz ktoś reanimował te działania i chce parcelacji. Zasady jakie wynikają z planu Jawornickiego, to wtedy trudno protestować przeciw takim podziałom. W każdej innej sytuacji braliśmy pod uwagę, albo indywidualny wniosek właściciela (była jedna działka prawie 0,5 ha, którą pozwoliliśmy rozparcelować), albo nie, bo wynikało to z jakichś podziałów, bo uzyskalibyśmy działkę kadłubową – na to nie zgadzaliśmy się.
Mieszkanka B. Durska: Czyli nie będzie utrzymany zapis obecnego planu?
Z. Garbowski GADER: Ten zapis jest po prostu nieważny. Mogę go w jakiś sposób zawoalować, zapisać nie wprost, tak jak pani mówi, ale opisać go bardziej szczegółowo. Nie mogę wprowadzić zakazu podziału działki, bo wystarczy wyjść sądowo ze współwłasności, już ma się podział działki. To nas nie zabezpiecza.
Mieszkaniec P. Sudra: Istnieją mechanizmy – w jaki sposób ograniczyć sądowne wychodzenie
z ustaleń planu lokalnego. Prawo lokalne jest wolą ludu. Jeżeli ogranicza w istotny sposób interes posiadany osób – należy za to zapłacić. Nie widzę w tej dziedzinie materiału roszczeniowego. Jeżeli byłyby pozwolenia na dzielenie i ograniczało by się to, to ograniczało by dotychczasowy interes, ale tylko kwestia filozofii. W granicach nowej ustawy tyle rzeczy trzeba zgodnie z nową ustawą sprecyzować i zrobić. W związku z tym ocena pana, że w kwietniu – to jest bardzo optymistyczna – sam bym nie podejmował się w takim etapie zaangażowania prac, przy takiej potrzebie zmian, zrobić to do kwietnia.
Z. Garbowski GADER: Nie mam wyjścia – taki był postulat władz, ale trzeba dążyć do skrócenia tego okresu bezkrólewia. Podjęliśmy się, więc musimy zrobić.
Radna M. Pabis-Janus: Czy po wyłożeniu planu mieszkańcy będą mogli jeszcze zgłaszać swoje wnioski? Pytam jako radna i mieszkanka tego miasta, bo nie wolno nam robić takich rzeczy, że powiedziano tu, że z dniem dzisiejszym koniec ze składaniem wniosków. Zawsze trzeba o tym powiadomić mieszkańców.
Z. Garbowski GADER: Tak naprawdę te wnioski już w ogóle nie powinny być brane pod uwagę.
Radna M. Pabis-Janus: Tak nie może być.
Radny Wł. Sobociński: Wniosek, który przedstawił p. Tyszka nie był zgłoszony dzisiaj, jest wnioskiem z 2000 roku.
Radna M. Pabis-Janus: Nie chodzi mi o p. Tyszkę. Ja proszę Państwa radnych i pana burmistrza, komisje ekologii, żebyśmy podjęli jakąś decyzję, żeby mieszkańcy byli powiadomieni kiedy kończy się termin składania wniosków.
Radny Wł. Sobociński: To już zostało powiedziane, procedura uchwalania planu określa także terminy, do kiedy mogą być skutecznie składane wnioski …
Mieszkaniec P. Sudra: Jest to wyjaśnione: w momencie, kiedy idzie plan, nie było ogłoszenia
o terminie wyłożenia, plan idzie zgodnie ze starą procedurą. Nie jest ustawowo stwierdzone
w jaki sposób są załatwiane terminy zgłaszania wniosków. To wymaga po prostu ustalenia. Ustawa dawna nie zobowiązywała; to co pan robi w tej chwili, jeżeli komentował, mówił w jaki sposób będzie załatwiał wnioski – zgodnie z dawną ustawą nie było takiego obowiązku. Teraz ustawa zobowiązuje, określa termin, w którym maja być składane wnioski (nie krótszy niż 21 dni)
i zobowiązuje w ciągu 21 dni od zakończenia terminu ustosunkowania się do wniosków – tzn. powiedzenia przez sporządzającego czy wniosek jest zasadny do tematyki planu i będzie rozpatrywany, ale nie ma obowiązku zapewnienia, że będzie spełniony; będziemy go rozpatrywać
w trybie planu. Może być inny wniosek np. pan X ma psa, który jest zbyt głośny. Pan burmistrz odpowie, że wniosek nie jest na temat planu. Rozpatrzenie wniosku – ustawodawca tego nie wyjaśnia – ale wymaga wyjaśnienia czy jest ponowne składanie wniosków, czy wnioski, które były złożone 2 lata temu w terminie określonych, przepisowych dat – to są wnioski, a to są poza procedurą, które dobra wola sporządzającego wciągnie do planu i będzie chciał je załatwić.
Radny Wł. Sobociński: Ponieważ doszło do sytuacji, że nie zależało nam na tym, żeby przestrzegać tego ustawowego terminu, bo prace nad planem były na takim etapie, że można było przyjmować wnioski, stąd wszystkim, którzy złożyli wnioski jeszcze półtora roku temu, odpisywaliśmy, że termin minął, ale wniosek zostanie uwzględniony. Ta procedura nie zamyka obywatelom szansy do walki o swoje, jest forma sprzeciwów i zarzutów, w stosunku do których rada robi specjalną sesję poświęconą tylko przyjęciu lub odrzuceniu zarzutów. Nie jest tak, że jeżeli ktoś, kto ma interes nie został załatwiony, nie miał zamkniętej drogi. Rozumiem intencje radnej pani Pabis, ale stwarzamy i panu burmistrzowi, który ten plan robi i panu projektantowi nieprawdopodobne problemy otwierając na nowo możliwość składania wniosków. Pani Bożeno, wszyscy, którzy apelują o procedury ochronne powołują się na plan Jawornickiego. Moim zdaniem – niesłusznie, ponieważ plan obowiązujący w tej chwili jest nieporównanie bardziej ochronny, niż plan Jawornickiego. Trzeba pamiętać, że w liczbie, nie w powierzchni, 37% planu Jawornickiego to są działki nie spełniające dzisiejszych normatywów, bo to są 800 m, 600 m, 1 200 m itd. My podkowianie robiąc plan w 1994 r. przeskoczyliśmy o całe niebo aspiracje p. Jawornickiego, bo na wszystkich historycznych działkach nie ma ani jednej sosny są same drzewka owocowe.
Mieszkanka B. Durska: Powołałam się także na plan obecny – zakaz podziału działek ….
Radny Wł. Sobociński: Mogę podać przykłady co najmniej trzech działek będących w rękach posiadaczy tych terenów, nie rozumiem dlaczego w imię jakiejś idei wprowadzić taki zakaz. Gdybyśmy taki zakaz wprowadzili ileś lat temu, to p. Michałowska umarłaby z głodu. Bo dlaczego 13-15 hektarowa działka nie miałaby być dzielona?
Mieszkanka B. Durska: Taki jest zapis planu …
Radny Wł. Sobociński: Nie ma takiego zapisu, zapis brzmi tak: „nie wolno dokonać podziału,
w wyniku którego powstałaby działka mniejsza niż 2.000 m, a drugi zapis – mniejsza niż 1.500 m”. To jest potocznie zwany zakaz podziału działek.
Mieszkanka B. Durska: Pokażę panu w planie zapis: „zakaz wtórnego podziału działek”.
Burmistrz A. Kościelny: A propos składania wniosków: zapominamy, że to jest kontynuacja planu, a nie zaczynanie od nowa. W związku z czym, te wnioski moglibyśmy potraktować zgłoszone – nie ma więcej wniosków. Ponieważ zależy nam na tym, żeby plan był dobry, to możemy uwzględnić, nie traktować tego jako wnioski, tylko pewne uwagi, które my postaramy się uwzględnić w planie. Proponuję takie potraktowanie sprawy, inaczej nie skończy się to i nie będziemy mieli planu bardzo długo. To jest moją interpretację tego zapisu, to jest odpowiedź na wniosek pani radnej, żeby jeszcze przyjmować wnioski. To jest koniec zgłaszania uwag, ale generalnie naszą intencją jest, żeby ten plan był dobry dla Podkowy.
Mieszkaniec Hajnosz: Nie zgadzam się, że ulice nie mogą być asfaltowane, samochody jeżdżą po ulicach od płotu do płotu, ulice są nierówne, wszędzie jest błoto, w lecie kurz, trzeba utwardzić, chociażby wąski pasek w środku, żeby zachować pasy zieleni. Mamy wille po 2 mln dolarów
i błoto po kolana, to trzeba jakoś załatwić, nie można kierować się sentymentem.
Burmistrz A. Kościelny: Ja też uważam, że liczba ulic asfaltowanych jest wystarczająca w Podkowie, natomiast powinien powstać plan ulic, które utwardzimy w jakiejś technologii, ale nie wyasfaltowanie. Chodzi o nawierzchnie częściowa wchłaniające wodę, gdybyśmy chcieli robić odprowadzenia wód opadowych z ulic asfaltowych, to byłoby ogromnie kosztowne.
Mieszkaniec P. Skalski: Z dzisiejszej sesji nasuwa mi się myśl, że plan jest zły, czyli jest w nim wiele do zrobienia. Jeżeli dobrze interpretuję słowa burmistrza, to pan doszedł do wniosku, że
w planie jest wiele niedoskonałości, które nie licują z tym, co my mieszkańcy miasta-ogrodu chcemy stworzyć w jego planie zagospodarowania przestrzennego. Pytanie do wykonawcy planu: ta zwłoka w wykonaniu powoduje jakąś nową jakość, to wymaga na panu nowe podejście. Czy nie ma zagrożeń, że dalsze prace będą prowadzone w taki sposób, że mieszkańcy nie będą zadowoleni z tego planu? Pytanie konkretne: od 2000 r, od momentu, kiedy były składane wnioski,
a po tym okresie powstawały w mieście pewne inwestycje, na pograniczu prawa, albo z naruszeniem prawa. Nie chcę nikogo urazić, bo ktoś może po prostu popełnił błąd. Jako mieszkaniec proszę o deklarację, żebyśmy mieli pewność, że w planie nie zostaną usankcjonowane pewne nieprawidłowości. Nie chcę wymieniać, bo może nie była to zła wola, ale gdzieś po drodze popadł ktoś w sprzeczność z prawem. Czy mógłby pan potwierdzić, że nie zostaną usankcjonowane pewne inwestycje, szczególnie, że pani architekt zapewnia, że studium nam w tym pomoże, bo jeśli w studium było cos zapisane, to musimy to kontynuować.
Burmistrz A. Kościelny: Nie czuję się ekspertem w/s planu, opierałem się na opracowaniach, które były zrobione. Pana obawy o to, jak ten plan będzie wyglądał nie są zasadne, ponieważ mamy komisję urbanistyczną, która czuwa nad tym, aby to co w planie będzie zawarte było dobre, żeby plan był dobry. Osoby wchodzące w skład komisji, gwarantują nam to.
Z. Garbowski GADER: Jeżeli chodzi o te nieprawidłowości, to ja obserwowałem działania administracji starostwa na terenie i nie byłem przekonany, że tam święci ludzie pracują. Ja panu nie mogę dać gwarancji, że tam się zmienią ludzie, bo tak naprawdę decyzje złe wydają ludzie. Gdybyśmy chcieli w obecnym planie realizować go zgodnie z zasadami, to nie ma sytuacji, które by pozwalały na tak dalekie nieprawidłowości, które tutaj się stały. To jest tylko i wyłącznie ludzka sprawa. Ja za działania te nie odpowiadam.
Burmistrz A. Kościelny: Użył pan stwierdzenia, że dzieją się rzeczy niezgodne z planem zagospodarowania przestrzennego. Przykładem jest budowa przy kolejce WKD. W planie jest zapisane, że długość elewacji nie może przekroczyć 25 m, a jest 40 m. To przykład na to, że nie mamy wpływu na wydawane decyzje. Myślę, że to jest świadome złamanie zapisów planu. Decyzje wydaje powiat, a my oficjalnie nie wiemy, co tam się dzieje, dokumentacje, którą mamy ofiarowali nam inwestorzy wskutek naszych usilnych starań. Natomiast starostwo nie uznano nas jako strony.
Mieszkaniec W. Łęcki: Niech pan burmistrz razem z radą wystąpią do wojewody o architekturę.
Radna E. Domaradzka: Już w czerwcu komisja EKO złożyła na ręce burmistrza wniosek o to, żeby starać się o delegaturę zarówno nadzoru technicznego jak i architekta, żeby mieć natychmiastową kontrolę nad tym, co się dzieje. Musimy o to bardzo usilnie zabiegać. W/s inwestycji
w Podkowie razem z radnym G. Jaryczewskim złożyliśmy prośbę o wyjaśnienie, czy realizowana budowa jest zgodna z planem zagospodarowania, tej działki. Otrzymaliśmy odpowiedź od wojewody, że sprawa ta zostanie rozpatrzona przez starostwo. Jakie będą tego skutki, niestety mogą być już obojętne, nie mniej tyle ile mogliśmy w naszym odczuciu zrobić.
Burmistrz A. Kościelny: Uważam, ze powinniśmy mieć te uprawnienia. Ale nie jest to prosta sprawa, według nowej ustawy to nie jest tak, że złożymy wniosek i to uzyskamy. Uważam jednak wniosek za słuszny i będę starał się to uzyskać.
Radna E. Domaradzka: Organizacje społeczne funkcjonujące w mieście na pewno taki wniosek poprą.
Burmistrz A. Kościelny: Dodam, że złożyliśmy skargę do wojewody i do dzisiaj nie mamy odpowiedzi, a w międzyczasie wybudowano budynek. Nie sądzę, że w tej sytuacji przyjdzie ktoś z nakazem rozbiórki części budynku. Natomiast widzę tutaj bierność organizacji społecznych.
Radna M. Wolska: W/s przesunięcia strumyka na rogu Storczyków i Kwiatowej: który strumyk będzie wg planu ważny, bo są dwa. Działka 49, gdzie przesuwano strumyk i wycinano ….
Z. Garbowski GADER: Zaproponowaliśmy jakiś układ, żeby był ciągły …
Radna M. Wolska: Obawiam się o tereny zielone przy ul. Jaworowej, Sarniej, Bobrowej. To są jedyne tereny zielone – to ciąg korytarza ekologicznego, to są tereny nawodnione od dołu … Jak się tam zabuduje, to będzie …… Słyszałam, że ktoś występuje o zabudowę przy Sarniej i Bobrowej.
Z. Garbowski GADER: Tam jest jedna działka, która jest działką czyjąś, od zawsze – budowlaną. Chodzi o to, żeby ją podzielić na dwie takie same – to jest wniosek właściciela.
Mieszkaniec J. Malicki: Kiedy p. Jawornicki projektował ten plan, był taki malarz, który malował prostokąty i kwadraty, sądzę, że Jawornicki znał te obrazy i projektował te działki jako prostokąty i kwadraty, było to wówczas modne. Do burmistrza nt. organizacji społecznych i braku reakcji na tę budowę, to chcę powiedzieć, że razem z p. Jabłońską byliśmy u p. architekt Galińskiej w urzędzie i ona udostępniła nam plan obszarów za szosą. Nie było sposobu, żeby pokazała nam jak będzie wyglądała ta budowa. Były przeszkody ze strony urzędu, zwalanie na organizacje jest zbyt proste.
Mieszkanka B. Durska: LOP interesowała się ta budową banku, też otrzymaliśmy od p. Galińskiej te decyzje, może nasza reakcja była zbyt późna, byliśmy postawieni przed faktem dokonanym. Nie było możliwości się odwołać. Decyzje maja okres odwoływania, a myśmy interesowali się po 6 miesiącach.
Mieszkaniec St. Kobosko: Chcę poprzeć wypowiedź p. Sobocińskiego: jeśli p. Michałowska ma ten duży teren to z jakiego powodu można jej było zabronić podziału? Tam można było jakąś ulicę zrobić dodatkową. Radni zastanawiają się jak uczcić kogoś i był pomysł zmiany nazwy ulicy, dać patrona ulicy.
Mieszkaniec W Łęcki: Nawiązując do komunikatu, który p. Piwnik pokazała – na tej kartce było 9 ha terenu, które zostały wyłączone z planu zagospodarowania przestrzennego. W związku
z tym zwracam się do pana projektanta: proszę te tereny zlikwidować, jeżeli miasto chce zabezpieczyć, to muszą być precyzyjnie podane dla kogo te tereny są. Co nam się chce na tych terenach zrobić, bo miasto nie ma prawa zabronić projektantowi zrobić tak, jak powinno być. Nie wyobrażam sobie, żeby miasto miało wyrwy, a o tych planach, co mówicie, to są zwyczajne rysunki dla architektury. Na tych planikach w granicach tych działek – narysowany budynek. I to się nazywa zmiana w planie? Pani Domaradzka oglądała teren koło poczty, to się nazywa zmiana
w planie? Proszę te wszystkie zmiany zlikwidować. To nie może istnieć.
Mieszkaniec P. Sudra: Bardzo dobrze byłoby, gdyby plan miasta obejmował całe miasto, ale jeżeli powrócimy do sytuacji objęcia całością obszaru planu, to procedura od nowa. Podzielam zdanie, ze powinno to być, ale niestety tu jest tego typu decyzja. Zaczynamy od nowa, albo niestety kulawy, ale dalej ….
Radny Wł. Sobociński: Wszystkie trzy uchwały o przystąpieniu do zmian w planie zostały podjęte przez jedną radę, która kiedy podejmowała te uchwały w ogóle nie przewidywała, że w ogóle będzie nowy plan. Uchwała o przystąpieniu do planu została podjęta przez następną radę 2 lata potem pod przymusem sytuacji. Więc jak można mówić, że rada podejmowała uchwałę z wyłączeniem. Rada podejmowała uchwałę z wyłączeniem tylko dlatego, że te trzy uchwały były podjęte wcześniej przez poprzednią radę i były realizowane. To nawet nie byli ci sami ludzie, którzy podejmowali te uchwały. Ostatnia uchwała o zmianie została podjęta w czerwcu, roku, w którym p. J. Piwońska była jeszcze burmistrzem, czyli poprzedniej rady, ostatnia z tych trzech. Uchwałę o przystąpieniu podjęła rada, której burmistrzem była p. Damaziak w drugim roku kadencji, bo wtedy zostaliśmy ustawowo zobowiązani do robienia nowego planu. Gdyby rada poprzedniej kadencji mogła przewidzieć, że plan będzie zmieniany, to może by nie podjęła uchwał o przystępowaniu do zmian.
Radna E. Domaradzka: Ale w tamtym okresie można było jeszcze te działki wyłączone z planu ogólnego – włączyć.
Radny Wł. Sobociński: Jedna z tych zmian została przez pani męża zakończona, druga była bardzo zaawansowana, trzecia też. To, ze się ślimaczyło, to dlaczego prawdopodobnie ….
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Proszę państwa, ta wymiana wygląda już na bardzo historyczną ….. Czy ktoś z radnych i mieszkańców chce jeszcze cos powiedzieć?
Burmistrz A. Kościelny: Chcę państwa poinformować, że udało mi się dotrzeć do zdjęcia Jawornickiego (burmistrz zaprezentował je). Żyje jeszcze jedna z córek Jawornickiego, możemy ją zaprosić, to jest chyba miła wiadomość na koniec.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli Dziękuję i zamykam dyskusję.
PRZERWA 23.15 – 23.20
V. 2. Podjęcie uchwał w sprawie kontynuacji prac przy sporządzeniu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Miasta Podkowy Leśnej – uchwała
Nr 60/XVI/2003 – zał. nr 4
Radny A. Daszewski: Czy w świetle tych uchybień formalnych, o których mówiła p. Piwnik, czy istnieje niebezpieczeństwo, że uchylą nam ten plan, który będziemy kontynuować?
Arch. A. Fedorowska: Ponieważ ta sprawa wynikła dzisiaj, trzeba to sprawdzić, zasięgnąć opinii prawnej, ja nie mam takiej opinii, czy to jest prawidłowo, czy nie. Trzeba to sprawdzić w Dzienniku Urzędowym co tam było opublikowane. Zostawmy ten problem do wyjaśnienia. Jeżeli będzie konieczność sprostowania – to uczynimy to. Dzisiejsze uchwały są o kontynuacji prac nad planem, a nie dotyczą obwieszczeń, które są wtórne w stosunku do uchwał.
Radny A. Daszewski: Aby decydować o uchwale o kontynuacji prac nad planem chcę mieść pewność, że ona nie będzie uchylona
Arch. A. Fedorowska: Jeżeli będzie potrzeba – zrobimy reasumpcje uchwały. Te uchwały powinny być dziś podjęte w starym roku, bo z dniem 1 stycznia ten plan wygasa i wtedy trzeba byłoby cała procedurę zaczynać od początku: nowa uchwała, nowe wnioski, nowy przetarg, nowy projektant.
Radny A. Daszewski: Ale jeżeli pójdziemy o ten krok dalej, a okaże się, że był taki błąd formalny, który uniemożliwia nam kontynuowanie planu?
Burmistrz A. Kościelny: Myśmy to też w tej chwili usłyszeli. Nasze analizy nie zagłębiały się aż do ogłoszeń.
Radna M. Kicka. Mamy sesję 30 grudnia, może do tego czasu uda się uzyskać te informację?
Arch. A. Fedorowska: Będą święta, nie sądzę, żeby ktoś od wojewody mógł się tym zająć.
Radny Wł. Sobociński: Jeśli znajdzie się ktoś kto pana wojewodę o tym błędzie formalnym zechce poinformować.
Arch. A. Fedorowska: Umówmy się, że należy tę sprawę wyprostować. To sprostowanie nie przeszkadza w podjęciu dzisiaj uchwał.
Radca Prawny M. Łobzowska: Uchwały o przystąpieniu do planu zostały podjęte, procedury muszą rygorystycznie przejść całą drogę, którą przewiduje obecna ustawa. Na pewno te procedury będą do końca dopilnowane, inaczej – grozi nam uchylenie planu. Kwestia, czy był jeden komunikat, czy więcej, to trzeba sprawdzić, bo jest tam szeroka dokumentacja. Wydaje mi się, że
p. Galińska nie tylko jeden komunikat ogłaszała. Prawdopodobnie po tym ogłoszeniu było sprostowanie.
Burmistrz A. Kościelny: Uchwały, które dzisiaj podejmiemy, jeśli nawet okaże się, że ten komunikat w prasie przekreśli wszystko, nie będzie dla nas wstydu, że podejmiemy te uchwały.
Radny Wł. Sobociński: Proponuję nie wpadać w panikę, bo to moim zdaniem nie ma żadnego znaczenia. Chcę zgłosić wniosek, żeby zostały wycofane projekty uchwał, ponieważ uważam je za bezprzedmiotowe, głównie z tego powodu, że mówi się, że ma to związek z naszym istniejącym planem – a nie ma, w procedurze uchwalania planu miejscowego są przewidziane trzy uchwały rady: jedna – o przystąpieniu do zmiany, ona zobowiązuje burmistrza do sporządzania zmian; druga uchwała jest w sprawie przyjęcia bądź odrzucenia protestów i sprzeciwów, a trzecia – jest o przyjęciu miejscowego planu. Moim zdaniem podejmowanie uchwały, która mówi, że pan burmistrz będzie robił to, co należy jest po prostu śmieszne. Bo jaką my mamy podjąć uchwałę: że pan burmistrz ma robić to, do czego jest zobowiązany uchwałą rady o wykonaniu planu?
Arch. A. Fedorowska: Chcę wyjaśnić, że te uchwały mają paragraf, który zawiera rozszerzenie opracowania. Ma pan rację, że one nie muszą być podejmowane, gdybyśmy nie weszli w nową ustawę o zagospodarowaniu przestrzennym. W momencie, kiedy wchodzimy w nową ustawę, nowe opracowania, których koszt powinien być zawarty w aneksie do umowy, by świadomość państwa, że skutki finansowe uchwalenia planu będą opracowane i państwo będziecie musieli się do tego ustosunkować. Ta uchwała ma uświadomić państwu rozszerzenie o te paragrafy, o które rozszerzony zostaje zakres opracowania. Tylko i wyłącznie z tego tytułu są podejmowane.
Radny Wł. Sobociński: Żadna uchwała nie służy do uświadamiania czegoś radnym, tylko jest wyrażeniem pewnej woli. Nie stosuje się formuł uchwały do tego, burmistrz może o tym normalnie poinformować radę. A mianowicie o tym, że nie zmieściliśmy się w czasie uchwalanie planu pod działaniem starej ustawy, więc musimy to kontynuować pod działaniem nowej. A skutki finansowe poznamy przy projektowanym prze pana burmistrza budżecie. Dezawuujemy uchwałodawczą rolę rady. Uchwała nie służy, żeby coś uświadamiać. Jak przeczyta się tą uchwałę to ona mówi tyle: burmistrz ma nadal robić to, do czego jest zobowiązany uchwałą o przystąpieniu do planu. Równie dobrze moglibyśmy podejmować uchwały, że burmistrz ma nadal usilnie pracować, że w ogóle ma cos robić. Przepraszam za to porównanie. Ta uchwała niczemu nie służy i nie jest potrzebna. Nie ma żadnej sytuacji, w której wygaśnięcie ważności obowiązującego jeszcze planu nie zobowiązuje nas do podjęcia żadnej uchwały. Konieczność dokończenia procedury uchwalenia planu pod działaniem nowej ustawy wynika z tej ustawy, a nie z uchwały rady,. Uważam, że nie wolno podejmować uchwały, dla której nie można by podjąć uchwały przeciwnej. Tak tradycyjnie uczą prawa. Czy moglibyśmy podjąć uchwałę, że pan burmistrz ma nie kontynuować, a my zakończymy to pod działaniem starej ustawy. Powinniśmy najwyżej jako rada podjąć uchwałę, że będziemy robić plan. Oceniam, że podjęcie uchwały, do której nie m można podjąć uchwały przeciwnej jest idiotyzmem, mamy tutaj prawników, niech się wypowiedzą.
Burmistrz A. Kościelny: To jest przykład na zawiłości prawne, na funkcjonowanie tej ustawy, jej interpretacji. To pokazuje, że różne są interpretacje zapisów tej ustawy. Nasza decyzja związana
z propozycją podjęcia tej uchwały nie wynika tylko z naszych analiz, natomiast radziliśmy się prawników, którzy zajmują się nową ustawą o zagospodarowaniu przestrzennym i w ich opinii podjęcie tej uchwały … maja wątpliwości, czy to jest potrzebne, ale dla bezpieczeństwa powinno się taka uchwałę podjąć. Państwo będziecie mieli do rozstrzygnięcia, czy ryzykować sytuację,
w której dla pewnych zasad ideowych odrzucicie ją, ale ryzykując, że ktoś zinterpretuje to inaczej niż pan radny Sobociński. Podjęcie tej uchwały nie jest niebezpieczne z punktu widzenie prawnego, ani nie dezawuuje tej rady. Jest bezpieczne z punktu widzenia przyszłych losów planu zagospodarowania przestrzennego. To przykład, że prawnicy zajmujący się ustawą na szczeblu wojewódzkim i oni tak to zinterpretowali.
Radny Wł. Sobociński: Podejmuje się uchwałę o przystąpieniu do planu, nie znam określenia, że się będzie to kontynuować. To jest spór interpretacyjny, ale nie lubię się narażać na pewne swojego rodzaju śmieszności, te interpretacyjne różnice źle świadczą o naszej prawotwórczej działalności Nie namawiam, żeby odrzucić, ale apeluję, żeby wycofać tę uchwałę, jako absolutnie zbędną Proszę, żeby radni się wypowiedzieli w tej sprawie.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli taką formą wypowiedzi będzie głosowanie nad tak daleko idącym wnioskiem.
Radny G. Jaryczewski: Może ja niedobrze rozumiem, ale dla mnie sprawa przedstawia się tak: poprzednio rada podjęła jakąś decyzję o rozpoczęciu prac pod starą ustawą, a teraz wchodzi nowa, a te nasze uchwały są deklaracją, że wchodzimy w nową ustawę.
Radny Wł. Sobociński: Nie ma uchwał tego rodzaju, jest uchwała o przystąpieniu do planu,
a pod władaniem jakiej ustawy ta procedura się odbywa, to decyduje ustawa i czas jej obowiązywania.
Radny G. Jaryczewski: Skoro tamta już nie działa, to znaczy, że tamta uchwała jest jakby nieważna.
Radny Wł. Sobociński: Co pan mówi? Jak może nie być ważna uchwała rady o przystąpieniu do planu skoro nikt od niej nie odstąpił?
Radny G. Jaryczewski: Są jednak wątpliwości, nie będzie to całkiem bezzasadne, żeby taką deklarację podjąć.
Radny A. Daszewski: Nie chodzi o deklaracje, to jest tak jak zmienia się stopa podatku dochodowego, to tak jakby pan w tamtym roku nie zapłacił i nie zapłaci pan w tym roku, jak się ona zmieni. Tak nie można interpretować. Pytanie zasadnicze sprowadza się do tego, czy nie można było wcześniej o tym dyskutować, a nie jak wchodzimy w przepisy nowej ustawy, bo każda ustawa ma vacatio legic, a my dzisiaj, ta naprawdę jesteśmy „postawieni pod murem”. Jeżeli ktoś, kto zajmuje się zagospodarowaniem przestrzennym mówi, że coś takiego trzeba podjąć, to jest dziwne. Rozszerzenie na przepisy nowej ustawy, których w świetle starej ustawy nie trzeba było
w planie uwzględniać.
Radny Wł. Sobociński: Panie Gerardzie trzeba sobie uświadomić, że takie wieloletnie procedury tworzenia prawa lokalnego czy innego zawsze wiążą się z czymś takim. Tu nie ma powodu wymieniać, ale ten plan był robiony pod działaniem kilku innych regulacji prawnych, które w międzyczasie się zmieniały i trzeba się do nich dostosowywać. Jeżeli się ktoś zmieści z uchwaleniem czegoś w czasie vacatio legis, czas na wejście w życie nowej regulacji, a jak się nie zmieści, to się musi temu podporządkować. Zapewniam pana , że szereg przepisów obowiązujących, które należy uwzględnić przy procedurze robienia planu zmieniało się parę razy. O tej intencji, że radni mają się dowiedzieć o zmianie przepisów, to wiedzieć trzeba z informacji. Nie podchodziłbym do tego emocjonalnie, ale jest to na zasadzie ominięcia naszej świadomości. Rada raz swoją wolę wyraziła przystępując do zmiany planu.
Burmistrz A. Kościelny: To pokazuje, że prawnicy zajmujący się ustawą o zagospodarowaniu przestrzennym mają do dzisiaj różne zdania, interpretacja jest trudna. Sytuacja wydaje się niezrozumiała, myślę, że to pokazuje, że ta ustawa jest zła. Usłyszeliśmy od prawników, że bezpieczniej jest podjąć taką uchwałę i dlatego wnosimy ją pod państwa ocenę. Ustawa jest zaskarżona do Trybunału Konstytucyjnego.
Mieszkanka T. Piwnik: Z jakiego artykułu tej ustawy wynika konieczność podjęcia tej uchwały?
Arch. A. Fedorowska: Z artykułu 33.
Mieszkaniec W. Kubicki: W naszej mikroskali występują takie zjawiska jak w całej „najjaśniejszej”. I tak jak na najwyższym szczeblu mamy dochodzenia i problemy o dwa słowa: „lub czasopisma”, to my tu mamy dwa jakieś kawałki gruntu, a raczej ich numery, tylko, że skutki dla nas mogą być fatalne. Trzeba dołożyć starań, żeby dociec skąd ten błąd się wziął. Bo to nas może uratować od nieszczęścia.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: To, co pan mówi nie dotyczy tych uchwał.
Mieszkaniec W. Kubicki: Dotyczy. Jeżeli okaże się, że był błąd w ogłoszeniu, ale nie w tekście ogłoszenia i wyszedł z naszego urzędu. Mogło się tak zdarzyć, że korekta nawaliła. Jeżeli mamy w aktach, to można sprawdzić. Jeżeli w ogłoszeniu do gazety jest napisane wszystko tak, jak trzeba, to nic nam nie grozi, co najwyżej możemy jeszcze raz wydrukować to samo ogłoszenie w prawidłowym brzmieniu. Jest druga możliwość, że od nas wyszło ogłoszenie błędne. Nie wchodzę w to, czy błąd był zamierzony, ale i tego wykluczyć nie mogę. Wiemy jak wygląda życie
i mogło się zdarzyć, że komuś zależało, żeby mieć takiego haka w tej sprawie, że gdyby trzeba było, to w każdej chwili można będzie „uwalić” ten nowy plan. Nawiązując do tego, czy należało uchwalać te dwie uchwały, czy nie, moim zdaniem uchwalanie ich jest ogromnie niebezpieczne w sytuacji, gdy … Gdyby rada uchwaliła niepotrzebnie te wie uchwały, to stawałaby się wspólniczką w tej aferze i sądzie, gdyby ktoś chciał koniecznie zrobić na złość, to jeszcze wyciągnie i to, że przecież była mowa o tym. W protokóle wszystko musi być, co i kto mówił, radni świadomi, ze jest to robota nielegalna, mimo wszystko – uchwalili i, że będą ją w dalszym ciągu finansować.
Radny Wł. Sobociński: Mogę odczytać art. 33: „jeżeli w wyniku zmian ustawy zachodzi konieczność zmiany planu miejscowego” (nie zachodzi u nas żadna konieczność zmiany). Ta ustawa mówi, tak jak i poprzednia, że zmiana w planie wymaga takiej samej uchwały, jak uchwała o przystąpieniu do sporządzenia nowego planu.
Arch. A. Fedorowska: To nie jest odniesienie do uchwalonego planu, tylko do planu w opracowaniu w dniu wejścia w życie nowej ustawy. Byłoby nieprawidłowe, gdyby plan był uchwalony, ale zmiany dotyczą formy planu, z tytułu wejścia w życie nowej ustawy. Jest to może źle sformułowane, ale jednoznaczne. Jest bezpieczniej te uchwały podjąć.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: jeżeli jest bezpieczniej, to mamy taki komfort, że 30 grudnia jest XVII sesja, dobrze by się stało, gdyby wniosek radnego Sobocińskiego wycofał te uchwały, mamy wtedy 11 dni na decyzję (są święta, ale można zastanawiać się, czym może to skutkować.)
Radny A. Daszewski: Może zobowiążemy burmistrza, że do 30 grudnia przedstawi opinie prawną, która pokaże wszystkie za i przeciw, tak naprawdę zasadność podjęcia tych uchwał i wtedy ze spokojem serca będziemy głosować. Mój wniosek jest nie tak daleko idący.
Arch. A. Fedorowska: Organem właściwym jest Minister Infrastruktury. Jeśli wystąpimy o opinie prawną, to nie dostaniemy przed 30 grudnia. Jeżeli chcemy mieć rzetelną opinię, to wyłącznie od Ministra Infrastruktury.
Radny A. Daszewski: Może stworzymy opinię, skoro konsultowaliśmy to z różnymi prawnikami. Dzisiaj zgodziłbym się z tym, że ustawa w art. 33 wymaga zmian, chociażby w skalowaniu planu.
Radny Wł. Sobociński: Chciałbym, żeby sprawa była jasna, przeczytam państwu art. 33: „w wyniku zmian następuje konieczność zmian czynności, o których mowa w art. 11 i 17, wykonuje się odpowiednio w zakresie niezbędnym do dokonania tych zmian”. Art. 17: ” burmistrz ogłasza w prasie miejscowej, zawiadamia na piśmie o podjęciu uchwały, rozpatruje wnioski, o których mowa, sporządza projekt planu…” – to znaczy, że pani w oparciu o art. 33 uważa, że trzeba te wszystkie procedury z art. 17 i 11 – powtórzyć, tak?
Arch. A. Fedorowska: Nie, to znaczy … Dokładnie wyliterowane w uchwale, które procedury należy powtórzyć.
Radny Wł. Sobociński: Dlaczego pani powołuje art. 33?
Arch. A. Fedorowska: Nie ma innego ….
Radny Wł. Sobociński: Czy pani szuka artykułu do woli podjęcia uchwały? To źle. Pani nam przedstawiła sprawę w ten sposób, że zarówno na treść art. 33 proponujecie państwo tę uchwałę, a ja czytam tę treść, która mówi, że jeżeli tak, to mają być powtórzone wszystkie procedury …
Arch. A. Fedorowska: W zakresie niezbędnym.
Radny Wł. Sobociński: To jest w innym artykule, a tu wykonuje się w zakresie niezbędnym, więc jakie czynności, jeżeli takie, to powiadam pani, że w art. 17 nie ma mowy o tym, żeby się podejmowało uchwałę.
Arch. A. Fedorowska: Nie podejmujemy uchwały o przystąpieniu do planu, tylko o kontynuacji opracowania planu w świetle nowej ustawy.
Radny Wł. Sobociński: Rozumiem, że zakres niezbędny w tym przypadku nie wymaga …, a uchwała ta nie zastępuje uchwały o przystąpieniu, ogłoszeniu w prasie i wszystkich po kolei … Proszę sobie przeczytać art. 11 …
Radny A. Daszewski: I art. 17 ust. 5, ….
Radca Prawny M. Łobzowska: Nie było ani oddziaływania na środowisko, ani …
Radny Wł. Sobociński: Prognoza skutków finansowych była w poprzedniej procedurze i jest ….. Skutki ekonomiczne, to nie wymóg nowej ustawy ….
Burmistrz A. Kościelny: Jeśli chodzi o skutki finansowe, to w starej ustawie był ten wymóg. W tej chwili mało jest firm, które zajmują się tym, bo to jest nowość.
Radny Wł. Sobociński: I w studium i w planie prognoza skutków ekonomicznych po prostu fizycznie jest.
Radny A. Daszewski: Niewątpliwie zmiana jest przeskalowanie planu i to m.in. jest powodem podjęcia tej uchwały. Na bazie tego, co przeczytałem jestem zdania, że z bezpieczeństwa procesowego należy tę uchwałę podjąć.
Radny Wł. Sobociński: Co z tych procedur art. 11 i 12 mamy bezwzględnie wykonać?
Arch. A. Fedorowska: Jest rozporządzenie, które mówi jak projekt planu ma wyglądać, wymaga on uzgodnienia. Jest to zawarte w art. 16 pkt. 1 i 2 w/s skali sporządzenia planu i zakresu opracowanie planu w części tekstowej i graficznej.
Radny A. Daszewski: Proponuję wniosek o zobowiązanie burmistrza do wyjaśnienia tych formalnych niejasności ….
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Padł wniosek i będziemy go głosowali. Czy wniosek pana radnego Sobocińskiego dotyczy obu uchwał?
Radny Wł. Sobociński: Tak, ale możemy głosować wniosek p. Daszewskiego. (…) Poddam jednak pod głosowanie mój wniosek, ale liczę, że padnie następny …
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Kto jest za przyjęciem wniosku pana Sobocińskiego o wycofanie projektów uchwał V. 1 i 2:
Za – 1 głos, przeciw – 9 głosów, wstrzymało się – 5 głosów.
Burmistrz A. Kościelny: Na oficjalną wykładnię nie mamy szans, wniosek państwa będzie dotyczył opinii, jeżeli zwrócimy się o oficjalną opinię, to nie mamy szansy uzyskać w tym terminie, chciałbym to państwu uświadomić. Opinię, które uzyskaliśmy słownie – uwzględniliśmy zgłaszając te propozycje uchwał. Mogę się zobowiązać, że będą to opinie prawników z urzędu.
Radny A. Daszewski: Tę opinię mamy już dziś.
Radny A. Szymański: Czy przyjęcie tych uchwał, nawet jeżeli okaże się, że nie były konieczne, czy skutkuje to czymś negatywnym, złym, czy nie?
Radca prawny M. Łobzowska: Nie.
Radny Wł. Sobociński: Ja czytam je literalnie, jeżeli ich celem jest co innego, to powinny być inaczej sformułowane, powinny być to uchwały o tym, co naprawdę mamy zrobić.
Radca prawny M. Łobzowska: Ościenne gminy podjęły takie uchwały.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Jest wniosek bliżej idący od wniosku p. Sobocińskiego, czyli mój wniosek: kto jest za wycofaniem omawianych uchwał z dzisiaj i przeniesieniem ich na następną sesję?
Za – 5 głosów, przeciw – 10 głosów, wstrzymało się – 0 głosów.
Wniosek nie został przyjęty.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Przystępujemy do przyjęcia uchwały V.1 – pierwsza autopoprawka: uchwała ma być podjęta w/s kontynuacji prac przy sporządzaniu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta Podkowy Leśnej oraz kontynuacji zmian do planu miejscowego. Następnie w § 1: w drugim wierszu za cudzysłowem umieszczamy zamiast słowa „jest” oraz zmiany „są” opracowywane.
Odczytał § 1 z wprowadzoną poprawką: „Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego Miasta Podkowy Leśnej zwany dalej „planem” jest opracowywany na podstawie uchwały Nr 52/XII/99 Rady Miasta Podkowy Leśnej z dnia 30 sierpnia 1999 r. w sprawie przystąpienia do planu zagospodarowania przestrzennego miasta – zgodnie z procedurą ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. o zagospodarowaniu przestrzennym (tekst jednolity Dz. U. z 1999 r. Nr 15, póz. 139 z późniejszymi zmianami)”
Arch. A. Fedorowska: Ta uchwała dotyczy dwóch poprzednich uchwał (przystąpienia i zmian do planu), ponieważ obok siebie są umieszczone, to nie znaczy, że dotyczą innego terenu. W oparciu o dwie uchwały kontynuujemy prace.
Radna M. Kicka: Ja nie zupełnie dokładnie wiem do czego są te zmiany? Uchwała tego nie określa … Rozumiem, że były podjęte uchwały o planie i o zmianach …
Arch. A. Fedorowska: W przyjętej uchwale są zawarte dwie poprzednie uchwały.
Radna G. Jaryczewski: Zmiany dotyczą planu, który powstaje, czy który obowiązuje?
Arch. A. Fedorowska: Tak, ja to zapisałam : „oraz zmiany do planu obecnie obowiązującego”.
Radni proponowali różne wersje zapisu tego paragrafu, dlatego wiceprzewodn. RM M. Michaeli ogłosił 10 minut przerwy na zredagowanie jednolitego tekstu.
PRZERWA 0.15 – 0.25
Radny Wł. Sobociński: Jedna zmiana połączona jest z planem, a druga jest oddzielnie, dlatego wydawało się logiczne, że podejmujemy uchwałę o kontynuacji prac przy sporządzaniu planu
i drugą o kontynuacji prac przy zmianach do planu. Zwracam uwagę, że piąta zmiana, która „uciekła” i nie widzę powodu, abyśmy jeszcze jakąś uchwałę podejmowali. Proponuję, żeby dać państwu czas do 30-go na przygotowanie przez pana burmistrza uchwały w/s zmiany piątej, która nie jest w ogóle objęta tymi uchwałami. Pan burmistrz może złożyć wniosek, żeby rada wycofała się z tej uchwały – zmiany, ponieważ zaszły takie czy inne okoliczności, albo, że powinna ona być włączona i kontynuowana. Nie może to tak zawisnąć, bo burmistrz jest zobowiązany do wykonywania uchwał, dwie zmiany są, a trzeciej nie ma. Mam propozycję, żeby dla jasności sprawy, gdy jedna uchwała dotyczyła przystąpienia do sporządzenia planu, a druga tylko kontynuacji zmian, to byłoby jasne posunięcie. Bo co do tego, że taka zmiana była i uchwała jest, to chyba nie ma wątpliwości?
Arch. A. Fedorowska: Tak, ale tę zmianę sponsorowała firma Intecommerce, która nie istnieje
i na jej potrzeby był ten plan robiony. Jest możliwość – od stycznia mamy prawo wydać decyzję o warunkach zabudowy w procedurze podobnej do planu, i tak to będzie krócej, niż gdybyśmy podjęli uchwałę. Nie ma inwestora, który by to sponsorował, możemy ją podporządkować staremu planowi. Nie wiemy czego oczekują właściciele tego kawałka terenu. Proponuję tan kawałek terenu załatwić wydaniem decyzji o warunkach w procedurze planu, tak jak to przewiduje nowa ustawa.
Radny Wł. Sobociński: Jeżeli mamy działać legalnie, to chyba nie pozostanie ad callendas grecas uchwała rady, a burmistrz będzie wykonywał uchwałę rady po uważaniu, wedle swojego rozpoznania sytuacji. Jeżeli znikły powody i ta zmiana jest sieroca, to proponuję, żeby na 30-go łącząc obie zmiany do jednej uchwały, przygotowali także projekt uchwały w sprawie nie kontynuowania zmiany tej piątej, czy uchylenia tej uchwały. Proszę o wyjaśnienie: dlaczego jedna ze zmian jest połączone z kontynuacją prac przy sporządzaniu planu, a druga jest oddzielnie?
Arch. A. Fedorowska: Dlatego, że wcześniej zajęłam się sprawą planu, a później zmianami. Pracuję krótko i nie jestem w stanie w tej chwili wszystkich dokumentów i wszystkich błędów ogarnąć. Jeżeli bym tej następne uchwały nie przygotowała, plan by wygasł i nie można byłoby kontynuować. Pierwotnie propozycja była, aby ta druga uchwała była na 30-go, ale pan wiceprzewodniczący zaproponował, aby przenieść na dzisiejszą sesję, ponieważ obie uchwały dotyczą planu.
Radny Wł. Sobociński: Ja mam propozycję, żeby dokonać korekty pt. przeniesienie do § 1 uchwały drugiej takiej treści – w/s przystąpienia do planu zagospodarowania przestrzennego miasta na podstawie uchwały ….- tego drugiego, tam ma pani zmiany na jakim terenie – proponuję dopisać drugą zmianę, a stąd wyrzucić
Arch. A. Fedorowska: Czyli zlikwidować jedną uchwałę?
Radny Wł. Sobociński: Nie, dwie oddzielne uchwały: 1) w/s kontynuacji prac przy sporządzaniu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, 2) w/s kontynuacji zmian w palnie miejscowym i obie zmiany tam ująć.
Arch. A. Fedorowska: Nie widzę problemu.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Czyli nie uwzględniamy autopoprawek, będziemy przyjmowali uchwały w wersji wydrukowanej …
Radny Wł. Sobociński: Proponuję przyjąć uchwałę w następującej treści: w/s kontynuacji prac przy sporządzaniu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta Podkowy Leśnej, w § 1 – cała treść wydrukowana do słów: „zagospodarowania przestrzennego miasta”, całą pozostałą treść przenieść do uchwały drugiej.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli odczytał treść uchwały nr 60/XVI/2003 i poddał go pod głosowanie:
Za – 12 głosów, przeciw – 1 głos, wstrzymało się – 2 głosy
Uchwałę podjęto większością głosów.
V.2. Podjęcie uchwały w sprawie kontynuacji prac przy sporządzeniu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Miasta Podkowy Leśnej – uchwała nr 61/XVI/2003 – zał. nr 5
Radny A. Leszczyński: Proszę o uaktualnienie mapki.
Radny Wł. Sobociński: Uchwały dokładnie określają, jakie to tereny, ale mapki powinny być poprawione w obu uchwałach.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli odczytał treść uchwały nr 61/XVI/2003 i poddał go pod głosowanie:
Za – 12 głosów, przeciw – 1 głos, wstrzymało się – 2 głosy
Uchwałę podjęto większością głosów.

V.3. Podjęcie uchwały w sprawie wyboru przewodniczącego Rady Miasta Podkowy Leśnej
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli zaproponował zgłaszanie kandydatów.
Radny A. Daszewski: Wnoszę o odroczenie tego punktu, przeniesienie go do kolejnej sesji. Czy taki wniosek jest możliwy?
,Wiceprzewodn. RM M. Michaeli Wniosek jest możliwy, ale powinien inaczej zabrzmieć: o reasumpcję przyjętego porządku dnia, z którego zostanie ten punkt zdjęty.
Radny Wł. Sobociński: Ja jestem człowiekiem wytrzymałym, ale popieram wniosek pana Daszewskiego, ponieważ doprowadzenie się do tego, abyśmy wybory przewodniczącego robili w nocy. Można to było przewidzieć i p. Michaeli może zaświadczyć, że przewidywałem, że wybory przewodniczącego będziemy robili o 1 w nocy.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli Kto z państwa jest za przyjęciem wniosku p. Daszewskiego za reasumpcją porządku obrad XVI sesji polegający na tym, że pkt. V. Podjęcie uchwał w sprawach: … zamyka się punktem V.2. w/s kontynuacji zmian w palnie miejscowym
Za – 8 głosów, przeciw – 6 głosów, wstrzymało się – 1 głos
Stwierdzam, że pkt V. Został wyczerpany
VI. Zamknięcie sesji
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli Zamykam XVI sesję Rady Miasta Podkowa Leśna (o godz. 1
19 grudnia 2003 r.).
Protokółowała: Przewodniczył:
M. Niewiadomska Marek Michaeli

Protokół XVI sesji Rady Miasta Podkowy Leśnej
z dnia 18 grudnia 2003 r. (godz. 18.00 – dn. 19.12.2003 – 1.00 ),
która odbyła się w sali kinowej Miejskiego Ośrodka Kultury
w Podkowie Leśnej przy ul. Świerkowa 1

I. Otwarcie sesji i przyjęcie porządku obrad
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli: Sesja ta będzie różniła się od sesji poprzednich, ponieważ została zwołana z inicjatywy mieszkańców, do nich przede wszystkim będzie należał głos. Pragnę przypomnieć, że obowiązywać będą procedury stosowane na poprzednich sesjach. Będziemy starali się, aby wypowiedzi nie przekraczały racjonalnych wymiarów czasowych. Pierwszeństwo w zabieraniu głosu mają radni, potem mieszkańcy. Debata będzie ogólną dyskusją na temat planu zagospodarowania przestrzennego, ale nie będzie to etap uzgodnień czy składania protestów, jedynie wymiana poglądów. Porządek obrad będzie różnić się od programu, który otrzymali radni. Ponadto w ramach komunikatów informuję, że wojewoda uchylił dwie nasze uchwały – 47/XIV i 48/XIV – czyli statut i regulamin RM. (obecnych 10 na 15 radnych – lista obecności zał. nr 1 w czasie sesji przybyło pięcioro nieobecnych radnych)
Porządek obrad: zmiana nastąpi poprzez dodanie autopoprawki – punkt V wchodzi pkt 2 uchwała w sprawie kontynuacji prac przy sporządzeniu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Miasta Podkowy Leśnej – jest to druga uchwała o tym samym tytule, ale trochę innej treści. Następnie pkt 3 – to wynika z terminów: zlecenie przeprowadzenia kontroli przez Komisję Rewizyjną Rady Miasta Podkowa Leśna. Wtedy wybory przewodniczącego RM staną się punktem V. 4. Odczytał proponowany porządek obrad:
I. Otwarcie sesji i przyjęcie porządku obrad.
II. Informacja burmistrza o postępie prac nad miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego miasta Podkowy Leśnej.
III. Wystąpienie przedstawiciela firmy GADER na temat realizacji miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta Podkowy Leśnej.
IV. Dyskusja.
V. Podjęcie uchwał w sprawach:
1. Kontynuacja prac przy sporządzeniu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Miasta Podkowy Leśnej,
2. Kontynuacja prac przy sporządzeniu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Miasta Podkowy Leśnej,
3. zlecenie przeprowadzenia kontroli przez Komisję Rewizyjną Rady Miasta Podkowa Leśna,
4. wybory przewodniczącego Rady Miasta Podkowy Leśnej.
VI. Zamknięcie sesji.

Radny G. Jaryczewski: Czy to jest zmiana porządku obrad? Ogłoszony porządek obrad jest inny.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Tak, wykorzystując swoje możliwości uchwałodawcze – zgłaszam takie projekty uchwał.
Radny G. Jaryczewski: Proszę o rozwinięcie tego, skoro mamy głosować „za”, to … Dopiero dostałem materiały, nie jestem w stanie wyrazić rzetelnej opinii, głosowałbym przeciw uchwale w sprawie zlecenia kontroli. Nie jestem przygotowany, dopiero dostałem materiały, a to jest 10 stron maszynopisu. Proponowałbym to rozbić, zgłosić dwie poprawki.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Może pan głosować przeciwko przyjęciu tej uchwały. Możemy zorganizować przerwę, wtedy pan się zaznajomi….
Radny G. Jaryczewski: Sądzę, że to nie wystarczy.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: W takim razie będziemy głosować kolejno: Kto jest za przyjęciem w punkcie V nowego punktu 2 – kontynuacja prac przy sporządzeniu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Miasta Podkowy Leśnej:
za – 8 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 2 głosy
Kto jest za wprowadzeniem do porządku obrad punktu 3 – zlecenie przeprowadzenia kontroli przez Komisję Rewizyjną Rady Miasta Podkowa Leśna:
za – 4 głosy, przeciw – 4 głosy, wstrzymało się – 2 głosy – wniosek oddalono.
Radca prawny M. Łobzowska: Powinniście Państwo wyjaśnić sobie pewne kwestie przed głosowaniem. Ponieważ skarga została złożona przez radną, kpa przewiduje 14 dniowy termin rozpatrzenia. Ta uchwała ma być uchwałą wstępną, zleca kontrolę. Komisja Rewizyjna, jako organ kontrolny, przeprowadzi tę kontrolę, wtedy będzie musiała być podjęta druga uchwała, która uzna skargę za zasadną, albo odrzuci skargę. Ta uchwała jest tylko ze względów formalnych przedstawiona do porządku dziennego.
Mieszkaniec W. Łęcki: Zwracam uwagę, że na przedostatniej sesji 6 radnych zwołało nadzwyczajne zebranie na temat planu zagospodarowania przestrzennego miasta. Należało tę sesję zwołać w ciągu 7 dni. Wy czekaliście tyle czasu, a teraz do planu zagospodarowania przyklejacie całą masę różnych rzeczy. Nie przegłosowujcie teraz tego, to jest sprawa załatwiona już parę tygodni temu.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Ma Pan rację, dlatego państwo będziecie zadawali pytania, ale pewne procedury muszą być zachowane.
Mieszkaniec W. Łęcki: Złamany został termin, w ciągu 7 dni musi odbyć się sesja na wniosek radnych. Musi być w ciągu 7 dni ..
Radca prawny M. Łobzowska -w sprawie wyniku ostatniego głosowania: Nasz obowiązujący jeszcze statut w § 31 mówi, że zwykła większość głosów, jest to większość głosów oddanych za,
z wyłączeniem głosów wstrzymujących się.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Kto jest za przyjęciem przedstawionego programu sesji – z pominięciem tego zlecenia.
Radna M. Pabis-Janus: Prosimy o powtórzenia całego porządku obrad …
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Czy zgłasza pani wniosek o reasumpcję głosowania porządku obrad w sprawie punktu 4 – zlecenie przeprowadzenia kontroli przez Komisję Rewizyjną Rady Miasta Podkowa Leśna? Głosowanie się już odbyło.
Radna M. Pabis-Janus: Prosimy o odczytanie porządku obrad.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli:
II. Informacja burmistrza o postępie prac nad miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego miasta Podkowy Leśnej.
III. Wystąpienie przedstawiciela firmy GADER na temat realizacji miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta Podkowy Leśnej.
IV. Dyskusja.
V. Podjęcie uchwał w sprawach:
1. Kontynuacja prac przy sporządzeniu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Miasta Podkowy Leśnej,
2. Kontynuacja prac przy sporządzeniu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Miasta Podkowy Leśnej,
3. wyboru przewodniczącego Rady Miasta Podkowy Leśnej.
VI. Zamknięcie sesji.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Kto jest za przyjęciem przeczytanego przeze mnie porządku:
Za – 10 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 0 głosów – porządek obrad przyjęto jednogłośnie.
II. Informacja burmistrza o postępie prac nad miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego miasta Podkowy Leśnej
Burmistrz A. Kościelny: Przedstawiam Panią architekt Annę Fedorowską, nie ukrywam, chcę na nią zrzucić główny ciężar prowadzenia naszego spotkania. Witam członków komisji urbanistyczno-architektonicznej p. Jerzego Illasiewicza, Piotra Sudrę oraz przedstawiciela firmy GADER
p. Zbigniewa Garbowskiego. Chciałbym krótko przedstawić sytuację, jaką zastałem w momencie, kiedy zostałem burmistrzem: sprawa planu wzbudzała bardzo wielkie emocje, podstawowy, powszechnie artykułowany zarzut wobec planu był taki, że plan był schowany przed mieszkańcami, nie zostały uwzględnione uzgodnienia, że mieszkańcy nie mieli wpływu na to, jaki ten plan jest. Mówię to z przykrością, ale okazało się, że nie mogę liczyć na pomoc w urzędzie, trochę czasu zajęło mi zanim wyrobiłem sobie własną opinię, zapoznałem się z tematami. Po zapoznaniu się, za radą Państwa i sygnałami, doszedłem do wniosku, że potrzebne jest zrobienie dwóch opinii czy dwóch koreferatów dotyczących planu. Takie opinie zostały zrobione przez dwóch urbanistów, mieszkańców Podkowy, zrobili to w czynie społecznym. Wnioski były takie, że plan nie jest dobry i wymaga poprawienia. W trakcie opracowywania były trzy plany – główny dotyczący obszaru Podkowy Leśnej, plan dotyczący klina nad szosą 719 i dwóch działek przy ul. Gołębiej oraz plan dotyczący działek wzdłuż drogi 719, a także plan dotyczący działki „Intercommersu”. Uchwały dotyczące prac nad tymi planami pochodzą z 1997 r. – 2 uchwały i z 1998 r oraz z 1999 roku. W tym roku weszła nowa ustawa dotycząca zagospodarowania przestrzennego. W momencie, kiedy ja miałem podejmować decyzję, czy kontynuować plan według starej ustawy, czy według nowej ustawy, okazało się, że budziła wiele wątpliwości, interpretacji, która do dzisiaj budzi wiele wątpliwości, to można przyjąć za stan rzeczywisty. Na poprzedniej sesji padło pytanie: dlaczego zdecydowałem się na wejście z planem w nową ustawę, to wyjaśniam – wracając do planu głównego: na podstawie tych opinii, uznałem, że plan nie jest dobry. Biorąc pod uwagę, że wykłada się plan, który jest dobry, który chcielibyśmy zatwierdzić. Po drugie plan nie miał wszystkich niezbędnych uzgodnień i do dzisiaj nie ma graficznego załącznika Warszawskiego Obrazu Chronionego Krajobrazu (WOChK), który jest niezbędny, żeby ten plan można było uchwalić. Istotnym argumentem, decydującym o konieczności wejścia w tę ustawę było to, że w tej ustawie wszystkie protesty dotyczące planu nie powodują wstrzymania wprowadzenia planu. Jeżeli wyłożylibyśmy plan według starej ustawy, to można przyjąć za pewnik, że plan byłby oprotestowany. W tym momencie, gdyby sprawy trafiły do NSA, przez 1,5 do 2 lat Podkowa nie miałaby planu – to jest najpoważniejszy i wystarczający argument do tego, aby wchodzić z planem w nową ustawę. Dodatkowym argumentem były rozmowy z firmą GADER, kiedy upewniliśmy się, ze nie zostanie podwyższona cena wykonania planu powyżej 20% – zgodnie z ustawa o zamówieniach publicznych. Jest to zapisane w aneksie do umowy. Pomniejsze argumenty nie miały już takiego znaczenia, jak wymienione powyżej. Dzisiaj postąpiłbym tak samo, przy już większej wiedzy. Trudność jaką miałem to nie do końca wiadoma interpretacja zapisów ustawy. Składam podziękowania
p. Garbowskiemu, za to, że wspomagał nas opiniami prawnymi, które trafiały do nas zanim trafiły do sejmu.
Arch. A. Fedorowska: Ten plan, który obecnie obowiązuje z 1994 r. zgodnie z ustawą z 1995 r, jak i z nową ustawą o zagospodarowaniu przestrzennym wygasa z dniem 1 stycznia 2004 r. (termin przesuwany od 2002 r.) – Podkowa Leśna pozostaje bez planu. W całej Polsce plany wygasają od 1 stycznia – stąd nasza troska, by Podkowa była jak najkrócej bez planu. Procedura wydawania decyzji o warunkach zabudowy bez planu jest bardzo uciążliwa, właściwie, gdyby ktoś chciał budować na działce choćby najmniejszy dom, garaż itp. musiałby przejść taka samą procedurę przy wydawaniu decyzji, jaka obowiązuje przy planie. Niestety to jest bardzo uciążliwe, trwałoby około pół roku. W związku z tym bardzo pilną sprawą stał się plan, ponieważ przez pół roku będzie można wydawać decyzje, ale z dużymi trudnościami (uzgodnienia każdej działki z 18 -20 jednostkami, które uzgadniają plan) – to będzie trwało. Oczywiście będziemy to prowadzić zgodnie z Państwa życzeniem, ale uprzedzamy, że będą to bardzo trwałe procedury. Wysiłek powinien być w tym kierunku skierowany, żeby ten plan jak najszybciej skończyć. Było wiele uwag, plan nie został wyłożony, a uwagi mieszkańców, opinie środowiska Podkowy Leśnej muszą być uwzględnione. Nie został uzgodniony plan, ponieważ brak jest załącznika graficznego
WOChK dla Podkowy, a kiedy dowiadywałam się o to u wojewody powiedziano mi, że to idzie
z opóźnieniem. Obiecali, że na styczeń ten załącznik będzie gotowy. Przy okazji – przyjęto stary obrys WOChK, który był w starym planie nie ruszony i w tym kierunku będzie on w Dzienniku Urzędowym opublikowany. Przez pół roku mieszkańcy Podkowy będą mieli bardzo utrudnioną procedurę przy wydawaniu wszelkich decyzji. W związku z powyższym na dzisiejszą sesję przygotowałam dwie uchwały. Dwie dlatego, że dla Podkowy Leśnej było opracowywane kilka planów, a trzy uchwały: jedna dotyczyła całego obszaru Podkowy z wyłączeniem dwóch działek przy ul. Gołębiej i działki nr 4 na północ od drogi 719 oraz z wyłączeniem działek położonych wzdłuż szosy 719 między ul. Brwinowską, a Parowem Sójek. W tej uchwale były także wymienione działki, dla których były już opracowywane plany i te plany były już uchwalone: pierwsza – ul. Brwinowska przy wjeździe do Podkowy Leśnej, druga- przy WKD. Czyli – została nam Podkowa Leśna opracowywana prze firmę GADER w następującym zakresie: bez działki nr 4, która została zlecona innemu wykonawcy p. Chmielewskiej (na północ do szosy) – to jest jedna uchwała; plan Podkowy razem z działkami 15 i 16, który opracowuje firma GADER – to jest pierwsza uchwała odnośnie kontynuacji planu zagospodarowania przestrzennego miasta Podkowa Leśna. Ponieważ były wyłączone tereny wzdłuż szosy od Brwinowskiej do Parowu Sójek z podstawowej uchwały podjętej w 1999 r. , a prowadzone były prace i p. Domaradzki rozpoczął prace, ale też nie uzyskał ani akceptacji społecznej, ani wszystkich uzgodnień, w związku z tym też ten plan powinien być kontynuowany. Nie możemy wprowadzić uchwały o zmianie do planu, który wygaśnie od 1 stycznia 2004 r., dlatego tak ważne było, żeby w tym roku przyspieszyć opracowanie planu, podjąć uchwałę o kontynuacji zmian, bo ta uchwała dotyczy zmian w planie Podkowy Leśnej, dlatego prosiłam o uwzględnienie tej uchwały. Stąd moja prośba o przychylne potraktowanie także tej drugiej uchwały, żeby ten kawałek miasta nie został bez planu. W uchwale jest wyraźnie zaznaczone czego wymaga nowa procedura, zgodnie z nową ustawą. Nie jest to dużo do uzupełnienia przy planie, który jest w trakcie opracowywania, ponieważ: przetarg – mamy za sobą, opinie mieszkańców – zostały zebrane, uzgodnienia – w 90% zebrane. Teraz plan musi być powtórnie uzgodniony, ponieważ jest inna treść planu, jest nowe rozporządzenie, które mówi, że plan ma być tak, a nie inaczej napisany.
(Na salę przybył radny W. Skowron – godz. 18.35 – obecnych 11/15 radnych).
W uchwale w § 2 jest napisane co obowiązuje w nowej procedurze: 1) nie było w starej ustawie zgodności ze studium, teraz – to co jest w studium – obowiązuje w planie, projektanci muszą się dostosować do treści studium uchwalonego w 2000 r.; 2) rozporządzenie w/s ustaleń planu (formalnych np. co powinien zawierać rysunek), 3) weszła nowa rzecz – komisja architektoniczno-urbanistyczna, która musi plan zaopiniować (komisja ta już się ukonstytuowała, do tej pory zebrała się trzykrotnie i do obecnego projektu są dwa koreferaty opracowane i opinia jest wypracowana – mogą się Państwo zapoznać). 4) do tej pory przy planie urząd występował przy planie
o zmianę przeznaczenia gruntów rolnych na cele nie rolne. W tej chwili ustawa wprowadziła obowiązek wystąpienia również do wojewody o wyznaczenie działek leśnych na cele nieleśne. To jest załatwiane przy planie – opracowanie należy rozszerzyć o operat wojewody. 5) Jeżeli plan został do pewnego momentu doprowadzony, a nie został wyłożony, to powtarza się procedurę w niezbędnym zakresie, czyli nie trzeba podejmować nowej uchwały, nie trzeba zbierać nowych wniosków, wystarczy kontynuować – wystarczy powtórnie uzgodnić przed wyłożeniem. Nie ma odwołań do NSA, co zabierało przy planach około dwóch lat.
(Na salę przybył radny Wł. Sobociński – godz. 18.45 – obecnych 12/15 radnych).
Procedura każdego zarzutu, który był rozpatrywany trwała dwa lata. W tej chwili jest wyłożony plan, jeżeli do niego są uwagi mieszkańców, to projektant w miarę możliwości – uwzględnia je. Jeśli są to nieduże zmiany, to idzie dalej do uchwalenia, a jeśli większe, to plan jest powtórnie uzgadniany. Kiedy wszyscy są zgodni – plan jest przedstawiany do uchwalenia – nie ma odwołania do NSA. Zależało mi na spotkaniu z mieszkańcami, ponieważ wpłynęły wnioski mieszkańców i muszę mieć pewność, że wszystkie zostały uwzględnione. Kolega z firmy projektowej przeczyta wszystkie wnioski, jeżeli ktoś z obecnych na sali zauważy, że jego wniosku nie było, to proszę o zabranie głosu. Wszystkie wnioski, które wpłynęły do urzędu mamy u siebie, jeżeli czegoś brak, chciałaby to dzisiaj stwierdzić. I od razu – stanowisko swoje – jak załatwia wniosek w planie, oczywiście nie ostatecznie, bo jeszcze będzie wyłożenie, wtedy każdy ma prawo jeszcze wnieść uwagi.
Burmistrz A. Kościelny Chciałbym podkreślić, że mamy działającą od dawna komisję urbanistyczną. W bardzo wielu miastach jeszcze takich komisji nie ma, np. Brwinów, Milanówek i Grodzisk takich komisji nie mają, to jest sprawdzone dzisiaj. Mamy komisje, której wszyscy nam zazdroszczą i myślę, że mają czego zazdrościć.
Mieszkaniec W. Łęcki: Pani architekt powiedziała nam tu bardzo ładnie o różnych sprawach, ale nie powiedziała, że my jeszcze „lecimy” według 1994 r., gdzie jest wyraźnie napisane, że plan wykłada się na 21 dni, że obywatele mają prawo złożyć wnioski do tego planu, że biuro projektowe ma prawo do tych wniosków się ustosunkować. Jeżeli nie ustosunkowało się tzn., że wszystkie wnioski są przyjęte. Jeżeli jest taki zły plan, jak pan burmistrz mówi, to dlaczego żaden z wniosków nie został odrzucony? Jest powiedziane w ustawie, że jeżeli są złe wnioski, z którymi się nie zgadza biuro projektowe, to powinno wnioskodawcy na piśmie odpowiedzieć w określonym terminie. Wszystko o czym mówimy – jest „po herbacie”. Dlaczego pan burmistrz nie mówił o tych sprawach w styczniu tego roku? Nie mówił, ale nie wiem dlaczego? To jest tajemnicą poliszynela. Dlaczego się ten plan trzymało, jeżeli 90% uzgodnień było zrobionych? 10% uzgodnień, to miesiąc pracy, następują poprawki – tak to wygląda.
Burmistrz . Kościelny: Nie wiem co jest tajemnicą poliszynela, ale naprawdę pan zapomina, ze ten plan nigdy nie był wyłożony.
Mieszkaniec W. Łęcki: To pana wina, że tego planu do tej pory nie ma.
Arch. A. Fedorowska: Plan może być wyłożony w momencie, kiedy jest w 100% uzgodniony. Do stycznia przyszłego roku też nie będzie uzgodniony, bo nie ma do końca zatwierdzonego przez wojewodę WOChK. Poprawiony plan będzie powtórnie uzgadniany tam, gdzie już był, musi być uzgodniony powtórnie, a jak już będzie załącznik graficzny do WOChK tak naprawdę dopiero wtedy będzie mógł być uzgodniony. Wstępny harmonogram przewiduje wyłożenie na koniec kwietnia 2004 roku. To jest najszybszy termin, który będzie zgodny z procedurą. Plan wykładany jest na trzy tygodnie, jest do wglądu, w trakcie jest dyskusja publiczna, po wszystkich uzgodnieniach.
Mieszkaniec W. Łęcki: Proszę powiedzieć, których uzgodnień nie ma. Niech pan z firmy GADER przeczyta nam uzgodnienia.
Arch. A. Fedorowska: Zawsze może pan zajrzeć do urzędu,.
Mieszkaniec W. Łęcki: To miało być wyłożone….
Arch. A. Fedorowska: Nie może być wyłożony zanim nie będzie uzgodnień, to warunek ustawowy. Proszę kolegę z firmy GADER o imienne przedstawienie wniosków. Jeżeli ktoś zostanie pominięty – proszę aby zgłosił to.
III. Wystąpienie przedstawiciela firmy GADER na temat realizacji miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta Podkowy Leśnej.

Z. Grabowski GADER: Do tego planu wnioski były zbierane w pięciu terminach. Przyjmowaliśmy je „z dobrodziejstwem inwentarza”, tak długo, jak się dało, wychodząc z założenia, że tak długo, jak się pomysły pojawiają na temat rozwoju miasta, będziemy je przyjmować. Chciałbym, abyśmy potraktowali to dzisiejsze spotkanie jako zamkniecie etapu zbierania wniosków. Jeżeli ktoś złożył wniosek przed tym naszym spotkaniem i ma na to dokument, to uwzględnimy ten wniosek. Natomiast, jeżeli nie ma takiego dokumentu, to następna okoliczność do złożenia uwag będzie przy wyłożeniu planu. Chciałbym, żebyśmy tak potraktowali to zebranie, ponieważ my musimy skończyć ten etap zbierania uwag i wniosków do planu. Wnioski były składane w latach 1999 – 2000. W 2001 r kiedy odbyła się dyskusja w mieście dotycząca pierwszych założeń do planu, potem pojawiły się następne, które również zostały wpisane. Kiedy pojawiła się możliwość kontynuacji procedury planu według nowej ustawy, pojawiły się kolejne wnioski do planu, które zamykają listę wniosków, które w tym momencie są w naszej dyspozycji.

Pan Z. Garbowski przez ponad godzinę przedstawiał wszystkie zgłoszone wnioski – omówienie wniosków stanowi załącznik nr 2 do protokółu.
Na salę przybyła radna Ewa Domaradzka o godz. 19.00 – obecnych 13/15 radnych
W toku dyskusji mieszkańcy domagali się, aby prezentujący wnioski podawał obok imienia i nazwiska osoby składającej wniosek również jej adres, co jest, jak stwierdziła p. M. Łobzowska niezgodne z ustawą o ochronie danych osobowych. Postanowiono w związku z tym operować tylko nazwiskiem wnioskodawcy oraz ulicą, przy której znajduje się nieruchomość.
Podczas prezentacji wniosków jeden z mieszkańców p. A. Tyszka kwestionował skrótowy zapis zawartości merytorycznej wniosku, po czym odczytał w całości swój wniosek złożony do planu dotyczący integracji części niezurbanizowanej miasta – Lasu Młochowskiego z częścią zurbanizowaną. (zał. nr 3)
Radny Wł. Sobociński stwierdził, że większości wniosków, które są omawiane zostały uwzględnione w planie, dlatego zaproponował, by osoby obecne na sali przedstawiły swoje wnioski
i otrzymały odpowiedź od projektanta na ile ich postulaty odzwierciedlone są w projekcie planu. Dodał, że tematem sesji nie miała być prezentacja wniosków, ale zapoznanie się radnych i mieszkańców z etapem, na jakim jest obecnie wykonywany plan. Zgłosił wniosek o przerwanie prezentacji wniosków.
Radna E. Domaradzka: Jestem za tym, aby kontynuować prezentację wniosków. Jest ich wszystkich 43, a do odczytania pozostało 12. Jeśli będzie dyscyplina i Państwo wstrzymacie się ze swoimi uwagami.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Wniosek p. Sobocińskiego jest dalej idący, kto jest za wnioskiem p. Sobocińskiego.
Radny Wł. Sobociński: Wobec postulatu pani Domaradzkiej nie upieram się przy wniosku.
Z. Garbowski GADER: Cieszę się, ponieważ wyrobicie sobie Państwo opinię na temat całego spektrum problemów, które pojawiają się w Podkowie Leśnej. Czas na dyskusję nad oceną stopnia uwzględnienia tych wniosków jeszcze będzie, jeszcze nie raz na ten temat będziemy rozmawiać. Chcę, abyście Państwo mieli wiedzę na temat stanu dzisiejszego planu i do pewnych spraw już nie wracali.
(Na salę przybyła radna A. Kościelna godz. 19.40 – 14/15 radnych)
Następnie kontynuował odczytywanie wniosków – załącznik – j.w. W sprawie pomników przyrody, o które wnioskowała LOP, stwierdził, że należałoby wszcząć procedury administracyjne, by zwiększyć ich ilość, nie należy to do materii planistycznej
Po zaprezentowaniu wszystkich wniosków, również zgłoszonych na sesji – pozycje …. do ….. załącznika nr 2. Wiceprzewodn. RM M. Michaeli zarządził przerwę.
PRZERWA 20.50 – 21.10
IV. Dyskusja
Radna M. Wolska: Pytanie do projektanta: w planie był projekt poszerzenia ulic Zachodniej, Parkowej, Jodłowej i Bukowej. Osobiście zbierałam podpisy i złożyłam jako zarzut do poprzedniej pani burmistrz. Czy odstąpiono od tego pomysłu?
Z. Garbowski GADER: Tak.
Mieszkanka T. Piwnik: Pytanie do pani mecenas i do pani architekt: czy uchwała o przystąpieniu do sporządzenia planu musi się zgadzać z komunikatem zamieszczanym w prasie – zawiadomieniu?
Arch. A. Fedorowska: Zależy do czego była podjęta uchwała. Jeżeli uchwała była o opracowaniu planu miejscowego, to komunikat powinien się pokrywać z uchwałą. Jeszcze wszystkich dokumentów nie przeanalizowałam, nie miałam na to czasu.
Mieszkanka T. Piwnik: Jeśli się nie pokrywa … Może uda się tę sprawę od razu załatwić (odczytała komunikat prasowy z Gazety Wyborczej z 6 czerwca 2000 r. , który nie zawierał dwóch numerów działek). Dlatego zadałam pytanie, czy komunikat musi zgadzać się z uchwałą.
Arch. A. Fedorowska: Uchwała była z wyłączeniem działek i obwieszczenie też jest z wyłączeniem działek. Może w obwieszczeniu nie było to precyzowane. (Pani Piwnik zaprezentowała wycinek prasowy).
Mieszkanka T. Piwnik: Wobec tego wszystko, co dalej się działo w oparciu o tak rozpoczętą procedurę jest nieważne. Proszę Państwa radnych, abyście podeszli do tego z należytą powagą. Wszystko, co pan nam mówił przybliża nam wiedzę o mieście, ale dla planu miejscowego nie ma najmniejszego znaczenia. Bo wszystko, to co się działo z planem jest po prostu nieważne. Czy będziecie go kontynuować, wykładać itp. To jest to i tak „psu na budę”.
Mieszkaniec P. Sudra Należy bardzo precyzyjnie prześledzić procedury, które były i są prowadzone, bo merytorycznie może być dobra wola zrobienia planu, natomiast skończy się na tym, że ten plan nie będzie uchwalony. Dzisiaj rozmawialiśmy o wnioskach do planu – istnieją procedury składania wniosków, tabele, które są na samym końcu badane – daty, tabele, terminy rozpatrywania składanych wniosków. W związku z tym jestem zwolennikiem maksymalnego składania wniosków, ale trzeba to uporządkować: czy jest okres składania wniosków do planu, czy nie ma, bo ktoś, kto nie złożył wniosku może podważyć procedurę, a ktoś, kto złożył może nie być w ogóle rozpatrywany. Można traktować pewne rzeczy nie jako wnioski z punktu widzenia formalnego – projektant brać pod uwagę złożone po terminach, może dążyć do bezkonfliktowego załatwienia spraw planu, ale te rzeczy wymagają uporządkowania. Następna sprawa to zawartość merytoryczna spraw, które Państwo poruszają, które trzeba zrobić. Jest dobra wola projektanta przeprowadzenia analizy, dostosowania do bardzo trudnego systemu opracowania planu, bo nowa ustawa stwarza nawet ustawodawcy problem – nie wiedzą jak to zrobić. Rozmawiam z autorami tych ustaw, a oni odpowiadają: to życie jakoś ułoży. Jesteśmy w takiej sytuacji ustawowej – zaskarżono ustawę do Trybunału Konstytucyjnego, ale trzeba robić. Dlatego jestem zwolennikiem kontynuacji przez ten zespół. Napisałem bardzo krytyczny koreferat, ale na początek należy uporządkować te rzeczy, żeby ta dobra wola nie była niewypałem.
Mieszkanka B. Durska: Czy zostało uwzględnione rozporządzenie wojewody w/s utworzenia zespołu ekologicznego w parku miejskim? Czy na planie zostaną naniesione osobnymi symbolami zespół przyrodniczo-krajobrazowy. Na spotkaniu z mieszkańcami jakoś tego nie było.
Z. Garbowski GADER: Wiem, że jest takie rozporządzenie, póki się nie opublikuje w Dzienniku Mazowieckim …..
Mieszkanka B. Durska: Dowiedziałam się od burmistrza, że była tendencja do zmiany statusu działek. Plan traktuje działki jako leśne, a one są przez urząd starosty zmieniane na działki ogrodowe. Jak to się dzieje, bo powinno być zgodne z obowiązującym do stycznia planem. Czy ma Pan wiedzę o tym, że w północnej części miasta dużą ilość działek przemianowano?
Burmistrz A. Kościelny: Jeżeli chodzi o tendencje, to po pierwsze, to co zrobiło starostwo to jest zmiana klasyfikacji działek rolnych na działki budowlane. W zasadzie w mieście nie ma działek rolnych. Drugi aspekt, to żeby zwiększyć możliwość ochrony i kontroli drzew na działkach – to powinno się zmienić dzięki zmianie klasyfikacji działek z leśnych na ogrodowe.
Mieszkanka B. Durska: Niektórzy mieszkańcy mają pretensję, że zmieniono z leśnych na ogrodowe, płacili dawniej mniej, teraz będą musieli płacić więcej i będą konflikty. Jak to się ma do zapisów w planie?
Burmistrz A. Kościelny: Sprawa zmiany klasyfikacji gruntów – nie mieliśmy jeszcze szans przeanalizować tego, co się stało.
Mieszkanka B. Durska: Czy starostwo nie musi opierać się na planie przy zmianie klasyfikacji gruntów?
Mieszkaniec P. Sudra: To są zupełnie różne rzeczy, nie ma pojęcia klasyfikacji geodezyjnej „działka ogrodowa”, natomiast chodziło o wyłączenie …. Dla każdego innego miasta las traktowano w dokumentach jako las produkcyjny, który miał obowiązek dostać tzw. program urządzenia lasu. 20 lat temu z pieniędzy wojewody zostały zrobione programy urządzenia lasu, wyszły z tego absurdy: tereny leśne w niektórych miejscowościach wspaniałe lasy uzyskały z punktu widzenia oceny leśnej tzw. wiek rębny. Diagnoza leśnika z punktu widzenia produkcji leśnej była: wyciąć. Rzecz jest zupełnie odrębna od planowania przestrzennego, słusznie postawiono tezę konieczności uporządkowania tego zagadnienia, które w ustawodawstwie miało lukę. To są problemy, które próbuje się uporządkować …..
Mieszkanka B. Durska: Czy plan zagospodarowania jest wytyczną dla wszelkich operacji ze strony starostwa, bo okazuje się, że pan burmistrz nie wiedział, co zrobiła geodezja w starostwie. Czy oni oglądali plan, kiedy tam są wyraźnie działki zapisane jako leśne. Każdą działkę można sprawdzić jaki ma charakter.
Mieszkaniec P. Sudra: Tamto było zmianą ewidencji, z intencją doprowadzenia jeszcze w niepełnym stopniu numerycznego zapisu danych w ewidencji geodezyjnej. W pionie dotyczącym rejestracji urzędowej, tam gdzie las jest lasem na mapie i w terenie, powinno być to zaktualizowane.
Mieszkanka B. Durska: To, co ma zapisać projektant w planie – moja działka 50 lat leśna, a teraz ma się okazać, że będzie ogrodowa ….
Mieszkaniec P. Sudra: Prawem miejscowym jest plan zagospodarowania przestrzennego. On może być mechanizmem, który powoduje uaktualnienie tych rzeczy w ewidencji gruntów.
Mieszkanka B. Durska: To jakoś nie idzie mi w parze, bo jest plan zagospodarowania przestrzennego … Proszę mi to wytłumaczyć.
Radny Wł. Sobociński: Zapewne pamięta Pani, że w nienaruszalnym przez nikogo, a obowiązującym planie mamy działki dwóch rodzajów z punktu widzenia zagospodarowania przestrzennego. A istnieje coś, co nie ma żadnego związku z tym planem pt. klasyfikacja gruntów. Moi znajomi mają działkę ogrodową wg naszego planu, która w klasyfikacji gruntów jest rolą. Jedynym skutkiem takiej sytuacji jest kwestia podatków. Dla miasta byłoby rzeczą bardzo pożyteczną, gdyby
w klasyfikacji gruntów odstąpione tego, że np. ja mam swoich 2318 m2 gruntów mam las i płacę 1,50 zł.
Mieszkaniec P. Sudra: Jaki to ma sens: jeżeli działka w ewidencji gruntów posiada charakter leśny, to jest oznakowana jako LS, w podatkach będzie miała swoją klasyfikację lasu kl. np. II., to jeżeli pani wytnie wszystkie drzewa, to w dalszym ciągu w klasyfikacji gruntu będzie to las. Plan może doprowadzić do zmiany klasyfikacji lub aktualizacja ewidencji może też doprowadzić do zmiany klasyfikacji w rejestrze gruntów.
Mieszkanka B. Durska Czy zmiany dokonywane w starostwie wpływają na zmiany w planie?
Mieszkaniec P. Sudra: Nie, o tyle mogą wpływać, że jeżeli pan pracował w oparciu o rzetelne analizy klasyfikacji gruntów na podstawie dawnej ewidencji, a teraz pojawia się nowa, to pan zgodnie z nową ustawą jest zobowiązany zrobić plan z ewidencją aktualną na dzień uchwalania planu.
Mieszkanka B. Durska Czyli, że pan wszystkie działki zmieni – leśne na ogrodowe.
Mieszkaniec P. Sudra: Jak jest w ewidencji, to brzydko mówiąc, jeżeli tam był zrobiony „numer”, to rzeczywiście to jest „numer”.
Mieszkanka B. Durska Czyli, że plan musi podporządkować się tym zmianom.
Mieszkaniec P. Sudra: Może pan jeszcze jedną rzecz zrobić – zaznaczyć na planie działki o klasyfikacji leśnej, działki, które z punktu widzenia geodezyjnego, nie posiadają klasyfikacji leśnej, są rolne, a z zeznania terenu posiadają charakter zadrzewiony. To będzie to samo drzewo, które w jednej ewidencji jest lasem, a drugiej nie jest lasem. Co pewien czas robi się aktualizację ewidencji.
Z. Garbowski GADER: Tu nie ma problemu, że coś jest lasem, mimo, że nie jest lasem, tu jest odwrotna sytuacja, myśmy tu inwentaryzację zrobili, coś co jest na mapie lasem, w ewidencji geodezyjnej jest lasem, w rzeczywistości jest gołym kawałkiem ziemi. To jest stan klasyczny dla Podkowy Leśnej…….
Mieszkanka B. Durska Jeżeli tam gdzie jest las, a ewidencji jest napisane, ze to nie jest las, lecz działka ogrodowa, to ….
Z. Garbowski GADER: Działka ogrodowa zadrzewiona. Myśmy przeprowadzili taka inwentaryzację 2 lata temu, gdzie zaznaczyliśmy działki zaznaczone jako leśne w ewidencji, ale nie mające drzew.
Mieszkanka B. Durska Jest niezadowolenie społeczne, bo praktycznie podatki wzrastają…
Z. Garbowski GADER: Niestety: „nie można mieć ciastko i zjeść ciastko”. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że albo się chce chronić drzewa, które są na terenach leśnych i wtedy trzeba sobie wyraźnie powiedzieć, że jedyną skuteczną metodą jest …. jeżeli te tereny podlegają ochronie z tytułu ustawy o ochronie przyrody, to rzeczywiście możemy stworzyć narzędzia ochronne, ale wtedy one muszą przestać być leśne. W związku z tym muszą być wyższe podatki, ale wtedy jest rzeczywista szansa ochrony, bo za każde wycięte drzewo płaci się „jak za zboże”. Ale niektórzy właściciele nie chcą chronić drzew, bo one im przeszkadzają.
Mieszkaniec J. Jodko-Narkiewicz W sprawie wniosków: czy one nie powinny być uporządkowane, ponumerowane, żeby można było się powoływać na konkretny numer.
Z. Garbowski GADER: Jest taka ewidencja, już w poprzedniej wersji była w urzędzie, jest taka lista, jest numer, nazwisko osoby wnioskującej. Dzisiejsze przedstawienie służyło temu, żeby pokazać, że wszystkie wnioski, które były w naszym posiadaniu są zapisane. Chodziło o to, że jeżeli ktoś z Państwa zauważył brak swojego wniosku – mógł to dzisiaj zgłosić.
Mieszkaniec A. Tyszka: Mam szereg uwag do mojego osobistego wniosku. Pan czytał mój wniosek z jakiegoś „ekscerptu „, który był daleko idącym uproszczeniem. Ja z tymi uproszczeniami nie zgadzam się, ponieważ spłaszczały mój wniosek – proszę, żeby pan rozpatrywał mój wniosek według pisma, które ja w terminie złożyłem, tam jest cały szereg rozwinięć. Skąd ta wersja symplifikowana, która spłaszcza mój wniosek. Teraz w imieniu „Związku Podkowian” – Zarząd przyjął i skierował do urzędu oficjalne pismo z maja-czerwca 2002 r. Było to uzupełnienie wcześniejszych wniosków, niektóre wnoszą nowe treści:
1. postulat uzupełnienia rozdziału I. o preambułę, która nie ma być ozdobnikiem do planu, ma być stwierdzeniem kierunkowym dla projektantów i oświadczeniem woli politycznej rozwijania miasta w taki, a nie w inny sposób. Tę preambułę można przyjąć, została ona przygotowana kolektywnie i zatwierdzona przez nasze stowarzyszenie.
2. do rozdziału I. propozycja zmiany treści: Zatwierdza się miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego miasta Podkowa Leśna w granicach administracyjnych z włączeniem (a nie z wyłączeniem) działek, które były przedmiotem odrębnie opracowanych zmian i dopiero wówczas „stanowić będą całość planu zagospodarowania przestrzennego”. Jeżeli będziemy Podkowę planować po kawałku, albo najpierw pracowicie przygotowywać plan, dyskutować, tracić czas, pieniądze, energię, a potem wyłączać pod określonych inwestorów pewne części tego planu, to diabła warta jest cała nasza robota i planowanie miasta. To sposób naginania, łamania prawa lokalnego w postaci planu zagospodarowania przestrzennego.
Skupię się na punkcie 1: rozwiązanie problemu sportu, rekreacji i kultury, konieczne wykonanie szczegółowego planu zagospodarowania dla terenu w skali 1:500, zrobienie autorskiego planu zagospodarowania pewnych terenów – newralgicznych terenów, które dotyczą powrotu do tożsamości tego miasta. Chodzi tu o park i otoczenie, o Stawisko jako obiekt kultury narodowej, o rejon ograniczony ulicami Słowiczą, Lotniczą, Akacjową , aleją spacerową wzdłuż torów kolejki – chodzi o centrum Podkowy oraz o teren ograniczony ulicami Modrzewiową, Kościelną, Akacjową i 1 Maja. Z uwagi na niewątpliwą wartość krajobrazową oraz ze względu na ukształtowanie terenu oraz cenny drzewostan – postuluje się wpisanie do planu rozszerzenie granic rezerwatu Hryniewieckiego i Tyrakowskiego o tereny z występującymi tam wydmami. Ostatnio wyrządzone zostały bardzo poważne szkody ekologiczne w tym rejonie – wyręby kilkunastohektarowe. Ten las jest integralną częścią, bo jest częścią terenu miasta, a my nie mamy władztwa należytego. Bez naszej wiedzy zrobiono wyrąb, to była ogromna szkoda. To rzutuje – kto ma gestię nad lasem, zarówno Młochowskim, częścią zurbanizowaną, a także działkami leśnymi. Dzisiaj padło zdanie, które wyjaśnia w dobrym kierunku niefortunny zwrot: „zdjęcie ochronności leśnej”. Jest to zwrot niebezpieczny, bo o to zdjęcie ochronności była wielka awantura i było olbrzymie potknięcie się Rady Miasta poprzedniej kadencji. Nie używać tego zwrotu, natomiast mówić, że ma być wprowadzona ochronność wg ustawy o ochronie przyrody, która jest bardziej restrykcyjna i korzystniejsza dla utrzymania leśnego charakteru na działkach leśnych. Będzie to podniesienie stopnia ochronności, a nie zniesienie. Moim zdaniem trzeba zrobić w planie, w działalności urzędu, żeby nie wtykać tego feralnego określenia o zniesieniu ochronności, żeby ustanowić tutaj gospodarstwo leśno-ogrodowe Podkowa Leśna, wyłączone spod Nadleśnictwa Chojnów – to jest radykalne rozwiązanie. To trzeba zapisać w planie – apeluję o to, bo jeśli pewne rzeczy nie będą obowiązywały w planie, to nie będzie można ich załatwić w drodze administracyjnej. Ale jeśli będą, staną się podstawą o wystąpienie np. o rozszerzenie obszaru administracyjnego Podkowy Leśnej. To powinno być zapisane, bo późniejsza rada i burmistrz ma „związane ręce”, bo ktoś może zapytać: czy macie to w planie? Nie – to nie ma rozmowy. Dla niektórych rzeczy trzeba znaleźć środki planistyczne, żeby zapisać takie rzeczy. Również problemy graniczne, czy drożność ścieków wodnych, czy połączenia drogowe z sąsiednimi terenami – należy w drodze porozumienia między naszym planem, a planem sąsiednim uzgodnić. Trzeba to wpisać do planu, że tak to ma być w ciągu obowiązywania planu. Ten plan będzie obowiązywał nie mniej niż 10 lat, tak jak ten plan, który zatwierdzaliśmy w wielkich bólach w 1994 r. Trzeba zrobić plan perspektywiczny, z patrzeniem naprzód, żeby on pewne rzeczy wyprzedzał, zabezpieczał i pewne furki nam zostawiał. Podobnie, jeżeli chodzi o zapis dotyczący studni, które nam wykopano w parku ze złamaniem planu. Ta sprawa będzie miała obrót pozytywny dla parku, dla nas, dla jakości wody, żeby te ujęcia nie zasysały szamba. Te dwa ujęcia muszą być wyłączone od sieci wodociągowej, musza mieć charakter ujęć zapasowych np. ppoż, lub zasilających strumień w Parowie Sójek w okresach suszy. To jest pewne rozwiązanie, które rozumiem i o które postuluję.
(Na salę przybył radny A. Szymański godz. 21.10 – 15/15 radnych)
Mieszkaniec T. Hajnosz: Pytanie – jedna z pań powiedziała, że ten plan będzie nieważny. Plan będzie zatwierdzony po 5 latach zabiegów, to jest strasznie długo, a właściwie powtarzamy ten sam plan z małymi zmianami. Wszystkie poprzednie plany, studia to jest w gruncie rzeczy powtarzanie tego samego. Tu chodzi o zachowanie tego terenu. Czy ten plan rzeczywiście może być nieważny, bo to bardzo poważne pytanie?
Radna E. Domaradzka: Ze zdumieniem słyszę to od pani Piwnik – jak to jest, że w 99 roku podjęta uchwała, następnie jest komunikat. Jeżeli komunikat nie zgadza się z uchwałą, to dlaczego
w 2003 roku się o tym mówi? To jest bardzo prosta uchwała …
Mieszkanka T. Piwnik: Proszę uważnie przeczytać, co jest napisane na jednym i na drugim: uchwałę podejmuje rada, a uchwała była wykonywana przez zarząd. Nasz zarząd III kadencji, gdybyście chodzili na sesje, to widzielibyście różne działania zarządu, często nie bardzo się to zgadzało z uchwałami. Naprawdę nie rolą zwykłego mieszkańca, czyli mnie, jest śledzenie zgodności tekstu uchwały …
Radna E. Domaradzka: Jakie zarząd daje komunikaty – ty byłaś radną …
Mieszkanka T. Piwnik: Ja byłam radną i ja mam śledzić w prasie komunikaty? Wszyscy państwo jesteście na etapie po 4 latach opracowywania planu. Kiedy startowaliście do tej rady były hasła …… Chodzi mi o to, że jeżeli ja bym tego nie zobaczyła, teraz tutaj, słuchając dyskusji, ja to naprawdę zobaczyłam dopiero teraz, bo cały czas słyszałam o działkach 15 i 16, włączone – wyłączone …. Tylko dlatego zwróciłam uwagę, że jedno nie zgadza się z drugim, tylko, że nie jest to mój obowiązek, nie trzeba mieć pretensji do mnie teraz, że to zauważyłam. Na I. sesji zaapelowałam do komisji EKO, aby przygotowała „ściągawkę” dla radnych z procedur uchwalania planu.
Radny Wł. Sobociński: Jeżeli można, to chcę to podtrzymać: błąd w komunikacie został dostrzeżony wcześniej, a ówczesna pani burmistrz uznała za stosowne zasięgnąć opinii prawnej poza Podkową w temacie, czy będą jakieś konsekwencje. Dowiedziała się, że nie ma konsekwencji. Tyle mogę powiedzieć, ale każdy może, szczególnie pod hasłem: „żądam, żebyście byli lepszymi radnymi, niż ja byłam poprzednio” – o tym mówiła p. Domaradzka. Chcę powiedzieć, że sprawa ta była już przedmiotem obrad rady, rozumiem, ze pan burmistrz rozpatrzy wszystkie wnioski złożone przez Związek Podkowian, przez pana profesora … Ale w jednej sprawie pan się mija z prawdą, pan podkreślił, że jedna rzecz, to jest przystąpienie do planu ogólnego i coś się wyłącza do planów miejscowych. Te sprawy nie zostały wyłączone w uchwale o przystąpieniu do planu, tylko to wyłączenie zostało spowodowane tym, że 3 lata wcześniej, 2 lata i rok wcześniej rada podjęła uchwałę o zmianie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, dla trzech kawałków Podkowy. Nie tak, jak pan to przedstawił, że uchwala się plan i coś się wyłącza, po prostu tak się stało. Gdyby prace nad tymi zmianami poszły sprawniej, niż cały plan, to te zmiany byłyby dawno uchwalone i w tej części Podkowa miałaby jeden plan, a całość byłaby zmieniana w ramach procedury. Czyli nie było żadnej intencji, kolejność zupełnie odwrotna. Wyłączone było coś, do czego plany już były robione.
Radna E. Domaradzka: Czyli mamy jasność, że ta uchwała, którą będziemy dzisiaj podejmowali
z działkami, czy bez działek, będzie prawidłowo podjęta?
Arch. A. Fedorowska: Uchwały są prawidłowo przygotowane, bo one podtrzymują starą uchwałę. Jeśli obwieszczenie było wadliwe, a prawnicy stwierdzą, że należy to sprostować, to nastąpi sprostowanie. Nie widzę przeszkód do podjęcia uchwał.
Mieszkaniec A. Tyszka: Ad vocem – ja nie mam racji; rację ma radny Sobociński, ja minąłem się
z prawdą, a on stoi na gruncie prawdy, ale jest to prawda nr trzy wg kolejności prof. Tischnera.
Mieszkaniec W. Łęcki: Rozmawiałem z pewną osobą podczas przerwy, która zapytała: kto ten plan zagospodarowania ma wykonywać, jaka firma? Odpowiadam, że GADER; „A pan burmistrz mówił, że to taki zły plan i z powrotem firma GADER go robi?” Nie wierzę, że to jest taki zły plan, ale coś stało na przeszkodzie, że nie mógł być skończony w maju-czerwcu. Co pana tak męczyło, że pan ten plan trzymał w szufladzie? Pytam GADER-a: kiedy pan przewiduje zakończenie tego planu?
Z. Garbowski GADER: Planowane jest wyłożenie tego planu do publicznego wglądu w kwietniu, jeżeli wszystkie warunki będą spełnione, to koło czerwca powinniśmy go zatwierdzić.
Mieszkaniec W. Łęcki: Pół godziny temu powiedział pan, że 90% uzgodnień zostało zrobionych, 10% pozostało. Co to jest te 10%, jakie uzgodnienia zostały załatwione odmownie?
Z. Garbowski GADER: Podstawowe uzgodnienie z wojewodą polegające na tym, że trzeba zakończyć procedurę odlesienia i odrolnienia działek – nie zostało to wykonane. Od Konserwatora Zabytków było jedno zastrzeżenie, bo jego uzgodnienie było negatywne, ale ponieważ po dyskusjach pewne zmiany zostały wprowadzone – wniosek ponownie przedłożony został pozytywnie zaopiniowany. Istota problemu polega nie na tym, ile czasu potrzeba, ale to, że zmieniła się ustawa, nie zdążyliśmy wyłożyć tego planu przed ustawą i to za poprzedniego zarządu nie podjęto tej decyzji. Potem trzeba było podjąć strategiczną decyzję, ponieważ ta decyzja jest istotna z punktu widzenia tej procedury. Pójść starym trybem, narazić się na zarzuty i wieloletnią procedurę sądową, nie mieć planu przez 2-3 lata, w momencie, kiedy stary plan się zdezaktualizuje.
Mieszkaniec W. Łęcki: Mam przy sobie nową ustawę, ona się niczym nie różni od starej.
Z. Garbowski GADER: Wszystkie plany zatwierdzone przed 95 rokiem tracą ważność. Stary plan Podkowy też.
Mieszkaniec W. Łęcki: Czy to są wszystkie plansze, jakie GADER nam dostarczył? Czy są plansze w urzędzie – jakie – wodociągu, kanalizacji?
Z. Garbowski GADER: Nie na ten temat spotkaliśmy się. Ja mam zaproszenie „omówienie wniosków do planu”.
Mieszkaniec W. Łęcki: Nasze wnioski czekają już 8 czy 10 miesięcy, to jak długo jeszcze będziecie zbierać wnioski?
Z. Garbowski GADER: Na początku spotkania powiedziałem, że chciałbym abyśmy traktowali to spotkanie jako ostatni dzień zbierania wniosków.
Mieszkaniec W. Łęcki: Proszę to wyraźnie zapisać w protokóle, ze już się skończyło przyjmowanie wniosków. Czy zostaną wykonane plansze inwentaryzacyjne? Czy pan przygotuje plansze, na których będą zaznaczone: kanalizacja, chodniki, telefony itd.? Czy będziemy mogli tę planszę zobaczyć? Ta plansza jest potrzebna, bo pan burmistrz nie wie i mówi o planie inwestycyjnym,
a ta plansza jest ważniejsza, ponieważ na tej 5-letniej planszy (w rozbiciu na każdy rok) będą naniesione wszystkie plany: co i w którym roku będzie wykonywane.
Z. Garbowski GADER: Pan mówi o dwóch różnych rzeczach: jest pewna procedura i zakres prac z tym związanych i wszystko to będzie na pewno zrobione, a pan mówi o planie inwestycyjnym i to nic nie ma wspólnego ….
Mieszkaniec W Łęcki: Ja wiem, ze nie ma, ale pan powinien zrobić plansze inwentaryzacyjną.
Z. Garbowski GADER: Od trzech lat na pierwszym piętrze w urzędzie wisi i można w każdej chwili się zapoznać.
Mieszkaniec W. Łęcki: Ale to nie jest skończona plansza, nie jest w kolorach … Czy ten termin zakończenia planu w kwietniu jest ostateczny?
Z. Garbowski GADER: To jest termin wyłożenia planu. Po wyłożeniu są jeszcze pewne procedury. Ja nie decyduję … Przewidujemy zakończyć w okolicach czerwca.
Mieszkaniec W. Łęcki: A czy pan wie, że my w 1994 r. wyłożenie i zakończenie planu zrobiliśmy
w półtora miesiąca?
Radny Wł. Sobociński: Panie Wojtku, pan nic nie może żądać od pana, może pan żądać od pana burmistrza. Nie jest tak, że nie mieliśmy żadnej orientacji co się komu nie podobało. Ktoś kto zna plan, który powstał, został przyjęty ponad rok temu … Z wypowiedzi można zorientować się jakie zachodzą zmiany. Może warto powiedzieć dlaczego jesteśmy do tyłu o jakieś 10 miesięcy
i dlaczego nie można go było przeprowadzić według starej procedury. Pan tutaj mówi: uwzględnimy, postaramy się – to już było uwzględnione i np. wszystkie wnioski o podziale działek nie spełniające normatywów zostały odrzucone, to się już stało. Jest wyjątkowa sytuacja, która daje szansę na składanie wniosków, w poczuciu obywatelskiej solidarności, skoro taka możliwość powstała. W zakończonym przez projektanta całkowicie projekcie planu zarząd dokonał tylko trzech istotnych zmian: jedną – dotycząca studni, dwie dotyczące problemów ogólnie –urbanistycznych: 1) odrzuciliśmy zaprojektowane tereny mieszkaniowe dopuszczające 50% wyłączenie. Wychodziliśmy z założenia, że mając jeszcze jakieś tereny inwestycyjne poza granicami zurbanizowanymi, (bo poza administracyjnymi istnieją granice zurbanizowane), tereny które nie są lasem
i można by na nich coś zrobić – powiększyć w centrum możliwości zagospodarowania, zadecydowaliśmy, że stajemy w tym przypadku na dopuszczalnym w rozporządzeniu o krajobrazie chronionym 30% zabudowy. Trzecia rzecz to, co stało się z powodów praktycznych, obniżyliśmy klasyfikację dróg sprowadzając dwie drogi przelotowe spełniające warunki komunikacyjne, do niezbędnego minimum. Po pierwsze dlatego, że mieszkańcy będą się burzyć, po drugie dlatego, że to ogromne koszty, a po trzecie, że to generalnie nie służy przyszłości Podkowy jako miasta, które nie powinno mieć zbyt przelotowych ciągów komunikacyjnych. To były jedyne trzy rzeczy
i w takiej formie zarząd to przyjął. A teraz najważniejsza sprawa – w ostatniej fazie prac planistycznych – ponieważ okazało się, że sprawa lokalizacji cmentarza na Dębaku ani nie ma poparcia społecznego, ani nie jest praktycznie do przeprowadzenia, to przyznam, że dwa zarządy tego miasta używały fałszywie tego argumentu, że chcą tam zrobić cmentarz, bo nadarzała się taka okazja, była taka propozycja lasów, ale to nie jest nasza własność. Na przeszkodzie całej tej idei stanęło to, że ten teren znajduje się w ostrej granicy z gminą Brwinów, gdzie przewidziane jest budownictwo mieszkaniowe. W ostatnie fazie doprowadziliśmy do powiększenia cmentarza komunalnego, tego który jest w Podkowie. Było to możliwe, ponieważ zmieniły się okoliczności – strefa ochronna obowiązująca do czasu, gdy Podkowa będzie miała wodociąg, przestały obowiązywać. Można było się z cmentarzem w różnych kierunkach trochę dalej posunąć. W projekcie, który zarząd przyjmował cmentarz był powiększony z szansą „zaspokojenia potrzeb” Podkowy na następne 20 lat. Zawsze zarząd odrzucał możliwość zdania się na to, że gdzieś w innej gminie powstanie cmentarz, który nam posłuży. Teraz słyszę, że obecne władze chcą się wycofać z tego zaprojektowanego powiększenia cmentarza. W planie są zapisane pewne konkrety i nie można powiedzieć, że tylko dla idei było zrobione.
Mieszkaniec W. Kubicki: Ja będę bronił powrotu do Jawornickiego – skoro zabraliśmy się za gruntowne remonty, to trzeba wytłumaczyć: to co on zaprojektował bardzo słabo nadaje się do nowoczesnego ruchu samochodowego, stąd niedostatek miejsc do parkowania, niebezpieczne skrzyżowania. Są z tego dwa wyjścia: jedna – szkoła amerykańska: wszystko wyasfaltować, ale jest i wariant nasz – mówię o architekcie Budzyńskim mieszkającym w Owczarni. On na naszym zebraniu w kasynie mówił o tym, że jego zdaniem w stanowczy sposób należy zwalczać wszelkie tendencje do utwardzenia większości ulic, że jest to zamach na istotę tego miasta-ogrodu. Trzeba natomiast wymóc i dopilnować, żeby ograniczono szybkość do 40, a może do 30 km/godz., co jest zastosowane na skalę masową w Niemczech, we Francji i nikt od tego nie umiera, życie normalnie się rozwija, zgłaszam to jako wniosek, bo jest to ważna sprawa. Znajdujemy się stale
w atmosferze walki o to, że wszyscy, których na to stać zaczną zgłaszać, że na własny koszt wyleją asfalt – to trzeba od razu z góry wykluczyć. Zgadzam się z Budzyńskim, mam do niego zaufanie, jest to jeden z architektów znanych w Europie. Druga kwestia związana z urbanistyką: plany mamy dla fragmentów – jest to skandaliczna historia, nie chcę dociekać kto do tego doprowadził, ale faktem jest, że urbanistyka stała się narzędziem dezintegracji miejscowości, co jest wręcz zbrodnicze w stosunku do ostatniego miasta-ogrodu w Polsce. Trzeba się zastanowić, żeby wykorzystać szansę, niech to trwa nie do kwietnia, ale do sierpnia, ale żeby zebrać to wszystko w jednym planie, bo nie opędzimy się do spraw sądowych i administracyjnych, gdzie ludzie
w oparciu o cząstkowe ustalenia będą walczyli z planem generalnym. Najgorsze jest uruchomienie mechanizmu dezintegracji. Wreszcie – sprawa, żeby rozważyć integrację w nieco większej skali. Wychowałem się w Podkowie, więc nikt nie zarzuci mi, że nie kocham tej miejscowości, ale jest to twór nie do życia. W tej skali – zginie śmiercią naturalną, więc lepiej uprzedzić zjawiska i dążyć di zintegrowania się z dosyć bliskimi – Brwinowem i Milanówkiem. Myśmy kilkadziesiąt lat stanowili część gminy Helenów z siedzibą w Brwinowie; czy wtedy tu było gorzej? Nie wiem.
Mieszkanka B. Durska: Pytanie do GADER-a: LOP składał wniosek, żeby utrzymać zapis o zakazie podziału działek. Sądząc z tego, co słyszałam – większość indywidualnych dotyczyła podziału działek. Czy przetrzymywanie tego planu przez rok przez zarząd, to był swoisty koncert życzeń – wygląda na to, ze zarząd czekał na nowe wnioski o podział działek i to jest niebezpieczne dla miasta, że w ten sposób odbiegamy od zasadniczego planu Jawornickiego. Tam działki wytyczone i koncepcja miasta była miasta-ogrodu, które przy podziale działek może się nie zachować. Czy ten zapis o zakazie wtórnego podziału działek będzie aktualny?
Z. Garbowski GADER: Generalnie biorąc jest w zapisach planistycznych zakaz podziału działek, ale jeżeli jest duża działka, to dlaczego jej nie podzielić? Jest ograniczona wielkość działki, którą można podzielić. Uchylono sądownie zapis o zakazie wtórnego podziału działek, bo dlaczego? Musiało to by być bardzo solidnie uzasadnione, że ta działka wynika z historycznego zapisu – tak jak działka parkowa – te działki są wyłączone z podziałów. Jeżeli jest to jakaś pozostałość po przodkach nie rozparcelowana ….
Mieszkanka B. Durska: W planie dostępnym w literaturze rzeczywiście Podkowa jest podzielona na działeczki, nie ma takich miejsc, które zostały do parcelacji.
Z. Garbowski GADER: Skoro są rozparcelowane tereny, to stosunek do działek nie rozparcelowanych był taki: albo parcelacja nie nastąpiła w wyniku jakiegoś działania, teraz ktoś reanimował te działania i chce parcelacji. Zasady jakie wynikają z planu Jawornickiego, to wtedy trudno protestować przeciw takim podziałom. W każdej innej sytuacji braliśmy pod uwagę, albo indywidualny wniosek właściciela (była jedna działka prawie 0,5 ha, którą pozwoliliśmy rozparcelować), albo nie, bo wynikało to z jakichś podziałów, bo uzyskalibyśmy działkę kadłubową – na to nie zgadzaliśmy się.
Mieszkanka B. Durska: Czyli nie będzie utrzymany zapis obecnego planu?
Z. Garbowski GADER: Ten zapis jest po prostu nieważny. Mogę go w jakiś sposób zawoalować, zapisać nie wprost, tak jak pani mówi, ale opisać go bardziej szczegółowo. Nie mogę wprowadzić zakazu podziału działki, bo wystarczy wyjść sądowo ze współwłasności, już ma się podział działki. To nas nie zabezpiecza.
Mieszkaniec P. Sudra: Istnieją mechanizmy – w jaki sposób ograniczyć sądowne wychodzenie
z ustaleń planu lokalnego. Prawo lokalne jest wolą ludu. Jeżeli ogranicza w istotny sposób interes posiadany osób – należy za to zapłacić. Nie widzę w tej dziedzinie materiału roszczeniowego. Jeżeli byłyby pozwolenia na dzielenie i ograniczało by się to, to ograniczało by dotychczasowy interes, ale tylko kwestia filozofii. W granicach nowej ustawy tyle rzeczy trzeba zgodnie z nową ustawą sprecyzować i zrobić. W związku z tym ocena pana, że w kwietniu – to jest bardzo optymistyczna – sam bym nie podejmował się w takim etapie zaangażowania prac, przy takiej potrzebie zmian, zrobić to do kwietnia.
Z. Garbowski GADER: Nie mam wyjścia – taki był postulat władz, ale trzeba dążyć do skrócenia tego okresu bezkrólewia. Podjęliśmy się, więc musimy zrobić.
Radna M. Pabis-Janus: Czy po wyłożeniu planu mieszkańcy będą mogli jeszcze zgłaszać swoje wnioski? Pytam jako radna i mieszkanka tego miasta, bo nie wolno nam robić takich rzeczy, że powiedziano tu, że z dniem dzisiejszym koniec ze składaniem wniosków. Zawsze trzeba o tym powiadomić mieszkańców.
Z. Garbowski GADER: Tak naprawdę te wnioski już w ogóle nie powinny być brane pod uwagę.
Radna M. Pabis-Janus: Tak nie może być.
Radny Wł. Sobociński: Wniosek, który przedstawił p. Tyszka nie był zgłoszony dzisiaj, jest wnioskiem z 2000 roku.
Radna M. Pabis-Janus: Nie chodzi mi o p. Tyszkę. Ja proszę Państwa radnych i pana burmistrza, komisje ekologii, żebyśmy podjęli jakąś decyzję, żeby mieszkańcy byli powiadomieni kiedy kończy się termin składania wniosków.
Radny Wł. Sobociński: To już zostało powiedziane, procedura uchwalania planu określa także terminy, do kiedy mogą być skutecznie składane wnioski …
Mieszkaniec P. Sudra: Jest to wyjaśnione: w momencie, kiedy idzie plan, nie było ogłoszenia
o terminie wyłożenia, plan idzie zgodnie ze starą procedurą. Nie jest ustawowo stwierdzone
w jaki sposób są załatwiane terminy zgłaszania wniosków. To wymaga po prostu ustalenia. Ustawa dawna nie zobowiązywała; to co pan robi w tej chwili, jeżeli komentował, mówił w jaki sposób będzie załatwiał wnioski – zgodnie z dawną ustawą nie było takiego obowiązku. Teraz ustawa zobowiązuje, określa termin, w którym maja być składane wnioski (nie krótszy niż 21 dni)
i zobowiązuje w ciągu 21 dni od zakończenia terminu ustosunkowania się do wniosków – tzn. powiedzenia przez sporządzającego czy wniosek jest zasadny do tematyki planu i będzie rozpatrywany, ale nie ma obowiązku zapewnienia, że będzie spełniony; będziemy go rozpatrywać
w trybie planu. Może być inny wniosek np. pan X ma psa, który jest zbyt głośny. Pan burmistrz odpowie, że wniosek nie jest na temat planu. Rozpatrzenie wniosku – ustawodawca tego nie wyjaśnia – ale wymaga wyjaśnienia czy jest ponowne składanie wniosków, czy wnioski, które były złożone 2 lata temu w terminie określonych, przepisowych dat – to są wnioski, a to są poza procedurą, które dobra wola sporządzającego wciągnie do planu i będzie chciał je załatwić.
Radny Wł. Sobociński: Ponieważ doszło do sytuacji, że nie zależało nam na tym, żeby przestrzegać tego ustawowego terminu, bo prace nad planem były na takim etapie, że można było przyjmować wnioski, stąd wszystkim, którzy złożyli wnioski jeszcze półtora roku temu, odpisywaliśmy, że termin minął, ale wniosek zostanie uwzględniony. Ta procedura nie zamyka obywatelom szansy do walki o swoje, jest forma sprzeciwów i zarzutów, w stosunku do których rada robi specjalną sesję poświęconą tylko przyjęciu lub odrzuceniu zarzutów. Nie jest tak, że jeżeli ktoś, kto ma interes nie został załatwiony, nie miał zamkniętej drogi. Rozumiem intencje radnej pani Pabis, ale stwarzamy i panu burmistrzowi, który ten plan robi i panu projektantowi nieprawdopodobne problemy otwierając na nowo możliwość składania wniosków. Pani Bożeno, wszyscy, którzy apelują o procedury ochronne powołują się na plan Jawornickiego. Moim zdaniem – niesłusznie, ponieważ plan obowiązujący w tej chwili jest nieporównanie bardziej ochronny, niż plan Jawornickiego. Trzeba pamiętać, że w liczbie, nie w powierzchni, 37% planu Jawornickiego to są działki nie spełniające dzisiejszych normatywów, bo to są 800 m, 600 m, 1 200 m itd. My podkowianie robiąc plan w 1994 r. przeskoczyliśmy o całe niebo aspiracje p. Jawornickiego, bo na wszystkich historycznych działkach nie ma ani jednej sosny są same drzewka owocowe.
Mieszkanka B. Durska: Powołałam się także na plan obecny – zakaz podziału działek ….
Radny Wł. Sobociński: Mogę podać przykłady co najmniej trzech działek będących w rękach posiadaczy tych terenów, nie rozumiem dlaczego w imię jakiejś idei wprowadzić taki zakaz. Gdybyśmy taki zakaz wprowadzili ileś lat temu, to p. Michałowska umarłaby z głodu. Bo dlaczego 13-15 hektarowa działka nie miałaby być dzielona?
Mieszkanka B. Durska: Taki jest zapis planu …
Radny Wł. Sobociński: Nie ma takiego zapisu, zapis brzmi tak: „nie wolno dokonać podziału,
w wyniku którego powstałaby działka mniejsza niż 2.000 m, a drugi zapis – mniejsza niż 1.500 m”. To jest potocznie zwany zakaz podziału działek.
Mieszkanka B. Durska: Pokażę panu w planie zapis: „zakaz wtórnego podziału działek”.
Burmistrz A. Kościelny: A propos składania wniosków: zapominamy, że to jest kontynuacja planu, a nie zaczynanie od nowa. W związku z czym, te wnioski moglibyśmy potraktować zgłoszone – nie ma więcej wniosków. Ponieważ zależy nam na tym, żeby plan był dobry, to możemy uwzględnić, nie traktować tego jako wnioski, tylko pewne uwagi, które my postaramy się uwzględnić w planie. Proponuję takie potraktowanie sprawy, inaczej nie skończy się to i nie będziemy mieli planu bardzo długo. To jest moją interpretację tego zapisu, to jest odpowiedź na wniosek pani radnej, żeby jeszcze przyjmować wnioski. To jest koniec zgłaszania uwag, ale generalnie naszą intencją jest, żeby ten plan był dobry dla Podkowy.
Mieszkaniec Hajnosz: Nie zgadzam się, że ulice nie mogą być asfaltowane, samochody jeżdżą po ulicach od płotu do płotu, ulice są nierówne, wszędzie jest błoto, w lecie kurz, trzeba utwardzić, chociażby wąski pasek w środku, żeby zachować pasy zieleni. Mamy wille po 2 mln dolarów
i błoto po kolana, to trzeba jakoś załatwić, nie można kierować się sentymentem.
Burmistrz A. Kościelny: Ja też uważam, że liczba ulic asfaltowanych jest wystarczająca w Podkowie, natomiast powinien powstać plan ulic, które utwardzimy w jakiejś technologii, ale nie wyasfaltowanie. Chodzi o nawierzchnie częściowa wchłaniające wodę, gdybyśmy chcieli robić odprowadzenia wód opadowych z ulic asfaltowych, to byłoby ogromnie kosztowne.
Mieszkaniec P. Skalski: Z dzisiejszej sesji nasuwa mi się myśl, że plan jest zły, czyli jest w nim wiele do zrobienia. Jeżeli dobrze interpretuję słowa burmistrza, to pan doszedł do wniosku, że
w planie jest wiele niedoskonałości, które nie licują z tym, co my mieszkańcy miasta-ogrodu chcemy stworzyć w jego planie zagospodarowania przestrzennego. Pytanie do wykonawcy planu: ta zwłoka w wykonaniu powoduje jakąś nową jakość, to wymaga na panu nowe podejście. Czy nie ma zagrożeń, że dalsze prace będą prowadzone w taki sposób, że mieszkańcy nie będą zadowoleni z tego planu? Pytanie konkretne: od 2000 r, od momentu, kiedy były składane wnioski,
a po tym okresie powstawały w mieście pewne inwestycje, na pograniczu prawa, albo z naruszeniem prawa. Nie chcę nikogo urazić, bo ktoś może po prostu popełnił błąd. Jako mieszkaniec proszę o deklarację, żebyśmy mieli pewność, że w planie nie zostaną usankcjonowane pewne nieprawidłowości. Nie chcę wymieniać, bo może nie była to zła wola, ale gdzieś po drodze popadł ktoś w sprzeczność z prawem. Czy mógłby pan potwierdzić, że nie zostaną usankcjonowane pewne inwestycje, szczególnie, że pani architekt zapewnia, że studium nam w tym pomoże, bo jeśli w studium było cos zapisane, to musimy to kontynuować.
Burmistrz A. Kościelny: Nie czuję się ekspertem w/s planu, opierałem się na opracowaniach, które były zrobione. Pana obawy o to, jak ten plan będzie wyglądał nie są zasadne, ponieważ mamy komisję urbanistyczną, która czuwa nad tym, aby to co w planie będzie zawarte było dobre, żeby plan był dobry. Osoby wchodzące w skład komisji, gwarantują nam to.
Z. Garbowski GADER: Jeżeli chodzi o te nieprawidłowości, to ja obserwowałem działania administracji starostwa na terenie i nie byłem przekonany, że tam święci ludzie pracują. Ja panu nie mogę dać gwarancji, że tam się zmienią ludzie, bo tak naprawdę decyzje złe wydają ludzie. Gdybyśmy chcieli w obecnym planie realizować go zgodnie z zasadami, to nie ma sytuacji, które by pozwalały na tak dalekie nieprawidłowości, które tutaj się stały. To jest tylko i wyłącznie ludzka sprawa. Ja za działania te nie odpowiadam.
Burmistrz A. Kościelny: Użył pan stwierdzenia, że dzieją się rzeczy niezgodne z planem zagospodarowania przestrzennego. Przykładem jest budowa przy kolejce WKD. W planie jest zapisane, że długość elewacji nie może przekroczyć 25 m, a jest 40 m. To przykład na to, że nie mamy wpływu na wydawane decyzje. Myślę, że to jest świadome złamanie zapisów planu. Decyzje wydaje powiat, a my oficjalnie nie wiemy, co tam się dzieje, dokumentacje, którą mamy ofiarowali nam inwestorzy wskutek naszych usilnych starań. Natomiast starostwo nie uznano nas jako strony.
Mieszkaniec W. Łęcki: Niech pan burmistrz razem z radą wystąpią do wojewody o architekturę.
Radna E. Domaradzka: Już w czerwcu komisja EKO złożyła na ręce burmistrza wniosek o to, żeby starać się o delegaturę zarówno nadzoru technicznego jak i architekta, żeby mieć natychmiastową kontrolę nad tym, co się dzieje. Musimy o to bardzo usilnie zabiegać. W/s inwestycji
w Podkowie razem z radnym G. Jaryczewskim złożyliśmy prośbę o wyjaśnienie, czy realizowana budowa jest zgodna z planem zagospodarowania, tej działki. Otrzymaliśmy odpowiedź od wojewody, że sprawa ta zostanie rozpatrzona przez starostwo. Jakie będą tego skutki, niestety mogą być już obojętne, nie mniej tyle ile mogliśmy w naszym odczuciu zrobić.
Burmistrz A. Kościelny: Uważam, ze powinniśmy mieć te uprawnienia. Ale nie jest to prosta sprawa, według nowej ustawy to nie jest tak, że złożymy wniosek i to uzyskamy. Uważam jednak wniosek za słuszny i będę starał się to uzyskać.
Radna E. Domaradzka: Organizacje społeczne funkcjonujące w mieście na pewno taki wniosek poprą.
Burmistrz A. Kościelny: Dodam, że złożyliśmy skargę do wojewody i do dzisiaj nie mamy odpowiedzi, a w międzyczasie wybudowano budynek. Nie sądzę, że w tej sytuacji przyjdzie ktoś z nakazem rozbiórki części budynku. Natomiast widzę tutaj bierność organizacji społecznych.
Radna M. Wolska: W/s przesunięcia strumyka na rogu Storczyków i Kwiatowej: który strumyk będzie wg planu ważny, bo są dwa. Działka 49, gdzie przesuwano strumyk i wycinano ….
Z. Garbowski GADER: Zaproponowaliśmy jakiś układ, żeby był ciągły …
Radna M. Wolska: Obawiam się o tereny zielone przy ul. Jaworowej, Sarniej, Bobrowej. To są jedyne tereny zielone – to ciąg korytarza ekologicznego, to są tereny nawodnione od dołu … Jak się tam zabuduje, to będzie …… Słyszałam, że ktoś występuje o zabudowę przy Sarniej i Bobrowej.
Z. Garbowski GADER: Tam jest jedna działka, która jest działką czyjąś, od zawsze – budowlaną. Chodzi o to, żeby ją podzielić na dwie takie same – to jest wniosek właściciela.
Mieszkaniec J. Malicki: Kiedy p. Jawornicki projektował ten plan, był taki malarz, który malował prostokąty i kwadraty, sądzę, że Jawornicki znał te obrazy i projektował te działki jako prostokąty i kwadraty, było to wówczas modne. Do burmistrza nt. organizacji społecznych i braku reakcji na tę budowę, to chcę powiedzieć, że razem z p. Jabłońską byliśmy u p. architekt Galińskiej w urzędzie i ona udostępniła nam plan obszarów za szosą. Nie było sposobu, żeby pokazała nam jak będzie wyglądała ta budowa. Były przeszkody ze strony urzędu, zwalanie na organizacje jest zbyt proste.
Mieszkanka B. Durska: LOP interesowała się ta budową banku, też otrzymaliśmy od p. Galińskiej te decyzje, może nasza reakcja była zbyt późna, byliśmy postawieni przed faktem dokonanym. Nie było możliwości się odwołać. Decyzje maja okres odwoływania, a myśmy interesowali się po 6 miesiącach.
Mieszkaniec St. Kobosko: Chcę poprzeć wypowiedź p. Sobocińskiego: jeśli p. Michałowska ma ten duży teren to z jakiego powodu można jej było zabronić podziału? Tam można było jakąś ulicę zrobić dodatkową. Radni zastanawiają się jak uczcić kogoś i był pomysł zmiany nazwy ulicy, dać patrona ulicy.
Mieszkaniec W Łęcki: Nawiązując do komunikatu, który p. Piwnik pokazała – na tej kartce było 9 ha terenu, które zostały wyłączone z planu zagospodarowania przestrzennego. W związku
z tym zwracam się do pana projektanta: proszę te tereny zlikwidować, jeżeli miasto chce zabezpieczyć, to muszą być precyzyjnie podane dla kogo te tereny są. Co nam się chce na tych terenach zrobić, bo miasto nie ma prawa zabronić projektantowi zrobić tak, jak powinno być. Nie wyobrażam sobie, żeby miasto miało wyrwy, a o tych planach, co mówicie, to są zwyczajne rysunki dla architektury. Na tych planikach w granicach tych działek – narysowany budynek. I to się nazywa zmiana w planie? Pani Domaradzka oglądała teren koło poczty, to się nazywa zmiana
w planie? Proszę te wszystkie zmiany zlikwidować. To nie może istnieć.
Mieszkaniec P. Sudra: Bardzo dobrze byłoby, gdyby plan miasta obejmował całe miasto, ale jeżeli powrócimy do sytuacji objęcia całością obszaru planu, to procedura od nowa. Podzielam zdanie, ze powinno to być, ale niestety tu jest tego typu decyzja. Zaczynamy od nowa, albo niestety kulawy, ale dalej ….
Radny Wł. Sobociński: Wszystkie trzy uchwały o przystąpieniu do zmian w planie zostały podjęte przez jedną radę, która kiedy podejmowała te uchwały w ogóle nie przewidywała, że w ogóle będzie nowy plan. Uchwała o przystąpieniu do planu została podjęta przez następną radę 2 lata potem pod przymusem sytuacji. Więc jak można mówić, że rada podejmowała uchwałę z wyłączeniem. Rada podejmowała uchwałę z wyłączeniem tylko dlatego, że te trzy uchwały były podjęte wcześniej przez poprzednią radę i były realizowane. To nawet nie byli ci sami ludzie, którzy podejmowali te uchwały. Ostatnia uchwała o zmianie została podjęta w czerwcu, roku, w którym p. J. Piwońska była jeszcze burmistrzem, czyli poprzedniej rady, ostatnia z tych trzech. Uchwałę o przystąpieniu podjęła rada, której burmistrzem była p. Damaziak w drugim roku kadencji, bo wtedy zostaliśmy ustawowo zobowiązani do robienia nowego planu. Gdyby rada poprzedniej kadencji mogła przewidzieć, że plan będzie zmieniany, to może by nie podjęła uchwał o przystępowaniu do zmian.
Radna E. Domaradzka: Ale w tamtym okresie można było jeszcze te działki wyłączone z planu ogólnego – włączyć.
Radny Wł. Sobociński: Jedna z tych zmian została przez pani męża zakończona, druga była bardzo zaawansowana, trzecia też. To, ze się ślimaczyło, to dlaczego prawdopodobnie ….
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Proszę państwa, ta wymiana wygląda już na bardzo historyczną ….. Czy ktoś z radnych i mieszkańców chce jeszcze cos powiedzieć?
Burmistrz A. Kościelny: Chcę państwa poinformować, że udało mi się dotrzeć do zdjęcia Jawornickiego (burmistrz zaprezentował je). Żyje jeszcze jedna z córek Jawornickiego, możemy ją zaprosić, to jest chyba miła wiadomość na koniec.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli Dziękuję i zamykam dyskusję.
PRZERWA 23.15 – 23.20
V. 2. Podjęcie uchwał w sprawie kontynuacji prac przy sporządzeniu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Miasta Podkowy Leśnej – uchwała
Nr 60/XVI/2003 – zał. nr 4
Radny A. Daszewski: Czy w świetle tych uchybień formalnych, o których mówiła p. Piwnik, czy istnieje niebezpieczeństwo, że uchylą nam ten plan, który będziemy kontynuować?
Arch. A. Fedorowska: Ponieważ ta sprawa wynikła dzisiaj, trzeba to sprawdzić, zasięgnąć opinii prawnej, ja nie mam takiej opinii, czy to jest prawidłowo, czy nie. Trzeba to sprawdzić w Dzienniku Urzędowym co tam było opublikowane. Zostawmy ten problem do wyjaśnienia. Jeżeli będzie konieczność sprostowania – to uczynimy to. Dzisiejsze uchwały są o kontynuacji prac nad planem, a nie dotyczą obwieszczeń, które są wtórne w stosunku do uchwał.
Radny A. Daszewski: Aby decydować o uchwale o kontynuacji prac nad planem chcę mieść pewność, że ona nie będzie uchylona
Arch. A. Fedorowska: Jeżeli będzie potrzeba – zrobimy reasumpcje uchwały. Te uchwały powinny być dziś podjęte w starym roku, bo z dniem 1 stycznia ten plan wygasa i wtedy trzeba byłoby cała procedurę zaczynać od początku: nowa uchwała, nowe wnioski, nowy przetarg, nowy projektant.
Radny A. Daszewski: Ale jeżeli pójdziemy o ten krok dalej, a okaże się, że był taki błąd formalny, który uniemożliwia nam kontynuowanie planu?
Burmistrz A. Kościelny: Myśmy to też w tej chwili usłyszeli. Nasze analizy nie zagłębiały się aż do ogłoszeń.
Radna M. Kicka. Mamy sesję 30 grudnia, może do tego czasu uda się uzyskać te informację?
Arch. A. Fedorowska: Będą święta, nie sądzę, żeby ktoś od wojewody mógł się tym zająć.
Radny Wł. Sobociński: Jeśli znajdzie się ktoś kto pana wojewodę o tym błędzie formalnym zechce poinformować.
Arch. A. Fedorowska: Umówmy się, że należy tę sprawę wyprostować. To sprostowanie nie przeszkadza w podjęciu dzisiaj uchwał.
Radca Prawny M. Łobzowska: Uchwały o przystąpieniu do planu zostały podjęte, procedury muszą rygorystycznie przejść całą drogę, którą przewiduje obecna ustawa. Na pewno te procedury będą do końca dopilnowane, inaczej – grozi nam uchylenie planu. Kwestia, czy był jeden komunikat, czy więcej, to trzeba sprawdzić, bo jest tam szeroka dokumentacja. Wydaje mi się, że
p. Galińska nie tylko jeden komunikat ogłaszała. Prawdopodobnie po tym ogłoszeniu było sprostowanie.
Burmistrz A. Kościelny: Uchwały, które dzisiaj podejmiemy, jeśli nawet okaże się, że ten komunikat w prasie przekreśli wszystko, nie będzie dla nas wstydu, że podejmiemy te uchwały.
Radny Wł. Sobociński: Proponuję nie wpadać w panikę, bo to moim zdaniem nie ma żadnego znaczenia. Chcę zgłosić wniosek, żeby zostały wycofane projekty uchwał, ponieważ uważam je za bezprzedmiotowe, głównie z tego powodu, że mówi się, że ma to związek z naszym istniejącym planem – a nie ma, w procedurze uchwalania planu miejscowego są przewidziane trzy uchwały rady: jedna – o przystąpieniu do zmiany, ona zobowiązuje burmistrza do sporządzania zmian; druga uchwała jest w sprawie przyjęcia bądź odrzucenia protestów i sprzeciwów, a trzecia – jest o przyjęciu miejscowego planu. Moim zdaniem podejmowanie uchwały, która mówi, że pan burmistrz będzie robił to, co należy jest po prostu śmieszne. Bo jaką my mamy podjąć uchwałę: że pan burmistrz ma robić to, do czego jest zobowiązany uchwałą rady o wykonaniu planu?
Arch. A. Fedorowska: Chcę wyjaśnić, że te uchwały mają paragraf, który zawiera rozszerzenie opracowania. Ma pan rację, że one nie muszą być podejmowane, gdybyśmy nie weszli w nową ustawę o zagospodarowaniu przestrzennym. W momencie, kiedy wchodzimy w nową ustawę, nowe opracowania, których koszt powinien być zawarty w aneksie do umowy, by świadomość państwa, że skutki finansowe uchwalenia planu będą opracowane i państwo będziecie musieli się do tego ustosunkować. Ta uchwała ma uświadomić państwu rozszerzenie o te paragrafy, o które rozszerzony zostaje zakres opracowania. Tylko i wyłącznie z tego tytułu są podejmowane.
Radny Wł. Sobociński: Żadna uchwała nie służy do uświadamiania czegoś radnym, tylko jest wyrażeniem pewnej woli. Nie stosuje się formuł uchwały do tego, burmistrz może o tym normalnie poinformować radę. A mianowicie o tym, że nie zmieściliśmy się w czasie uchwalanie planu pod działaniem starej ustawy, więc musimy to kontynuować pod działaniem nowej. A skutki finansowe poznamy przy projektowanym prze pana burmistrza budżecie. Dezawuujemy uchwałodawczą rolę rady. Uchwała nie służy, żeby coś uświadamiać. Jak przeczyta się tą uchwałę to ona mówi tyle: burmistrz ma nadal robić to, do czego jest zobowiązany uchwałą o przystąpieniu do planu. Równie dobrze moglibyśmy podejmować uchwały, że burmistrz ma nadal usilnie pracować, że w ogóle ma cos robić. Przepraszam za to porównanie. Ta uchwała niczemu nie służy i nie jest potrzebna. Nie ma żadnej sytuacji, w której wygaśnięcie ważności obowiązującego jeszcze planu nie zobowiązuje nas do podjęcia żadnej uchwały. Konieczność dokończenia procedury uchwalenia planu pod działaniem nowej ustawy wynika z tej ustawy, a nie z uchwały rady,. Uważam, że nie wolno podejmować uchwały, dla której nie można by podjąć uchwały przeciwnej. Tak tradycyjnie uczą prawa. Czy moglibyśmy podjąć uchwałę, że pan burmistrz ma nie kontynuować, a my zakończymy to pod działaniem starej ustawy. Powinniśmy najwyżej jako rada podjąć uchwałę, że będziemy robić plan. Oceniam, że podjęcie uchwały, do której nie m można podjąć uchwały przeciwnej jest idiotyzmem, mamy tutaj prawników, niech się wypowiedzą.
Burmistrz A. Kościelny: To jest przykład na zawiłości prawne, na funkcjonowanie tej ustawy, jej interpretacji. To pokazuje, że różne są interpretacje zapisów tej ustawy. Nasza decyzja związana
z propozycją podjęcia tej uchwały nie wynika tylko z naszych analiz, natomiast radziliśmy się prawników, którzy zajmują się nową ustawą o zagospodarowaniu przestrzennym i w ich opinii podjęcie tej uchwały … maja wątpliwości, czy to jest potrzebne, ale dla bezpieczeństwa powinno się taka uchwałę podjąć. Państwo będziecie mieli do rozstrzygnięcia, czy ryzykować sytuację,
w której dla pewnych zasad ideowych odrzucicie ją, ale ryzykując, że ktoś zinterpretuje to inaczej niż pan radny Sobociński. Podjęcie tej uchwały nie jest niebezpieczne z punktu widzenie prawnego, ani nie dezawuuje tej rady. Jest bezpieczne z punktu widzenia przyszłych losów planu zagospodarowania przestrzennego. To przykład, że prawnicy zajmujący się ustawą na szczeblu wojewódzkim i oni tak to zinterpretowali.
Radny Wł. Sobociński: Podejmuje się uchwałę o przystąpieniu do planu, nie znam określenia, że się będzie to kontynuować. To jest spór interpretacyjny, ale nie lubię się narażać na pewne swojego rodzaju śmieszności, te interpretacyjne różnice źle świadczą o naszej prawotwórczej działalności Nie namawiam, żeby odrzucić, ale apeluję, żeby wycofać tę uchwałę, jako absolutnie zbędną Proszę, żeby radni się wypowiedzieli w tej sprawie.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli taką formą wypowiedzi będzie głosowanie nad tak daleko idącym wnioskiem.
Radny G. Jaryczewski: Może ja niedobrze rozumiem, ale dla mnie sprawa przedstawia się tak: poprzednio rada podjęła jakąś decyzję o rozpoczęciu prac pod starą ustawą, a teraz wchodzi nowa, a te nasze uchwały są deklaracją, że wchodzimy w nową ustawę.
Radny Wł. Sobociński: Nie ma uchwał tego rodzaju, jest uchwała o przystąpieniu do planu,
a pod władaniem jakiej ustawy ta procedura się odbywa, to decyduje ustawa i czas jej obowiązywania.
Radny G. Jaryczewski: Skoro tamta już nie działa, to znaczy, że tamta uchwała jest jakby nieważna.
Radny Wł. Sobociński: Co pan mówi? Jak może nie być ważna uchwała rady o przystąpieniu do planu skoro nikt od niej nie odstąpił?
Radny G. Jaryczewski: Są jednak wątpliwości, nie będzie to całkiem bezzasadne, żeby taką deklarację podjąć.
Radny A. Daszewski: Nie chodzi o deklaracje, to jest tak jak zmienia się stopa podatku dochodowego, to tak jakby pan w tamtym roku nie zapłacił i nie zapłaci pan w tym roku, jak się ona zmieni. Tak nie można interpretować. Pytanie zasadnicze sprowadza się do tego, czy nie można było wcześniej o tym dyskutować, a nie jak wchodzimy w przepisy nowej ustawy, bo każda ustawa ma vacatio legic, a my dzisiaj, ta naprawdę jesteśmy „postawieni pod murem”. Jeżeli ktoś, kto zajmuje się zagospodarowaniem przestrzennym mówi, że coś takiego trzeba podjąć, to jest dziwne. Rozszerzenie na przepisy nowej ustawy, których w świetle starej ustawy nie trzeba było
w planie uwzględniać.
Radny Wł. Sobociński: Panie Gerardzie trzeba sobie uświadomić, że takie wieloletnie procedury tworzenia prawa lokalnego czy innego zawsze wiążą się z czymś takim. Tu nie ma powodu wymieniać, ale ten plan był robiony pod działaniem kilku innych regulacji prawnych, które w międzyczasie się zmieniały i trzeba się do nich dostosowywać. Jeżeli się ktoś zmieści z uchwaleniem czegoś w czasie vacatio legis, czas na wejście w życie nowej regulacji, a jak się nie zmieści, to się musi temu podporządkować. Zapewniam pana , że szereg przepisów obowiązujących, które należy uwzględnić przy procedurze robienia planu zmieniało się parę razy. O tej intencji, że radni mają się dowiedzieć o zmianie przepisów, to wiedzieć trzeba z informacji. Nie podchodziłbym do tego emocjonalnie, ale jest to na zasadzie ominięcia naszej świadomości. Rada raz swoją wolę wyraziła przystępując do zmiany planu.
Burmistrz A. Kościelny: To pokazuje, że prawnicy zajmujący się ustawą o zagospodarowaniu przestrzennym mają do dzisiaj różne zdania, interpretacja jest trudna. Sytuacja wydaje się niezrozumiała, myślę, że to pokazuje, że ta ustawa jest zła. Usłyszeliśmy od prawników, że bezpieczniej jest podjąć taką uchwałę i dlatego wnosimy ją pod państwa ocenę. Ustawa jest zaskarżona do Trybunału Konstytucyjnego.
Mieszkanka T. Piwnik: Z jakiego artykułu tej ustawy wynika konieczność podjęcia tej uchwały?
Arch. A. Fedorowska: Z artykułu 33.
Mieszkaniec W. Kubicki: W naszej mikroskali występują takie zjawiska jak w całej „najjaśniejszej”. I tak jak na najwyższym szczeblu mamy dochodzenia i problemy o dwa słowa: „lub czasopisma”, to my tu mamy dwa jakieś kawałki gruntu, a raczej ich numery, tylko, że skutki dla nas mogą być fatalne. Trzeba dołożyć starań, żeby dociec skąd ten błąd się wziął. Bo to nas może uratować od nieszczęścia.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: To, co pan mówi nie dotyczy tych uchwał.
Mieszkaniec W. Kubicki: Dotyczy. Jeżeli okaże się, że był błąd w ogłoszeniu, ale nie w tekście ogłoszenia i wyszedł z naszego urzędu. Mogło się tak zdarzyć, że korekta nawaliła. Jeżeli mamy w aktach, to można sprawdzić. Jeżeli w ogłoszeniu do gazety jest napisane wszystko tak, jak trzeba, to nic nam nie grozi, co najwyżej możemy jeszcze raz wydrukować to samo ogłoszenie w prawidłowym brzmieniu. Jest druga możliwość, że od nas wyszło ogłoszenie błędne. Nie wchodzę w to, czy błąd był zamierzony, ale i tego wykluczyć nie mogę. Wiemy jak wygląda życie
i mogło się zdarzyć, że komuś zależało, żeby mieć takiego haka w tej sprawie, że gdyby trzeba było, to w każdej chwili można będzie „uwalić” ten nowy plan. Nawiązując do tego, czy należało uchwalać te dwie uchwały, czy nie, moim zdaniem uchwalanie ich jest ogromnie niebezpieczne w sytuacji, gdy … Gdyby rada uchwaliła niepotrzebnie te wie uchwały, to stawałaby się wspólniczką w tej aferze i sądzie, gdyby ktoś chciał koniecznie zrobić na złość, to jeszcze wyciągnie i to, że przecież była mowa o tym. W protokóle wszystko musi być, co i kto mówił, radni świadomi, ze jest to robota nielegalna, mimo wszystko – uchwalili i, że będą ją w dalszym ciągu finansować.
Radny Wł. Sobociński: Mogę odczytać art. 33: „jeżeli w wyniku zmian ustawy zachodzi konieczność zmiany planu miejscowego” (nie zachodzi u nas żadna konieczność zmiany). Ta ustawa mówi, tak jak i poprzednia, że zmiana w planie wymaga takiej samej uchwały, jak uchwała o przystąpieniu do sporządzenia nowego planu.
Arch. A. Fedorowska: To nie jest odniesienie do uchwalonego planu, tylko do planu w opracowaniu w dniu wejścia w życie nowej ustawy. Byłoby nieprawidłowe, gdyby plan był uchwalony, ale zmiany dotyczą formy planu, z tytułu wejścia w życie nowej ustawy. Jest to może źle sformułowane, ale jednoznaczne. Jest bezpieczniej te uchwały podjąć.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: jeżeli jest bezpieczniej, to mamy taki komfort, że 30 grudnia jest XVII sesja, dobrze by się stało, gdyby wniosek radnego Sobocińskiego wycofał te uchwały, mamy wtedy 11 dni na decyzję (są święta, ale można zastanawiać się, czym może to skutkować.)
Radny A. Daszewski: Może zobowiążemy burmistrza, że do 30 grudnia przedstawi opinie prawną, która pokaże wszystkie za i przeciw, tak naprawdę zasadność podjęcia tych uchwał i wtedy ze spokojem serca będziemy głosować. Mój wniosek jest nie tak daleko idący.
Arch. A. Fedorowska: Organem właściwym jest Minister Infrastruktury. Jeśli wystąpimy o opinie prawną, to nie dostaniemy przed 30 grudnia. Jeżeli chcemy mieć rzetelną opinię, to wyłącznie od Ministra Infrastruktury.
Radny A. Daszewski: Może stworzymy opinię, skoro konsultowaliśmy to z różnymi prawnikami. Dzisiaj zgodziłbym się z tym, że ustawa w art. 33 wymaga zmian, chociażby w skalowaniu planu.
Radny Wł. Sobociński: Chciałbym, żeby sprawa była jasna, przeczytam państwu art. 33: „w wyniku zmian następuje konieczność zmian czynności, o których mowa w art. 11 i 17, wykonuje się odpowiednio w zakresie niezbędnym do dokonania tych zmian”. Art. 17: ” burmistrz ogłasza w prasie miejscowej, zawiadamia na piśmie o podjęciu uchwały, rozpatruje wnioski, o których mowa, sporządza projekt planu…” – to znaczy, że pani w oparciu o art. 33 uważa, że trzeba te wszystkie procedury z art. 17 i 11 – powtórzyć, tak?
Arch. A. Fedorowska: Nie, to znaczy … Dokładnie wyliterowane w uchwale, które procedury należy powtórzyć.
Radny Wł. Sobociński: Dlaczego pani powołuje art. 33?
Arch. A. Fedorowska: Nie ma innego ….
Radny Wł. Sobociński: Czy pani szuka artykułu do woli podjęcia uchwały? To źle. Pani nam przedstawiła sprawę w ten sposób, że zarówno na treść art. 33 proponujecie państwo tę uchwałę, a ja czytam tę treść, która mówi, że jeżeli tak, to mają być powtórzone wszystkie procedury …
Arch. A. Fedorowska: W zakresie niezbędnym.
Radny Wł. Sobociński: To jest w innym artykule, a tu wykonuje się w zakresie niezbędnym, więc jakie czynności, jeżeli takie, to powiadam pani, że w art. 17 nie ma mowy o tym, żeby się podejmowało uchwałę.
Arch. A. Fedorowska: Nie podejmujemy uchwały o przystąpieniu do planu, tylko o kontynuacji opracowania planu w świetle nowej ustawy.
Radny Wł. Sobociński: Rozumiem, że zakres niezbędny w tym przypadku nie wymaga …, a uchwała ta nie zastępuje uchwały o przystąpieniu, ogłoszeniu w prasie i wszystkich po kolei … Proszę sobie przeczytać art. 11 …
Radny A. Daszewski: I art. 17 ust. 5, ….
Radca Prawny M. Łobzowska: Nie było ani oddziaływania na środowisko, ani …
Radny Wł. Sobociński: Prognoza skutków finansowych była w poprzedniej procedurze i jest ….. Skutki ekonomiczne, to nie wymóg nowej ustawy ….
Burmistrz A. Kościelny: Jeśli chodzi o skutki finansowe, to w starej ustawie był ten wymóg. W tej chwili mało jest firm, które zajmują się tym, bo to jest nowość.
Radny Wł. Sobociński: I w studium i w planie prognoza skutków ekonomicznych po prostu fizycznie jest.
Radny A. Daszewski: Niewątpliwie zmiana jest przeskalowanie planu i to m.in. jest powodem podjęcia tej uchwały. Na bazie tego, co przeczytałem jestem zdania, że z bezpieczeństwa procesowego należy tę uchwałę podjąć.
Radny Wł. Sobociński: Co z tych procedur art. 11 i 12 mamy bezwzględnie wykonać?
Arch. A. Fedorowska: Jest rozporządzenie, które mówi jak projekt planu ma wyglądać, wymaga on uzgodnienia. Jest to zawarte w art. 16 pkt. 1 i 2 w/s skali sporządzenia planu i zakresu opracowanie planu w części tekstowej i graficznej.
Radny A. Daszewski: Proponuję wniosek o zobowiązanie burmistrza do wyjaśnienia tych formalnych niejasności ….
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Padł wniosek i będziemy go głosowali. Czy wniosek pana radnego Sobocińskiego dotyczy obu uchwał?
Radny Wł. Sobociński: Tak, ale możemy głosować wniosek p. Daszewskiego. (…) Poddam jednak pod głosowanie mój wniosek, ale liczę, że padnie następny …
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Kto jest za przyjęciem wniosku pana Sobocińskiego o wycofanie projektów uchwał V. 1 i 2:
Za – 1 głos, przeciw – 9 głosów, wstrzymało się – 5 głosów.
Burmistrz A. Kościelny: Na oficjalną wykładnię nie mamy szans, wniosek państwa będzie dotyczył opinii, jeżeli zwrócimy się o oficjalną opinię, to nie mamy szansy uzyskać w tym terminie, chciałbym to państwu uświadomić. Opinię, które uzyskaliśmy słownie – uwzględniliśmy zgłaszając te propozycje uchwał. Mogę się zobowiązać, że będą to opinie prawników z urzędu.
Radny A. Daszewski: Tę opinię mamy już dziś.
Radny A. Szymański: Czy przyjęcie tych uchwał, nawet jeżeli okaże się, że nie były konieczne, czy skutkuje to czymś negatywnym, złym, czy nie?
Radca prawny M. Łobzowska: Nie.
Radny Wł. Sobociński: Ja czytam je literalnie, jeżeli ich celem jest co innego, to powinny być inaczej sformułowane, powinny być to uchwały o tym, co naprawdę mamy zrobić.
Radca prawny M. Łobzowska: Ościenne gminy podjęły takie uchwały.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Jest wniosek bliżej idący od wniosku p. Sobocińskiego, czyli mój wniosek: kto jest za wycofaniem omawianych uchwał z dzisiaj i przeniesieniem ich na następną sesję?
Za – 5 głosów, przeciw – 10 głosów, wstrzymało się – 0 głosów.
Wniosek nie został przyjęty.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Przystępujemy do przyjęcia uchwały V.1 – pierwsza autopoprawka: uchwała ma być podjęta w/s kontynuacji prac przy sporządzaniu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta Podkowy Leśnej oraz kontynuacji zmian do planu miejscowego. Następnie w § 1: w drugim wierszu za cudzysłowem umieszczamy zamiast słowa „jest” oraz zmiany „są” opracowywane.
Odczytał § 1 z wprowadzoną poprawką: „Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego Miasta Podkowy Leśnej zwany dalej „planem” jest opracowywany na podstawie uchwały Nr 52/XII/99 Rady Miasta Podkowy Leśnej z dnia 30 sierpnia 1999 r. w sprawie przystąpienia do planu zagospodarowania przestrzennego miasta – zgodnie z procedurą ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. o zagospodarowaniu przestrzennym (tekst jednolity Dz. U. z 1999 r. Nr 15, póz. 139 z późniejszymi zmianami)”
Arch. A. Fedorowska: Ta uchwała dotyczy dwóch poprzednich uchwał (przystąpienia i zmian do planu), ponieważ obok siebie są umieszczone, to nie znaczy, że dotyczą innego terenu. W oparciu o dwie uchwały kontynuujemy prace.
Radna M. Kicka: Ja nie zupełnie dokładnie wiem do czego są te zmiany? Uchwała tego nie określa … Rozumiem, że były podjęte uchwały o planie i o zmianach …
Arch. A. Fedorowska: W przyjętej uchwale są zawarte dwie poprzednie uchwały.
Radna G. Jaryczewski: Zmiany dotyczą planu, który powstaje, czy który obowiązuje?
Arch. A. Fedorowska: Tak, ja to zapisałam : „oraz zmiany do planu obecnie obowiązującego”.
Radni proponowali różne wersje zapisu tego paragrafu, dlatego wiceprzewodn. RM M. Michaeli ogłosił 10 minut przerwy na zredagowanie jednolitego tekstu.
PRZERWA 0.15 – 0.25
Radny Wł. Sobociński: Jedna zmiana połączona jest z planem, a druga jest oddzielnie, dlatego wydawało się logiczne, że podejmujemy uchwałę o kontynuacji prac przy sporządzaniu planu
i drugą o kontynuacji prac przy zmianach do planu. Zwracam uwagę, że piąta zmiana, która „uciekła” i nie widzę powodu, abyśmy jeszcze jakąś uchwałę podejmowali. Proponuję, żeby dać państwu czas do 30-go na przygotowanie przez pana burmistrza uchwały w/s zmiany piątej, która nie jest w ogóle objęta tymi uchwałami. Pan burmistrz może złożyć wniosek, żeby rada wycofała się z tej uchwały – zmiany, ponieważ zaszły takie czy inne okoliczności, albo, że powinna ona być włączona i kontynuowana. Nie może to tak zawisnąć, bo burmistrz jest zobowiązany do wykonywania uchwał, dwie zmiany są, a trzeciej nie ma. Mam propozycję, żeby dla jasności sprawy, gdy jedna uchwała dotyczyła przystąpienia do sporządzenia planu, a druga tylko kontynuacji zmian, to byłoby jasne posunięcie. Bo co do tego, że taka zmiana była i uchwała jest, to chyba nie ma wątpliwości?
Arch. A. Fedorowska: Tak, ale tę zmianę sponsorowała firma Intecommerce, która nie istnieje
i na jej potrzeby był ten plan robiony. Jest możliwość – od stycznia mamy prawo wydać decyzję o warunkach zabudowy w procedurze podobnej do planu, i tak to będzie krócej, niż gdybyśmy podjęli uchwałę. Nie ma inwestora, który by to sponsorował, możemy ją podporządkować staremu planowi. Nie wiemy czego oczekują właściciele tego kawałka terenu. Proponuję tan kawałek terenu załatwić wydaniem decyzji o warunkach w procedurze planu, tak jak to przewiduje nowa ustawa.
Radny Wł. Sobociński: Jeżeli mamy działać legalnie, to chyba nie pozostanie ad callendas grecas uchwała rady, a burmistrz będzie wykonywał uchwałę rady po uważaniu, wedle swojego rozpoznania sytuacji. Jeżeli znikły powody i ta zmiana jest sieroca, to proponuję, żeby na 30-go łącząc obie zmiany do jednej uchwały, przygotowali także projekt uchwały w sprawie nie kontynuowania zmiany tej piątej, czy uchylenia tej uchwały. Proszę o wyjaśnienie: dlaczego jedna ze zmian jest połączone z kontynuacją prac przy sporządzaniu planu, a druga jest oddzielnie?
Arch. A. Fedorowska: Dlatego, że wcześniej zajęłam się sprawą planu, a później zmianami. Pracuję krótko i nie jestem w stanie w tej chwili wszystkich dokumentów i wszystkich błędów ogarnąć. Jeżeli bym tej następne uchwały nie przygotowała, plan by wygasł i nie można byłoby kontynuować. Pierwotnie propozycja była, aby ta druga uchwała była na 30-go, ale pan wiceprzewodniczący zaproponował, aby przenieść na dzisiejszą sesję, ponieważ obie uchwały dotyczą planu.
Radny Wł. Sobociński: Ja mam propozycję, żeby dokonać korekty pt. przeniesienie do § 1 uchwały drugiej takiej treści – w/s przystąpienia do planu zagospodarowania przestrzennego miasta na podstawie uchwały ….- tego drugiego, tam ma pani zmiany na jakim terenie – proponuję dopisać drugą zmianę, a stąd wyrzucić
Arch. A. Fedorowska: Czyli zlikwidować jedną uchwałę?
Radny Wł. Sobociński: Nie, dwie oddzielne uchwały: 1) w/s kontynuacji prac przy sporządzaniu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, 2) w/s kontynuacji zmian w palnie miejscowym i obie zmiany tam ująć.
Arch. A. Fedorowska: Nie widzę problemu.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Czyli nie uwzględniamy autopoprawek, będziemy przyjmowali uchwały w wersji wydrukowanej …
Radny Wł. Sobociński: Proponuję przyjąć uchwałę w następującej treści: w/s kontynuacji prac przy sporządzaniu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta Podkowy Leśnej, w § 1 – cała treść wydrukowana do słów: „zagospodarowania przestrzennego miasta”, całą pozostałą treść przenieść do uchwały drugiej.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli odczytał treść uchwały nr 60/XVI/2003 i poddał go pod głosowanie:
Za – 12 głosów, przeciw – 1 głos, wstrzymało się – 2 głosy
Uchwałę podjęto większością głosów.
V.2. Podjęcie uchwały w sprawie kontynuacji prac przy sporządzeniu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Miasta Podkowy Leśnej – uchwała nr 61/XVI/2003 – zał. nr 5
Radny A. Leszczyński: Proszę o uaktualnienie mapki.
Radny Wł. Sobociński: Uchwały dokładnie określają, jakie to tereny, ale mapki powinny być poprawione w obu uchwałach.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli odczytał treść uchwały nr 61/XVI/2003 i poddał go pod głosowanie:
Za – 12 głosów, przeciw – 1 głos, wstrzymało się – 2 głosy
Uchwałę podjęto większością głosów.

V.3. Podjęcie uchwały w sprawie wyboru przewodniczącego Rady Miasta Podkowy Leśnej
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli zaproponował zgłaszanie kandydatów.
Radny A. Daszewski: Wnoszę o odroczenie tego punktu, przeniesienie go do kolejnej sesji. Czy taki wniosek jest możliwy?
,Wiceprzewodn. RM M. Michaeli Wniosek jest możliwy, ale powinien inaczej zabrzmieć: o reasumpcję przyjętego porządku dnia, z którego zostanie ten punkt zdjęty.
Radny Wł. Sobociński: Ja jestem człowiekiem wytrzymałym, ale popieram wniosek pana Daszewskiego, ponieważ doprowadzenie się do tego, abyśmy wybory przewodniczącego robili w nocy. Można to było przewidzieć i p. Michaeli może zaświadczyć, że przewidywałem, że wybory przewodniczącego będziemy robili o 1 w nocy.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli Kto z państwa jest za przyjęciem wniosku p. Daszewskiego za reasumpcją porządku obrad XVI sesji polegający na tym, że pkt. V. Podjęcie uchwał w sprawach: … zamyka się punktem V.2. w/s kontynuacji zmian w palnie miejscowym
Za – 8 głosów, przeciw – 6 głosów, wstrzymało się – 1 głos
Stwierdzam, że pkt V. Został wyczerpany
VI. Zamknięcie sesji
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli Zamykam XVI sesję Rady Miasta Podkowa Leśna (o godz. 1
19 grudnia 2003 r.).
Przewodniczył:
Wiceprzewodniczący Rady Miasta Marek Michaeli

Protokółowała: M. Niewiadomska

XVII sesja 30 grudnia 2003 r.

XVII sesja 30 grudnia 2003 r.

Protokół XVII sesji Rady Miasta Podkowy Leśnej
z dnia 30 grudnia 2003 r. (godz. 18.00 – 20.00),
która odbyła się w sali kinowej Miejskiego Ośrodka Kultury
w Podkowie Leśnej przy ul. Świerkowa 1

I. Otwarcie sesji i przyjęcie porządku obrad
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli: Witam radnych i mieszkańców, jest nas 10 radnych (lista – zał. nr 1) – wystarczająca liczba, aby podejmować uchwały. Otwieram XVII sesję Rady Miasta Podkowy Leśnej, przedstawiam Państwu porządek obrad :
I. Otwarcie sesji i przyjęcie porządku obrad
II. Podjęcie uchwał w sprawach:
1. zmian w budżecie miasta na rok 2003
2. zmiany uchwały nr 54/XV/2003 z dnia 8 grudnia 2003 roku dotyczącej określenia wysokości stawek podatku od środków transportowych na rok 2004
3. zmiany uchwały nr 55/XV/2003 z dnia 8 grudnia 2003 roku dotyczącej wysokości stawek opłaty targowej oraz zwolnień na rok 2004
4. w sprawie zlecenia przeprowadzenia kontroli przez Komisję Rewizyjną Rady Miasta Podkowy Leśnej
III. Interpelacje i zapytania radnych
IV. Wolne wnioski
V. Zamknięcie sesji
(Na salę przybył radny G, Jaryczewski – 18.10 – 11/15 radnych)
Kto jest za przyjęciem przeczytanego przeze mnie porządku obrad?
Za – 10 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 1 głos
Porządek obrad przyjęto większością głosów.

II. 1. Podjęcie uchwał w sprawach: zmian w budżecie miasta na rok 2003 – uchwała
Nr 62/XVII/2003 – zał. nr 2

Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli: Przystępujemy do punktu II – proszę przedstawiciela władz miasta o przedstawienie projektu zmian w budżecie.
Skarbnik M. Ostrowska: Sens tych zmian polega na tym, że uzyskaliśmy z BOŚ o 197.654 zł. mniej, niż to było zaplanowane, a na inwestycje wydaliśmy tę kwotę, to musimy zmniejszyć deficyt budżetu o tę właśnie kwotę po stronie bieżących wydatków. Zmniejszeniu ulegają wydatki bieżące o 37.000 zł. w rozdziale drogi publiczne gminne – jest to możliwe w związku z korzystnym wynikiem przetargu na zimowe utrzymanie dróg; w gospodarce gruntami i nieruchomościami zmniejsza się wydatki o 60.000 zł. – w tym roku miał być remont dachu, ale w związku z przeciągającymi się przygotowaniami do remontu kwotę tę ujęto w projekcie budżetu na 2004 rok.
O 40.000 zł w rozdziale administracja publiczna – było na zlecenie Wieloletniego Programu Inwestycyjnego i Strategii Rozwoju Miasta, ale wstępne opracowania wykonali pracownicy urzędu
i członkowie komisji pracujący społecznie, w związku z tym zaoszczędziliśmy około 40.000 zł.
(w przyszłym roku trzeba będzie to uprawomocnić, więc będą jakieś koszty); o 28.000 zł. zmniejsza się wydatki w dziale oświata i wychowanie i o 30.000 zł w dziale edukacja i edukacyjna opieka wychowawcza, w związku z tym, że połączono szkołę podstawową z gimnazjum i utworzono zespół – inaczej kształtują się pensje nauczycieli – są oszczędności na wydatkach na pensje;
w przedszkolu – w związku z tym, że nie jest pełen etat nauczycieli – to są oszczędności w dziale wypłaty wynagrodzeń. Przenosi się wydatki w kwocie 18.000 zł. z rozdziału drogi do rozdziału rozliczenia miedzy jednostkami samorządu terytorialnego w związku ze zwiększonymi wydatkami na remont oczyszczalni ścieków. Jest także załącznik do uchwały – plan przychodów i wydatków środków specjalnych – w pozycji działalność pozastatutowa szkoły wydatki były w pierwszej uchwale w wysokości 40.000 zł., natomiast wydano z tego środka specjalnego 109.000 zł. na remont podłóg i malowanie.
Przewodn. KBFiI W. Skowron: Komisja wnosi o uchwalenie tej uchwały
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli: Kto z państwa radnych jest za przyjęciem uchwały 62/XVII/2003 :
Za – 10 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 1 głos.
Uchwałę podjęto większością głosów.

II. 2. Podjęcie uchwały w sprawie zmiany uchwały nr 54/XV/2003 z dnia 8 grudnia 2003 roku dotyczącej określenia wysokości stawek podatku od środków transportowych na rok 2004 – uchw. Nr 63/XVII/2003 – zał. nr 3.
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli: Uzasadnienie do tego projektu, jak i następnego jest:
w związku z uwagami przekazanymi przez Regionalną Izbę Obrachunkową (RIO) – przedkłada się uchwały korygujące zapis „nie mniej niż 12 ton” na zapis „nie mniej niż 12 ton, a mniej niż 28 ton”. Kto z państwa radnych jest za przyjęciem uchwały 63/XVII/2003 :
Za – 10 głosów, przeciw – 1 głos, wstrzymało się – 0 głosów
Uchwałę podjęto większością głosów.

II. 3. Podjęcie uchwał w sprawie zmiany uchwały nr 55/XV/2003 z dnia 8 grudnia 2003 roku dotyczącej wysokości stawek opłaty targowej oraz zwolnień na rok 2004 – uchwała Nr 64/XVII/2003 – zał. nr 4
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: W tym projekcie również zamiast zapisu „opłata targowa wnoszona jest najpóźniej w dniu rozpoczęcia sprzedaży w kwocie nie mniejszej niż za jeden dzień sprzedaży” mamy zmienić na „opłata targowa wnoszona jest najpóźniej w dniu rozpoczęcia sprzedaży”.
Radny G. Jaryczewski: Jakie jest uzasadnienie dla tych zmian?
Skarbnik gminy M. Ostrowska: Tak sugeruje RIO, ponieważ sformułowanie: „w kwocie nie mniejszej niż za jeden dzień sprzedaży” mogłoby sugerować, że można wykupić abonament. Nam to i tak nic nie zmienia.
Kto z państwa radnych jest za przyjęciem uchwały 64/XVII/2003 :
Za – 10 głosów, przeciw – 1 głos, wstrzymało się – 0 głosów
Uchwałę podjęto większością głosów.

II. 4. Podjęcie uchwał w sprawie zlecenia przeprowadzenia kontroli przez Komisję Rewizyjną Rady Miasta Podkowy Leśnej – uchw. Nr 65/XVII/2003 – zał. nr 5
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli Bez tego zlecenia Komisja Rewizyjna nie będzie mogła sprawdzić: czy istotnie pan burmistrz naruszył jakąkolwiek z podjętych uchwał rady, czy działania podejmował, lub nie podejmował znajdują w rzeczywistości … Będziemy musieli myśleć, w jaki sposób odpowiedzieć na podstawie art. 229 kpa. Kto z pań i panów radnych jest za przyjęciem uchwały 65/XVII/2003?
Mieszkaniec W. Łęcki: My byśmy chcieli wiedzieć dlaczego – proszę przeczytać tak, abyśmy zrozumieli i o co chodzi.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli Szanowni państwo, wziąłem pod przymusem ….
Mieszkaniec W. Łęcki: Nie pod przymusem tylko ….
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli Panie Łęcki proszę mi nie przerywać!
Mieszkaniec W. Łęcki: Niech pan na mnie nie krzyczy …. Niech pan przeczyta i powie, co tam jest napisane, żebyśmy wiedzieli, nie rada, ale my – podatnicy. Niech pan nie krzyczy.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli Tak jak powiedziałem – pod przymusem, bo musimy udzielić odpowiedzi organowi, który nie ma prawa żądać od nas odpowiedzi.
Mieszkaniec W. Łęcki: Ale niech pan powie, o co się rozchodzi.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli Dotyczy skargi na nienależyte wykonywanie zadań przez burmistrza miasta Podkowa Leśna. To sprawdzi Komisja Rewizyjna, czy były należycie, czy nienależycie wykonywane zadania przez burmistrza miasta Podkowy Leśnej.
Mieszkaniec W. Łęcki: Ale do komisji wpłynęły te dokumenty, nich pan je przeczyta, kto złożył skargę?
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Pani Maria Wolska radna miasta Podkowa Leśna …
Radny A. Daszewski: Wnioskodawca niech uzasadni.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli To ja wnioskuję o podjęcie uchwały w sprawie zlecenia przeprowadzenia kontroli, a nie co jest w zleceniu – czy to jest wnioskiem …
Radny A. Daszewski: Może niech skarżący przedstawi wyjaśnienie.
Radna M. Wolska: Przede wszystkim to nie poszło w formie skargi na pana burmistrza, tylko to cały czas chodzi o zamknięcie studni, które zagrażają środowisku Podkowy Leśnej. Wojewoda dnia 21.11.2003 r uchylił decyzję wodno-prawną wydaną przez starostę grodziskiego w dn. 30 maja 2003 r. na pobór wody ze studni nr 1 i 2, usytuowanych w parku miejskim, które były uruchomione przez poprzednią radę, zarząd i burmistrza. Teraz zadaniem obecnego burmistrza jest spowodowanie, żeby jakoś wybrnął z tej sprawy. Zwróciłam się do organu nadzorczego, żeby pomóc w tej sprawie. Było to pismo z 20 września 2003 r. – do wojewódzkiego inspektora ochrony środowiska w Warszawie ul. Bartycka i do wojewódzkiego inspektora sanitarnego. Sprawa dotyczy (nie skarga) dwóch studni czwartorzędowych usytuowanych w zespole przyrodniczo-krajobrazowym pod nazwą Leśny Park w Mieście-Ogrodzie Podkowie Leśnej: „Uprzejmie proszę w imieniu mieszkańców Podkowy Leśnej, którym leży na sercu dobro miasta o przekazania burmistrzowi Podkowy Leśnej stosownych argumentów, które skłonią go do podjęcia natychmiastowej decyzji zamknięcia dwóch studni czwartorzędowych usytuowanych w zespole przyrodniczo-krajobrazowym pod nazwą „Leśny Park w Mieście-Ogrodzie Podkowie Leśnej”. Ujęcia te są wykorzystywane do wodociągu miejskiego Podkowy Leśnej i sąsiednich miejscowości.
Uzasadnienie:
1. Decyzji tej nie opiniował wojewódzki inspektor sanitarny (mam na to dokument) – stwierdził to jeszcze za poprzedniej pani burmistrz – studnie zostały uruchomione w 2001 r.
2. Eksploatacja studni jest niezgodna z zaleceniem operatu wodno-prawnego pkt. a) od roku zaprzestano wykonywania comiesięcznego monitoringu stanu i jakości wody (przez rok czasu robił to dr M. Fic, wziął za to 4 tys. zł., później tego zaniechano), b) nie zabezpieczono strefy ochronnej, nie zlikwidowano istniejących szamb, c) pozwolenie wodno-prawne, brak bilansu wodnego (to jest podstawa każdego pozwolenia wodno-prawnego, a bilans wodny określa pobór i odnowę wód podziemnych – nie można wody brać, jeżeli nie wiemy, czy ona z powrotem napłynie), d) ujęcia wody (dwie studnie nie mają zabezpieczonej strefy ochronnej bezpośredniej i pośredniej – załączniki i mapki zrobione przeze mnie, bo urząd takich nie miał, dopiero, kiedy zrobił się szum to naniesiono koło o średnicy 631 m i to obejmuje obszar prawie całej Podkowy). W strefie ochronnej istnieją od dziesiątków lat nieszczelne szamba – 400 szt., w tym kilka wielkokubaturowe. Szamba były kiedyś budowane sposobem tradycyjnym, są nieszczelne, a nawet w analizach wody z września 2002 r. notowany był zapach szamba. To było stwierdzenie p. Fica.
3) Dwie studnie czwartorzędowe zostały wykonane wbrew zapisowi miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta, a więc – niezgodnie z prawem lokalnym.
4) Pozwolenie wodno-prawne na eksploatację studni wydano wbrew opinii prokuratury okręgowej, która na kolejnej rozprawie wodno-prawnej w Grodzisku Maz., gdzie stroną była Liga Ochrony Przyrody (LOP), włączyła się prokuratura okręgowa i też była stroną.
5) Studnie te są usytuowane wśród starodrzewu, w terenie deficytowym w wody czwartorzędowe (zał. 4 – biuletyn sprzed 10 lat, sporządzony przez warszawskich specjalistów dr Maniosa, gdzie stwierdzono deficyt wód czwartorzędowych) pozbawione, tak jak cały obszar Podkowy Leśnej warstw nieprzepuszczalnych w glebie. Oprócz tego w strefie ochronnej są różne zakłady zanieczyszczające glebę: nie podłączona do kanalizacji miejskiej pralnia piorąca na mokro, gdzie używa się radykalnych środków piorących dla uzyskania bieli, ponadto gleba zatruta jest przez wcześniej istniejące, a teraz nieczynne zakłady galwanizerskie (było ich kilka), woda dla wodociągu miejskiego pozyskiwana jest z terenu skażonego cezem radioaktywnym w ilości powyżej 12 kbcr/km2 (miałam załącznik – opracowanie dr Fica) …
Radny A. Daszewski: Przejdźmy do meritum sprawy, bo projekt uchwały dotyczył zlecenia Komisji Rewizyjnej (KR) przeprowadzenia kontroli działalności burmistrza w zakresie objętym skargą radnej Marii Wolskiej – czy to jest ta skarga?
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Jest skarga, bo było pismo z Mazowieckiego WOŚ brzmi: „Zgodnie z art. 227 i 229 pkt 3 kpa przekazuje skargę p. M. Wolskiej radnej Rady Miasta Podkowa Leśna” …
Radny A. Daszewski: Czy to jest ta skarga?
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: To jest zupełnie inny tekst.
Radny A. Daszewski: Wszyscy wiemy, że chodzi o pobór wody, nie ma żadnych wątpliwości – sprawdzimy to, mamy decyzję, że nielegalnie pobieramy wodę z ujęć w parku. Teraz chcemy podjąć uchwałę, by KR coś skontrolowała. Pytanie rady i moje brzmi: co KR ma skontrolować w działaniach burmistrza? Jesteśmy w dzisiejszym stanie rzeczy, mamy jakąś nieprawidłowość, tę nieprawidłowość KR może skontrolować.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Ale to nie jest określone, skontrolowanie działalności burmistrza w zakresie objętym skargą radnej Marii Wolskiej.
Radna M. Wolska: Ja na posiedzenie KR przyniosę te materiały, załączniki …
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Pani Mario, już powiedziałem – czy przyjmujemy tę uchwałę. Chciała pani uzasadnienie do czego? Dopuściłem panią do głosu, a po kilku minutach dowiedziałem się jakie jest natężenie w bekererach …
Radna M. Wolska: To jest ważne dla mieszkańców ..
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Ani mikrometry, ani kiury, które są bardzo ważne dla naszego mieszkańca, naprawdę są liczbami nie interesującymi …
Radna M. Wolska: Jeżeli to nie interesuje radnych, to trudno, ale może interesuje mieszkańców?
Radny A. Daszewski: Chodzi o to, żeby rada dowiedziała się w jakim zakresie KR ma skontrolować działalność burmistrza – jaki zakres kontroli ma być zlecony KR? Czy zakres ma dotyczyć tego, czy pan burmistrz Kościelny zawarł umowę z Brwinowem, jeżeli nie – to dlaczego?
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Dlaczego nie czyni starań o pozyskiwanie wody z innych źródeł.
Radny A. Daszewski: Może zakres kontroli dotyczyć zaopatrywania Podkowy w wodę z innych źródeł. Taka kontrola miała miejsce – sprawdzaliśmy możliwość podłączenia się do wodociągu warszawskiego. Jest to nierealne w obecnej chwili. Wtedy były prowadzone rozmowy z Brwinowem, a my nie znamy do tej pory ich efektów.
Radna M. Wolska: Na pierwszym posiedzeniu Komisji Ekologii, Ładu i Gospodarki Przestrzennej (EKO) był wniosek postawiony, żeby natychmiast zamknąć pobór wody.
Radny A. Daszewski: Może uchwała jest bezprzedmiotowa, może pozwólmy dzisiaj burmistrzowi powiedzieć, co w tej sprawie zrobił i wtedy podejmiemy decyzję.
Burmistrz A. Kościelny: Sam osobiście wnosiłbym, żebyście państwo zbadali sprawę, żeby przekonać się, że nie ma tutaj ukrywanych rzeczy – proszę o uchwalenie uchwały. Po drugie, proponuję, żebyśmy po tym zbadaniu porozmawiali na ten bardzo istotny dla Podkowy temat. Dyskusja dzisiaj nie doprowadzi do żadnych konkretów, w ramach wolnych wniosków poinformuję państwa, że mamy podpisane porozumienie o współpracy ogólnej – wymienię w jakim zakresie będzie się ona odbywać. Ponadto – dlaczego nie podpisaliśmy do tej pory porozumienia w/s wody.
Radny A. Daszewski: Zakres kontroli ograniczony jest do zagadnienia dostaw wody z …
Radna M. Wolska: Grodzisk Maz. cierpi na deficyt wody, potrzebują 440 m3/godz., a rzeczywisty pobór wody dla powiatu grodziskiego i dla Grodziska to 310 m3/godz., mają wobec tego 130 m3/godz. braku. W opracowaniach znalazłam zapis, że brak wody odczuwa też Milanówek, ponieważ tam nawet na wyższych piętrach nie ma wody. Chodzi o to, by jak najszybciej „zaklepać” wodę w Brwinowie, żeby nas nie ubiegł Grodzisk Maz. czy Milanówek.
Radny A. Daszewski: Burmistrz w wolnych wnioskach powie, jak wygląda sytuacja z Brwinowem, w tej chwili podejmijmy uchwałę, żebyśmy jako KR skontrolowali jak wyglądają działania burmistrza w kierunku pozyskania wody z Brwinowa.
Radny A. Leszczyński: Projekt uchwały nie jest precyzyjnie sformułowany, skarga nie jest oznaczona, to może być każda dowolna skarga. Takie enigmatyczne sformułowanie nie może być przyjęte. Proponuję wniosek, żeby dopisać: „w zakresie objętym skarga Marii Wolskiej dotyczącej źródeł zaopatrzenia miasta Podkowa Leśna w wodę”.
Radny G. Jaryczewski: Ponieważ sama autorka twierdzi, że nie składała skargi, proponuję, aby skupić się na meritum, bez odnoszenia się czy to skarga, czy nie – zlecamy kontrolę.
Radny W. Skowron: Mam przed sobą dokument, który nie nosi nazwy „skarga”, ale skargą jest. Jest to pismo p. M. Wolskiej z 28.10.2003 r. przekazane do rady przy piśmie WIOŚ o nr Nr IN-6766/248/2003/LB/4219. Jest to dokument, który jest skargą, tam są wymienione konkretne punkty, myślę, że do tego dokumentu należy odnieść się w uchwale. Proponowałbym, żeby dodać w uchwale zapis: ” przekazanej przy piśmie nr Nr IN-6766/248/2003/LB/4219 z dnia 7 listopada 2003 r.”
Radny J. Grużewski: Jest jeszcze jeden powód, bo nie tylko umowa z Brwinowem, czy studnie w parku, ale są jeszcze studnie na ul Głogów w Podkowie. Bo nie chodzi o to, żeby się spieszyć, by „zaklepać”wodę, bo my nigdy nie wygramy z Grodziskiem, w sytuacji, kiedy im brakuje wody. My mamy np. źródła na ul. Głogów – trzeba sprawdzić źródła lokalne. Na marginesie: pomysł usytuowania studni w parku był nieprawdopodobny, nie wiem kto za to odpowiada. Ktoś się pod tym podpisał, to temat do odrębnej kontroli. Proponuję nie zapominać o możliwościach na Głogów, ponieważ to daje nam dodatkową drogę do uzyskania wody.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Skupmy się nad formą, bo nie istotne jest skąd będziemy brali wodę, ale mówimy o przyjęciu konkretnej uchwały. Odczytał poprawiony projekt uchwały.
Kto z państwa radnych jest za przyjęciem uchwały 65/XVII/2003 :
Za – 7 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 4 głosy
Uchwałę podjęto większością głosów.

III. Interpelacje i zapytania radnych
Radny J. Grużewski: A propos obszernego artykułu w „Rzeczpospolitej” na temat pozyskiwania funduszy strukturalnych: wiele gmin jest bardzo zaawansowanych w procedurze składania projektów. Są wnioski i projekty, które mają szansę być dofinansowywane. Interesujące jest, że 95% tych projektów dotyczy infrastruktury i można powiedzieć, że będzie dzika walka o pieniądze. Natomiast są duże szanse na pozyskiwanie funduszy strukturalnych w dziale rekreacyjno-sportowo-kulturalnym. To jest właśnie to, o co nam chodziłoby w ramach WPI. Czy mamy plan dokonania takich przedsięwzięć?
Burmistrz A. Kościelny: Tak, mamy złożone propozycje wniosków, ponieważ nie ma jeszcze wydanej pełnej księgi, w której pokazano by jak ma wyglądać wniosek. Mamy swój numer
w zgłoszeniach – w sprawie pałacyku. W tej chwili chcemy zgłosić trzy wnioski: 1 – dotyczy pałacyku, 2 – wodociągu, 3 – kanalizacji. Zastanawiam się czy nie udałoby się zgłosić wniosku w sprawie przychodni (5 stycznia ma nastąpić przekazanie miastu). Te propozycje wynikają z naszych możliwości finansowych, ponieważ należy mieć własne środki, żeby starać się o fundusze unijne. Szacunkowo -pieniądze, które chcielibyśmy zdobyć na pałacyk to jest
1 mln euro, czyli rzędu 4,5 mln zł., na skończenie wodociągów i kanalizacji potrzeba nam około 6-6,5 mln. zł. To jest rząd wielkości naszego budżetu i musimy przynajmniej 25% pokazać na realizację projektów. Próbujemy trzymać „rękę na pulsie” i robić wszystko, żeby te środki zdobyć. Istnieje szereg niebezpieczeństw, które mogą nas wyeliminować. Nasze wnioski muszą się wpisywać w działania, które są opisane w zintegrowanym programie integracyjnym rozwoju regionalnego. Do października był taki punkt, który dotyczył dziedzictwa kulturowego – chcieliśmy się w to wpisywać. W nowym projekcie, który jest i został ogłoszony – to dziedzictwo kulturowe jest połączone z turystyką. Wg najnowszych danych będzie to przeznaczone tylko i wyłącznie dla dużych projektów powyżej 2 mln euro. W tej sytuacji – wypadamy z tego działania i wpadamy z naszym wnioskiem (czego się bardzo boimy) do punktu: infrastruktura lokalna. Myślimy o zmianie podejścia naszego wniosku. W tej chwili prowadzimy rozeznanie i chcielibyśmy uzyskać poparcie sąsiednich gmin, albo poparcie jakiegoś kraju pozaeuropejskiego, który przyłączyłby się do naszego wniosku, by wzmocnić nasze starania. Nie wiem czy moja odpowiedź jest wystarczająca, dzisiejszej „Rzeczpospolitej” jeszcze nie czytałem. Miałem kilka propozycji pomocy ze strony mieszkańców, ale generalnie trzeba uważać, ponieważ powstają biura doradztwa, które używają ogólników, a brak jest konkretnej wiedzy.
Radny J. Grużewski: W Małopolsce są pozyskiwane ogromne fundusze.
Burmistrz A. Kościelny: Fundusze strukturalne i przedakcesyjne – musimy wyjaśnić, o których mówimy. Strukturalne – są jeszcze niemożliwe do pozyskania w Województwie Mazowieckim, bo nie ma jeszcze wydanej księgi, w której opisane będzie jak wnioski mają wyglądać.
Radny J. Grużewski: W innych gminach, szczególnie w Małopolsce jakoś sobie dają radę, podczas gdy gdzie indziej robione są dopiero projekty. Obawiam się, że kiedy będziemy czekać na tę księgę, to możliwości umkną …
Burmistrz A. Kościelny: Tej księgi nie tworzy Urząd Marszałkowski, ale Ministerstwo Gospodarki i będzie dla całej Polski, a nie dla jednego województwa. Domyślam się, że mówimy także o innych funduszach np. funduszu spójności. Woj. Mazowieckie stosunkowo najmniej skorzystało z funduszy przedakcesyjnych ze względu na miejski charakter, bo były one z reguły kierowane do obszarów wiejskich. Warszawa była pod tym względem zdecydowanie zapóźniona. Województwo Małopolskie czy inne mogły wzorować się na wnioskach, które były na fundusze przedakcesyjne i z nich korzystają. Eksperci, z którymi ostatnio rozmawialiśmy pochodzili ze Śląska.
Radny A. Daszewski: Pytanie w/s mojego wyborcy p. X, czy jego propozycja zamiany długu na prace użyteczne na rzecz miasta zostało rozpatrzone pozytywnie? I drugie, nieśmiertelne pytanie: co z radiowozem dla policji?
Burmistrz A. Kościelny: W pierwszej sprawie wolałbym mówić po sprawdzeniu dokumentów, bo nie znam na bieżąco tej sprawy. W/s samochodu – rozmawiałem z p. Komendant – wstrzymano się z odbiorem samochodu, ponieważ zaproponowano odbiór samochodu gorszej jakości … Pani komendant walczy o lepszy samochód, zaproponowałem jej swoją pomoc i działanie, ale na razie to nie konieczne …
Radna M. Pabis-Janus przekazała najnowszą informację, że policja odebrała już samochód marki Opel.
Radna M. Kicka: Śmietnik na cmentarzu nie był opróżniony po świętach.
Radna M. Wolska: Przykro mi, że p. M. Michaeli nie chciał zapoznać się z materiałami, które ja gromadziłam przez długi okres od 2001 roku, chciałam przekazać. Może odpowie mi pan na pytanie: kiedy będą wybory przewodniczącego rady?
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Na kolejnej sesji.
Głosy z sali: Mieszkaniec W. Kubicki: A może zrezygnowano z wyboru …Mieszkanka T. Piwnik: Było przełożone na dzisiejsza sesję ….
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Nie było przełożone na dzisiejszą sesję, było zdjęte z porządku poprzedniej sesji. Jest to subtelna różnica, aczkolwiek ważna. Na wstępną część pytania p. Wolskiej: nie jest ważne, czy mnie interesują stosunki wodno-prawne i zawartość strontu w powietrzu, ponieważ to nie miało żadnego znaczenia przy przyjmowaniu tamtej uchwały. Mam pytanie do burmistrza: otrzymałem pismo podpisane przez kilku radnych, które pozwolę sobie przeczytać (zał. nr 6).
Mieszkanka T. Piwnik: Jaka jest data tego pisma? (30.12.2003) Długo myśleli ….

IV. Wolne wnioski
Burmistrz A. Kościelny: Mam dwa tematy: porozumienie z Brwinowem dotyczące następujących zagadnień:
1. zaopatrzenia w wodę i odprowadzania ścieków z miejscowości: Brwinów,
Podkowa Leśna, Żółwin, Owczarnia i Otrębusy,
2. komunikacji, zwłaszcza ulic łączących i granicznych miejscowości Gminy
i Miasta, oraz ich uzbrojenia i rodzajów nawierzchni,
3. oświetlenia ulic granicznych i łączących Gminę i Miasto,
4. uzgodnień w zakresie sporządzania i opiniowania planów zagospodarowania
przestrzennego na obszarach granicznych Gminy i Miasta,
5. gospodarki wodami powierzchniowymi,
6. lokalizacji i budowy wspólnego cmentarza,
7. budowy ścieżek rowerowych i ustalenie tras turystycznych,
8. ochrony środowiska i obszarów chronionych,
9. oświatowych, edukacyjnych, kulturalnych i sportowych,
10. bezpieczeństwa,
11. działań na rzecz budownictwa mieszkaniowego,
12. ujednolicenie numeracji porządkowej (policyjnej) w ulicach granicznych,
13. utrzymanie porządku i czystości na obszarach granicznych.

Druga sprawa: w ramach porozumienia z włoskim regionem Lazio odbędzie się seminarium organizowane przez Włochów na temat środowiska, zatrudnienia i zrównoważonego rozwoju (18-25 stycznia br.), będzie odbywało się w ośrodku w Brwinowie – zapraszam chętnych do wzięcia udziału.
Radna M. Wolska: Wnoszę wniosek formalny o wstrzymanie wydawania wszelkich nowych pozwoleń inwestycyjnych do chwili zatwierdzenia nowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta Podkowy Leśnej.
Radny A. Daszewski: Czy można podjąć taką uchwałę, która naruszyłoby podstawowe uprawnienia właścicieli nieruchomości? Potrzebna opinia prawna, czy można podjąć taką uchwałę, jeśli tak – potrzebny jest projekt uchwały wraz z uzasadnieniem. Ale jeśli jest to inicjatywa radnego, to radny powinien to przygotować.
Mieszkaniec W. Łęcki: Na ostatniej sesji pani architekt powiedziała, że do kwietnia nie będą wydawane żadne lokalizacje, zezwolenia na budowę. Po co pani to mówi, kiedy pani architekt powiedziała, że tak będzie. Nic nie będzie robione, tak zapewniła pani architekt.
Radny G. Jaryczewski: Chciałbym sprostować, bo wydaje mi się, że pani architekt powiedziała, że będą wydawane decyzje, ale cała procedura będzie wymagała tych czynności, jakie związane są z planem zagospodarowania.
Mieszkaniec W. Łęcki: Z artykułu w „Rzeczypospolitej” wynika np. zasada dobrego sąsiedztwa – przy planach zagospodarowania – czy państwo rozumiecie to? Jeżeli w sąsiedztwie będzie budowany dom, to będzie on gabarytowo pasował do już stojącego, tak to ma być w naszym planie. Jeżeli są wolne tereny i budynki są od siebie daleko postawione, to te tereny nie będą zabudowane. Zabudować będzie można tylko te działki, w sąsiedztwie których będą stały dwa budynki.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Planowi zagospodarowania poświęciliśmy poprzednią sesję. Jaki ma pan teraz wniosek inny niż w sprawie planu zagospodarowania?
Mieszkaniec W. Łęcki Jak architekt ma wydawać pozwolenia na budowę? Panie burmistrzu – proszę wystąpić do wojewody o to, aby wydział architektury wrócił do Podkowy Leśnej. Nie może tak być. Musi wrócić wydział architektury, żeby nie było krętactwa … To jest wniosek, to sprawa pierwszorzędna, którą trzeba załatwić błyskawicznie. Sprawa polega na tym, że pan burmistrz będzie musiał mieć inspektora, który będzie chodził i kontrolował prze te 3 m-ce, czy coś się nie dzieje, a w starostwie załatwimy sprawę.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Proszę skrócić wypowiedź, minęło już 5 minut.
Mieszkaniec W. Łęcki To są bardzo istotne sprawy, proszę mi nie zabierać głosu, kiedy o nich mówię.
Mieszkaniec J. Malicki Do radnej M. Wolskiej: czy drzewo przy ul. Modrzewiowej 45 zostało wycięte legalnie czy nie legalnie, ja pytałem już dwa razy. Powtarza pani, że mieszkamy w mieście –ogrodzie, niech pani zachowuje się jak w mieście-ogrodzie i odpowie, czy to było kumoterstwo, bo piękny świerk został wycięty w mocy prawa.
Radna M. Wolska: Pan mnie obrażą mówiąc o kumoterstwie.
Mieszkaniec J. Malicki Pani mi powiedziała, że skoro to już się stało i jest po fakcie, to nie ma o czym mówić. Postawiłem alternatywę: legalnie, czy nie legalnie.
Radna M. Wolska: Pan mnie obrażą, ja panu teraz nie odpowiem, bo pan mnie zaatakował niesłusznie. Ja panu Jackowi już odpowiadała, a pan chciał zaistnieć na sesji.
Mieszkaniec W. Kubicki: Chciałby się odnieść do tego incydentu z listem oprotestowującym informację w biuletynie, napisaną przez radnego Szymańskiego. To nie ma sensu zajmować się tym na sesji. Mamy w Polsce ustawę, prawo prasowe, jeżeli ktoś w gazecie wydrukował rzecz, którą grono radnych uważa za nieprawdziwą – wysyła się do redakcji sprostowanie, które zgodnie z prawem musi spełniać tylko jeden warunek – nie może być dłuższe niż materiał, który kwestionujemy. W/s porządku w mieście – wiele lat temu mówiłem o tym: w handlu mamy sytuację taką, że np. w ostatnią sobotę otworzono dwa sklepy, a reszta była nieczynna. Można mylić wolność z anarchią, myśleć, że jeśli ma się sklep, to ma się gdzieś klientów, mieszkańców. Otóż nieprawda, zwłaszcza, że u nas wszyscy sobie chętnie wycierają usta określeniem „społeczna nauka kościoła”. Jakby ktoś nie tylko gadał, ale czytał, to odnalazłby, że każda działalność gospodarcza nastawiona na zysk musi spełniać jeden fundamentalny warunek – musi być rodzajem służby społecznej. U nas o różnych rzeczach się mówi, ludzie udają, że wiedzą, a okazuje się, że nie wiedzą nic. Składałem od 10 lat wnioski, żeby ustalono dni i godziny otwarcia placówek handlowych, jest to ustawowy wymóg, który ciąży na burmistrzu. W tej sprawie był spór, który skończył się w Sądzie Najwyższym (jest orzecznictwo) – jest to obowiązek burmistrza, a spór był w jednym z miasteczek, miedzy wójtem, a radą. Nie będzie tutaj dziczy i anarchii – składam konkretny wniosek, żeby pan burmistrz wypełnił ten obowiązek i ustalił, że sklepy spożywcze to mają być otwarte w określonych dniach o w określonych godzinach. Wiele osób lubi wracać do wzorów z II Rzeczpospolitej, wtedy dzielnicowy chodził i sprawdzał, czy sklepy zostały na czas otwarte i na czas zamknięte, bo to oznaczałoby nieuczciwą konkurencję w stosunku do tych, którzy do przepisu się stosują. Chciałbym wrócić do dwóch spraw, o których już mówiłem w związku z tym, że rozpatrywało się wniosek w/s kontroli wody. Wracam do wniosku, żeby wreszcie skontrolować i ujawnić kto (imiennie) i kiedy dopuścił do nielegalnej budowy studni w parku. Czy my żyjemy w dzikim kraju, w którym można narobić szkód, a następna rada uważa, że „nie będziemy im tego świństwa robić i nie będziemy ujawniali, bo nam też może się powinąć noga i następcy nam tego nie darują”. Tak ręka rękę myje i z kadencji na kadencję to tak leci. Składam wniosek, żeby to definitywnie wyjaśnić. Drugi wniosek – tego samego charakteru i też już składany: kto imiennie
i kiedy wyrzucił „Społem” z kasyna, : kto imiennie i kiedy dopuścił do parcelacji tego
14-hektarowego obszaru, który dopiero po wielkich wysiłkach działaczy udało się cofnąć.
Mieszkaniec St. Kobosko: W imieniu PKPS w Podkowie Leśnej bardzo dziękuję panu burmistrzowi za wydrukowanie naszego apelu w biuletynie, apeluję do mieszkańców o wpłacanie, ponieważ nasza sytuacja jest taka, że pomagamy ludziom w zakupie leków. W sobotę jest w naszym punkcie ruch, przychodzą ludzie, cieszymy się, że do PKPS przynoszona jest odzież. W „Rozmaitościach Mazowieckich” jest artykuł p. dr B. Durskiej nt. zebrania komisji w Milanówku. Fragment artykułu p. B. Durskiej – na tle Milanówka przytacza jak to jest w Podkowie: „zdecydowanie wolę posiedzenia Rady Miejskiej w Podkowie Leśnej, gdzie wprawdzie sala nie jest tak komfortowa, jak w Milanówku, ale atmosfera jest kulturalna, przewodniczący jest miły, uprzejmy, a radni przychodzą przygotowani, ze znajomością tematów i mają własne zdanie”.
Burmistrz A. Kościelny: Przyłączam się do apelu o wsparcie PKPS, jest wiele sytuacji, w których mieszkańcy potrzebują pomocy, ale przepisy nas ograniczają. Takie organizacje pozarządowe jak PKPS mogą udzielić wsparcia.
Mieszkanka G. Cholewicka: Chciałam się dowiedzieć, co oznacza znak przy wjeździe do Podkowy Leśnej? Postawiono niedawno znak zakazu wjazdu powyżej 10 ton z dopiskiem ”nie dotyczy zaopatrzenia”. Kto może wjeżdżać takim samochodem, jeśli nie jest to zaopatrzenie – jaki
w ogóle sens ma ten znak, skoro do Komorowa mogą wjeżdżać samochody do 2,5 ton, do Brwinowa do 8 ton, do Nadarzyna – 8 ton, a Podkowa przyjmuje samochody 10-tonowe. Do składu węgla wjeżdżają TIR-y 40-tonowe (mam zdjęcia), które niszczą ul. Słowiczą. Obecny skład węgla przewiduje, że ta działka ma charakter parkowo-ogrodowy. Jest ona w 100% zabudowana płytami betonowymi, szambiarka nie była tam nigdy odkąd mieszkam 14 lat. Nie są dotrzymane żadne normy budowlane ani sanitarne, to koszmar i horror. Facet prowadzi hurtownię węgla, gdzie sprzedaje się ciężarówkami, podczas, gdy w Brwinowie stoją ciężarówki z podzielonymi partiami węgla i mogą przywieźć na telefon. Walczyłam o to od czasów p. Piwońskiej, nie możemy wejść do Europy, mając w sercu Podkowy Leśnej skład węgla – 60 m od rezerwatu Parów Sójek, z graniczącym przez tory Pałacykiem, zwłaszcza, że zabudowa ul. Słowiczej zaczyna wyglądać lepiej. Jest to w zwartej zabudowie mieszkaniowej, a od 3 lat węgiel przywożony jest nie koleją, ale TIR-ami, które nie mogą skręcić z ul. Słowiczej. Pan burmistrz obiecywał nam, że zakazem wjazdu dużego tonażu ograniczy to, a teraz pojawił się ten znak …
Mieszkaniec W. Łęcki: Mam 3 wnioski do p. burmistrza: 1) ogłosił pan trzy przetargi na obsługę geodezyjną wod-kan, wykonywanie czynności konserwatora sieci wodociągowej i kanalizacyjnej, stacji uzdatniania wody oraz na ochronę fizyczną pałacyku. Ile to będzie kosztowało – ile przeznaczył pan na to pieniędzy?
Burmistrz A. Kościelny: Mogę odpowiedzieć na następnej sesji.
Mieszkaniec W. Łęcki: 2) Jakie inwestycje w tym roku pan wykonał? Mówi pan o planie inwestycyjnym na kilka lat, 3) Jakie inwestycje pan planuje na przyszły rok? Pomijam wod-kan, bo to nie jest żadna inwestycja, ale wieloletnie działanie, a ja chcę mówić o krawężnikach, o chodnikach np. przed urzędem. Plan inwestycyjny to jest bajka? Przez inwestycje rozumiem przyzwoite chodniki, żeby pan precyzyjne określił, w którym roku i na której ulicy będzie położony chodnik, tak, żebyśmy mogli to sprawdzić. Albo uporządkowanie drzew – musi pan w to zainwestować. Jest mnóstwo rzeczy, a pan się o to pyta mnie? Chce pan zrobić plan inwestycyjny – pan jest burmistrzem, więc pytam: co pan zrobił w tym roku i co zamierza w przyszłym? Szuka pan pieniędzy, a to, że Podkowa jest wpisana do rejestru zabytków jest dla niej skarbem, bo nie ma tego ani w starostwie, ani w województwie. Niech pan z tego czerpie pieniądze ….. Zaczepiają mnie ludzie i pytają „co wypisują w „Miasteczku” – niech pan zrobi spotkanie z mieszkańcami i to powie ….
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Proszę pana – pornografia rodzi się w umyśle, ja mówię, że to jest o jakiejś Polanie Leśnej, a nie o Podkowie, to co mnie to obchodzi …
Mieszkaniec W. Łęcki Ale ludzie mówią nazwiskami o was. Proszę porozmawiać z obywatelami.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Pani doktor Durska, kiedy pani napisała ten tekst do „Rozmaitości Mazowieckich”?
Mieszkanka B. Durska: W listopadzie.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: W pierwszej połowie, czy w drugiej.? Nie wiem czy mam się cieszyć, czy te słowa należą się poprzednikowi.
Mieszkanka B. Durska: 13-15 listopada …
Radna M. Wolska: Przypomniała mi się sprawa naszego „wodopoju” przy urzędzie – ludzie biorą wodę, ale to należy poprawić – słyszałam skargi, prośby i groźby.
Burmistrz A. Kościelny: Chcę zrobić to z sensem. Znam sprawę i postaram się to zrobić.
Mieszkaniec ul. Jeżej: Czy będzie sylwester w parku w Podkowie?
Burmistrz A. Kościelny Nie będzie, jednym z powodów były ostatnie wydarzenia podczas pasterki – ktoś z Podkowy Leśnej (2 osoby) zostały zaatakowane. Grozi sytuacja eskalacji zagrożenia, a zabezpieczenie ogniska w parku jest nierealne. Jestem umówiony z policją , p. komendant, że będą współpracowali z policja z Grodziska.
Mieszkanka B. Durska: Dziękuje za naprawienie ogrodzenia przy wjeździe do rezerwatu Hryniewieckiego i wydmach w parku.
Mieszkanka T. Piwnik: Czy plan zagospodarowania będzie kontynuowany – miała być sprawdzona zgodność zapisów komunikatu z uchwałą.
Burmistrz A. Kościelny: Jest to analizowane. W tej chwili są dwie osoby w UM zajmujące się obsługą prawną.
Mieszkaniec P. Skalski Proponuję, aby w biuletynie burmistrza ukazała się informacja dotycząca sposobu uzyskania pozwolenia na przeprowadzenie inwestycji. Większość mieszkańców w najbliższym czasie będzie musiała uzyskać pozwolenie na przyłącze, jest to pracochłonne, długie i obciążające finansowo. Chodzi o zrozumiałe przedstawienie tej informacji. W sprawie budżetu – niedługo będzie planowany budżet na ten rok, w kontekście tego, co powiedział pan burmistrz o wydarzeniach z pasterki, myślę, że młodzież tak naprawdę przyszła się tam spotkać, a nie do kościoła ….
Burmistrz A. Kościelny: Zwłaszcza, jak przychodzą z nożami.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: To chuligani, młodzi bandyci ….
Mieszkaniec P. Skalski: Nazwijmy to młodociany bandyta. Planując budżet, wydatki związane z szeroko rozumianą kulturą, wypoczynkiem, sportem – jak najwięcej zapewnić młodzieży. Burmistrz już to czyni, np. skate-park, który w jakiś sposób ma przyciągać młodzież. Pokazuje to skalę problemu: młodzież rzadko się spotyka, nie ma się gdzie spotkać, jest to na tyle dramatyczne, że nie potrafią ze sobą rozmawiać, nie posiadają umiejętności przebywania ze sobą. Upraszam całą radę i komisję, aby planując wydatki wzięła pod uwagę, aby w Podkowie można było przeprowadzić jak największą ilość imprez, aby zapełnić czas poza szkolny – pokazać, że jakieś działania w tym kierunku trzeba podjąć.
Burmistrz A. Kościelny: Chciałbym, w odpowiedzi na pierwsze pytanie, aby w tym roku, jak najszybciej, w ramach przygotowujących nas do wprowadzenie procedur ISO pracownicy przygotowali na każdym stanowisku instrukcje – co i jak się załatwia, w jaki sposób, gdzie należy załatwić itp. To jest plan na ten rok, aby te instrukcje przygotować i aby znalazły się w internecie. W sprawie bezpieczeństwa – mam świadomość, że oferta sportowa dla młodych ludzi jest niewielka ze względu na możliwości. Jedną z ważniejszych rzeczy jest boisko sportowe do siatkówki. Nie dokonamy przełomu z dnia na dzień, natomiast potrzebę taką widzimy. A propos skate-parku: spotykam się z zarzutami ze strony mieszkańców, że to będzie miejsce, które będzie przyciągało chuliganów – są różne podejścia. Nie mam wątpliwości, że jeśli chodzi o zwiększenie oferty sportowej, to dalej będzie sprzyjać bezpieczeństwu.
Radny A. Daszewski: Trzeba sobie zdawać sprawę, że jak ktoś jest chuliganem, to nim będzie. W Podkowie jest dużo miejsc, gdzie można grać w piłkę, specjalnych rewolucji nie trzeba, skate-park jest tego dowodem. Są miejsca na boiska do piłki nożnej, siatkowej, w okolicach jest cała masa nie zagospodarowanych łączek, nikt nikomu nic nie zrobi, jeżeli będzie chciał grać.
Mieszkaniec W. Kubicki: Brak jest tych obiektów, które mogłyby ściągnąć młodzież. My zapomnieliśmy o tym, że mamy klub jeździecki, który formalnie należy do TKKF, ale tak naprawdę, jest to prywatny biznes, pod nazwą społecznej organizacji. Myśmy oddali chyba za darmo olbrzymi, wspaniały teren i w ogóle się tym nie zajmujemy. Dlaczego nie ma kontroli ze strony miasta – co dzieje się na naszym terenie, na obszarze administracyjnym miasta. To świetne miejsce do wyżycia się – jazda konna. Za darmo można jeździć na Służewcu, a my nic tu nie możemy zrobić. Mój wniosek: skontrolować działalność klubu jeździeckiego i dokładnie wyjaśnić na sesji – co tam się dzieje, jak wygląda strona finansowa i prawna.
Burmistrz A. Kościelny: Nie jest prawdą, że się nie zajmujemy. Jesteśmy w trakcie wyjaśniania spraw formalno-prawnych.
Mieszkaniec W. Kubicki Następna sprawa – o dzikiej gospodarce, o której na kościelnej konferencji była 8 lat temu – jeden z kardynałów użył określenia „kapitalizm z wilczą mordą”. Jeżeli ktoś interesuje się społeczną nauką kościoła, to je zna. Uważajmy na to, co się w naszym otoczeniu dzieje i nie uważajmy, że wolność to jest kompletna anarchia, każdy robi co chce, bo w tej atmosferze wbicie noża między żebra – to też jest wolność. Mała spraw, ale o tym też trzeba mówić: jeżeli inwalida ma interes do urzędu, to może zaparkować sobie wózek inwalidzki bardzo daleko, bo blisko są namalowane koperty, gdzie urzędnicy stawiają samochody. To jest chore, obserwowałem np. w Ameryce – najbliżej wejścia do urzędu – są miejsca dla interesantów, a zupełnie przy samym wejściu są miejsca dla niepełnosprawnych. Mówiłem o tym i nic, nic się nie zmienia.
Burmistrz A. Kościelny: Nie zgodzę się z tym, z reguły to miejsce jest wolne, a jeżeli jest zajęte, to przez interesantów.
Mieszkaniec W. Kubicki Ale nie ma tam znaku, że są to miejsca zarezerwowane dla niepełnosprawnych (znak drogowy). Wtedy można zwrócić się do policji, żeby sprawdziła kto tam stoi, jeśli nielegalnie – to, żeby go ukarała. Nie można godzić się z anarchią, bo skutki są fatalne. Z panem Zabłockim wielokrotnie o tym rozmawiałem, nie doczekał wydzielenia miejsca dla wózka inwalidzkiego koło urzędu, mordując się straszliwie wjeżdżał na parking i z wielkim trudem szedł do urzędu.
Mieszkaniec J. Malicki Oba telefony automaty na mieście są nieczynne. Wiem, że to w gestii telekomunikacji, ale informuję o tym.
Mieszkaniec P. Zych: Chciałem podziękować za ingerencję w sprawie garbu na ul. Bukowej – został zlikwidowany i podziękować za ciągłą interwencję w sprawie kałuży przy szkole na ul. Modrzewiowej.

V. Zamknięcie sesji
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Pragnę złożyć wszystkim mieszkańcom, paniom i panom radnym, panu burmistrzowi życzenia szczęśliwego nowego 2004 roku, aby każdy jego dzień był lepszy od poprzedniego, a gorszy od następnego.
Burmistrz A. Kościelny: Dołączam życzenia w imieniu swoim i pracowników urzędu – wszystkiego najlepszego.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Zamykam XVII sesję Rady Miasta o godz. 20.00

Protokółowała: Przewodniczył:
M. Niewiadomska Marek Michaeli
Protokół XVII sesji Rady Miasta Podkowy Leśnej
z dnia 30 grudnia 2003 r. (godz. 18.00 – 20.00),
która odbyła się w sali kinowej Miejskiego Ośrodka Kultury
w Podkowie Leśnej przy ul. Świerkowa 1

I. Otwarcie sesji i przyjęcie porządku obrad
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli: Witam radnych i mieszkańców, jest nas 10 radnych (lista – zał. nr 1) – wystarczająca liczba, aby podejmować uchwały. Otwieram XVII sesję Rady Miasta Podkowy Leśnej, przedstawiam Państwu porządek obrad :
I. Otwarcie sesji i przyjęcie porządku obrad
II. Podjęcie uchwał w sprawach:
1. zmian w budżecie miasta na rok 2003
2. zmiany uchwały nr 54/XV/2003 z dnia 8 grudnia 2003 roku dotyczącej określenia wysokości stawek podatku od środków transportowych na rok 2004
3. zmiany uchwały nr 55/XV/2003 z dnia 8 grudnia 2003 roku dotyczącej wysokości stawek opłaty targowej oraz zwolnień na rok 2004
4. w sprawie zlecenia przeprowadzenia kontroli przez Komisję Rewizyjną Rady Miasta Podkowy Leśnej
III. Interpelacje i zapytania radnych
IV. Wolne wnioski
V. Zamknięcie sesji
(Na salę przybył radny G, Jaryczewski – 18.10 – 11/15 radnych)
Kto jest za przyjęciem przeczytanego przeze mnie porządku obrad?
Za – 10 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 1 głos
Porządek obrad przyjęto większością głosów.

II. 1. Podjęcie uchwał w sprawach: zmian w budżecie miasta na rok 2003 – uchwała
Nr 62/XVII/2003 – zał. nr 2

Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli: Przystępujemy do punktu II – proszę przedstawiciela władz miasta o przedstawienie projektu zmian w budżecie.
Skarbnik M. Ostrowska: Sens tych zmian polega na tym, że uzyskaliśmy z BOŚ o 197.654 zł. mniej, niż to było zaplanowane, a na inwestycje wydaliśmy tę kwotę, to musimy zmniejszyć deficyt budżetu o tę właśnie kwotę po stronie bieżących wydatków. Zmniejszeniu ulegają wydatki bieżące o 37.000 zł. w rozdziale drogi publiczne gminne – jest to możliwe w związku z korzystnym wynikiem przetargu na zimowe utrzymanie dróg; w gospodarce gruntami i nieruchomościami zmniejsza się wydatki o 60.000 zł. – w tym roku miał być remont dachu, ale w związku z przeciągającymi się przygotowaniami do remontu kwotę tę ujęto w projekcie budżetu na 2004 rok.
O 40.000 zł w rozdziale administracja publiczna – było na zlecenie Wieloletniego Programu Inwestycyjnego i Strategii Rozwoju Miasta, ale wstępne opracowania wykonali pracownicy urzędu
i członkowie komisji pracujący społecznie, w związku z tym zaoszczędziliśmy około 40.000 zł.
(w przyszłym roku trzeba będzie to uprawomocnić, więc będą jakieś koszty); o 28.000 zł. zmniejsza się wydatki w dziale oświata i wychowanie i o 30.000 zł w dziale edukacja i edukacyjna opieka wychowawcza, w związku z tym, że połączono szkołę podstawową z gimnazjum i utworzono zespół – inaczej kształtują się pensje nauczycieli – są oszczędności na wydatkach na pensje;
w przedszkolu – w związku z tym, że nie jest pełen etat nauczycieli – to są oszczędności w dziale wypłaty wynagrodzeń. Przenosi się wydatki w kwocie 18.000 zł. z rozdziału drogi do rozdziału rozliczenia miedzy jednostkami samorządu terytorialnego w związku ze zwiększonymi wydatkami na remont oczyszczalni ścieków. Jest także załącznik do uchwały – plan przychodów i wydatków środków specjalnych – w pozycji działalność pozastatutowa szkoły wydatki były w pierwszej uchwale w wysokości 40.000 zł., natomiast wydano z tego środka specjalnego 109.000 zł. na remont podłóg i malowanie.
Przewodn. KBFiI W. Skowron: Komisja wnosi o uchwalenie tej uchwały
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli: Kto z państwa radnych jest za przyjęciem uchwały 62/XVII/2003 :
Za – 10 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 1 głos.
Uchwałę podjęto większością głosów.

II. 2. Podjęcie uchwały w sprawie zmiany uchwały nr 54/XV/2003 z dnia 8 grudnia 2003 roku dotyczącej określenia wysokości stawek podatku od środków transportowych na rok 2004 – uchw. Nr 63/XVII/2003 – zał. nr 3.
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli: Uzasadnienie do tego projektu, jak i następnego jest:
w związku z uwagami przekazanymi przez Regionalną Izbę Obrachunkową (RIO) – przedkłada się uchwały korygujące zapis „nie mniej niż 12 ton” na zapis „nie mniej niż 12 ton, a mniej niż 28 ton”. Kto z państwa radnych jest za przyjęciem uchwały 63/XVII/2003 :
Za – 10 głosów, przeciw – 1 głos, wstrzymało się – 0 głosów
Uchwałę podjęto większością głosów.

II. 3. Podjęcie uchwał w sprawie zmiany uchwały nr 55/XV/2003 z dnia 8 grudnia 2003 roku dotyczącej wysokości stawek opłaty targowej oraz zwolnień na rok 2004 – uchwała Nr 64/XVII/2003 – zał. nr 4
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: W tym projekcie również zamiast zapisu „opłata targowa wnoszona jest najpóźniej w dniu rozpoczęcia sprzedaży w kwocie nie mniejszej niż za jeden dzień sprzedaży” mamy zmienić na „opłata targowa wnoszona jest najpóźniej w dniu rozpoczęcia sprzedaży”.
Radny G. Jaryczewski: Jakie jest uzasadnienie dla tych zmian?
Skarbnik gminy M. Ostrowska: Tak sugeruje RIO, ponieważ sformułowanie: „w kwocie nie mniejszej niż za jeden dzień sprzedaży” mogłoby sugerować, że można wykupić abonament. Nam to i tak nic nie zmienia.
Kto z państwa radnych jest za przyjęciem uchwały 64/XVII/2003 :
Za – 10 głosów, przeciw – 1 głos, wstrzymało się – 0 głosów
Uchwałę podjęto większością głosów.

II. 4. Podjęcie uchwał w sprawie zlecenia przeprowadzenia kontroli przez Komisję Rewizyjną Rady Miasta Podkowy Leśnej – uchw. Nr 65/XVII/2003 – zał. nr 5
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli Bez tego zlecenia Komisja Rewizyjna nie będzie mogła sprawdzić: czy istotnie pan burmistrz naruszył jakąkolwiek z podjętych uchwał rady, czy działania podejmował, lub nie podejmował znajdują w rzeczywistości … Będziemy musieli myśleć, w jaki sposób odpowiedzieć na podstawie art. 229 kpa. Kto z pań i panów radnych jest za przyjęciem uchwały 65/XVII/2003?
Mieszkaniec W. Łęcki: My byśmy chcieli wiedzieć dlaczego – proszę przeczytać tak, abyśmy zrozumieli i o co chodzi.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli Szanowni państwo, wziąłem pod przymusem ….
Mieszkaniec W. Łęcki: Nie pod przymusem tylko ….
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli Panie Łęcki proszę mi nie przerywać!
Mieszkaniec W. Łęcki: Niech pan na mnie nie krzyczy …. Niech pan przeczyta i powie, co tam jest napisane, żebyśmy wiedzieli, nie rada, ale my – podatnicy. Niech pan nie krzyczy.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli Tak jak powiedziałem – pod przymusem, bo musimy udzielić odpowiedzi organowi, który nie ma prawa żądać od nas odpowiedzi.
Mieszkaniec W. Łęcki: Ale niech pan powie, o co się rozchodzi.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli Dotyczy skargi na nienależyte wykonywanie zadań przez burmistrza miasta Podkowa Leśna. To sprawdzi Komisja Rewizyjna, czy były należycie, czy nienależycie wykonywane zadania przez burmistrza miasta Podkowy Leśnej.
Mieszkaniec W. Łęcki: Ale do komisji wpłynęły te dokumenty, nich pan je przeczyta, kto złożył skargę?
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Pani Maria Wolska radna miasta Podkowa Leśna …
Radny A. Daszewski: Wnioskodawca niech uzasadni.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli To ja wnioskuję o podjęcie uchwały w sprawie zlecenia przeprowadzenia kontroli, a nie co jest w zleceniu – czy to jest wnioskiem …
Radny A. Daszewski: Może niech skarżący przedstawi wyjaśnienie.
Radna M. Wolska: Przede wszystkim to nie poszło w formie skargi na pana burmistrza, tylko to cały czas chodzi o zamknięcie studni, które zagrażają środowisku Podkowy Leśnej. Wojewoda dnia 21.11.2003 r uchylił decyzję wodno-prawną wydaną przez starostę grodziskiego w dn. 30 maja 2003 r. na pobór wody ze studni nr 1 i 2, usytuowanych w parku miejskim, które były uruchomione przez poprzednią radę, zarząd i burmistrza. Teraz zadaniem obecnego burmistrza jest spowodowanie, żeby jakoś wybrnął z tej sprawy. Zwróciłam się do organu nadzorczego, żeby pomóc w tej sprawie. Było to pismo z 20 września 2003 r. – do wojewódzkiego inspektora ochrony środowiska w Warszawie ul. Bartycka i do wojewódzkiego inspektora sanitarnego. Sprawa dotyczy (nie skarga) dwóch studni czwartorzędowych usytuowanych w zespole przyrodniczo-krajobrazowym pod nazwą Leśny Park w Mieście-Ogrodzie Podkowie Leśnej: „Uprzejmie proszę w imieniu mieszkańców Podkowy Leśnej, którym leży na sercu dobro miasta o przekazania burmistrzowi Podkowy Leśnej stosownych argumentów, które skłonią go do podjęcia natychmiastowej decyzji zamknięcia dwóch studni czwartorzędowych usytuowanych w zespole przyrodniczo-krajobrazowym pod nazwą „Leśny Park w Mieście-Ogrodzie Podkowie Leśnej”. Ujęcia te są wykorzystywane do wodociągu miejskiego Podkowy Leśnej i sąsiednich miejscowości.
Uzasadnienie:
1. Decyzji tej nie opiniował wojewódzki inspektor sanitarny (mam na to dokument) – stwierdził to jeszcze za poprzedniej pani burmistrz – studnie zostały uruchomione w 2001 r.
2. Eksploatacja studni jest niezgodna z zaleceniem operatu wodno-prawnego pkt. a) od roku zaprzestano wykonywania comiesięcznego monitoringu stanu i jakości wody (przez rok czasu robił to dr M. Fic, wziął za to 4 tys. zł., później tego zaniechano), b) nie zabezpieczono strefy ochronnej, nie zlikwidowano istniejących szamb, c) pozwolenie wodno-prawne, brak bilansu wodnego (to jest podstawa każdego pozwolenia wodno-prawnego, a bilans wodny określa pobór i odnowę wód podziemnych – nie można wody brać, jeżeli nie wiemy, czy ona z powrotem napłynie), d) ujęcia wody (dwie studnie nie mają zabezpieczonej strefy ochronnej bezpośredniej i pośredniej – załączniki i mapki zrobione przeze mnie, bo urząd takich nie miał, dopiero, kiedy zrobił się szum to naniesiono koło o średnicy 631 m i to obejmuje obszar prawie całej Podkowy). W strefie ochronnej istnieją od dziesiątków lat nieszczelne szamba – 400 szt., w tym kilka wielkokubaturowe. Szamba były kiedyś budowane sposobem tradycyjnym, są nieszczelne, a nawet w analizach wody z września 2002 r. notowany był zapach szamba. To było stwierdzenie p. Fica.
3) Dwie studnie czwartorzędowe zostały wykonane wbrew zapisowi miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta, a więc – niezgodnie z prawem lokalnym.
4) Pozwolenie wodno-prawne na eksploatację studni wydano wbrew opinii prokuratury okręgowej, która na kolejnej rozprawie wodno-prawnej w Grodzisku Maz., gdzie stroną była Liga Ochrony Przyrody (LOP), włączyła się prokuratura okręgowa i też była stroną.
5) Studnie te są usytuowane wśród starodrzewu, w terenie deficytowym w wody czwartorzędowe (zał. 4 – biuletyn sprzed 10 lat, sporządzony przez warszawskich specjalistów dr Maniosa, gdzie stwierdzono deficyt wód czwartorzędowych) pozbawione, tak jak cały obszar Podkowy Leśnej warstw nieprzepuszczalnych w glebie. Oprócz tego w strefie ochronnej są różne zakłady zanieczyszczające glebę: nie podłączona do kanalizacji miejskiej pralnia piorąca na mokro, gdzie używa się radykalnych środków piorących dla uzyskania bieli, ponadto gleba zatruta jest przez wcześniej istniejące, a teraz nieczynne zakłady galwanizerskie (było ich kilka), woda dla wodociągu miejskiego pozyskiwana jest z terenu skażonego cezem radioaktywnym w ilości powyżej 12 kbcr/km2 (miałam załącznik – opracowanie dr Fica) …
Radny A. Daszewski: Przejdźmy do meritum sprawy, bo projekt uchwały dotyczył zlecenia Komisji Rewizyjnej (KR) przeprowadzenia kontroli działalności burmistrza w zakresie objętym skargą radnej Marii Wolskiej – czy to jest ta skarga?
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Jest skarga, bo było pismo z Mazowieckiego WOŚ brzmi: „Zgodnie z art. 227 i 229 pkt 3 kpa przekazuje skargę p. M. Wolskiej radnej Rady Miasta Podkowa Leśna” …
Radny A. Daszewski: Czy to jest ta skarga?
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: To jest zupełnie inny tekst.
Radny A. Daszewski: Wszyscy wiemy, że chodzi o pobór wody, nie ma żadnych wątpliwości – sprawdzimy to, mamy decyzję, że nielegalnie pobieramy wodę z ujęć w parku. Teraz chcemy podjąć uchwałę, by KR coś skontrolowała. Pytanie rady i moje brzmi: co KR ma skontrolować w działaniach burmistrza? Jesteśmy w dzisiejszym stanie rzeczy, mamy jakąś nieprawidłowość, tę nieprawidłowość KR może skontrolować.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Ale to nie jest określone, skontrolowanie działalności burmistrza w zakresie objętym skargą radnej Marii Wolskiej.
Radna M. Wolska: Ja na posiedzenie KR przyniosę te materiały, załączniki …
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Pani Mario, już powiedziałem – czy przyjmujemy tę uchwałę. Chciała pani uzasadnienie do czego? Dopuściłem panią do głosu, a po kilku minutach dowiedziałem się jakie jest natężenie w bekererach …
Radna M. Wolska: To jest ważne dla mieszkańców ..
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Ani mikrometry, ani kiury, które są bardzo ważne dla naszego mieszkańca, naprawdę są liczbami nie interesującymi …
Radna M. Wolska: Jeżeli to nie interesuje radnych, to trudno, ale może interesuje mieszkańców?
Radny A. Daszewski: Chodzi o to, żeby rada dowiedziała się w jakim zakresie KR ma skontrolować działalność burmistrza – jaki zakres kontroli ma być zlecony KR? Czy zakres ma dotyczyć tego, czy pan burmistrz Kościelny zawarł umowę z Brwinowem, jeżeli nie – to dlaczego?
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Dlaczego nie czyni starań o pozyskiwanie wody z innych źródeł.
Radny A. Daszewski: Może zakres kontroli dotyczyć zaopatrywania Podkowy w wodę z innych źródeł. Taka kontrola miała miejsce – sprawdzaliśmy możliwość podłączenia się do wodociągu warszawskiego. Jest to nierealne w obecnej chwili. Wtedy były prowadzone rozmowy z Brwinowem, a my nie znamy do tej pory ich efektów.
Radna M. Wolska: Na pierwszym posiedzeniu Komisji Ekologii, Ładu i Gospodarki Przestrzennej (EKO) był wniosek postawiony, żeby natychmiast zamknąć pobór wody.
Radny A. Daszewski: Może uchwała jest bezprzedmiotowa, może pozwólmy dzisiaj burmistrzowi powiedzieć, co w tej sprawie zrobił i wtedy podejmiemy decyzję.
Burmistrz A. Kościelny: Sam osobiście wnosiłbym, żebyście państwo zbadali sprawę, żeby przekonać się, że nie ma tutaj ukrywanych rzeczy – proszę o uchwalenie uchwały. Po drugie, proponuję, żebyśmy po tym zbadaniu porozmawiali na ten bardzo istotny dla Podkowy temat. Dyskusja dzisiaj nie doprowadzi do żadnych konkretów, w ramach wolnych wniosków poinformuję państwa, że mamy podpisane porozumienie o współpracy ogólnej – wymienię w jakim zakresie będzie się ona odbywać. Ponadto – dlaczego nie podpisaliśmy do tej pory porozumienia w/s wody.
Radny A. Daszewski: Zakres kontroli ograniczony jest do zagadnienia dostaw wody z …
Radna M. Wolska: Grodzisk Maz. cierpi na deficyt wody, potrzebują 440 m3/godz., a rzeczywisty pobór wody dla powiatu grodziskiego i dla Grodziska to 310 m3/godz., mają wobec tego 130 m3/godz. braku. W opracowaniach znalazłam zapis, że brak wody odczuwa też Milanówek, ponieważ tam nawet na wyższych piętrach nie ma wody. Chodzi o to, by jak najszybciej „zaklepać” wodę w Brwinowie, żeby nas nie ubiegł Grodzisk Maz. czy Milanówek.
Radny A. Daszewski: Burmistrz w wolnych wnioskach powie, jak wygląda sytuacja z Brwinowem, w tej chwili podejmijmy uchwałę, żebyśmy jako KR skontrolowali jak wyglądają działania burmistrza w kierunku pozyskania wody z Brwinowa.
Radny A. Leszczyński: Projekt uchwały nie jest precyzyjnie sformułowany, skarga nie jest oznaczona, to może być każda dowolna skarga. Takie enigmatyczne sformułowanie nie może być przyjęte. Proponuję wniosek, żeby dopisać: „w zakresie objętym skarga Marii Wolskiej dotyczącej źródeł zaopatrzenia miasta Podkowa Leśna w wodę”.
Radny G. Jaryczewski: Ponieważ sama autorka twierdzi, że nie składała skargi, proponuję, aby skupić się na meritum, bez odnoszenia się czy to skarga, czy nie – zlecamy kontrolę.
Radny W. Skowron: Mam przed sobą dokument, który nie nosi nazwy „skarga”, ale skargą jest. Jest to pismo p. M. Wolskiej z 28.10.2003 r. przekazane do rady przy piśmie WIOŚ o nr Nr IN-6766/248/2003/LB/4219. Jest to dokument, który jest skargą, tam są wymienione konkretne punkty, myślę, że do tego dokumentu należy odnieść się w uchwale. Proponowałbym, żeby dodać w uchwale zapis: ” przekazanej przy piśmie nr Nr IN-6766/248/2003/LB/4219 z dnia 7 listopada 2003 r.”
Radny J. Grużewski: Jest jeszcze jeden powód, bo nie tylko umowa z Brwinowem, czy studnie w parku, ale są jeszcze studnie na ul Głogów w Podkowie. Bo nie chodzi o to, żeby się spieszyć, by „zaklepać”wodę, bo my nigdy nie wygramy z Grodziskiem, w sytuacji, kiedy im brakuje wody. My mamy np. źródła na ul. Głogów – trzeba sprawdzić źródła lokalne. Na marginesie: pomysł usytuowania studni w parku był nieprawdopodobny, nie wiem kto za to odpowiada. Ktoś się pod tym podpisał, to temat do odrębnej kontroli. Proponuję nie zapominać o możliwościach na Głogów, ponieważ to daje nam dodatkową drogę do uzyskania wody.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Skupmy się nad formą, bo nie istotne jest skąd będziemy brali wodę, ale mówimy o przyjęciu konkretnej uchwały. Odczytał poprawiony projekt uchwały.
Kto z państwa radnych jest za przyjęciem uchwały 65/XVII/2003 :
Za – 7 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 4 głosy
Uchwałę podjęto większością głosów.

III. Interpelacje i zapytania radnych
Radny J. Grużewski: A propos obszernego artykułu w „Rzeczpospolitej” na temat pozyskiwania funduszy strukturalnych: wiele gmin jest bardzo zaawansowanych w procedurze składania projektów. Są wnioski i projekty, które mają szansę być dofinansowywane. Interesujące jest, że 95% tych projektów dotyczy infrastruktury i można powiedzieć, że będzie dzika walka o pieniądze. Natomiast są duże szanse na pozyskiwanie funduszy strukturalnych w dziale rekreacyjno-sportowo-kulturalnym. To jest właśnie to, o co nam chodziłoby w ramach WPI. Czy mamy plan dokonania takich przedsięwzięć?
Burmistrz A. Kościelny: Tak, mamy złożone propozycje wniosków, ponieważ nie ma jeszcze wydanej pełnej księgi, w której pokazano by jak ma wyglądać wniosek. Mamy swój numer
w zgłoszeniach – w sprawie pałacyku. W tej chwili chcemy zgłosić trzy wnioski: 1 – dotyczy pałacyku, 2 – wodociągu, 3 – kanalizacji. Zastanawiam się czy nie udałoby się zgłosić wniosku w sprawie przychodni (5 stycznia ma nastąpić przekazanie miastu). Te propozycje wynikają z naszych możliwości finansowych, ponieważ należy mieć własne środki, żeby starać się o fundusze unijne. Szacunkowo -pieniądze, które chcielibyśmy zdobyć na pałacyk to jest
1 mln euro, czyli rzędu 4,5 mln zł., na skończenie wodociągów i kanalizacji potrzeba nam około 6-6,5 mln. zł. To jest rząd wielkości naszego budżetu i musimy przynajmniej 25% pokazać na realizację projektów. Próbujemy trzymać „rękę na pulsie” i robić wszystko, żeby te środki zdobyć. Istnieje szereg niebezpieczeństw, które mogą nas wyeliminować. Nasze wnioski muszą się wpisywać w działania, które są opisane w zintegrowanym programie integracyjnym rozwoju regionalnego. Do października był taki punkt, który dotyczył dziedzictwa kulturowego – chcieliśmy się w to wpisywać. W nowym projekcie, który jest i został ogłoszony – to dziedzictwo kulturowe jest połączone z turystyką. Wg najnowszych danych będzie to przeznaczone tylko i wyłącznie dla dużych projektów powyżej 2 mln euro. W tej sytuacji – wypadamy z tego działania i wpadamy z naszym wnioskiem (czego się bardzo boimy) do punktu: infrastruktura lokalna. Myślimy o zmianie podejścia naszego wniosku. W tej chwili prowadzimy rozeznanie i chcielibyśmy uzyskać poparcie sąsiednich gmin, albo poparcie jakiegoś kraju pozaeuropejskiego, który przyłączyłby się do naszego wniosku, by wzmocnić nasze starania. Nie wiem czy moja odpowiedź jest wystarczająca, dzisiejszej „Rzeczpospolitej” jeszcze nie czytałem. Miałem kilka propozycji pomocy ze strony mieszkańców, ale generalnie trzeba uważać, ponieważ powstają biura doradztwa, które używają ogólników, a brak jest konkretnej wiedzy.
Radny J. Grużewski: W Małopolsce są pozyskiwane ogromne fundusze.
Burmistrz A. Kościelny: Fundusze strukturalne i przedakcesyjne – musimy wyjaśnić, o których mówimy. Strukturalne – są jeszcze niemożliwe do pozyskania w Województwie Mazowieckim, bo nie ma jeszcze wydanej księgi, w której opisane będzie jak wnioski mają wyglądać.
Radny J. Grużewski: W innych gminach, szczególnie w Małopolsce jakoś sobie dają radę, podczas gdy gdzie indziej robione są dopiero projekty. Obawiam się, że kiedy będziemy czekać na tę księgę, to możliwości umkną …
Burmistrz A. Kościelny: Tej księgi nie tworzy Urząd Marszałkowski, ale Ministerstwo Gospodarki i będzie dla całej Polski, a nie dla jednego województwa. Domyślam się, że mówimy także o innych funduszach np. funduszu spójności. Woj. Mazowieckie stosunkowo najmniej skorzystało z funduszy przedakcesyjnych ze względu na miejski charakter, bo były one z reguły kierowane do obszarów wiejskich. Warszawa była pod tym względem zdecydowanie zapóźniona. Województwo Małopolskie czy inne mogły wzorować się na wnioskach, które były na fundusze przedakcesyjne i z nich korzystają. Eksperci, z którymi ostatnio rozmawialiśmy pochodzili ze Śląska.
Radny A. Daszewski: Pytanie w/s mojego wyborcy p. X, czy jego propozycja zamiany długu na prace użyteczne na rzecz miasta zostało rozpatrzone pozytywnie? I drugie, nieśmiertelne pytanie: co z radiowozem dla policji?
Burmistrz A. Kościelny: W pierwszej sprawie wolałbym mówić po sprawdzeniu dokumentów, bo nie znam na bieżąco tej sprawy. W/s samochodu – rozmawiałem z p. Komendant – wstrzymano się z odbiorem samochodu, ponieważ zaproponowano odbiór samochodu gorszej jakości … Pani komendant walczy o lepszy samochód, zaproponowałem jej swoją pomoc i działanie, ale na razie to nie konieczne …
Radna M. Pabis-Janus przekazała najnowszą informację, że policja odebrała już samochód marki Opel.
Radna M. Kicka: Śmietnik na cmentarzu nie był opróżniony po świętach.
Radna M. Wolska: Przykro mi, że p. M. Michaeli nie chciał zapoznać się z materiałami, które ja gromadziłam przez długi okres od 2001 roku, chciałam przekazać. Może odpowie mi pan na pytanie: kiedy będą wybory przewodniczącego rady?
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Na kolejnej sesji.
Głosy z sali: Mieszkaniec W. Kubicki: A może zrezygnowano z wyboru …Mieszkanka T. Piwnik: Było przełożone na dzisiejsza sesję ….
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Nie było przełożone na dzisiejszą sesję, było zdjęte z porządku poprzedniej sesji. Jest to subtelna różnica, aczkolwiek ważna. Na wstępną część pytania p. Wolskiej: nie jest ważne, czy mnie interesują stosunki wodno-prawne i zawartość strontu w powietrzu, ponieważ to nie miało żadnego znaczenia przy przyjmowaniu tamtej uchwały. Mam pytanie do burmistrza: otrzymałem pismo podpisane przez kilku radnych, które pozwolę sobie przeczytać (zał. nr 6).
Mieszkanka T. Piwnik: Jaka jest data tego pisma? (30.12.2003) Długo myśleli ….

IV. Wolne wnioski
Burmistrz A. Kościelny: Mam dwa tematy: porozumienie z Brwinowem dotyczące następujących zagadnień:
1. zaopatrzenia w wodę i odprowadzania ścieków z miejscowości: Brwinów,
Podkowa Leśna, Żółwin, Owczarnia i Otrębusy,
2. komunikacji, zwłaszcza ulic łączących i granicznych miejscowości Gminy
i Miasta, oraz ich uzbrojenia i rodzajów nawierzchni,
3. oświetlenia ulic granicznych i łączących Gminę i Miasto,
4. uzgodnień w zakresie sporządzania i opiniowania planów zagospodarowania
przestrzennego na obszarach granicznych Gminy i Miasta,
5. gospodarki wodami powierzchniowymi,
6. lokalizacji i budowy wspólnego cmentarza,
7. budowy ścieżek rowerowych i ustalenie tras turystycznych,
8. ochrony środowiska i obszarów chronionych,
9. oświatowych, edukacyjnych, kulturalnych i sportowych,
10. bezpieczeństwa,
11. działań na rzecz budownictwa mieszkaniowego,
12. ujednolicenie numeracji porządkowej (policyjnej) w ulicach granicznych,
13. utrzymanie porządku i czystości na obszarach granicznych.

Druga sprawa: w ramach porozumienia z włoskim regionem Lazio odbędzie się seminarium organizowane przez Włochów na temat środowiska, zatrudnienia i zrównoważonego rozwoju (18-25 stycznia br.), będzie odbywało się w ośrodku w Brwinowie – zapraszam chętnych do wzięcia udziału.
Radna M. Wolska: Wnoszę wniosek formalny o wstrzymanie wydawania wszelkich nowych pozwoleń inwestycyjnych do chwili zatwierdzenia nowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta Podkowy Leśnej.
Radny A. Daszewski: Czy można podjąć taką uchwałę, która naruszyłoby podstawowe uprawnienia właścicieli nieruchomości? Potrzebna opinia prawna, czy można podjąć taką uchwałę, jeśli tak – potrzebny jest projekt uchwały wraz z uzasadnieniem. Ale jeśli jest to inicjatywa radnego, to radny powinien to przygotować.
Mieszkaniec W. Łęcki: Na ostatniej sesji pani architekt powiedziała, że do kwietnia nie będą wydawane żadne lokalizacje, zezwolenia na budowę. Po co pani to mówi, kiedy pani architekt powiedziała, że tak będzie. Nic nie będzie robione, tak zapewniła pani architekt.
Radny G. Jaryczewski: Chciałbym sprostować, bo wydaje mi się, że pani architekt powiedziała, że będą wydawane decyzje, ale cała procedura będzie wymagała tych czynności, jakie związane są z planem zagospodarowania.
Mieszkaniec W. Łęcki: Z artykułu w „Rzeczypospolitej” wynika np. zasada dobrego sąsiedztwa – przy planach zagospodarowania – czy państwo rozumiecie to? Jeżeli w sąsiedztwie będzie budowany dom, to będzie on gabarytowo pasował do już stojącego, tak to ma być w naszym planie. Jeżeli są wolne tereny i budynki są od siebie daleko postawione, to te tereny nie będą zabudowane. Zabudować będzie można tylko te działki, w sąsiedztwie których będą stały dwa budynki.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Planowi zagospodarowania poświęciliśmy poprzednią sesję. Jaki ma pan teraz wniosek inny niż w sprawie planu zagospodarowania?
Mieszkaniec W. Łęcki Jak architekt ma wydawać pozwolenia na budowę? Panie burmistrzu – proszę wystąpić do wojewody o to, aby wydział architektury wrócił do Podkowy Leśnej. Nie może tak być. Musi wrócić wydział architektury, żeby nie było krętactwa … To jest wniosek, to sprawa pierwszorzędna, którą trzeba załatwić błyskawicznie. Sprawa polega na tym, że pan burmistrz będzie musiał mieć inspektora, który będzie chodził i kontrolował prze te 3 m-ce, czy coś się nie dzieje, a w starostwie załatwimy sprawę.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Proszę skrócić wypowiedź, minęło już 5 minut.
Mieszkaniec W. Łęcki To są bardzo istotne sprawy, proszę mi nie zabierać głosu, kiedy o nich mówię.
Mieszkaniec J. Malicki Do radnej M. Wolskiej: czy drzewo przy ul. Modrzewiowej 45 zostało wycięte legalnie czy nie legalnie, ja pytałem już dwa razy. Powtarza pani, że mieszkamy w mieście –ogrodzie, niech pani zachowuje się jak w mieście-ogrodzie i odpowie, czy to było kumoterstwo, bo piękny świerk został wycięty w mocy prawa.
Radna M. Wolska: Pan mnie obrażą mówiąc o kumoterstwie.
Mieszkaniec J. Malicki Pani mi powiedziała, że skoro to już się stało i jest po fakcie, to nie ma o czym mówić. Postawiłem alternatywę: legalnie, czy nie legalnie.
Radna M. Wolska: Pan mnie obrażą, ja panu teraz nie odpowiem, bo pan mnie zaatakował niesłusznie. Ja panu Jackowi już odpowiadała, a pan chciał zaistnieć na sesji.
Mieszkaniec W. Kubicki: Chciałby się odnieść do tego incydentu z listem oprotestowującym informację w biuletynie, napisaną przez radnego Szymańskiego. To nie ma sensu zajmować się tym na sesji. Mamy w Polsce ustawę, prawo prasowe, jeżeli ktoś w gazecie wydrukował rzecz, którą grono radnych uważa za nieprawdziwą – wysyła się do redakcji sprostowanie, które zgodnie z prawem musi spełniać tylko jeden warunek – nie może być dłuższe niż materiał, który kwestionujemy. W/s porządku w mieście – wiele lat temu mówiłem o tym: w handlu mamy sytuację taką, że np. w ostatnią sobotę otworzono dwa sklepy, a reszta była nieczynna. Można mylić wolność z anarchią, myśleć, że jeśli ma się sklep, to ma się gdzieś klientów, mieszkańców. Otóż nieprawda, zwłaszcza, że u nas wszyscy sobie chętnie wycierają usta określeniem „społeczna nauka kościoła”. Jakby ktoś nie tylko gadał, ale czytał, to odnalazłby, że każda działalność gospodarcza nastawiona na zysk musi spełniać jeden fundamentalny warunek – musi być rodzajem służby społecznej. U nas o różnych rzeczach się mówi, ludzie udają, że wiedzą, a okazuje się, że nie wiedzą nic. Składałem od 10 lat wnioski, żeby ustalono dni i godziny otwarcia placówek handlowych, jest to ustawowy wymóg, który ciąży na burmistrzu. W tej sprawie był spór, który skończył się w Sądzie Najwyższym (jest orzecznictwo) – jest to obowiązek burmistrza, a spór był w jednym z miasteczek, miedzy wójtem, a radą. Nie będzie tutaj dziczy i anarchii – składam konkretny wniosek, żeby pan burmistrz wypełnił ten obowiązek i ustalił, że sklepy spożywcze to mają być otwarte w określonych dniach o w określonych godzinach. Wiele osób lubi wracać do wzorów z II Rzeczpospolitej, wtedy dzielnicowy chodził i sprawdzał, czy sklepy zostały na czas otwarte i na czas zamknięte, bo to oznaczałoby nieuczciwą konkurencję w stosunku do tych, którzy do przepisu się stosują. Chciałbym wrócić do dwóch spraw, o których już mówiłem w związku z tym, że rozpatrywało się wniosek w/s kontroli wody. Wracam do wniosku, żeby wreszcie skontrolować i ujawnić kto (imiennie) i kiedy dopuścił do nielegalnej budowy studni w parku. Czy my żyjemy w dzikim kraju, w którym można narobić szkód, a następna rada uważa, że „nie będziemy im tego świństwa robić i nie będziemy ujawniali, bo nam też może się powinąć noga i następcy nam tego nie darują”. Tak ręka rękę myje i z kadencji na kadencję to tak leci. Składam wniosek, żeby to definitywnie wyjaśnić. Drugi wniosek – tego samego charakteru i też już składany: kto imiennie
i kiedy wyrzucił „Społem” z kasyna, : kto imiennie i kiedy dopuścił do parcelacji tego
14-hektarowego obszaru, który dopiero po wielkich wysiłkach działaczy udało się cofnąć.
Mieszkaniec St. Kobosko: W imieniu PKPS w Podkowie Leśnej bardzo dziękuję panu burmistrzowi za wydrukowanie naszego apelu w biuletynie, apeluję do mieszkańców o wpłacanie, ponieważ nasza sytuacja jest taka, że pomagamy ludziom w zakupie leków. W sobotę jest w naszym punkcie ruch, przychodzą ludzie, cieszymy się, że do PKPS przynoszona jest odzież. W „Rozmaitościach Mazowieckich” jest artykuł p. dr B. Durskiej nt. zebrania komisji w Milanówku. Fragment artykułu p. B. Durskiej – na tle Milanówka przytacza jak to jest w Podkowie: „zdecydowanie wolę posiedzenia Rady Miejskiej w Podkowie Leśnej, gdzie wprawdzie sala nie jest tak komfortowa, jak w Milanówku, ale atmosfera jest kulturalna, przewodniczący jest miły, uprzejmy, a radni przychodzą przygotowani, ze znajomością tematów i mają własne zdanie”.
Burmistrz A. Kościelny: Przyłączam się do apelu o wsparcie PKPS, jest wiele sytuacji, w których mieszkańcy potrzebują pomocy, ale przepisy nas ograniczają. Takie organizacje pozarządowe jak PKPS mogą udzielić wsparcia.
Mieszkanka G. Cholewicka: Chciałam się dowiedzieć, co oznacza znak przy wjeździe do Podkowy Leśnej? Postawiono niedawno znak zakazu wjazdu powyżej 10 ton z dopiskiem ”nie dotyczy zaopatrzenia”. Kto może wjeżdżać takim samochodem, jeśli nie jest to zaopatrzenie – jaki
w ogóle sens ma ten znak, skoro do Komorowa mogą wjeżdżać samochody do 2,5 ton, do Brwinowa do 8 ton, do Nadarzyna – 8 ton, a Podkowa przyjmuje samochody 10-tonowe. Do składu węgla wjeżdżają TIR-y 40-tonowe (mam zdjęcia), które niszczą ul. Słowiczą. Obecny skład węgla przewiduje, że ta działka ma charakter parkowo-ogrodowy. Jest ona w 100% zabudowana płytami betonowymi, szambiarka nie była tam nigdy odkąd mieszkam 14 lat. Nie są dotrzymane żadne normy budowlane ani sanitarne, to koszmar i horror. Facet prowadzi hurtownię węgla, gdzie sprzedaje się ciężarówkami, podczas, gdy w Brwinowie stoją ciężarówki z podzielonymi partiami węgla i mogą przywieźć na telefon. Walczyłam o to od czasów p. Piwońskiej, nie możemy wejść do Europy, mając w sercu Podkowy Leśnej skład węgla – 60 m od rezerwatu Parów Sójek, z graniczącym przez tory Pałacykiem, zwłaszcza, że zabudowa ul. Słowiczej zaczyna wyglądać lepiej. Jest to w zwartej zabudowie mieszkaniowej, a od 3 lat węgiel przywożony jest nie koleją, ale TIR-ami, które nie mogą skręcić z ul. Słowiczej. Pan burmistrz obiecywał nam, że zakazem wjazdu dużego tonażu ograniczy to, a teraz pojawił się ten znak …
Mieszkaniec W. Łęcki: Mam 3 wnioski do p. burmistrza: 1) ogłosił pan trzy przetargi na obsługę geodezyjną wod-kan, wykonywanie czynności konserwatora sieci wodociągowej i kanalizacyjnej, stacji uzdatniania wody oraz na ochronę fizyczną pałacyku. Ile to będzie kosztowało – ile przeznaczył pan na to pieniędzy?
Burmistrz A. Kościelny: Mogę odpowiedzieć na następnej sesji.
Mieszkaniec W. Łęcki: 2) Jakie inwestycje w tym roku pan wykonał? Mówi pan o planie inwestycyjnym na kilka lat, 3) Jakie inwestycje pan planuje na przyszły rok? Pomijam wod-kan, bo to nie jest żadna inwestycja, ale wieloletnie działanie, a ja chcę mówić o krawężnikach, o chodnikach np. przed urzędem. Plan inwestycyjny to jest bajka? Przez inwestycje rozumiem przyzwoite chodniki, żeby pan precyzyjne określił, w którym roku i na której ulicy będzie położony chodnik, tak, żebyśmy mogli to sprawdzić. Albo uporządkowanie drzew – musi pan w to zainwestować. Jest mnóstwo rzeczy, a pan się o to pyta mnie? Chce pan zrobić plan inwestycyjny – pan jest burmistrzem, więc pytam: co pan zrobił w tym roku i co zamierza w przyszłym? Szuka pan pieniędzy, a to, że Podkowa jest wpisana do rejestru zabytków jest dla niej skarbem, bo nie ma tego ani w starostwie, ani w województwie. Niech pan z tego czerpie pieniądze ….. Zaczepiają mnie ludzie i pytają „co wypisują w „Miasteczku” – niech pan zrobi spotkanie z mieszkańcami i to powie ….
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Proszę pana – pornografia rodzi się w umyśle, ja mówię, że to jest o jakiejś Polanie Leśnej, a nie o Podkowie, to co mnie to obchodzi …
Mieszkaniec W. Łęcki Ale ludzie mówią nazwiskami o was. Proszę porozmawiać z obywatelami.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Pani doktor Durska, kiedy pani napisała ten tekst do „Rozmaitości Mazowieckich”?
Mieszkanka B. Durska: W listopadzie.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: W pierwszej połowie, czy w drugiej.? Nie wiem czy mam się cieszyć, czy te słowa należą się poprzednikowi.
Mieszkanka B. Durska: 13-15 listopada …
Radna M. Wolska: Przypomniała mi się sprawa naszego „wodopoju” przy urzędzie – ludzie biorą wodę, ale to należy poprawić – słyszałam skargi, prośby i groźby.
Burmistrz A. Kościelny: Chcę zrobić to z sensem. Znam sprawę i postaram się to zrobić.
Mieszkaniec ul. Jeżej: Czy będzie sylwester w parku w Podkowie?
Burmistrz A. Kościelny Nie będzie, jednym z powodów były ostatnie wydarzenia podczas pasterki – ktoś z Podkowy Leśnej (2 osoby) zostały zaatakowane. Grozi sytuacja eskalacji zagrożenia, a zabezpieczenie ogniska w parku jest nierealne. Jestem umówiony z policją , p. komendant, że będą współpracowali z policja z Grodziska.
Mieszkanka B. Durska: Dziękuje za naprawienie ogrodzenia przy wjeździe do rezerwatu Hryniewieckiego i wydmach w parku.
Mieszkanka T. Piwnik: Czy plan zagospodarowania będzie kontynuowany – miała być sprawdzona zgodność zapisów komunikatu z uchwałą.
Burmistrz A. Kościelny: Jest to analizowane. W tej chwili są dwie osoby w UM zajmujące się obsługą prawną.
Mieszkaniec P. Skalski Proponuję, aby w biuletynie burmistrza ukazała się informacja dotycząca sposobu uzyskania pozwolenia na przeprowadzenie inwestycji. Większość mieszkańców w najbliższym czasie będzie musiała uzyskać pozwolenie na przyłącze, jest to pracochłonne, długie i obciążające finansowo. Chodzi o zrozumiałe przedstawienie tej informacji. W sprawie budżetu – niedługo będzie planowany budżet na ten rok, w kontekście tego, co powiedział pan burmistrz o wydarzeniach z pasterki, myślę, że młodzież tak naprawdę przyszła się tam spotkać, a nie do kościoła ….
Burmistrz A. Kościelny: Zwłaszcza, jak przychodzą z nożami.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: To chuligani, młodzi bandyci ….
Mieszkaniec P. Skalski: Nazwijmy to młodociany bandyta. Planując budżet, wydatki związane z szeroko rozumianą kulturą, wypoczynkiem, sportem – jak najwięcej zapewnić młodzieży. Burmistrz już to czyni, np. skate-park, który w jakiś sposób ma przyciągać młodzież. Pokazuje to skalę problemu: młodzież rzadko się spotyka, nie ma się gdzie spotkać, jest to na tyle dramatyczne, że nie potrafią ze sobą rozmawiać, nie posiadają umiejętności przebywania ze sobą. Upraszam całą radę i komisję, aby planując wydatki wzięła pod uwagę, aby w Podkowie można było przeprowadzić jak największą ilość imprez, aby zapełnić czas poza szkolny – pokazać, że jakieś działania w tym kierunku trzeba podjąć.
Burmistrz A. Kościelny: Chciałbym, w odpowiedzi na pierwsze pytanie, aby w tym roku, jak najszybciej, w ramach przygotowujących nas do wprowadzenie procedur ISO pracownicy przygotowali na każdym stanowisku instrukcje – co i jak się załatwia, w jaki sposób, gdzie należy załatwić itp. To jest plan na ten rok, aby te instrukcje przygotować i aby znalazły się w internecie. W sprawie bezpieczeństwa – mam świadomość, że oferta sportowa dla młodych ludzi jest niewielka ze względu na możliwości. Jedną z ważniejszych rzeczy jest boisko sportowe do siatkówki. Nie dokonamy przełomu z dnia na dzień, natomiast potrzebę taką widzimy. A propos skate-parku: spotykam się z zarzutami ze strony mieszkańców, że to będzie miejsce, które będzie przyciągało chuliganów – są różne podejścia. Nie mam wątpliwości, że jeśli chodzi o zwiększenie oferty sportowej, to dalej będzie sprzyjać bezpieczeństwu.
Radny A. Daszewski: Trzeba sobie zdawać sprawę, że jak ktoś jest chuliganem, to nim będzie. W Podkowie jest dużo miejsc, gdzie można grać w piłkę, specjalnych rewolucji nie trzeba, skate-park jest tego dowodem. Są miejsca na boiska do piłki nożnej, siatkowej, w okolicach jest cała masa nie zagospodarowanych łączek, nikt nikomu nic nie zrobi, jeżeli będzie chciał grać.
Mieszkaniec W. Kubicki: Brak jest tych obiektów, które mogłyby ściągnąć młodzież. My zapomnieliśmy o tym, że mamy klub jeździecki, który formalnie należy do TKKF, ale tak naprawdę, jest to prywatny biznes, pod nazwą społecznej organizacji. Myśmy oddali chyba za darmo olbrzymi, wspaniały teren i w ogóle się tym nie zajmujemy. Dlaczego nie ma kontroli ze strony miasta – co dzieje się na naszym terenie, na obszarze administracyjnym miasta. To świetne miejsce do wyżycia się – jazda konna. Za darmo można jeździć na Służewcu, a my nic tu nie możemy zrobić. Mój wniosek: skontrolować działalność klubu jeździeckiego i dokładnie wyjaśnić na sesji – co tam się dzieje, jak wygląda strona finansowa i prawna.
Burmistrz A. Kościelny: Nie jest prawdą, że się nie zajmujemy. Jesteśmy w trakcie wyjaśniania spraw formalno-prawnych.
Mieszkaniec W. Kubicki Następna sprawa – o dzikiej gospodarce, o której na kościelnej konferencji była 8 lat temu – jeden z kardynałów użył określenia „kapitalizm z wilczą mordą”. Jeżeli ktoś interesuje się społeczną nauką kościoła, to je zna. Uważajmy na to, co się w naszym otoczeniu dzieje i nie uważajmy, że wolność to jest kompletna anarchia, każdy robi co chce, bo w tej atmosferze wbicie noża między żebra – to też jest wolność. Mała spraw, ale o tym też trzeba mówić: jeżeli inwalida ma interes do urzędu, to może zaparkować sobie wózek inwalidzki bardzo daleko, bo blisko są namalowane koperty, gdzie urzędnicy stawiają samochody. To jest chore, obserwowałem np. w Ameryce – najbliżej wejścia do urzędu – są miejsca dla interesantów, a zupełnie przy samym wejściu są miejsca dla niepełnosprawnych. Mówiłem o tym i nic, nic się nie zmienia.
Burmistrz A. Kościelny: Nie zgodzę się z tym, z reguły to miejsce jest wolne, a jeżeli jest zajęte, to przez interesantów.
Mieszkaniec W. Kubicki Ale nie ma tam znaku, że są to miejsca zarezerwowane dla niepełnosprawnych (znak drogowy). Wtedy można zwrócić się do policji, żeby sprawdziła kto tam stoi, jeśli nielegalnie – to, żeby go ukarała. Nie można godzić się z anarchią, bo skutki są fatalne. Z panem Zabłockim wielokrotnie o tym rozmawiałem, nie doczekał wydzielenia miejsca dla wózka inwalidzkiego koło urzędu, mordując się straszliwie wjeżdżał na parking i z wielkim trudem szedł do urzędu.
Mieszkaniec J. Malicki Oba telefony automaty na mieście są nieczynne. Wiem, że to w gestii telekomunikacji, ale informuję o tym.
Mieszkaniec P. Zych: Chciałem podziękować za ingerencję w sprawie garbu na ul. Bukowej – został zlikwidowany i podziękować za ciągłą interwencję w sprawie kałuży przy szkole na ul. Modrzewiowej.

V. Zamknięcie sesji
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Pragnę złożyć wszystkim mieszkańcom, paniom i panom radnym, panu burmistrzowi życzenia szczęśliwego nowego 2004 roku, aby każdy jego dzień był lepszy od poprzedniego, a gorszy od następnego.
Burmistrz A. Kościelny: Dołączam życzenia w imieniu swoim i pracowników urzędu – wszystkiego najlepszego.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli: Zamykam XVII sesję Rady Miasta o godz. 20.00

Przewodniczył:
Wiceprzewodniczący Rady Miasta Marek Michaeli

Protokółowała: M. Niewiadomska

XVIII sesja z dnia 20 lutego 2004 r.

XVIII sesja z dnia 20 lutego 2004 r.

Protokół XVIII sesji Rady Miasta Podkowy Leśnej
z dnia 20 lutego 2004 r. (godz. 18.00 – 0.30),
która odbyła się w sali widowiskowej Miejskiego Ośrodka Kultury w Podkowie Leśnej przy ul. Świerkowa 1

I. Otwarcie sesji i przyjęcie porządku obrad
Wiceprzewodniczący RM M. Michaeli: Powitał zaproszonych gości z Dyrekcji Lasów Państwowych, mieszkańców i radnych. Na liście obecności podpisali się: M. Czaykowski, A. Daszewski, E. Domaradzka, J. Grużewski, G. Jaryczewski, A. Leszczyński, M. Michaeli, M. Pabis-Janus, W. Skowron, A. Stencka., M. Wolska (11/15 radnych lista – zał. nr 1)
Radny G. Jaryczewski przedstawił wniosek o zmianę porządku obrad poprzez wykreślenie punktu dotyczącego podjęcia uchwały w/s wyboru przewodniczącego rady (VI.6)
Głosowanie w/s wniosku radnego G. Jaryczewskiego:
Za – 7 głosów, przeciw – 4 głosy, wstrzymało się – 1 głos.
Wniosek został przyjęty.
Radny A. Leszczyński złożył wniosek o zdjęcie z i tak obszernego porządku obrad sprawozdania burmistrz z działalności w 2003 r. oraz dyskusji na temat WPI – związanej ze zmianą uchwały w tej sprawie.
Wiceprzewodn. RM M. Michaeli stwierdził, że zmiana uchwały nie wywoła dyskusji, ponieważ chodzi w niej tylko o zmianę terminu wykonania WPI z 6 miesięcy na 9 miesięcy.
Burmistrz A. Kościelny poparł wniosek p. Leszczyńskiego w kwestii zdjęcia z porządku sprawozdania za 2003 rok.
Głosowanie w/s wniosku radnego A. Leszczyńskiego – wykreślenie pkt V:
Za -11 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 0 głosów.
Wniosek został przyjęty jednogłośnie.
Głosowanie w/s porządku obrad:
I. Otwarcie sesji i przyjęcie porządku obrad.
II. Przyjęcie protokółów:
1. XV sesji z dnia 8 grudnia 2003 r.
2. XVI sesji z dnia 18 grudnia 2003 r.
3. XVII sesji z dnia 30 grudnia 2003 r.
III. Informacja przedstawiciela Podkowy Leśnej o działalności Unii Miasteczek Polskich.
IV. Informacja na temat gospodarki leśnej prowadzonej przez Nadleśnictwo Chojnów
w Leśnictwie Podkowa Leśna.
V. Podjęcie uchwał w sprawach:
1. uchwalenia statutu Miasta Podkowy Leśnej,
2. zmiany uchwały Nr 57/XV/2003 Rady Miasta Podkowy Leśnej z dnia 8.12.2003 r. dotyczącej określenia wysokości opłaty administracyjnej na 2004 rok,
3. wyrażenia woli przystąpienia Miasta Podkowy Leśnej do Stowarzyszenia Gmin Zachodniego Mazowsza,
4. porozumienia dotyczącego udziału samorządów w prywatyzacji PKP Warszawska Kolej Dojazdowa Sp. z o.o.
5. zmiany uchwały nr 36/X/2003 z dnia 1 lipca 2003 r. dotyczącej założeń, zasad
i trybu opracowania Wieloletniej Strategii Rozwoju Miasta Podkowa Leśna,
VI. Interpelacje i zapytania radnych.
VII. Wolne wnioski.
VIII. Zamknięcie sesji.
Za -11 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 0 głosów.
Program został przyjęty jednogłośnie.
Radny A. Daszewski zapytał, czy nieobecni radni usprawiedliwiali się u wiceprzewodniczącego i uzyskał negatywną odpowiedź (nieobecni o godz. 18.30: M. Kicka, A. Kościelna, W. Sobociński, A. Szymański)
Głos zabrał p. Rakowiecki przewodniczący sąsiedniej gminy Brwinów stwierdzając, że wniosek p. Jaryczewskiego powinien uzyskać bezwzględną większość głosów – tak jak porządek obrad, ponieważ dotyczył tego tematu.
Radca prawny M. Łobzowska stwierdziła, że wszelkie wnioski formalne przyjmowane są zwykłą większością głosów.

II. Przyjęcie protokółów:
1. XV sesji z dnia 8 grudnia 2003 r.
Radny A. Leszczyński zgłosił poprawkę zapisu swojej wypowiedzi na str. 16 z „handlarzy” na „handlowców”. Poprawkę uwzględniono.
Za -10 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 1 głos.
Protokół został przyjęty większością głosów.

2. XVI sesji z dnia 18 grudnia 2003 r.
Za -10 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 1 głos.
Protokół został przyjęty większością głosów.

3. XVII sesji z dnia 30 grudnia 2003 r.
Za -9 głosów, przeciw – 0 głosów, wstrzymało się – 2 głosy.
Protokół został przyjęty większością głosów.

III. Informacja przedstawiciela Podkowy Leśnej o działalności Unii Miasteczek Polskich.
O. Koszutski UMP jest ogólnopolską organizacją samorządową małych miast polskich, choć jej członkami są także miasta wielotysięczne jak np. Puławy liczące ponad 60 tys. mieszkańców. Pierwotnie siedzibą UMP był Milanówek, obecnie Warszawa. Jest to mała organizacja 40-50 gmin, jest jedną z 5 ogólnopolskich organizacji samorządowych i jej głos tak samo liczy się na arenie samorządowej, jak głos Związku Polskich Gmin Wiejskich czy Związku Miast Polskich. Najważniejszym forum, na którym istnieje UMP jest komisja wspólna rządu i samorządu – miejsce spotkań władz rządowych i samorządowych, ponieważ istnieje ustawowy obowiązek, aby wszystkie ustawy dotyczące samorządu zostało przedstawione komisji wspólnej. Obecnie prezesem UMP jest p. St. Bodys burmistrz Rejowca, wiceprzewodniczącymi są: burmistrz Wołowa i przedstawiciel Podkowy Leśnej – O. Koszutski., skarbnikiem jest delegat Nadarzyna p. Walczak, a sekretarzem burmistrz Krasnegostawu p. Jakubiec. Mimo nielicznej grupy członków – UMP jest reprezentatywna, bo obejmuje teren całej Polski. Zarząd UMP spotyka na posiedzeniach zarządu i omawia sprawy, które mają trafić na obrady komisji wspólnej i wymagają stanowiska samorządowców. Komisja wspólna składa się z podkomisji i zespołów, przedstawiciel P.L. był do połowy zeszłego roku w Komisji Oświaty, Kultury i Sportu., obecnie nadal w niej pracuje, ale w innym charakterze. Dla Podkowy Leśnej uczestniczenie w pracach UMP ma wymierne korzyści: Podkowa Leśna jest reprezentowana na wysokim szczeblu, co jest promocją dla miasta, ponieważ delegat Podkowy Leśnej jest reprezentowany na szerokim forum samorządowym. Ponadto – dzięki uczestniczeniu jest dostęp do bieżącej informacji – do ustawodawstwa dotyczącego samorządu (projekty uchwał i kierunki prac; ostatnio – materiał dotyczący dostępu do środków z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska). Poza tym – jest możliwość bezpośredniego reagowania „na górze” w sytuacjach niekorzystnych dla samorządów. Nowymi formami działalności UMP jest Fundacja UMP – w jej tworzenie zaangażowała się Izba Gospodarcza z Nadarzyna – celem jest działanie na rzecz małej wytwórczości poprzez wystawy i targi. Drugą jest inicjatywa „Posprzątajmy dom nasz – Polskę przed wejściem do UE” – UMP jest zaangażowana w tę inicjatywę obywatelską – chodzi o poprawę środowiska naturalnego i podniesienie tej inicjatywy do ogólnopolskiej rangi. Pan O. Koszutski zapowiedział swoją stopniową rezygnacje i wycofywanie się z pracy, ponieważ statut UMP mówi, że delegatem jest burmistrz, o ile rada nie wskaże innego. Dodał, że posiedzenia zarządów UMP są otwarte dla zaproszonych gości i ekspertów i p. burmistrz uczestniczył już w posiedzeniu. Zachęcał, by radni zgłaszali się do niego z problemami, które można przedstawić na forum ogólnopolskim, a także kontynuowali pracę w UMP, chociaż wymiernych korzyści tej współpracy nie ma, ale za to głos Podkowy może być i jest słyszany.
Burmistrz A. Kościelny powiadomił, że został wydelegowany z ramienia UMP do Rady Pożytku Publicznego (RPP), co ma znaczenie ze względu na prężność organizacji społecznych w Podkowie Leśnej. W RPP jest 5 ministrów i 5 przedstawicieli organizacji samorządowych: Związku Miast Polskich, UMP, Związku Gmin Wiejskich, Związku Powiatów i Związku Metropolii Polskiej. Dodał, w oparciu o publikacje prasowe, że nie w pełni są wykorzystywane możliwości wynikające z przynależności do tych organizacji. Upatruje w tym możliwość aktywniejszej działalności Podkowy Leśnej i uzyskiwania informacji ze źródła, jakim jest komisja wspólna. Dodał a propos materiałów dostarczonych przez p. O. Koszutskiego, że jest w trakcie rozmów o bardzo korzystnym kredycie z NFOŚ.
(Na salę przybyła radna M. Kicka godz. 18.45- 12/15 radnych)
Radny A. Leszczyński przypomniał, że z ramienia Ministerstwa Edukacji Narodowej brał udział
w pracach komisji wspólnej w temetyce budżetowej i potwierdził wagę spraw, które dzieją się na forum rządu i samorządów. Dodał, że uczestnictwo daje szansę na wywieranie wpływu na procesy legislacyjne dotyczące budżetu państwa (bardzo trudna do rozstrzygnięcia była kwestia pogodzenia interesów dużych miast i małych miast). Nasze miasto ma określony interes, który nie zawsze da się przełożyć na konkretny przepis, który z natury rzeczy ma charakter uniwersalny. Zapytał, czy radni mogą być informowani o pracach UMP, aby móc włączyć się w jej tok?
O. Koszutski odpowiedział, że należy zgłosić konkretne zapotrzebowanie, aby je realizować – czyli skonkretyzować swoje oczekiwania.
Radny A. Leszczyński odpowiedział, że chodziło mu o informacje o pracach UMP z pewnym wyprzedzeniem, a by rada miasta miała orientację jakie tematy będą poruszane na posiedzeniach komisji wspólnej.
Radna E. Domaradzka poprosiła o sporządzenie krótkiego wyciągu ze spraw, którymi UMP zajmowała się, które sprawy miały znaczące znaczenie, co ułatwi radnym postulowanie o konkretne tematy do przedłożenia na forum UMP.
Burmistrz A. Kościelny poprosił o szersze opracowanie ze spraw bieżących; zaobserwował będąc na zjeździe ZMP, że problematyka tam poruszana pomija problemy małych miast – stąd ma znaczenie nasze uczestniczenie w UMP.
Mieszkaniec A. Tyszka zapytał: 1) czy oprócz Podkowy Leśnej w strukturach UMP jest inne miasto-ogród? 2) czy P.L. mogłaby wnioskować o nadaniu P.L. statusu formalnego miasta-ogrodu?
O. Koszutski odpowiedział ad 1) przecząco, ale miasteczka o podobnym charakterze wymieniają pomiędzy sobą doświadczenia; ad 2) sprawa ta była poruszana, NFOŚ zrobił sondaż w tej sprawie, ale nie zyskał zainteresowania samorządów, ale jeśli taka inicjatywa ruszy ze strony Podkowy Leśnej, może zostać poparta przez UMP.
Mieszkaniec W. Łęcki stwierdził, że P.L. nie pasuje do struktur UMP ze względu na swój charakter i nadzór konserwatora zabytków i przyrody.
IV. Informacja na temat gospodarki leśnej prowadzonej przez Nadleśnictwo Chojnów
w Leśnictwie Podkowa Leśna
Dyrektor DLP p. Grymkiewicz , który przybył w zastępstwie dyrektora Dyr. Lasów Państwowych (DLP) P. Lutyka. Stwierdził, że niepokojące są dla DLP wystąpienia LOP i podkowiańskich radnych, które nie mają uzasadnienia w rzeczywistości. Ze strony radnych padł zarzut, że „Nadleśniczy niszczy lasy prowadzoną gospodarką leśną”. Stwierdzenia takie nie skłaniają do dialogu, a autorzy wystąpień „przemawiają w imieniu przyrody”. Kiedy w latach 90-tych wizytował te tereny, oprócz różnych nieprawidłowości, jak wycinanie drzew bez decyzji, stwierdził, że na większości tych terenów są ogrody, chociaż w planie zapisane są jako tereny leśne (LS). Była nawet inicjatywa ks. Kantorskiego przejęcia części lasu na budownictwo mieszkaniowe, lecz DLP nie wyraziła zgody. Z tego okresu datuje się także przystąpienie do aktywnego sposobu zagospodarowania lasów, ponieważ zagrażało pozbawienie Podkowy Leśnej sosny. Stwierdził, że przyczyną tego stanu rzeczy jest to, że w rezerwacie nie można usuwać drzew dostatecznie szybko i stare, stuletnie sosny stały się obiektem ataku owadów, głównie przypłaszczka i innych. Ten owad jeśli jeszcze nie zabił starych sosen w P.L., to je zabije. Na 50 ha , gdzie występuje sosna bez cięcia nie wytępi się tych zagrażających owadów. Pozornie drzewo jest zdrowe, gdzieniegdzie są ubytki kory, a w środku jest już martwe. Tam gdzie były pousuwane chore drzewa, pojawiają się następne chore. Jest to bardzo niepokojące. Założeniem działania leśnictwa wynikającym z planu zagospodarowania lasu była ochrona przed postępowaniem tego procesu; zawiera on dokładne harmonogramy działania – co do obszarów, w sprawie których były wystąpienia – należy utworzyć tam w okresie ok. 50 lat drzewostany dębowe, z marginalnym udziałem sosny (takie działania zostały rozpoczęte). Zadał pytanie: czy Państwo chcą mieć w okolicy P.L. sosnę i modrzew? Jeśli nie – to zmodyfikowany zostanie sposób działania DLP. Gatunki te wymagają przestrzeni, a jeśli nie da się im odpowiedniej przestrzeni – to sosna zginie. Dodał, że na posesje ogrodowe leśnictwo może zaoferować bardzo dobry materiał do hodowli sosny ( po 0,25 zł), jeżeli zapewni się jej dobre warunki i światło. Stwierdził, że aby powstała uprawa sosnowa musi mieć odpowiednią powierzchnię. Można zagospodarować te drzewostany w inny sposób, że podejmiemy walkę z przypłaszczkiem – poprzez wycinanie chorych drzew i niszczenie ich kory. Połacie lasu, na których rośnie sosna i świerk są lasami zaplanowanymi przez człowieka, bo kiedyś uważano, że są to najbardziej produkcyjne gatunki. Stąd mamy taki charakter lasu, a brakuje komponentu drzew liściastych. Natomiast lipa pojawiła się w wyniku naturalnych procesów ochronnych lasu. Zaproponował utworzenie 50-hektarowego obszaru planowanego wyłączonego z gospodarki selekcyjnej, ale to spowoduje, że odstąpimy od powierzchni, na której będzie występować sosna. Stwierdził, że będzie to konsekwencją pewnego wyboru – albo będą wprowadzane gatunki właściwe dla środowiska, albo zrezygnujemy z niektórych i w końcu musimy usunąć drzewostan, żeby wprowadzić modrzew i sosnę. Wszystko, co robimy, robimy dla ludzi i chcielibyśmy robić to jak najlepiej. Zaproponował zadawanie pytań.
Radna E. Domaradzka przyznała, że wraz z radnym G. Jaryczewskim wystosowała list, który spowodował wizytę leśników w Podkowie Leśnej – to dobrze rokuje dla przyszłości współpracy. Stwierdziła, że wiele nieporozumień spowodowanych brakiem przepływu informacji nt. działań leśnictwa zostało wyjaśnionych w trakcie drugiej rozmowy z nadleśniczym. Min. wyjaśniła się sprawa braku współpracy władz miasta przy opracowywaniu w 1997 r. planu urządzania lasu. Zadeklarowała chęć współpracy obecnej rady dla dobra miasta i korzyści dla lasu. Poprosiła o wyjaśnienie zwrotu: „drzewostan dębowy z finalnym udziałem sosny”?
Dyrektor DLP p. Grymkiewicz „To dzrzewostan, który tworzony jest kilkanaście lat, w którym dęby są wprowadzone na tzw. gniazdach tj. na powierzchni 0,3-0,2 ha, a potem 1/3 powierzchni takiego drzewostanu wycina się całość i wprowadza się na końcu sosnę, dlatego, żeby dać wyprzedzenie temu gatunkowi, ponieważ w warunkach lasowych sosna przerasta dalej i tworzyłoby to gorsze warunki dla tego gatunku, który chcemy, żeby był i jest naturalnym składnikiem np. na 20 ha – to na 1/3 tej powierzchni do połowy powierzchni będą kępy 0,2-0,3 , a na połowie będą inne gatunki: sosna , modrzew, czy liściaste.”
Dodał, że działalność leśnictwa zgodna z planem urządzania lasu jest początkiem działalności na tych 50 ha, gdzie jest drzewostan sosnowy (4 oddziały) w jednym wieku. Celem zabiegów jest zróżnicowanie wiekowe i gatunkowe w ciągu kilkudziesięciu lat.
Radna E. Domaradzka konkludowała, że jest szansa na negocjowanie konkretnych rzeczy – wspólne zastanawianie się i negocjowanie propozycji rady w/s realizacji planu urządzenia lasu.
Dyrektor DLP p. Grymkiewicz odpowiedział, że tylko wtedy, gdy da to się przełożyć na to, co można zrobić. Dodał, że zapytał radnych czy chcą mieć sosnę w P.L.? Jeśli tak – to nie będzie żadnych negocjacji, dlatego, że nadleśniczy musi wyrąbywać te 0,2-0,3 ha lasu. Będzie oczekiwał odpowiedzi od mieszkańców na ten temat. Stwierdził, że otrzymał zaproszenie do spotkania dotyczącego lasów należących do P.L.
Burmistrz A. Kościelny stwierdził, że radę i mieszkańców interesują lasy, które leżą w granicach administracyjnych P.L. Dodał, że przedstawiona wizja lasu bez sosny jest przerażająca, trudna do przyjęcia. Zwrócił się o wyjaśnienie pewnych kwestii: sprawa pozyskiwania drewna , jako materiału – a podkowianie patrzą na lasy, jako dobro tego miasta. Myśląc o gospodarce leśnej myślimy o takiej, która zabezpieczyłaby przed sytuacją, że np. wyginie sosna. Wyraził deklaracje udziału P.L. w przygotowaniach kolejnych planów urządzania lasu. Zapytał, czy wycinki, które już były miały na celu ochronę lasu, czy również konieczność pozyskiwania materiału? Czy istnieją inne metody walki dla ratowania sosen?
Radna M. Wolska stwierdziła, że niedawno legło 20 sosen 200-letnich w rezerwacie Hryniewieckiego, a UM nic o tym nie wiedział. Zaproponowała wstrzymanie cięć wykonywanych przez Nadleśnictwo do czasu znalezienia alternatywy (kwartał 353a- 3 ha do wycięcia). Dodała, że są to ostatnie, piękne modrzewie, które są w Lesie Młochowskim.
Dyrektor DLP p. Grymkiewicz stwierdził: „niewiedza, którą Państwo reprezentują nie pozwala zareagować na to. Nie ma żadnej trudności w stwierdzeniu, czy występowała w tych sosnach opieńka. (…) Wystarczyło pogrzebać w korzeniach i zwrócić się do ekspertów z Sękocina.”
Radna M. Wolska : „W kwartale 353 nie występują sosny.”
Nadleśniczy M. Domagała odpowiedział, że jest grupa modrzewia, rosnąca przy Al. Lipowej która nie jest przewidziana do jakichkolwiek działań Nadleśnictwa. Na pozostałej powierzchni tego oddziału (11 ha) przeważającym gatunkiem jest sosna, w dolnym piętrze – lipa. W lutym była wycinana zaatakowana przez przypłaszczka sosna – 600 m3 sosny, która od września zeszłego roku zginęła. Dodał, że aby następne pokolenia mogły również cieszyć się lasem, to należy go odmładzać. „Leśniczy gospodarując na terenie lasów w P.L. kieruje się ustawą o lasach; ma wyznaczone gatunki drzew, które powinny rosnąć na konkretnym rodzaju gleby – ma być drzewostan mieszany z udziałem co najmniej 50% dębu i innych liściastych i do 40% sosny i innych iglastych. To jest w poparte doświadczeniami i jest zapisane w ustawie o lasach. W Rezerwacie Hryniewieckiego – w grudniu leśniczy przeprowadził inwentaryzację – jest 180 suchych drzew na pow. 24 ha, z tego – zdecydowana większość starych sosen. Zdecydowałem, że ani jednego drzewa nie wytniemy bez powiadomienia radnych. Drzewa te są zagrożeniem dla ludzi korzystających ze ścieżek rowerowych, pieszych oraz z działek zabudowanych sąsiadujących z rezerwatem. Zastanawiałem się z konserwatorem przyrody – co z tym dalej robić”. Zaproponował, żeby radni sami obejrzeli te sosny, które są zaatakowane opieńką. Wiek graniczny dla sosen to 120 lat – w P.L. będzie coraz więcej takich starych drzew.
Mieszkanka B. Durska LOP podziękowała za umożliwienie spotkania oraz za wyjaśnienia. Odczytała pytania LOP: 1) czy gdyby nie było konieczności samofinansowania lasu, czy polityka wyrębu byłaby taka jak obecnie? 2) jaki jest procent lasów naturalnych w „Uroczysku Podkowa Leśna”? 3) Jaki procent w tym lesie stanowi starodrzew? 4) Jaka jest struktura wiekowa lasu i jaką docelowo Nadleśnictwo chce osiągnąć? 5) Kiedy będą prowadzone następne cięcia? (poprosiła o kopię planu cięć lasu) 6) Dlaczego las nie ma szansy na samo odnawianie się? Uwagi: 1) ochrona starych lasów ma znaczenie nie tylko w skali krajowej, ale europejskiej i światowej (na zachodzie są uprawy leśne – nie ma lasów naturalnych), warto je utrzymywać mimo niedogodności z tym związanych. 2) stary las jest nie tylko fabryką drewna, ale także fabryką tlenu, lepiej spełnia tę funkcję stary las, niż młody – może polityka Nadleśnictwa jest krótkowzroczna, bo Las Młochowski spełnia funkcję turystyczną, jeśli się to ograniczy, czy zmieni, nie będzie to korzystne dla P.L. Dodała, że planowana jest ścieżka dydaktyczna, przebiegająca w okolicy kwartału przeznaczonego do wycięcia – czy nie można by opóźnić tych wycięć planowanych do 2008 r. ze względu na atrakcyjność i duże zainteresowanie turystów tymi fragmentami lasu? Dodała, że taka gospodarka może doprowadzić do przebudowy skupisk ptasich.
Dyrektor DLP p. Grymkiewicz zaapelował o rzeczową dyskusję w formie zadawania konkretnych pytań, zamiast przedstawiania poglądów w formie referatów. „Większość pytań, które pani zadała wynika z nieznajomości problematyki leśnej, co jest problemem, bo wyjaśnienia, których udzielamy nie są przyjmowane, jak np. czy podstawowym celem gospodarki leśnej jest uzyskiwanie przychodów z drewna? Nie. Podstawowym celem zgodnie z ustawą i rozporządzeniami jest ochrona lasu. Pani wizja funkcjonowania przyrody nie akceptuje tej formy ochrony; nie koresponduje z rzeczywistością i wiedzą leśną”. Dodał, że Polska ma najnowocześniejsze leśnictwo w Europie, pieczołowicie dbające o lasy. Stosowana jest w nim zasada „rozproszonego ryzyka” w walce z różnymi gatunkami szkodników. Wracając do kwestii wycinek w rezerwatach stwierdził, że sytuacja zagraża bezpieczeństwu ludzi i możliwe jest wprowadzenie zakazu wstępu na zagrożone obszary. Dodał, że albo poleci leśniczemu likwidację wszystkich pochylonych drzew w rejonie trzech oddziałów, albo wprowadzi zakaz wstępu do lasu, ponieważ odwiedzają ten rejon wycieczki, a odpowiedzialność za ewentualne wypadki nie może spaść na leśniczego. Z zadowoleniem przyjął inicjatywę tworzenia ścieżek ekologicznych, ale pod warunkiem, że zostaną wytyczone za zgodą leśniczego. Zaoferował, że Nadleśnictwo zunifikuje działania w trzech oddziałach, ale konsekwencją będzie wyginięcie sosny w P.L. i okolicy. Zaproponował, by kwestię tę przedyskutować z mieszkańcami nt. alternatywnych działań: pozostawiamy stare sosny w lesie = wyginięcie sosny na obszarze P.L. i okolic, albo wycinamy las i wtedy mamy sosnę uratowaną. Dodał, że jest to poparte doświadczeniem, że sosna powyżej 30-40 roku życia musi mieć pełne oświetlenie, inaczej ginie. Ad pyt. czy są lasy naturalne w P.L. – nie ma ich, były zasadzone przez człowieka przed ponad 100 laty – w warunkach naturalnych nie zdarza się, żeby rósł lity drzewostan sosnowy. „Aby powstawał las w warunkach naturalnych, musi być 1/3 powierzchni wolnej. Gospodarowanie dla dobra i lasu i mieszkańców wymaga pewnych zabiegów. Nieporozumienie wywołuje sprawa kształtowania tego lasu. Powinniśmy wprowadzać możliwie dużo gatunków, a drugą zasadą jest utrzymywanie w dużych kompleksach leśnych wszystkich stadiów rozwojowych. W planie urządzenia lasu jest to wycinanie tak, żeby stanowiło to pożytek dla człowieka, ale na tyle, na ile ten las przyrasta”. Opierając się na danych statystycznych należy stwierdzić, że przybywa w Polsce i w Nadleśnictwie terenów leśnych, podwyższany jest wiek, ciągle rośnie przyrost lasu. Ad pyt. 2 i 3 w sprawie informacji nt. udziału starodrzewu w powierzchni lasu – odesłał do opracowań statystycznych.
H. Gradkowska prezes TPMOPL wyraziła zaniepokojenie stwierdzeniem przedstawicieli Lasów Państwowych, że to mieszkańcy mają zdecydować jakie gatunki drzew mają pozostać na terenie P.L. Stwierdziła, że to leśnicy powinni zdecydować jakie gatunki drzew byłyby najbardziej korzystne dla P.L. ze względu na glebę i klimat. TPMOPL zależało na wizerunku lasu – organizowało coroczne akcje sprzątania lasu i wytyczyło ścieżki rowerowe w lesie, ponieważ mieszkańcy traktują las jako park – chodzą tam na spacery, jeżdżą rowerami. Zależy wiec Towarzystwu na utrzymaniu lasu w okolicach P.L. w dobrej kondycji i zasugerowała, by zintensyfikować prace pielęgnacyjne, które zlikwidowałoby zagrożenie dla turystów, a zminimalizować cięcia gospodarcze, przesunąć je na sektory mniej odwiedzane przez ludzi.
Mieszkaniec P. Zych zaproponował, by utrzymać las sosnowy, gdyż P.L. słynęła z dobrego klimatu dla osób chorujących na serce. Przekazał swoje obserwacje z okolic P.L. jak odnawia się las oraz to, że drzewa liściaste są mniej podatne na choroby i nie zagrażają tak bezpieczeństwu, jak usychające sosny, nie mniej jednak gleba jest właściwa i młode sosny także szybko przyrastają. Zasygnalizował, że dużo suchych sosen znajduje się na działkach prywatnych przy ul. Parkowej, gdzie nikt nie może skutecznie zdziałać by ograniczyć niebezpieczeństwo – czy burmistrz może zmobilizować służby miejskie, by wycięły drzewo, a kosztami obciążyć właściciela.
Radna M. Wolska stwierdziła, że ok. 3 ha zostało wycięte w kwartale 356 a, a planowane są cięcia w kwartale 353. Zapytała czy zadaniem leśników czy nie jest to zbyt krótki okres do takiego masowego wycięcia na niewielkim obszarze (dodała, że tylko dzięki interwencji mieszkańców nie wycięto drzewa w kwartale 353).
Nadleśniczy M. Domagała stwierdził, że las Leśnictwa P.L. jest lasem ochronnym (wyraziła na to zgodę RM P.L.) – przyjęte są specyficzne metody postępowania: 1) zakaz zrębów zupełnych, za wyjątkiem drzewostanu negatywnego (nie nadającego się do rośnięcia), a podstawowym jest dostosowanie drzewostanu do panujących warunków siedliskowych (na glebie pszenno-buraczanej P.L. powinien rosnąć dąb z udziałem sosny i modrzewia); 2) jest to las mający statut gospodarstwa specjalnego czyli wszystkie prace, są podyktowane potrzebami hodowlanymi drzewostanu. Nie jest zadaniem leśniczego Leśnictwa P.L. pozyskanie drewna, jego zadaniem jest pielęgnowanie drzewostanu, w tym również używanie pilarki w celu usunięcia drzew rosnących w przegęszczeniu. Sosna sadzona jest w ilości 12 tysięcy na hektarze, a w wieku 100 lat zostaje maksymalnie 300 drzew, ponieważ sosna wymaga w pewnych okresach przerzedzenia. Pozyskane drewno służy celom gospodarczym. Przez ostatnie 20 lat nie ubył z kompleksu leśnego P.L. ani jeden hektar lasu – to co jest wycinane w ciągu 2 lat jest obowiązkowo dosadzane. Nie zdarzyło się, by ta ustawowa zasada nie była przestrzegana. Zacytował, że niektórzy zarzucają, iż „nadleśniczy Domagała doprowadza do dewastacji i katastrofy lasu”. Stwierdził, że pozyskanie drewna jest ostatnią rzeczą, jaka się odbywa – zadaniem nadleśniczego jest utrzymanie lasu w dobrej kondycji, kierując się ustawą o ochronie przyrody i generalnymi zasadami, jak postępować w lasach ochronnych. Z punktu prawnego na terenie leśnictwa P.L. istnieją 2 rezerwaty – Hryniewieckiego i Tyrakowskiego – celem założenia rezerwatu jest zachowanie starodrzewu dębowo-sosnowego, noszący cechy drzewostanu naturalnego. Do obowiązków nadleśniczego należy utrzymanie starodrzewu, ale w obecnej sytuacji nie ma takiej możliwości, ponieważ z tytułu wieku sosny i dęby biologicznie giną. Dodał, że z punktu widzenie prawa nie ma sformułowania „otulina rezerwatu” – nie można uzurpować prawa do traktowania reszty lasu jako otuliny rezerwatu. Jeżeli w lesie powinny istnieć wszystkie pokolenia drzew